Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

O dokladnie, w lidze to jeszcze poziom pokazywał, ale w Europie to juz była klapa. Mnie tam odejscie Karima w zupełności nie martwi. Szkoda tylko że Gignaca się nie udało kupić, no ale moze za rok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Prawda jest taka ze Benzema to taki Ibrahimovic, dupa na scenie europejskiej :>

Tak, tak. A Ronaldo z wielkimi zawsze zawodzi :kekeke:

 

Jak Lyon miał jeszcze całkiem przyzwoity skład i przyjechali United, to Karim miotał naszymi aż miło i strzelił świetną bramkę. Zdaje się, że niektórzy wymagają za wiele od pojedynczych zawodników. Nikt meczu w pojedynkę nie wygra, nawet Messi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ale już w reprezentacji Benzema nie błyszczy. Na Euro, gdzie co prawda cała Francja zagrała słabo, Benzema rozczarował. W kadrze nie strzelił jeszcze bramki w żadnym istotnym meczu, tylko towarzyskich i dwa gole z Farerami w eliminacjach Euro 08. Moim zdaniem to dobry zawodnik, ale Primera Division to wyższy poziom niż Ligue 1 i nie jestem przekonany, czy Benzema wywalczy sobie miejsce w składzie Realu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tylko, że w Realu będzie miał za rywali Raula, Higuaina i RvN tak więc będzie musiał dawać z siebie 120%, w Lyonie miał za to pewne miejsce w składzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ale już w reprezentacji Benzema nie błyszczy. Na Euro, gdzie co prawda cała Francja zagrała słabo, Benzema rozczarował. W kadrze nie strzelił jeszcze bramki w żadnym istotnym meczu, tylko towarzyskich i dwa gole z Farerami w eliminacjach Euro 08. Moim zdaniem to dobry zawodnik, ale Primera Division to wyższy poziom niż Ligue 1 i nie jestem przekonany, czy Benzema wywalczy sobie miejsce w składzie Realu.

 

Kurde, ale ten gość ma jeszcze kupę czasu na rozwój. Na swoim podwórku osiągnął wszystko, teraz trzeba czekać czy będzie umiał grać na innym poziomie. Pobyt w większym klubie może mu pomóc, albo go całkowicie zniszczyć :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Garść informacji z ligi francuskiej:

 

Mistrzem, jak wszyscy wiedzą została Marsylia - myślę, że zasłużenie. Są niespodzianki jeżeli chodzi o beniaminków - do ligi awansowały SM Caen, Stade de Brest i Arles. To zupełna egzotyka, no może poza Caen i spodziewam się, że te drużyny mogą spaść z ligi z hukiem. Ale tak samo mówiło się o Montpellier rok temu, a skończyli oni ligę na 5. miejscu. Z ligi spadły: Le Mans, Boulogne, Grenoble.

 

W pucharach wystąpią:

  • Liga Mistrzów: Olympique Marsylia, Lyon, Auxerre
  • Liga Europejska: Lille, Montpellier, Bordeaux

Wątpię też w to, że Auxerre powtórzy swój sukces, klub już opuścił partner Jelenia z ataku - Daniel Niculae. Przeniósł się on do Monaco. Jedynym ich znaczącym transferem było zakontraktowanie A. Le Talleca, znanego nam z FM'a ofensywnego pomocnika.

 

  • Víctor Hugo Montaño (Montpellier => Rennes)
  • Jimmy Briand (Rennes => Lyon)
  • Mathieu Bodmer (Lyon => PSG)
  • Guirane N'Daw (Nantes => St. Etienne)
  • César Azpilicueta (Osasuna => Marsylia)

 

Sporo mówi się także o ewentualnym odejściu Loic'a Remy w kierunku angielskim. No i oczywiście o odejściu obrońcy z polskimi korzeniami - Laurenta Koscielnego do Arsenalu Londyn. Suma ma sięgać od 8,5 do 10 mln euro. Należy wspomnieć także o tym, że Girondins Bordeaux ma nowego trenera, jest nim Jean Tigana. To moim zdaniem osłabienie Żyrondystów.

 

Uważam, że następny sezon we Francji może być jeszcze bardziej interesujący niż poprzedni. O mistrzostwo, moim zdaniem powalczą OM, Lyon i Bordeaux. Do tej trójki mogą dołączyć Rennes czy Lille. Być może wreszcie przebudzi się PSG. Nie wierzę w powtórzenie sukcesu przez Montpellier czy Auxerre. O utrzymanie będą walczyć beniaminkowie i być może Socheaux i St. Etienne. Moim osobistym faworytem do tytułu Mistrza Francji jest Marsylia, podoba mi się ich styl gry. Mam nadzieję, że Francja znów dobrze pokaże się w europejskich pucharach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Azpilicueta w OM? Szczerze powiedziawszy to bardzo się dziwiłem. Jest znana jakaś przybliżona suma transferu? Bo on i drugi boczny obrońca z Osasuny to w sumie dwie perełki hiszpańskiej piłki i nie sądziłem, że przeniesie się jedna z nich do Francji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
20-letni piłkarz przeszedł testy medyczne na Stade Velodrome i podpisał z nowym klubem czteroletni kontrakt. Kwota odstępnego wyniosła sześć milionów euro. Marsylia może być zmuszona dopłacić kolejne 3.5 mln euro w zależności od wyników zespołu i liczby występów zawodnika.

 

http://francja.goal.pl/index.php?dzial=aktualnosci&artykul=173673

Myślę, że to może być zakup roku we Francji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Świetny transfer. Ja jako kibic OM cieszę się, że Azpilicueta przyszedł do nas. Będzie następcą Bonnarta, który odchodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

7 kolejek we Francji za nami. Pora coś napisać. W tabeli prowadzi nieoczekiwanie St. Etienne, które do przodu ciągnie strzelec 7 goli Dmitri Payet. Ofensywny pomocnik z Reunionu jest w tym sezonie w świetnej formie, co potwierdził w sobotę strzelając piękną bramkę z rzutu wolnego Lyonowi. Na drugim miejscu Rennes, które nie zaznało jeszcze porażki. Ani razu nie przegrało także Lille Obraniaka, ale ich bilans to 2 zwycięstwa i 5 remisów, co daje zaledwie 7 miejsce. Zawodzą bardzo faworyci. Wicemistrz Lyon spisuje się na razie beznadziejnie, nie wygrał już od ponad miesiąca i z 5 punktami zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Prezes OL Jean Aulas zapewnia jednak że posada trenera Claude'a Puela jest niezagrożona, i chcą mu dać jeszcze czas. Lyon będzie miał dobrą okazję do poprawy nastrojów w meczu LM z Hapoelem Tel Aviv. Trzeba jednak przyznać, że w sobotnim meczu z liderem St. Ettiene mieli sporo pecha bo piłka 3 razy trafiała w słupek bramki gości. Niewiele lepiej spisuje się Bordeaux, które z 8 punktami jest 13-ty. Po słabym początku otrząsnęła się Marsylia, która dzięki dwóm wygranym z rzędu zgromadziła 11 punktów i jest 6-ta.

PSG gra w kratkę, ale dzięki niedzielnemu zwycięstwu z Lens mamy na koncie 11 punktów i zajmujemy piątą pozycję. Świetnie spisuje się nasz nowy nabytek Nene. Brazylijczyk strzelił już w lidze 4 bramki. Dołożył też gola w meczu z Sevillą w LE. Ostatnie mecze pokazały, że zespół idzie w dobrym kierunku, ale nie mogą przytrafiać się nam takie wpadki jak w meczach z Bordeaux (niesamowicie pechowa porażka 1-2 po golu straconym w ostatniej minucie) czy z Sochaux. W czwartek jedziemy do Lwowa na mecz z Karpatami. Ważne, żeby z trudnego terenu wywieźć punkty, bo po wygranej z Sevillą jest spora szansa, aby powalczyć o awans do następnej rundy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oglądałem na C+ skróty z ostatniej kolejki. Przed meczem Montpellier-FC Sochaux była minuta ciszy. Ktoś wie dlaczego? Pytam bo jeden z zawodników gospodarzy miał łzy w oczach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Siostra Cyrila Jeunechampa(MHSC) zmarła kilka dni temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chwilami bardzo dobry mecz OM - Sochaux, goście zaczęli drugą połowę tak, że OM nie wiedziało, co się z nimi dzieje. Może L1 najgorsze chwile ma już za sobą? A wielkie PSG zanotowało falstart z Lorient, co niezwykle mnie ucieszyło. Pieniądze nie grają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Widać było brak zgrania i tendencje do grania wrzutkami na Hoarau gdy nie wiadomo co zrobić w grze Paris Saint-Germain. Lorient mogło wcześniej objąć prowadzenie, gdyby nie fatalne pudło w stylu Owena w meczu z Barceloną (nie mogę znaleźć powtórki na YT). Ogólnie pierwsza połowa należała do gości, bramka padła po trochę niepotrzebnym faulu Sakho na skrzydłowym Lorient blisko linii bocznej pola karnego. Przy wrzutce jeden z graczy PSG (bodaj Siaka Tiene) źle pokrył stojącego na długim słupku Quercię i ten bez problemu wpakował piłkę głową do bramki. W drugiej połowie gracze Lorient mogli sobie pozwolić tylko na kontry, PSG kontrolowało grę, były naprawdę dobre okazje np. ładna próba podcięcia piłki nad bramkarzem Nene, która jednak poszła minimalnie nad bramką. Kilka razy sędzia liniowy popisał się fotokomórką dostrzegając duży palec stopy Hoarau na spalonym, ale ogólnie wyniku to raczej nie wypaczyło. Moim zdaniem sprawiedliwym rezultatem byłby remis, Lorient dominowało w pierwszej połowie, PSG w drugiej. Niestety gospodarze nie potrafili udokumentować swojej przewagi bramką, więc wynik mamy jaki mamy :(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Chwilami bardzo dobry mecz OM - Sochaux, goście zaczęli drugą połowę tak, że OM nie wiedziało, co się z nimi dzieje. Może L1 najgorsze chwile ma już za sobą? A wielkie PSG zanotowało falstart z Lorient, co niezwykle mnie ucieszyło. Pieniądze nie grają.

 

To dość zabawne mówić tak o drużynie, która w kadrze pierwszego zespołu ma 9 wychowanków.

Jutro mecz z Valenciennes, prawdopodobnie w L1 zadebiutuje Pastore, który już w czwartek zagrał 90 minut w wygranym 4:0 meczu w Lidze Europy z Differdange.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nikt nie pisze o wczorajszej sensacji z Pucharu Francji. Quevilly grajace na co dzien w piątej lidze francuskiej wygrało z faworyzowanym OM. W grze Kopciuszka było widać to co piękne w piłce - hart ducha, dobre przygotowanie kondycyjne, szybkie akcje. Choć było widać że Quevilly pod wzgledem czystopiłkarskim jest druzyna słabszą i to nie o klasę, lecz nawet o dwie, to chwała im za walkę, za to że się nie poddali, tylko starali się walczyć jak Dawid z Goliatem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ogólnie w Pucharze Francji prawie co roku trafia się jakaś drużyna z niższych lig, która daleko zachodzi. Quevilly na ten przykład już grało w półfinale PF, raptem dwa lata temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Zakończył się sezon we Francji, który pozostawił w Paryżu spory niedosyt. Choć po latach sinusoidy, kiedy to zazwyczaj dobry sezon poprzedzał sezon nieudany udało się wywalczyć drugie miejsce to jednak celem było mistrzostwo. Zapłaciliśmy niestety cenę ze wpadki z autsajderami, 2 porażki z Nancy, porażka w pierwszej kolejce z Lorient czy remis z Auxerre. Moim zdaniem winni są właściciele, którzy koniecznie chcieli trenera z nazwiskiem i pozbyli się Kombouare mimo, że ten doprowadził zespół do pierwszego miejsca w tabeli. Kiedy odchodził mieliśmy 3 punkty przewagi nad Montpellier, na koniec sezonu taką przewagę osiągnęli oni.

Montpellier jest oczywiście największą sensacją tego sezonu, klub bez gwiazd osiągnął największy sukces w swojej historii. Ich przewagą było świetne zgranie i zrozumienie w zespole. Większość zawodników gra tam już od paru lat, część stanowią świetni wychowankowie tacy jak Yanga-Mbiwa czy Belhanda, a całością dowodzi od 3 lat ten sam trener Rene Girard. Ciekawe jak poradzą sobie teraz w LM i czy uda im się zatrzymać Giroud czy Belhandę.

Rozczarowaniem sezonu jest z kolei Auxerre, zespół który jeszcze w ubiegłym sezonie grał w LM totalnie zawiódł, zajmując ostatnie miejsce w tabeli i po raz pierwszy w historii pożegnał się z Ligue 1. Trudno wyjaśnić dlaczego tak potoczyły się losy AJA, ale teraz może czekać ich ciężka walka o powrót do elity, szczególnie, że z zespołu na pewno odejdzie wielu graczy pierwszego składu, m.in. Dudka. Nadzieją Auxerre jest to, że zawsze mieli oni dobrych wychowanków.

Ten sezon to także klapa wielkich firm. Zarówno Marsylia jak i Lyon przez cały sezon nie potrafiły złapać dobrej formy. Co prawda Lyon zdołał zapewnić sobie grę w pucharach awansując z czwartego miejsca do Ligi Europy, ale będzie to dla nich pierwszy od lat sezon bez Ligi Mistrzów. Wyjątkowo żałosny sezon zaliczyła Marsylia, która na osłodę zdobyła jednak Puchar Ligi.

Ostatnim wartym wzmianki wydarzeniem jest zdobycie przez Edena Hazarda tytułu najlepszego gracza Ligi, Belg był z pewnością najlepszym piłkarzem w tym sezonie zaliczając 20 bramek i 18 asyst. W lecie Hazard przenosi się na 99% do Manchesteru, a jak mówią plotki koszulka którą będzie zakładał będzie miała kolor niebieski.

Moim osobistym rozczarowaniem jest Javier Pastore. Choć Argentyńczyk strzelił 13 goli i dołożył do tego 6 asyst to jednak cena jaką za niego zapłacono sugerowała, że będzie on absolutną gwiazdą zespołu jak i całej ligi. Javier jednak często zawodził, zdarzały mu się mecze w których zwyczajnie człapał po boisku i był niewidoczny lub nie rozumiał się z kolegami z drużyny. Mam nadzieję, że to kwestia dostosowania się do nowego zespołu, miasta i ligi i drugi sezon będzie miał lepszy. Niewypałem transferowym był też Diego Lugano, który popełniał sporo błędów i w niczym nie przypominał obrońcy z MŚ 2010.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

http://www.transfery...wraca-na-szczyt

Liga francuska dzięki zagranicznym inwestorom ma szansę chyba stać się ligą numer 4 na świecie w perspektywie kilku lat, za angielską, hiszpańską i niemiecką. Mam szczerą nadzieję, że tak się stanie ale nie chciałbym, by wyklarowała się sytuacja rodem z ligi hiszpańskiej, gdzie są dwa kluby, długo długo nic i reszta świata. Montpellier pokazało niby, że wcale nie trzeba być niezwykle bogatym by wygrać ligę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×