Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI
Icon

Polityka wewnętrzna

Rekomendowane odpowiedzi

A BH ma większy zasięgi i mniejszą wagę, do tego już był montowany w Polsce, jest sprawdzony w 25 krajach. Jeśli chodzi o nowoczesność to najlepszy był ten trzeci, AW149. I to nie tak, że tylko one nie spełniły wymogów formalnych, tylko Caracal spełnił ich najwięcej, ale nie wszystkie.

 

Polskiej armii nie zbawi taka jakość tych najbardziej nowoczesnych. Skoro w lepszej cenie można mieć więcej BH, które też są ok to lepiej wesprzeć polską armię właśnie nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oferowany wojsku Blackhawk ma mniejszy zasięg niz Caracal i nie może być tankowany w powietrzu. Ponadto to, ze jest lżejszy nie jest w tym wypadku zaleta, bo przez to nie spełnił warunku ładowności - 16 żołnierzy w pełnym oporzadzeniu.

Z kolei AW ze Swidnika miał te wadę, ze w roku 2017 mógł być dostarczony bez uzbrojenia, a wersja docelowa mogła być dostarczona najwcześniej w 2019, w którym to roku zostanie wycofana duża liczba dotychczas używanych śmigłowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Naprawdę w razie ewentualnego konfliktu ma jakieś znaczenie czy garstka naszych śmigłowców/niszczycieli/transporterów będzie trochę lepszej czy trochę gorszej jakosci? :) Lepiej by te środki zainwestowali w coś bardziej pożytecznego, choćby łatanie budżetu po 500 plus :p a uwagę skupili na dyplomacji by nie zostać czarną owcą w rodzinie, za którą nikt umierać nie będzie chciał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Fundacja Niezależne Media (Tomasz Sakiewicz, "Gazeta Polska") otrzyma 6 milionów złotych na budowę portalu o Puszczy Białowieskiej (sic!) od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To niemal połowa funduszy, które przeznaczyła UE. Sytuacja o tyle jest interesująca, że "Gazeta Polska" od dłuższego czasu jęczała i stękała, ponieważ PiS po wygranych wyborach niezbyt liczył się z Sakiewiczem. We wrześniu miała pójść niby ofensywa z krytykującymi rząd artykułami. Nie poszła. Sądzę, że sprawa właśnie została wyjaśniona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Naprawdę w razie ewentualnego konfliktu ma jakieś znaczenie czy garstka naszych śmigłowców/niszczycieli/transporterów będzie trochę lepszej czy trochę gorszej jakosci? :) Lepiej by te środki zainwestowali w coś bardziej pożytecznego, choćby łatanie budżetu po 500 plus :P a uwagę skupili na dyplomacji by nie zostać czarną owcą w rodzinie, za którą nikt umierać nie będzie chciał.

Stefan, przecież tu chodzi o maksymalizowanie nieopłacalności ewentualnego najazdu i kupowanie czasu do ewentualnej interwencji NATO. Oraz o naszą wiarygodność wobec sojuszniczych zobowiązań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A BH ma większy zasięgi i mniejszą wagę, do tego już był montowany w Polsce, jest sprawdzony w 25 krajach.

 

A więc tylko montowanie w Polsce jest dobre czy złe w końcu?

 

Przypomnę też, że BH jest montowany przez polskich pracowników ale w prywatnej, zagranicznej fabryce, więc opowieści o polskim przemyśle zbrojeniowym to bajki dla naiwnych. Zresztą to Kaczyński za swoich pierwszych rządów ją sprzedał.

 

Co do sprawdzonych konstrukcji - BH to konstrukcja z 1976 roku, niezwykle przyszłościowa zatem jak na potrzeby polskiej armii. Może od razu kupimy z demobilu Hueye, jeszcze taniej wyjdzie? Mam już dosyć tego robienia Jankesom dobrze, najpierw F-16, projekt z 1974, w wersji zmodernizowanej z 1991, teraz będziemy wspierać typ śmigłowca, który Amerykanie zaraz zaczną wycofywać ze służby (czytaj: zasponsorujemy Sikorsky'ego przedłużenie życia linii produkcyjnej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tymczasem wieści z Francji są trochę inne od wersji z reżimowych mediów:

 

http://www.challenges.fr/entreprise/defense/pourquoi-le-contrat-caracal-vire-au-pugilat-franco-polonais_431771

 

W szczególności wyszły szczegóły umowy offsetowej Airbusa

 

- offset w wysokości 100% wartości oferty (a nawet 123%, po uwzględnieniu VAT)

- nowa montażownia Airbusa w Polsce (moi - a że Caracal to nowy model, można było liczyć, że kolejne zamówienia mogły być tam realizowane) i nowa montażownia producenta silników

- offset wyliczony od pierwotnej liczby 70 sztuk, a nie ostatecznie zamawianych 50

 

Portal twierdzi, że te warunki są niespotykanie korzystne jak na tę branżę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Słuszny ruch, przetargi to komunistyczny wymysł.

 

Wojska specjalne otrzymają śmigłowce Black Hawk produkowane w Mielcu - poinformował będący tam minister obrony narodowej

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Podsumujmy zatem. MON zrywa pod absurdalnym pretekstem umowę z Airbusem, bo miał dogadaną pod stołem bezprzetargową transakcję z Amerykanami. Uzasadnienie zerwania umowy z Airbusem to "niespełnienie wymagań offsetowych, szczegóły są tajne". Na nieszczęście MON Francuzi są innego zdania:

 

http://wyborcza.pl/1,75399,20814460,sekrety-offsetu-pis-nie-mowi-glosno-co-naprawde-paryz-oferowal.html

 

Oferta offsetowa miała mieć wartość ponad 3 mld euro, a więc praktycznie dorównywać wartości samego kontraktu. Jednym z jej najważniejszych dla strony polskiej skutków miało być utworzenie ponad trzech tysięcy miejsc pracy. 1250 z nich miało być bezpośrednio związanych z realizacją kontraktu, z czego 800 miało być zlokalizowanych w Łodzi, a 250 w Radomiu Ok. 2000 miejsc pracy miało się wiązać z kontraktem pośrednio, tzn. powstać u podwykonawców, kooperantów itp.

Umowa offsetowa miała także zapewnić Polsce znaczne transfery technologii i tzw. własności intelektualnej. Polacy mogliby dzięki temu m.in. sami wprowadzać ulepszenia caracali według własnych potrzeb. Polska montażownia tych maszyn zyskałaby również prawo produkcji caracali w ramach umów eksportowych wynegocjowanych przez Airbus Helicopters z innymi krajami. Wreszcie firma ta miała się zobowiązać do rozbudowy zainstalowanego w Polsce ośrodka badawczego, liczącego 30 inżynierów. Ich liczba miałaby wzrosnąć do setki.

 

Do tego Francuzi twierdzą, że strona polska robiła wszystko, by zmusić Airbusa do zerwania rozmów.

 

Według "Challenges" pewnego dnia Polacy mieli pojawić się przy stole obrad z wiadomością, że wartość całości ofert offsetowych związanych z kontraktem na caracale wyceniają na zero, w związku z czym przedstawiają nową listę 50 projektów do sfinansowania. Projektów niemających żadnego związku ani ze śmigłowcami, ani nawet z sektorem obrony.

 

Obawiam się, że za parę lat do grona instytucji europejskich nierozumiejących Polski i zajadle zwalczających polskie dążenia niepodległościowe dołączy sąd arbitrażowy, który dopieprzy nam potężne odszkodowanie.

 

ETA: Coraz zabawniej się robi, MON już w lipcu miał podpisane porozumienie z Sikorsky'm uzależnione od kupna BlackHawków. Innymi słowy, już w lipcu zapadła decyzja o zerwaniu umowy z Airbusem. Spasiba, towariszczi.

 

http://www.defence24.pl/408002,pgz-i-sikorsky-podpisaly-porozumienie-ws-programu-black-hawk

Edytowane przez Profesor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trybunał Stanu się szykuje. A raczej szykowałby się w normalnym kraju, nie bantustanie.

 

(TT) Dyrektor Departamentu Programów Offsetowych Pan Hubert Królikowski, który współpracuje z MON i Min.Rozwoju, pracował kiedyś dla Lockheed Martin,który przejął Sikorsky'ego i jest producentem Black Hawkòw.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Trybunał Stanu się szykuje. A raczej szykowałby się w normalnym kraju, nie bantustanie.

 

(TT) Dyrektor Departamentu Programów Offsetowych Pan Hubert Królikowski, który współpracuje z MON i Min.Rozwoju, pracował kiedyś dla Lockheed Martin,który przejął Sikorsky'ego i jest producentem Black Hawkòw.

 

 

Polecam przyjrzeć się bliżej postaci Pana Huberta:

 

http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=4258

 

Właściwie niczego dodawać nie trzeba. Może poza tym jak bardzo uzależnieni jesteśmy od USA i jak ten kraj nas traktuje... Tu widzę pole do działania dla PiS i "Dobrej zmiany" - może by tak Pana Huberta wymienić na kogoś mniej uległego na wpływy obcego kapitału?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Trybunał Stanu się szykuje. A raczej szykowałby się w normalnym kraju, nie bantustanie.

 

(TT) Dyrektor Departamentu Programów Offsetowych Pan Hubert Królikowski, który współpracuje z MON i Min.Rozwoju, pracował kiedyś dla Lockheed Martin,który przejął Sikorsky'ego i jest producentem Black Hawkòw.

 

Polecam przyjrzeć się bliżej postaci Pana Huberta:

 

http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=4258

 

Właściwie niczego dodawać nie trzeba. Może poza tym jak bardzo uzależnieni jesteśmy od USA i jak ten kraj nas traktuje... Tu widzę pole do działania dla PiS i "Dobrej zmiany" - może by tak Pana Huberta wymienić na kogoś mniej uległego na wpływy obcego kapitału?

 

E tam uległego na wpływy kapitału. Jeżeli się jest, w gruncie rzeczy, tym kapitałem, to są to raczej wpływy do własnej kieszeni. Kto się chce założyć, że nowy "doradca" znajdzie za 2 lata dobrze płatną pracę w Lockheed?

 

Smutne jest to, jak niektórzy próbują bronić decyzji, że ma "głębokie merytoryczne uzasadnienie" (którego nie podamy), podczas gdy wprost widać, gdzie jest forsa. Nie po raz pierwszy zresztą, ale ten "rząd" próbuje ciągłe skoki na kasę maskować "moralnym wzmożeniem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tymczasem ciężka artyleria wkracza do akcji.

 

Oświadczenie Airbusa

 

To już nie są spekulacje prasowe tylko oficjalny dokument. Propozycja Airbusa była naprawdę dobra. Ciężkie odszkodowanie dla Airbusa jest nieuniknione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No cóż, Twoje argumenty są sensowne i podparte, więc nie pozostaje mi nic innego jak uderzyć się w pierś i powiedzieć, że chyba jednak masz rację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

Ciężkie odszkodowanie dla Airbusa jest nieuniknione.

 

Przykrością informujemy, że program 500+ został wstrzymany do odwołania. Odpowiedzialne są za to poprzednie władze, które nie dbały o interes Polski nieumiejętnie negocjując z firmą Airbus, co doprowadziło do... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No cóż, Twoje argumenty są sensowne i podparte, więc nie pozostaje mi nic innego jak uderzyć się w pierś i powiedzieć, że chyba jednak masz rację.

Trochę passive-aggressive, nie?

 

Ja nie zamierzam argumentować za przewagami jednego sprzętu nad drugim, bo się nie znam, czy, tak jak pyta Fubert, czy w ogóle ten typ sprzętu jest potrzebny.

 

Moje widzenie sytuacji jest takie:

* polscy wojskowi sformułowali konkretne wymagania i je jakoś uargumentowali; dyskusji nad samymi kryteriami wydaje się być dość mało, a istotna część ekspertów je akceptuje

* 3 firmy zgłosiły się do otwartego i długotrwającego przetargu, z czego 2 nie zgłosiły sprzętu, które z tego co rozumiem mają teoretycznie w ofercie; zgłosiły za to inny, który nie spełniał otwarcie znanych kryteriów

* przetarg został rozstrzygnięty

* nowy rząd postanowił skasować przetarg i wybrać bez żadnego nowego przetargu sprzęt innego producenta; bezpośrednim doradcą przy zakupie wydaje się być niedawny pracownik i lobbysta (artykuł Fincha) na rzecz nowego dostawcy

 

Z takiego obrazu sytuacji wynika mi albo zaślepienie albo korupcja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jedno ale, niech mnie ktos poprawi jeżeli się mylę, to też w kwestii odszkodowań. Tam chyba nie do końca mozna powiedziec o rosztrygnietym przetargu, tylko o czyms w rodzaju wytypowania do negocjacji. tam żadnej umowy nie było. Nawet szef Airbusa mówi o domaganiu sie odszkodowania "za zerwane negocjacje". Troche to nielogoczne, bo według mnie negocjacje maja to do siebie, że mozna je zerwać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Istnieje coś takiego jak culpa in contrahendo, czyli odpowiedzialność odszkodowawcza podmiotu, który prowadził negocjacje w złej wierze, narażając tym samym na szkodę podmiotu, który wierzył w powodzenie operacji.

Airbus ma zatem wszelkie podstawy, by pociągnąć do odpowiedzialności Skarb Państwa za warcholstwo i nieodpowiedzialność polskiego rządu. Szkoda jednak, że za to płacić będziemy my wszyscy - i wiele wskazuje na to, że płacić będziemy olbrzymie pieniądze - a nie tylko Kaczyński i koledzy odpowiedzialni za to warcholstwo.

W efekcie zostaniemy z gorszym sprzętem i roszczeniami odszkodowawczymi Francuzów. Wszystko za cenę tego, by zrobić dobrze kolegom Macierewicza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gorszym sprzętem, roszczeniami i szkodami dyplomatycznymi. Co więcej, uważam za możliwy scenariusz, w którym w ramach gaszenia płonących mostów rząd PiS pójdzie Francuzom radykalnie na rękę w przypadku innego dużego przetargu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja raczej stawiam na wersję FYMa - rząd PO podpisał niekorzystny kontrakt, wszystko późniejsze to ich wina. Obecna władza nie ma sobie nic do zarzucenia, boski Witek powiedział już nawet Francuzom, żeby nie histeryzowali.

 

Najgorsze jest to, że zrywać umowy też trzeba umieć, ale PiS i w tym przypadku zafundował totalną amatorkę, z decyzją na tydzień przed wizytą Hollande'a, który zapewne miał pomóc w negocjacjach. Po tym jak w znacznym stopniu na naszą prośbę Francuzi zerwali kontrakt na Mistrale, ten numer obawiam się na długo usztywni nasze relacje. Francja na przykład na 100% poprze teraz nasze starania o niestałe miejsce w RB ONZ.

 

I już ostatni raz mam nadzieję w tej kwestii:

 

aba70c9180384822ace10eb3936fdacd.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×