Skocz do zawartości
Magic

Zmiany zachodzące w przepisach piłkarskich

Rekomendowane odpowiedzi

Troche za pozno, ale lepiej pozno niz pozniej:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oryginalny artykuł w The Times, ale żeby go przeczytać należy założyć konto, a więc:

https://www.thesun.co.uk/sport/football/7396506/ifab-time-wasting-cardiff-burnley-sean-morrison/

 

Może w końcu XXI wiek dotrze do piłki nożnej, co prawda VAR już dotarł, ale już wtedy prosiło się, aby choćby na czas analizy zatrzymywać zegar.

 

Oczywiście nie ma co robić sobie zbyt wielkich nadziei, bo wspomniany VAR osiem lat był wprowadzany, więc i zatrzymywanie czasu na przerwy tyle zajmie, ale to i tak coś. Pewnie by skróciło znacznie ten czas, gdyby zajrzano do innych dyscyplin, jak to działa, zamiast na nowo wynajdywać koło, ale to jest w końcu piłka nożna.

 

A to żadne rocket science - dodatkowy człowiek odpowiedzialny za pracę zegara zatrzymuje go i wznawia na ustalony sygnał od sędziego, ot i wszystko w tej materii. Nie trzeba mieć ani szczególnego szkolenia, ani sprzętu, bo na poziomie amatorskim wystarczy dowolny współczesny telefon.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No i przy okazji zakończy to raz na zawsze często bardzo szeroko pojmowany "minimum additional time". Upłynięcie ostatniej minuty rozgrywki powinno kończyć mecz, tak jak jest chyba w każdym innym sporcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dodawanie czasu przez sędziego nie miało by już większego sensu, bo czas utracony byłby minimalny - kwestia ustalenia, kiedy sędzia zatrzymuje zegar, bo trudno sobie wyobrazić, że  będzie przez niego zatrzymywany za każdym razem, kiedy piłka opuści boisko, ale wydaje mi się że:

- kiedy jest analiza VAR

- kiedy po faulu główny musi się namówić z bocznymi/technicznym

- kiedy potrzebna jest pomoc medyczna

- kiedy przeprowadzane są zmiany

No i w każdym momencie, kiedy arbiter uzna, że w trakcie jakiejkolwiek przerwy w grze (czy to będzie wybicie z piątki przez bramkarza, czy np szykowanie się do wolnego/karnego/autu przez jakiegoś piłkarza) ktoś gra na czas. Wydaje mi się, że ukróciło by to zabijanie tzw ducha sportu.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W innych sportach nie ma z tym problemu, Gejb. Gra zatrzymana = zegar zatrzymany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No właśnie nie tak do końca - w moim rugby (któremu blisko jest do piłki nożnej, głównie za sprawą wspólnych korzeni) zarówno tym piętnasto-  jak i trzynastoosobowym sędzia co prawda ma władzę nad zegarem, ale nie zatrzymuje go za każdym razem, kiedy gra się zatrzymuje. Ma takie prawo, ale zwykle z niego nie korzysta, co wiąże się z jego czuciem płynności gry - np w union gdy wielofazowy etap kończy się lineoutem lub scrumem, zazwyczaj pozwala wtedy na opatrzenie ran, zawiązanie sznurowadeł, dostarczenie picia itp zatrzymując na ten czas zegar. Ale jeśli np po lineoucie następuje knock-on, to nie zatrzymuje czasu, tylko przechodzi do ustawienia scrumu, bo niepotrzebnie spowalniało by to grę. W league np są przepisy, że po knock-onie arbiter zatrzymuje czas dopiero kiedy przynajmniej jedna połowa scrumu jest ustawiona, przez co w końcowych minutach mamy obrazek, kiedy jedna drużyna (ta która goni wynik) momentalnie się do scrumu ustawia, żeby sędzia zatrzymał czas, a druga się do tego nie kwapi, przez co scrum składa się z jednej połowy :D 

 

To skutecznie broni przed np wybijaniem piłki po gwizdku, które jeśli występuje ma raczej na celu uniemożliwienie szybkiego restartu niż grę na czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W piłce to raczej nie przejdzie, jest chyba trend na ograniczenie samodzielności sędziowskiej, i bardzo dobrze. Niech zrobią jak w koszu.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1 hour ago, Profesor said:

W piłce to raczej nie przejdzie, jest chyba trend na ograniczenie samodzielności sędziowskiej, i bardzo dobrze. Niech zrobią jak w koszu.

 

Kosz, przynajmniej ten amerykański, akurat za wzór stawia sobie piłkę nożną w kwestii płynności gry i praktycznie zawsze identycznej długości całego wydarzenia.

 

Gdyby w piłce nożnej zrobić, że przy każdym zatrzymaniu gry (outy, faule i t.p.) zatrzymuje się czas, to skończyłoby się na tym, że mecze trwałyby - np w Hiszpanii - po 3 godziny, a 2 z haaakiem stałoby się standardem.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
10 hours ago, Profesor said:

Zakładam, że nominalny czas gry będzie skrócony do 60 minut. To daje około 90 minut meczu, przecież takie pomiary są robione od lat.

 

https://talksport.com/football/315919/average-ball-play-time-each-premier-league-side-201718-season-171127263506/

 

Tego mi zabrakło w Twoim wcześniejszym poście :) W takim wypadku ma to ręce i nogi. Optymistą w kwestii prawdopodobieństwa prowadzenia takich zmian nie jestem, bo FIFA to organizacja pełna betonu, ale na pewno szanse są większe, niż za poprzedniego tyrana ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A ja mam nadzieję, że takie zmiany nigdy nie nastąpią. Okresy przestoju pozwalają zawodnikom złapać drugi oddech. Nie można porównywać tego z rugby, ponieważ tam gra jest momentami statyczna, a do tego raczej zawodnicy nie grają tylu meczów w sezonie. Do tego piłkę nożną kocha się też za emocję w doliczonym czasie gry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×