Skocz do zawartości
Eddie_

Formuła 1

Rekomendowane odpowiedzi

dochamowywaniu

Mo?e i cham, ale zdecydowanie dohamowywa? przez samo "h" ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Fatalnie się skończyło to dzisiejsze GP. Aż nie sposób spamiętać wszystkiego co działo się na torze. Zwycięstwo Hamiltona zasłużone, dobra pozycja Heidfelda i tyle... Alonso 5 razy popełnił ten sam błąd w jednym i tym samym miejscu - moim zdaniem nie przystoi takie coś mistrzowi świata. Jednak Schumi to był fenomen - jeżeli popełnił błąd w wyścigu to już drugi raz go nie powtórzył a Fernando... Ale usprawiedliwia go młodość.

 

Robert - wypadek wyglądał okropnie. Trudno mi nawet powiedzieć co było przyczyną. Czy był to błąd naszego kierowcy czy też wina samochodu a może Toyota, którą próbował wyprzedzić zepchnęła go na bandę? Powtórzę to co pisałem w livescorze - dobrze, że "dzisiejsze" bolidy są w miarę bezpieczne i Robert wyszedł z tego żywy. Efekt rozpadania się bolidu (który wygląda efektownie i strasznie) to bardzo dobre zjawisko - dzisiejszy samochód po prostu nie zrobi krzywdy zawodnikowi - stare typy bolidów po prostu wgniatały kierowcę i obrażenia były poważniejsze. Skończyło się podobnie jak w przypadku wypadku Michaela Schumachera na Silverstone - złamaną nogą. Trzeba się pogodzić z tym, że jeżeli to prawda o tej złamanej nodze to ten sezon dla Roberta jest już stracony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Trzeba się pogodzić z tym, że jeżeli to prawda o tej złamanej nodze to ten sezon dla Roberta jest już stracony.

Eee, no bez przesady. Jak dlugo pauzowal Schumi po kraksie na Silverstone? Chyba 5 ZTCP mial z glowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Trzeba się pogodzić z tym, że jeżeli to prawda o tej złamanej nodze to ten sezon dla Roberta jest już stracony.

Eee, no bez przesady. Jak dlugo pauzowal Schumi po kraksie na Silverstone? Chyba 5 ZTCP mial z glowy.

Dokładnie ile to było GP nie pamiętam ale pamiętam, że swoim powrotem uwalił mojego McLarena i Ferrari zajęło 1. miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Ale faktycznie tych GP nie było aż tak dużo bo Mika Salo, który go zastąpił pojechał tylko w GP Austrii, Niemiec, Węgier, Belgii, Włoch i Europy czyli 6 wyścigach.

 

http://youtube.com/watch?v=tL-tjdMOcAg

Przypomina się 1 maj 1994 :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

http://www.pbase.com/crashkubica/image/80284608

 

wg mnie na bank byl kontakt z Toyota, widac to na zdjeciu - jeszcze jedzie obok Toyoty, ale juz przedni lewy wing brakuje, na replayu zreszta widac bylo jeszcze przed tym zanim wjechal na trawe, to juz sie posypaly czesci.

 

Potem wyrzucilo go na trawe, tam wynioslo, wydaje sie, ze zahaczyl jeszcze o bolid stojacy obok (http://www.pbase.com/crashkubica/image/80284765), no i wywalil w ta bande praktycznie centralnie - http://www.pbase.com/crashkubica/image/80284639.

 

W pierwszej powtorce nie wygladalo to jeszcze tak tragicznie mimo, ze bylo juz widac, ze stracil przytomnosc, ale przy drugiej to doslownie zamarlem. Szczerze mowiac to myslalem, ze nie przezyje bo to wygladalo tak jakby z predkoscia 200-250 wywali w ta bande, praktycznie pod katem prostym. A ojciec w studio, no wygladalo to koszmarnie. k***a nie idzie mu, ma pod gorke ciagle z tym bolidem, to jeszcze taki crash. Mam nadzieje, ze to zlamanie (oby to tylko jedyny uraz) to jest z gatunku mniej groznych choc jak patrze na fotki z www wyborczej to tam w tym kokpicie calym to juz mu stopy bylo widac !!!

 

Gdyby to bylo 12-13 lat temu to ... nie chce nawet myslec co by to bylo :|

 

Wg mnie tor jest niebezpieczny, ale mimo wszystko jest ok - trzeba jednak ten odcinek przebudowac bo ta banda betonowa, w ktora robert przywalil to praktycznie pod katem prostym jest ustawiona (bo tam takie "zakole" dla dzwigu jest itp.), gdyby caly czas ta banda byla "pol metra" od toru, to by sie po niej przeslizgal, a tak no to wygladalo to fatalnie. przed oczami to mi imola od razu stanela :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ROBERT! Ahhh, jak to dobrze, ze to tylko zlamana noga. Naprawde wypadek wyglądal przerazajaco, tym bardziej, ze Robert nie ruszal ani glowa, ani reka, lezac w kokpicie. Nie dawal znakow zycia. Obawialem sie jakiegos powaznego urazu kregosłupa... na szczescie nic podobnego sie nie stalo. Odetchnąłem.

 

Swoja droga wyscig bardzo specyficzny. Bodajże 4 neutralizacje, co jakis czas zolta flaga, 10/22 kierowcow poza wyscigiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Robert przed wyścigiem wspomianał, że o trudności jazdy po tym torze stanowi jego stopień zabrudzenia i to się niestety potwierdziło podczas wyścigu.

 

To, że jedynie na złamanej nodze sie skończyło jest niesamowitym szczęściem. Wypadek na powtórkach wyglądał tak, że ciarki po plecach szły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Generalnie zgadzam się z tym co piszesz Greg ale ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - czemu nie został usunięty bolid stojący na boku? Przecież nie może być tak, że w tak szybkim zakręcie zostawiać samochód. Nie uwierzę też w to, że był to błąd Roberta - bo na każdej powtórce i na tych zdjęciach widać, że był kontakt z Toyotą.

W pierwszej powtorce nie wygladalo to jeszcze tak tragicznie mimo, ze bylo juz widac, ze stracil przytomnosc, ale przy drugiej to doslownie zamarlem. Szczerze mowiac to myslalem, ze nie przezyje bo to wygladalo tak jakby z predkoscia 200-250 wywali w ta bande, praktycznie pod katem prostym.

W pierwszym momencie nie mogłem uwierzyć w to co się stało a kiedy pokazali, że Robert się nie rusza również miałem najgorsze myśli ale po chwili, kiedy przeanalizowałem to sobie na spokojniej to wiedziałem, że jeżeli nie ma uszkodzonego kręgosłupa to wyjdzie z tego cały. Co by nie mówić poziom bezpieczeństwa w bolidach jest wysoki. Robert na 100% stracił przytomność i samego zdarzenia nie będzie pamiętał.

choc jak patrze na fotki z www wyborczej to tam w tym kokpicie calym to juz mu stopy bylo widac !!!

I pomyśl sobie, że Schumi wjechał na Silverstone prosto w bandę i "tylko" złamał nogę. No Robert miał szczęście w nieszczęściu. Najważniejsze, że żyje.

Gdyby to bylo 12-13 lat temu to ... nie chce nawet myslec co by to bylo

Dobrze wiesz co by było.

Cholera jak mi ta sytuacja przypomina zdarzenia z 1994 :| wtedy Ayrton od początku sezonu miał problemy z bolidem, cały czas na coś narzekał i w końcu skończyło się to jego śmiercią. Z Sauberami problemy były od początku, Robert jeszcze przed GP mówił, że bolid nie jest ustawiony tak jakby chciał.

Wg mnie tor jest niebezpieczny, ale mimo wszystko jest ok - trzeba jednak ten odcinek przebudowac bo ta banda betonowa, w ktora robert przywalil to praktycznie pod katem prostym jest ustawiona (bo tam takie "zakole" dla dzwigu jest itp.), gdyby caly czas ta banda byla "pol metra" od toru, to by sie po niej przeslizgal, a tak no to wygladalo to fatalnie. przed oczami to mi imola od razu stanela

Kierowcy lubią takie tory ale z bezpieczeństwem na nich jest źle. Narzeka się na Bahrajny i inne nowe wynalazki ale te nowy tory są naprawdę bezpieczne a starsze nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wg sport1.de Kubica ma złamaną kość udową :-k

To chyba groźniejsze złamanie niż stopy czy też w kostce. Pozostaje kwestia jak poważne jest to uraz.

Link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wygląda to tragicznie... Cud, że nic się poważnego nie stało... Wracaj do zdrowia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Robert Kubica miał makabrycznie wyglądający wypadek podczas wyścigu o Grand Prix Kanady. Jak poinformował za pośrednictwem TVP wysłannik "Przeglądu Sportowego" do Montrealu, Robertowi Kubicy nic się nie stało. Wcześniejsze informacje twierdziły, że nasz rodak ma złamaną nogę.
Czyli nic? :roll:

 

 

Prawdę mówiąc myślałem, że już po nim... W której z powtórek jak już się zatrzymał miałem wrażenie, że przez 1-2 sek ruszał ręką i się trochę uspokoiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hmm, wychodzi że to wina Kubicy - najechał na tylne koło Trullego :-k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Nie uwierzę też w to, że był to błąd Roberta - bo na każdej powtórce i na tych zdjęciach widać, że był kontakt z Toyotą.

 

A może z Toyoty przyhamował lekko i Robert się od niej lekko odbił?

 

Hmm, wychodzi że to wina Kubicy - najechał na tylne koło Trullego

 

Z powtórki tak wynika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jarno Trulli w wywiadzie ujawnił, że Robert uderzył w jego tylne koło i widział już tylko w lusterku koziołkującego Kubicę. Jarno był dość mocno przejęty tym co się stało - to by tłumaczyło jego wyjazd poza tor i uderzenie w bandę podczas jazdy za Safety Carem. Z tą złamaną nogą Kubicy wstrzymałbym się do oficjalnego komunikatu bo od 20:00 było już kilka wersji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

musial byc kontakt, jeszcze cos polecialo z ktoregos z bolidow a robert wtedy juz jechal prosto w bande, pytanie z czyjej winy byl ten kontakt...skoro robert byl z tylu mozliwe zeby wina byla po stronie trullego??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Szkoda, że nie ma zapisu video z bolidu Kubicy lub z perspektywy zakrętu bo wtedy można by jednoznacznie stwierdzić kto zawinił. Robert jest agresywnym kierowcą i być może przez swoją ambicję szukał uliczki by minąć Jarno a ten zamknął mu tą ścieżkę i Robert nadział się na jego bolid a co się dalej stało już każdy wie. Choć z drugiej strony tak sobie myślę, że Robert nie byłby na tyle nierozsądny by brać się za wyprzedzanie w takim miejscu i to jeszcze nie ciąć zakrętu a nadrabiać na wyrzucającej :-k

 

- To był dla mnie bardzo trudny czas, gdy przez kilkanaście minut czekałem na wieści o tym co się dzieje z Robertem. Uspokoiłem się, gdy przekazano mi, że normalnie rozmawia i jest przytomny - powiedział szef teamu BMW Sauber, Mario Theissen. - Nie będę teraz dyskutował o tym czy noga jest złamana czy nie. Szpital nie potwierdził tych informacji, choć możliwe jest, że złamana jest kostka. Wszystko okaże się po dokładnych badaniach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Być może brak złamań! Podejrzenie wstrząsu mózgu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Generalnie zgadzam się z tym co piszesz Greg ale ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - czemu nie został usunięty bolid stojący na boku? Przecież nie może być tak, że w tak szybkim zakręcie zostawiać samochód.

Tez sie zastanawiam, z drugiej strony co by nie mowic, to byc moze ten bolid troche wyhamowal predkosc bolidu, moze ciut inaczej go skierowal i w rezutlacie rozklad sil byl inny. Na pewno tego bolidu tam nie powinno byc i ktos za to powinien odpowiedziec (juz nie wspomne o tym, ze ten fragment trzeba przebudowac bo nie moze byc tak, ze kierowca wypada z toru i moze centralnie prosto, czolowo w bande wjechac), ale paradoskalnie moze ten bolid pomogl troche.

 

Cholera jak mi ta sytuacja przypomina zdarzenia z 1994 :| wtedy Ayrton od początku sezonu miał problemy z bolidem, cały czas na coś narzekał i w końcu skończyło się to jego śmiercią. Z Sauberami problemy były od początku, Robert jeszcze przed GP mówił, że bolid nie jest ustawiony tak jakby chciał.

ta, analogie az same sie nasuwaja :| na szczescie final jest bardziej szczesliwy, choc z tym to wolalbym lepiej poczekac do calkowitego wyjasnienia sprawy.

 

I pomyśl sobie, że Schumi wjechał na Silverstone prosto w bandę i "tylko" złamał nogę.

No niby tak, ale tam chyba predkosci i sporo mniejsza i chyba tam bandy z opon sa, a tutaj ponad 3 paki, moze ciut wyhamowal, a potem juz tylko lot w powietrzu i wbicie sie w beton :| Zreszta, nie istotne, oby tylko jak najmniejsze "straty" byly

 

Kierowcy lubią takie tory ale z bezpieczeństwem na nich jest źle. Narzeka się na Bahrajny i inne nowe wynalazki ale te nowy tory są naprawdę bezpieczne a starsze nie.

Nie no, wg mnie takie tory dalej powinny egzystowac tyle, ze powinni troche przeprojektowac te "bandy", aby kierowca sie po nich przeslizgiwal w razie wypadniecia z trasy, a nie walil centralnego dzwona.

 

Byc moze Robert najechal na kolo Trulli'ego, ale tak naprawde przyczyn moglobyc milion. Kamera z kokpitu pomoglaby, ale watpie, ze kiedykolwiek sie pokaze, choc moze to i lepiej bo jakos nie wyobrazam sobie sytuacji, ze lece w powietrzu te ~250 km/h i wiem, ze za x sec przypieprze czolowo w betonowa bande. Refleksja taka, bardzo szkoda Senny, ale tak naprawde w duzej mierze dzieki jego smierci, wielu innych kierowcow uszlo z zyciem, w tym pewnie Robert bo to po smierci Ayrtona, zajeto sie na powaznie bezpieczenstwem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

bardziej chaotycznego wyscigu w zyciu nie widzialem. wszystko przez tor, ktory po raz kolejny (kto ogladal zeszloroczny wyscig ccws to wie) pokazal, ze nie spelnia podstawowych kryteriow bezpieczenstwa. nawierzchnia toru najgorsza w calym kalendarzu. smiem twierdzic, ze podczas deszczu nie byloby tylu wypadkow.

 

i tak jak gregorious powiedzial. kilkanascie lat temu po takim wypadku bolid kubicy zlozylby sie jak pudelko zapalek...

 

to kto w usa w drugim kokpicie? debiut vettela czy powrot timo glocka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×