Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017
Gregorovius

Książki - dobre, złe i średnie. Co czytać?

Rekomendowane odpowiedzi

"Kiedy Bóg zasypia" jednak nie jest fajne :/

Czemu?

 

Jeśli o mnie chodzi to ostatnio oszalałem na punkcie "Pieśni Lodu i Ognia", genialnego cyklu fantasy G.R.R. Martina :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie jest fajne, bo autor kompletnie nie umie konstruować akcji dłuższej niż rozdział. Książka jest zlepkiem scen bardzo słabo sklejonych.

 

A "Pieśń" reklamowałem już dawno temu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Świat według Clarksona 2"

Kudłaty Angol kontynuuje swoją rozprawę z Blairem, ekologami, lisami, Amerykanami, rekinami i licznymi absurdami dnia codziennego. Jeremy jest nieprawdopodobnym egocentrykiem i samolubem, ale ma do siebie dystans. Gdyby nie to, wyszedłby na kompletnego marudę zapatrzonego na siebie. A tak, to choć narzeka i wielokrotnie zdecydowanie przesadza, to potrafi to zrobić z humorem i czasami ma rację. Osobom lubiącym Clarksona i jego kąśliwy styl książkę polecam. Zdecydowanie nie polecam ekologom, bo dostaną szału po 5 stronach :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja jestem po lekturze Sosnowskiego: "Apokryf Agłai". Świetna rzecz; połączenie biblijnej przypowieści o duszy, baśni, historii miłosnej i s-f z powieścią sensacyjną. Czyta się szybko, myśli długo. Polecam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Nastanie nocy" (Asimov Isaac & Silverberg Robert)

Powieść jest rozwinięciem jednej z lepszych nowel s-f. Noweli, niestety, nie czytałem. Książka nie powala, przyznam szczerze. Na poczatku razi nieco naiwnością i swoistą płytkością. Potem rozkręca się jak należy. Czyta się ją całkiem przyjemnie. Zakończenie nie wydaje mi się szczególnie zaskakujące, czy odkrywcze. Mogę sobie jednak wyobrazić, że w roku 1965 odbiór noweli mógł być inny. Wydaje mi się że pomysł "rozszerzenia" noweli nie do końca wypalił (zaznaczam, że noweli nie czytałem). Nie znaczy to, że książka jest słaba. Poza wymienionymi wadami to kawał dobrego s-f, ale po Asimovie spodziewałem się nieco więcej.

 

Neuromancer - William Gibson

Co tu dużo pisać - klasyk, powieść przełomowa dla całej popkultury. Mroczna, klimatyczna, wciągająca. Przenosi do innego świata, który jest brutalny, szalony i przerażający, szczególnie gdy uświadomimy sobie jak podobny do naszego. Książka była dla mnie inspiracją do pracy magisterskiej, gdyż piszę o sieci nowej generacji :]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Piknik na skraju drogi" (Arkadij & Borys Strugaccy)

 

Nowość to nie jest (1972) a wśród osób czytając literaturę s-f czy fantasy jest na pewno znana. Ja jednak do tego gatunku podchodzę z dystansem, bo nie zawsze światy tworzone przez autorów "przemawiają" do mnie. Tu jednak świat przemówił. Świat brudny, ohydny, ciemny. Cały czas miałem wrażenie jakby padał deszcz a akcja toczyła się w nocy (co w sumie jest prawdą, bo do Strefy stalkerzy chodzą nocą). Ale była to taka ciemna i lepka jak smoła noc, wgryzająca się w umysł. Do tego właściwie brak jednoznacznie pozytywnych postaci - bo Red Shoehart, główny bohater, nijak nie może być nazwany miła osobą - stwarza ogólnie pesymistyczny obraz.

Treść w mikroskopie - po lądowaniu Obcych na Ziemi pozostają Strefy, a w nich różne "skarby", które stają się obiektem polowań zarówno naukowców, jak i stalkerów - działających w większości nielegalnie szaleńców nie zważających na niebezpieczeństwa Strefy. Jeden z nich - wspomniany Red - płaci wysoką cenę za swoje wyprawy do Strefy, a "antidotum" na swoje kłopoty może szukać tylko w Niej.

Nie jest to na pewno powieść przygodowa czy jakkolwiek można to nazwać. Owszem, wyprawy do Strefy niosą ze sobą dreszcz emocji, ale właściwa treść książki to czyny i słowa ludzi poza nią.

Tym którzy jeszcze nie przeczytali, albo nie lubią literatury s-f mogę polecić z czystym sumieniem. Nie jest to w każdym razie lekka i milutka książeczka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor

Właśnie skończyłem czytać "Northern Lights" Philipa Pullmana i przyznam, że jestem pod sporym wrażeniem. Jeszcze dwa tomy "His Dark Materials" przede mną, ale już widzę, że to naprawdę ciekawa trylogia, i mam nadzieję, że Weitz nie spieprzy filmu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Pierwotny temat na starym forum , który nazywa? si? "Ksiazki - dobre, zle i srednie. Co czytac?", a nie 'Literatura'.

jasne..."juz" zmienilem :P

Wlasnie sie zabralem za "Historyka" Elizabeth Kostovy. Na wakacje chyba moze byc...czytal ktos? :) W skrzynce na listy w domu czeka juz pewnie trylogia Philipa Pullmana, ktora zamowilem kilka dni temu. Jak tylko wroce do chaty sie za to zabieram...i to wszystko przez Ciebie Proff :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Wlasnie sie zabralem za "Historyka" Elizabeth Kostovy. Na wakacje chyba moze byc...czytal ktos?

 

Czytałem, bardzo sympatyczna taka na wolne dni. Idealna do pociągu, czy poduszki. Klimacik niczego sobie. :]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja ze swojej strony polecam Katedrę w Barcelonie, ostatni hit w Hiszpanii i robiąca coraz większą furorę we Włoszech powieść historyczna. Książka nie powala talentem pisarskim autora Ildefonso Falconesa, ale czyta się ją przyjemnie i wciąga... Zdecydowanie wciąga. ;) To, co mnie przyciągnęło (poza Barceloną w tytule, skąd niedawno wróciłem ;) ) do tej książki, to wiedza historyczna autora - pozwala sobie oczywiście na pewne drobne nieścisłości, ale generalnie trzyma się wiernie wydarzeń historycznych, świetnie wplątując w nie postać głównego bohatera. Sama katedra co prawda schodzi w książce na drugi plan, bo autor skupił się na opisie życia Arnaua Estanyola, który w trakcie kilkudziesięciu lat zmienia totalnie swoje życie dzięki miastu. Bo takie przemiany były możliwe faktycznie tylko w Barcelonie. ;)

 

Polecam gorąco, na lato jest to świetna książka - autor nie ma talentu Zafona, ale potrafi przyciągnąć czytelnika.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja osttanio wzialem sie za Kinga :) jestem aktualnei w polowie "Bezsennosci". Ksiazka z poczatku nei porywajaca, jednak bardzo szybko sie rozkreca i mnei osobiscie mocno wciagnela. Fabula bardzo ciekawa, tematyka rowniez. Bardzo oryginalny glowny bochater 70 late majacy problemy funkcjami fizjologicznymi ratuje swiat. Brzmi dziwnie, a gdy sie czyta jest absolutnie akceptowalne. Cieszy mnei ze nei ejst to horror tylko powiesc z domieszka s-f. Osobiscie jako fan lekkiej literatury a'la Dana Brown ksiazke to mocno polecam ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja na dobry początek przygód z Pullmanem przeczytałem 'Tatuaż z motylem'; reklamowane jako książka dla dorastającej młodzieży, te sprawy - wypożyczyłem, bo nic innego w tej chwili Pullmana w bibliotece nie było :-) Przeczytałem w jedno popołudnie, bardzo swobodnie poszło, ogólnie miło, choć: znalazłem kilka nie ścisłości, o jeden wspomnę tu i teraz. Tytuł to Tatuaż z motylem, i na okładce książki jest widać kobietę z owym tatuażem na prawym ramieniu. Natomiast w tekście można wyczytać, że owy tatuaż znajduje się u kobiety na lewym ramieniu :> ale to taka tam głupotka.

 

Czytał ktoś to w ogóle? Prof? Hę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor

Czy ja wyglądam na dorastającą młodzież, hę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Czy ja wyglądam na dorastającą młodzież, hę?

 

Przypominając sobie sytuację z Maryni, hmm...

 

No nic, jestem ciekaw w takim razie, czy ktoś inny czytał, bo mie ciekawi opinia nt tej książki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ile może być warta książka Mołotowa z 50 któregoś roku? :-k

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor
Ile może być warta książka Mołotowa z 50 któregoś roku? :-k

 

Tyle ile dobry koktail :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Ile może być warta książka Mołotowa z 50 któregoś roku? :-k

 

Tyle ile dobry koktail :P

 

W sumie nie mogłem się niczego innego spodziewać ;)

 

Jakiś czas temu przeczytałem "Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona, moim zdaniem naprawdę fantastyczna lektura, niesamowicie działająca na wyobraźnię. Opis samej scenerii, miasta (Barcelony) momentami zapiera dech w piersiach, podobnie jak sama akcja. Pora odkurzyć knigę, na krótkie lipcowe noce powinno wystarczyć :]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja ostatnio przeczytałem książkę "Skorpion" P. T. Deutermann'a. Bardzo ciekawa o walce niszczyciela z okrętem podwodnym i wątkiem romansowym

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ostatnio znajomy polecil mi grube tomisko autorstwa Kinga. A mianowicie: Bastion. Ma ktos jakas opinie na temat tej ksiazki bo mysle nad zakupem i 40 zl wolalbym w bloto nie wyrzucic :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mam pytanie: czytał ktoś książki Jacka Piekary?? Pamiętam jego genialne artykuły w śp. Gamblerze, ale waham się z zakupem. Może ktoś coś napisać o jego książkach.

 

Zacząłem czytać teraz "Cień Wiatru". Początek mi się spodobał, jest bardzo wciągający.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×