Napisano 29 April 2008, 22:18
Strasznie mi smutno z powodu całego zajścia... Do dziś nie miałem żadnego pojęcia co się stało, przez moją długą nieobecność na Scenie zupełnie straciłem kontakt z Robim i innymi ludźmi z CM Forum... Gdy już po powrocie na forum chciałem zagadać do Robiego na gg, zobaczyłem, że ktoś inny jest pod jego numerem, uznałem, że nowotwór wygrał :|
Teraz dowiedzieć się o czymś takim to dla mnie po prostu szok. Pal diabli te pieniądze, które wysłałem, nie było to na tyle dużo, żeby robić z tego problem... Ale ja naprawdę bardzo się martwiłem nad stanem zdrowia Robiego, z którym odbywałem niezliczone rozmowy i którego wielce szanowałem jako człowieka...
K***a, za przeproszeniem. Ludzie są jednak do dupy. Sorry za mocne słowa, mam nadzieję, że nie dostanę za nie ostrzeżenia, ale według mnie taka gra na ludzkim współczuciu to jest naprawdę godna potępienia sprawa.