Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Icon

Polityka wewnętrzna

Rekomendowane odpowiedzi

Jakby górnicy protestowali przeciwko podwyżkom zarządu i żądali ich cofnięcia, to pewnie bym przychylniej na to patrzył. Ale dziwnym trafem chcą podwyżek dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hipolicie, górnik podpisał umowę o pracę: ma robić swoje i nie mieszać sie tam, gdzie nie powinien. Nie jest jego sprawą podwyżka dla zarządu, o ile oczywiście nie rujnuje ona firmy. A skoro tak się górnicy znają na finansach i zarządzaniu, to niech zmienią zawód.

Edit: mówienie, że zarządy pierdzą w stołki jest równie mądre co mówienie, że trener piłkarski pierdzi w stołek, a piłkarze na niego robią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Hipolicie, górnik podpisał umowę o pracę: ma robić swoje i nie mieszać sie tam, gdzie nie powinien. Nie jest jego sprawą podwyżka dla zarządu, o ile oczywiście nie rujnuje ona firmy. A skoro tak się górnicy znają na finansach i zarządzaniu, to niech zmienią zawód.

Edit: mówienie, że zarządy pierdzą w stołki jest równie mądre co mówienie, że trener piłkarski pierdzi w stołek, a piłkarze na niego robią.

 

:) Otóż to. Tylko jak się do tego ma Twój avatar? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiadomo, najlepiej niech kazdy sie cieszy, ze pracuje. Takim tokiem daleko nie zajdziemy. W kazdym zakładzie, w kazdej firmie wykorzystuje się to, ze jest kryzys. Na podwyzki dla tych "umysłowych" zawsze sie znajdze mimo ciezkich czasów.

Dobrze, górnik podpisuje umowę o pracę i sie z niej wywiązuje. Drogi kolego to jest za ciezka praca, zeby pracować za "dziekuje", ja w sumie nie wiem czy dla ciebie 2000-2300 to jest duzo skoro nie pozwalasz pracownikowi upominac sie o swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mało która praca nie jest ciężka. Jak wycenisz w porównaniu pracę chirurga? Pielęgniarki? Nauczycielki w gimnazjum? Krawężnika zapieprzającego za złodziejami ze świadomością, że w każdej chwili jakiś naćpany idiota go może skasować? Wszyscy mają ciężko, a górnicy w uznaniu trudnych warunków pracy kilofami i brukowcami sobie niedawno na ulicach Warszawy dodatkowe bonifikaty z tego tytułu wywalczyli i zwykła przyzwoitość wymagałaby w obecnych warunkach tego, by spasować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Heh, avatar powstał z miłości do De Rapha i do tej pory nie chciało mi się zmieniać :D

 

Ja nie rozumiem czym jest to zasłanianie się ciężką pracą. Już argumenty Profesora są wystarczająco mocne, a ja dodam, że chyba nie podpisywali ci biedni górnicy umowy w ciemno. Tak samo jak pielęgniarki, wiedzieli na co się piszą. Ja zbieram po dupie, bo zachciało mi się studiować - liczyłem, że trochę czasu minie, aż zacznę porządnie zarabiać. I dla mnie oczywistą jest sytuacja, kiedy "umysłowi" zarabiają więcej od "fizycznych" - zainwestowali w siebie, często bardzo wysokim kosztem. Z całym szacunkiem do zarabiających fizyczną pracą, ale nikt nie bronił iść na studia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Heh, avatar powstał z miłości do De Rapha i do tej pory nie chciało mi się zmieniać :D

 

Ja nie rozumiem czym jest to zasłanianie się ciężką pracą. Już argumenty Profesora są wystarczająco mocne, a ja dodam, że chyba nie podpisywali ci biedni górnicy umowy w ciemno. Tak samo jak pielęgniarki, wiedzieli na co się piszą. Ja zbieram po dupie, bo zachciało mi się studiować - liczyłem, że trochę czasu minie, aż zacznę porządnie zarabiać. I dla mnie oczywistą jest sytuacja, kiedy "umysłowi" zarabiają więcej od "fizycznych" - zainwestowali w siebie, często bardzo wysokim kosztem. Z całym szacunkiem do zarabiających fizyczną pracą, ale nikt nie bronił iść na studia.

No i oczywistą sytuacją jest, że umysłowy ma prawo sobie dawac premie, podyzwki itp., a tępy ryl niech sobie pracuje i sie cieszy. Nawet nie masz pojęcia ile ludzi po studiach pracuje fizycznie, dużo więcej niz Ci się wydaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ależ pokaż mi gdzie napisałem, że po studiach nie pracuje się fizycznie. w przypadku, o którym mówimy premii nie dostali umysłowi, tylko zarząd - sam tak twierdziłeś. to oczywiste, że zarządca chce czerpać zyski z tego czym zarządza. oczywista oczywistość i nie ma nad czym dyskutować. pracując w prywatej firmie powiesz szefowi, żeby nie kupował auta swojemu synowi tylko twojemu? chyba by się ze śmiechu udusił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Z całym szacunkiem do zarabiających fizyczną pracą, ale nikt nie bronił iść na studia

Cosik się plączesz

 

Prywatna firma i jej właściciel to chyba całkiem inna inszość. My tu mówimy o firmie zatrudniającej przesżło 60 tyś ludzi i podlegającej pod skarb państwa.

 

Najlepiej to wszyscy mogli się uczyc za bankierów. Możesz utopić miliardy euro, państwo Ci jeszcze cos dopłaci, a Ty dostaniesz jeszcze premię liczoną w mln.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

a ja raz jeszcze podkreślę, że nikt na premii zarządu nie stracił - mają ludzie podpisane umowy = zgodzili się na warunki w nich zawarte. nikt nie broni renegocjować swojej umowy, a jeśli warunki nie będą odpowiadały - zmienić pracy. Mówię i zawsze będę mówił stanowcze NIE terroryzowaniu społeczeństwa strajkami górników, stoczniowców i pielęgniarek - wiedzieli przecież gdzie idą pracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
My tu mówimy o firmie zatrudniającej przesżło 60 tyś ludzi i podlegającej pod skarb państwa.

 

Oto i źródło całego problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wiadomo, najlepiej niech kazdy sie cieszy, ze pracuje. Takim tokiem daleko nie zajdziemy. W kazdym zakładzie, w kazdej firmie wykorzystuje się to, ze jest kryzys. Na podwyzki dla tych "umysłowych" zawsze sie znajdze mimo ciezkich czasów.

Dobrze, górnik podpisuje umowę o pracę i sie z niej wywiązuje. Drogi kolego to jest za ciezka praca, zeby pracować za "dziekuje", ja w sumie nie wiem czy dla ciebie 2000-2300 to jest duzo skoro nie pozwalasz pracownikowi upominac sie o swoje.

Jeżeli górnik uważa, że płacą mu za mało, powinien się zwolnić i poszukać innej pracy, gdzie pensja byłaby dla niego satysfakcjonująca. Jeżeli nie znajdzie pracy, gdzie go przyjmą i zapłacą więcej, to znaczy, że zarabia wystarczająco dużo, albo wręcz zbyt dużo. Jeżeli natomiast górnicy z łatwością będą znajdować lepiej płatne prace, to kopalnie będą miały wybór: albo dać podwyżki, albo zamknąć biznes, bo nie ma kto fedrować. Najprostsze prawa ekonomii się kłaniają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wiadomo, najlepiej niech kazdy sie cieszy, ze pracuje. Takim tokiem daleko nie zajdziemy.

Wiadomo, najlepiej niech kazdy protestuje i wymusza specustawy. Takim tokiem rowniez daleko nie zajdziemy.

 

W kazdym zakładzie, w kazdej firmie wykorzystuje się to, ze jest kryzys. Na podwyzki dla tych "umysłowych" zawsze sie znajdze mimo ciezkich czasów.

Dwa frazesy, ktorych prawdziwosci nie masz szans dowiesc, bo nie pracujesz w kazdej firmie i nie znasz realiow wszystkich branz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W kazdym zakładzie, w kazdej firmie wykorzystuje się to, ze jest kryzys. Na podwyzki dla tych "umysłowych" zawsze sie znajdze mimo ciezkich czasów.

Dwa frazesy, ktorych prawdziwosci nie masz szans dowiesc, bo nie pracujesz w kazdej firmie i nie znasz realiow wszystkich branz.

To już nie ma moim zdaniem żadnego znaczenia. Umowę o pracę da się rozwiązać, jeżeli warunki przestają być zadawalające.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Prywatna firma i jej właściciel to chyba całkiem inna inszość. My tu mówimy o firmie zatrudniającej przesżło 60 tyś ludzi i podlegającej pod skarb państwa.

Tym zdaniem sie skompromisowales, jak dla mnie EOT, Dla Profa chyba tez bo pewnie juz sie turla pod katerda :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Prywatna firma i jej właściciel to chyba całkiem inna inszość. My tu mówimy o firmie zatrudniającej przesżło 60 tyś ludzi i podlegającej pod skarb państwa.

Tym zdaniem sie skompromisowales, jak dla mnie EOT, Dla Profa chyba tez bo pewnie juz sie turla pod katerda :keke:

W sumie mi to wisi czy wg Ciebie sie skompromitowałem czy nie. Mam swoje racje i uważam, ze niektóre z nich są słuszne.

Powyższy cytat zamieszczony przez Ciebie jest moim nawiązaniem do słów m8_pl na temat rządań pracownika u prywatnego przedsiebiorcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja również uważam, że górnicy przesadzają, i to ostro.

 

I bardzo wkurza mnie gadanie, że oni zasługują, bo to ciężka praca. Kurde, pokażcie mi łatwą pracę za dobre pieniądze. Tak jak ktoś z kolegów wcześniej powiedział, zarabia się tyle, ile jest się wartym. Jeśli komuś nie pasuje, to pracę może zmienić i zarabiać więcej. A jeśli nie znajdzie, no cóż, widać tyle ile zarabiał, to i tak dla niego było za dużo. Nikt górnika pałą do kopalni nie zaganiał, nikt zapewne nie obiecywał mu leciutkiej pracy.

 

Nie widzę ŻADNYCH POWODÓW dla których ja i inni, tak samo jak i górnicy pracujący ludzie, mają dokładać się do ich podwyżek. Nie pasi, zwolnij się. Jeśli zwolni się wielu, i nie będzie innych, to i kopalnie pewnie będą podnosić płace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

a nikt nie widział jak Wałęsa spycha Grzesia ze skarpy? Az dziwne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×