Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
Icon

Kącik depresyjny

Rekomendowane odpowiedzi

 

G. też dostała te stypendia, dobrze idzie jej w pracy, za to fatalnie w życiu prywatnym. Anglik okazał się być leniem i brudasem, do tego chamem. G. była ostatnio w Budapeszcie, gdzie złamała rękę. Wróciła do Warszawy z tym człowiekiem. Sama musiała robić zakupy, sprzątała po nim. Z tego, co mówi, zaraz ze sobą zerwą. Mówi, że mnie kocha, spieprzyła, ale nie chce wrócić. I dobrze, bo ja też nie.

 

Hahahaha, fantastyczna historia.

 

 

Łobuz kocha najbardziej czy tam najmocniej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

bylo juz bardzo w porzadku. Teraz kolejny dol. G. okazala sie zwykla dziwka. Nie pojechalem dla niej do Berlina na wazna dla mnie konferencje, poniewaz "nie znioslaby gdybysmy z Benem byli w jednym miescie" - i poplakala sie. I co? Ben bedzie mieszkac, kurwa mac, w Warszawie, w moim dawnym mieszkaniu, ktore ja wynajalem, kochac sie z nia w moim lozku od srody do niedzieli. Jak sie o tym dowiedzialem? Przeczytalem jej posta na facebooku. POSTA

no i pomyśl sobie, że mogłeś jeszcze z taką żyć, a miałeś tyle szczęścia że dowiedziałeś się że jest zwykłą dziwką zanim połączył was ślub albo kredyt hipoteczny.

 

Tak, już się uspokoiłem i jest mi trochę do śmiechu. Siedzę w pracy i śmieję się z samego siebie

 

cieszę się, że wyszło na Twoje, takie historie są motywujące :D

jakoś nie zarejestrowałem, że studiujesz na uw, ciekawe ile razy się minęliśmy na kampusie :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Znowu mi coś podcina skrzydła...

 

10 lutego wyszedłem ze szpitala z diagnozą - żylaki jelita III/IV stopień (na 4) i wymagana jak najszybsza operacja, w szpitalu na NFZ możliwa jedynie operacja skalpelem, bolesna, nieprzyjemna i może się nawet nie zagoić (mam 45 tysięcy płytek obecnie, norma od 150) i inne powikłania. Można to jednak leczyć laserem, prawie bezinwazyjnie. No, ale prywatnie. Wyszukałem ośrodek w Szczecinie, minął miesiąc, bo tyle trzeba czekać na wizytę, lekarz spojrzał... panie, ale my nie mamy takiego sprzętu, bo u pana to akurat rzadki przypadek dolegliwości... nikt nie ma takiego lasera w Szczecinie. Najbliżej to Koszalin lub Poznań. Szukam dalej. Minął kolejny miesiąc, pojechałem do Poznania, tam jakiś dr specjalista proktolog, robił doktorat we Freiburgu i jak mnie przyjął to złapał się za głowę... nie mógł uwierzyć, że tylu lekarzy mnie widziało i wszyscy wystawili taką diagnozę, bo mam te żylaki, ale II stopnia, nieuciążliwe i krwawienia to są od czegoś innego (nie będę się yyy zagłębiał w temat, bo sam do końca nie wiem), chodzi o jakieś ścięgno, w PL leczy się to... rozcięciem. Minus? Nie trzymasz kału. Operacja skalpelem mogłaby mnie zabić, laserem - spowodować poważne powikłania. Jest lek... wynaleziony przez niego, opatentowany... dostałem więc na recepcie składniki i mają mi go zrobić w aptece, koszt? nie wiem, ale chyba mniej niż operacja (1500), koszty i tak się mnożą, bo wypad do Poznania z wizytą to 300zł, a na kontrolę muszę też zajechać. Zarabiam już fajną jak dla mnie kasę, ale wszystko muszę odkładać na oszczędności albo wydawać na leczenie, które ciągle się piętrzy, kolejne schorzenie, kolejne wydatki :/. W czwartek mam też wizytę u dietetyka Mauricza (to co zbierałem) to też się jakoś łączy, bo jelita też są problemem (biegunki nasilają problem z tym ścięgnem). Nie wiem co myśleć, mam mętlik. Z jednej strony wygląda to dziwnie z drugiej... czemu miałby kłamać. No, ale komu wierzyć w takim razie? 25 kwietnia mam wizytę ze swoją dr prowadzącą i chyba z nią to przedyskutuję. Na razie sam nie wiem co mam robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jest jedno szczęście, w badaniu szpiku kostnego nie mam zmian nowotworowych, żyłem tak trochę w niepewności, bo powiększało mi się coś na wątrobie, ale póki co to nic groźnego, uff. Przy okazji czekam na wizytę do ortopedy, okulisty i neurologa - z nowymi dolegliwościami, ciekawe na którym miejscu pęknie moja lista przewlekłych schorzeń?

 

1. Wrodzony niedobór odporności
2. Małoplytkowość
3. Brak czynnika krzepnięcia, niedokrwistość
4. Przewlekłe zapalenie zatok przynosowych
5. Obustronny niedosłuch
6. Polipy zatok szczękowych
7. Splenomegalia
8. Hepatomegalia
9. Limfadenopatia
10. Kamica pęcherzyka żółciowego
11. Hemoroidy
12. Przewlekłe zapalenie jelita grubego
13. Przemijające wgłabianie jelita czczego w czcze
14. Przewlekła szczelina odbytu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nikt nie chce byc chory, ale ja bym chciał. Mam juz tyle tego ustrojstwa w sobie, ze potrafie zachowac spokój i rownowage jak wiem co mnie teraz atakuje, jak postepowac. No, ale teraz mam objawy nie mam diagnozy i lekarze rozkladaja rece. Do szpitala na gastrologie skierowali mnie, bo prawie miesiac mialem biegunki bole brzucha i utrata wagi (do 58kg). Lezalem 9 dni, mialem te niezbyt przymne lekko mowiac badania gastroskopie, rektoskopie. Było usg, posiewy, krew... I nic nie wyszlo! No ale u nas nie dba sie o dojscie do przyczyny do konca. Lekko zaleczono mi objawy - do 3/4 dziennie i bez wody, ale z zaparciami i wzdeciami. Nawet wyniki z krwi mi spadly - 39 tys plytek krwi przy wypisie. Ale wypisali mnie. Nowe leki (drogie oczywiscie) moze pomoga... 20 lipca kontrola w poradni, 3 sierpnia jeszcze rezonans drog zolciowych. Pobrano tez wycinek tkanki podczas gastroskopii do badan na celiakie. Wstepnie przecieciala ujemne, ale licza, ze to to... Wynik w ciągu miesiaca.

 

W srode wyszedlem. Czwartek ok piatek ok sobota ok niedziela byla super! Czulem sie jak zdrowy, jadlem i nic mi tam nie jezdzilo! Poniedzialek - atak kamicy pecherzyka żółciowego od popołudnia nic nie jem. Rano wtorek budzi mnie... Lece do kibla woda. Zle. Sroda - znowu chodzę ponad 4 razy ale nie woda. Czwartek, od rana dwa razy bez zarcia - woda.boli brzuch. Jestem na hematologii (planowo) nie wiedza co. No moze ta celiakia... Albo to takie nawrotowe musi byc tylko trzeba przytlumic. Skonsultuja sie. Meczy mnie juz to strasznie. Mam do jutra L4, czuje sie slabo i niekomfortowo, ale nie chce juz opuszczac pracy. Nawet nie wiem kto mi moze pomoc.

 

Konsultacje z immunologiem mam w Gdansku ale dopiero 28 sierpnia. Ile kg mnie tam dojedzie?

 

Dajcie mi chorobe, leki, a sam ja bede napierdalal jak inne. A tak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To może być celiakia. Chociaz nie znam się, nie chce mieszać, straszyć, dołowac itp. ale przypomniał mi się pewien artykuł http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/zdrowie-i-uroda/busko-zdroj/a/krew-michala-segdy-ze-stopnicy-zamienila-sie-w-wode-oddajmy-mu-nasza,12071377/ chodzi mi o to, że objawy mogą być bardzo różne, a też pisałes o płytkach krwi.

Mam osobe z celiakia w rodzinie, niedawno zdiagnozowana i z tego co czytam, to może byc przyczyna bardzo wielu dolegliwości. W tym wielu tych, które Ty masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mimo wszystko chcialbym, zeby wyszlo nawet to, cokolwiek. Chociaz przeciwciala na celiakie mialem ujemne to czekamy na ten wycinek. Bo oni badaja go raz w miesiacu jak sie zbierze odpowiedniania ilosc probek bo badanie pojedynczej sie nie oplaca finansowo... A nikt nie wie ktorego dnia to robia ;) Do miesiaca.

 

Bo z t mi objawami naprawde ciezko funkcjonowac normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A możesz tę osobę z rodziny zapytać... co jada na śniadanie bez glutenu?

Oprócz jajecznicy i owsianki (bez niabiału).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Płatki z mlekiem. Nabiał, wiec odpada.

 

ale np. można jeść parówki. Na pewno jedynki są bezglutenowe i sokołów.Generalnie to jest mocno upierdliwe, bo jest część produktów mącznych, których w żadnym wypadku nie mozna jeść. a w pozostałych trzeba czytać skład. Pierwszy z brzegu przykład: batony. Snickersy i Bounty nie maja glutenu, ale marsy, czy Milky Way czy Liony juz tak. Podobnie z innymi produktami, czyli jeść można wiele rzeczy, ale trzeba to wczesniej sprawdzić. Napisz co jadasz na śniadanie to będę mógł ci napisać czy jest ok albo czym można zastąpić. Tylko nie wiem czy jest sens bez diagnozy przechodzic na dietę bezglutenową? z drugiej strony jeżeli wcześniej starałeś się ograniczyć gluten to stąd mogły być przeciwciała ujemne.

 

Jeżeli do śniadania pieczywo, to tylko bezglutenowe, sprawdzonej firmy lub ze znakiem przekreślonego kłosa. Ceny tego pieczywa mogą szokować. mozna tez piec samemu.

 

To jest wszystko temat rzeka tak naprawdę bo jednym z głównych problemów sa zanieczyszczenia krzyżowe. Na przykład kasza gryczana powinna być bezglutenowa a większość jest zanieczyszczona innymi ziarnami, które maja gluten.

 

Możesz sprawdzić ile z tych objawów masz. Gdyby wyszła celiakia to część może by minęła po wprowadzeniu diety.

 

http://www.celiakia.pl/objawy/

http://www.celiakia.pl/nie-leczona-celiakia/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jakby co z wódek tylko Soplica i Pałacowa ;)

Imo do czasu wyniku spróbuj trzymać dietę bezglutenową i sam zobaczysz, czy objawy ustępują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Płatki z mlekiem. Nabiał, wiec odpada.

 

ale np. można jeść parówki. Na pewno jedynki są bezglutenowe i sokołów.Generalnie to jest mocno upierdliwe, bo jest część produktów mącznych, których w żadnym wypadku nie mozna jeść. a w pozostałych trzeba czytać skład. Pierwszy z brzegu przykład: batony. Snickersy i Bounty nie maja glutenu, ale marsy, czy Milky Way czy Liony juz tak. Podobnie z innymi produktami, czyli jeść można wiele rzeczy, ale trzeba to wczesniej sprawdzić. Napisz co jadasz na śniadanie to będę mógł ci napisać czy jest ok albo czym można zastąpić. Tylko nie wiem czy jest sens bez diagnozy przechodzic na dietę bezglutenową? z drugiej strony jeżeli wcześniej starałeś się ograniczyć gluten to stąd mogły być przeciwciała ujemne.

 

Jeżeli do śniadania pieczywo, to tylko bezglutenowe, sprawdzonej firmy lub ze znakiem przekreślonego kłosa. Ceny tego pieczywa mogą szokować. mozna tez piec samemu.

 

To jest wszystko temat rzeka tak naprawdę bo jednym z głównych problemów sa zanieczyszczenia krzyżowe. Na przykład kasza gryczana powinna być bezglutenowa a większość jest zanieczyszczona innymi ziarnami, które maja gluten.

 

Możesz sprawdzić ile z tych objawów masz. Gdyby wyszła celiakia to część może by minęła po wprowadzeniu diety.

 

http://www.celiakia.pl/objawy/

http://www.celiakia.pl/nie-leczona-celiakia/

 

Nabiał muszę całkowicie odstawić (już mało jem), przez wrzodziejące zapalenie jelita grubego.Marsy, snikcersy - raczej to omijam, zbędny cukier, też działa drażniąco na jelita... Parówki? Może być. Czy warto na taką dietę hmm, mam takie zalecenie od dwóch lekarzy, jeden kazał ograniczać gluten, drugi spróbować odstawić.

 

  • pełnoobjawowa (jawna, klasyczna)
    • bóle i wzdęcia brzucha
    • biegunki tłuszczowe lub wodniste
    • utrata masy ciała, chudnięcie
    • zmiana usposobienia, często depresja -> łatwo się denerwuję jakiś czas
  • skąpoobjawowa (ubogoobjawowa lub nawet bezobjawowa)
    • niewyjaśniona niedokrwistość z niedoboru żelaza - zdarza się
    • ciągłe zmęczenie
    • uporczywe bóle głowy
    • wczesna osteoporoza, bóle kostne i stawowe
    • współistniejące choroby autoimmunologiczne

Takie mam objawy. Ogarniam sobie dietę w połączeniu bezglutenowej z tej dla wrzodziejącego zapalenia jelita, ale jeśli to celiakia to jelito mam remisji, więc bardziej muszę patrzeć na bezglutenowość.

 

Na śniadanie wybór mam taki:

 

jajka z czymś - wędlina, boczek, pomidor, marchewka + tłuszcz

parówki z pomidorem, marchewka...

chlebki bezglutenowe (z kaszy, chrupkie itp) z czymś

mięso (gotowane, pieczone) z warzywami

 

II śniadanie:

zupy

dania jednogarnkowe (mięso, kiełbasy, ogółem białko + warzywa i np. ziemniaki, przyprawy, sos pomidorowy lubi inny)

 

Obiad:

mięso gotowane lub pieczone (W folii) + ziemniaki, ryż biały, kasza gryczana, amarantus, kasza kukurydziana, jaglana itp. + warzywa, ale nie wiem jakie na pewno gotowana marchewka, ale co dalej może być? Brokuł i kalafior tak średnio - jeden jest gazotwórczy, drugi to samo i wzdymający. Brakuje mi tych warzyw, które mogą używać.Ogólnie mam teraz unikać surowych warzyw i owoców.

 

Podwieczorek : brak pomysłu

 

Kolacja - brak pomysłu

 

Najlepiej produkty, a w danie już sobie sam będę układał, zrobiłem też taką tabelkę zgodną z zaleceniami dla wrzodziejącego zapalenia jelita grubego:

 

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1XKY6EV3aD0jiNqVVKggaTNwFsM0J9jPoPDGMpElEgBY/edit?usp=sharing

 

Jakby co z wódek tylko Soplica i Pałacowa ;)

Imo do czasu wyniku spróbuj trzymać dietę bezglutenową i sam zobaczysz, czy objawy ustępują.

 

Mając tyle płytek krwi co ja obecnie każda wódka jest realnym zagrożeniem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Z Marsami był przykład żeby pokazać, że nie da się powiedzieć. Produktu A można, a B nie można.

mam takie zalecenie od dwóch lekarzy, jeden kazał ograniczać gluten, drugi spróbować odstawić.

 

Jeżeli to celiakia to ograniczenie nie da absolutnie nic. tylko całkowita eliminacja. Plus to, że poprawa nie nastąpi od razu, ale dopiero po kilku miesiącach, co najmniej dwóch dopiero zaczną byc widoczne efekty.

Ja mogę Ci powiedzieć o diecie bezglutenowej. Na innych się nie znam, ale może na podstawie tego będziesz sobie mógł ułozyć jakoś ten jadłospis. Niedozwolone produkty lub ich pochodne w składzie: gluten, pszenica, żyto, jęczmień, zboża, orkisz, owies

Parówki - tak jak pisałem jedynki, sokołów sa bezglutenowe, Henryk Kania kiełbaski wiedeńskie z Biedry też nie mają w składzie glutenu wiec można uznac je za bezpieczne

Wedliny - tu też trzeba patrzeć każdorazowo na skład, to samo kiełbasy i kazde przetworzone mięso. Kiełbas jest troche w Biedrze bezglutenowych

Mięso mielone - nie kupować paczkowanego, gotowe mielone w mięsnym raczej bezpieczne, najlepiej żeby zmielili na miejscu.

Mięso nieprzetworzone - bezglutenowe

Owoce i warzywa 100% bez glutenu, ale tu jak piszesz masz inne problemy z tym. W każdym razie tu nie musisz nic sprawdzać.

Z Twojej rozpiski, to zmień sobie bo całe pieczywo jest glutenowe. W tym przypadku tylko tylko od znanych producentów bezglutenowych, tylko z półki chlebów bezglutenowych, o chlebach zreszta później. Piwo też masz zaznaczone jako bezglutenowe, ale wszystkie piwa praktycznie są glutenowe (słód jęczmienny). Brok Bezglutenowy jest w Żabce. Jes jeszcze kormoran i czasem w Biedronce rzucają Cechowe. A propos Biedry jest teraz w okresowej ofercie pizza bezglutenowa i bez laktozy.

Co tam jeszcze uwaga na mąki kasze, które teoretycznie powinny być bezglutenowe, a nie są. Tu przekleje Ci fragment informacji ze Stowarzyszenia Osób z Celiakia. Jest tez o chlebie.

To na co trzeba szczególnie uważać przy zakupach, to mąki naturalnie bezglutenowe, np. kukurydziana, gryczana zwykłych firm. Tego typu mąki są bardzo często zanieczyszczone glutenem już na etapie mielenia, pakowania itd. Dlatego tego typu produkty lepiej kupować od firm ściśle bezglutenowych, wprost oznaczone jako bezglutenowe. Kaszę gryczaną, jaglaną przed ugotowaniem należy przejrzeć pod kątem obecności glutenowych ziaren. Jeśli wśród bezglutenowych ziaren znajduje się ziarno glutenowe, uaktywni się ono pod wpływem wody.

W ostatnim czasie w zwykłych piekarniach w sprzedaży pojawia się chleb bezglutenowy. Natomiast ten chleb najczęściej jest bezglutenowy tylko z nazwy. Wypiekany jest w tych samych pomieszczeniach co chleb tradycyjny, przy użyciu tych samych maszyn. Tak wypieczony chleb absolutnie nie jest bezglutenowy. Zawsze należy zapytać się sprzedawcy w jakiej piekarni został wyprodukowany chleb. Trzy piekarnie w Polsce: Hert (województwo dolnośląskie), Jarzębińscy (województwo pomorskie) oraz Putka (województwo mazowieckie) wyodrębniły specjalny zakład do produkcji pieczywa bezglutenowego i oznaczają swoje produkty międzynarodowym znakiem Przekreślonego Kłosa. Chleby bezglutenowe z tych trzech piekarni są bezpieczne dla osób na diecie bezglutenowej. (tu wkrętka ode mnie: chodzi tu o piekarnie, gdzie oprócz normalnego chleba mozna kupić bezglutenowe. Poza tym jest kilka firm, które robia tylko chleb bezglutenowy i mozna go bezpiecznie jeść, on jest w marketach: m.in. Balviten, Schar, Incola, Vitaldea)


Jeśli chodzi o inne produkty, które nie są oznaczone jako bezglutenowe, trzeba zawsze czytać dokładnie skład pod kątem ewentualnych dodatków zawierających gluten. Produkty dużych firm są zwykle dobrze opisane.

Co jeszcze? Warto obserwowac kilka stron na fb. ciekawe rzeczy czasem sa

https://www.facebook.com/celiakia/

https://www.facebook.com/bezglutenowamama/

https://www.facebook.com/przekreslonyklos/

https://www.facebook.com/bezglutenowy.blog/

strona celikia.pl tam jest tez forum.

to chyba najważniejsze rzeczy co można o ŚCISŁEJ diecie bezglutenowej napisać. W dużych marktach sieciowych jest specjalna półka z bezglutenowymi produktami, na pewno: Auchan, Carrefour, Tesco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Teoretycznie celiakii nie mam. Mam chuj wie co, bo sa zmiany w kosmkach jelitowych takze tego, bawimy sie dalej w szukanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

I może jeszcze wziąć kredyt i zmienić pracę?

Psychologów miałem trzech. Szkoda czasu.

 

Rezonans dróg żółciowych też nic nie wykazał. Obecnie nie mam żadnej diety, jem co chcę. Nie jest super, mam zaostrzenia objawów (biegunki, krew), ale przechodzi. Naprawdę tracę radość z jedzenia, bo wiem co mnie zaraz czeka. Na dalsze podróże jeżdżę z lekami na zaparcie i biorę je PRZED zjedzeniem, ale ogólnie - mało jem. Waga 61 kg. Nie mam pomysłu co jeszcze, pod koniec sierpnia mam tę konsultację z immunologiem w Gdańsku. Większość lekarzy teraz jest bliższe teorii: tak musi być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Szalony tydzień. W poprzedni weekend byłem we Wrocławiu na konferencji dot. chorych z PNO, wróciłem w niedzielę, bo przy okazji turystycznie pozwiedzaliśmy Wrocław, w poniedziałek byłem w Szczecinie na dziennej chemioterapii, a we wtorek rano jechałem już do szpitala w Gdańsku, tam spędziłem trzy dni, wróciłem wczoraj, a jutro jadę na konferencję... do Poznania. 

 

Do Gdańska jechałem w celu poszerzenia diagnostyki choroby. Skoro jest dobrze to czemu jest źle? A nowe choroby dochodzą. Przez trzy dni zrobili mi tyle badań, że jedna ręka mnie autentycznie boli od środka - od wkłuć. No i jest kilka uwag i "nowości". Po pierwsze - w rezonansie, który robiłem wyszło mi uszkodzenie istoty białej mózgu, neurolog powiedziała, żeby się tym nie przejmować, bo to nic takiego, a bóle głowy mam od kręgosłupa - jak wiecie, na rehabilitacje miałem czekać ponad pół roku, więc bóle głowy... ustają i nawracają co jakiś czas. Dodatkowo tomograf głowy potwierdził poprzednie badanie - no zatoki zajebane i trzeba operować, termin mam już od roku - na sierpień 2019. Tutaj w Gdańsku stwierdzili, że te uszkodzenie w mózgu to nie taki chuj, bo przy pacjentach z CVID (moja główna choroba) to może być problem... ale to badanie trzeba powtórzyć za jakiś czas po prostu.

 

Idziemy dalej. Okazało się, że mam straszne niedobory żelaza i kwasu foliowego - ciągle to spada, więc muszę mieć jednak stałą suplementację, całe szczęście - żelazo jest wchłaniane. Przyjeżdżając tutaj do  szpitala byłem dzień po podaniu immunogobulin i na drugi dzień stężenie IGG wynosiło 12 (norma 7-16), więc fajnie, ale po 3 tygodniach ja mam 4-5, max. 6, więc za szybko spada, przy mojej dużej dawce.... problem? Białko w moczu... Tzn. możliwe, że to przez to. Zalecona konsultacja z nefrologiem, kolejny specjalista do kolekcji ;).

 

Dodatkowo skoro tak ubywa tej odporności to mimo wszystko zalecają zaryzykować metodą podskórną. Czemu ryzyko? Ano, bo mam małopłytkowość i każda ingerencja to siniak, a co dopiero sporo wkłuć (mówiłem, że mnie ręce bolą?). Tutaj istnieje ryzyko wylewów podskórnych itp. Do przemyślenia u moich lekarzy.

 

W kale wykryto wirus... norowirus czy jakoś tak. Niegroźny, ale dla zdrowych ludzi. Nie znają przypadku leczenia, jedynie literatura mówi o możliwości zastosowania leczenia takiego, a takiego - podobno opakowanie 300 zł i pomaga w 50% przypadkach, ale to... do konsultacji u lekarza od chorób zakaźnych, kolejny pokemon w kolekcji.

 

W USG brzucha nihil novi - śledziona 22 cm przy normie 11. To i tak nie mój rekord, więc mam się nie przejmować. Na USG płuc wyszło "coś", więc dostałem antybiotyk. Właśnie zalecają też profilaktycznie brać jedną tabletkę antybiotyku w tygodniu (jak ja będę pił?! A nie, ja już przecież nie piję;)).

 

Już chcą mnie jeszcze raz przebadać w styczniu/lutym, dodatkowe badania + endoskopia i tomografia. 

 

Podsumowując: jeszcze jest wielu specjalistów nieodkrytych przede mną ;) No trochę szkoda, że ciągle mi coś dochodzi, ale jest światełko w tunelu, że... można dochodzić, można leczyć. Czasem jest mi smutno, że tyle tego do ogarnięcia mam, że się pogubię. No, ale co ja mogę, muszę mieć siłę i walczyć o tych kolejnych kolejkach, lekarzach, badaniach, aby wreszcie żyć aż do bólu. 

 

Po nowym roku mam ślub, budowę domu, obronę inżyniera, komisję ZUS... i... muszę być na siłach i być zdrowy, żeby temu podołać. Na pewno będzie wesoło w 2018 roku ;).

  • Lubię! 3
  • Uwielbiam 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No i jest decyzja, załapałem się do programu...

 

Nie, nie do Milionerów, ale to też jak los na loterii, bo to program lekowy ;) Pod koniec lutego będę miał pierwszą próbę podania podskórnego leku. Jest to nowocześniejsza metoda leczenia - jak się uda to po jakimś czasie będę się wkłuwał... u siebie w domu, kiedy chcę przez specjalną pompę i igłę np. w brzuchu czy udzie. Obecna metoda daje lepszy efekt wow - po podaniu poziom IGG mam wysoki powiedzmy - skacze mi do 12 (7-16 norma), ale mimo dużej już dawki, po 3 tygodniach mam 4 czy 5. Być może mam też problem z nerkami, dopiero zaczynam diagnozę u nefrologa. Podskórna daje np. ciągły poziom 7-8. Ryzyko jednak jest i to duże. Po pierwsze - moje płytki krwi, mam ich b. mało, często jeszcze spadają, a częstsze i podskórne wkłucia - to tak jakbym się sam bił ;) Grozi wylewami podskórnymi, krwawieniami i innymi takimi rzeczami. A po drugie - nowy lek, a to są dość często uczulające leki, przy obecnej metodzie dożylnej to mój drugi lek - bo przy pierwszym dostałem wstrząsu anafilaktycznego i zaburzenia mowy i ruchu prawostronnego. Trochę się obawiam, ale przecież... kto nie ryzykuje, nie pije szampana ;) Nie powiem sobie przynajmniej nigdy, że nie robiłem wszystkiego co możliwe w walce o wyszarpanie więcej zdrowia.

  • Lubię! 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Już oficjalnie zaczynamy akcję "Zdrowe wesele" ;) Muszę nabrać siły no i być zdrowym. Potwierdzone info - 27 lutego pierwsza próba podskórna! Od jutra zaczynam też powrót do ćwiczeń (raczej siłownia niż dom), bo nogi znowu ociężałe od sterydów i pękają naczynia. U nefrologa było git - jest białkomocz, ale niezbyt duży, jedynie co kwartał muszę się zbadać u nich pod tym kątem czy się nie pogarsza. Trzymajcie kciuki tego 27, oby się udało i bez powikłań :)

  • Lubię! 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiesz, "do wesela się zagoi" a potem zawsze jest "i żyli długo i szczęśliwie" tak więc trzymam kciuki.

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×