Skocz do zawartości
Adriano

Liga hiszpańska (Liga BBVA)

Rekomendowane odpowiedzi

NBA też gra kilka spotkań w europie. Kluby zmieniły się w marki globalne, więc jest to naturalne, że pójdą w tą stronę i zagrają jakiś mecz w USA. Po za tym La Liga musi walczyć z Premiership. Jak nie wykona żadnych kroków to przecież ta liga ich zje w całości. A jak Real, Barcelona straci swoje gwiazdy to kto to będzie chciał w USA oglądać, jaka telewizja będzie płacić za prawa? Trzeba działać z wyprzedzeniem. Jeszcze z 3 kluby w Hiszpanii potrafią się Anglikom finansowo postawić, reszta jest przez nich zjadana i nie przez kluby z topu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Może gdyby uzdrowiliby podział pieniędzy z telewizji, nie musieliby przenosić ligi.

 

Ale też dziwi mnie lament. Wydawało mi się, że jeśli kogoś nie obrzydza klubowy futbol europejski w dzisiejszym wydaniu, to ma chyba tak duży próg wytrzymałości, że do śmierci nie przestanie go oglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli jak Real, Barcelona i Atletico podzieli się pieniędzmi i będzie miała jeszcze mniej to wzmocni to ligę? Mniejsze kluby są zarządzane jak Legia. Przejedzą, wyprowadzą i nic nie zrobią. Część stadionów jest przestarzała co słabo wygląda w odbiorze. Siłą tej ligi jest te 5-6 drużyn w tym 3 topowe i to napędza cenę praw. Nie można osłabiać tych klubów kosztem mniejszych bo to dla ligi byłaby katastrofa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiadomo, ze te spotkania w Amer. Pln.  beda dotyczyc tylko Realu i Barcelony, bo przeciez mecze w lidze hiszpanskiej bez tych 2 zespolow nie obchodza nawet psa z kulawa noga, a juz na pewno nie ludzi spoza Europy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Widziałem na ESPN wywiad z zawiadowca tego całego interesu i nie do końca jest pewne czy Barca czy Real sie pojawia. Możliwe, ze na początku, ale nie maja żadnych szczegółów. Do klubów, które mogłoby sie pojawić w meczu w Miami jest tez Atleti, Valencia i Sevilla. Najprawdopodobniej pierwszy mecz w ramach tej umowy będzie jakiś domowy mecz zespołu z małym stadionem (Eibar, Getafe, Leganes przychodzą na myśl) z którymś z tej wymienionej piątki.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Od pierwszej kolejki VAR w lidze hiszpańskiej, tak tylko przypomnę dla @Brudinho :kekeke: 

 

Co do powyższego wątku, to tutaj info z Realmadryt.pl. Dużo wątpliwości, mało konkretów. Ciekawe też jak niby La Liga chciałaby coś takiego wymusić na zespołach, gdzie faktycznie korzyści nie widać żadnych dla nikogo.

Cytat

La Liga ogłosiła dzisiaj porozumienie dotyczące promowania swoich rozgrywek w Ameryce Południowej, w tym rozgrywania meczów ligowych na tym kontynencie. Nie wszyscy przyjęli to z entuzjazmem, a pojawiły się już nawet pierwsze protesty.

Przede wszystkim, wbrew „oficjalnym” informacjom polskich dziennikarzy, nie wiadomo jeszcze czy do Stanów Zjednoczonych polecą Real Madryt czy Barcelona. W komunikacie podkreślono, że dwie ekipy, jakie się ze sobą zmierzą, muszą wyrazić zgodę na rozegranie tego spotkania poza Hiszpanią. Na razie nie ma informacji, w jaki sposób do tego wszystkiego podchodzą Królewscy, którzy w ostatnich latach raczej krytykują plany i strategię Javiera Tebasa. Co więcej, wiadomość o wylocie Realu lub Barcelony do Stanów Zjednoczonych to na razie wyłącznie spekulacje hiszpańskich dziennikarzy oparte na popularności obu klubów w tej części świata.

Drugi temat to utracony mecz domowy przez jakąś ekipę. Jedna możliwość to pozbawienie wpływów z jednego meczu Real czy Barcelonę, inna to zabranie takiego spotkania z wielką drużyną dla mniejszego klubu, dla którego jest to ważne wydarzenie w sezonie. Poza tym gospodarz traci wsparcie swoich fanów. Wszyscy czekają na to, w jaki sposób odzyska on środki i w jakiej wysokości zostanie za to wynagrodzony. Poza tym na pewno stratni będą fani, z których większość zapewne będzie bez szans na wyjazd na taki mecz do Ameryki Północnej.

Trzeci aspekt to moment sezonu na rozegranie takiego meczu. Dwie ekipy zmienią kontynent i strefę czasową w środku sezonu, w którym tak naprawdę na palcach jednej ręki można policzyć tygodnie bez dwóch spotkań. Aklimatyzacja wpłynęłaby na dane starcie, a zmęczenie po powrocie mogłoby rozłożyć się na kolejne mecze. Do tego wszyscy są ciekawi, o której odbyłoby się to zagraniczne spotkanie, pamiętając, że w Stanach Zjednoczonych istnieje od 6 do 9 godzin różnicy względem Europy Zachodniej i Środkowej.

Swój protest w tej sprawie opublikowało dzisiaj Stowarzyszenie Hiszpańskich Piłkarzy. Organizacja podkreśla, że La Liga po raz kolejny pominęła zdanie profesjonalnych zawodników i wykonuje działania, które są korzystne tylko dla niej, pomijając kwestie zdrowotne i podejmowanego ryzyka przez graczy. „Piłkarz to nie jest środek wymiany, którego używa się w biznesach, które są korzystne tylko dla trzeciej strony”, podkreślił David Aganzo, prezes AFE. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
16 godzin temu, Profesor napisał:

@me_who: Owszem, El Classico, a przynajmniej hitowe spotkania Realu i Barcelony.

 

Futbol zawsze był sportem społeczności lokalnej. Jeśli zamieni się we franczyzę - bo po USA o swoje kolejki La Liga upomną się Chiny, a Arabowie po prostu kupią sobie parę meczów - skończy się tradycyjne kibicowanie.

"The league president, Javier Tebas, however, dismissed the possibility of taking the clásico away from Spain." - https://www.theguardian.com/football/2018/aug/16/la-liga-stage-match-us

 

A co do samego pomysłu - rozgrywanie meczów La Ligi poza Hiszpanią jest po prostu IMHO idiotyczne.

 

Rozegranie meczu w USA wymaga zgody ze strony obu klubów - http://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=83017. Stowarzyszenie Hiszpańskich Piłkarzy już protestuje. Mam nadzieję że w ich ślady pójdą kibice ekip typowanych do "amerykańskich" meczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
19 minutes ago, Reaper said:

 

La Liga ogłosiła dzisiaj porozumienie dotyczące promowania swoich rozgrywek w Ameryce Południowej, w tym rozgrywania meczów ligowych na tym kontynencie. Nie wszyscy przyjęli to z entuzjazmem, a pojawiły się już nawet pierwsze protesty.

Przede wszystkim, wbrew „oficjalnym” informacjom polskich dziennikarzy, nie wiadomo jeszcze czy do Stanów Zjednoczonych polecą Real Madryt czy Barcelona.

:-k 

Rozumiem, że w grę wchodzą bazy w Panamie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
11 hours ago, demrenfaris said:

Może gdyby uzdrowiliby podział pieniędzy z telewizji, nie musieliby przenosić ligi.

 

Ale też dziwi mnie lament. Wydawało mi się, że jeśli kogoś nie obrzydza klubowy futbol europejski w dzisiejszym wydaniu, to ma chyba tak duży próg wytrzymałości, że do śmierci nie przestanie go oglądać.

 

Zdefiniuj "futbol europejski", bo jeśli masz na myśli LM/LE, oglądanie kończę na początku sierpnia wraz z ostatnim eurowpierdolem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pan Tebas z La Liga chyba sie przeliczył ze swoim konceptem meczu w USA. Dzisiaj z szefem związku graczy (AFE) spotkali sie Ważni Piłkarze ze wszystkich klubów ligi i ogłosili swoje niezadowolenie z jednostronnej decyzji władz La Liga, żeby rozgrywać jeden mecz w Stanach. Oprócz tego sam pomysł wydaje im sie bezsensowny, a zapytani o możliwość strajku zawodnicy nie wykluczyli takiej opcji, gdyby poszło z władzami ligi na noże.

(za BBC Sport)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pierwsze hajsy mógłby położyć na nową murawę, bo jak będzie w takim stanie jak w sobotnim meczu z Barcelona, to komuś w końcu stanie sie krzywda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×