Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Nominacje w poniższym dziale można składać do 14.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017

Rekomendowane odpowiedzi

49 minut temu, FYM napisał:

On ich motywuje - "udowodnijcie mi cieniasy, że nie mam racji" ;)

Jesteś człowiekiem ogromnej wiary FYM. Ogromnej.

Remis z Burnley to był cud. Gra United wygląda niestety bardzo słabo. Dalej brak lidera, dalej problemy z obroną, a teraz i problemy w ofensywie. 

  • Nie lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
12 godzin temu, kaderr napisał:

https://www.manutd.pl/2017/12/27/mourinho-wydajemy-wystarczajaco-wielu-pieniedzy-transfery/

 

Nie chciałbym czytać takiego newsa będąc piłkarzem United - słaba, IMO, dla morale zespołu wypowiedź Mourinho. W zasadzie każdy fragment brzmi nieprzekonującą i trochę słabo z czysto psychologicznego punktu widzenia. Momentami sprawia wrażenie narzekającego rozkapryszonego dziecka, które nie może przeboleć, że koledze z klasy rodzice kupili lepsze buty na wf :-k. IMO Mou zatracił nosa do czarowania na konferencjach prasowych i w ogólnym "przekazie" na zewnątrz, i budowania tym morale zespołu

Jakież to jest wkur... gdy czytasz marudzenie gościa, który do oszczędnych nie należy, a klub daje mu właściwie wolną rękę i spełnia wszystkie te swoje fanaberie. Uwielbiam Man Utd, ale to co się dzieje z tym klubem od czasu odejścia Sir Alexa to jest kpina. Dają sobie wejść na głowę każdemu kolejnemu menedżerowi wyganiając przy tym ludzi związanych z Old Trafford od zawsze. Kasa, kasa i tylko kasa. Do tego brak wizji, odejście od tradycji i mamy jeden wielki burdel. Mogłoby to pierd... jak w latach 70’ to może wreszcie ktoś by się tam ogarnął.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ale to jest wlasnie styl Moruinho. Gdy nie ma wynikow to wszyscy sa winni - pilkarze, rywale, sedziowie, dzialacze, pogoda, wybuchy na Marsie. Wszyscy, tylko nie on :)

  • Lubię! 3
  • Nie lubię! 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No ale to już nawet nie kwestia tego, czy można w jego przypadku mówić o byciu czegokolwiek "winnym" - mimo wszystko United notuje stały progres, stale poprawia się gra i wyniki. Gdyby nie nagła eksplozja kosmicznej formy City, to możliwe że byliby teraz liderem PL. Ba, nawet można się z nim trochę zgodzić - City dało Guardioli lepszą bazę, na której miał budować, od tej jaką dostał Mou, a potem jeszcze daje mu większe pieniądze (jakkolwiek na to pole bym na jego miejscu nie wchodził, patrząc jakie kwoty wydaje United). Tak na chłodno i logicznie, to nie jest jakaś głupia wypowiedź, ale na gruncie psychologicznym, teamspiritowym, czy - mówiąć szeroko - PRowym jest IMO fatalna. I nie jest to pierwsza tego typu wypowiedzieć, podobne zdarzały mu się już wcześniej, a zaczęło się chyba w ostatnim sezonie w Chelsea. Dziwi mnie to, co obserwuję, bo można było go nie lubić, wkurzać się o jego gierki, tak ciężko było mu odmówić, że to wszystko trzymało się kupy, było przemyślane i skuteczne (choćby to słynne zdejmowanie presji z piłkarzy, które było jego znakiem firmowym w pierwszych latach na wyspach). Teraz po prostu wydaje się jakby zatracił ten instynkt, co też widać po relacjach z piłkarzami. Kiedyś (Porto, Chelsea, Inter) był takim absolutnym autorytetem dla piłkarzy - wystarczy przypomnieć dramy i płacze jakie robili piłkarze Chelsea (np. Drogba) po jego zwolnieniu, podobnie było w Interze (choćby reakcje Materazziego). No i to się w pewnym momencie dość mocno zmieniło, mam wrażenie. Odejściu z Realu towarzyszyła raczej atmosfera ulgi po obu stronach, ewidentnie nie zjednał sobie szatni w taki sposób w jaki robił to wcześniej. Drugi epizod w Chelsea też zakończył się jakimiś kwasami i czymś co wyglądało jako bunt zespołu przeciwko Mou. I podobne odczucia mam w przypadku United - wydaje mi się, że nie potrafi już wskrzesić w zespołach tej iskry, a jego zachowania/wypowiedzi często negatywnie wpływają na budowanie takiej optymalnej atmosfery w drużynie. 

  • Lubię! 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

imo to raczej klasyczne ściągnięcie uwagi na siebie i odciągnięcie jej od drużyny, robił to już przecież milion razy w swojej karierze

sam fakt, że marauding, bare-chasted Rojo ruszył do szatni City jak gracze City jakąś tam butelką rzucili w Mourinho (czy tam mlekiem go oblali, zgubiłem się w tej całej aferze) i za nim poszła szatnia świadczy, że raczej kosy z piłkarzami nie ma ;) zresztą gracze regularnie w mediach wypowiadają się o Mourinho w samych superlatywach, wczoraj chociażby czytałem wypowiedź Maty, że bardzo dobrze rozumie się z Portugalczykiem (bo oczywiście po raz milionowy ktoś mu zadał to pytanie). A wiadomo jaka jest ich historia i od samego przyjścia Mourinho prasa wieszczyła wielką kosę i rozłam w szatni.

No a jeżeli ma z jakimiś piłkarzami kosę to chętnie się o tym dowiem. Nawet z Mikim, który nie gra i raczej wypierdala nie ma złej krwi, nie widać w mediach doniesień o kłótniach itp. Mourinho man-management ma 10/10 i jak go za coś nie lubię to za podejście w meczu z Liverpoolem czy City, ale na pewno nie za to, że negatywnie wpływa na atmosferę. IMO jak na układankę 4 bardzo różnych menadżerów (SAF, Moyes, LVG i teraz Mou) jaką dostał w spadku i do jakiej sam już dołożył klocki to aż dziwne, że atmosfera w klubie jest spoko. 

  • Nie lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No ale nie chodzi o to, że jest zła atmosfera i jakieś widoczne gołym okiem kwasy - zgoda, przynajmniej na razie, wszystko wygląda ok. Natomiast trochę nie ma tego efektu "wow", tej iskry i takiej typowej dla Mou wartości dodanej. Przynajmniej ja tego w grze United nie widzę. A ta umiejętność tworzenia atmosfery, gdzie piłkarze skoczyliby za nim w ogień, to - IMO - była najważniejsza wartość Mourinho, robiąca różnicę. Tak taktycznie czy szkoleniowo, to chyba nigdy nie był jakiś wybitny, kreatywny czy nowatorski trener. Pod tym względem daleko mu choćby do Guardioli czy Conte, a myślę że i kilku innych. Ale miał tą niesamowitą umiejętność stworzenia drużyny-monolitu, gdzie piłkarze zawsze dawali z siebie 100% i byli w niego ślepo zapatrzeni, gotowi wskoczyć za nim w ogień. I w moim odczuciu tę umiejętność trochę zatracił, przynajmniej ja tego nie widzę już od dawna, co było widoczne w jego Porto, "pierwszej" Chelsea czy Interze. 

 

17 minut temu, Hawkeye napisał:

imo to raczej klasyczne ściągnięcie uwagi na siebie i odciągnięcie jej od drużyny, robił to już przecież milion razy w swojej karierze

 

No właśnie o to chodzi, że nie. Ba, wręcz przeciwnie - to ściągnięcie uwagi na piłkarzy i zarząd, a odciągnięcie od siebie, jeżeli już. Właśnie o tym pisałem - kiedyś zwalał winę na wszystkich, sędziów, spiski PL/UEFY, źle skoszoną murawę, dziennikarzy, kogokolwiek, ale nie pamiętam by wprost kwestionował jakość kadry, którą dysponuje i dzielił się z dziennikarzami przesłaniem pt. "no robię co mogę, ale widzicie jakich mam piłkarzy, jakbyśmy kupili lepszych, to bym więcej mógł zdziałać". Dla mnie to nie jest zdejmowanie uwagi, tylko trochę nielojalność i podkopywanie morale. 

 

  • Lubię! 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Imo to trochę z igły widly robisz. A na kogo to ściągnięcie uwagi myślę że może powiedzieć to o kim rozmawiamy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
53 minuty temu, Hawkeye napisał:

imo to raczej klasyczne ściągnięcie uwagi na siebie i odciągnięcie jej od drużyny, robił to już przecież milion razy w swojej karierze

 

Patrz niżej...

 

28 minut temu, kaderr napisał:

No właśnie o to chodzi, że nie. Ba, wręcz przeciwnie - to ściągnięcie uwagi na piłkarzy i zarząd, a odciągnięcie od siebie, jeżeli już. Właśnie o tym pisałem - kiedyś zwalał winę na wszystkich, sędziów, spiski PL/UEFY, źle skoszoną murawę, dziennikarzy, kogokolwiek, ale nie pamiętam by wprost kwestionował jakość kadry, którą dysponuje i dzielił się z dziennikarzami przesłaniem pt. "no robię co mogę, ale widzicie jakich mam piłkarzy, jakbyśmy kupili lepszych, to bym więcej mógł zdziałać". Dla mnie to nie jest zdejmowanie uwagi, tylko trochę nielojalność i podkopywanie morale.

 

Dokładnie to. IMO to nie jest ściąganie uwagi na siebie i ściąganie z zawodników, tylko usprawiedliwianie się przed światem, kosztem zawodników z pozycji United na ten moment.

 

15 minut temu, Hawkeye napisał:

Imo to trochę z igły widly robisz. A na kogo to ściągnięcie uwagi myślę że może powiedzieć to o kim rozmawiamy.

 

Rozmawiamy bardziej o tym, co powiedział i jak słabo to wygląda w stosunku do zawodników (i może mieć negatywny może mieć wpływ na nich i ich timspyryt) a dodatkowo o tym kto powiedział ;) I nie ściąga to uwagi z zawodników, tylko koncentruje na nich, jako za tanich i za słabych chujkach ;)

 

Mou już dawno (w czasach Realu) zatracił umiejętność silnego motywowania przez negatywne komentarze, ale chyba ciągle wierzy, że to super działa :)

  • Lubię! 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Rozmawiamy o Mourinho, tylko o nim. Nie padło żadne nazwisko piłkarza, nie mówi się o tym, że w ostatnich dwóch meczach trochę straszyły demony poprzedniego sezonu. To przejdzie bo spadki formy się zdarzają, a do tego czasu dobrze, że nie jest to w centrum uwagi mediów. 

W ogóle to przecież chyba wszyscy piłkarze chcą, żeby klub robił transfery, raczej wolą grać w silniejszej drużynie. Przed każdym sezonem mówi się przecież, że trzeba wzmocnić skład, przed oboma okienkami Jose mówił o tym ilu chce piłkarzy i na jaką pozycję. Wtedy też mieli się demotywować, bo Mourinho nie uważa zespołu w obecnym składzie za wystarczająco mocny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

IMO Hokiej bladzisz, rozmowa sie toczy o Mou, bo kaderr dolozyl do tego swoja interpretacje, jednak w internetach jest smianie sie z tego co on mowi i z zawodnikow (ktorzy przeciez nie sa wcale tani). Ja sobie tylko raz przypominam taka krytyke w strone zawodnika (Eto'o w Chelsea), ale ostatnimi laty reszta futbolowego swiata juz troche odjechala Jose.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
1 godzinę temu, Hawkeye napisał:

Imo to trochę z igły widly robisz. A na kogo to ściągnięcie uwagi myślę że może powiedzieć to o kim rozmawiamy.

 

Albo to o kim i o czym rozmawiają zawodnicy między sobą :)

 

Postaw się na pozycji piłkarza United w tym momencie (kiedy idzie w sumie...dobrze, zaczyna być zajebiście nawet, tylko pojawia się ten irytujący problem sąsiada zza miedzy), który czyta/słyszy takie słowa własnego trenera w tym momencie. Dla mnie to byłoby mocno chujowe i tak troszkę bym osłabił swoją sympatię do bossa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja bym się spiął,zeby pokazać, że nie ma racji. Ale wiadomo, mentalnośc ludzi się zmienia, pokolenie milenialsów (w tym i piłkarzy), nie lubi krytyki, wszystko musi być cacy, każdy musi ich głaskać po główce.

  • Lubię! 1
  • Nie lubię! 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No ale to w takim razie przed okienkami transferowymi trenerzy zapowiadając wzmocnienia robią sobie w swojej drużynie problem? Ja tam bym się cieszył, że trener nie czaruje się, że jesteśmy wystarczająco mocni skoro ewidentnie City nam odjechało. Cieszyłbym się na wzmocnienia. Tak chyba ogólnie robią piłkarze na świecie, chcą wzmocnień składu, w którym są.

Więc jakby mój trener mówił, że mamy ciągle za słaby skład to nie bardzo miałbym się o co burzyć. Aspiracją United jest wygrywać mistrzostwa, skład na wygranie mistrzostwa w tym sezonie był za słaby. Może gdyby nie City kto wie, ale jest City i to jest drużyna, od której chcę (i chciałbym, aby w United grali piłkarze z taką mentalnością) być lepszy. Do tego musimy wzmocnić kilka pozycji i nie jest to żadna tajemnica, już latem było wiadomo, że jest lepiej ale nie jest bajecznie (Mourinho o tym wtedy mówił). Więc ta wypowiedź to tak naprawdę żadna nowa informacja, jedynie kontekst przegranego meczu nadaje jej soli. Ale z perspektywy piłkarza to nie ma znaczenia, no bo właśnie, Mourinho nie powiedział niczego czego wcześniej nie mówił, niecałe pół roku temu też mówił o potrzebie dalszych wzmocnień. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
No ale to w takim razie przed okienkami transferowymi trenerzy zapowiadając wzmocnienia robią sobie w swojej drużynie problem? Ja tam bym się cieszył, że trener nie czaruje się, że jesteśmy wystarczająco mocni skoro ewidentnie City nam odjechało. Cieszyłbym się na wzmocnienia. Tak chyba ogólnie robią piłkarze na świecie, chcą wzmocnień składu, w którym są.
Więc jakby mój trener mówił, że mamy ciągle za słaby skład to nie bardzo miałbym się o co burzyć. Aspiracją United jest wygrywać mistrzostwa, skład na wygranie mistrzostwa w tym sezonie był za słaby. Może gdyby nie City kto wie, ale jest City i to jest drużyna, od której chcę (i chciałbym, aby w United grali piłkarze z taką mentalnością) być lepszy. Do tego musimy wzmocnić kilka pozycji i nie jest to żadna tajemnica, już latem było wiadomo, że jest lepiej ale nie jest bajecznie (Mourinho o tym wtedy mówił). Więc ta wypowiedź to tak naprawdę żadna nowa informacja, jedynie kontekst przegranego meczu nadaje jej soli. Ale z perspektywy piłkarza to nie ma znaczenia, no bo właśnie, Mourinho nie powiedział niczego czego wcześniej nie mówił, niecałe pół roku temu też mówił o potrzebie dalszych wzmocnień. 
100% prawdy, dla mnie ma to sens, a też wysyła sygnał do tych, którzy słabo/słabiej grają, że lepiej się biorą za grę albo żegnamy się. Druga rzecz jaką w tym widzę to sygnał dla konkurencji, że MU będzie się wzmacniać i będzie jeszcze groźniejsze.

Sent from my SM-T815 using Tapatalk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ale tutaj chodzi bardziej o pierdolenie Mou, ktory mowi ze za malo wydaje na transfery, a przeciez wydaje wiecej od City :D tzn. sumarycznie City moze i wydaje wiecej, ale popatrz na ilu zawodnikow pieniadze wylozylo City, a na ile United :P 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No to wydaje więcej niż City ale mniej niż City xD? Takie czasy, że bez wydawania nie ma grania. Jeżeli chcemy być najlepsi musimy wydać więcej, to cała tajemnica poliszynela. Na szczęście stać nas :). Niestety stać też City :sad:.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

no zalezy jak na to spojrzysz, City nie wyrzuca az tak duzych pieniedzy na pojedynczego zawodnika jak United, a IMO jakosciowo sprowadza ich lepszych :P 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wydaje mi się, że Hawkeye doskonale nadawałby się na rzecznika prasowego każdego niemal menago United (niemal, bo nie Moyesa) :) Nie wiem czy sam Jose potrafiłby bronić tak dobrze tej katastrofalnej wypowiedzi jak Hawkeye właśnie :D

  • Lubię! 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
8 minut temu, Feanor napisał:

Wydaje mi się, że Hawkeye doskonale nadawałby się na rzecznika prasowego każdego niemal menago United (niemal, bo nie Moyesa) :) Nie wiem czy sam Jose potrafiłby bronić tak dobrze tej katastrofalnej wypowiedzi jak Hawkeye właśnie :D

bronienie van Gaala opanował do perfekcji w pewnym momencie :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wypowiedz Jose to klasyczny dupochron. Umówmy się, 15 punktów różnicy na półmetku to jest kosmos. Co z tego, ze United jest w czubie i właściwie gra „normalny” jak na warunki EPL sezon. Rywale z niebieskiej strony miasta kompletnie odjechali i raczej nie jest to komfortowa sytuacja dla ludzi związanych z United. Na piłkarzy winy za ten stan rzeczy nie zrzuci, bo jest na to za mądry, na siebie nie weźmie, bo ma zbyt wybujałe ego, City nie pochwali, bo to rival club i do tego jest tam Guardiola, wiec winny jest rynek dyktujący kosmiczne ceny i rywale zbrojacy się na potęgę. Jestem tylko ciekaw co zrobi, jak dostanie kolejne setki milionów i nic nie wygra.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×