Skocz do zawartości
T-m

Kącik złamanych serc

Rekomendowane odpowiedzi

Friend zone nie jest wtedy jak masz przyjaciółkę tylko wtedy jak startujesz do laski a ona cię nie chce, tylko traktuje cię jak przyjaciela bo jesteś stulejem i nie umiesz into podryw.

  • Lubię! 8
  • Uwielbiam 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No i nie mylmy friendzony z kolezanka. W friendzonie robisz za emocjonalnego mopa przede wszystkim bez szans na zabawe w wielka pardubicka.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przecież tu jest od dawna pozamiatane i jakiekolwiek rady można sobie w dupę wsadzić. Takimi tekstami:

 

Cytat

(ja)rób co chcesz, ja wiem ze Adi jest w sumie całkiem atrakcyjnym facetem i potrafi oczarować młode dziewczyny

Cytat

I serio obawiam się ze przez Adiego mógłbym cie stracic

Cytat

(ja) i wiem ze w starciu z Adim wypadam średnio korzystnie, niestety.

 

przejebałeś sobie sytuację, jedyne co możesz zrobić to wyciągnąć wnioski i iść dalej. I nie że strugam tutaj kozaka, bo w przeszłości zdecydowanie bliżej mi było do kolesi spod tagu #tfwnogf niż do wygrywa, ale rozkminiłem co robiłem źle i od razu sytuacja się zmieniła. Dobrze, że moją obecną żonę poznałem parę miesięcy po tym jak się ogarnąłem, bo pewnie teraz zamiast cieszyć się wspólnym, kupionym niedawno mieszkaniem i oczekiwaniem na potomka to waliłbym konia do coraz dziwniejszych pornosów w wynajmowanej peerelowskiej ruderze z 2 albo 3 studenciakami.

 

Tak więc albo szybko rób to co chłopaki mówią i ostro bajeruj pannę (tylko bez takich tekstów jak wyżej) albo pierdol to i wypatruj kolejnej samicy, a nuż się trafi jakaś szara myszka która potrzebuje takiego przyjaznego faceta jak ty.

  • Lubię! 8
  • Uwielbiam 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trochę sam sobie przeczysz w tym poście. Pierwsze zdanie stoi w zupełnej sprzeczności do ostatniego.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

zmienilem zdanie w trakcie pisania tego posta, jak jest on sprzeczny z logika to mozesz mi to rozpisac na wzorze

  • Haha 4
  • Uwielbiam 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hajd ma racje, musze odpuscic temat, sam juz doszedłem do tego, co bedzie najlepiej, po dwóch nieprzepanych nocach i kupie łez. Tylko, że
1) ja juz takim mlodzikiem nie jestem, rynek panien powoli sie dla mnie zamyka niestety.
2.Kazdy kto mnie widział IRL potwierdzi, ze jestem brzydalem
3. Z ta przyjaznoscia to hajd przesadziłeś. Chociaż ktos mi kiedys powiedział i chyba to była ona, że bardziej lubie inne osoby, niz samego siebie, moze cos w tym jest.

  • Haha 1
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie no, z takim podejściem to sam sobie zamykasz "rynek panien".  Rozczarowujesz mnie, panie Flint. Zamiast płakać w poduszkę przez dwa dni trzeba było działać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
17 minut temu, Keith Flint napisał:

Hajd ma racje, musze odpuscic temat, sam juz doszedłem do tego, co bedzie najlepiej, po dwóch nieprzepanych nocach i kupie łez. Tylko, że
1) ja juz takim mlodzikiem nie jestem, rynek panien powoli sie dla mnie zamyka niestety.
2.Kazdy kto mnie widział IRL potwierdzi, ze jestem brzydalem
3. Z ta przyjaznoscia to hajd przesadziłeś. Chociaż ktos mi kiedys powiedział i chyba to była ona, że bardziej lubie inne osoby, niz samego siebie, moze cos w tym jest.

 

Rynek panien to Ci się zamknie jak wyciągniesz nogi. 

Zainstaluj sobie tindera i trenuj. Znajdziesz tam wszystko od klasycznych ruchadeł "za 10 minut u Ciebie" po laski, które chcą po prostu pogadać. A zwłaszcza znajdziesz tam osoby do treningu rozmowy, możesz być kim chcesz a to pomoże Ci w  późniejszych kontaktach ;) 

  • Lubię! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
15 minut temu, Keith Flint napisał:

Hajd ma racje, musze odpuscic temat, sam juz doszedłem do tego, co bedzie najlepiej, po dwóch nieprzepanych nocach i kupie łez. Tylko, że
1) ja juz takim mlodzikiem nie jestem, rynek panien powoli sie dla mnie zamyka niestety.
2.Kazdy kto mnie widział IRL potwierdzi, ze jestem brzydalem
3. Z ta przyjaznoscia to hajd przesadziłeś. Chociaż ktos mi kiedys powiedział i chyba to była ona, że bardziej lubie inne osoby, niz samego siebie, moze cos w tym jest.

 

Ad. 1

 

Paaaaaaanie, wiesz ile jest rozwodów i nie tylko? Spokojnie po 30stce wyhaczysz pannę, w dodatku możliwe, że dojrzalszą i często szukającą kogoś normalnego i zwyczajnie dobrego.

 

Ad. 2

 

Jednemu drzewo, drugiemu córka drwala, pierdolenie

 

Ogólnie jak będziesz podchodził jak w punktach 1 i 2 do siebie to będzie ciężko. Skoro masz takie niskie poczucie wartości to nie wydaje Ci się, że mogłoby być dla Ciebie dobrym rozwiązaniem nad tym popracować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No to i ja się tu wypowiem, ale nie w sprawie Keitha, bo tam już chyba wszystko co mogło być powiedziane to zostało. A ten Pan zasługuje na nagrodę za definicję: 

W dniu 25.08.2018 o 19:26, jasonx napisał:

No i nie mylmy friendzony z kolezanka. W friendzonie robisz za emocjonalnego mopa przede wszystkim bez szans na zabawe w wielka pardubicka.

 

Tydzień przed wyjazdem do Japonii zakończyłem związek z W. Dostawałem na łeb, robiła się z tego toksyczna relacja itp. Dobre 10 miesięcy zmarnowane więc.

No i w sumie jakiś czas temu przypadkiem odnowiła się znajomość z M., którą poznałem 3 lata temu w pracy. Niby zawsze się dogadywaliśmy, ot spoko koleżeńska relacja, ale po zmianie pracy jakoś kontakt się urwał. Jakiś miesiąc temu spotkaliśmy się w pubie, teraz dość regularnie piszemy (głównie pierdoły), spotykamy się itp. No i stwierdzam, że ma cechy, które zdecydowanie mnie do niej przyciągają.

Teraz rozkminiam jak znaleźć w sobie coś więcej niż Casanowę barów mlecznych. Zwykle moje związki zaczynały się ot tak, bez jakiś podrywów, wysiłków itp., zatem to sytuacja, w której zwykle psuję ^^

 

I nie, raczej nie oczekuję porad, po prostu uznałem, że jaśniej do tego podejdę, jak gdzieś to wyrażę poza piwem z moim dobrym przyjacielem, który i tak sprowadza potem to do prostego pytania "czy już ją kułeś" ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie zakładaj tindera, bo to na pewno nie pomoże, jedyny sposób na wyjście z marazmu to szeroko pojęte ogarnięcie się (wiem, że to rada w stylu "idź pobiegać" dla kogoś chorego na depresję ale serio, nie ma innej możliwości). Nie poderwiesz żadnej dziewczyny biorąc ją na litość, tzn. może to się udać ale na krótko, a potem ona podbije sobie ego twoim kosztem i pójdzie do typowego Adiego.

 

A samotnych dziewczyn/kobiet w każdym wieku jest multum, nie daj sobie tylko wmówić wykopkowej mizoginii typu "baby to kurwy"

 

Cytat

Kazdy kto mnie widział IRL potwierdzi, ze jestem brzydalem

Może i tak, ja tam nie wiem, ale serio nie tacy kolesie jak ty wyrywali panny 8/10 (przy założeniu, że 9/10 to Jessica Alba albo młoda Pamela Anderson, a 10/10 nie istnieje).

  • Lubię! 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tindera na pewno nie załozę, kiedys sondowałem ta opcje, tam opcja jest w suumie tylko ruchansko, a to dla mnie ma wartosc drugorzedna. Szukam bardziej ciepła i zrozumienia, po prostu dziewczyny z fajnym charakterem, a nie dzikiego seksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Cytat

Może i tak, ja tam nie wiem, ale serio nie tacy kolesie jak ty wyrywali panny 8/10

Otóż to.  Tym bardziej, ze po pierwsze przesadzasz Flint, po drugie im laski starsze tym wygląd faceta spada coraz niżej w hierarchii. Oczywiście nadal się liczy, ale ważniejsze stają się inne cechy. 

 

Ten Tinder to może nie jest głupia opcja, dla nieśmiałych.  Tylko nie rób z siebie ofiary losu, jak będziesz gadał z tymi pannami. Nie bawiłem się w to nigdy, ale chyba nie każda dziewczyna tam sie logując myśli tylko o dzikim sexie.

 

No i nie odpuszczałbym obecnego tematu. Oczywiście tak najłatwiej, nie zrobić nic, powiedzieć sobie, ze już wszystko stracone. Dzięki temu nie trzeba będzie przełamywać swoich barier, nie trzeba będzie bac się, ze zostaniesz odrzucony bo nic nie zrobisz. Ale może warto jednak się przełamać żeby kiedyś nie żałować. 

  • Lubię! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
20 minut temu, Keith Flint napisał:

Tindera na pewno nie załozę, kiedys sondowałem ta opcje, tam opcja jest w suumie tylko ruchansko, a to dla mnie ma wartosc drugorzedna. Szukam bardziej ciepła i zrozumienia, po prostu dziewczyny z fajnym charakterem, a nie dzikiego seksu.

Nawet nie w tym rzecz. To nie jest apka, dzięki której ludzie umawiają się tylko na seks. Problem polega na tym, że jest tam cała masa desperatów i nawet średnio urodziwa panna dostaje codziennie po kilkanaście/kilkadziesiąt wiadomości od różnych spermiarzy i przez to robi się coraz bardziej bardziej wybredna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie no, jak czytam, ze nie ma wolnych panien, to oczy bola. Obczaj wspolczynnik feminizacji w Polsce, stosunek wyksztalconych kobiet do wyksztalconych mezczyzn, zorientuj sie, jak wiele lasek szuka starszego od siebie goscia (pal szesc z jakich powodow - bywaja sensowne, ale i zenujace vide syndrom instruktora zeglarskiego u trzydziestolatek).

 

Oczywistym jest, ze temat, od ktorego wyszla dyskusja, nalezy olac - pobite gary na te chwile, co nie znaczy, ze za jakis czas nie wroci. Kluczem jest to, co pisze Hyde - lepiej teraz skupic sie na ogarnieciu siebie samego. Brak dziewczyny moze podcinac poczucie wlasnej wartosci, ale tez sprawia, ze masz mnostwo czasu na rozwoj. Slaby kierunek to moim zdaniem desperackie szukanie teraz czegokolwiek dla podbicia samooceny - jak bedziesz cos robil sensownego, kobiety same sie pojawia.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 25.08.2018 o 16:35, Man_iac napisał:

Nie zniechęcajcie, bo z friendzone też można przejść do one-night standu, albo jakiegoś układu friends with benefits, a stamtąd do związku, jak wciąż będzie po co. Tylko, że trochę wątpię w to, że ktoś, kto wcześniej pisze dziewczynie, że nie wie, jak się za to zabrać i że w starciu z Adim wypada niekorzystnie wykorzysta którąś z tych rad. 

 

No i zupełnie nie rozumiem, jak jakiś facet może wypaść niekorzystnie na tle kogoś, na kogo mówią "Adi". 

hitler-696x392.jpg

  • Lubię! 6
  • Haha 10
  • Uwielbiam 1
  • Hurra! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mężczyzna w okolicach trzydziestki @Keith Flint jest właśnie imho w idealnej pozycji do szukania towarzyszki życia. Nie ma już mózgu zaćmionego hormonami, zazwyczaj jest już niezalem finansowym no i ma do wyboru ogromny przedział wiekowy u kobiet od mniej więcej rówieśniczek (których jest mnóstwo niezajętych, bo z jednej strony rozwody, a z drugiej dziewczyny później się teraz żenią), przez nieco starsze, aż do tych młodszych (sam miłość mojego życia znalazłem gdy miałem 28 lat, ona jest 9 lat młodsza). 

  • Lubię! 5
  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
W dniu 25.08.2018 o 02:08, Keith Flint napisał:

- Oj tak. I dlatego się w sumie zastanawiam czy jest sens wgl z nim pisać o czymkolwiek czy lepiej zrobić to co robię najlepiej czyli zwiać.

 

Ja się zawsze zastanawiam, co ludzie piszący "wgl" robią z tym zaoszczędzonym czasem :keke:

 

Stary, straciłem parę minut życia i przeczytałem te wypociny. Poem Ci jedno: przestań się zachowywać jak EMO, z depresją i samobiczowaniem, bo nigdzie nie dojdziesz z takim podejściem. Nawet do Żabki po piwo może być ci ciężko. Położ ogólnie na to lagę, przestań się odzywać i nuć sobie pod nosem:

 

"Człowieku, spójrz w przeszłość
Widziałeś żeby ktoś jakąś fruzie zauroczył swoją depresją!?
"Cześć jestem Franek, mam doła i depresję sporą"
Nie człowieku, to jest przecież jakiś horror
To nie tędy dróżka. Jeśli chcesz żeby jakaś fruźka poszła z tobą do... kina"

 

Jak ma się coś wydarzyć, to się wydarzy. Jak jej tak na tobie zależy, to się sama odezwie. Jak nie, to po chuj masz się męczyć.

  • Lubię! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
32 minuty temu, T-m napisał:

 

Ja się zawsze zastanawiam, co ludzie piszący "wgl" robią z tym zaoszczędzonym czasem :keke:

 

Stary, straciłem parę minut życia i przeczytałem te wypociny. Poem Ci jedno:

 

 

Ale szybko zacząłeś je odrabiać :)

  • Lubię! 3
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
39 minut temu, T-m napisał:

Jak ma się coś wydarzyć, to się wydarzy. Jak jej tak na tobie zależy, to się sama odezwie. Jak nie, to po chuj masz się męczyć.

 

Ale jej na Keicie zależy (tylko nie tak, jakby tego chciał Keith), i się prędzej czy później odezwie - jak coś nie wyjdzie z owym Adim. Na tym właśnie polega friendzone.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×