Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

49 minut temu, Misiek napisał:

Ja mam z kolei info, że Miller miał problem z realizowaniem założeń taktycznych, kiedy grał jako wolny elektron i zsyłka do defensywy w okresie przygotowawczym miała go właśnie ogarnąć, bo jednak w defensywie już sobie nie możesz pozwolić na ułańską fantazję jak z przodu.

 

to nie na tym polega rola wolnego elektrona? :iksde: 

  • Lubię! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No polega, ale Smuda nie chciał, żeby gość tak grał, tylko realizował założenia taktyczne (jeśli tak można nazwać to co Widzew próbował za Smudy grać).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No IMO to sie wyklucza, albo grasz jako wolny elektron, albo sztywno trzymasz sie taktyki ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Cytat

a mam z kolei info, że Miller miał problem z realizowaniem założeń taktycznych, kiedy grał jako wolny elektron

może źle napisałem:

 

a mam z kolei info, że Miller miał problem z realizowaniem założeń taktycznych, bo zamiast je realizować grał jako wolny elektron

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To trzeba to napisać oficjalnie. Widzew po bólach i męczarniach awansował do II ligi. Wynik meczu 2:3, może nie w takiej dramaturgii jak te poprzednie, ale gdzieś tam jest to wynik charakterystyczny dla Widzewa.

35463365_969381266569645_666953649498357

 

Te piwka trochę krzywo wyglądają, ale może i potrzeba im trochę relaksu. Znamienne jest to, że pomijany przez Smudę (bo niby miał kontuzję, ale w rezerwach grał i w 3 spotkaniach 9 bramek) Daniel Świderski (zeszłoroczny król strzelców III ligi) wprowadzony jeszcze w 1 połowie (37 minuta), w drugiej strzela 2 bramki i zapewnia awans. Mam nadzieję, że gość zostanie na II ligę i dostanie szanse kosztem Demjana, którego bym jednak wysłał na emeryturę już. Chociaż można by rzec, że Demjana ciągle ktoś w tym meczu krył co dawało więcej miejsca Świderskiemu. Ja uważam, że Miller ze Świderskim powinni dać radę.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Z tymi piwkami to trochę poleciałeś. Benedykt Howedes po klepnięciu mistrza przez Juve na legalu odpalał czteropak Peroni, a ty oczekujesz że 3-ligowcy z Polski będą fit świrami? :D

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Gratulacje. Tymczasem spadły rezerwy Legii, więc III liga traci nieco na atrakcyjności. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uciekniemy stąd (w górę) także my (KSP dzisiaj porażka z Olimpia Zambrów po chyba najgorszym meczu, jaki widziałem).

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
10 minut temu, lad napisał:

Z tymi piwkami to trochę poleciałeś. Benedykt Howedes po klepnięciu mistrza przez Juve na legalu odpalał czteropak Peroni, a ty oczekujesz że 3-ligowcy z Polski będą fit świrami? :D

Znaczy nie o fit mi chodzi, ale kurde, że ten awans był w takich bólach, a tu królowie życia i jeszcze kurwa to:

https://www.instagram.com/stories/kaukazik/

Ulubiona piosenka... Jak grali tak zasługiwali na doping... Dla mnie to są trochę panienki. Ja nie widzę po jakichś faulach dobiegania wspólnie do przeciwnika czy sędziego na pyskówkę. Nie widzę jedności w tej drużynie za bardzo. Brakuje mi takiego wywierania presji właśnie, gdzie to w sumie jest wszędzie obecne w dzisiejszym futbolu.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No dobra, bo dawno nie spamowałem o Widzewie :) Korzystając z przerwy w mundialu garść informacji z klubu :) Jedne już trochę stare, inne trochę nowsze.

 

Zaczniemy może od spraw klubowych. Murapol, choć nie przejął udziałów w Widzewie dalej jest strategicznym sponsorem klubu. Umowa podpisana na 3 lata. Zależnie od wyników finansowe korzyści mogą wzrosnąć nawet o 50%. Do rady nadzorczej klubu dołączył też jeden z założycieli i głównych udziałowców Murapolu. Tak mi to wygląda na z góry zaplanowane działanie, że Murapol nie przejął tych udziałów, bo z tego co się mówi za kwotę niewiele większą niż będzie płacił obecnie mógł przejąć klub.

 

Widzew będzie miał swoje piwo. Czeski browar Holba będzie produkował piwo pod marką Robotnicze 1910 (etykieta). Receptura ma bazować na piwie Holba Premium i ruszyć na początku sezonu.

 

Zmienił się sponsor techniczny. Widzew podpisał umowę na 2 lata z hiszpańską firmą Joma. Niebieska i szara kolorystyka nie bardzo mi pasuje do Widzewa, ale zobaczymy co będzie w ofercie dla kibiców.

 

Zmiany dotknęły oczywiście też sztab szkoleniowy drużyny. Z zespołem pożegnali się oprócz trenera Smudy także trener bramkarzy Zbigniew Małkowski i asystent Marcin Broniszewski. Ich miejsce zajęli odpowiednio Andrzej Woźniak i Tomasz Świderski. Szacun dla Małkowskiego i Broniszewskiego, że na ostatni mecz zostali w klubie i pomagali trenerowi Mroczkowskiemu. Z klubu został zwolniony także Tomasz Łapiński odpowiedzialny między innymi za transfery. Legendarny obrońca częściej jednak pomagał na treningach naszym obrońcom i postanowiono rozwiązać z nim umowę, co przyjął z pewną dozą rozczarowania. Pytanie czy już po 1 sezonie można go rozliczać z okienka transferowego.

 

No i czas na najważniejsze, czyli zmiany kadrowe w drużynie. Z klubem rozstał się Aleksander Kwiek, któremu skończył się kontrakt oraz Bartłomiej Rakowski, któremu skończyło się wypożyczenie. Widzew wypożyczył także młodego Michała Przybylskiego do ligi farerskiej, skąd przybył do nas. Wraca w październiku i zapowiada, że będzie chciał przekonać do siebie trenera. Maciek Humerski przedłużył na kolejny rok umowę z klubem i myślę, że obsada bramki na przyszły sezon jest sprawą zamkniętą. Urazy leczą Dario Kristo i Bartek Niedziela. Pierwszy będzie pauzował trochę dłużej, dlatego Widzew szuka kogoś do środka pola. Niedziela to z kolei człowiek szklanka, więc potrzebna jest też większa rywalizacja na prawej obronie, bo mamy tylko Marcina Kozłowskiego dopóki urazu nie wyleczy Niedziela.

 

Do klubu przyszli:

Michael Ameyaw. Niecałe 18 lat. Gra głównie na "10", Widzew potrzebuje młodzieżowców. Ostatnio grał w CLJ w barwach Polonii Warszawa i zdobył 9 bramek. 

Sebastian Kamiński. 26 lat. Prawa obrona/pomoc. Kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia na kolejny rok. Sporo asyst w Bytovii. Zwiększy konkurencję na prawej stronie.

 

Najprawdopodobniej kontrakt z klubem podpisze także Damian Paszliński, 26-letni obrońca, który jest aktualnie testowany w klubie i przebywał z nim na zgrupowaniu w Opalenicy. W poniedziałek ma przejść testy medyczne i we wtorek podpisać umowę. Ostatnio grał w zapomnianej przez Boga 4 czy 5 lidze niemieckiej w LSV Neustadt/Spree. Kolejny potencjalny nabytek to reprezentant Litwy Simonas Paulius, 27-letni defensywny pomocnik Żalgirisu Kowno, 10-krotny reprezentant kraju. Zagrał nawet w meczu z Polską w czerwcu. W kręgu zainteresowań klubu jest także były zawodnik Widzewa Bartłomiej Kasprzak, ale tutaj zawodnik czeka jeszcze na oferty z wyższej ligi, po tym jak nie przedłużył umowy z Sandecją. Mówi się także o Mariuszu Rybickim, który już nie reprezentuje barw Wigier Suwałki, ale tutaj mam mieszane uczucia co do zasadności podpisania z nim umwoy, bo bocznym pomocników robi się już całkiem sporo (Mąka, Michalski, Pieńkowski, Zuziak, Niedziela, Kamiński). Na testach przebywa też aktualnie Konrad Gutowski (19-letni lewy pomocnik/napastnik), Ondrej Kusnir (34-letni prawy obrońca z Czech), Kamil Bętkowski (24 letni ofensywny pomocnik). Widzew rozegrał 3 sparingi (z Ruchem Chorzów 0:0, Stomilem Olsztyn 2:0 - Miller, Ameyaw oraz reprezentacją hiszpańskich zawodników bez klubu 3:1 - Michalski, Świderski, Mąka).

 

Kolejny sezon, więc kolejne karnetowe szaleństwo. Tym razem można kupić tylko karnety na sezon w związku z mającymi się odbyć na stadionie Widzewa mistrzostwami U-20. Ceny karnetów nieznacznie podniesiono. Dano też kibicom możliwość rozłożenia płatności na 2 raty. W tej chwili licznik sprzedanych karnetów zatrzymał się na 13279. Już wiadomo, że klub sprzeda w tym sezonie mniejszą liczbę karnetów z uwagi na większe strefy buforowe wymagane na stadionie. Myślę, że i tak wynik świetny. 10k pękło w 10 dni sprzedaży.

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Korzystając z okazji, że wpadł jakiś post, parę newsów z klubu :)

Do klubu przyszli jeszcze:

Konrad Gutowski - 19-letni lewy pomocnik, ostatnio w Podbeskidziu

Damian Paszliński - 26-letni środkowy obrońca, ostatnio w niższych ligach niemieckich

Simonas Paulius - 27-letni reprezentant Litwy, grający na środku pomocy. Ostatnio w Żalgirisie Kowno

Mikołaj Gibas - 19-letni obrońca. Może grać w środku oraz na prawej stronie. Ostatnio grał w Podbeskidziu

 

Z klubu odeszli:

Damian Kostkowski - obrońca raczej miał małe szanse na grę, czy sprowadzeniu Paszlińskiego i rozwiązał kontrakt z porozumieniem stron. Już podpisał umowę ze Stalą Rzeszów i dalej będzie występował w 3 lidze, tym razem w grupie IV. Tu jestem zaskoczony, bo przychodził do Widzewa jako najlepszy środkowy obrońca 3 ligi grupy I, podpora defensywy Drwęcy, która sezon wcześniej wygrała rozgrywki. Liczyłem, że będzie solidnym wzmocnieniem, ale najpierw uraz go wyeliminował z gry, po powrocie sporo błędów w obronie, które kosztowały nas ważne punkty i w tym sezonie raczej 4 wybór. Chłopak ambitny, chciał grać, a nie siedzieć i postanowił odejść.

Konrad Reszka - młody bramkarz. 3 wybór, a ostatnio nawet i 4. Wychowanek klubu, po 12 latach odchodzi.

 

W związku z odejściem Andrzeja Woźniaka do reprezentacji do klubu wraca Zbigniew Małkowski, by trenować bramkarzy. Szkoda mi odejścia Woźniaka, dobrze mentalnie wpływał na Wolańskiego, o czym ten kilkukrotnie mówił w wywiadach, więc liczyłem, że Woźniak wyciągnie z niego jeszcze więcej.

 

Dzisiaj Widzew wyraził zgodę na testy młodego napastnika Karola Stanka w Piaście Gliwice. Totalne zaskoczenie, ten chłopak na razie fatalnie prezentował się w 3 lidze. Zagrał raptem 410 minut na wiosnę i strzelił 1 bramkę.

 

Widzewskie piwo debiutowało o ile dobrze pamiętam 20.07 i zrobiło niesamowitą furorę. Sprzedało się jak dotąd 70 tyś. butelek. Cena piwa w sklepach to prawie 4 zł. 

 

Widzewski debiut w 2 lidze z trybun oglądało 17431 widzów i 4048 osób oglądało relację, którą przeprowadzał Widzew TV. Świetne otwarcie. Drugi mecz, tym razem wyjazdowy podobno też oglądało ponad 4000 widzów w Widzew TV. Liczby robią wrażenie. Po 2 kolejkach Widzew liderem z kompletem punktów i bilansem 5:0

 

Edyta podpowiada, że Widzew pobił też kolejny raz rekord karnetowy w tym sezonie - 16311 karnetów. Miało być mniej niż w zeszłym roku, ale okazało się, że Widzew postanowił włączyć też wejściówki z wolnej sprzedaży, więc w tym momencie biletu nie da się kupić.

 

58 minut temu, jasonx napisał:

Robak w Widzewie? Dzwigneli by jego pensje? Bo u nas ma komin placowy

http://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35137,23735637,czolowy-strzelec-ekstraklasy-blisko-transferu-do-widzewa.html

Są podobno pomysły, żeby znaleźć sponsorów na opłacenie jego kontraktu (albo chociaż na partycypowanie w kontrakcie). Widzew ma już Demjana, który pewnie mało nie zarabia, więc i Robaka by dźwignął, ale imo najpierw powinni się pozbyć Demjana. No i myślę, że Widzew nie zdecydowałby się na transfer gotówkowy, więc pytanie czy go puszczą za darmo.

  • Lubię! 3
  • Dzięki! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli jesli juz to pewnie po sezonie. Śląsk za darmo go nie pusci, a Robak zarabia okolo 100k miesiecznie, wiec nie sadze, zeby nagle odpuscil taka kase.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Koniec okna transferowego ciekawy w wykonaniu Widzewa.

 

Najpierw jednak transfer z początku sierpnia:

Grzegorz Gibki - 18 letni bramkarz, ma być trzecim bramkarzem i grać głównie w rezerwach. 

Transfery z dzisiaj:

Filip Mihaljević - 26 letni chorwacki napastnik z bułgarskiej ekstraklasy. Grał w Lokomotiwie Płowdiw. 4 bramki w 12 meczach poprzedniego sezonu szału nie robią. W tym sezonie na 5 spotkań 1 bramka. Nie czuję by miał nas zbawić. Chętnie się pomylę :)

Tomasz Wełna - 27 letni obrońca Olimpii Grudziądz. 31 spotkań w 1 lidze w zeszłym sezonie i spadli. Może grać na środku i na lewej. Jak sam przyznaje woli grać na środku. Dobrze, przyda się rywalizacja w środku.

Przemysław Banaszak - 21 letni napastnik. Kolejny (po Danielu Świderskim) król strzelców 3 ligi (tylko ten akurat IV grupy). 3 letnia umowa. Daleki jestem od entuzjazmu, bo mam wrażenie, że problem to my mamy nie z napastnikami, a z podaniami do nich, bo tych po prostu nie ma. Skrzydłowi schodzą do środka i sami próbują strzelić albo wrzucają na drugi koniec boiska.

 

Ciekawiej chyba było jeśli chodzi o zawodników którzy Widzew opuścili:

Karol Stanek - 18 letni napastnik odszedł do Piasta Gliwice. Pierwszy transfer gotówkowy odradzającego się Widzewa. Podobno się zwrócił. Smuda uparcie na niego stawiał, ale chłopak był strasznie zagubiony, nie grał nic i w końcu stracił miejsce w składzie. Ciekawe jak sobie poradzi w Piaście.

Michał Miller - 27-letni napastnik wypożyczony na rok (z zastrzeżeniem, że w grudniu może być ściągnięty) już wczoraj do 3 ligi, do jednego z rywali Widzewa z ubiegłego sezonu - Sokoła Aleksandrów Łódzki. Mam trochę wrażenie, że Smuda go popsuł. Na początku zeszłego sezonu może bramek nie strzelał na potęgę, ale bardzo aktywny w ofensywie, dużo asyst, głównie z karnych na nim. Potem Smuda zaczął nim rzucać po całym boisku (co już tu zresztą pisałem) i gość się chyba zablokował. Idzie do Sławka Majaka, u którego w Drwęcy grał bardzo dobrze i był drugim najskuteczniejszym strzelcem 3 ligi. Ma szansę wygrać 3 raz z rzędu trzecią ligę :) O ile Sokół ma takie aspiracje. Michał dzisiaj zaliczył już debiut w Sokole. Oczywiście debiut z bramkami. Najpierw z przewrotki, a potem przelobował bramkarza. Sam nie wiem, czy śmiać się czy płakać :D Ja generalnie strasznie liczę na tego zawodnika, że uda mu się odbudować i jeszcze wróci do nas. Kurde z Trójki Miller, Świderski, Demjan, to najlepszy technicznie i najszybszy (zanim się popsuł).

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nowy rok, czas pospamować trochę o sytuacji na froncie. A trochę się dzieje, chociaż na razie trochę tu festiwal żenady...

 

Zacznijmy od wyniku sportowego. Widzew na 2 miejscu z 2 punktami straty do liderującego Radomiaka i jeden mecz zaległy, więc wydaje się, że tragedii nie ma. Jak ktoś oglądał końcówkę rundy, to już tak kolorowo nie było. Można było spokojnie zimować na fotelu lidera z zapasem kilku oczek. Spadek formy, brak wartościowych zmienników i sytuacja wygląda jak wygląda.

 

Koniec rundy, to też dobry czas, by podsumować transfery. Nawet przy założeniu, że to jednak za mało czasu, bo są zawodnicy, którzy potrzebują więcej czasu na aklimatyzację, myślę, że parę wniosków wyciągnąć już można.

 

Ameyaw - Młody pomocnik, kupiony z myślą o przyszłości (i umówmy się, by był zapas młodzieżowców), wielu okazji do gry nie miał. Łapał minuty i prezentował się przeciętnie z paroma przebłyskami.

Kamiński - Jak na gościa, który i pograł w Ekstraklasie i w zeszłym sezonie w pierwszoligowej Bytovii, prezentował się bardzo przeciętnie. Początek sezonu miał nawet dobry, potem było co raz gorzej. Jedyny plus, dobrze bite stałe fragmenty gry.

Gutowski - Zdecydowanie najlepszy transfer. Pewny punkt na lewej stronie pomocy. 5 bramek. Powołanie do kadry. 19-latek zrobił robotę.

Paszliński - wejście miał dobre. Bramka w debiucie. Potem kontuzja i już nie wrócił do składu (z jednym wyjątkiem).

Paulius - żeby reprezentant Litwy nie miesił się w składzie drugoligowego klubu to coś musi znaczyć o poziomie gry na Litwie ;) Też miał trochę pecha później, bo nabawił się urazu, ale jak grał, to nie było widać żadnej przewagi.

Gibas - przyszedł jako obrońca, a często grywał w środku pomocy, wchodząc z ławki. Uroki bycia młodzieżowcem ;) Jak wchodził to oprócz chyba jednego meczu specjalnie błędów nie robił.

Gibki - tutaj nic powiedzieć nie można. Przyszedł jako trzeci bramkarz. Grał w rezerwach, kilka razy zaproszony do pierwszej drużyny.

Mihajlević - Tak jak pisałem wcześniej. Nie zbawił naszego ataku, chociaż wejście miał świetne, bramka w debiucie, w następnym meczu dwie. Inna sprawa, że napastnik żyje z podań, a tych miał mało. Generalnie waleczności mu odmówić nie można.

Wełna - Przyszedł pod koniec okienka, chyba trochę z obawy, że przy kontuzji Paszlińskiego nie będzie konkurencji w obronie. Kilka spotkań rozegrał i widać, że to twardy zawodnik, jedzie równo z trawą. W 8 spotkaniach 3 żółte kartki. Pozytywne wrażenie na mnie zrobił. 

Banaszak - 1 bramka w 10 występach to jak na napastnika słabo, aczkolwiek minut uzbierał zaledwie 437. Na razie słabo się prezentuje, ale to też był transfer z cyklu "melodia przyszłości"

Kwantaliani - W 3 spotkaniach 61 minut i 2 żółte kartki. Jak mówił trener, przyszedł z myślą o odbudowie, podobno Widzew mu kokosów nie płacił, w każdym razie pierwszy, który nie jest już zawodnikiem Widzewa.

 

No to teraz najciekawsze. Zarząd Widzewa podał się do dymisji. Panowie prezes i wiceprezes pracowali w klubie za fryty, prowadzą swoje biznesy, które przy tym zaniedbali. To już nie jest zabawa w klub, im wyższy poziom, tym większe zaangażowanie jest potrzebne. Aktualnie klub poszukuje prezesa, wiceprezesa (co ciekawe są ogłoszenia na pracuj.pl co z jednej strony wygląda mega kuriozalnie, a z drugiej może jest to szansa na jakąś nową twarz w polskiej piłce :-k ). Aktualnie faworytów (cholera wie czy faktycznych, czy raczej to faworyci mediów) jest dwoje, ze wskazaniem na pierwszego. Martyna Pajączek - była prezes Miedzy Legnica, aktualnie pracująca w pierwszej lidze oraz Robert Sadowski, były prezes Zagłębia Lubin. Aktualnie działa zarząd tymczasowy. Na Pajączek trzeba będzie czekać nawet i do kwietnia, ponieważ chce dokończyć obecne projekty (co w sumie nawet dobrze o niej świadczy). 

 

Dyrektor sportowy Widzewa został zwolniony w kontrowersyjnych okolicznościach

Cytat

Czara goryczy przelała się w piątek wieczorem (30 listopada), kiedy widzewska grupa wracała z Lech Conference. Według informatora „Wyborczej” w autokarze panowie pili alkohol, po czym doszło do kłótni między szkoleniowcami a Płuską. Nasz rozmówca mówi, że szef akademii ich obrażał, podważał ich kompetencje i wyniki, groził zwolnieniem z pracy. Podobno takie zachowanie zdarzało się już wcześniej. Po przyjeździe do Łodzi impreza wciąż trwała, a zakończyła się nad ranem bójką pod jednym ze sklepów z alkoholem. Jeden z uczestników został ponoć pobity przez spotkanych tam chuliganów.

 

Prezes Klementowski potwierdza, że spotkał się z trenerami akademii, choć nie chce zdradzić, na co się przyszli poskarżyć. Zagrozili, że jeśli sprawa zostanie zamieciona pod dywan, oskarżą Płuskę o mobbing. – To nie jest afera, ale incydent – mówi „Wyborczej”.

 

Jesteśmy w trakcie rozwiązywania problemu. Panowie wracali z Poznania i lekko się poobrażali nawzajem. Chcemy wysłuchać wszystkich i dopiero wtedy wyciągniemy konsekwencje – zapowiedział.

 

Płuska w rozmowie z „Wyborczą” twierdzi, że o żadnym mobbingu nie może być mowy. Pytany o zdarzenie w autokarze z Poznania, odpowiada. – Czasami podczas rozmów w trenerskim gronie padają mocne słowa. Tak było podczas powrotu z Poznania. Nic nie wiem o wniosku trenerów akademii, że nie chcą już ze mną współpracować.

 

Zarząd Widzewa przyznał jednak rację szkoleniowcom i w środę postanowił rozwiązać umowę z Płuską.

całość tutaj

 

No, ale żeby nie było za nudno już wrócił w innej roli i zanim do tego doszło wywalił kablujących na niego trenerów :rotfl: 

Cytat

Sprawa wcale się jednak nie zakończyła. Kilka dni później pojawiły się informacje o prośbach, a nawet naciskach, by wycofać się z decyzji o zwolnieniu Płuski. Nasz informator twierdzi, że interweniowały m.in. grupy kibicowskie. 31 grudnia kończyła się kadencja zarządu widzewskiej spółki, który podał się do dymisji. Tuż przed odejściem byli już szefowie Widzewa zdecydowali o cofnięciu wypowiedzenia dla Płuski. Jak usłyszeliśmy, chcieli dać mu jeszcze jedną szansę, choć już nie jako dyrektorowi akademii, ale koordynatorowi do spraw klubów partnerskich, które były pomysłem Płuski.

 

Okazało się, że za aferę zapłacili trenerzy, którzy mieli odwagę poskarżyć się na Płuskę. We wtorek zostali wezwani i dowiedzieli się, że już nie pracują w Widzewie. – Zaproszono nas do sali konferencyjnej, gdzie byli panowie Płuska i Leszczyński [Mirosław Leszczyński, prokurent spółki – przyp. red.]. Usłyszeliśmy, że nasze umowy, obowiązujące do 31 grudnia, nie zostaną przedłużone. Dostaliśmy pisma z taką informacją – opowiada „Wyborczej” Krzysztof Ławniczak, jeden z tych, którzy zarzucali Płusce złe traktowanie. – Zapytałem, na jakiej podstawie została podjęta taka decyzja. Usłyszałem, że na podstawie opinii wystawionej przez pana Płuskę. Zwróciłem się więc do niego, czy opinię wydał po sytuacji, jaka miała miejsce na początku grudnia, odpowiedział, że nie rozumie – kończy szkoleniowiec.

 

Razem z Ławniczakiem odchodzą Radosław Wasiak, jeszcze niedawno chwalony na oficjalnej stronie Widzewa za dobre wyniki jego drużyny, a także Jarosław Węglewski. Dwaj ostatni byli tymi, którzy domagali się wyciągnięcia konsekwencji wobec Płuski.

 

Piotr Szor, wiceprezes nowego zarządu Widzewa, twierdzi, że Wasiak dostał propozycję zostania skautem akademii, a Węglewski przejęcia innej grupy, której... nie ma i nie wiadomo, czy będzie. – Nie przyjęli ofert – wyjaśnia. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy to Płuska powinien decydować o ich przyszłości.

Trenerzy zapowiadają, że sprawa będzie mieć dalszy ciąg, być może w sądzie.

 

Komentarz [redaktora Gazety]
W poniedziałek napisałem, że w Widzewie trwa zabawa w profesjonalny klub. Długo nie musiałem czekać na kolejny argument potwierdzający tę tezę. Informacje o możliwym przywróceniu do pracy Marcina Płuski dochodziły do mnie od kilkunastu dni, ale w nie nie wierzyłem. Bo skoro człowiek, który ma być przykładem dla najmłodszych, zostaje zwolniony, bo tak trzeba nazwać rozwiązanie umowy, z powodów dyscyplinarnych, to nie ma dla niego miejsca w klubie sportowym. Okazuje się jednak, że w Widzewie obowiązują inne standardy. Dobre zwyczaje wymagają, by odchodzące władze powstrzymały się od kontrowersyjnych decyzji. Ale dla bawiących się w zarządzanie nie ma to znaczenia, podobnie jak to, że o pozbyciu się trenerów decyduje ktoś, któremu zarzucili mobbing, sądząc po decyzji o zwolnieniu, uzasadniony. Ręce opadają...

całość tutaj

 

No sorry, zakrawa mi to o amatorszczyznę i jakieś kumoterstwo... Taki swoisty widzewski dzban roku, a mamy dopiero początek... Najbardziej szkoda trenera Wasiaka, bo podobno robił dobrą robotę, nie brał udziału w alkoholizacji, a dostał trochę rykoszetem...

 

Dlatego wbrew temu na co liczy wierchuszka kibolska, że nowy prezes ma być widzewiakiem, mam nadzieję, że przyjdzie osoba z zewnątrz i weźmie towarzystwo za mordy... Już przykład Wisły doskonale pokazuje, że kibolstwo jest od kibicowania, jak dupa od srania... A jak wchodził Murapol do Widzewa to wieść gminna niesie, że te przerwane obrady to kibolstwo, które chciało wprowadzić model "wiślacki". Jak ja się cieszę, że tam się nikt nie ugiął i do tego nie dopuścił :eusa_pray:

  • Lubię! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Cytat

Łukasz Masłowski od maja dyrektorem sportowym Widzewa

 

Były zawodnik czerwono-biało-czerwonych, który w ostatnich latach odpowiadał za transfery występującej obecnie w ekstraklasie Wiśle Płock, 1 maja 2019 roku rozpocznie pracę w klubie z al. Piłsudskiego 138.

 

Zarząd Widzew Łódź SA informuje, że z dniem 1 maja 2019 roku Łukasz Masłowski rozpocznie pracę na stanowisku dyrektora sportowego klubu.

 

Masłowski w Widzewie spędził sporą część kariery zawodniczej. To do tego klubu trafił w wieku niespełna 18 lat z MKS-u MOS-u Zduńska Wola, którego był wychowankiem. W czerwono-biało-czerwonych barwach zadebiutował w ekstraklasie w lutym 1999 roku w zwycięskim meczu z Ruchem Radzionków (2:1). Z Widzewem rozstał się w trakcie sezonu 2001/2002, ale wracał do niego jeszcze dwukrotnie: najpierw na zasadzie wypożyczenia z Odry Wodzisław wiosną 2004 roku, a później już na dłużej w 2007 roku, pozostając do końca sezonu 2008/2009.

 

W polskiej ekstraklasie rozegrał łącznie 89 meczów, strzelając 11 bramek. Po zakończeniu gry został skautem i agentem piłkarskim. Współpracował między innymi z Mariuszem Stępińskim, wspierając również działania Fundacji Pomagamy od Serca, założonej przez doskonale znanego w Łodzi piłkarza Chievo Werona. W ostatnich latach Masłowski był dyrektorem sportowym Wisły Płock, do której trafił w 2016 roku z Olimpii Grudziądz, gdzie pełnił tę samą funkcję. W okresie pracy w Płocku wyrobił sobie opinię jednego z najlepszych specjalistów na tym stanowisku w Polsce.

 

Dyrektorem sportowym Łukasz Masłowski będzie również w Widzewie. Do jego obowiązków należeć będą przede wszystkim: stworzenie profesjonalnego pionu sportowego i zarządzanie polityką transferową klubu. Pracę w Łodzi oficjalnie rozpocznie z początkiem maja. Do tego czasu, z uwagi na inne zobowiązania zawodowe nie będzie udzielać żadnych komentarzy dotyczących pracy w Widzewie.

źródło

 

Ależ to jest dobra informacja i pierwsze poważne wzmocnienie klubu :) Jeden z najlepszych dyrektorów sportowych w tym kraju. Świetną robotę w Wiśle robił.

 

W międzyczasie Widzew kupił z Wisły Płock Adama Radwańskiego, wg internetów za 100k PLN. Wisła zagwarantowała sobie możliwość odkupu za 250k PLN. Fajny ruch, potrzeba zdecydowanie wzmocnić środek pola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Maslowskego zwolnili z Płocka czy sam sie zdecydowal odejsc do Widzewa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
31 minut temu, jasonx napisał:

Maslowskego zwolnili z Płocka czy sam sie zdecydowal odejsc do Widzewa?

Sam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×