Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Rekomendowane odpowiedzi

Flyboys

Jako wielki miłośnik lotnictwa z ciekawością sięgnąłem po ten tytuł. Niestety nawet najlepsze efekty specjalne nie pomogą, jeśli film pompuje się niczym wielki balon. Fabuła banalna, muzyka tragicznie patetyczna, a ostatnich 40 min. prawie w ogóle nie dało się oglądać. Kilka fajnych wątków zniknęło w natłoku nadętego patosu, podkreślanego fatalną muzyką. Odnoszę wrażenie że Amerykanie robią identyczną muzę do wszystkich swoich filmów związanych z lotnictwem. Fajny temat mógł być materiałem na świetny film. Niestety schrzaniono prawie wszystko co można było schrzanić. Ciekawe że Czechom udało się nakręcić bardzo dobry film o lotnikach i tak wpleść wątek miłosny, że nie oglądało się go z niesmakiem. Niestety Amerykanie są chyba genetycznie skażeni patosem i psują tym większość swoich produkcji wojennych. Jednym zdaniem - trzymajcie się z daleka!

4/10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Potwierdzam Shrek 3 jest cienki jak barszcz. Salwy smiechu w kinie mozna policzyc na palcach jednej reki :/ Zawod spory ... niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Zodiak Finchera - wielki film, dużo lpeszy od Fight Clubu, nie chce mi się teraz więcej pisać, natomiast przeczytałem żenującą recenzję Mossakowskiego - jak ten facet ma czelnośc pisac o kinie? Polecam ten tekst szczególnie Ploterowi, który powinien się ubawić taką żenadą.

Po pierwsze: tak, to wielki film.

Po drugie: "Zodiak" pokazał, że Fincher może wrócić do świetnej formy (po średniackim strasznie "Azylu"), ale "Fight Clubu" nie przeskoczy :>.

Po trzecie: porównania do "Siedem" są moim zdaniem strasznie chybione.

Konkluzja po wyjściu z kina: Fincher jest jak Fellini, "Zodiak" z napisami to wyzwanie prawie jak "Osiem i pół" z napisami :>.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Z całego filmu zapamiętałem jeden zabawny fragment. Jest to przesłuchanie Pinokia przez Księcia z Bajki tyczące miejsca pobytu Shreka. Na pozostałe fragmenty spuszczę zasłonę milczenia.

 

No to jest zdecydowanie najlepszy motyw. Caly ten skecz jest w sumie fajny (retrospekcja Ciastka tez jest w deche). W sumie jednak rzeczywiscie Shrek 3 jest slaby.

 

 

Szukam w necie jednej z piosenek z tego filmu, ale nie ma jej na oficjalnym soundtracku. Chodzi o pioseneke mniej wiecej z polowy filmu - taka spokojna, ze skrzypcami (o ile dobrze pamietam). Bylbym wdzieczny za jakies informacje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Szukam w necie jednej z piosenek z tego filmu, ale nie ma jej na oficjalnym soundtracku. Chodzi o pioseneke mniej wiecej z polowy filmu - taka spokojna, ze skrzypcami (o ile dobrze pamietam). Bylbym wdzieczny za jakies informacje.

 

Nie za bardzo pamiętam. Określ bardziej moment w filmie, to może będę mógł Ci pomóc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Nie za bardzo pamiętam. Określ bardziej moment w filmie, to może będę mógł Ci pomóc.

 

Juz znalazlem odpowiedz :] Damien Rice - 9 crimes. Fajna piosenka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

DIE HARD 4 ("Szklana pułapka 4")

 

Kolejną premierę czas zrecenzować...

 

Odwiedziłem dzisiaj kino, pałając chęcią przekonania się co przynosi nam czwarta część serii "Szklana pułapka". A więc byłem, widziałem i wyszedłem... w zasadzie zadowolony.

 

Pomysł na scanariusz jest trochę oklepany, wszak po raz kolejny potężne Stany Zjednoczone padają ofiarą terrorystów (czyżby?) w ramach tajemniczej akcji "wyprzedaż popożarowa". Polega ona na totalnym przejęciu informatycznej władzy nad krajem przez "złych".

W kolejnych etapach akcji "terroryści" przejmują w swe ręce organizację ruchu ulicznego Waszyngtonu doprowadzając do chaosu komunikacyjnego (fajne scenki), następnie przejmują media (żenujący, pełen rozpaczy galop ku Łajt Hałzowi), aby w końcu odciąć część kraju od dostaw energii (nierealne scenki z atrakcyjną Mia wg scenario z cyklu "zabili go i uciekł").

 

Oczywiście, naprzeciw terrorowi przypadkowo wyrusza jedyny "kumaty", czyli niekochany, samotny, porzucony przez żonę i olewany przez latorośle, lecz niezniszczalny John McClayne (czy jak mu tam), który wkręca się w akcję ratując żywot jednego z hakerów, nieświadomie uczestniczących w akcji masowego łamania haseł dostępu do komputerów rządowych.

 

Jak dla mnie jednak film trwający niemal dwie godziny powinien zakończyć się po 80 minutach, gdyż ostatnie pół godziny to typowe "hamerykanskie" przegięcie pały, polegające na udowadnianiu wszem i wobec wspaniałości Ameryki + sielankowa końcówka rodem z "M jak miłość".

 

Jeżeli więc ktoś chce rozerwać się efekciarską pirotechnicznie produkcją + zażyć nieco śmiechu to szczerze polecam. Pomimo, iż film jest momentami niedorzeczny to ogląda się go przyjemnie. Akcja filmu jest szybka, gagi ostre i dość zabawne choć niezbyt częste. Na efektach specjalnych producenci nie poskąpili więc ujrzymy sporo miłych dla oka, najczęściej niedorzecznych (F-35 vs trzydziestotonowa ciężarówka), fajerwerków.

 

Ogólna ocena 6/10 + 1 pkt. za scenkę z samochodu z dukaniem nazwiska zawałowego tatuńcia.

 

Razem : 7/10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Spontaniczne wyjście (a w zasadzie wejście) do kina w czasie przedweekendowych zakupów i "Shreka Trzeciego" obejrzałem. Film rzeczywiście daleki jest od świetnego, ale i miażdżąca krytyka jest IMO przesadzona. Taki sobie film (z kilkoma niezłymi momentami) do obejrzenia dla totalnego odmóżdżenia po tygodniu siedzenia w tonie papierów. Scena z "przesłuchaniem" Pinokia naprawdę zabawna. Plus również za (epizodyczne w sumie) role duetu Mann & Materna jako brzydkich sióstr Kopciuszka. W sumie 4, no może 4,5/10. Pierwsza część Shreka jest o lata świetlne od części trzeciej, ale tak po prawdzie to poziom drugiej i trzeciej jest podobny...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor

Potraktujcie to jako zapowiedź filmu, który powinien rzucić Was na kolana. Książka jest genialna, z trailera sądząc film jest dosyć wiernym odbiciem książki, więc "The Golden Compass" zapowiada się na hit zimy.

 

http://www.goldencompassmovie.com/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wczoraj obejrzałem "Equlibrium" (za namową mojej dziewczyny) i muszę przyznać, że całkiem, całkiem jest ten obraz K. Wimmera. Chwilami taki "matrixopodobny" (co akurat dla mnie jest zdecydowanie bardziej wadą niż zaletą filmu), ale bez przesadzania. "Equlibrium" ma już tych swoich kilka lat od chwili produkcji, ale nadal może robić wrażnie - głównie za treść, choć i te "matrixowe" efekty specjalne też nie najgorsze. Dałbym spokojnie 7/10...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja bym dał nawet 8/10 gdyby nie końcówka :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mi ten film przyapdl duzo bardziej do gustu niz film do ktorego sie go porownuje czyli Matrix - naprawde polecam kazdemu Equilibrium:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Mi ten film przyapdl duzo bardziej do gustu niz film do ktorego sie go porownuje czyli Matrix - naprawde polecam kazdemu Equilibrium:)

 

Ja częściej spotykałem się z porównaniami do Fahrenheit 451, ale ja to dziwny jestem :-k

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Mi ten film przyapdl duzo bardziej do gustu niz film do ktorego sie go porownuje czyli Matrix - naprawde polecam kazdemu Equilibrium:)

 

Ja częściej spotykałem się z porównaniami do Fahrenheit 451, ale ja to dziwny jestem :-k

 

Wiesz Gabe, że ja miałem podobne odczucia. Klimat tego filmu bardziej przypominał mi Fahrenheita.

Scenografia przypominała za to Matrixa.

Sam film rzeczywiście interesujący. Widziałem go o ile się nie mylę w TV.

Podoba mi się gra Bale. Jest cholernie zimny i niepokojący. Facet ma to niepokojące "coś" w oczach.

"Imperium słońca" widziałem kilka razy i powiem wam, że już wtedy Bale miał to zimno w sobie. Wystarczy przypomnieć sobie spotkanie z matką pod koniec tego filmu.

Mi się to podoba :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Potraktujcie to jako zapowiedź filmu, który powinien rzucić Was na kolana. Książka jest genialna, z trailera sądząc film jest dosyć wiernym odbiciem książki, więc "The Golden Compass" zapowiada się na hit zimy.

 

http://www.goldencompassmovie.com/

 

uła, trailer rzuca na kolana. Jest możliwość dostania gdzieś książki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor
Potraktujcie to jako zapowiedź filmu, który powinien rzucić Was na kolana. Książka jest genialna, z trailera sądząc film jest dosyć wiernym odbiciem książki, więc "The Golden Compass" zapowiada się na hit zimy.

 

http://www.goldencompassmovie.com/

 

uła, trailer rzuca na kolana. Jest możliwość dostania gdzieś książki?

 

http://ksiazki.wp.pl/szukanie/ksiazki.html?id=72766

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76276

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76277

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Potraktujcie to jako zapowiedź filmu, który powinien rzucić Was na kolana. Książka jest genialna, z trailera sądząc film jest dosyć wiernym odbiciem książki, więc "The Golden Compass" zapowiada się na hit zimy.

 

http://www.goldencompassmovie.com/

 

uła, trailer rzuca na kolana. Jest możliwość dostania gdzieś książki?

 

http://ksiazki.wp.pl/szukanie/ksiazki.html?id=72766

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76276

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76277

 

Wybacz, jeśli się kompromisuje, ale: film został nakręcony na podstawie której z tych książek? Późna godzina, wręcz bez śmiechów, jeśli pytanie z gatunku 'gupich'.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Gość Profesor
Potraktujcie to jako zapowiedź filmu, który powinien rzucić Was na kolana. Książka jest genialna, z trailera sądząc film jest dosyć wiernym odbiciem książki, więc "The Golden Compass" zapowiada się na hit zimy.

 

http://www.goldencompassmovie.com/

 

uła, trailer rzuca na kolana. Jest możliwość dostania gdzieś książki?

 

http://ksiazki.wp.pl/szukanie/ksiazki.html?id=72766

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76276

http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=76277

 

Wybacz, jeśli się kompromisuje, ale: film został nakręcony na podstawie której z tych książek? Późna godzina, wręcz bez śmiechów, jeśli pytanie z gatunku 'gupich'.

 

Pierwszej, kolejne części w drodze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Ja bym dał nawet 8/10 gdyby nie końcówka :/

Hm, trudno się nie zgodzić...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ja wczoraj też miałem przyjemność oglądać "Die Hard 4.0" i muszę przyznać, że film był niezły. Efekty bardzo dobre, fabuła oczywiście naciągana - wszystko mogłem znieść, ale jak zobaczyłem, że Willis stoi na samolocie F-35 który był w tym momencie w locie to już prawie spadłem z krzesła, przeginka totalna. Szklana pułapka w moim odczuciu 5+/10.

Ja jednak chciałem o innym filmie tu napisać, bardzo polecam obejrzenie Freedom Writers z Hilary Swank w roli głównej. Film opowiada o nauczycielce w szkole, której trafia się "trudna" klasa złożona z uczniów pochodzących z różnych kultur - Murzyni, Latynosi itp. Mimo, że fabuła w miarę oklepana to film potrafił przykuć uwagę, i miał parę naprawdę rewelacyjnych scen. Szczerze polecam - 7/10.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×