Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY
dacek

Pro Tour 2008/Menadzer Kolarski 2008

Rekomendowane odpowiedzi

Sezon ruszył, więc faktycznie naszła mnie ochota na grę, ale czy jest ktoś zorientowany czy wyszła lub ma wyjść niedługo jakaś aktualizjacja na nowy sezon do PCM 2013? Bo tak by było chyba najlogiczniej zaczynać teraz grę. Poprzednia kariera to było tylko takie oswojenie z grą, więc raczej jej nie będę kontynuował i teraz chciałem zacząć już coś na poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No nieźle. Ostatnio tu cisza, a szkoda, ale postanowiłem czymś się podzielić. Właśnie skończyłem Giro d'Italia Omegą. Liderem na wyścig był Rigoberto Uran i liczyłem na jego miejsce w piątce, a po cichu nawet miałem nadzieję na czołową trójkę. Na starcie Nibali i Froome, którzy od początku wydawali się poza zasięgiem kogokolwiek. Mój Uran miał walczyć o wysokie miejsce w generalce z m.in. Majką, Betancurem, Martinem czy van den Broeckiem. Już na drugim etapie problemy miał Nibali, który upadł. Na jego szczęście był to etap płaski i z pomocą kolegów bez większych problemów dojechał do peletonu. Początek dobry. Na dwóch pierwszych górskich etapach Kolumbijczyk dojeżdżał do mety razem z kolarzami Astany i Sky, od razu robiąc sobie trzyminutową przewagę nad pozostałymi rywalami. Jednak na 9. etapie wydarzyło się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Rigoberto Uran się przewrócił. Na jego nieszczęście było to tuż przy podnóży wzniesienia oznaczonego drugą kategorią. Z pomocą pognał mu Bakelants i De Gendt, ale Kolumbijczyk nie był w stanie dojść rywali. Na mecie stracił 16(!!) minut. No i wszelkie plany, cele prysły. W generalce spadł na 29. miejsce, a wyżej był nawet nasz De Gendt. Jednak lidera nie mieliśmy zamiaru zmieniać. Wiedziałem, że z ogromną dozą szczęścia da się jeszcze uratować miejsce w dziesiątce.

 

I rozpoczął się pościg. Uran dojeżdżał na każdym etapie w czołówce. Świetnie rozgrywał czasówki (jakoś mi one bardzo dobrze wychodzą), gdzie nad najgroźniejszymi rywali potrafił zyskać 2-2,5 minuty. Aż tu nagle w najmniej spodziewanym momencie, na płaskim 17. etapie, ni stąd ni zowąd, wycofał się po upadku (prawdopodobnie, symulowałem, bo wycofali się wszyscy moi sprinterzy) Vincenzo Nibali! Drugi kolarz wyścigu. Nie potrafił co prawda dorównać Froomowi, ale miał sporą przewagę nad resztą i niemal pewne 2. miejsce. Po czasówce, która miała miejsce na 19. etapie, Uran już był na 10. miejscu. Niesamowite, a to jeszcze nie koniec.

 

Etap 20. Ostatni, który może coś zmienić w klasyfikacji. Jeszcze nikt nie ma pojęcie, jak dużo może zmienić. Uran ma 4 minuty straty do 2. miejsca, a różnice między zawodnikami na miejsca 2-12 są dość równe. Na etapie 3 podjazdy, w tym 1 na metę. W ucieczkę zabiera się De Gendt. I już na 1. podjeździe, około 70km przed metą dzieje się coś nieprawdopodobnego. Jadący na wszystkich etapach w czołówce Uran odrywa się wraz ze swoim pomocnikiem Brambillą, Froomem, jego pomocnikiem Kenaughem, Scarponim i Santaromitą od reszty stawki. Momentalnie główni rywale Kolumbijczyka tracą do niego kilka minut. Niesamowity pościg urządzają jadący razem Majka, Evans i Betancur, którzy tracą do czołowej grupy 2,5 minuty. Przewaga utrzymuje się. Z grupy liderującej wykrusza się słabszy Santaromita i Kenaugh, a to oznacza, że Froome wkrótce zaatakuje. Brambilla wciąż przy Uranie. I jest atak. Scarponi i Uran natychmist próbują odpowiedzieć. Włoch utrzymuje się na kole Froome'a, a Uran kilka metrów za nimi. Froome odjeżdża, co nie jest nowością w tym Giro, a Uran dojeżdża do Scarponiego. Od razu widać, że Kolumbijczyk dysponuje dużo większym zapasem sił. Odjeżdża mu. I rozpoczyna się walka. Walka prawdopodobnie o 2. miejsce GT, bo pozostali z czołowej dziesiątki tracą od 8 do 15!! minut do Froome'a, za którym ze stratą 1,5 min jadą Scarponi i Uran. Ten drugi wrzuca odkręca gaz i zdecydowanie odjeżdża rywalowi. Różnica między nimi w generalce do 2'20'', a przewaga na etapie błyskawicznie zbliża się do tej granicy. Na mecie Froome 3 min przed Uranem, który z kolei o 2'50'' wyprzedził Scarponiego. Coś co wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Uran pomimo upadku i straty 14 min na 9. etapie, na drugim miejscu w Giro d'Italia. Różnice na przedostatnim etapie ogromne, ale różnice w klasyfikacji generalnej nie do opisania. Nie myślałem, że można tak odjechać rywalom podczas Wielkiego Touru. Załączam obrazek:

Nadal nie wiem, jak można zdobyć 32 minuty przewagi nad drugim kolarzem, ale Brytyjczyk był niesamowity. Odjeżdżał wszystkim i wszędzie. Wygrał 7 etapów, a w kolejnych 4 dojechał tylko z grupą ucieczkową. Co prawda ta przewaga nie byłaby tak ogromna, gdyby nie pech Nibalego, który pewnie miałby mniej niż 10 minut przewagi (faktycznie miała) i Urana, który miałby ok. 20 min, ale nie umniejszajmy sukcesu Froome'a, bo to osiągnięcie jest niesamowite. Jeszcze lepiej jego dominacje ukazuje fakt, że wygrał też klasyfikację górską i punktową, czym do tej pory mógł się poszczycić na Giro tylko legendarny Eddy Merckx.
Nie wiem, czy w tej grze takie przewagi to norma. Nie gram w to aż tak długo, ale jak dla mnie to nie jest normalne. Dla wyjaśnenia: PCM 2013, poziom trudny, baza od PCMDaily wymieniana tu kilkanaście postów wyżej. I sorry, że się tak rozpisałem, ale musiałem się tym podzielić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dobra czas się przesiąść z wersji 13 na 15 :). Zagrałem pierwszy sezon, chociaż tam więcej było symulacji, bo chciałem sprawdzić "silnik" transferowy (tu się zmieniło, bo nawet swoich kolarzy można dopiero od 21 czerwca przedłużać) oraz te atrybuty, bo narzekali ludzie, że bardzo szybko kolarzom po 30 spadają (faktycznie szybciej niż w wersji 13, w dodatku teraz nie można tego progu ustawić samemu w opcjach, ale tragedii nie ma). Wziąłem Orikę, bo to zespół z ProTour, ale jednak nie jakaś czołówka typu Astana czy inny Sky. Gra wydaje mi się trudniejsza, ale to chyba lepiej. Taki skrót pierwszego sezonu:

 

Wyniki 2015
Wielkie Toury:
- Tour de France: Nairo Quintana [9 - Simon Yates
- Giro d'Italia: Domenico Pozzovivo [2 - Adam Yates + najlepszy młodzieżowiec]
- Vuelta a Espana: Chris Froome [11 - Esteban Chaves + najlepszy młodzieżowiec]
Mistrzostwa Świata:
ITT - Tony Martin
RR - Peter Sagan
Tygodniówki:
- Santos Tour Down Under: Simon Gerrans
- Paris-Nice: Geraint Thomas [9 - Simon Yates]
- Tirreno-Adriatico: Chris Froome [4 - Adam Yates]
- Volta Ciclista a Catalunya: Fabio Aru
- Vuelta Ciclista al Pais Vasco: Geraint Thomas
- Tour de Romandie: Chris Froome
- Criterium du Dauphine: Chris Froome [2 - Simon Yates]
- Tour de Suisse: Michał Kwiatkowski
- Tour de Pologne: Ion Izagirre
- Eneco Tour: Lars Boom
Monumenty:
Milano - San Remo: Marcel Kittel [7 - Adam Yates]
Ronde van Vlaanderen: Alexander Kristoff
Paris - Roubaix: Fabian Cancellara
Liege - Bastogne - Liege: Alejandro Valverde
Il Lombardia: Bauke Mollema [10 - Adam Yates]
Klasyki:
E3 Harelbeke: Peter Sagan
Gent-Wevelgem: Alexander Kristoff
Amstel Gold Race: Daniel Martin
La Fleche Wallone: Joaquim Rodriguez
Clasica San Sebastian: Julian Alaphilippe
Vattenfall Cyclassics: Mark Cavendish
Quest France - Plouay: Andrea Guardini
GP Quebec: Adam Yates
QP Montreal: Michael Matthews
Pozostałe ważne zwycięstwa:
Adam Yates: dwa etapy Giro
Simon Yates: etap Dauphine
Simon Gerrans: etap Vuelty, etap Santos Tour Down Under
Michael Matthews: etap Giro, etap Katalonii, dwa etapy Romandii
Christian Meier: etap Dauphine
Ważne odejścia z zespołu:
Michael Albasini, Jens Keukeleire, Ivan Santaromita [wszyscy BMC], Adam Blythe [sky]
Transfery do zespołu:
Eduardo Sepulveda, Jay McCarthy, Jack Haig, Nathan Haas, Campbell Flakemore, Robert Power, Heiner Parra, Sebastian Henao, Dayer Quintana, Ian Stannard, Michał Kwiatkowski, Nathan Brown
Ważne transfery w światowym peletonie:
Andre Greipel [Lotto Soudal -> Team Giant]
Greg Van Avermaet [bMC -> Etixx]
Mikel Landa [Astana -> Movistar]
Rigoberto Uran [Etixx -> Astana]
Roman Kreziger [Tinkoff -> CCC Polsat] :o
Domenico Pozzovivo [AG2R -> Astana]
Diego Ulissi [Lampre -> Astana]
Tu plany na ten sezon:
#1 Giro - Bruk
Kolarze:
1. Adam Yates
2. Esteban Chaves
3. Pieter Weening
4. Michael Matthews
5. Daryl Impey
6. Ian Stannard
7. Luke Durbridge
8. Cameron Meyer
9. Nathan Brown
Plan Startów: Strade Bianche [1], Tirreno-Adriatico [7], Mediolan - San Remo [1], Katalonia [7] / Bruki [4], Trentino [4], Romandia [6], Giro [21] ... Eneco [7], Vattenfall Cyclassics [1], Plouay [1] / Tour of Alberta [6], Quebec [1], Montreal [1]
#2 Tour de France - Pagórki
Kolarze:
1. Simon Yates
2. Michał Kwiatkowski
3. Dayer Quintana
4. Jay McCarthy
5. Caleb Ewan
6. Leigh Howard
7. Nathan Haas
8. Simon Gerrans
9. Damien Howson
Plan Startów: Paris-Nice [8], Pais Vasco [6], Ardeny [3], Dauphine [8] / Tour de Suisse [9], Tour de France [21] ... Eneco [7], Vattenfall Cyclassics [1], Plouay [1] / Tour of Alberta [6], Quebec [1], Montreal [1]
#3 Vuelta
Kolarze:
1. Eduardo Sepulveda
2. Sebastia Henao
3. Robert Power
4. Jack Haig
5. Magnus Cort Nielsen
6. Michael Hepburn
7. Simon Clarke
8. Heiner Parra
9. Campbell Flakemore
Plan Startów: Santos Tour Down Under [6], Dauphine [8] / Tour de Suisse [9], San Sebastian [1], Tour de Pologne [7], Arctic Race of Norway [4], Vuelta [21]
Jestem już po mistrzostwach Australii, gdzie czasówkę wygrał Dennis (wicemistrz świata, ciężko było go wyprzedzić), ale na RR już zdominowaliśmy i Matthews przed Gerransem. Teraz planuję sam wszystko rozgrywać, pewnie każdego etapu opisywał nie będę, bo nie będzie mi się chciało, ale postaram się o jakieś raporty powiedzmy miesięczne czy coś w tym stylu :). Oriką pogram pewnie sezon czy dwa i potem można już dłuższą karierę CCC walnąć czy samemu stworzyć zespół oparty na Polakach i innych krajach Europy Wschodniej :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Sezon zaczynamy tradycynie styczniowym wyścigiem Santos Tour Down Under. Zwykle nie przykładam do niego większej uwagi, lecz grając Oriką po prostu muszę. Rok temu udało się wygrać Gerransem, a teraz walczyć w generalce mają świetny góral Eduardo Sepulveda lub młody specjalista od pagórków z Australii Jack Haig. Na finiszu liczę na Magnusa Cort Nielsena.


Na starcie wyścigu wiele gwiazd światowego peletonu jak Sagan, Kristoff, Degenkolb czy Cavendish liczący na płaskie etapy, a w klasyfikacji generalnej faworytami wydają się tacy kolarze jak Nibali, Van Garderen, Porte lub Dennis.


Pierwszym zwycięzcą etapowym w tym sezonie został Mark Cavendish, który wyprzedził na ostatnich metrach Degenkolba. Peleton przyjechał dość mocno okrojony przez spory wypadek na 40km przed metą, z moich leżał Henao. Sepulveda spokojnie w pierwszej grupie, a Cort Nielsen nie miał sił na finisz i odpadł z grupy zasadniczej. ( http://i.imgur.com/y4zrJwp.jpg) Drugi etap zapowiadał się na o wiele trudniejszy i ciekawszy. Osiem kilometrów przed metą krótki, lecz treściwy podjazd (średnio 8,2%) i tam zaatakował Sepulveda wspierany przez Clarke'a oraz Henao. Za Argentyńczykiem pojechali tylko Van Avermaet oraz Sagan. Eduardo jest z tej trójki zdecydowanie najwolniejszy, więc zaatakował dwa kilometry przed metą, Sagan był o wiele szybszy na ostatnich metrach, lecz ostatecznie to nasz kolarz cieszył się ze zwycięstwa. ( http://i.imgur.com/vTKKL8s.jpg ) Liderem wyścigu pozostał Cavendish, bo mimo sporych różnic sędziowie zaliczyli taki sam czas grupie trzynastu kolarzy. Dzień później znów mieliśmy etap rozgrywany na pagórkowatym terenie. Najszybszy okazał się Dennis, w czołówce przyjechali Clarke z Sepulvedą. Cavendish bronił koszulki na odcinkach z krótkimi podjazdami, ale stracił ją na etapie dla sprinterów, bo dzięki bonifikacie prowadzenie w klasyfikacji generalnej objął Sagan. Piąty odcinek miał wyłonić zwycięzcę całego wyścigu, dwukrotne pokonanie Wilunga Hill powinno zrobić swoje. Eduardo otrzymał wsparcie od Henao oraz Clarke'a i spisał się nieźle. Najwięcej sił na finałową wspinaczkę zachował Ulissi i mógł podnieść ręce do góry, za nim finiszował Sagan, który udanie obronił koszulkę lidera. ( http://i.imgur.com/nabmmil.jpg ) Finałowy etap w Adelaidzie wygrał Cavendish. Eduardo skończył wyścig na trzeciej pozycji, a w dziesiątce znalazło się też miejsce dla Clarke'a. W dodatku Sepulveda został najlepszym młodzieżowcem wyścigu.


W lutym nigdzie nie jeździmy, ale marzec będzie już intensywny. Zaczynamy od Strade Bianche, potem tradycyjnie Paris-Nice oraz Tirreno-Adriatico, następnie Mediolan - San Remo, czyli wiosenne Mistrzostwa Świata. Końcówka miesiąca to tygodiówka w Katalonii oraz początek klasyków po bruku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wytłumacz mi, czy Ty kontrolujesz tych zawodników przez cały czas wyścigu, czy przyspieszasz go w jakikolwiek sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Można przyspieszyć x8 i ustawić, że gra przy ważnych wydarzeniach wraca do normalnego tempa :). Zwykle jeżdżę większość wyścigu na x8 i po prostu ostatnie podjazdy/plaski finisz itd. już normalnie. Na klasykach to trochę bardziej skomplikowane, szczególnie tych brukowych i trzeba wtedy trochę więcej czasu poświęcić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Zakontraktowanie Romana Kreuzigera znacznie zwiększyło prestiż CCC Polsat i popularne "Cycki" otrzymały dziką kartę na lipcową Wielką Pętlę.


Marzec zaczynaliśmy włoską jednodniówką Strade Bianche. Mieliśmy dwie główne opcje taktyczne i liczyłem na dobre miejsce, może nawet zwycięstwo Adama Yatesa lub Michaela Matthewsa. Wsparcie zapewnić mieli im choćby Chaves, Meyer czy Weening. To jeden z najładniejszych wyścigów w całym kolarskim kalendarzu, a finisz w Sienie to ogląda sę fantastycznie. Na całej trasie najbardziej wyróżniały się dwa zespoły, mój oraz Astana. Ulissi oraz Yates zostali doprowadzeni do końcowych podjazdów na świetnych pozycjach, obaj byli bardzo mocni, a ich tempo wytrzymał Betancur ( http://i.imgur.com/EMVI1kw.jpg). Z tej trójki najwolniejszym kolarzem jest Adam i to on jako pierwszy rozpoczął finisz, odjechał dwójce rywali i cieszył się ze zwycięstwa w Sienie, ale dość niespodziewanie obok przemknął jak strzała Ulissi i to Włoch został zwycięzcą. ( http://i.imgur.com/FnvW7Ge.jpg )


W Paris-Nice pojechaliśmy na dwóch liderów, ale trasa faworyzowała Michała Kwiatkowskiego. O wysokie miejsce powalczyć może też Simon Yates. Wsparciem na francuskich pagórkach będą Gerrans, Haas oraz McCarthy, a na finszach walczyć ma Caleb Ewan rozprowadzany przez Howarda i Howsona. Ściganie we Francji rozpoczynał prolog liczący 9.4 kilometra. Bardzo dobry występ zaliczył Simon Yates, który przyjechał w czołówce. Zdecydowanie najlepszy okazał się Tom Dumoulin ( http://i.imgur.com/8p8c7xS.jpg), który był bliski złamania granicy 12 minut. Świetnie spisał się też Michał Kwiatkowski, który na pierwszym punkcie pomiaru czasu nawet prowadził ( http://i.imgur.com/FZjUtwY.jpg ), ale na linii mety był wolniejszy o pięć sekund, zyskał jednak sporo czasu nad wieloma faworytami do wygrania całego wyścigu. ( http://i.imgur.com/2MqrdSs.jpg ) Tak Dumoulin cieszył się z założenia żółtej koszulki. ( http://i.imgur.com/PNcSwK3.jpg ) Na etapie dla sprinterów z niezłej strony pokazał się Caleb, który finiszował jako szósty. Dość niespodziewanie wygrał Pelucchi przed Kristoffem oraz Cavendishem.


Trzeci odcinek z finiszem w Le Lac de Vassiviere zapowiadał się już o wiele ciekawiej, bo końcówka w końcu pod górę. To coś dla Kwiatka i reszty specjalistów od pagórków jak choćby Valverde. Dojazd do finałowego podjazdu był bardzo spokojny, tempo wręcz leniwe. 8.6 kilomera wiodące pod górę, średnie nachylenie to jednak zaledwie 3,4%. Liczyłem na Kwiatka, bo dla typowych górali wydawał się to podjazd zbyt łatwy. Pięć kilometrów przed metą zaatakowali faworyci, konkretnie to Valverde, za którym pognali choćby Costa cz Dumoulin. Michał i Simon jechali dość spokojnie. ( http://i.imgur.com/GDRWLau.jpg) Najwięcej sił na finiszu zachował Spilak i to on wygrał etap, Kwiatkowski przyjechał wraz z innymi liderami, a kolejną grupkę przyprowadził Yates. ( http://i.imgur.com/mQVam75.jpg )


Etap prowadzący do Rodez zapowiadał się na jeszcze trudniejszy, bo tym razem tych hopek było więcej. Kwiatek spadł w klasyfikacji generalnej na trzecie miejsce przez bonifikatę Spilaka. Na dwadzieścia dwa kilometry przed metą rozpoczynał się jeden z trzech ostatnich podjazdów, ten najdłuższy, bo liczący sobie 5.3 kilometra. Dość daleką pozycję zajął Tom Dumoulin, dlatego na czoło peletonu wysunęli się Yates, Gerrans i Kwiatkowski wraz z pomocnikami, chcieliśmy sprawdzić formę lidera. ( http://i.imgur.com/RbEbbJC.jpg) Do moich podopiecznych dojechać starało się kilku graczy, lider tracił do nich kilkanaście metrów. ( http://i.imgur.com/bBmxQ9Q.jpg ) Na zjazdzach peleton się zjechał, a chwilę później zaatakowało z niego kilku kolarzy. ( http://i.imgur.com/VHfuP5I.jpg ) Sporym zaskoczeniem była postawa sprinterów, bo trzy kilometry przed końcem z przdu jechali choćby Kittel czy Cavendish. ( http://i.imgur.com/7wqNqj0.jpg ) Kwiatkowski ostatni kilometr rozegrał jednak perfekcyjnie, zaatakował trochę wcześniej i nie dał się dogonić kolarzom szybszym od siebie jak Degenkolb czy Coquard. ( http://i.imgur.com/QVTi1WX.jpg ) Michał objął nawet prowadzenie w klasyfikacji generalnej i z przewagą sześciu sekund nad Dumoulinem.


Odcinek kończący się podjazdem do Mende to zdecydowanie królewski etap tegorocznej edycji Paris - Nice. Cały wyścig kończy czasówka, więc Michał potrzebuje nadrobić jeszcze trochę czasu nad Dumoulinem, który może tam zyskać kilka sekund nad Polakiem. Tempo było naprawdę wysokie, w dodatku jako drużyna z liderem musieliśmy prowadzić peleton przez większość etapu. Na ostatnich dziesięciu kilometrach Kwiatkowskiego wspierał już tylko Yates i próbowali wykorzystać to tacy rywale jak Valverde czy Spilak. ( http://i.imgur.com/DXEA6xR.jpg) U podnoża ostatniego, bardzo treściwego podjazdu Micha tracił do swych rywali blisko trzydzieści sekund. ( http://i.imgur.com/edOLXzx.jpg ) Tego dnia Valverde był po prostu najmocniejszy, kroku dotrzymał mu Barguil i ten duet dogonił w końcówce jadącego w ucieczce Zoidla. Kwiatkowski jechał mądrze, i finiszował na czwartej pozycji. ( http://i.imgur.com/Wpu5y90.jpg ) Michał utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej. ( http://i.imgur.com/fUPIQ4t.jpg ) Przed dwoma decydującymi etapami ostatnią okazję otrzymali jeszcze sprinterzy, a Kittel wygrał przed swoim kolegą z drużyny Degenkolbem.


O tym kto wygrać wyścig zadecydować miała czasówka, ale wcześniej typowo transportowy etap z Sisteron do Nicei. Wcześniej jednak kilka podjazdów, w tym jeden pierwszej kategorii, więc musimy zachować czujność, bo można tu zarówno stracić jak i odrobić cenne sekundy. Jak to często na takich etapach bywa szansę dostali uciekinierzy, a dzięki efektownemu atakowi wygrał Vanderbergh. Do drugiej dziesiątki generalki przesunęli się Hesjdal, Sarmiento oraz Zoidl. ( http://i.imgur.com/3JcOtki.jpg) Ciekawie było również w peletonie, a to wszystko za sprawą Mistrza Świata z 2014 roku. Kwiatkowski wykorzystał to, że lepiej czuje się na płaskim terenie od Valverde i przy pomocy Gerransa odjechał na ostatnich dziesięciu kilometrach, zarobił blisko pięćdziesiąt sekund, a biorąc pod uwagę jego klasę w jeździe na czas to praktycznie zapewnił sobie zwycięstwo w całym wyścigu. ( http://i.imgur.com/qAPk5Lb.jpg )


Wyścik ku Słońcu kończył się górską czasówką na Col d'Eze. Mieliśmy dwa cele, ten główny to oczywiście utrzymanie prowadzenia przez Kwiatka, ale miałem również nadzieję, że Simon Yates wyprzedzi Barguila w klasyfikacji młodzieżowców. Świetny czas wykręcił Quintana, który generalnie w całym wyścigu na pewno zawiódł. ( http://i.imgur.com/WJT5swS.jpg) Kolumbijczyk prowadził również, gdy na trasę wyruszał lider klasyfikacji generalnej. ( http://i.imgur.com/58tj2sf.jpg ) Nairo nie wygrał jednak tego etapu, bo po prostu genialnie spisałsię Thibaut Pinot ( http://i.imgur.com/ewVhJVT.jpg ) Michał nie jechał dobrze, na półmetku tracił do Francuza ponad minutę ( http://i.imgur.com/vz76DNj.jpg ) W końcówce Flowerman trochę przyspieszył i awansował o kilka pozycji, lecz był to rezultat daleki od najlepszych. Na całe szczęście słabo pojechał również Valverde, a Spilak miał zbyt dużą stratę i Polak wygrał wyścig. ( http://i.imgur.com/XKXCgeN.jpg ) Michał na podium stawał dwukrotnie. Najpierw otrzymał żółtą koszulkę ( http://i.imgur.com/C37DRPw.jpg ), a po paru chwilach zieloną ( http://i.imgur.com/g0l4ips.jpg ). Mimo słabej czasówki na koniec był to z całą pewnością udany start.


Trzy dni później ruszał wyścig we Włoszech, a w Tirreno walczyć o jak najlepszą pozycję ma Adam Yates, który do pomocy ma oczywiście Chavesa. Do tego walczący na sprintach Matthews, dla którego to przede wszystkim przygotowanie do Mediolan - San Remo. Gdy Kwiatek walczył o wygraną w Paris - Nice rozpoczęła się też włoska tygodniówka. Jazdę drużynową na czas wygrali kolarze Tinkoff, a mój zespół przyjehał jako czwarty. Co ciekawe mimo etapowego sukcesu ze ścigania w wyścigu zrezygnował jeden z faworytów, Contador. Następnie dwie szanse otrzymali sprinterzy i za każdym razem Greipel zwyciężał tuż przed Saganem.


Istotnie na klasyfikację generalną wpłynać powinien etap czwarty, który prowadzi z Amelii do Chieti. To blisko 250 kilometrów jazdy z wieloma krótkimi oraz stromymi podjazdami, raj dla Purito Rodrigueza czy Daniela Martina. Dziesięć kilometrów przed końcem przed peletonem jechała grupa osiemnastu kolarzy, w niej znajdowali się Chaves oraz Yates. ( http://i.imgur.com/Yl95q8f.jpg) Czołówka trochę się porwała i finałową wspinaczkę Adam rozpoczynał z tyłu. ( http://i.imgur.com/3XY8T3f.jpg ) Wyraźnie najwięcej sił został na koniec Uran i to on wygrał. Yates przyjechał jako ósmy. ( http://i.imgur.com/TiHvcXT.jpg )


Zdecydowanie najtrudniejszy odcinek to ten oznaczony numerem piątym z metą na Prati di Tivio, a wcześniej kolarze mają do pokonania jeszcze dwie premie górskie pierwszej kategorii. Bardzo możliwe, że zapadną decyzje o tym kto wygra wyścig. Adam jechał bardzo czujnie i osiem kilometrów przed metą jechał z przodu peletonu. ( http://i.imgur.com/6w6bWP0.jpg) Następnie zaczęły się ataki faworytów, ale mający wsparcie Chavesa Anglik jechał spokojnie, swoim tempem i z czasem zaczął wyprzedzać kolejnych kolarzy ( http://i.imgur.com/0mpU6tn.jpg ) Ten dzień należał jednak do innego Brytyjczyka. Geraint Thomas przyjechał pierszy na metę, został też nowym liderem klasyfikacji generalnej. ( http://i.imgur.com/lSSlvo2.jpg ) Adam jest aktualnie trzeci w generalce, objął też prowadzenie w klasyfikacji młodzieżowców ( http://i.imgur.com/ViS3S45.jpg )


Kolejnego dnia wszyscy spodziewali się przede wszystkim ataków Sagana, bo teren zdecydowanie sprzyjał Słowakowi. Adam miał walczyć o obronę pozycji na podium na pętlach wokół Offidy. Słowak nie czuł się tego dnia najlepiej, bo jechał bardzo spokojnie w peletonie. Wykorzystać próbował to Yates, a razem z nim pojechali Rodriguez i Meintjes ( http://i.imgur.com/x3yClue.jpg) Na finiszu najszybszy okazał się Purito, który po prostu uwielbia takie końcówki ( http://i.imgur.com/DNFiFqm.jpg ) Adam miał jednak wiele powodów do radości, bo objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej i ma sporą przewagę nad konkurentami przed decydującą czasówką. ( http://i.imgur.com/MvioTAx.jpg )


Adam nie jest mistrzem radzenia sobie samotnie z czasem, ale trasa mierzy tylko 9.4 kilometra, a przewaga nad głównymi konkurentami jest spora, więc byłem dość spokojny o obronę koszulki. Konkurencję zamiótł wręcz Tony Martin, który pojechał rewelacyjnie ( http://i.imgur.com/BFNnvk9.jpg) Głównymi konkurentami dla Yatesa byli Sagan oraz Thomas. Zarówno Słowak ( http://i.imgur.com/Et4RxBx.jpg ) jak i Brytyjczyk ( http://i.imgur.com/RqvXTuK.jpg ) nie zawiedli, w odróżnieniu od Yatesa, który znalazł się pod koniec stawki ( http://i.imgur.com/6cuLP8v.jpg ). Słaba czasówka nie zabrała mu jednak tryumfu w całym wyścigu. ( http://i.imgur.com/GwxiA0R.jpg )


Świetnie weszliśmy w sezon wygrywając dwie bardzo prestiżowe marcowe etapówki. Druga część marca zdominowana jest przez klasyki, ale liczę też na dobry występ w Katalonii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Klasyk prowadzący z Mediolanu do San Remo to jeden z tzw. monumentów. Jako faworytów wskazywano silnych sprinterów takich jak Sagan, Degenkolb czy Kristoff, ale w przeszłości wygrywać potrafili tu też z jednej strony Cavendish, a z drugiej Cancellara, a więc typowi sprinterzy czy specjaliści od klasyków również nie są bez szans. Wystawiliśmy bardzo mocny skład i byliśmy przygotowani na parę wariantów taktycznych. Przy szybkiej końcówce liczyłem na Matthewsa lub Ewana w zależności od tego, który lepiej pokona wcześniejsze trudności, a na dwóch ostatnich podjazdach swoich sił poszukać miał Michał Kwiatkowski oraz Adam Yates.


Polak nie miał najlepszego dnia i dlatego został oddelegowany do pomocy swoim kolegom, na pobicie osiągnięcia Zbigniewa Spruch musi poczekać jeszcze przez przynajmniej rok. Tempo było tak olbrzymie, że u podnóża Cipressy peleton liczył sobie zaledwie czterdziestu kolarzy. Swoich sił długim atakiem próbował Vanmarcke. Stało się jasne, że naszą jedyną nadzieją na dobre miejsce jest Matthews. ( http://i.imgur.com/Du73eib.jpg) Na początku wspinaczki na Poggio Michael trzymał się czołówki, w której jechało wielu świetnych specjalistów od sprintu, w tym aktualny Mistrz Świata. ( http://i.imgur.com/NhIF2FV.jpg ) Australijczyk zajął dobrą pozycję za plecami Kristoffa. ( http://i.imgur.com/iI6KGHv.jpg ) Norweg okazał się niestety zbyt silny i szybki, ale trzecie miejsce to również świetny rezultat. ( http://i.imgur.com/U9ayob2.jpg )


W katalońskiej tygodniówce postawiliśmy na Adama Yatesa, dla którego to ciąg dalszy przygotowań do Giro. Jego głównym pomocnikiem przez cały sezon ma być Chaves, a wyścig w Hiszpanii wydaje się być skrojonym pod Brytyjczya, ponieważ mamy dwa górskie finisze oraz brak czasówki. Zwycięstwa etapowego poszukać może Matthews. Najpoważniej ten wyścig potraktował Movistar wystawiając jednocześnie Quintanę, Valverde oraz Landę. Groźni na pewno będą również Bardet, Mollema, Nibali, Gesink, Costa, Majka, Spilak, Poels czy Formolo. Kibice będą mogli obejrzeć też jadący mocnym składem CCC Polsat z Paterskim, Poljańskim oraz przede wszystkim Hirtem.


Na pętlach wokół Calelli walczyć mieli sprinterzy, ale sam dojazd do finiszu był bardzo nerwowy przez wypadki, w których leżeli choćby Poljański czy Brown z naszego zespołu. Głównym faworytem był Kittel, z którym powalczyć mieli Matthews czy Bonifazio. ( http://i.imgur.com/Ru5C2l1.jpg) Niemiec nie zawiódł i odniósł zwycięstwo, a Michael finiszował jako drugi. ( http://i.imgur.com/zdKB0re.jpg ) Dzień później Australijczyk wykorzystał to, że finisz był lekko pod górę i ograł swoich rywali, kapitalną pracę wykonali Durbridge z Impeyem. Michael objąl prowadzenie w klasyfikacji generalnej. ( http://i.imgur.com/0sYtayt.jpg )


Pewne było to, że nasz sprinter prowadzenie straci już dzień później, bo przyszedł czas na rozegranie pierwszego górskiego etapu z metą na Valter 2000. Liczyłem tu oczywiście na duet Yates - Chaves. Bardzo mocne tempo w peletonie nadawał zespół Movistaru, dlatego na 30 kilometrów przed metą Chaves był jedynym pomocnikiem Adama. ( http://i.imgur.com/zh5s1v6.jpg) Gdy pracę skończył Landa to na czoło peletonu wyszedł Valvarde. ( http://i.imgur.com/QDYq4vm.jpg ) Tempo Alejandro było potworne, a wykorzystać próbował to oczywiście Quintana, obok którego znalazł się Yates. ( http://i.imgur.com/IbpCA5T.jpg ) Nairo tego dnia był po prostu najsilniejszy, sensacyjnie na drugiej pozycji przyjechał Hirt z CCC. ( http://i.imgur.com/PubJhPf.jpg ) Adam wyraźnie osłabł, ale i tak zajął dobre piąte miejsce. ( http://i.imgur.com/dK9YLYF.jpg )


Czwarty etap zapowiadał się wręcz piekielnie, jeśli poprzedni zrobił ogromną selekcję, a Movistar szybko pozbył się pomocników pozostałych zawodników to teraz zespół Quintany miał jeszcze większe pole do popisu. Cztery górskie premie, w tym jedna ponad kategorią oraz kilka nieoznaczonych podjazdów, a na koniec Port Aine-Rialp, czyli blisko 19 kilometrów jazdy pod górę. W 2013 roku samotnie na metę wjeżdżał tu Daniel Martin wyprzedzając Purito oraz Quintanę. Irlandczyk wygrał wówczas też cały wyścig. Tym razem Movistar nie zabijał tempem po pokonaniu ostatniej górskiej premii peleton liczył sobie blisko siedemdzesięciu kolarzy. ( http://i.imgur.com/XjzkAfT.jpg) Finałową wspinaczkę rozpoczynał duet Spilak - Kelderman, a za nimi jechał jeszcze kolega Simona z drużyny, Czernietski. ( http://i.imgur.com/qaBNaTX.jpg ) Rywali Quitany w peletonie zgubić starał się Landa. ( http://i.imgur.com/raGF9tb.jpg ) Dość zaskakująco najwięcej sił z ucieczki miał Rosjanin, bo Spilaka dogoniono na 10 kilometrów przed metą, a przewaga Keldermana nie należała do największych. ( http://i.imgur.com/TZe9aId.jpg ) Jako pierwszy z grupy faworytów zaatakował Nibali. ( http://i.imgur.com/BObSaev.jpg ) Włocha jednak złapano, a ponownie najlepszy okazał się Quintana. Znów potwierdziło się, że to kolarze, a nie trasa robią wyścig, bo tym razem różnice w czołówce były wyraźnie mniejsze. Adam awansował na podium w klasyfikacji generalnej i traci 24 sekundy do drugiego Elissonde. Nairo wydaje się zbt mocny.( http://i.imgur.com/GXzslNl.jpg )


Faworyci mogli odpocząć dzień później, bo w Lleidzie walczyli sprinterzy. Świetnie rozprowadzony został Marcel Kittel. ( http://i.imgur.com/iJD4kQm.jpg) Niemiec wygrał bardzo pewnie, a na drugiej pozycji finiszował Matthews. W dziesiątce przyjechał Marycz z CCC. ( http://i.imgur.com/lKsW0o6.jpg )


Ciężko będzie odebrać zwycięstwo w całym wyścigu piekielnie mocnemu Quintanie, ale na dwóch ostatnich etapach o awans na drugie miejsce powalczyć miał Yates. Te odcinki wydają się zbyt trudne dla Kittela, ale przy odrobinie szczęścia w czołówce przyjechać może Matthews. Na ostatniej górskiej premii zaatakował kolega lidera z drużyny, Valverde. ( http://i.imgur.com/Cfu5er6.jpg) Popularny Piti nie dał się dogonić i odniósł efektowne zwycięstwo. Peletonik przyprowadził Nizzolo, a znów na podium znalazł się Matthews. ( http://i.imgur.com/LRIqhoP.jpg )


Dojazd do Barcelony oferował kolarzom pięć górskich premii i kilka innych podjazdów, lecz ciężko było się spodziewać na nich ataków, które przewrócą jakoś klasyfikację generalną. To raczej odcinek dla takich kolarzy jak Valverde, liczyłem też na Matthewsa. Dziewięćdziesiąt kilometrów przed metą miał miejsce duży wypadek z przodu peletonu. Upadli Adam Yates, Elissonde czy Przemysław Niemiec. ( http://i.imgur.com/WfHuVOK.jpg) Tego dnia nie mieliśmy szczęścia, bo leżał również Durbridge, a współtowarzyszem jego pecha był choćby Rutkiewicz. ( http://i.imgur.com/SFYlcbt.jpg ) Matthews czuł się dobrze i był wyraźnie najszybszy z peletonu, niestety wcześniej metę przekroczył uciekinier Trofimow. ( http://i.imgur.com/DS3kDSL.jpg ) Cały wyścig wygrał Quintana. ( http://i.imgur.com/Pgb9ned.jpg ) Z postawy moich kolarzy jestem zadowolony, wygraliśmy etap, Yates zajął miejsce na podium, a Michael wygrał jeszcze klasyfikację punktową. ( http://i.imgur.com/68LPnWX.jpg )


W trakcie katalońskiej tygodniówki rozpoczął się też sezon na ProTourowe klasyki brukowe. Jedynym naszym zawodnikiem, który radzi sobie na tej specyficznej nawierzchni jest Stannard, ale brakuje mu wsparcia, dlatego nie oczekiwałem po Brytyjczyku nie wiadomo jak dobrych rezultatów. Tempo było bardzo szybkie, ale nasza jedyna nadzieja jechała bardzo czujnie. ( http://i.imgur.com/raviwlO.jpg) Na pięć kilometrów przed metą Ian z trudem utrzymywał się w czołowej grupie, a zaatakować postanowił Cancellara. ( http://i.imgur.com/vEkwAGd.jpg ) Szwajcara nikt nie dogonił. ( http://i.imgur.com/v4JmxNx.jpg ) Mocno ujechany Stannard zamknął czołową dziesiątkę co jest dobrym wynikiem. ( http://i.imgur.com/1B4GQ3L.jpg )


Faworytami wyścigu z Gandawy do Wevelgem byli typowi sprintery jak Sagan czy Kristoff, bo samegu bruku czy podjazdów nie ma tu zbyt wiele, dlatego nie miałem wielkich oczekiwańco do Stannarda. Ian zrobił swoje, bo po przejechaniu wszelkich trudności jechał w czołówce, zaskakująco małej. Van Avermaet nie chciał czekać na finisz, gdzie nie miałby większych szans ze sprinterami, więc zaatakował wcześniej. ( http://i.imgur.com/aMPGsY6.jpg) Mimo kilku prób ataków ostatecznie o wygraną walczyli ci najszybsi, a najlepszy tego dnia był Sagan, który wyprzedził Degenkolba oraz Bouhanniego. W końcówce wyraźnie osłabł Kristoff. Stannard nie zawiódł, był jedenasty. ( http://i.imgur.com/T66K7cG.jpg )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
"Flandryjska piękność" to moim zdaniem najważniejszy wyścig klasyczny w kolarskim kalendarzu, ponieważ to przynajmniej w mojej opinii najtrudniejsze ściganie. Wiele krótki oraz bardzo stromych podjazdów, mnóstwo bruku. Tu nie ma przypadkowych zwycięzców, to prawdziwe piekło, trudniejsze nawet od tego północnego z finiszem na tourze w Roubaix. Jeśli Stannard znów zakręci się koło dziesiątki to będzie ogromny sukces biorąc pod uwagę brak zespołu mogącego pomóc w takim terenie.


Na 45 kilomerów przed metą czołówkę tworzyli Cancellara, Sagan, Boom oraz Vanmarcke, czyli same asy światowego peletonu. Ich przewaga nie należała do jeszcze do największych, a Stannard jechał czujnie w grupce, którą napędzał Etixx ( http://i.imgur.com/N6FAJyy.jpg). Belgijski zespół doprowadził do czołówki Van Avermaeta, z którym zabrał się też Kristoff. Stannard czuł się dobrze, zabrakło mu tylko jednego, wsparcia od kolegów zespołu i zajął jedenastą pozycję, bardzo przyzwoitą. Wgrał Sagan. ( http://i.imgur.com/GEoAN9M.jpg )


Większe szanse na dobre rezultaty dawano na w wyścigu Dookoła Kraju Basków, który jest ostatnim startem przygotowującym do ardeńskiego tryptyku. Naszym liderem zarówno w Ardenach jak i Baskonii jest Michał Kwiatkowski, którego wspierać będą Haas, Gerrans czy Meyer. Charakterystyczne dla tej tygodniówki są etapy, na trasie który znajduje się mnóstwo podjazdów, mało jazdy po płaskim, ale nie są to góry znan z Alp czy Pirenejów, raczej krótsze o sporym nachyleniu, raj dla Kwiatka. Tempo było momentami niesamowite i poszła spora selekcja. Na zjeździe z ostatniej górskiej premii zaatakowal Gallopin i nikt go nie dogonił. Grupę liderów ze stratą 25 sekund przyprowadził Kwiatkowski. ( http://i.imgur.com/XQIn0uK.jpg )


Kolejnego dnia Michał czuł się bardzo dobrze i spróbował odskoczyć pozostałym liderom na ostatniej górce. ( http://i.imgur.com/JOrFfgF.jpg) Polak z łatwością dogonił uciekającego Izagirre ( http://i.imgur.com/7eRZbx7.jpg ) Kwiatkowski pokazał olbrzymią siłę i nikt go nie dogonił, najbardziej próbował Henao. ( http://i.imgur.com/fupSBEC.jpg ) Różnice były na tyle duże, że Flowerman został liderem i to ze sporą przewagą. ( http://i.imgur.com/UuUAqGW.jpg )


W ucieczce następnego dnia znalazł się Bartosz Huzarski. ( http://i.imgur.com/9imh2KY.jpg) O obronę koszulki lidera walczył Kwiatkowski, który musiał odpierać ataki Valverde, Henao, Thomasa i Alaphillippe'a. ( http://i.imgur.com/1Fpq72h.jpg ) Kwiatkowski przyjechał tuż za Pitim oraz Francuzem, a etap wygrał Voss. Sędziowie nie dopatrzyli się różnicy między czołową szóstką, a siódme miejsce zajął Huzar. ( http://i.imgur.com/8bQbNqF.jpg )


Czwarty etap śmiało można określić królewskim, bo walka na finałowym podjeździe w Eibar zapowiada się fantastycznie. Alto de Uzartza to góra dla takich kolarzy jak Piti, Purito czy właśnie Kwiatkowski. Wcześnie zaatakował będący dość daleko w generalce Quintana. ( http://i.imgur.com/G9aou3j.jpg) Finałową wspinaczkę razem rozpoczęła grupa jedenastu kolarzy. ( http://i.imgur.com/q2INh7S.jpg ) Na atak Valverde nie trzeba było długo czekać. ( http://i.imgur.com/8LNHnyB.jpg ) Michałowi udało się dość łatwo dojechać do czołówki. ( http://i.imgur.com/vTpBkxn.jpg ) Kwiatkowski zaatakował jeszcze na ostatnim kilometrze i odjechal rywalom. Bardzo mocno strzelił Gallopin, który spadł na dwudzieste miejcse w klasyfikacji generalnej. ( http://i.imgur.com/gtu2ASK.jpg )


Przed czasówką należało pokonać jeszcze trasę z Eibar do Orio, gdzie na kolarzy czekało tradycyjnie kilka podjazdów, w tym aż sześć górskich premii. W trakcie pokonywania premii górskiej pierwszej kategorii miał miejsce upadek, a ucierpieli Brown oraz Purito i Alaphillippe. ( http://i.imgur.com/dtFie5B.jpg) Na Alto de Aia zaatakował Valverde, za którym pognał Kwiatkowski. ( http://i.imgur.com/xyxjCAX.jpg ) Piti jechał naprawdę rewelacyjnie, dogonił jadącego w ucieczce Izagirre i wygrał etap. Michał na zjazdach odrobił sporo czasu i utrzymał koszulkę lidera. Sędziowie nie dali Valverde choćby sekundy zysku. ( http://i.imgur.com/1qkQN2Z.jpg )


Sytuacja przed ostatnim etapem była bardzo klarowna. Jedynym kolarzem mogącym zagrozić Michałowi jest Valverde, który traci 1'21'' do Polaka, a biorąc pod uwagę klasę Kwiatkowskiego w jeździe na czas będzie to ciężkie do odrobienia. Różnice między kolejnymi zawodnikami są jeszcze większe. Mieliśmy apetyt na świetny wynik Kwiatka, bo moi podopieczni tego dnia wykręcali naprawdę bardzo dobre czasy, nawet nie będący ekspertem w tej dziedzinie Gerrans. ( http://i.imgur.com/PyBNLIC.jpg) Fatalnie wręcz pojechał Dumoulin, jeden z faworytów. ( http://i.imgur.com/kv5neTj.jpg ) Simona pobił dobiero jego rodak i kolega z drużyny, Meyer. ( http://i.imgur.com/x726TA0.jpg ) Cameron ograł takich czasowców jak Dennis czy Martin. ( http://i.imgur.com/99pcOq7.jpg ) Australijczyka pobił dopiero Ion Izagirre, a chwilę później na trasę wyruszył Kwiatkowski. ( http://i.imgur.com/2MDixYT.jpg ) Na pierwszym punkcie pomiaru czasu Polak mógł pochwalić się najlepszym czasem. ( http://i.imgur.com/KBPHBvN.jpg ) W drugiej części trasy Polak jeszcze przyspieszył i wygrał etap oraz oczywiście cały wyścig, Polak zdobył też koszulkę punktową. ( http://i.imgur.com/74dc6jg.jpg )


Z dotychczasowych występów Stannarda w klasykach brukowych byłem zadowolony, bo osamotniony Anglik dzielnie walczył z zespołami pełnymi specjalistów od tych wyścigów. Tradycyjnie już ostatnie ściganie na tego typu terenie to legendarne Paris - Roubaix. Faworyci do odniesienia zwycięstwa na Velodrome jak zwykle ci sami. Tuż po opuszczeniu Lasku Arenberg miał miejsce wypadek, w którym ucierpiało wielu faworytów jak Boonen, Vanmarcke czy Boom. ( http://i.imgur.com/sEmFIEg.jpg) Bardzo wcześnie, bo już 50 kilometrów przed metą zaatakował Stybar. ( http://i.imgur.com/Kuu7id7.jpg ) Następnie doszło do podziału na dwie spore grupki. W czołówce jechali Stybar, Cancellara, Keukeleire, Kristoff, Debusschere, Rowe, Phinney, Roelandts oraz Benoot. Za nimi znajdowali się Terpstra, Boonen, Lampaert, Van Avermaet, Demare i Stannard. ( http://i.imgur.com/OK8aWQ7.jpg ) Mocnym tempem do złączenia grup doprowadził Etixx, świetnie na kolegów pracował Boonen. ( http://i.imgur.com/GLnOPL0.jpg ) Wyraźnie najmocniejszy był tego dnia Van Avermaet. Stannard ukończył "Piekło Północy" jako trzynasty. ( http://i.imgur.com/38HBoPW.jpg )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
O wiele więcej obiecywałem sobie po klasykach rozgrywanych w Ardenach. Tu liczę oczywiście przede wszystkim na Michała Kwiatkowskiego, który zna już smak zwycięstw w tych terenach. Polak dostanie duże wsparcie w postaci choćby Simona Gerransa i kilku innych znakomitych kolarzy.
Tryptyk zaczyna oczywiście "Wyścig Piwny", a według bukmacherów Michał należał do jednego z trzech głównych faworytów obok Valverde i Alaphillippe'a, cała trójka walczyła ze sobą w Wyścigu Basków i tam najlepszy był Polak. Bardzo młody skład wystawiła też polska grupa z Polkowic, ich liderem będzie Kreuziger wspierany przez Hirta, Poljańskiego oraz Paterskiego. Jako pierwszy do akcji ofensywnej wyrwałs ię Alaphillippe, który spróbował tuż przed rozpoczęciem podjazdu pod Keutenberg. ( http://i.imgur.com/IwPCadq.jpg) Za Francuzem powstała grupa z Gilbertem, Valverde oraz Kwiatkowskim. Polak miał do pomocy kilku kolegów z zespołu ( http://i.imgur.com/06xSvUk.jpg ) O zwycięstwie zadecydować miała wspinaczka na Cauberg. ( http://i.imgur.com/oFHGdqZ.jpg ) Michał był bardzo mocny, ale zajął drugie miejsce, bo Alaphillippe był po prostu szybszy. ( http://i.imgur.com/kGB4Fob.jpg )
Parę dni później Michał chciał zrewanżować się Francuzowi na słynnym Mur de Huy. W ucieczce jechał Paweł Poljański. ( http://i.imgur.com/7Jb2bf6.jpg) Wcześniej zaatakował Betancur, którego skontrować próbował Francuz z Etixxu. ( http://i.imgur.com/1ZXQRqH.jpg ) Akcję tę skasowali Gerrans z Matthewsem. ( http://i.imgur.com/q4pHraE.jpg ) Przed rozpoczęciem podjazdu na czele jechały dwa pociągi. Valverde rozprowadzany przez Quintanę oraz Gerrans z Kwiatkiem. ( http://i.imgur.com/NiMmuxY.jpg ) To duet z Movistaru lepiej rozegrał końcówkę, Piti odniósł kolejne prestiżowe zwycięstwo w swej karierze, Michał tym razem czwarty. ( http://i.imgur.com/FUCjr5f.jpg )
Kwiatkowski na pewno jest dobrze przygotowany co potwierdzał na baskijskiej etapówce oraz dwóch poprzednich klasykach, na których zabrakło po prostu odpowiedniego wyczucia czasu oraz odrobiny szczęścia. Miałem nadzieję, że za trzecim razem się uda i Polak wygra "Staruszkę". Michał miałjednak ogromnego pecha, bo na 135 kilometrów przed metą on oraz Yates uczestniczyli w ogromnej kraksie. Ucierpieli też inni faworyci: Aru, Quintana, Thomas, Gesink, Bardet, Alaphilippe, Sergio Henao, Konig czy Nicolas Roche. ( http://i.imgur.com/QliJU7f.jpg) Michał i Adam dojechali do peletonu, ale Julian i Leopold wycofali się z wyścig. Michałowi udało się jechać w czołówce, z której atakował Valverde. ( http://i.imgur.com/4lMTSiF.jpg ) Tym razem Polak nie dał szans nikomu, nie przeszkodziła mu kraksa czy skoki innych kolarzy, bo przy pomocy Yatesa świetnie je kasował. Tym razem miał też siły na mocną końcówkę i wygrał monument. ( http://i.imgur.com/tUUZuxT.jpg ) Do czołowej dziesiątki załapał się też Yates. ( http://i.imgur.com/FZJalgk.jpg )
Kolarze przygotowujący się do Giro nie wystartowali w Walońskiej Strzale, ponieważ udali się na Giro del Trentino. W drużynowej jeździe na czas im nie poszło, bo zajęli 17 miejsce i stracili blisko 2 minuty do zwycięzców. Na górskich etapach liczyłem jednak na Adama Yatesa, który miał powalczyć o etapowy tryumf. Adam nie musiał długo czekać na wygraną, bo już na drugim odcinku okazał się wyraźnie najmocniejszy i samotnie przyjechał na metę. Anglik zaliczył też awans na drugie miejsce w generalce, do Bardeta traci 50 sekund. ( http://i.imgur.com/5cm2ttu.jpg) Dzień później wygrał Kangert, a Yates niestety zagapił się i sporo stracił. ( http://i.imgur.com/x6OuyjK.jpg ) O powrót na podium Brytyjczyk powalczyć miał na podjeździe do Monte Bandone, bo 20 kilometrów o średnim nachyleniu 7,3% to coś dla typowych wspinaczy. Bardzo wcześnie zaatakował Bardet. ( http://i.imgur.com/PWrFhNP.jpg ) Bardet potwierdził swoją wyższość nad innymi, a Yates przyjechał razem z Konigiem i Van Garderenem, zajął czwarte miejsce w wyścigu. ( http://i.imgur.com/cy7o3oG.jpg )
Ostatnim etapem przygotowań do majowego Giro d'Italia jest tygodniówka w Szwajcarii, czyli Tour de Romandie. Tegoroczna edycja jest wręcz napakowana górskimi etapami i t raj dla Yatesa, dla którego to okazja do sprawdzenia nogi.
Adam ruszył na trasę prologu jako jeden z pierwszych kolarzy. ( http://i.imgur.com/npWaxm4.jpg) Brytyjczyk wyraźnie przegrał z Zakarinem. ( http://i.imgur.com/AQNZSH0.jpg ) Trochę lepiej od Adama pojehał Chaves. ( http://i.imgur.com/MOKY15F.jpg ) Najmocniejszy był Vincenzo Nibali. ( http://i.imgur.com/52CHm1q.jpg )
Etap dla sprinterów padł łupem Cardisa. Atakował Meyer, ale został złapany na ostatnim kilometrze. ( http://i.imgur.com/dsMfhYD.jpg )
Dzień później zaczynały się góry i to naprawdę potężne, bo na trasie liczącej lekko ponad 180 kilometrów kolarze mieli do pokonania sześć górskich premii. Po trzech podjazdach na 95 kilometrów przed metą peleton liczył sobie zaledwie 43 kolarzy. ( http://i.imgur.com/Mu5R4xN.jpg) Na podjeździe pod Chasseral atakować zaczęli faworyci, Yates jechał już osamotniony. ( http://i.imgur.com/TCUoqqH.jpg ) Nibali wykorzystał świetne umiejętności zjazdu i powiększył przewagę nad rywalami. ( http://i.imgur.com/L8i0kR4.jpg ) Yates nie zawiódł, przyjechał w czołówce tuż za Contadorem. ( http://i.imgur.com/xG15Iey.jpg )
Kolejny odcinek wydawał się o wiele bardziej klasyczny, dla Yatesa na pewno lepszy, bo kolarze finiszowali pod górę. Wygrał Froome, którego tempo dość niespodziewanie wytrzymał tylko Vuillermoz. Yates znów przyjechał w czołówce. ( http://i.imgur.com/SDuhpOB.jpg) Bardzo zawiódł świetnie jadący do tej pory Nibali. ( http://i.imgur.com/MawrYEs.jpg )
Organizatorzy dzień później znów zgotowali kolarzom prawdziwe piekło, bo zawodnicy musieli pokonać pięć górskich premii i każda była minimum pierwszej kategorii. Na 2.6 kilometra przed końcem wspinaczki pod Col Du Lein zaatakował Contador. ( http://i.imgur.com/l3UW8LQ.jpg) Adam na Verbier znajdował się w drugiej grupie i tracił blisko minutę do Poelsa, Van Garderena, Froome'a oraz Contadora. ( http://i.imgur.com/u7Kr3bA.jpg ) Yates jechał swoim tempem i dogonił Amerykanina oraz Holendra. ( http://i.imgur.com/sMGXH3l.jpg ) Z zwycięstwa cieszył się Froome. ( http://i.imgur.com/zU847Xg.jpg ) Nasz kolarz potwierdził, że należy do ścisłej czołówki górali. ( http://i.imgur.com/BfejEGN.jpg )

 

Yates do podium tracił tylko dwie sekundy, ale było jasne, że nie wyprzedzi na czasówce Van Garderena. Zadaniem Adama była obrona pozycji w pierwszej piątce. Świetny czas wykręcił Dennis, który jako pierwszy zszedł poniżej 21 minut. ( http://i.imgur.com/B3uslFu.jpg) Dobrze jak na siebie jechał Yates. ( http://i.imgur.com/0STES1e.jpg ) Rohana przebił dopiero Spilak i to Słoweniec wygrał etap. ( http://i.imgur.com/29GB2KM.jpg ) Z Yatesa byłem zadowolony, bo obronił czwarte miejsce i stracił tylko półtorej minuty do Spilaka. Cały wyścig zgarnął oczywiście Froome. ( http://i.imgur.com/2IltKrh.jpg )
Giro pewnie opiszę w trzech częściach, po tygodniu na jedną :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Niezłą paczkę masz. Ewan, Chaves, bracia Yates, Matthews, D. Quintana, Seb. Henao, Kwiatkowski... Młodzi, piękni i perspektywistyczni. Będą wymiatać. Kto z CCC przyjechał w czubie w Walońskiej Strzale? Kreuziger? Adama pewnie stać już na piątkę Giro, ale nie wiem jak z konkurentami i trasą. A na TdF masz zamiar jechać na Simona czy Kwiatka? ;) Chyba, że odpuszczasz generalkę. A Polacy coś tam osiągnęli do tej pory?

 

Słyszałem, że w PCM 15 poprawili TTT i łatwiej zaatakować na podjazdach. Już nie trzeba jechać cały czas na kropie (porównuję do 13). Jak wyglądają te elementy, bo jeśli to prawda, no to fajnie i można powiedzieć: wreszcie, bo ta drużynowa czasówka to była zepsuta już od kilku edycji. Ja jednak ciągle jestem wierny wersji sprzed 2 lat ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Miałem Giro wrzucać tydzień po tygodniu, ale odpowiadając na tego posta wrzucę tu zapowiedź oraz pierwszy etap ;). Yates już rok temu był drugi, no ale wtedy obsada była gorsza, wygrał Pozzovivo ;). Co do Touru to Kwiatek nie ma ustawionego na najwyższy szczyt formy, skupia się na klasykach. Będzie pomagał Simonowi oraz może jakiś etap się uda zrobić, byłoby miło. Co do Polaków to Majka jakiś GT przejechał w TOP10 jeśli dobrze pamiętam. Co do "Cycka" na Fleche Wallone, to tak Kreuziger. Z TTT nie pomogę, bo nie przejechałem jeszcze, ale jeśli serio poprawili to sobie rozegram jakiś etap, tu symulowałem. Ja podjazdy jeżdżę na kropie przede wszystkim, bo tak moim zdaniem jest nawet realniej. Kolarze w "realu" atakują raczej na koniec podjazdu. Góry moim zdaniem są trudniejsze, szczególnie etapy z kilkoma podjazdami wcześniej i o wiele ważniejsza jest drużyna w tym PCM, taki Movistar jak przyjedzie z Landą, Valverde oraz Quintaną to zamiata równo, a u mnie nawet Chaves (11 kolarz Vuelty poprzedniej) ma problemy z dojechaniem obok Yatesa na ostatnią górkę, bo tempo momentami niesamowite. Nie jechałem jeszcze etapu elitarnym góralem, bo Yates ma teraz MO 80, ale do Quintany czy Froome'a jednak trochę brakuje, więc z atakami się nie wychylałem za bardzo, bo bałem się strzelenia.

 

W ogóle to muszę sprawdzić kiedyś ten tryb kolarza indywidualnego, bo coś takiego wprowadzili w PCM, może być fajne.

 

Maj to przede wszystkim pierwszy w sezonie Wielki Tour. W Giro liczymy oczywiście na Adama Yatesa, kty rok temu skończył ten wyścig na drugiej pozycji przegrywając tylko z Pozzovivo. W górach pomagać mają mu Chaves, Weening oraz Meyer. Na płaskich finiszach liczyć powinien się Matthews. Faworytów jest jednak wielu.
Kandydaci do zwycięstwa i miejsca w czołowej dziesiątce w klasyfikacji generalnej:
Romain Bardet [AG2R], Carlos Betancur [AG2R], Fabio Aru [Astana], Vincenzo Nibali [Astana], Tanel Kangert [Astana], Diego Ulissi [Astana], Tejay Van Garderen [bMC], Winner Anacona [Movistar], Mikel Landa [Movistar], Adam Yates [Orica], Andrew Talansky [Canondale], Warren Barguil [Giant] Wilco Kelderman [LottoJumbo], Steven Kruiswijk [LottoJumbo], Peter Kennaugh [sky], Rafał Majka [Tinkoff], Julian Arredondo [Trek], Bauke Mollema [Trek], Andrey Amador [iAM], Mathias Frank [iAM], John Darwin Atapuma [Qhubeka], Louis Meintjens [Qhubeka]
Sprinterzy:
Elia Viviani [Astana], Mark Cavendish [Etixx], Andrea Guardini [Etixx], Romain Cardis [Go Sport], Nicolo Bonifazio [Lampre], Juan Jose Lobato [Movistar], Michael Matthews [Orica], Andre Greipel [Giant], Marcel Kittel [Giant], Danny Van Poppel [Giant], Alexander Kristoff [Katiusza], Sacha Modolo [sky], Sonny Colbrelli [bardiani], Nicola Ruffoni [bardiani], Tyler Farrar [Qhubeka], Gerald Ciolek [Qhubeka], Theo Bos [Qhubeka], Kristian Sbaragli [Qhubeka], Jakub Mareczko [southeast]
Polacy:
Przemysław Niemiec [Lampre], Rafał Majka [Tinkoff], Maciej Bodnar [Tinkoff], Michał Gołaś [CCC], Jarosław Marycz [CCC], Maciej Paterski [CCC], Marek Rutkiewicz [CCC], Mateusz Taciak [CCC], Adrian Kurek [CCC]
Swoją drogą selekcja w niektórych zespołach dziwna, bo wystawiają na jeden z trzech wielkich Tourów po dwóch/trzech liderów i potem na Vuelcie/Tourze mogą mieć problem. Astana przyjeżdżająca z Aru oraz Nibalim czy sprinterzy Etixxu oraz Giantu to spore błędy. Cieszy decyzja CCC, bo Kreuziger szykowany na Tour, nie wiem czy Vueltę też jadą, ale jeśli nie to na Giro mogli dać Hirta. Czołowa dziesiątka to minimum, ale o coś wyraźnie lepszego będzie trudno, bo Adam na czas jeździ słabo, a 59km czasówki, fakt że pofałdowanej, ale strata będzie raczej duża, szczególnie że na koniec jeszcze 30km ITT. Dyszka i etap to dość realne, coś więcej będzie zależało od dyspozycji rywali.
Giro rozpoczynała jazda drużynowa na czas, jako że to zdecydowanien najsłabsza strona PCM-a od wielu edycji to zdecydowałem się na symulację i mój zespół okazał się najmocniejszy. Wystawienie Durbridge'a, Browna czy Meyera zrobiło swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lucas, rozważam kupno PCM. Powiedz mi jedno, są tam wyścigi z UCI Tourów na każdym kontynencie? Bo chętnie pojechałbym na La Tropicale Amissa Bongo, albo innym egzotycznym wyścigu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wypisałem kilka z bazy PCM Daily:

 

La Tropicale Amissa Bongo [styczeń], w lutym to wiadomo Qatar, Oman i Dubai, potem w marcu Langkawi oraz Taiwan, w maju Azerbejdżan, czerwcowa Korea, Chiny oraz Rumunia w lipcu, a jesienią trzy tygodniówki w Chinach.

 

Drugi etap w różowej koszulce lidera rozpoczynał Ian Stannard. Na finiszu walczyć mieli przede wszystkim sprinterzy, wcześniej jednak dwie premie górskie oraz parę innych hopek, więc liczyłem na zmęczenie choćby Kittela, bo Matthews na pewno zalicza się do czołówki tzw. silnych sprinterów. Aktywnie jechała grupa CCC, ponieważ do ucieczki zabrał się Adrian Kurek. ( http://i.imgur.com/hcI8JmM.jpg) Dość niespodziewanie peleton na szczyt górskiej premii wprowadził Kittel. ( http://i.imgur.com/OglFogf.jpg ) Najwięcej sił na finisz zostawił jego kolega z zespołu Greipel i zwycięstwo etapowe i tak trafiło do Giantu. Michael spisał się bardzo dobrze, bo zajął trzecie miejsce i został nowym liderem wyścigu. ( http://i.imgur.com/k5DXeY6.jpg )
Organizatorzy zaplanowali bardzo trudny początek, ponieważ już trzeciego dnia na kolarzy czekał górski odcinek i potencjale spore zmiany w klasyfikacji generalnej, nowy lider był wręcz pewny. Tempo dyktowane przez Astanę było wręcz zabójcze, bo przed rozpoczęciem wspinaczki na Passo Pordoi peleton liczył sobie tylko 59 kolarzy, a tylko Chaves był w stanie pomóc Yatesowi. Do pokonania były jeszcze cztery wspinaczki, a Adam nie czuł się najlepiej. W dodatku padał śnieg, cały urok Giro. ( http://i.imgur.com/OfrwaBN.jpg) Widoczność na zjazdach była wręcz dramatyczna, momentami było bardzo niebezpiecznie i kolarze starali się nie ryzykować. ( http://i.imgur.com/uh24JVK.jpg ) Niestety i tak doszło do wypadku z udziałem Kangerta, Mollemy oraz Schlecka, Luksemburczyk wycofał się z wyścigu. ( http://i.imgur.com/RZwSIdH.jpg ) Jako pierwszy zaatakował Betancur. ( http://i.imgur.com/qhTgbAm.jpg ) Bardzo ofensywnie jechał też Rafał Majka. ( http://i.imgur.com/rcDFYle.jpg ) Polak na szczycie miał minutę przewagi. ( http://i.imgur.com/vh5V5JD.jpg ) Za Polakiem pognali Nibali z Landą. ( http://i.imgur.com/I0t1jym.jpg ) Rafał wygrał kolejną górską premię, a do czołówki zbliżał się Yates. ( http://i.imgur.com/rrbFPle.jpg ) Najwięcej sił zachował Landa. ( http://i.imgur.com/UmA23QG.jpg )
Następny odcinek zapowiadał się chyba jeszcze trudniej, bo zawodnicy musieli zmierzyć się z Plan de Corones, wcześniej pokonując dwie inne podjazdy pierwszej kategorii. Do ucieczki wysłałem Browna, ale Nathan na pierwszej górze został trochę styłu. Czołówka podzielła się i każdy wjeżdżał na szczyt samotnie. ( http://i.imgur.com/lA83Jmf.jpg) Bardzo wcześnie zaatakował Majka, z którym zabrali się Amador, Landa, Nieve, Cataldo oraz Nibali. ( http://i.imgur.com/2cZe4EE.jpg ) Na to zareagować musiał Yates. ( http://i.imgur.com/AXzbd2u.jpg ) Rafł jechał niezwykle aktywnie. ( http://i.imgur.com/KvgQjSu.jpg ) Akcję Polaka skasował Nibali. ( http://i.imgur.com/RqnCi5X.jpg ) Adam wygrał górską premię, a z czołówki odpadali Aru oraz uciekający wcześniej Teuns. ( http://i.imgur.com/ciFU8YK.jpg ) Przed rozpoczęciem ostatniej wspinaczki różnice były ogromne. Na czele jechali Majka, Nibali, Yates, Landa oraz Arrendondo, ponad minutę tracił Aru, a dwie Kelderman, Meintjes, Bardet oraz Teuns. ( http://i.imgur.com/MGQBET0.jpg ) Szybko wystrzelił Nibali, za któym pognał Kolumbijczyk. Brytyjczyk postanowił nie szaleć i jechał swoim tempem, podjazd jest zbyt trudny na harce. ( http://i.imgur.com/ndqHXbT.jpg ) Jazda sprawiała ogromny trud każdemu, to była po prostu coś morderczego. ( http://i.imgur.com/uzvoMf4.jpg ) Ten piekielny etap wygrał Nibali, Adam przyjechał piąty i ujechał się niesamowicie, ale na pewno nie zawiódł, więcej zrobić tego dnia nie mógł. ( http://i.imgur.com/1z3NOY4.jpg ) Nasz kolarz spadł w klasyfikacji generalnej, a różnice w czołowej dziesątce są już znaczne. Nasze minimum na ten wyścig to zdobycie koszulki najlepszego młodzieżowca. Głównym konkurentem jest Kelderman. O trudności tego odcinka najlepiej świadczy to, że w limicie czasu nie zmieściło się aż dwunastu zawodników, w tym Maciek Paterski. ( http://i.imgur.com/8rBRtmq.jpg )
Nawet etap oznaczony jaki sprinterski składał się z kilku wspinaczek i czterech górskich premii. W tych okolicznościach dobrze odnaleźć powinien się Matthews. Bardzo dobrze tego dnia czuł się Yates i przy pomocy Chavesa oderwał się od peletonu na ostatnim wzniesieniu. Czujnie za naszą dwójką pojechał Nibali. ( http://i.imgur.com/PAEP8YZ.jpg) Adam wykorzystal tę pracę i mógł cieszyć się ze zwycięstwa. ( http://i.imgur.com/afQNT2N.jpg ) Anglik znów jest wiceliderem. ( http://i.imgur.com/oFAm3SU.jpg )
Dzień później walczyli już sprinterzy, a ponownie najszybszy okazał się Greipel. Matthews tym razem finiszował jako czwarty. ( http://i.imgur.com/0hreXrJ.jpg )
Pierwszy tydzień kończono przejazdem z Nogary do Loiano. To coś idealnego dla specjalistów od Ardenów, bo w sumie jest aż sześć podjazdów w końcówce, lecz aż pięć to trzecia kategoria. Yates radzi sobie w tym terenie nieźle, więc liczyłem na dobry wynik. Do ostatniej górskiej premii razem dojechała grupa osiemnastu kolarzy, a do ataku wyrywał się Landa. ( http://i.imgur.com/3fzj48x.jpg) Na kilometr przed szczytem z przodu jechali Kennaugh oraz Betancur. ( http://i.imgur.com/fJsfNfu.jpg ) Yates przy ogromnej pomocy Chavesa dogonił tę dwójkę, a na zjeździe jego tempo wytrzymał tylko rodak, Adam wygrał swój drugi już etap. ( http://i.imgur.com/XSoXHBX.jpg ) Yates zmniejszył też wyraźnie stratę do Nibalego, jest też liderem klasyfikacji punktowej, górskiej oraz młodzieżowej. ( http://i.imgur.com/zBUKFe6.jpg )
Wielki Adam Yates :wub:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Drugi tydzień zmagań rozpoczynał górski odcinek, ale wydawał się on idealny dla ucieczki lub nawet tych silniejszych sprinterów jak Matthews. Trzy górskie premie, dwie drugiej kategorii. Tempo było jednak olbrzymie i ostatnią wspinaczkę rozpoczynała grupa licząca zaledwie 26 kolarzy. ( http://i.imgur.com/0ygFnUB.jpg) Doszło też do podziałów wśród liderów. Na czele jechali Majka, Landa oraz Arrendondo, dogonić próbował ich Yates, a Nibalego ciągnął Aru. ( http://i.imgur.com/SDegfLj.jpg ) Na zjazdach Rekin z Mesyny odrobił straty. ( http://i.imgur.com/mrQG0vo.jpg ) Nikt nie chciał prowadzić i tempo wyraźnie spadło. ( http://i.imgur.com/ueJC5GQ.jpg ) Yates w końcu nie wytrzymał i postanowił sprawdzić czujność rywali. ( http://i.imgur.com/xd4KtOV.jpg ) Najwięcej sił na końcówkę miał jednak Majka i wygrał w pięknym stylu. ( http://i.imgur.com/JcrQWUJ.jpg )


Przed zasłużonym dniem odpoczynku swoją szansę otrzymali jeszcze sprinterzy. Michael znów potwierdził, że należy do czołówki szybkich kolarzy tego Giro, lecz na Greipela po prostu nie ma mocnych. ( http://i.imgur.com/fd54tDy.jpg) Mimo teoretycznie łatwego odcinka paru kolarzy się zagapiło, a Aru oraz Van Garderen stracili ponad trzy minuty. Jeszcze gorzej pojechali Talansky z Betancurem tracąc siedem minut.


Dzień przerwy na pewno każdemu się przydał. Po nim na zawodników czekał finisz pod górę, ale przeznaczony raczej dla specjalistów od wyścigów klasycznych. Yates dobrze czuje się w tego typu końcówkach. Adam nie czuł się tego dnia najlepiej i skupił się raczej na uniknięciu strat co wyszłu mu nie najgorzej, stracił 20 sekund do Majki. Wygrał Mollema, a Matthews przyjechał w czołówce. ( http://i.imgur.com/r2lVTk8.jpg )


Bardzo ważny będzie etap jazdy indywidualnej na czas, ale wcześniej jeszcze dwa odcinki, w teorii dla sprinterów. Adam z Rafałem zamienili się koszulkami, bo drugie miejsce dało Majce prowadzenie w klasyfikacji punktowej. Matthews to olbrzymi pechowiec, gdy udało mu się ograć Greipela to szybszy był Lobato z Movistaru. Pocieszeniem dla Australijczyka może być objęcie prowadzenia w klasyfikacji punktowej. ( http://i.imgur.com/gq6SqVT.jpg) Greipel nie musiał czekać długo na kolejne zwycięstwo, Matthews tym razem trochę się pogubił. Teraz to Niemiec jest najlepszym punktującym. ( http://i.imgur.com/GZ7hW3K.jpg )


Czasówki bardzo się obawiałem, bo Yates nie jest mistrzem w tej specjalności, a miał przed sobą blisko 60 kilometrów samotnej jazdy. Dużym zawodem dla gospodarzy był na pewno występ Maloriego, który przegrał o blisko dwie minuty z Durbridgem. ( http://i.imgur.com/T2LyiIu.jpg) Australijczyka pobił dopiero PEter Velits. ( http://i.imgur.com/L3rkmto.jpg ) Na trasę ruszyli też w końcu faworyci. ( http://i.imgur.com/Uu25EQH.jpg ) Gdy Nibali przekroczył drugi punkt pomiaru czasu nadal prowadził Velits. ( http://i.imgur.com/5vffpAk.jpg ) Na drugim punkcie pomiaru Nibali zbliżał się już do Adama. ( http://i.imgur.com/PCGkUeT.jpg ) Nibali i Adam jechali już prawie obok siebie. ( http://i.imgur.com/E4S240M.jpg ) Na mecie minimalnie szybciej zameldował się Brytyjczyk, a Nibali o sekundę przegrał z Velitsem. Yates stracił do zwycięzcy 1'56'' co jak na niego jest niezłym przejazdem. ( http://i.imgur.com/MYonTB2.jpg ) Nasz zawodnik utrzymał pozycję wicelidera, ale Majka traci już tylko dwie sekundy. Nibali wydaje się zbyt silny, szczególnie że wyścig kończy kolejna czasówka. Nad Landą Yates za to nadrobił 49 sekund.


Drugi tydzień zmagań kończył kolejny odcinek dla sprinterów. Rozprowadzany przez Kittela Greipel potwierdził, że jest najlepszym sprinterem tego wyścigu. ( http://i.imgur.com/YblKuDY.jpg )


Co na ostatnich siedmiu etapach? Dwa etapy kończące się podjazdami, dwa górskie ze zjazdami, jeden pagórkowaty, jeden sprinterski i na koniec 30km płaskiej czasówki. Walczymy o podium, najlepszego górala oraz młodzieżowca, allez Adam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Jak wspomniałem wcześniej do końca wyścigu już tylko dwa etapy będą kończyć się pod górę. Jeden z nich to ten oznaczony numerem piętnastym i Yates był gotowy na walkę z Majką, bo uczciwie trzeba przyznać, że Nibali to po prostu wyższy poziom. Do ucieczki wysłałem Matthewsa, który miał proste zadanie, wygranie lotnego finiszu, Michael nadal ma szansę na wygranie klasyfikacji punktowej. Australijczyk poradził sobie z tym bez większego problemu. ( http://i.imgur.com/Uee0C6D.jpg) Potem spokojnie wrócił do peletonu. ( http://i.imgur.com/vTs9X9R.jpg ) Upadki to pewna tradycja tego Giro, ucierpieli między innymi Betancur, Talansky czy Niemiec. ( http://i.imgur.com/HLvBIb5.jpg ) Ataki z peletonu rozpoczął Meintjes. ( http://i.imgur.com/ctxzQcO.jpg ) Pozostali liderzy jechali spokojnie, aż w końcu wyrwał się Landa. ( http://i.imgur.com/dnQrrvl.jpg ) Hiszpana złapano jednak na zjeździe. ( http://i.imgur.com/qzACYfe.jpg ) Nibali podjazd rozpoczął dość daleko, a atakował jego kolega z zespołu Aru. ( http://i.imgur.com/GO0Nk0I.jpg ) Faworyci nie mogli od siebie odskoczyć i kasowali kolejne ataki. Na 4 kilometry przed metą próbował Majka. ( http://i.imgur.com/N9qg9lH.jpg ) Polaka zgubić próbował Yates. ( http://i.imgur.com/OfeznLo.jpg ) Ze zwycięstwa wreszcie cieszyć mógł się kolarz jadący w ucieczce, najmocniejszy był Boswell. ( http://i.imgur.com/THUwrE9.jpg ) Tylko Nibali wytrzymał tempo Adama, nawet minimalnie go wyprzedził. ( http://i.imgur.com/OEK9D0y.jpg ) Yates wyraźnie odskoczył już Rafałowi, Polak musi też uważać na Landę. ( http://i.imgur.com/lmzHvj0.jpg )


Po dniu przerwy kolarzy przystępowali do kolejnego górskiego odcinka. Tym razem do mety prowadził zjazd, ale wcześniej trzeba było pokonać cztery górskie premie, w tym ta ostatnia pierwszej kategorii. Matthews znów zabrał się do ucieczki i zdobył kolejne punkty. ( http://i.imgur.com/r6OtUId.jpg) Dość wcześnie zaatakowali Landa i Majka. ( http://i.imgur.com/OnsV4Xs.jpg ) Za Polakiem pognał Yates. ( http://i.imgur.com/fqqFwGg.jpg ) Polak z Włochem odjechali trochę Adamowi. ( http://i.imgur.com/ThnR8To.jpg ) Na zjazdach czołówka się zjechała. ( http://i.imgur.com/SwHYF0g.jpg ) Adam zaczął nawet uciekać Majce oraz Nibalemu, a Landa został z tyłu. ( http://i.imgur.com/Zpo65hD.jpg ) Adam wygrał swój trzeci etap w tym wyścigu. ( http://i.imgur.com/dTVKSfi.jpg )


Następnie szansę dostali sprinterzy, dla których to już pewnie ostatnia okazja na odniesienie etapowego sukcesu. Drugi raz z rzędu dojechali uciekinierzy, wygrał Vermote. W klasyfikacji punktowej prowadzi Matthews, który ma dwa punkty więcej od Greipela, nie można lekceważyć też Nibalego. Dlatego Michael będzie musiał znów łapać się w ucieczki. ( http://i.imgur.com/qH0sCHz.jpg )


L'aquilę na pewno na długo zapamiętają fani kolarstwa z edycji Giro rozgrywanej w 2010 roku. To wówczas do tego miasta wjechała wielka ucieczka, liderem został Arroyo. Hiszpan ostatecznie przegrał wyścig, lecz emocji nie brakowało. Dlatego należy zachować czujność. Australijski sprinter w naszym zespole nie miał jednak zbyt wiele szczęścia i tego dnia nie zapunktował. Piękne zwycięstwo odniósł Nieve. ( http://i.imgur.com/j0DPnyg.jpg )


Ostatni górski odcinek tegorocznego Giro zapowiadał się fantastycznie, bo kolarze, aż dwukrotnie mieli pokonać Terminillo. Michael zabrał się do ucieczki i wygrał lotny finisz. ( http://i.imgur.com/2f7HfZe.jpg) U podnóża ostatniego podjazdu peleton tracił do ucieczki 4 minuty. ( http://i.imgur.com/k38JsT1.jpg ) Jako pierwszy wyrwał się Majka oraz Meintjes. ( http://i.imgur.com/6c6KnZY.jpg ) Polak był tego dnia piekielnie mocny. ( http://i.imgur.com/4HzfmdP.jpg ) Polak zdecydowanie wygrał przed Nibalim oraz Yatesem. ( http://i.imgur.com/BzFpUwJ.jpg ) Rafał mocno zbliżył się do Yatesa w klasyfikacji generalnej, a wyścig kończy przecież czasówka. Pewne dla Adama jest za to podium, bo Landa wyraźnie osłabł. W klasyfikacji górskiej dwa punkty więcej ma Majka. ( http://i.imgur.com/bgZT4zJ.jpg )


Przed czasówką należało jeszcze przejechać z Rieti do Castel Gandolfo. Jeden lotny finisz dla Matthewsa oraz w sumie sześć górskich premii, liczyłem że na którejś Yates zgarnie potrzebne punkty. Podjazdy zmęczyły Michaela, ale i tak dodał dwa punkty do swego dorobku. ( http://i.imgur.com/W3u0LwN.jpg) Peleton jechał tempem wręcz ślimaczym i tracił 11 minut do ucieczki. Stało się jasne, że Yates nie zapunktuje w klasyfikacji górskiej. ( http://i.imgur.com/4RP308J.jpg ) Ataki rozpoczęły się na ostatniej premii. ( http://i.imgur.com/k9bTpnu.jpg ) Majka znów uciekał Adamowi. ( http://i.imgur.com/xdcQltZ.jpg ) Etap wygrał Teklehaimanot. ( http://i.imgur.com/9z5Ku6E.jpg ) Yates na zjeździe dogonił Rafała i nawet mu uciekł w końcówce, stracił też Nibali. ( http://i.imgur.com/dcMJRps.jpg ) Sytuacja w generalce jest ciekawa, Majka na pewno wywrze sporą presję na Brytyjczyku. W klasyfikacji górskiej ten udet pogodził za to De Marchi. ( http://i.imgur.com/Yl34OGV.jpg )


Włoski wielki tour kończyła czasówka mająca 29.2km. Początek lekko w dół, a potem cały czas płasko, więc coś czego Yates nie lubi. Dodatkowym problemem było to, że musiałem ją przesymulować. Parę razy ten etap odpalałem i zawsze wywalało, niestety. Szkoda bo te indywidualne czasówki wychodzą mi zwykle całkiem dobrze. Etap wygrał Van Garderen, a Majka zajął piąte miejsce i wyprzedził Yatesa w klasyfikacji generalnej. Adam stracił 1'42'' do zwycięzcy. Mimo wszystko to bardzo udany wyścig dla nas. Klasyfikację górską wygrał De Marchi, a Adam był trzeci, Matthews okazał się najlepszy w klasyfkacji punktowej, Yates to najlepszy junior, a Astana wygrała klasyfikację drużynową. W dodatku wygraliśmy drużynówkę, a Yates zgarnąl trzy etapy. Szkoda Matthewsa, bo zwykle przyjeżdżał w czołówce, trzykrotnie na podium, ale brakowało szczęścia. Na pocieszenie koszulka punktowa oraz noszenie różowej koszulki przez jeden dzień.


Ranking UCI po Giro:


Zawodnicy ( http://i.imgur.com/L2SYSV3.png ), zespoły ( http://i.imgur.com/ffLitYd.png'>http://i.imgur.com/ffLitYd.png ), narodowość ( http://i.imgur.com/ffLitYd.png )


Teraz Dauphine, Tour de Suisse oraz mistrzostwa krajowe, 21 czerwca rusza też rynek transferowy, a lipiec to wiadomo, Wielka Pętla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Lucas, fajnie się to czyta. Możesz podrzucić jakieś linki do poradników czy tutoriali, bo chętnie bym spróbował zagrać? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kojarzę tylko to o czym wspomniałem w tym poście. Chyba jest też samouczek, ale nie jestem pewny, a obecnie mam wyłączoną grę. Jak masz jakieś pytania to mogę spróbować pomóc tu czy na fejsie :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

chętnie poprowadziłbym tutaj swoja karierę Movistarem bo naszła mnie nie odparta chęć poscigac się znowu (zawsze jak zaczyna sie giro to tak mam), zawsze gram kariere Movistarowcami, bo lubie Valverde, ktorym mozna ugrac klasyki i etapy z błyskawicznymi pagorkowatymi koncowkami czy zakonczone zjazdem i Nairomana, ktory wiadomo w gorach tylko z Froomem moze rywalizowac, mam najnowszego pcma ale tak szczerze to za bardzo jeszcze nie pogralem, bo czekalem na baze od pcm daily, nawet nie zagladalem, moze juz jest... na pewno przed tegorocznym TdF-em zacznę opowiadanie, a laikom (za którego sie nie uważam :P) polecam rozpoczecie gry wlasnie Movistarem, mozna sie dobrze nauczyc podstaw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×