Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Rekomendowane odpowiedzi

No, Michał Graczyk chce chyba dorównać słynnemu Hensonowi. Niemniej jednak, to nie oni podjebali, ciężko znać wszystkie podkłady, które gdzieś się znalazły i często to tylko producent wie czym się "inspirował".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
W dniu 19.02.2018 o 21:09, schizzm napisał:

Kusilo mnie, żeby mu to zaproponować, ale się nie odwazylem :kekeke: . Jednak od kendricka lamara do DG odległość jest dość duża ;)

 

Ale No Love Deep Web w serduszko bardzo <3 (a ich koncert to jedno z moich naj przeżyć ever) 

 

Żeby delikatnie wejść w DG,  to chyba lepiej najpierw odpalić coś Dalek :-k albo cofnąc się do techno animal. No ale to jednak inna bajka niż to, czego szukał ajer :)

 

To co Daleka będzie spoko żeby zacząć :D ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
9 minut temu, ajerkoniak napisał:

 

To co Daleka będzie spoko żeby zacząć :D ?

Negro Necro Nekros IMO

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Niestety Spotify nie posiada :sad: coś innego? O YT nie pytam ani inne źródła bo słucham muzyki w sumie tylko w aucie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zacząłem oglądać Rapture na Netflixie. Pierwszy odcinek jest o Logicu, o którym nigdy nie słyszałem. Szanujecie czy szkalujecie? Wydaje się być spoko gościem, ale jak z warstwą artystyczną?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

 

Kendrick Lamar dostał Pulitzera za "DAMN" :rotfl:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Skoro już mowa o Taconafide

 

Jest to bez wątpienia obrzydliwa, chujowa, nudna i monotematyczna płyta. Typowa muzyka środka, nagrana w możliwie najbardziej bezpłciowy sposób, tak aby spodobać się jak największej liczbie ludzi. Taki muzyczny odpowiednik tych filmów, które są nagrywane typowo pod Oscary – niby zajebista obsada, a wszystko tak sztampowe i zachowawcze, że chce się usnąć przy drugim kawałku.

Tekstowo bida aż piszczy – Quebonafide gdy akurat nie płacze z powodu rozstania z dupą, to coś tam bajdurzy o pieniądzach. Taco gdy akurat nie marudzi, że nie chce wychodzić z domu, bo jeszcze nie daj boże ktoś go rozpozna, to coś tam bajdurzy o pieniądzach. Jeśli chodzi o featy to jest to jakaś masakra, sam nie wierzę to co teraz napiszę, ale najlepszego dał chyba Paluch. Szczególnie wkurwiłem się z powodu tekstów Taco, ale najwyraźniej stracił on swoją największą siłę, czyli pisania w sposób, który wywoływał u słuchacza uczucie „tak, to jest dokładnie to, ten koleś pisze o moim życiu! ja też chodzę do klubów, siedzę nad wisłą i pracuję na umowę o dzieło!”. Teraz to tylko smęty krążące wokół 2-3 tych samych tematów.

Uczucie śmieszności potęguje tylko kwestia podjebanego bitu, zwłaszcza gdy w innym kawałku na tej samej płycie Taco przechwala się znajomością Tory'ego Laneza (no, a przynajmniej tego, jak się wymawia tę ksywkę). No i rzecz jasna ta książeczka z ich rozmowami z messengera, którą trudno podsumować inaczej niż – xD

  • Lubię! 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×