Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dwa lata dałem, bo w 2014 i 2015 nie wyszło nic od DC. Ja doskonale wiem, że producenci liczyli więcej, ale jednak coś tam zarobili (nawet uwzględniając koszty na reklamę). Co do LEGO to chciałem być dokładny ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Żeby nie było - fanboyem Marvela nie jestem i życzę DC jak najlepiej z wielu powodów. Chociażby dlatego, żeby Marvel nie obniżył poprzeczki bo powoli zaczął robić. Ale jedyna przewaga DC to pierwszy film superhero z kobietą w roli głównej i w sumie tyle. Marvel zaraz zrobi 1:1 i 2:1 dzięki Black Panther i Cpt. Marvel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Marvel zaraz zrobi 1:1 i 2:1 dzięki Black Panther i Cpt. Marvel.

 

 

Mam nadzieję, że i ta tendencja się kiedyś skończy, bo ile można oglądać w kółko jedno i to samo :roll: ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Powinna. Myślę, że dobre wyniki i przyjęcie Logana oraz Deadpool pokazały, że można zrobić inne superhero movie. Fox co prawda nie lubi się uczyć na błędach (o czym świadczy pomysł na kolejnych X-Men), ale Marvel raczej sobie radzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

Dzień dobry nowy prawilny, czarny zwiastunie Czarnej Pantery

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Botoks

 

A jednak poszedłem by móc co hejtować. I stwierdzam, że moje hejty wypowiadane w ciemno były zbyt delikatne. Ten film to obraza nawet najmniejszych pokładów inteligencji.
 
Pomijam, że jest to propaganda antyaborcyjna, do której Vega dorzuca swoje zdanie (rzecz jasna krytyczne na tyle, że zwyczajnie obraża te zjawiska) nt. uchodźców, kobiet, depresji, kościoła, społeczeństwa LGBTQ, trendu bycia eko...i na pewno jeszcze o czymś zapomniałem.
 
Ale to jest gwałt na myśleniu. Wiadomym jest, że w służbie zdrowia (jak WSZĘDZIE) mogą się zdarzyć straszne i absurdalne rzeczy, jest to jednak promil ogólnego stanu i każdy myślący człowiek wyjdzie z kina wiedząc, że to co film pokazuje to odosobnione przypadki.
 
Gwałt na myśleniu polega na kompletnym kłamstwie merytorycznym dot. chociażby aborcji. Poważnie, ludzie którzy uwierzą w część sytuacji jakie tam padają w związku z tym zabiegiem (a chyba jest ich pokazanych, oczywiście z detalami, spokojnie z 4-5) są po prostu debilami.
 
Jest mi jedynie przykro, że takie postacie kina jak Szapołowska czy Chabior (najbardziej kretyńska rola jaką widziałem w kinie. Człowiek - powiedzonko) reklamują swoimi nazwiskami to gówno.
 
Widziałem masę filmów Uwe Bolla, widziałem filmy, który miały ogromne oczekiwania, a wychodziły fatalnie. Ale one wszystkie to przy Botoksie połączenie Listy Schindlera, Ojca Chrzestnego i Dawno temu w Ameryce.
 
Najgorsze kino jakie w życiu widziałem. Jestem zniesmaczony.
  • Lubię! 2
  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
10 minut temu, ajerkoniak napisał:

Widziałem masę filmów Uwe Bolla, widziałem filmy, który miały ogromne oczekiwania, a wychodziły fatalnie. Ale one wszystkie to przy Botoksie połączenie Listy Schindlera, Ojca Chrzestnego i Dawno temu w Ameryce.

Omijam filmy, które wiem, że będą strasznym kałem, ale chyba przekonałeś mnie do obejrzenia tego :keke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Proszę, nie idź. Vega nie zasługuje nawet na te 2,5h uwagi jakie mu się poświęci tym filmem.

  • Lubię! 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja po "Nowych Porządkach" stwierdziłem, że nigdy więcej nie zapłacę za oglądanie filmu Vegi. I polecam to innym.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Blade runner 2049

 

Zabierałem się dość długo za pójście na to do kina. Mogłem iść szybciej bo film był naprawdę dobry. Porządny następca Blade Runnera z 82.

 

Oprawa audiowizualna różni się od prequelu, ale przecież 35 lat to kupa czasu i technologia się rozwinęła. I co ważne podobnie jak jak w filmie Scotta robi to wrażenie. Ciemny obraz wcale nie kuł w oczy tak jak u Snydera. No i zachwyciły mnie sceny w LV, kontrastowały z dużą częścią filmu, gdzie akcja rozgrywała się w mrocznym mieście. Żaś o ile na hasło "Zimmer" spodziewam się co dostanę to i tak potrafi on stworzyć muzykę pasującą świetnie do klimatu.

Aktorzy spisali się dobrze. Gosling stworzył postać, która od początku sprawia wrażenie nieokreślonej. Niby wiemy kim jest, ale jednocześnie widzimy, że on sam nie wie kim jest i po prostu czuć jego chęć znalezienia odpowiedzi.

Reszta aktorów też zrobiła swoje. Ot na przykład Joi. Nie miałem problemu z wczuciem się w fakt, że jest czym jest.

 

Fabularnie film również jest bardzo dobry. Główny wątek napędza parę pobocznych, wszystko jest scalone w jedność i znalazłem parę niewielkich dziur, których część da się tam jakoś wytłumaczyć. No i nie dostajemy odpowiedzi na wszystkie pytania na tacy. 164 minuty i w sumie nie nudziłem się ani trochę. Nieliczne momenty sprawiały, że byłem w stanie oderwać wzrok od ekranu.

 

Panie Villeneuve!  Dobra robota!

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

 

 

Gdyby się ktoś zastanawiał co zgarnie przyszłoroczne Oscary

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Meryl jak to Meryl, nominacja pewnie wpadnie ;) W jakich kategoriach Ty widzisz te Oscary?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Reżyseria i produkcja (Spielberg), scenariusz oparty na faktach i historii pod Oscary, Streep i Hanks jako pierwszoplanowi aktorzy, Alison Brie znana z komedii, ale z talentem, z rolą dramatyczną - ideolo na drugi plan i Oscara, Odenkirk jako koleś który dopiero teraz jest doceniany, zdjęcia Kamińskiego, muzyka Williamsa. Z tego wszystkiego co najmniej połowa to będą nagrody, a pewnie wszyscy będą nominowani.

 

Do tego szansę dostają Poulson, Whitford czy Coon chociażby. Obsada mocna niesamowicie. Film idealnie robiony pod Oscary

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nominacje, jasna sprawa, ale z tymi nagrodami to bym się nie śpieszył. Najlepszy film? Nie odbieram szans. Reżyseria? Jakoś tego nie widzę, żeby Hollywood miało w tym momencie postawić na Spielberga. Tom Hanks? IMO bez szans. Głośno mówi się o Oldmanie ("Darkest Hour"). Trochę ciszej o Franco ("Disaster Artist"). Ja w czołówce widzę Garfielda ("Breathe"). Meryl Streep? Wydaje się, że większe szanse mają Ronan ("Lady Brid"), Chastain ("Molly's Game") czy nawet Robbie ("I, Tonya"). O aktorach drugoplanowych trudno mi się w tej chwili wypowiedzieć. Zdjęcia? Deakins musi wygrać. Musi! Muzyka? To już prędzej Zimmer dostanie za "Dunkirk".

 

Film może być sobie robiony pod Oscary. 5 lat temu Spielberg też miał film pod nagrody ("Lincoln"). Z 12 nominacji wyszły tylko dwie statuetki.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

O kurde, idealnie podrobił Boba Rossa i jego nieśmiertelne programy o malowaniu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kiedy myślałem, że nie przebiją promowania jedynki to okazuje się, że to możliwe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jak nie oglądam komiksowych filmów, tak nawiązanie do Boba Rossa - coś pięknego <3:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

mother!

 

mother! na pewno jest filmem, który fabuły nie zdradza trailerami (jak to obecnie, zdaniem wielu ludzi, dzieje się nagminnie). Jednocześnie okazuje się szybko (ja rzecz jasna tego nie zakumałem :D), że metafory na jakich opiera się Arronofsky w tym obrazie są niesamowicie dosłowne.
 
Nie mówiąc nic o fabule (może ktoś jeszcze nie widział, a chce) to mogę jedynie zdradzić, że jest to całkiem ciekawy pomysł i na pewno wielu osobom podejdzie.
 
Wizualnie film jest fajnie poprowadzony, akcję obserwujemy właściwie tylko z perspektywy bohaterki Lawrence, w rzadkich momentach kiedy kamera jest zwrócona na nią obejmuje głównie jej twarz. Ten zabieg sprawia, że niemało scen budzi niepokój, zwłaszcza że film ma całkiem niezłą warstwę muzyczną, która pomaga w budowaniu atmosfery.
 
Zagrany jest bardzo dobrze, nie mogę się do nikogo przyczepić, ale też ciężko kogokolwiek wyróżnić. Może jedynie Bardem, który w miarę rozwoju filmu staje się coraz bardziej obsesyjny to jakiś wyróżnik. No, ale bohater z takimi cechami to ktoś napisany pod Bardema ;)
 
Film w sumie jest solidny, dobrze poprowadzony i jeżeli komuś podejdzie pomysł to na pewno go uzna za dobry. Mnie średnio się spodobała fabuła, więc mogę jedynie docenić wykonanie i w sumie polecić, bo warto się przekonać samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×