Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Icon

Polityka wewnętrzna

Rekomendowane odpowiedzi

No tak, skrajności to Twój znak firmowy ;) Tylko że na skrajnościach nie zbudowano jeszcze nic konstruktywnego, jedynie totalitaryzmy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Sory, ale w tradycyjnym ujęciu prawica - wolny rynek. Jęsli SzP. Prezydent Lech Kaczyński chce się EKONOMICZNIE(!) radzić pana Ryszarda Bugaja, to jest farsa....

 

Na szczescie na ekonomie Pałac ma akurat niewielki wpływ :jupi: , a wybór p.Bugaja jako doradce to moim zdaniem nic wiecej niz proba zdobycia garstki lewicowego i zawiedzionego dzialaniami Sojuszu elektoratu przed wyborami prezydenckimi. Tylko czy warto sie bawic w takie rzeczy dla jakiegos pol procenta...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Sory, ale w tradycyjnym ujęciu prawica - wolny rynek. Jęsli SzP. Prezydent Lech Kaczyński chce się EKONOMICZNIE(!) radzić pana Ryszarda Bugaja, to jest farsa....

 

Na szczescie na ekonomie Pałac ma akurat niewielki wpływ :jupi: , a wybór p.Bugaja jako doradce to moim zdaniem nic wiecej niz proba zdobycia garstki lewicowego i zawiedzionego dzialaniami Sojuszu elektoratu przed wyborami prezydenckimi. Tylko czy warto sie bawic w takie rzeczy dla jakiegos pol procenta...

dla niego te pół procenta jest szansą na być, czy nie być ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Bugaj z Sojuszem i jego wyborcami nie ma nic wspólnego, raczej uważany jest za zdrajcę ideałów lewicy, to raczej przykład polityka, który poza mediami po prostu nie istnieje. Ot, kolejny przykład prezydenckiej Irrealpolitik.

 

Bardziej bawi mnie ten Glapiński, kolejny kumpel z PC dostaje ciepłą posadkę przy prezydencie. Zaplecze kadrowe godne podziwu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja tylko o tzw martwych miejscach gdzie obraz kamery nie trafia. U nas w Zielonej Górze w AŚ również takie miejsca sa, ale monitorujący strażnik ( a zawsze taki jest ) zawsze po kilku minutach ma obowiazek sprawdzic co sie dzieje jesli osadzony nie jest w obiektywie kamery. Zreszta nie wierze w wyrzuty sumienia takich ludzi. To wlasnie tacy sa najgorsi ( mialem do czynienia w pracy z takimi ) nie żadne wielkie karki mafijne od sprzątania itp. Tylko zwykli ludzie którym sie zachciało gangsterke uprawiac. Tacy sa zdolni do wszystkie a wbrew pozorom mafijni żołnierze znani z filmów i tv maja jeszcze jakies tam zasady.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Toć podobno sprawdził, ale było już za późno. :/

 

Ciekawe rozwiązanie zaproponował ktoś w sieci - kamera termowizyjna, obejmująca "kącik sanitarny". W ten sposób zachowane by było prawo więźnia do prywatności, a jednocześnie nie zostawiało by to takich luk w dozorze. Problemem jest oczywiście koszt, ale nie wierzę, że było by to wiele droższe od obecnych zastosowań (szczególnie że chodzi o cele pod specjalnym nadzorem, których tak wiele nie ma).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Toć podobno sprawdził, ale było już za późno. kwasny.gif

 

czytalem gdzies ze cele sprawdzali po 45 min :doh!:

 

z ta kamera niezly pomysl faktycznie :) ogolnie z ta cala intymnością itp dla wiezniow ktorzy sa skazani na dlugie wyroki to parodia. Mordowali, gwalcili jeszcze im PS3 do celi dajmy. I tak pisza wszedzie ze kilka dni wczesniej u wisielca byl jego brat. Wiadomo jak wygladaja widzenia przy stoliku w obecnosci funkcjonariusza sluzby wieziennej. Jako ze z reguly taka sala jest dosc duza i widzenia ma kilku wiezniow w tym samym czasie to "na pewno" wszystko jest kontrolowane.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Sensacyjna kandydatura na liście PiS

 

Takiej bomby na listach Prawa i Sprawiedliwości nikt się nie spodziewał. Doktor Marek Migalski będzie kandydatem tej partii do Parlamentu Europejskiego - ustalił DZIENNIK. PiS zaprosiło go do współpracy po aferze z jego krytyką środowiska naukowego, niechętnego lustracji. Przez wytykanie przełożonym współpracy z SB Migalski nie mógł zrobić habilitacji.

 

PiS miało kłopot z tym, kogo wystawić na Górnym Śląsku, po tym jak zapadła decyzja, że poza Zbigniewem Ziobrą żaden poseł i senator nie będzie kandydował w eurowyborach. Odpadła więc kandydatura Bolesława Piechy. Kandydatem do startu z Katowic był prof. Ryszard Legutko - były minister edukacji, a dziś prezydencki minister. Tyle że Legutko związany jest z Krakowem i Uniwersytetem Jagiellońskim. "A to punktów na Śląsku nie dodaje" - mówi jeden z polityków PiS. Według naszych informacji już kilka tygodni temu zaczęło się poszukiwanie kandydata - "hanysa z krwi i kości".

 

Kto wpadł na pomysł, by zaproponować kandydowanie Migalskiemu? Nie wiadomo. Co więcej, sam fakt propozycji dla doktora miał być utrzymany w głębokiej tajemnicy aż do posiedzenia komitetu politycznego PiS, który ma zatwierdzić wszystkie "jedynki". Było wiadomo tylko, że szykowana jest jakaś "bomba". Ale nikt nie miał pojęcia, o kogo chodzi.

 

Oficjalnie o nazwisko Migalskiego zapytaliśmy rzecznika PiS Adama Bielana. "Absolutnie nie mogę potwierdzić, że pan doktor wystartuje z naszych list do Parlamentu Europejskiego" - powiedział tylko. Ta wypowiedź to standard dobrego PR-owca. Kształt list wyborczych ostatecznie zatwierdza Rada Polityczna PiS. Zresztą sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński przyznał, że "jedyna pewna >jedynka< to Zbigniew Ziobro w Małopolsce". A przecież to, że Michał Kamiński otworzy listę w stolicy, Adam Bielan na Mazowszu czy Urszula Krupa w Łodzi, to fakty znane i przez nikogo niepodważane.

 

Jak ustaliliśmy, po otrzymaniu propozycji od PiS doktor pytał o opinię kilka osób. Te raczej mu odradzały przyjęcie propozycji PiS. Bo wiadomo, że może oznaczać to dla niego koniec naukowej kariery. "Tyle tylko, że ostatnie odmowy zrobienia habilitacji i tak zatrzymały ten rozwój" - podkreśla jeden ze znanych politologów. Zaznacza, że mimo wszystko decyzji Migalskiego się dziwi. Bo jak ustaliliśmy, Migalski ofertę PiS już przyjął. Nie chciał jednak o tym rozmawiać. Nie odbierał telefonu. Na prośbę o kontakt napisał, że jest "na konferencji" . Gdy wysłaliśmy SMS-a z konkretnym zapytaniem, już nie odpowiedział.

 

Marek Migalski ma 40 lat. Jest znanym politologiem i komentatorem. Dla PiS szczególnie cennym, bo dużą część swojej pracy zawodowej poświęcił Czechom. A partia Jarosława Kaczyńskiego w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego właśnie z czeskim ODS Mirka Topolanka i brytyjskimi konserwatystami będzie tworzyć jedną formację.

 

Migalski pracuje w Instytucie Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jest także wykładowcą w Instytucie Europeistyki Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu. W opinii studentów jest jednym z najbardziej lubianych wykładowców. "Poza tym zdaje się, że to zagorzały antykomunista i PiS-owiec" - napisał student "Czarny" na forum WNS.

 

Migalski od dłuższego czasu nie może zrobić habilitacji. Jego problemy wiążą się z ostrą wypowiedzią w telewizji na temat prof. Jana Iwanka, dyrektora Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim. Migalski skrytykował go w programie "Bronisław Wildstein przedstawia". Iwanek był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Piotr". W wolnej Polsce sprzeciwiał się lustracji. Migalski mu to wypomniał. Środowisko akademickie odebrało to wydarzenie jako... akt nieposłuszeństwa wobec przełożonego. Od tej pory Migalski ma problem z rozpoczęciem habilitacji.

źródło: dziennik.pl

Nie mógł zrobić habilitacji przez 'układ' to poszedł do europarlamentu. Szok, że z ramienia tej partii. :>

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Marian Krzaklewski najprawdopodobniej wystartuje w wyborach do europarlamentu z listy PO - dowiedział się dziennik.pl.

 

http://wiadomosci.onet.pl/1936700,11,item.html

 

Jeśli to prawda, PO ani Tusk już nigdy nie dostaną mojego głosu. Chory pomysł, niepoważny kandydat. Proponuję jeszcze Dodę wystawić, jest jeszcze bardziej rozpoznawalna od Krzaklewskiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No faktycznie cyrk, przewodniczący związku zawodowego zostaje kandydatem partii liberalnej. :rotfl: Byle do koryta, byle odebrać kilka głosów przeciwnikowi. Trochę to ryzykowne, z jednej strony kilka głosów związkowców opozycyjnych do Śniadka, z drugiej tracą w oczach pracodawców.

A to Polska właśnie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Powiem szczerze, że to przekrzykiwanie się partii o nowych twarzach, zniechęca mnie do głosowania na kogokolwiek i kiedykolwiek :/ Zamiast skupić się na tym, co w tej chwili jest najważniejsze (walka z kryzysem, przygotowanie Polski pod EURO 2012 i kupa innych spraw), partie szukają głosów przez zgarnianie kolejnych to mordek. A może powinni się zastanowić, czy żeby dotrzeć do serc wyborców, powinni zająć się tym pierwszym...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie wiedziałem, że Graś taki jajcarz jest :D. Z dzisiejszego wywiadu dla Moniki Olejnik, odpowiedź na pytanie, czy PO zaproponuje kandydowanie do PE Rokicie:

 

Paweł Graś: : Jan Rokita również jest członkiem Platformy Obywatelskiej, ale teraz jest pogrążony w dialogu z Lufthansą zdaje się, więc nie będziemy mu przeszkadzać.

 

:rotfl:

 

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,7,ti...,wiadomosc.html

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Marian Krzaklewski najprawdopodobniej wystartuje w wyborach do europarlamentu z listy PO - dowiedział się dziennik.pl.

 

http://wiadomosci.onet.pl/1936700,11,item.html

 

Jeśli to prawda, PO ani Tusk już nigdy nie dostaną mojego głosu. Chory pomysł, niepoważny kandydat. Proponuję jeszcze Dodę wystawić, jest jeszcze bardziej rozpoznawalna od Krzaklewskiego.

 

"Gazeta Wyborcza": Były szef "Solidarności" i lider AWS Marian Krzaklewski przyjął propozycję PO startu w czerwcowych eurowyborach na Podkarpaciu.

 

http://wiadomosci.onet.pl/1940286,11,krzak...je_po,item.html

 

No Porfesorku, jednak to prawda. Różne zagrywki, różne efekty...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie głosowac, wypierdalac :picard:

Związkowcy z państwowych firm żądają podwyżek nawet o 11 proc. Dziś o strajku zdecydują górnicy. Jutro w Warszawie protest pod hasłem "Nie będziemy płacić za wasz kryzys"

- Państwowe spółki żyją w wirtualnej rzeczywistości - komentuje ekonomista prof. Witold Orłowski. - Związkowcy uważają, że kryzys ich nie dotyczy. Że zawsze mogą zastrajkować i ktoś z rządu da im pieniądze.

 

Listę roszczeń otwierają górnicy. Związki zawodowe Kompanii Węglowej - 16 kopalni, 40 tys. pracowników - domagają się podwyżek pensji o 8 proc. To średnio 464 zł brutto na górnika. Koszt: 372 mln zł.

 

"Spójrzmy, co dotyka naszych rodaków w przemyśle motoryzacyjnym, zbrojeniowym czy stoczniowym - przekonywał wczoraj górników w liście prezes Kompanii Mirosław Kugiel. - Tam nie tylko nie podwyższa się płac, ale następuje ich zamrożenie czy wręcz obniżanie".

 

Dziś w Kompanii rozpoczyna się referendum strajkowe. - Zarząd proponuje nam wzrost pensji tylko o 4,6 proc. Pod warunkiem że wykonamy plany wydobycia - narzeka Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce. - Uważamy, że podwyżka nam się należy, bo koszty życia rosną. A jak się sytuacja pogorszy, możemy rozmawiać.

 

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej - 6 kopalń, 23 tys. ludzi - związkowcy chcą więcej: 600 zł brutto na osobę. Jarosław Zagórowski, prezes JSW, twierdzi, że nie ma szans na wyższe pensje: - Spadł popyt na węgiel. Postawa związkowców jest nieodpowiedzialna.

 

Według firmy doradczej Deloitte aż 70 proc. dużych firm w kraju w tym roku nie planuje żadnych podwyżek. Co piąta chce obniżyć wysokość premii, a co dziesiąta wręcz obniży pensje. Na dodatek blisko połowa planuje zwolnienia.

 

Wczoraj GUS poinformował, że stopa bezrobocia w lutym wzrosła do 10,9 proc., z 10,5 proc. w styczniu. Na koniec lutego w urzędach pracy zarejestrowanych było 1 mln 718 tys. osób.

 

Związkowcy w państwowych firmach ignorują jednak te niepokojące dane. W PGNiG chcą wzrostu pensji o 11 proc. Przeciętne wynagrodzenie wynosi tu 4,5 tys. zł. W KGHM dwa największe związki chcą 8-procentowych podwyżek - 300-350 zł dla każdego pracownika. Przeciętna płaca: 7,9 tys.

 

 

O podwyżki walczy też branża energetyczna. W dwóch spółkach gdańskiej grupy Energa władze już zgodziły się na 8-procentowy wzrost płac. Średnia pensja to 4,5 tys. brutto. Do tego dochodzą gwarancje pracy i płacy do 2017 r., 80 proc. zniżki na prąd, deputat węglowy, trzynastka i bony świąteczne.

 

Jutro górnicy razem z hutnikami, ze stoczniowcami oraz z ratownikami medycznymi wyruszą na Warszawę. Pod Ministerstwem Gospodarki będą protestować przeciwko zamrażaniu wynagrodzeń oraz zwolnieniom z pracy.

 

- Rząd powinien zakazać zarządom spółek jakichkolwiek podwyżek. Nawet jeśli zastrajkują, nie ustępować - komentuje Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Zdaniem Artura Kaźmierczaka z Deloitte żądania związkowców mogą zachwiać finansami firm, a w konsekwencji doprowadzić do zwolnień.

 

- Negocjatorem dla związkowców nie jest rząd, ale zarządy spółek - twierdzi wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld. Jego zdaniem żądania są abstrakcyjne i nie przystają do rzeczywistości.

 

Jego resort planuje jednak dofinansowanie kopalń w tym i przyszłym roku kwotą 859 mln zł. Jak wynika z projektu rozporządzenia, pieniądze mają pójść na inwestycje. Ministerstwo tłumaczy, że pomoc jest potrzebna, bo kopalnie nie dostają kredytów z banków - mają zbyt niską płynność finansową.

 

- Tylko w 2009 r. górnictwo potrzebuje na inwestycje ok. 3 mld zł, by ludzie mieli pracę w kolejnych latach - przekonuje Szejnfeld.

 

- Inwestycje kopalnie powinny realizować ze swoich zysków - przekonuje Jeremi Mordasewicz z organizacji pracodawców PKPP Lewiatan. - Skoro zyski przeznaczają na podwyżki, pieniądze musi dać państwo, czyli my wszyscy. I rząd się na to godzi. Gdyby jakaś prywatna firma wystąpiła o taką pomoc, toby ją wyśmiano.

 

Nie mam sily i pytan do tego. A jak juz slysze tego pajaca Czerkawskiego to mi sie noz w kieszeni otwiera. Dajcie nam podwyzki a my laskawie moze wyrobimy normy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jak im koszty zycia rosna, to niech zaoszczedza na wynajmie autokarow do Warszawy... Tylko 4,6% podwyzki? Rzeczywiscie bidulki... To nie jest protest o chleb, tylko o chleb z maslem. W obecnej formie zwiazki sa do zaorania...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Przyjadą, zrobią dym i dostaną specustawę. A równolegle nakłady na naukę są cięte o 1/2.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Od dawna mi się nóż w kieszeni otwiera, jak słyszę kolejne zapowiedzi najazdu czy to górników czy stoczniowców czy to innych grup zawodowych na Warszawę. mam nadzieję, że rząd się nie ugnie, bo z terrorystami się nie negocjuje. a po pierwszej zapalonej oponie i po pierwszym latającym jajku powinna interweniować policja i zrobić z tym towarzystwem porządek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie mają siły argumentu, to chcą argument siły. A są cwani, bo wiedzą, że jak rozpalą opony czy zablokują drogi, to rząd robi w gacie i daje podwyżki. Co i rusz protesty, podwyżki i ciągle te same grupy - górnicy, stoczniowcy... A z pielęgniarkami nikt nie pogadał, a jeśli już pogadał, to obiecał podwyżki, ale ich nie dał...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×