Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
T-m

SNOWBOARD i narty

Rekomendowane odpowiedzi

Hi, temat dla fanatyków zabaw śniegowych na desce.

 

Gdzie jeździć, ile co kosztuje, jak dojechać i tym podobne

 

Sezon czas zacząć :keke:

 

27 listopada rusza stok Svaty Petr w Szpindlerowym Młynie :jupi: Chyba najlepszy stok w Czechach IMO. Co prawda czynny tylko od 8:30 do 16, ale warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Chyba najlepszy stok w Czechach IMO.

 

I chyba najdroższy ośrodek w Czechach :)

 

A może by zrobić połączony temat: narty&snowboard ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W lutym 2009, po 2 latach przerwy planuje powrocic do Zillertal w Austrii. Jak dla mnie to najlepsze miejsce na deske (narty z reszta pewnie tez) w jakim dotychczas jezdzilem. Oprocz mnostwa wyciagow i roznorodnych tras (nie sposob sie nudzic!) jest jeszcze bardzo dobrej jakosci snowpark (a przynajmniej taki byl 2 lata temu), przyjemny halfpipe, na ktorym 2 lata temu wlasnie mialem przyjemnosc pierwszy raz sprobowac swoich sil i niezle mnie ta zabawa wkrecila. Oprocz stokow w "normalnej" czesci gor, jest jeszcze lodowiec - tam tez full tras, wypasione widoki, tylko snowpark malo ciekawy i niezbyt dobrze przygotowany. Miejscowka moim zdaniem wypasiona. Poza tym swietnie rozwiazany system busow i mozna szybko dostac sie w rozne miejsca, a skipass oczywiscie obejmuje wszystkie dziesiatki wyciagow, ktore sie tam znajduja :) Ogolnie to nie moge sie doczekac sezonu, bo w zeszlym przez studia za granica i brak przerwy na ferie spedzilem w gorach tylko 4 dni i to jeszcze przed Sylwestrem, kiedy ilosc sniegu byla fatalna - tylko sobie nowozakupiony parapet porysowalem :P Rodzina z kolei planuje wyjazd z jakimis znajomymi na Sylwka tego roku do Chamonix. Kusi mnie kurcze, zeby dolaczyc bo we Francji jeszcze nigdy nie jezdzilem, ale pewne rzeczy zatrzymuja mnie w P-z, wiec moze sie nie udac.

 

Decha rzadzi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lukas fakt, że jest najdroższy jeśli chodzi o otoczenie, ale specjalnie dużo drożej niż na przykład na Wielkiej Upie czy w Pecu to nie płaciliśmy za Skipasy, a jakoś z jazdy zupełnie inna :-)

 

Szeroki stok, praktycznie dla każego i dłuższy niż 200 metrów :P Niedużo wariatów i mało jeżdzących pod prąd ratraków :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ogólnie jeżdżę na nartach - pod koniec ostatniego sezonu spróbowałem jazdy na desce - był tylko tależyk i namęczyłem się niemiłosiernie - więcej traciłem sił na podjazd niż zjazd - nie to co na nartach, gdzie jadę orczykiem czy tależykiem i piszę sobie smsa :) - jeżeli deska to tylko kanapa albo gondola

 

Ponoć w tym sezonie Szpindlerowym potaniały karnety :)

 

A co do planów - na sylwestra i kilka dni wybieram się do Kudowy więc pewnie pojawie się w Zieleńcu

Dla tych którzy nie są na bieżąco nowy sezon 2008/09 zapowiada się interesująco - w Zieleńcu powstały dwie kanapy :

- 6os. podgrzewana z zamykaną osłoną

- 4os.

 

Ponoć wreszcie będzie wspólny karnet na cały Zieleniec - jeżeli będę miał jakiś info potwierdzające dam znać

 

Dla tych którzy się wybierają do Czech - super stronka - Polecam

http://www.holidayinfo.cz/zima/splash.php?...t=45&lang=7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chodzi o Spindlerovy to przede wszystkim nie podrożały i to się liczy. Nie pamietam ile płaciłem w zeszłym roku, więc ciężko mi się odnieść do cen - wiem, że za grzane wino płaciło się 60KC, a w Pecu tylko 20KC.

 

Deska i narty to trochę dwie bajki, są inne upadki (inna częstotliwość, etc.) i inne panowanie nad sprzętem. Co do wjazdów, to fakt, że nie ma to tamto jeśli chodzi o SNB, bo jazda na orczykach obciera jądra i nie należy do komfortowych. Ale za to buty są z innego świata i można w nich przejść bez problemu parę kilometrów nie obcierając sobie przy okazji całych nóg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ale za to buty są z innego świata i można w nich przejść bez problemu parę kilometrów nie obcierając sobie przy okazji całych nóg.

 

Potwierdzam - na początku nie mogłem się przyzwyczaić, że takie leciutkie :) - ogólnie polecam narty i deskę :) bo ogólna frajda na śniegu jest niesamowita i ten dźwięk śniegu jak się jedzie :jupi:

 

Lukas fakt, że jest najdroższy jeśli chodzi o otoczenie, ale specjalnie dużo drożej niż na przykład na Wielkiej Upie czy w Pecu to nie płaciliśmy za Skipasy, a jakoś z jazdy zupełnie inna :-)

 

A ja polecam przed samym Spindlerovym - Herlíkovice - także szerokie trasy :)

 

http://www.holidayinfo.cz/zima/panmapa.php...45&frm=info

 

Ogólnie Czechy to inna bajka w stosunku do polskich ośrodków - choć wreszcie coś się ruszyło u nas :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

I to chrupnięcie jak uderzasz kaskiem o lód (zeszły rok, Velka Upa) :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W zeszłym roku było sporo lodu, bo nie było śniegu - sztucznie naśnieżali, a w połowie dnia usypany sztucznie śnieg zwiewało na bok przez jeżdżących - a tam tafla lodu - też kilka razy upadłem - ale na 4 litery - ale potem bolało przez 2-3 tygodnie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja miałem akurat raz stłuczone kolano - od grudnia do marca :keke:

 

W Czechach jest normalnie śnieg - rzadko kiedy naśnieżali w zeszłym roku (raz w Pecu i raz w Szpindlu gdzie byłem chyba 5-6 weekendów). Do szały nas doprowadził przedostatni wyjazd, kiedy w Polsce nie było ani grama śniegu, a 5 km za granicą leżało pół metra :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
rzadko kiedy naśnieżali w zeszłym roku

 

naśnieżali - codziennie oglądam stronkę co podałem ośrodków czeskich i w zeszłym sezonie przez długi czas było w komunikatach przy danym ośrodku rodzaj śniegu : sztuczny - jakaś warstwa naturalnego była z pewnością ale na zewnątrz często był sztuczny - będąc Herlikovicach po raz pierwszy spotkałem się z taką dużą ilością sztucznego śniegu - jednak naturalny to naturalny :)

 

Może akurat w Pecu i Szplindrowym nie było go aż tak dużo, bo to centrum Karkonoszy i wysokość też daje swoje

 

kiedy w Polsce nie było ani grama śniegu, a 5 km za granicą leżało pół metra :-)

Mają góry na południu -my chronimy ich przed powietrzem z pół-zachodu (z atlantyku)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Ogólnie Czechy to inna bajka w stosunku do polskich ośrodków - choć wreszcie coś się ruszyło u nas smile.gif

 

Ale do Czech to nam jeszcze brakuje sporo. Do czasu kiedy ludzie nie wbija sobie do glowy, ze tworzenie duzych kompleksow sportow zmimowych moze przyniesc naprawde znacznie wieksze zyski, nie sytuacja, w ktorej kazy wyciag ma innego wlasciciela i dopki nie uda sie zwiekszyc ilosc tras (w czym niejednokrotenie cholernie przeszkadzaja ekologowie i roznego rodzaju przepisy i prawa wlasnosci) i unowoczesnic infrastruktury, to caly czas bedziemy daleko w tyle. No i drugim problemem jest to, ze w ostatnich 2-3 latach sezon w PL trwal bardzo krotko :/. I to moze skutecznie zachamowac rozwoj takich osrodkow, bo po prostu zabraknie kasy. A globalnego ocieplenia, czy niekorzystnej pogody nie przeskoczymy.

 

Ja jak bylem w zeszlym roku po swietach w Szpindlu to byl sztuczny i warunki przecietne. Pewnie pozniej bylo lepiej. Ale Szpindla nie lubie, bo zawsze jak tam jestem to sa mega kolejki do wyciagow :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lukas kurde, 5 km za granicą jadąc po prostej drodze nagle jest inny klimat? :P Oni coś nakombinowali z Bogiem i dlatego mają jak mają.

 

Nie neguje, że naśnieżali, ale w Szpindlerowym spotkałem się z tym tylko raz, a na Upie jeździliśmy cały weekend w śnieżycy :D

 

Nasze ośrodki są takie, że mając Szpindlerowy jakieś 120 km od Wrocławia nie myślę o żadnym innym ośrodku w tej części Europy, bo to się mija z celem. Mamy co prawda w planach odwiedzić parę miejsc w Czechach w tym sezonie, ale to raczej poglądowo - na jazdę nastawiamy się na Svatym Petrze i może się uda (fundusze i czas) pojechać do Włoch w marcu :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Byłem ww sobotę w Sudetach ale czeskich - Spindleruv Mlyn/Svaty Petr - warunki rewelacja

Czynne były 2 kanapy 4os (10-20 min czekania), krzesło 2os (2-4min czekania) i orczyk Stoh

Muldy od koło godz. 12

Pogoda wspaniała, bo przez tydzień była mgła i wiatr a w sobotę czyściutko i bezwietrznie - jedynie koło 15 zaczęło wiać - dzisiaj z tego co wiem znowu mgła i wiatr

Polecam !!! :) Zwłaszcza czarną 4 Fisowską :) ostra jazda :) do tego było trochę na niej lodu :)

 

Zdjęcia

 

http://images32.fotosik.pl/418/f9c955a703b6d016m.jpg

 

http://images35.fotosik.pl/40/019701540e16e1a4m.jpg

 

http://images40.fotosik.pl/40/05d40747c9e9078em.jpg

 

http://images25.fotosik.pl/304/46841ba1bbfa9efem.jpg

 

http://images27.fotosik.pl/303/ea6aaf976877e597m.jpg

 

http://images48.fotosik.pl/40/72bdb816b5a7e96dm.jpg

 

http://images43.fotosik.pl/40/463aa23ab1dcc71dm.jpg

 

http://images27.fotosik.pl/303/eea7cda71d81fefcm.jpg

 

http://images31.fotosik.pl/419/db6cac528c029535m.jpg

 

http://images34.fotosik.pl/418/f5604a6f492b150cm.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mistrzostwo - ja jadę w ten weekend, chociaż tylko na sobotę. Super foty, aż mi normalnie nóżki chodzą :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja bylem w wekend w Ramzovej.

 

+mało ludzi

-bardzo mało śniegu

 

 

Ale bylo fajnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja na sylwestra wybieram się ze znajomymi do Korbielowa na dechę. Do tej pory jeździłem tylko jeden dzień 1,5 roku temu ale podobało mi się i mam nadzieję że teraz złapię bakcyla :). Jak będzie spoko to za rok pewnie jakiś wyjazd studencki w Alpy będzie grany ale żeby do tego doszło najpierw trzeba jakieś podstawy złapac :P. Na dzień dzisiejszy moje myśli skupiają się wokół orczyków...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jak Ci się myśli wokół orczyka skupiają, a jeździsz na desce, to niech Ci się lepiej skupią na knajpie obok stoku :-k good luck :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jadę do Korbielowa. W Korbielowie poza jednym krzesłem są same orczyki. Jeździłem dotychczas jeden dzień i to właśnie z orczykiem miałem największe problemy tak więc siłą rzeczy tego najbardziej się obawiam. I tyle. Nie rozumiem trochę twojej reakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×