Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'odcinki' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Strefa Mistrzostw Świata 2018
    • Strefa MŚ 2018
  • Football Manager
    • Ogłoszenia Administracji
    • Football Manager 2018 (FM 2018)
    • Football Manager 2017 (FM 2017)
    • Seria Football Manager
    • Akademia Taktyczno - Treningowa
    • Kariery
    • Melina Grafików
    • Championship Manager Retro
  • Scena FM
    • Serwisy i projekty
    • Spotkania i Zjazdy
    • Strefa tekstowa
  • Inne
    • Piłka nożna
    • Sport
    • Różne
    • Gry komputerowe
    • Inne menedżery
    • Porady sprzętowo-techniczne
    • Hyde Park

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Website URL


Gadu Gadu


Skype


Klub w FM


Ulubiony klub


Skąd


Zainteresowania

Znaleziono 1 wynik

  1. tio

    Karuzela

    PROLOG Boening 747 linii American Airlines lecący z Miami wylądował na lotnisku największej z wysp archipelagu Kajmanów - Grand Cayman kilka minut przed czasem. Tadeusz Sęk nie zatrzymał się przed taśmą bagażową. Miał ze sobą tylko torbę z laptopem, która kontrastowała z jego hawajską koszulą i słomkowym kapeluszem. Zamierzał powrócić do Miami wieczornym lotem. Spodziewał się, że zaproszenie na urlop w Miami było nie tylko łapówką ale też pretekstem by mogli się z nim spotkać. Dlatego gdy zadzwonili do niego wieczorem z prośbą o spotkanie w Georgtown na Grand Cayman nie był zaskoczony. Żonie powiedział, że spędzi cały dzień na łódce z przyjacielem z Polski. Nie interesowało ją to. W hali terminala przywitał go wysoki siwowłosy mężczyzna z niezapalonym cygarem w ustach. - Witaj w raju Tadziu – odezwał się po polsku. - Heniek? – Tadeusz był zaskoczony – Co ty tutaj robisz? - Laszlo powiedział mi, że namówił cię na przylot więc nie mogłem sobie odmówić spotkania. Przyleciałem wczoraj z Nowego Jorku. - Myślałem że to ma być takie zwykłe kurtuazyjne spotkanie. Skąd to ożywienie? - Pojawił się pewien problem. Ale to później. Najpierw jedziemy do banku. Henryk zaprowadził Tadeusza do stojącego na parkingu jeepa. Kilka kroków z klimatyzowanej hali lotniska sprawiło, że na czole Tadeusza pojawiły się krople potu. Przy swoich stu trzydziestu kilogramach źle znosił upały. Urlop w Miami spędzał niemal nie opuszczając klimatyzowanego hotelu. Jego żonie to nie przeszkadzało. Plaże i bary Miami oferowały wystarczająco wiele rozrywek by nie doskwierał jej brak towarzystwa męża. - Heniek, możesz mi powiedzieć dlaczego wybraliście Kajmany? Przecież podpisaliśmy z nimi umowę o wymianie informacji podatkowych. Czy to rozsądne dla naszych interesów? - Jak najbardziej Tadziu. Nie będą nas tu szukać. A nawet gdyby, to naprawdę myślisz, że ta umowa cokolwiek zmienia. Kajmany zbyt długo pracowały na swoją pozycję by miały nagle zacząć udzielać informacji każdemu kto o to poprosi. Jesteśmy bezpieczni Tadziu, nie martw się. Samochód jechał na zachód Sheddon Road. Po obu stronach znajdowały się budynki banków i międzynarodowych instytucji finansowych. - Kajmany są czwartym centrum finansowym świata. Po Tokio, Nowym Jorku i Frankfurcie to właśnie tutaj obraca się najwięcej pieniędzy. Łatwo się tutaj schować. Samochód zatrzymał się przed białym, dwupiętrowym budynkiem Royal Bank of Canada. -Kanadyjski bank? - Są bardziej dyskretni od Szwajcarów i nie są na świeczniku. Jedyna niedogodność to to, że do otworzenia rachunku wymagana jest osobista wizyta. Nie potrwa to długo. Po podpisaniu dokumentów w banku pojechali nad zachodnie wybrzeże wyspy. Samochód mijał ekskluzywne hotele i kluby plażowe wśród palm. Zatrzymali się przy jednym z domków wśród palm. Ze środka wyszła kobieta w żółtym bikini, które apetycznie kontrastowało z jej opalenizną. Miała jasne, niebieskie oczy i brązowe włosy. Wzrok Tadeusza bezwiednie powędrował ku jej dużym piersiom. - Witam panie naczelniku – zwróciła się do niego po angielsku i wyciągnęła dłoń. Uścisk miała mocny, pewny. Tadeusz ocenił, że ma jakieś trzydzieści lat. Znów się zaczął pocić. - Proszę mnie tak nie nazywać pani Blanko. - Panno. Zapraszam do środka. W środku był jeszcze jeden mężczyzna. Tadeusz nigdy wcześniej go nie widział ale wiedział, że to Laszlo, zwany też Pułkownikiem. Prawdopodobnie był Serbem, choć w przypadku informacji o nim nic nie było pewne. Spojrzał na wchodzących, delikatnie skinął głową Tadeuszowi. - Siadajcie panowie – Blanka wskazała im miejsca. – Czego się napijecie? Poprosili o wodę i usiedli. - W banku wszystko w porządku? – Laszlo zapytał Henryka. Mówił po angielsku i widać było, że sprawia mu to trudność. - Tak, żadnych problemów. Jak zwykle. Blanka przyniosła wodę i usiadła przy stole. - Panie Tadeuszu – powiedziała Blanka. – Dotarły do nas niepokojące informacje z Polski. - Tak? – Tadeusz ciężko przełknął łyk wody. - Pewna dziennikarka z jakiegoś wsiowego radia przyszła do Struckiego. Tadeusz czekał na ciąg dalszy. - W jednym pytaniu wymieniła K3 i Arko. - Kurwa. Skąd wiedziała? - Nie wiemy. - Nie muszę panu mówić co to znaczy – odezwał się Laszlo. - Strucki rozmawiał z nią? - Nie. Spławił ją. Ktoś ją jednak przysłał. - Wiecie kto? - Jeszcze nie. Ale zamierzamy wypłoszyć go z nory.
×