Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Icon

Kącik prawny

Rekomendowane odpowiedzi

@tio, ja jeszcze raz odnośnie działki o której pisałem wcześniej. Ta działka jest wąska i mamy z bratem możliwość odkupić trochę ziemi od sąsiada tak z 6m szerokości i dołączyć to do naszej działki. Jeśli coś takiego zrobimy to logicznie rzecz biorąc płacimy podatek tylko od tej nowo nabytej części? Za resztę czyli obecna powierzchnie działki nie płacimy podatku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeżeli po kupnie tej ziemi zmierzacie właczyc ją do swojej działki i sprzedać ja jako jedną działkę to może w US będą mieli problem z ustaleniem w jakiej części dochód korzysta ze zwolnienia a w jakiej jest opodatkowany. Prościej moim zdaniem byłoby to sprzedac jako dwie działki i niech kupujący dokona sobie przekształceń. Wtedy oczywiście dochód ze sprzedaży działki nabytej w darowiźnie jest wolny od podatku a działka dokupiona podlega opodatkowaniu. Ale jeżeli kupicie ten kawałek ziemi w 2009 r. to można skorzystać z nowej ulgi i dochód ze sprzedaży tej działki może być zwolniony z podatku (w całości lub części) jeżeli sprzedający oświadczy, że przychód ten w ciągu 2 lat od sprzedaży zamierza przeznaczyć na własne cele mieszkaniowe (kupno mieszkania, budowa, rozbudowa, adaptacja, spłata kredytu mieszkaniowego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Bo sobie myślałem, że jak dokupimy ziemię i dołączymy do obecnej działki to przy sprzedaży US naliczy podatek tylko od tej nowej części. Mniej więcej tak, że ta dokupiona ziemia byłaby wtedy np. 1/10całości (starej działki + tego dokupionego kawałka) to przy sprzedaży US policzyłby najpierw 1/10*kwota_sprzedaży i od tego dopiero podatek, tak na logikę sobie tłumaczyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Na logike tak powinno być ale w praktyce może się okazać, że urząd robi problemy bo np. sprzedajecie działke o innym oznaczeniu niż działak nabyta przez brata w spadku i trzeba będzie dowodzić, że to ta sama działka tylko powiększona. Podatek płaci się od zysku ze sprzedaży dokupionej działki - po dołaczeniu tej części do dużej działki mogłoby sie okazać, że zysku nie ma. Np mieliście 900 m2, dokupiliście za 10 tys. 100 m2 i całość czyli 1000 m2 sprzedaliście za 60 tys. W efekcie przychód ze sprzedaży dokupionej działki to 6 tys. a koszt jej zakupu wyniósł 10 tys. Nie ma dochodu, nie ma podatku.

Moim zdaniem takie wyliczenie i potraktowanie tych sprzedaży jest prawidłowe i US nie powinien mieć obiekcji poza tym, że trzeba będzie im wszystko ładnie wyjaśnić co z czego się wzięło i dlaczego nie płaci się podatku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Policja otrzymała nowe uprawnienia, zgodnie z którymi może sprawdzić zawartość każdego komputera i to bez nakazu. Europejscy ministrowie podkreślają, że to dopiero początek prac nad nowymi przepisami. Równocześnie polska policja zapewnia, że na celowniku znajdą się “jedynie osoby podejrzane o popełnienie przestępstw komputerowych oraz związanych z pedofilią”.

 

W oświadczeniu Rady UE dotyczącym porozumienia czytamy, że “nowa strategia zachęca policję do korzystania z możliwości zdalnego wyszukiwania”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii określiło już zasady korzystania z takich metod. Przede wszystkim każde “zdalne śledztwo” musi być zatwierdzone przez Głównego Komendanta Policji.

 

Na podstawie nowych przepisów policja może korzystać ze specjalistycznego oprogramowania, które przekazuje informacje na temat treści e-maili, jak i przeglądanych stron internetowych oraz monitoruje sieci bezprzewodowe.

 

“W przypadku śledzenia informacji na dyskach przypomina to zakładanie podsłuchu na telefon. Tam również policja w ramach prowadzonych działań sprawdza osoby podejrzane. Informacje zdobyte w ten sposób służą jedynie policji. Oczywiście w obydwu przypadkach, podsłuchu na telefonie czy sprawdzania dysku, użytkownik o niczym nie wie” - mówi podinspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

 

Na podstawie rozporządzenia akt. 2000 brytyjska policja już teraz ma zdalny dostęp do komputerów. Odbywa się to w ramach akcji “zapobiegania i wykrywania poważnych przestępstw”. Rzecznik Związku Głównego Policji (ACPO) przyznał gazecie “The Times”, że policja przeprowadziła już 194 podobnych operacji.

 

//wolnemedia.net//

 

Wielki brat czuwa. Pytanie - co na to nasza konstytucja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Smieszne to troche...

 

Specjalistyczne oprogamowanie do analizy to oni moga miec, a i tak wszystko wymaga zgody na takie dzialania firmy ktora dostarcza koncowemu uzytkownikowi net albo ktoregokolwiek posrednika - bo inaczej danych nie da sie przechwycic. Trzeba sie fizycznie wpiac do sieci. A bezprzewodowki moze teraz monitorowac kazdy kto ma na to ochote - tylko coz mu po zaszyfrowanych pakietach, ktorych zawartosc jest nieznana? To mozna przyrownac do podsluchu...

 

A zdalnie podpiac sie do mojego komputera nie zdolaja jesli im na to nie pozwole - cudow nie ma. Nie ma mozliwosci przegladania dysku bez zainstalowania trojana, czy tez zalogowania sie do komputera zdalnie. I porownywanie tego do podsluchiwania jest zabawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ale tu chodzi o to też że np policja będzie mogła wejść Ci do domu sprawdzić legalność Windowsa bez nakazu żadnego. A to jest chyba niezgodne z konstytucją...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
No ale tu chodzi o to też że np policja będzie mogła wejść Ci do domu sprawdzić legalność Windowsa bez nakazu żadnego. A to jest chyba niezgodne z konstytucją...

no wlasnie chodzi o to, ze tu nie ma slowa o wejsciu do domu bez nakazu tylko o jakichs tajemniczych metodach zdalnego skanowania komputerow bez wiedzy uzytkownikow.

 

gdzies masz cokolwiek o wchodzeniu do domu? jest tylko o sprawdzaniu zawartosci - ale wszystko nizej mowi o sprawdzaniu zdalnym, a nie fizycznym grzebaniu w kompie stojacym na stole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
No ale tu chodzi o to też że np policja będzie mogła wejść Ci do domu sprawdzić legalność Windowsa bez nakazu żadnego. A to jest chyba niezgodne z konstytucją...

A gdzie jest napisane, że policja może wejść do domu? Nie może. Może tylko w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że zagrożone jest czyjeś życie, lub zdrowie.

Obawiam się tylko, że mogą wymódz na producentach antywirusów, żeby ich programy nie wykrywały policyjnego spyware`u/ trojanów, ale to chyba aż tak prawdopodobne nie jest. Po prostu trzeba się bronić teraz przed policją w ten sam sposób, w jaki wcześniej broniliśmy się przed sieciowymi przestępcami. Firewall, dobry antywirus i bezpieczne hasła. Jeżeli nie masz nic na sumieniu to powinno w zupełności wystarczyć. Na dysk Ci nie zajrzą. Mogą jedynie monitorować Twoją aktywność w sieci. I tu pytanie do informatyków/ informatyków- hobbystów. Jak się przed tym bronić? Domyślam się, że proxy nie wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Obawiam się tylko, że mogą wymóc na producentach antywirusów, żeby ich programy nie wykrywały policyjnego spyware`u/ trojanów, ale to chyba aż tak prawdopodobne nie jest."

 

No właśnie o to się obawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
"Obawiam się tylko, że mogą wymóc na producentach antywirusów, żeby ich programy nie wykrywały policyjnego spyware`u/ trojanów, ale to chyba aż tak prawdopodobne nie jest."

 

No właśnie o to się obawiam.

to zainstaluj linuxa, unixa, BeOS, nawet OSX... cokolwiek co nie jest Windowsem... przy otwartym kodzie *nixow nie da sie zaszyc jakiegokolwiek backdoora.

 

to wszystko jest jedno wielkie SF zakldajace ze 100% populacj uzywa Windowsa, a do tego kompletnie sie nia nim nie zna i nie ma pojecia co sie dzieje w kompie.

 

a co monitorowania aktywnosci w sieci... najbanalniejszym rozwiazaniem bylo by szyfrowanie wszystkiego co przesylasz, ale z wiadomych wzgledow to nie przejdzie... bo druga strona tez musiala by operowac szyfrowanym protokolem. ale to 100% bezpieczenstwo bo nawet przechwycone dane sa nie do odszyfrowania.

 

no i generalnie jesli ktos wepnie sie w siec za zgoda dostawcy i bedzie chcial monitorowac co przesylasz to to zrobi. ni ma uja, nim cos wyjdzie na swiat to idzie kablem od Ciebie do dostawcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam pytanie. Spółka dla której pracuje i której ogarniam urzędowe rzeczy występuje o pozwolenie na obrót detaliczny alkoholem, w tym celu muszę mieć zgodę sanepidu. Mamy już zezwolenie na hurt. Niestety nie za bardzo wiem, od kogo w sanepidzie mogę dowiedzieć się w jaki sposób można składać wniosek i co potrzeba jeszcze dodatkowego załączyć. Główny numer jest zajęty, a zupełnie nie orientuje się który dział czym się zajmuje. Chodzi mi o urząd na Chocimskiej na Mokotowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A ja mam takie pytanie. Posiadam żonę sztuk jeden ;) która aktualnie nie jest nigdzie zatrudniona (pisze pracę dyplomową, ale (1) ma skończone 25 lat, (2) nie ma praw studenta, bo taka struktura jej uczelni - NKJO w Siedlcach - technicznie ma status wolnego słuchacza na UW) - więc ubezpieczyłem ją jako członka rodziny u siebie w pracy. Tymczasem ojciec zasiał ostatnio ziarnko niepewności, bo podrzucił mi artykuł, z którego wynika, że nie może być ona dalej ubezpieczona jako członek rodziny. Z tej prawniczej mowy niestety nie jestem w stanie wiele zrozumieć, a i autor artykułu komentującego wyraził się dla mnie niejednoznacznie.

 

Pytanie zatem brzmi, czy zmienia się sposób ubezpieczenia mojej żony i czy musi się ona udać do pośredniaka, i tam ją ubezpieczą, czy może zostać na dotychczasowych warunkach?

 

EDIT: jakby co, wszystko się wyjaśniło - pośredniaki mają obowiązek ubezpieczania osób tam zarejestrowanych, a więc żeby uniknąć podwójnych składek bezrobotni nie mogą być ubezpieczani z innego tytułu. Jako że moja żona w pośredniaku zarejestrowana nie jest, to po problemie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam pytanie dotyczące informacji o zmianie dowodu osobistego dla skarbówki. Zgodnie z ustawą zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników powinienem to zrobić w ciągu 30 dni od zmiany dowodu. Nie zrobiłem jednak tego – moje pytanie brzmi: Czy coś mi za to grozi, jeśli przyjdę do nich dzisiaj, po ok. 60 dniach. I czy muszę do nich iść, może wystarczy list polecony.

Istotne może być to, ze po zmianie miejsca zameldowania zmniejszył mi się koszt uzyskania przychodu (tak to się chyba nazywa), bo wcześniej byłem zameldowany w innym mieście niż pracuję.

 

Z góry dzięki za odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nic Ci nie grozi jeżeli złożysz NIP-3 wraz z wyjaśnieniem przyczyn opóźnienia. Wtedy korzystasz z tzw "czynnego żalu" i US nie ma podstaw do karania (np mandatem). Możesz to oczywiście wysłać listem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Nic Ci nie grozi jeżeli złożysz NIP-3 wraz z wyjaśnieniem przyczyn opóźnienia. Wtedy korzystasz z tzw "czynnego żalu" i US nie ma podstaw do karania (np mandatem). Możesz to oczywiście wysłać listem.

Tak tez zrobiłem - wysłałem poleconym. Dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Potrzebuję małej porady odnośnie rozliczenia PIT-37. Chodzi dokładnie o koszt uzyskania przychodu.

Mam jedno źródło uzyskania dochodu. Mieszkam w Malborku, i pracuję w sumie też. Ale moim płatnikiem według PIT-11 jest JW 3033, której siedziba jest w Bydgoszczy.

I teraz się zastanawiam, jaką wpisać kwotę kosztów uzyskania przychodu. Czy 1335,00 (taką kwotę mam w PIT-11), czy 1668,72 (w przypadku, gdy płatnik jest poza miejscem zamieszkania)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

to nie miejsce Twojego płatnika, a Twój dojazd do pracy ma znaczenie, stąd w Twoim przypadku należy wpisać kwotę 1335,00

info

oraz link2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

dziękować :piwo:

Żona miała jakąś rozpiskę, gdzie właśnie była mowa o płatniku.

 

edyta się pyta o jeszcze jedną rzecz.

Żona w zeszłym roku miała 2 stosunki pracy.

Jeden z Jej stałej pracy, a drugi z pracy na pół etatu.I właśnie te pół etatu pracowała de facto w swoim miejscu pracy, ale płatnik był z Kwidzyna.

No i żona podała jako koszty kwotę 2441,54zł. I podobno PIT został sprawdzony przez osobę, która zawodowo zajmuje się podatkami i niby było ok.

I właśnie na tej podstawie wypełniała mojego PITa z tego roku.

I teraz domyślam się, że żona zdanie z broszurki: że miejsce zamieszkania jest inne od miejsca zakładu pracy, zrozumiała źle i wzięła pod uwagę, skąd jest płatnik.

Bo rozumiem, że nie ważne skąd jest płatnik, a ważne jest, czy faktycznie dojeżdżamy do innej miejscowości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Podwyższone koszty przysługują gdy miejsce stałego lub czasowego zamieszkania znajduje się poza miejscowością, w której znajduje się zakład pracy - czyli podwyższone koszty przysługują gdy miejsce zamieszkania znajduje się w innej miejscowości niż miejsce wykonywania pracy (i podatnik nie otrzymuje dodatku za rozłąkę).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×