Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Rekomendowane odpowiedzi

Mnie się osobiście bardzo podoba głos nowej wokalistki Nightwish, co więcej, jestem zdania (przynajmniej po w/w utworze), że jednak bardziej pasuje do zespołu, niż Tarja - mimo wszystko jej operowe wokale IMO gryzły się czasem z muzyką. Tymczasem teraz, pomimo podejrzeń, że Nightwish stanie się zespołem "jak każdy inny", muzyka Tuomasa znalazła idealne (?) dopełnienie w wokalu Anette :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla mnie niestety wlasnie ten wokal nadawal nietypowego charakteru ich muzyce... Do nowej plyty cholernie ciezko bedzie mi sie przekonac, bo mam wrazenie jakbym sluchal na ten przyklad Evanescence...

 

Po prostu stali sie dla mnie jacys tacy bez wyrazu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie słuchałem całej płyty jeszcze (aktualnie brat ją męczy), ale mam wrażenie, że będzie dobrze. Owszem, ciężko będzie ich odróżnić na pierwszy rzut oka (ucha?), trochę przypominają metal/gothic z wokalistką typu właśnie Evanescence czy Within Temptation, ale mnie się podoba. Tym bardziej, że wokal Tarji był nadzwyczaj charakterystyczny, ale i czasem denerwujący...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ok, na ten moment nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie płyta Serja Tankiana (właśnie spojrzałem - za dwa dni!!!). Przesłuchałem trzy utwory z tej płyty i już się w niej zakochałem, a jeszcze nawet nie pojawiła się na półkach sklepowych. Poniżej podaję linki do klipów do tych piosenek:

 

Saving Us

Empty Walls

The Unthinking Majority

 

Oczywiście Serj nadal pisze polityczne piosenki, co można zauważyć po samym teledyskach (Empty Walls to po prostu geniusz jak dla mnie). Sama muzyka i jego wokal są także typowo SOAD-owskie, co mnie jak najbardziej cieszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wpadł mi w łapy ostatni (chyba) album Linkin Park "Minutes to Midnight".

Chłopaki poszli w złą stronę. Bez przytupu, bez jaj, muza do kotleta i spotkań we dwoje przy świecach.

Teraz Linkin Park może występować jako support nie tylko przez Pearl Jamem, ale także przed Rihanną.

Owszem kilka kawałków jest niezłych, ale ogólnie pozbawione są zęba, agresji, szybkości, tego co kiedyś miał Linkin Park.

Jak dla mnie Fort Minor robi lepsze wrażenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Terroromans" Much jest po prostu zajebisty. Niedługo ukaże się moja kobylasta recenzja, t szerzej się porozwodzę, ale nie było chyba bardziej przebojowej polskiej płyty od czasów "Miłości w czasach popkultury" Myslovitzu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tam kubasa nie gadaj o jakiś tam śmiesznych muchach tylko o nowym singlu Springsteena. Jak dla mnie miazga. Facet przeżywa drugą młodość, rewelacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
"Terroromans" Much jest po prostu zajebisty.

jeszcze żeby można go było w sklepie kupić

ktoś (wytwórnia znaczy się) ostro dał ciała :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A kto ich wydaje? Chociaż znając Polskę to wytwórnia nie ważna, i tak coś zepsuje. :/ I jest ustalona jakaś cena tej płytki? Jak jakaś przystępna to z chęcią bym się zaopatrzył. :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
A kto ich wydaje?

 

porcys :kekeke:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
A kto ich wydaje?

 

Polskie Radio.

 

I jest ustalona jakaś cena tej płytki? Jak jakaś przystępna to z chęcią bym się zaopatrzył. :>

32,50 bodaj. Na merlin.pl 27+wysyłka chyba.

 

http://www.afera.com.pl/ <- dziś po 21 podobno obszerne fragmenty Terroromansu do wysłuchania tak BTW. I podobno dziś po 17 dotarły pierwsze egzemplarze do warszawskich ępików.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Meyde: nowy Springsteen jest milion razy mniej ważny od debiutu Much.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
"Terroromans" Much jest po prostu zajebisty. Niedługo ukaże się moja kobylasta recenzja, t szerzej się porozwodzę, ale nie było chyba bardziej przebojowej polskiej płyty od czasów "Miłości w czasach popkultury" Myslovitzu.

Pierwsze wrazenie - Zapach wrzatku w studyjnym aranzu stracil 99% procent ze swojego uroku... Ale slucham dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Zapach wrzątku" w studyjnej aranżacji to absolutne 10/10, najbardziej udane przeniesienie patentów epickiego indie-rocka Built To Spill zjadające cokolwiek z ich ostatnich dwóch płyt, zagubiony diament z "Perfect From Now On", produkcyjny cymes. Hołd dla Maciejewskiego tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mam probelm, szukam od jakiegos czasu piosenki. Slyszalem ja tylko i wylacznie w Roxy FM. Kawalek lekko rokowy zalatujacy popem z jakimis instrumentami smyczkowymi w tle chyba. Ogolnie moge tylko ipisac nieco refren, a mianowicie pojawia sie w nim specyficzny motyw z odliczaniem (klikukrotnei slowo "countdown") i kolo mowiacy six, five itp a'la odliczanie z NASA. Do tego w paru momentach kolo spiewa Let's go. Wiem ze to nie wiele, ale za nic nie moge tego kawalka rozkminic a strasznie wszedl mi w ucho. Taki Feel tylko po angielsku xD

 

@Wujek - nowa plyta LP to IMO straszna szmira, 3 sensowne kwalaki reszta pseldorockowe Ballady widac ze producent ich lekko pod siebie podrasowal :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

H-Blockx - Countdown to insanity :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cholera w zyciu bym nie wpadl ze to moze byc H-Blockxx. Dzieki Gabe ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rzeczywiście (zespół mojego liceum przecież), trochę za popowo na nich to wyszło :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

odnosnie Nightwisha...

 

 

jak chcialem pojechac na koncert w lutym tak teraz mi sie troche odechcialo i mam niezly dylemat... generalnie to Anette poza studiem na razie wypada bardzo mizernie i stare piosenki z jej wokalem brzmia tak, ze czlowiek ma ochote sie pociac... albo uda jej sie podniesc poziom i... zmienic garderobe albo bedzie tragedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ojciec i synowie czyli Waglewski Fisz Emade. Fisz tym razem nie rapuje, ani nie gada w tym swoim stylu, tylko śpiewa czy też śpiewa :keke: , ale bardzo fajnie IMO mu to wychodzi. Mimo że Emade jest tylko producentem, to też go "słychać" na tym krążku. "Majty" Fisza czy "Chromolę" Waglewskiego seniora miszcz ;) Ogólnie płytka warta wydania trzydziestaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×