Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kariera' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Konkurs
    • KONKURS CM FORUM - Kariera Football Managera
  • Strefa Administracyjna
    • Ogłoszenia Administracji
  • Football Manager
    • Football Manager 2019 (FM 2019)
    • Football Manager 2018 (FM 2018)
    • Seria Football Manager
    • Akademia Taktyczno - Treningowa
    • Kariery
    • Melina Grafików
    • Championship Manager Retro
  • Scena FM
    • Serwisy i projekty
    • Spotkania i Zjazdy
    • Strefa tekstowa
  • Inne
    • Piłka nożna
    • Sport
    • Różne
    • Gry komputerowe
    • Inne menedżery
    • Porady sprzętowo-techniczne
    • Hyde Park

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Website URL


Gadu Gadu


Skype


Klub w FM


Ulubiony klub


Skąd


Zainteresowania

Znaleziono 33 wyników

  1. Witam! Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda edycja klubu krok po kroku. A mianowicie... Chcę stworzyć swój klub, w grze klikam własny klub. Tworzę go w danej lidze (np. ekstraklasa). Podmieniam go z innym klubem. Gdy już go utworze i zapiszę grę, chcę go edytować w "in game editorze". Wyszukuje go po miejscowości (np. Gniezno - tak jak ustawiłem przy tworzeniu klubu). Wyskakuje drużyna. Zmieniam w niej wszystko po swojemu... budżet, sztab itd... Zapisuje oraz eksportuje. Gdy wchodzę do gry i klikam kariera to w prawym górnym rogu mam zapisany plik z edycji. Zaznaczam go i klikam dalej... Gdy odpali się okno wyboru klubu, klubu nie ma na liście. Po wczytaniu gry z początku również nic się nie zmienia. I tu jest mój problem. Jak myślicie? Co zrobiłem źle ? Bardzo bym prosił o rozpisanie w spisie treści jak to powinno wyglądać lub rozwiązanie problemu w inny sposób. Jeszcze jedna sprawa.. lepiej jest zrobić nowy klub przez grę, czy w edytorze? Proszę też o rozpisanie w punktach jak poprawnie stworzyć klub, edytować go oraz zapisać by pojawił się na liście klubów w karierze (bądź opcji własny klub)l Dziękuję za pomoc
  2. Witam, jestem nowy i nie wiem czy w dobrym temacie założyłem wątek, ale mam takie pytanie... Zainstalowałem sobie FM 2018 na kompie stacjonarnym i gram karierę, rozpoczynam trzeci sezon i myśle nad tym, aby spróbować zainstalować FM-a na laptopie..i pytanie, jeśli razem z FM-em zainstaluje na laptopie Steama (jeszcze w żadna grę nie grałem na laptopie wiec go nie mam zainstalowanego) i zaloguje się na swoje konto, które używam na stacjonarnym komputerze, to będę mógł jakoś normalnie odzyskać na laptopie swój plik kariery, który ostatnio zapisałem na kompie? Czy będę musiał od nowa rozpoczynać nowa karierę, a w tamta co mam tl grać tylko na stacjonarnym kompie? ?
  3. Witam serdecznie Jestem Michał lat 34, od wielu lat zapalony gracz Football Managera, aczkolwiek dopiero od jakiegoś czasu także streamujący swoje podboje w FM. Jeżeli chodzi o nagrywanie z Football Managera są to dopiero moje początki w tym temacie, tak więc liczę na wasze wszelkie sugestie odnośnie kanału a także na łapkę w górę w celu motywacji do dalszego działania. Za wszystkie subskrypcje i komentarze bardzo serdecznie dziękuję! A tutaj mój pierwszy debiutancki filmik z Football Managera. Bardzo proszę o niekasowanie tematu, tylko jeśli jest w złym miejscu o przeniesienie do właściwego tematu i moderację. Bardzo dziękuję.
  4. Ostatnio zauważyłem kilka ciekawych blogów o których być może nie wszyscy wiedzą a warte są przeglądnięcia blog Pereza > http://efemaniak.blogspot.com/ blog Gilika > http://footballmanbygilik.blogspot.com/ blog Sk8tera > http://sk8tera-kariery.blogspot.com/ blog Brudiego > http://managerfotball.blogspot.com/ I nie wiem czy to można nazwać blogiem ale projekt Henkla > http://scenowa.pl/ Na koniec > http://oberschlesischer.blogspot.com/ to się już domyślcie czyjego autorstwa
  5. klinsmann

    Klubem Łodzi jest...

    tak zaczyna się jedna z łódzkich przyśpiewek, lata pierdzenia w trenerski dres przy ulicy milionowej lecą nieubłaganie, a marzenie z dzieciństwa o byciu piłkarzem przemknęło przed moimi oczami, a teraz przemyka marzenie o zostaniu trenerem. Kilka ostatnich lat ciężko pracowałem, aby wybić się z łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Ta sztuka udała mi się połowicznie, w sezonie 2014/2015 zostałem wysłany do holenderskiego Feyenoordu na roczny staż, aby podnieść swoje kwalifikacje. To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło to fakt iż praktyka odbywała się wraz z drugą drużyną, a nie drużynami młodzieżowymi. Cały rok sumiennie pracowałem nad swoim warsztatem, szlifowałem język, korzystałem ze wszystkich możliwości jakie oferował mi klub w zakresie podnoszenia kompetencji. Gdzieś po cichu liczyłem na to, że zostanę wysłany do jakiegoś satelickiego klubu i będę mógł zostać w Holandii. Niestety życie nie jest usłane różami i kolejne marzenie prysło niczym czar. Czerwiec 2015 to był moment, aby pakować walizki i wracać na stare śmieci. W klubie pożegnano mnie bardzo ciepło, przed odstawieniem na dworzec autobusowym zakomunikowane mi, że następnego dnia po powrocie mam się stawić o dyrektora na rozmowę celem omówienia mojej przyszłości, ponoć czeka na mnie w ojczyźnie nowa praca. Podróż była długa i męcząca - niestety szkoły nie było stać na gest biletów lotniczych - po której zaraz następnego dnia udałem się na rozmowę z dyrektorem Michałem Żelusiem. Na spotkaniu oprócz Żelusia pojawił się nowy człowiek, którego do tej pory nie znałem. [MŻ]: Cieszę się, że tak szybko się Pan stawił w szkole. Chciałem Panu przedstawić Pana Michała Rasiaka, to nasz nowy koordynator grup młodzieżowych, który również przejmie ode mnie rolę dyrektora sportowego. W przeszłości pracował w Widzewie. tutaj już coś mi zaczęło śmierdzieć palonym żydem Panie Bartku, przechodząc do rzeczy. Pana umowa wygasa z końcem czerwca i po konsultacjach z holendrami będziemy chcieli Panu znaleźć zatrudnienie na stanowisku trenera seniorów. [MR]: Doskonale wiedząc jakim był Pan zagorzałym kibicem Łódzkiego Klubu Sportowego chcielibyśmy Panu pomóc w rozmowach z tym klubem na temat pańskiego zatrudnienia, proszę tylko podpisać dokumenty o zgodzie na zawieszeniu dotychczasowej współpracy w zakresie grup młodzieżowych. [BS]: no tak, ale co jak ta współpraca nie wypali? [MŻ]: będziemy szukać dalej. W obwodzie zostanie Zdrój Ciechocinek i Tur Turek. Na podstawie dostarczonego raportu z Roterdamu wiemy jedno: z młodzieżą u Nas więcej nie będzie Pan pracował nie ukrywam, że przed wyjazdem na staż trochę "narozrabiałem" - tak twierdził dyrektor Żeluś i jego przydupasy - a ja po prostu miałem własne zdanie jako kandydat na koordynatora zespołów juniorskich. [BS]: kiedy spotkanie? [MŻ]:Pojutrze o 16 w restauracji Anatewka [MR]: Proszę się nie spóźnić, dużo pracy i zachodu nas kosztowało to spotkanie. wszelka zbieżność imion i nazwisk jest przypadkowa
  6. Fafus

    Més que un club

    Wersja: FM 16.1.1 DB: Średnia [DB 16.0.1] Ligi [10/9]: Hiszpania (1-2), Anglia (1), Brazylia (1), Francja (1), Holandia (1), Niemcy (1), Polska (1), Portugalia (1), Włochy (1) Dodatkowe pliki: FM 16 Real Names Fix Zasady: Własne - postaram się opierać drużynę na wychowankach FC Barcelona - któż nie rozpoznaje tego wielkiego klubu? Nie ulega wątpliwości, że jest to jedna z największych i najlepszych drużyn świata, ma wspaniałą historię, jest wizytówką jednego z hiszpańskich regionów - Katalonii. Motto popularnej Blaugrany to "El Barça és més que un club", czyli w wolnym tłumaczeniu - "Barca, więcej niż klub", które będzie motywem przewodnim tej kariery. Historia Barcelony będzie jeszcze trwać przez długie lata, będzie przynosić swoim kibicom łzy szczęścia i goryczy. Hans Gamper podczas zakładania Barcy nie dopuszczał w najśmielszych marzeniach, że stworzy tak wielką instytucję. A ja podejmę się tutaj pracy, jakże ciężkiej; sprawić, by Barcelona była jeszcze silniejsza, jeszcze mocniejsza, jeszcze lepsza... Sukcesy klubu, jakże bogate - z wartych uwagi - 5 razy zdobyta Liga Mistrzów, 23-krotnie wygrywana Liga BBVA, 2 razy - Klubowe Mistrzostwo Świata, 4-krotnie Europejski Puchar Zdobywców Pucharów, a 3 razy Barcelona wygrała Ligę Europy. Będziemy rozgrywać mecze derbowe z dwoma zespołami - Derby Barcelony, zwane też Derbami Katalonii, przeciwko Espanolowi, oraz znane na całym świecie El Clasico - z Realem Madryt. W tej karierze wcielam się w niespełna 31-letniego Wojtka Hajka, urodzonego 19 września 1984 roku w Radomsku. Wojtek posiada 2 obywatelstwa - polskie i angielskie, biegle włada również językami - oprócz polskiego i angielskiego właśnie, także hiszpańskim i katalońskim. Prognoza mediów na sezon ligowy, jak się można spodziewać, to zwycięstwo w całych rozgrywkach. Ja mam dopilnować, aby te oczekiwania spełnić. No bo, Barcelona - klub znany na całym świecie, ze świetnymi obiektami treningowymi i chyba najlepszym systemem szkolenia młodzieży na świecie - takie cele powinien sobie stawiać. Oczywiście występujemy również w Lidze Mistrzów, czyli w najlepszych z możliwych rozgrywkach kontynentalnych. W poprzednim sezonie klub zdobył to trofeum - ale czy jako pierwszemu klubowi w historii, uda nam się obronić to prestiżowe trofeum? Gramy na legendarnym Camp Nou, mogącym pomieścić aż 99 394 kibiców. Klub jest w świetnej kondycji finansowej, jednak należy pamiętać, że Barcelona posiada nałożony przez FIFA zakaz transferowy, do 1 stycznia 2016. Więc do tego czasu będziemy musieli sobie radzić bez wzmocnień. Już będąc w klubie, zastaję powitalną wiadomość. Dowiaduję się, że będę zarabiał 130 000€ na tydzień (kosmiczna kwota), a także, że mój kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2016. Moim asystentem jest Juan Carlos Unzue, prezesem - Josep Maria Bartomeu, a dyrektor ds. sportowych każe mówić na siebie skromne Robert. Aktualne informacje transferowe klubu mówią nam o tym, że z klubu wypożyczonych jest trzech piłkarzy - Alex Song, Cristian Tello i Martin Montoya - tych dwóch ostatnich ma wpisane w umowie wypożyczenia klauzule wykupu w wysokości (obaj) 8 mln €. Jeszcze jak o transferach, to warto wspomnieć, że mamy prawo wykupu Denisa Suareza z Villarealu, kwota klauzuli o 6 mln €.
  7. dyurf

    Na sam szczyt...

    ***** Bez zbędnego wstępu - po prostu nowa kariera, mam nadzieję długa i owocna w sukcesy, o które, przynajmniej na początku, będzie bardzo trudno... Kariera rozpoczęta jeszcze na starej bazie danych, z jakimś plikiem z internetu na nowe składy, także coś w porównaniu z tymi od SI może się nie zgadzać. ***** Wersja gry: Football Manager 2015, najnowsze aktualizacje Baza danych: Duża Ligi: Anglia (1-3), Hiszpania (1-2), Francja, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Turcja, Włochy (najwyższe) Zasady: Własne, bez edytora ***** Jaki klub wybrałem? Otóż mój wybór padł na Elche, którego wyniki zacząłem obserwować od momentu newsów na temat świetnych występów w barwach tego klubu Przemka Tytonia. Mam nadzieję, że jako menedżer klubu zdołam podołać wyzwaniu, jakie postawił przede mną zarząd - utrzymanie się w lidze. To do dzieła! ***** Nazwa klubu: Elche Status profesjonalny: Zawodowy Reputacja: Krajowa Finanse: Dobre Baza treningowa: Imponująca Obiekty młodzieżowe: Przeciętne Liga: Hiszpańska 1. liga Rozgrywki kontynentalne: - Region: Europa Środkowa Prognoza: 18. miejsce ***** Menedżer: Damien Dyurf Narodowości: Polak, Anglik Miejsce urodzenia: Warszawa Języki: polski, angielski, hiszpański, niemiecki Uprawnienia trenerskie: kontynentalna licencja A (ubiegam się o Pro) Doświadczenie piłkarskie: zawodowiec, poziom krajowy ***** Transfery #do klubu: - Hernan Losada - WT - Roman Lazarovych - WT - Angel - UD Las Palmas, 46,500€ - Sergi Samper - FC Barcelona, wyp., 90,000€ miesięcznie #z klubu: - Nico Chafer - Real Murcia, wyp. *****
  8. dyurf

    Ambicja

    #1 Godzina 7:00, 25 czerwca 2004 roku. W pokoju 14-letniego Damiena Dyurfa rozlega się przeciągły warkot, bo tak to należy nazwać, starego, wysłużonego budzika. Chłopiec zrywa się z łóżka i wyrzuca budzik przez okno spokojnie wyłącza urządzenie. Spokojnie, bo wie, że to już ostatni dzień musi słuchać tego znienawidzonego ustrojstwa. To dziś kończy się wreszcie rok szkolny, tylko rozdanie świadectw i wakacje. Damien nie uczył się ani za dobrze, ani zbyt źle - był przeciętnym uczniem, jeżeli chodzi o oceny oczywiście. Bo jeżeliby spojrzeć na jego nazwisko - niezbyt polskie. Jego ojciec jest Anglikiem, matka Polką. Mieszkają w stołecznej Warszawie. Jest jedynakiem, ale ma dużo przyjaciół, a to ze względu na jego charakter. Chce zostać piłkarzem, ale nie oszukujmy się - nie gra za dobrze. Wypady kilka razy w tygodniu na piłkę, gdzie zamiast grać inni wygłupiają się, a Damien niestety ulega głosie większości i zamiast trenować, dosłownie bawi się z rówieśnikami. A w przychodzące za kilka godzin wakacje zapewne nie będzie inaczej. Godzina 07:00, 25 czerwca 2009 roku. W pokoju 19-letniego Damiena Dyurfa rozlega się miła melodia jego nowego telefonu, aby wybudzić go ze snu. Chłopiec wyłącza urządzenie i już zaczyna myśleć o nadchodzącym dniu. Ma dziś podpisać kontrakt z II-ligowym klubem piłkarskim. Przez całe życie pragnął grać w piłkę. Teraz marzenie się spełnia. Ale chciałby czegoś więcej. Ale na więcej go nie stać. I tak mija poranek. Wszystko dzieje się szybko, za szybko. Podpisał kontrakt. Godzina 21:27, 29 września 2012 roku. 22-letni Damien gra w II-ligowym klubie. Dzisiaj wyszedł w pierwszej jedenastce. Młody skrzydłowy dostaje piłkę, mija dwóch rywali, już ma strzelać... Dopada go straszliwy ból w prawym kolanie, upada na ziemię i chwyta się za nogę. Nim się obejrzał, był już w szpitalu. Dowiedział się, że ma bardzo chore prawe kolano. Nie chciał nawet znać nazwy schorzenia. Ale dowiedział się najgorszego, że pograć w piłkę może już tylko na komputerze... Godzina 10:00, 24 czerwca 2014 roku. Do zaniedbanego Damiena dzwoni dawny przyjaciel ze szkoły. Pracuje on teraz w Belgii. - No co jest? - Oj stary, dosyć tego siedzenia na kanapie i lampienia się w ten ekran. Mam dla Ciebie robotę. - Przecież jesteś w Belgii chyba, to o czym ty gadasz? - Nic trudnego, ma się te układy... Szykuj się, po południu wylatujesz tu do mnie. - Że co?! Przecież szukam roboty w Polsce... - Zero gadania. Kupuj bilet i dziś w nocy widzę Cię w Brugge. - Ale... - No już, szykuj się - po tym zdaniu Olek rozłączył się. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Wersja: FM15, najnowsze aktualizacje Baza: śrenia Ligi: Anglia (1-2), Belgia, Argentyna, Brazylia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Szwajcaria, USA (najwyższe) Dodatki: jakiś tam na najnowsze transfery, nie pamiętam nazwy Banalnie, wiem, ale to pierwsze moje wypociny, które stworzyłem z własnej woli ;)
  9. KaskaderTG

    Podbić świat

    Witajcie Jest to moja pierwsza opisywana kariera, nie jestem specem od FM, ale pragnę spróbować swoich sił na poziomie reprezentacyjnym. Cel, jaki postawiłem sobie w tej karierze myślę, że jest motywujący i będzie zachęcał mnie do dalszej, gdy mimo niepowodzeń. Ponadto nie spotkałem się z takim tu na forum(chyba), więc prawdopodobnie będę pionierem, a jaki to cel? Zdobyć mistrzostwo kontynentalne z każdego kontynentu. Dzięki takiemu celowi mogę spodziewać się długiej rozgrywki, więc aby nie przedłużać, przejdźmy w końcu do konkretów. Football Manager 2011 11.1 Ligi: Anglia, Australia, Brazylia, Hiszpania, Włochy, USA Cele: Zdobądź mistrzostwo każdego kontynentu Baza:duża Rozdział 1 Ameryka Północna Stany Zjednoczone Rok 2010. W tym roku rozegramy jedynie 4 mecze towarzyskie. Niestety losowanie grup eliminacyjnych do Mistrzostw Świata, jak i Złotego Pucharu odbędą się dopiero w styczniu. Na pierwszym zgrupowaniu które odbędzie się w sierpniu zagramy z Brazylią (W), jest to wymagający przeciwnik, jednak postanowiłem go zakontraktować, aby zobaczyć na co stać mój zespół Następnym rywalem już na zgrupowaniu wrześniowym będzie Granada (W), czyli przeciwnik na rozluźnienie dla naszej kadry. Oraz rywal ciut słabszy od Nas czyli Ekwador(W) Trzecie zgrupowanie (październik) i czeka Nas bardzo trudna potyczka z groźna, prezentującą podobny poziom do naszego Kolumbią (D).
  10. SWANSEA CITY Gra:Fm 2014 Uaktualnienie:06.09.14 Baza:duża Sezon: 2013/2014 Data:dzień inauguracji Budżet(teraz): 3,5 mln. Cele:środek tabeli SKŁAD: BRAMKARZE: 21. Łukasz Fabiański Na tą chwile pewniak w pierwszej "11" choć w planach jest sprowadzenie transferowej "Bomby" na ta pozycje ale jak wyjdzie zobaczymy... 45. Gregor Zabret Młody 17 letni bramkarz ze Słowenii z wysokim potencjałem dostanie swoje szanse na boisku.. OBROŃCY: 19. Dwight Tiendalli PO Prawy obrońca numer jeden w mojej drużynie ale statystki na nogi nie powalają i w zimę szykuje jakiś transfer na ta pozycje. 29. Ashley Richards PO Drugi prawy obrońca. Jest młodszy i szybszy niż Tiendalli więc również dostanie swoje szanse. 6. Ashley Williams ŚO Kluczowy zawodnik na swojej pozycji (śo) jak i całej drużyny. To od niego zależeć będzie postawa naszej formacji defensywnej 4.Federico Fernandes ŚO Środkowy obrońca który będzie rywalizować z Jordim Amatem o pierwszy skład.. 2.Jordi Amat ŚO Tak jak wspomniałem wyżej ..walka o pierwszy skład. 3.Neil Taylor LO Jedyny lewy obrońca w składzie... Trzeba mu znaleźć konkurencje POMOCNICY: 7.Leon Britton DP Pomimo podeszłego wieku to nadal gra dobrą piłkę co widać było w sparingach.Zgłaszają się po niego Q.P.R i Crystal Palace. 17.Ki Sung-Yeung ŚP Solidny środkowy pomocnik. 8.Jonjo Shelvey ŚP/ŚPO Jak wyżej. 24.Thomas Caroll ŚP/ŚPO Wypożyczony zawodnik z Tottenhamu. W sparingach spisywał się naprawdę nieźle. 15.Wayne Routledge PP Najlepszy zawodnik w sparingach.! 12.Nathan Dyer OPL/OPP Dostawałem już oferty od Evertonu i Q.P.R na wysokości 3,5 mln ale postanowiłem zatrzymać Nathana bo liczę na jego dobrą dyspozycje w lidze. 23.Gylfi Sigurðsson OPŚ Świetny zawodnik i tyle w temacie. NAPASTNICY: 13.Jefferson Montero N Trzeci w hierarchii napastników ale to nie znaczy że nie będzie grał .. 10.Wilfried Bony N Podstawowy napastnik mojej drużyny choć powoli zaczyna upominać się o zmianę klubu ale postaram go się zatrzymać. 18.Befatimbi Gomis N Bardzo dobre statystyki i jest alternatywą dla Bony'ego. TRANSFERY: --------> Piotr Trochowski LPO -- Za darmo Ściągnięty z wolnego transferu niemiec będzie dużym wzmocnieniem Łabędzi. Keiskuke Honda ŚP/ŚPO --- 1,5 Mln Wygasał mu kontrakt za 6 miesięcy ale ja go chciałem mieć na już więc wyłożyłem te 1,5 na skośnookiego grajka <-------- Alan Rengel ----- 1,6 mln do Q.P.R SPARINGI: Portsmouth - Swansea 1:5 Willams,Bony x2,Shelvey,Routledge ADO - Swansea 1:1 Sigurðsson New Port - Swansea 1:4 Taylor,Dyer,Sigurðsson,Gomis Swansea - Borussia Munchengladbach 3:4 Gomis,Shelvey,Britton Port Talbort - Swansea 0:2 Bony,Routledge -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- To moja pierwsza kariera na forum więc proszę o wyrozumialość ale oczywiście obiektywną krytykę przyjmę 3mać się :D
  11. Witam Kariera publikowana jest równolegle na moim blogu www.RapBiznes.com. Wersja: 14.3.1 Ligi grywalne: Anglia (1-5), Belgia (1-3), Hiszpania (1-2), Holandia (1-2), Niemcy (1-3), Polska (1-2), Włochy (1-2). Pliki dodatkowe: FM Update 14.3 bartekr v. 1.0 Klub: Wisła Kraków Krakowska Wisła jest zdecydowanie najbardziej utytułowanym klubem z naszego podwórka w XXI wieku. Tylko w tym czasie zdobyła osiem Mistrzostw Polski i dwukrotnie Puchar Polski. Równolegle godnie reprezentując nas w europejskich pucharach. Fakt, zabrakło awansu do Ligi Mistrzów, choć przynajmniej dwukrotnie Krakowianie byli tego szalenie bliscy. W jakim punkcie Wisła jest dzisiaj? Martwym. Ostatnie dwa sezony to porażka sportowa i wizerunkowa. Siódme miejsce w przypadku klubu o takich aspiracjach i możliwościach to porażka. Nietrafione transfery i jeszcze bardziej nietrafieni trenerzy doprowadzili Wisłę do muru. I albo Krakusi go przeskoczą i wrócą na właściwe tory albo się o niego rozbiją. Z pomocą przychodzi trener nowicjusz, choć szalenie ambitny - L. Tazz - znany rap bloger z Białegostoku. Zaczynamy przygodę. Zapraszam! WSTĘP Jest czerwiec 2013, przed nami kolejny sezon T-Mobile Ekstraklasy. W prognozach bukmacherów Wisła jest zdecydowanie poza podium (miejsca 7-8), faworytami do tytułu pozostają Legia i Lech. Po ostatnich dwóch kompletnie nieudanych latach zrezygnowani włodarze Wisły Kraków zdecydowali się na desperacki krok, zatrudnienie nikomu nieznanego managera ze znikomym doświadczeniem ale wielką pasją do pracy. L. Tazz to ja, przyjąłem tę ofertę bez mrugnięcia okiem, to moje spełnienie marzeń. Nadchodzę Wisełko! ANALIZA SKŁADU Wstępny przegląd kadr wykazał, że piłkarzy Wisły podzielić można na trzy podstawowe grupy; weterani, juniorzy i zapchajdziury. Poniższej początkowe zestawienie składu (kliknij, aby powiększyć) Krakowian na sezon 2013/2014. Dlaczego początkowe? Bo zamierzam wprowadzić politykę "miotły" i mocno przewietrzyć skapciałą szatnie. Skład Wisły Kraków. BRAMKARZE 1. Michał Miśkiewicz (24 lata, Polak) - ciekawy to bramkarz, wychowanek szkółki piłkarskiej AC Milan. Duża szansa na pierwszy skład, chyba że uda mi się ściągnąć kogoś mocniejszego. Umówmy się, kluczowe atrybuty takie jak refleks (14), jeden na jednego (12) czy gra w powietrzu (14) powinny wystarczyć na naszą Ekstraklasę ale chyba na nic więcej. 30. Gerard Bieszczad (20 lata, Polak) - według opinii moich trenerów wielki talent. Wiece z czego słyną Polacy? Z marnowania ich właśnie (talentów). "Gierek" na pewno dostanie szansę na grę w minimalnym wymiarze czasu na początku. Zobaczymy co potrafi? OBROŃCY 6. Arkadiusz Głowacki (34 lata, Polak) - sztandarowy reprezentant grupy weteranów w mojej drużynie. Pewne miejsce w pierwszej jedenastce, filar obrony. Pomimo 34 lat mocno przyzwoite warunku motoryczne. Doświadczenie to jego największy atut 21. Łukasz Burlina (25 lat, Polak) - typowy ligowy przeciętniak, wychowanek klubu. Powalczy o miejsce w pierwszej jedenastce z Jovanoviciem. Ale kariery to on u mnie nie zrobi. 33. Michał Czekaj (21 lat, Polak) - rosły defensor byłby idealnym uzupełniem dla Arka Głowackiego na środku obrony. Niestety kontuzja wyeliminowała go z gry na najbliższe 5 miesięcy. Zobaczymy w jakiej dyspozycji będzie po powrocie z rekonwalescencji. 3. Gordan Bunoza (25 lat, Bośniak) - od dłuższego czasu klub szuka mu nowego pracodawcy. Chętnych brak, a ja postanowiłem dać Bośniakowi szanse w obliczu kontuzji Michała Czekaja. Wzrost 195 cm plus wyskok na poziomie 17. Jakim cudem nie zdobył jeszcze bramki głową w Ekstraklasie pomimo niemal 50 występów. Czas to zmienić! Bunozę mianuję "czarnym koniem" defensywy. 17. Ostoja Stjepanović (28 lat, Macedończyk) - nie mam pojęcia kto odpowiada za sprowadzenie do Wisły tego "szrotu" z zagranicy - ale zna się na tym jak Zabłocki na mydle. Lista transferowa, zespół rezerw. Do widzenia Ostoja - pięknie imię! 27. Michał Nalepa (20 lat, Polak) - jego największym atrybutem jest młody wiek i szansa na rozwój. Póki co czeka na debiut w pierwszym zespole. Trochę poczeka... być może wypożyczenie? 8. Piotr Brożek (30 lat, Polak) - wrócił syn marnotrawny. I dobrze... brakuję mi takiego grajka na lewej flance. Słabszy z braci Brożków dupy nie urywa ale z braku konkurencji miejsce w pierwszej jedenastce zapewnione. 13. Marko Jovanović (25 lat, Serb) - człowiek zagadka, to jego trzeci rok w Krakowie. Dotychczas nie zapisał się na plus na minus. Uniwersalny, może grać zarówno na bokach jak i w środku defensywy. Przyzwoite atrybuty i dobre warunki fizyczne to wystarczające argumenty, by nie skreślać go na tym etapie. POMOCNICY 5. Dariusz Dudka (29 lat, Polak) - wrócił do Wisły w idealnym momencie. Klub potrzebuję go równo mocno jak potrzebuję w nim zatrudnienia. Ta współpraca powinna przynosić całkiem wymierne efekty. Niespełna trzydziesta na karku, 65 meczów w kadrze narodowej - mocny kandydat na kapitana tej drużyny. 34. Alan Uryga (19 lat, Polak) - kandydat na kandydata na ławkę rezerwowych - jeśli wiesz o czym mówię. Wypożyczenie może być sensową alternatywą. 77. Wilde Donald Guerrier (24 lata, Haitańczyk) - przypuszczam, że za transfer Guerriera odpowiedzialny jest ten sam mistrz kamuflażu co za pozyskanie Ostoi Stjepanovicia. Identyczny schemat - lista transferowa, zespół rezerw i bilet powrotny na Haiti. 10. Łukasz Garguła (32 lata, Polak) - gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem. Gdyby w klubie nie było Semira Stilica wówczas doświadczony Garguła miałby miejsce w pierwszej jedenastce. A tak wąsy ma Stilić. WTF? 18. Semir Stilić (25 lat, Bośniak) - wywołany do tablicy Stilić to nie tyle gwiazda Wisły Kraków, co peawdopodobnie najlepszy piłkarz w naszej Ekstraklasie. Kwestia sprawdzenia w jakiej formie wrócił po średnio udanych wojażach po Ukrainie i Turcji. 20. Michał Chrapek (20 lat, Polak) - jest problem, jest Stilić, jest Garguła i jest Chrapek. Dość mocno utalentowany środkowy pomocnik, którego szkoda zarówno odesłać z kwitkiem jak i posadzić na ławce rezerwowych. Coś wymyślimy... Chrapek zostaje! 15. Emmanuel Sarki (25 lat, Nigeryjczyk) - ze względu na brak konkurencji i przyzwoite umiejętności piłkarskie czarnoskóry piłkarz będzie odpowiadał w nadchodzącym sezonie za ataki prawą flanką. Wychowanek Chelsea Londyn. NAPASTNICY 11. Paweł Brożek (30 lat, Polak) - kilka lat temu kreowany był na następce Frankowskiego lub Żurawskiego. Koniec końców pokładane w nim nadzieje zostały zaprzepaszczone. Pomimo tego lepszy z braci Brożków będzie jednym z najistotniejszych elementów w mojej drużynie w nadchodzącym sezonie. 9. Rafał Boguski (29 lat, Polak) - partner lub zmiennik Brożka w ataku. W zależności od tego czy zdecyduję się na grę jednym lub dwoma napastnikami. Długo leczona kontuzja złamała jego karierę. Szkoda! Wnioski z analizy kadry Wisły są proste - nazbyt duża konkurencja na jednej/dwóch pozycjach. Niedobór piłkarzy na trzech/czterech pozycjach. W kontekście ewentualnych wzmocnień najbardziej interesują mnie lewoskrzydłowi, napastnicy, a także prawi obrońcy. Niestety budżet transferowy na poziomie 200 000 dolarów i niewielki budżet płacowy mocno zawężają pole poszukiwań. Nie mniej jednak spodziewajcie się transferowych hitów.
  12. Z racji panującej gorączki Mistrzostw Świata postanowiłem rozpocząć karierę grając kadrą, lecz nie jest to zwykła kadra. Niech nikogo nie zwiedzie, że wybrałem uczestnika Mistrzostw, wręcz odwrotnie, kadra Armenii to raczej chłopcy do bicia i ja stawiam sobie za cel, aby awansować nie ważne kiedy, ale na jakiekolwiek Mistrzostwa czy to Świata czy Europy. Football Manager 2014 wersja 14.3 Ligi: Armeńska, Polska, Anglia, Wyspy Owcze, Niemcy, Włochy, Mołdawia Co można powiedzieć o kadrze Armenii? Nie wiele o niej wiem, ale z czasem będę ją poznawał. Pierwszą moją decyzją było mianowanie na kapitana Henrika Mkhitariana. Kolejnym znanym graczem jest bramkarz 39- letni Roman Berezovsky, zawodnik Dynamo Moskwa. Armeńczycy najsilniej obsadzoną mają pomoc, występują tu tacy gracze jak Edgar Manucharyan, który niegdyś występował w Ajaxie Amsterdam czy też Karlen Mkrtchyan(niezłe nazwisko) obecnie gracz Andży. Podoba mi się to, że nie ma żadnego ciśnienia na wyniki od tutejszego ZPN i mogę spokojnie pracować przez kilka najbliższych lat. Pierwszy mecz przyjdzie nam grać z Włochami w el.MŚ. Włochy to bardzo dobra marka w Europie, ostatni finaliści Mistrzostw Europy w 2012. Nie miałem czasu na żadne mecze towarzyskie i musiałem grać z marszu. Wynik który mnie zadowalał to nie przegrać więcej niż 0-3. Armenia 1-3 Włochy Yara Movsisyan- Dani Osvaldo x3 Bardzo słaby początek meczu w naszym wykonaniu zawodnikom plątały się nogi i obrona nie była monolitem. w I połowie stworzyliśmy sobie dwie "setki", ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki rywala. Do przerwy schodziliśmy z wynikiem 0-1. W 59min. szaleństwo na trybunach, bo Armenia strzela bramkę na 1-1 i to jest sensacja. Niestety nie udało nam się utrzymać tego wyniku. Nasz bramkarz Stephan Ghazaryan spisał się bardzo dobrze kilkukrotnie ratując nas od pogromu, choć przy bramce na 0-1 mógł zachować się lepiej. Armenia 1-1 Czechy Marcos Pizzeli - Lafata W tym meczu wiedziałem, że trzeba zagrać bardziej ofensywnie, bo można pokusić się o zdobycz punktową i po pierwszej połowie przy wyniku 0-0 byłem szczęśliwy z gry moich piłkarzy. W 62 min. do rzutu wolnego podszedł Marcos Pizzeli i pewnym strzałem w prawy róg bramkarza pokonuje Cecha mamy 1-0 Dla Armenii. Nasza radość nie trwała zbyt długo, gdyż w 68 min. Lafata znalazł drogę do bramki i wyrównał wynik spotkania. Do końca meczu już nic się nie działo i myślę, że można być zadowolonym z tego wyniku. Nasze ostatnie mecze to Bułgaria i Malta.
  13. Tony Walker

    Historia Tony' ego Walkera

    Witam wszystkich forumowiczów. Jak na pewno zauważyliście będzie to pierwsza kariera mojego autorstwa. Ogólnie zarejestrowanym użytkownikiem tego forum jestem od kilku dni. Jednak wcześniej od dość dawna przeglądam wasze wpisy i śledzę wasze poczynania. Zanosiłem się już przy okazji FM-a 13 do opisania swoich poczynań, ale jakoś tak nie mogłem znaleźć weny. Szczególnie jak czytałem różne teksty na temat spadku poziomu pisania opowieści z poczynań użytkowników w FM- ie. Przy nowej odsłonie naszej gry postanowiłem też spróbować swoich sił. Póki co nie mam pomysłu na opowieści fabularne, ale postaram się jakoś ciekawie opisać swoje poczynania w grze. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że będziecie śledzić moje poczynania. Zapraszam do czytania i komentowania. _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ Kim jest Tony Walker? Mianowicie jestem młodym menadżerem piłkarskim urodzonym w 1983 roku w stolicy Anglii, Londynie. Na wstępie trzeba zaznaczyć, że posiadam również Polskie obywatelstwo. Moi rodzice są właśnie Polakami, którzy w 1978 roku wyemigrowali na Wyspy Brytyjskie. Rok przed moimi narodzinami rodzice postanowili zmienić nazwisko na Walker. Wcześniej nazywali się Brzęczyszczykiewicz co dla miejscowych i interesantów ojca stanowiło nie lada problem z wymową. Tato zawsze miał głowę do interesów. Świetnie sobie radził w życiu dzięki czemu zawsze żyliśmy dostatnio. Przeprowadzka do Anglii wynikała z tego, że otrzymał bardzo dobra propozycję z firmy produkującej sprzęt piłkarski i został jednym z kierowników na placówce w Londynie. Ogólnie piłka była jego drugą miłością- po rodzinie- i w wolnych chwilach trenował różne amatorskie kluby. W Anglii nawet drużynę złożoną z samych Polaków. Oczywiście i w moim życiu piłka nożna stała się ważna. Dzięki pracy ojciec miał wiele znajomości w światku piłkarskim. Dlatego też od najmłodszych lat starał się, abym trenował w dobrych szkółkach piłkarskich. Niestety nie miałem talentu do uprawiania tego sportu dlatego daliśmy sobie spokój. Jednak miałem w sobie inny talent. Ojciec prowadząc różne drużyny zabierał mnie zawsze ze sobą i po paru latach można powiedzieć, iż stałem się jego asystentem. Trzeba cos było zrobić w kierunku, abym rozwijał swoje zdolności. Po skończeniu szkoły ojciec postanowił pomóc mi w uzyskaniu odpowiednich uprawnień trenerskich. Jego znajomości pomogły mi w tym szybko. Mało tego. Miałem okazję być na stażach w takich klubach jak Manchester United, czy też FC Barcelona. To naprawdę cudowne doświadczenie móc podglądać pracę takich fachowców jak sir Alex Ferguson czy Pep Guardiola. Pora jednak było znaleźć stała pracę. Udało się w drużynach młodzieżowych Arsenalu Londyn. Po dwóch latach zostałem asystentem w drużynie rezerw. Ambicja jednak mówiła mi, że to za mało. Kiedy tylko zwolniło się jakieś miejsce menadżera w solidniejszym klubie na wyspach zgłaszałem swoją kandydaturę jednak zazwyczaj miałem zbyt małe doświadczenie. Znajomości mojego ojca bezproblemowo mogły załatwić mi prace, ale prosiłem bym to ja sam pokierował swą karierą. Przełom nastąpił w lipcu 2012 roku…….
  14. Urk

    Los Treneros

    Ciężkie krople deszczu bębniły w szybę z tym samym, nudnym już powoli, rytmem. Stałem tak od pół godziny, bezsensownie wpatrując się w horyzont. Czarne chmury powoli zbierały się nie tylko na niebie, ale też nad moim życiem. Miałem już bowiem prawie czterdzieści lat, a nie osiągnąłem nigdy nic. W podstawówce zawsze byłem prymusem, wiodącym prym we wszystkich dziedzinach. Wszyscy powtarzali mi, że jeśli tylko będę chciał, mogę zajść tak daleko, jak jeszcze nikt inny. Ale ja, bezmyślny nastolatek, zamiast słuchać starszych i mądrzejszych wolałem całymi dniami uganiać się za dwoma rzeczami: piłką i dziewczynami. Obie te rzeczy w niedalekiej przyszłości wyszły mi bokiem. Skończywszy ósmą klasę poszedłem jeszcze do liceum, ale po półtora roku zrezygnowałem. Oczywiście Ojciec i Matka nie chcieli się na to zgodzić, ale, że tak powiem, nie mieli wyjścia. Swoją marną karierę piłkarską zacząłem w Hutniku Warszawa. Przez cztery sezony siedziałem na ławce, marząc i błagając, aby któryś z moich rywali do miejsca w składzie, złapał kontuzję. Jak na złość to nigdy nie nastąpiło. Po czterech latach nieustannego grzania ławy zrezygnowany postanowiłem rozwiązać swoją umowę z Hutnikiem. Niedługo potem zawiesiłem buty na kołku, jeżeli w ogóle można stwierdzić, że je stamtąd zdjąłem. Przez dłuższy okres czasu przechodziłem tak zwany okres 'depresyjny', czyli rozpacz, żal i gniew na wszystko dookoła. Z niego wyciągnęli mnie dopiero kumple, proponując tournee po stadionach T-Mobile Ekstraklasy. Z niechęcią, ale jednak się zgodziłem. Ta wyprawa przyniosła w moim życiu wiele zmian. Zacząłem bardziej pasjonować się Ekstraklasą i zaręczyłem się z piękną blondynką, o imieniu Ola. Było jak w bajce. Do czasu. Jakieś pół roku później do mojego domu wbiły psy. Zwinęli mnie i mojego ziomka, Darka. Zarzuty - handel dragami, rozboje oraz kradzieże. To było jakieś 15 lat temu. Trafiłem do pierdla, a Ola oczywiście mnie zostawiła. W celach siedziałem z różnymi ludźmi - pedofilami, mordercami czy także zwykłymi złodziejaszkami. Dostałem dwudziestkę. Za dobre sprawowanie wyszedłem wcześniej. Dokładnie wczoraj. Wiecie jak świat może się zmienić w ciągu piętnastu lat? Niewiarygodne. Jeszcze nie wiedziałem, czym się teraz zajmę, ale na 100% będzie to związane z piłką nożną. To od zawsze była moja pasja i nie wyobrażam sobie, aby ukrywać to głęboko w swojej podświadomości. Nie wiem, czemu nie wpadłem na to, zanim jeszcze zmieniłem się we wrak człowieka. Pierwsze, co zrobiłem po wyjściu z pierdla to odszukałem moich starych ziomków: Darka, który dostał 'tylko' 10 lat, a także Sebastiana i Radka. Wszyscy trzej zgodzili się mi pomóc. Dobre i to. Seba postara się załatwić mi jakieś staże w polskich i zagranicznych drużynach, Darek zapewni mi 'oryginalną licencję trenerską', a Radziu użyczy mieszkania. Sprawdziłem też, co u Oli. Ździra ma bogatego męża, podobno prezesa jednego ze Szwajcarskich banków. A ja? Bezrobotny i z nikłymi perspektywami na przyszłość. Mimo to, mam nadzieję, że jakoś się to ułoży, chociaż na razie czarno to widzę...
  15. Wersja: FM 2014 14.2.1 Ligi: Belgia, Chorwacja, Czechy, Dania, Anglia, Francja, Niemcy, Węgry, Włochy, Holandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rosja, Irlandia, Szkocja, Słowacja, Hiszpania, Szwecja, Ukraina, Serbia, Argentyna, Brazylia Baza danych: Średnia (w sumie ok. 50 000 zawodników) Na początek kilka słów wprowadzenia. W serię CM/FM gram już ponad 15 lat. Moją pierwszą miłością był CM 97/98. Na tym forum (a bardziej na jego prekursorze) działałem przez pierwsze lata, potem nie miałem już czasu. Ale Vamiego z niego pamiętam. Niniejszą karierę piszę dla zabawy. Swojej i Waszej. Swoją przygodę z kolejnym Football Managerem tradycyjnie rozpocząłem bezrobotny. Wychodzę z założenia, że dobra praca (dobra, tzn. stawiająca prawdziwe wyzwania) odnajdzie człowieka sama. I tak się stało. Na początku lipca zaproszono mnie na rozmowy do jednego ze średniaków polskiej 1. ligi, Miedzi Legnica. Nie będę ukrywał, że przed spotkaniem z prezesem Andrzejem Dadełłą lekko się denerwowałem. Kilkustopniowa rekrutacja to w moim FM'owym żywocie doświadczenie zupełnie nowe. W poprzednich częściach wszystko opierało się przecież tylko na negocjowaniu kontraktu. Mając świeżo w pamięci jak na Miedzi połamał sobie zęby jej niedawny szkoleniowiec Rafał Ulatowski nie stawiałem wielkich wymagań, ani nie wyznaczałem zbyt ambitnych celów. Obiecałem, że mój zespół będzie grał w miarę możliwości prostą piłkę i że będę wzmacniał kadrę młodymi piłkarzami. To najwyraźniej przekonało zarząd, bo krótko później otrzymałem propozycję kontraktu. Nie wypadało kręcić nosem. Moje pierwsze wyzwanie w FM2014 stało się faktem. 4. lipca zameldowałem się na stadionie im. Orła Białego w Legnicy i od razu zabrałem się za robotę. Pierwsze wrażenia? Mieszane. Baza treningowa i obiekty młodzieżowe poniżej przeciętnej. Finanse - bardzo średnie, biorąc pod uwagę czekające nas wyzwania. Lepiej prezentowała się kadra zespołu. Wystarczył rzut oka, aby dowiedzieć się, że będę miał do dyspozycji całkiem rozsądną liczbę piłkarzy z doświadczeniem z boisk Ekstraklasy. Oczywiście część nazwisk to melodia dość odległej przeszłości, ale narzekać nie mogłem. Wiedziałem na przykład, że przynajmniej w pierwszym sezonie nie będę musiał martwić się o obsadę bramki. O bluzę z jedynką mieli rywalizować dwaj ludzie doskonale znani w polskiej piłce. Aleksander Ptak przez wiele lat grał w barwach GKS-u Bełchatów, Groclinu i Zagłębia Lubin. Andrzeja Bledzewskiego niemal każdy kojarzy z Górnikiem Zabrze, Górnikiem Łęczna i Arką Gdynia. Obaj w dużej części zespołów pierwszoligowych mogli być pierwszym bramkarzem, u mnie o miejsce między słupkami musieli rywalizować. To zapewniało mi komfort, a jednocześnie poważny dylemat "kogo wybrać" już na starcie. Jedyny mankament? Zaawansowany wiek obu panów. W sumie mieli koło siedemdziesiątki. Obiecałem sobie więc, że skoro w trakcie pierwszego sezonu jestem na tej pozycji zabezpieczony, rozejrzę się w ciągu pierwszego roku za bramkarzem na przyszłość. Obrona - tu również było nieźle. Przynajmniej w środku. Doświadczeni Mariusz Mowlik, Tomasz Midzierski, Daniel Tanżyna, Adrian Woźniczka i młody Mateusz Bany mieli zadbać o odpowiednią rywalizację w centrum bloku defensywnego. Dwa dobre nazwiska również na bokach. Wszechstronny były piłkarz Polonii Warszawa Mariusz Zasada i doskonale znany z Zagłębia Lubin Grzegorz Bartczak to obrońcy ofensywni, pozwalający grać widowiskowym systemem. Do tego by wcielić go w życie potrzebowałem jednak dublerów na zbliżonym poziomie, bo reszta, czyli Krzysztof Wołczek i spółka nie budzili już mojego zaufania. To było jedno z moich zadań na pierwszy okres transferowy. Pomoc - tu szału raczej nie było. Bardzo skromne możliwości jeśli chodzi o grę skrzydłami. Piotr Madejski i Wojciech Łobodziński to wprawdzie stosunkowo mocne, ekstraklasowe nazwiska, ale Pierwszy od początku marudził, że w Legnicy się nie realizuje i chce przejść do większego klubu, a drugi był zawieszony za korupcję na okres obejmujący pierwsze kolejki ligowe. W środku typowi ligowi wyrobnicy - Kasperkiewicz, Łuszkiewicz, Bartoszewicz i filigranowy Marcin Garuch, wsparci wypożyczonym Fedyną oraz młodymi: Cierpką, Kuśnierzem i Kontrakewiczem to również było dla mnie nieco za mało... Atak - nienajgorzej, choć wobec niemocy na skrzydłach postanowiłem sobie, że będę grał dwoma napastnikami, a to i tak będzie wymagać wzmocnień. Tu i teraz mogłem liczyć na wyjadaczy: Jakuba Grzegorzewskiego i Zbigniewa Zakrzewskiego, wspartych młodszymi Mateuszem Szczepaniakiem oraz Patrykiem Murawskim. Grzegorzewski, wzorem Madejskiego, na dzień dobry zapodał mi gadkę Madejskiego. Utwierdziłem się w opinii, że pozyskanie kogoś wartościowego do ataku, będzie jednym z moich najbliższych celów. W sztabie szkoleniowym nie robiłem rewolucji. Asystentem pozostał Adam Fedoruk. Jego doświadczenie bardzo mi się później kilka razy przydało. Poza tym poprzestawiałem kilka funkcji, wymieniłem dwóch ludzi i dopasowałem zakres kompetencji. Słowem - norma. Do rozegrania pozostały trzy sparingi. Wszystkie wysoko wygrałem (z Calisią 5:2, Chrobrym 3:0 i Herthą BSC II 5:1). W międzyczasie zgrywałem formacje i dopracowywałem taktykę. Ostatecznie postanowiłem grać w szyku 4-1-2-1-2, przy czym czasami jeden z dwóch pomocników przed defensywnym pomocnikiem był ustawiany na skrzydle, a czasem obaj w środku, co dawało pole do popisu ofensywnie ustawionym bocznym obrońcom (Zasadzie na lewej i Bartczakowi na prawej). Pierwszy transfer nawinął mi się sam. Jeden z menedżerów zaoferował mi Jorge Salinasa, który niedawno pożegnał się z Legią. Paragwajczyk ewidentnie chciał spróbować jeszcze raz na polskiej ziemi, a mi brakowało kogoś "z błyskiem" w drugiej linii. Pensja na jaką się dogadaliśmy była oczywiście zdecydowanie najwyższą w moim zespole i stanowiła spory ból dla niezbyt wielkiego budżetu płacowego, ale uznałem, że w serce i mózg zespołu można zainwestować nieco więcej. Tak kupiłem zawodnika, którego chciałem regularnie ustawiać za napastnikami. Przed pierwszą kolejką ligową doszło jeszcze dwóch piłkarzy. Obaj na zasadzie wolnego transferu. Młodziutkiego bramkarza Krzysztofa Laddacha potraktowałem jako inwestycję w przyszłość. Włoch Salvatore Foti miał być realnym wzmocnieniem formacji ataku. Grzegorzewskiemu udało mi się wprawdzie przetłumaczyć, żeby nie marudził, ale w międzyczasie poważnej kontuzji nabawił się Zakrzewski (zaraz po wyleczeniu sprzedałem go zresztą do Śląska, bo kończył mu się kontrakt). Wychowanek Venezii, który grał ostatnio w Serie C w barwach Lecce, miał mi ten problem rozwiązać. I rozwiązał. W pierwszym meczu sezonu z Chojniczanką ustrzelił hattricka. W drugim z Okocimskim dołożył kolejnego gola. Obydwa spotkania Miedź wygrała 3:1. Mogłem się nieco rozluźnić, bo to oznaczało, że dobra forma w sparingach nie była złudzeniem i że okres przygotowawczy został przepracowany właściwie. Teraz pozostawało tylko to podtrzymać. Miały mi w tym pomóc kolejne wzmocnienia. Ponieważ działania dość skutecznie ograniczał skromny budżet potrzebowałem pomocnej dłoni. Podał ją klub patronacki Miedzi, czyli Śląsk Wrocław. Na początku sierpnia przesłali listę zawodników, których mogą nieodpłatnie wypożyczyć. Ku mojemu zdziwieniu znalazły się na niej nazwiska kilku naprawdę dobrych piłkarzy. Wybrałem czterech, ostatecznie przyszło trzech, bo występów w I lidze nie wyobrażał sobie Mariusz Pawelec. Mój skład zasilili obrońcy Amir Spahić i Oded Gavish oraz młody napastnik Marcin Przybylski. Stałe miejsce w jedenastce od razu wywalczył sobie jednak tylko Gavish. Pod koniec okna transferowego do kadry Miedzi dołączyli jeszcze z wolnego transferu Mateusz Pogonowski i Ukrainiec Taras Petrivs'kyi. Kadrę na jesień miałem skompletowaną. Przeciętna jedenastka wyglądała tak: Ptak - Zasada (Spahić), Gavish, Midzierski (Tanżyna), Bartczak - Łuszkiewicz - Madejski (Bartoszewicz), Fedyna (Łobodziński) - Salinas - Grzegorzewski, Foti. Jesień była dla nas znakomita. Dość powiedzieć, że pierwszej porażki doznaliśmy dopiero w 18. kolejce (dość niespodziewanie u siebie z Chojniczanką 1:2 - typowe zlekceważenie rywala). Bilans pierwszych 17 spotkań to 14 wygranych i 3 remisy. Byliśmy zdecydowanym liderem tabeli. Foti usadowił się w czołówce klasyfikacji strzelców, Salinas i Madejski - wśród najlepszych asystentów. Przerwę zimową spędziłem w szampański nastroju... ... choć bardzo starał się mi ją zepsuć Grzegorzewski. Znów zaczął ględzić o przejściu do większego klubu. Tym razem nie dał się już tak łatwo od tego zamiaru odwieść. Ponieważ kończył mu się kontrakt i w styczniu mógł sobie już negocjować z potencjalnymi pracodawcami, postanowiłem coś jeszcze na nim zarobić. Rosyjski Jenisej Krasnojarsk zapłacił mi za niego 140 tys. zł. Może nie za dużo, ale zawsze coś. I zwolniło mi się kilkanaście tysięcy miesięcznie w budżecie płacowym. Dużo taniej kosztował mnie jego następca, którego zwerbowałem bez zwłoki. Został nim Brazylijczyk Alexandre (co ciekawe - pogoniony wcześniej ze... Śląska, gdzie poszedł mój Zakrzewski, więc wszystko zostało w rodzinie). Wiosna była dużo trudniejsza. Z kilku powodów. Przede wszystkim za sprawą mnożących się kontuzji ważnych piłkarzy. Poza tym kilku zawodników zaczęło domagać się gry. Każdy chciał przyłożyć rękę do sukcesu w postaci awansu do Ekstraklasu. Nie wszystkim wychodziło to jednak równie dobrze. O ile Alexandre do spółki z wypożyczonym ze Śląska Przybylskim jakoś załatali dziurę po Grzegorzewskim, o tyle Spahić, Petrivs'kyi, Kasperkiewicz, Bartoszewicz, Łobodziński, Garuch i Szczepaniak mieli problemy z utrzymaniem poziomu zawodników, których zmieniali. W efekcie przydarzyło się kilka porażek, do których wcale dojść nie musiało. Pozycja lidera nie była jednak zagrożona nawet przez moment. Awans do Ekstraklasy zpewniliśmy sobie na pięć kolejek przed końcem sezonu. Mistrzostwo ligi krótko później. Sytuacja była na tyle komfortowa, że pod koniec sezonu mogłem spokojnie zająć się transferami z myślą o grze w Ekstraklasie. Pod koniec sezonu do kadry zespołu dołączył na zasadzie wolnego transferu Gabor Straka. Zastąpi Bartoszewicza, któremu kończy się kontrakt, a za przedłużenie żąda zbyt dużo. W ogóle latem w pierwszej drużynie szykuje się rewolucja, bo czterech zawodników kończy wypożyczenia, a kolejnym czterem nie przedłużę kontraktów. W sumie, doliczając rezerwy i drużynę juniorów, klub opuści ponad 20 zawodników. Szykuje się więc pracowite mercato. Tabela I ligi po moim pierwszym sezonie pracy w Miedzi: | Poz | Inf | Zespół | | M | Wyg | R | P | ZdG | StG | R.B. | Pkt | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 1. | M | Miedź | | 34 | 22 | 7 | 5 | 62 | 33 | +29 | 73 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 2. | A | Dolcan Ząbki | | 34 | 17 | 10 | 7 | 59 | 41 | +18 | 61 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 3. | | Stomil | | 34 | 16 | 9 | 9 | 51 | 49 | +2 | 57 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 4. | | Sandecja | | 34 | 16 | 6 | 12 | 48 | 39 | +9 | 54 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 5. | | Olimpia Grudziądz | | 34 | 14 | 9 | 11 | 55 | 49 | +6 | 51 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 6. | | Bełchatów | | 34 | 13 | 11 | 10 | 51 | 43 | +8 | 50 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 7. | | Arka | | 34 | 12 | 12 | 10 | 50 | 41 | +9 | 48 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 8. | | GKS Tychy | | 34 | 13 | 9 | 12 | 56 | 46 | +10 | 48 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 9. | | Górnik Łęczna | | 34 | 13 | 8 | 13 | 45 | 60 | -15 | 47 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 10. | | Nieciecza | | 34 | 11 | 13 | 10 | 55 | 51 | +4 | 46 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 11. | | ROW Rybnik | | 34 | 13 | 7 | 14 | 42 | 44 | -2 | 46 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 12. | | Okocimski | | 34 | 12 | 7 | 15 | 34 | 43 | -9 | 43 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 13. | | Kolejarz | | 34 | 12 | 6 | 16 | 62 | 53 | +9 | 42 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 14. | | GKS Katowice | | 34 | 8 | 13 | 13 | 43 | 44 | -1 | 37 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 15. | S | Chojniczanka | | 34 | 9 | 9 | 16 | 41 | 61 | -20 | 36 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 16. | S | Wisła Płock | | 34 | 7 | 13 | 14 | 39 | 51 | -12 | 34 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 17. | S | Flota | | 34 | 8 | 10 | 16 | 38 | 58 | -20 | 34 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| | 18. | S | Puszcza | | 34 | 5 | 11 | 18 | 31 | 56 | -25 | 26 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------------| Transfery do klubu: | Data | Osoba | Z | Opłata | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 9.7.2013 | Jorge Salinas | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 11.7.2013 | Krzysztof Laddach | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 18.7.2013 | Salvatore Foti | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 10.8.2013 | Oded Gavish | Śląsk | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 10.8.2013 | Marcin Przybylski | Śląsk | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 10.8.2013 | Amir Spahic | Śląsk | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 31.8.2013 | Mateusz Pogonowski | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 31.8.2013 | Taras Petrivs'kyi | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 22.12.2013 | Alexandre | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 5.5.2014 | Gabor Straka | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | | Suma | | 0 zł | Transfery z klubu: | Data | Osoba | Do | Opłata | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 4.7.2013 | Piotr Czurylo | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 8.8.2013 | Szymon Wosiek | Pogoń Siedlce | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 19.8.2013 | Zbigniew Zakrzewski| Śląsk | 40 tys. zł | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 24.8.2013 | Krzysztof Wolczek | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 27.8.2013 | Bartosz Szymanski | MKS Kluczbork | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 31.8.2013 | Bartlomiej Kusnierz| Lechia Gdańsk | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 22.10.2013 | Mateusz Zatwarnicki| Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 28.1.2014 | Jakub Grzegorzewski| Jenisej | 140 tys. zł | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 21.2.2014 | Norbert Matuszak | Stal St. Wola | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 23.2.2014 | Dawid Grittner | Motor | Wypożyczenie | | ----------------------------------------------------------------------------------| | 17.3.2014 | Artur Galeza | Wolny transfer | Wolny | | ----------------------------------------------------------------------------------| | | Suma | | 179 tys. zł | Ciąg dalszy nastąpi.
  16. Witam, jest to moja pierwsza opisywana kariera w życiu. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi czasu, chęci i weny. 18.05.2013 Dzień dobry, witam wszystkich na pomeczowej konferencji prasowej - przywitał wszystkich rzecznik prasowy. W dzisiejszym spotkaniu Sampdoria Genua pokonała na własnym stadionie Juventus Turyn 3:2. Proszę najpierw o zabranie głosu trenera gospodarzy - pana Delio Rossiego. Dziękuję, witam wszystkich. Na początku pragnę pogratulować drużynie Juventusu zdobycia mistrzostwa Włoch. Uważam, że dzisiejszy mecz był dobrym widowiskiem. Moja drużyna zagrała dobre spotkanie i cieszę się, że udało nam się pokonać nowego-starego mistrza Włoch. Ostatnie spotkanie niestety nie może zamazać całego sezonu, który był mocno przeciętny. Mam nadzieję, iż za rok spotkamy się w tym samym miejscu będąc na wyższym miejscu niż dzisiaj. Cieszę się jednak, że zawodnicy podeszli do meczu profesjonalnie - widać iż mają pokłady ambicji, które mogą spożytkować w przyszłym sezonie. Dziękuję - zakończył Delio Rossi. Tym samym ponownie odezwał się rzecznik prasowy. Dziękuję i proszę teraz o zabranie głosu trenera gości - pana Antonio Conte. Dobry wieczór. Niestety, my z kolei możemy powiedzieć wiele dobrego o minionym sezonie, natomiast wiele złego o meczu. Nie możemy być zadowoleni z wyniku, nawet biorąc pod uwagę fakt, iż zabrakło kilku kluczowych zawodników. Niemniej, nie zamierzamy jednak długo ubolewać z powodu tego spotkania. Czasami zdarzają się taki potyczki, w których nic nie chce nam wyjść - i dobrze, że taki mecz trafił nam się teraz. Wynik 3:2 nieco zamazuje obraz gry, byliśmy chaotyczni, a ostatnią bramkę zdobyliśmy w ostatnim czasie. Żałuję, że meczu nie udało się wygrać, ponieważ... - Conte ukrył na moment twarz w dłoniach, zapadła dziesięciosekundowa cisza - ponieważ był to mój ostatni mecz w roli trenera Juventusu. Składam w tym momencie oficjalnie rezygnację z tego stanowiska. Dziękuję za miło spędzone dwa lata i życzę klubowi powodzenia w dalszej grze. Niezależnie od tego, co potoczy się dalej, moje serce zostaje w Turynie - powiedział wyraźnie ze łzami w oczach Conte, po czym wstał i wręcz wybiegł z sali konferencyjnej. 19.05.2013 Godzina 13:00 Sensacja - Conte zrezygnował! Na konferencji prasowej po ostatnim meczu sezonu Juventusu Turyn doszło do niespodziewanej rezygnacji. Z posady trenera tego zespołu po 2 latach pracy zrezygnował Antonio Conte. 44-letni Włoch zdążył w tym czasie dwukrotnie wygrać Serie A i dołożyć do tego dwa Superpuchary Włoch. Rezygnacja jest zaskakująca, gdyz nic na nią nie wskazywało. Nie było mowy o konflikcie, zespół wyraźnie poprawił swoją grę na przestrzeni ostatnich kilku lat. W kuluarach mówi się o konflikcie Conte z zarządem oraz poważnej ofercie z czołowego europejskiego klubu. Przypomnijmy, iż po sezonie szykują się roszady trenerskie w Barcelonie, Realu Madryt, Chelsea czy Manchesterze United. Władze Juventusu zaplanowały wydanie o 16 wydanie specjalnego komunikatu związanego z wydarzeniem oraz zmianami nadchodzącymi w klubie. - Tato, tato, popatrz - Conte zrezygnował! - 10-letni Enzo Schiavone wręcz wepchnął ekran laptopa ojcu przed twarz. - Tak, synku, wiem. Powiedz lepiej jak było w szkole. - Normaaalnie, a jak miało być. Dlaczego Conte zrezygnował? Przecież chyba dobrze mu szło. Kto ma być za niego...? Powiedzą o tym w komunikacie? - Komunikat będzie mydleniem oczu. Na pewno nie powiedzą co się naprawdę stało. Sprawa jest mocno skomplikowana. Sam nie wiem jak to wszystko rozumieć, pomimo tego, że pracowałem tam kilka ładnych lat - odparł ojciec, były członek sztabu szkoleniowego Juventusu. Musiało dojść do jakiejś poważnej kłótni, nie widzę innej opcji. Conte za mocno jest związany z Juventusem, żeby odejść z niego z własnej woli do innego klubu. Wprawdzie nie zgadzałem się z jego filozofią, uważałem, że powinno grać więcej zawodników po trzydziestce, wnoszących doświadczenie, no ale Conte uważał inaczej, więc musiałem odejść... czas pokazał, że może i miał rację, ale wciąż według mnie można wycisnąć z tego zespołu więcej, potrzeba tylko odpowiednich piłkarzy. A kto zostanie nowym trenerem... zobaczymy. - ojciec nieco podniósł brwi. Godzina 16:00 Budynek sali konferencyjnej Juventusu Turyn. Prawdopodobnie jeszcze nigdy w jego historii nie był on tak zapełniony jak dzisiaj. Ogrom dziennikarzy z całej Europy czekający na krótkie, lakoniczne przemówienie prezesa Juventusu. Wszyscy zastanawiają się nad jednym - dlaczego? Dzień dobry państwu - na przepełnioną salę wkroczyli dwaj członkowie zarządu, w tym prezes Giuseppe Marotta. Pragniemy poinformować, iż przyjęliśmy rezygnację byłego już trenera Juventusu - Antonio Conte. Pragniemy gorąco podziękować za 2 lata owocnej współpracy. Wierzymy, iż decyzja ta spowoduje jeszcze większy rozwój klubu oraz, także z drugiej strony, spełnienie trenerskich ambicji pana Conte. Przyczyną zakończenia współpracy jest rozbieżność co do długofalowego planu działalności klubu. Nazwisko nowego trenera zostanie podane w najbliższym czasie. Dziękujemy. Na sali zaczęła się głośna dyskusja. Rozbieżność w długofalowym planie? O co w tym chodzi? Zasłona dymna? Niemożliwe, podany byłby inny powód, ale nie ten. Każdy był pewien, że w klubie zajdą zmiany, ale nikt nie wpadłby na pomysł, co szykują włodarze Juventusu, że owe zmiany przez jednych zostaną nazwane jako śmieszne, przez innych - jako idiotyczne, ale zarazem równie wielu będzie uważać, że kto wie, może w tym szaleństwie jest metoda... Uruchomijmy wehikuł czasu. 7 dni do tyłu poproszę. 12.05.2013 Spotkanie w klubie. Jedno z wielu chciałoby się rzec. Trener Conte, jego asystenci, prezes Marotta i kilku członków zarządu. - ... tak więc, jak wspomniałem, miniony sezon był dla nas udany. Zrobiliśmy kolejny krok w przód. Nie dość, że obroniliśmy tytuł mistrzowski ze sporą przewagą nad resztą stawki, to daleko zaszliśmy w Lidze Mistrzów, gdzie odpadliśmy dopiero w ćwierćfinale, i to z późniejszym triumfatorem. Uważam, że moi zawodnicy spisali się naprawdę dobrze, ale czas na zmiany, które napędzą nas jeszcze bardziej. Musimy odstawić coraz bardziej doświadczonych graczy i zacząć szukać ich następców. Nie możemy opierać składu na 30, nawet 34, 35-latkach jak Buffon, Pirlo, Barzagli. Potrzebujemy świeżej krwi. Stąd przecież mamy już niemal zakontraktowanego Pogbę, utalentowanych wychowanków z akadem... - Stop, poczekaj chwilkę - brutalnie przerwał mu prezes Marotta - rozmawialiśmy już na ten temat wielokrotnie. To nie jest wina rutyniarzy, że przegraliśmy Ligę Mistrzów. Musimy mieć w zespole doświadczonych graczy. To dzięki nim weszliśmy na ten poziom i dzięki nim wejdziemy na poziom jeszcze wyższy - nie widzę powodów do zmian. Wielokrotnie podkreślałem, że kontrakt z Pogbą to nie jest dobry pomysł. Nie możemy mieć nieopierzonych małolatów, potrzebujemy jakośc i doświadczenia. Niestety, musi się pan zgadzać z naszą filozofią, to my jesteśmy od jej narzucania, pan - od realizacji. - To kompletnie bez sensu. Zespół bez przyszłości jest zespołem bez teraźniejszości. Skąd mamy wziąć kilkunastu zawodników powyżej 30 roku życia, którzy zagwarantują nam odpowiedni poziom? Co mamy zrobić z naszymi wychowankami? Potrzeba nam świeżej krwi. - Niestety, nie podzielamy pańskiego zdania. Dochodzimy do momentu, w którym każdy z nas ma swoje zdanie i nie zamierza odpuścić. Proszę zastanowić się nad tym przez następne dni. Widzimy się po ostatnim meczu sezonu, wtedy ustalimy szczegóły - Marotta wyraźnie nie zamierzał odpuszczać. - Dobrze - rzekł wyraźnie wściekły Conte. Dobrze. Jak pan uważa. Proszę tylko pamiętać, że to ja odpowiadam za aktualne wyniki, ale to głównie pan odpowiada za filozofię klubu. I jeśli na kogoś spadną gromy za taką, a nie inną politykę, to nie na mnie. Do widzenia - trener wyszedł trzaskająć drzwiami. Już wiedział co zrobi... i tak, Wy też już o tym wiecie. 21.05.2013 - No i co teraz zrobimy? Moyes idzie do United. Ancelotti do Realu. Mourinho do Chelsea. Benitez już zaakceptował od Napoli, tylko nie chce się przyznać. Mazzari tak samo - od Interu. Kogo my mamy zatrudnić, co z tego, że są w klubach roszady trenerskie, skoro wszędzie zamieniają się te same nazwiska?! - Marotta jest wyraźnie zdenerwowany. Do kogo mamy się zgłosić? Nie ma już żadnych wolnych dobrych trenerów na rynku. Heynckesa prawie przekonałem, żeby nie odchodził na emeryturę, to w ostatniej chwili żona wręcz wyciągnęła go z samolotu. Że jej obiecał niby... ja jej obiecałem 7 milionów euro rocznie, to jej nie przekona? - No cóż, jest tylko jedna opcja. Musimy znaleźć kogoś swojego. Kogoś z Turynu - powiedział doradca. Tak, jak znaleźliśmy wcześniej Conte. Tylko żeby nie był aż tak samodzielny we wszystkim, żeby nie miał własnego zdania... Ma się podporządkować nam. Chcemy jasnej strategii. Opartej o wiekowych zawodników. Naprawdę nie znajdziemy nikogo związanego z Juventusem, kto podjąłby się tej pracy? - Hmm... tak, jednak jesteś moją prawdziwą prawą ręką... a nawet rzekłbym i mózgiem. 22.05.2013 - Vincenzo Schiavone, rok urodzenia 1973, zgadza się? - zapytała sekretarka. - Tak, zgadza - odpowiedział wyraźnie rozemocjonwany mężczyzna. - Zapraszam do biura pana Marotty. Schiavone był wyraźnie podekscytowany. Wiedział wprawdzie o kłótni Conte z zarządem, wiedział o planowanej strategii. On także wierzył w doświadczenie, dlatego po cichu liczył, że znajdzie się w sztabie szkoleniowym, ale... menedżer pierwszego zespołu? Ciężko było stać twardo na nogach i zdawać sobie sprawę, że pewnie jest wielu kandydatów oprócz niego. Drżącymi nogami wszedł do środka. - Witam ponownie panie Schiavone, proszę usiąść - z uśmiechem przywitał go prezes. - Dzień dobry panie prezesie, przyjechałem zgodnie z umówionym terminem. - Tak, bardzo się cieszę. Długo rozmyślaliśmy nad tym, kto powinien zostać trenerem. Uważamy, że jest pan idealnym kandydatem. - Kto... kto... że ja? Ale... jak to? - Rozumiem pana zaskoczenie, więc wszystko wyjaśniam. Zresztą, co tutaj wyjaśniać. Wszystko opiera się o tą magiczną koncepcję. Wiemy, że będzie pan podzielał nasze zdanie. W klubie mają grać zawodnicy tylko i wyłącznie z trzecim krzyżykiem na karku. W pierwszym sezonie pracy będzie to ciężkie, więc będzie mógł pan uzupełnić skład o kilku zawodników z roczników 1984. Klubowa akademia przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie w fazie rozwoju klubu, zresztą - czy kiedykolwiek miała? - Tak naprawdę z wychowanków w ostatnim czasie przebił się tylko Giovinco... - Dokładnie tak. Zespół doświadczony będzie odnosić sukcesy. Od razu w pierwszym sezonie mierzymy jak najwyżej. Chcemy ponownie wygrać Serie A oraz dołożyć do tego Ligę Mistrzów. Do pana dyspozycji zostanie oddany odpowiedni budżet uzyskany ze sprzedaży młodszych zawodników. Gorąco wierzymy, iż zespół będzie pod pana wodzą odnosić same sukcesy. Czy zgadza się pan na naszą propozycję? - Tak, oczywiście, zgadzam się! - Bardzo się cieszę. Tak więc... witamy na pokładzie. Sprawy finansowe, czyli myślę, że formalność, zostaną dogadane później. - Dziękuję bardzo. Ta praca to dla mnie spełnienie marzeń. Schiavone wstał i zaczął zbliżać się do wyjścia. Ach, i jeszcze jedno - z dala dobiegł go głos prezesa - proszę w najbliższym czasie nie czytać gazet. Zdaje pan sobie sprawę, że pomysł zatrudnienia pana będzie oceniany jako kontrowersyjny, tak samo jak stawianie na trzydziestolatków. Proszę się tym nie przejmować. Wyniki obronią i pana i nas. Jutro zorganizujemy specjalną konferencję prasową, na której odpowie pan na pytania dziennikarzy. Proszę powoli zacząć zastanawiać się nad transferami, musimy działać szybko. Schiavone kiwnął głową i wyszedł. Tak, wciąż nie mógł uwierzyć w to, co się stało. To była jedna wielka fikcja. Wczoraj zasypiał jako doradca finansowy - zawód, do którego wrócił po odejściu z Juventusu - jutro budzi się jako jedna z najbardziej znanych osób w świecie piłki. A wszystko dlatego, bo ma zbieżne poglądy z prezesem Marottą... Nie, to niemożliwe. A może jednak...? ------------------------- Wersja: FM 2014 Ligi: Włochy (3), Anglia (2), Niemcy (2), Francja (2), Hiszpania (2), Portugalia (1), Rosja (1), Holandia (1) Polska (2) Baza danych: Duża (48 000 piłkarzy) Data startowa: 24.06.2013
  17. Witam. To moja pierwsza opisywana kariera tutaj, chociaż mam już niemałe doświadczenie w temacie FMa. Jednak pierwszy raz postawiłem sobie wyzwanie niemal niewykonalne. Celem jest zdobycie Ligi Mistrzów na pięciu różnych kontynentach, a celem pobocznym, zdobycie także mistrzostwa kraju na każdym z kontynentów oraz wygranie w pięciu największych ligach Europy. Wiadomo, priorytetem będzie dla mnie Liga Mistrzów. FM 13.3.3, baza duża Cel kariery: zdobycie Ligi Mistrzów w Azji, Afryce, oby Amerykach i Europie. Poboczne cele: Mistrzostwa na pięciu kontynentach, mistrzostwo w Hiszpanii, Anglii, Włoszech, Niemczech i Francji Ligi: Anglia (N-power 1 i wyższe) Niemcy (2 Bundesliga i wyższe) Włochy (Serie B i wyższe) Hiszpania (Liga Adelante i wyższe) Francja (Ligue 2 i wyższe) Australia (Hyundai A-League) Korea Płd. (N-League i wyższe) Chiny (2. liga i wyższe) RPA (2. liga i wyższe) Indie (Liga Krajowa) Doświadczenie w tak bardzo egzotycznych ligach mam strasznie małe, bo dotychczas, najbardziej egzotycznym klubem jaki miałem przyjemność prowadzić (?) to Arsenal Sarandi, Botafogo i Bangor City. Tutaj nie wiedziałem czego się spodziewać, więc oprócz ligi mocniejszych (RPA, Korea, Australia) dodałem w miarę silne (Chiny) i słabe (Indie). Jako menadżer bez żadnego doświadczenia, ale po kilku stażach w mniejszych klubach europejskich, wysłałem podania wszędzie, gdzie była tylko dostępna posada. Po tygodniu moja skrzynka mailowa zapełniona była odmowami, wśród których udało mi się wyselekcjonować pięć ofert pracy. Chungju Hummel [N-League] Air India [Liga Krajowa] Gangneung City [N-League] Deajeon KHNP [N-League] Witbank Spurs [1 liga] Postanowione. Wkrótce wyjeżdżam. Miałem do wyboru RPA, Indie i Koreę Południową. Wybór padł na Deajeon KHNP, o którym słyszałem pierwszy raz w życiu. Mimo lepszych finansowo warunków w Indiach i RPA, zdecydowałem się na ten właśnie klub, ponieważ N-League jest obecnie po połowie sezonu, a Deajeon zajmuje wysokie drugie miejsce. Klub: Deajeon Korea Hydro & Nuclear Power Liga: N-League Budżet transferowy: 19 tys. Euro Budżet płacowy: 8,2 tys. Euro Budżet wykorzystywany: 8,4 tys. Euro Kupiłem bilety na samolot i po tygodniu i niemałych trudach związanych z dojazdem w wyznaczone miejsce znalazłem się przed siedzibą klubu. Od razu przywitał mnie prezes klubu: Kim-Gyun Sub i zaprowadził mnie do swojego gabinetu, gdzie przedstawił warunki kontraktu. Długość kontraktu: do grudnia 2012 r. Wynagrodzenie: 825 Euro Szczerze mówiąc nie rozumiałem niczego z jego słów, jednak klubowy tłumacz powiedział mi, że celem jest zajęcie miejsca premiowanego udziałem w barażach. Nie miałem ochoty na więcej, od razu zabrałem się do mojego hotelu, rozpakowałem się, wyszedłem na balkon i odpaliłem papierosa. Była 23 godzina, a to co zobaczyłem wywarło na mnie fatalne wrażenie. Klub powstał po wojnie w 1945 roku. Od tamtego czasu nie zagrał ani razu w najwyższej krajowej lidze. W ostatnich latach udało się wygrać mniejsze puchary: Puchar Koreańskiej Ligi Krajowej i Puchar Prezydenta. Obiekty jakie widziałem odpowiadały moim wyobrażeniom o półzawodowych klubach: zupełna podstawa, bez obiektów młodzieżowych, bez praktycznie niczego. Miasto wyglądało całkiem fajnie, piąte pod względem wielkości w całym kraju. Zgasiłem papierosa w popielniczce i położyłem się spać. Jutro miał czekać mnie ciężki dzień. O szóstej rano przyjeżdża tłumacz, jedziemy do siedziby klubu, gdzie spotkam się z personelem, dziennikarzami i piłkarzami. Będzie ciężko. W końcu jestem jedynym obcokrajowcem w klubie. (jak ktoś ma jakieś rady, odnośnie opisywania historii, albo przedstawiania wydarzeń, to byłyby tutaj całkiem mile widziane )
  18. Iwabik

    Barcelona, ​​allá voy!

    Witam. Zacznijmy od tego, że nie mam pewności, czy tytuł jest sformułowany poprawnie. Hiszpańskiego się nie uczyłem i prawdopodobnie uczyć się nie będę. W każdym bądź razie miało to znaczyć coś w stylu "Barcelono, nadchodzę!". Chciałem, żeby tytuł wyglądał ciekawie. Wziąłem z Google tłumacza, więc pewnie jest źle, no ale cóż. Jeżeli ktoś z Was zna hiszpański, to bardzo bym prosił o poprawkę. No to kwestię tytułu mamy za sobą. Jak łatwo się domyślić poprowadzę Barcelonę. No ale nie żeby tak od razu. Co to to nie! Otóż poprowadzenie tego klubu będzie celem tej kariery. Cel jest to trudny, gdyż zaczynam jako bezrobotny, a moje doświadczenie to niedzielny piłkarz. Co do samej rozgrywki, to wybrałem mnóstwo lig, wszystkie większe z Europy, oraz główne ligi Am. Płd. Wgrałem uaktualnienie składów oraz pliki dodające 9 ligę angielską oraz drugą polską. Postawiłem również przed sobą cel dodatkowy. Jest nim poprowadzenie Londyńskich Kanonierów przez co najmniej jeden pełny sezon. Karierę będę mógł uznać za zakończoną dopiero po jednym pełnym sezonie za sterami Dumy Katalonii. Każde inne zakończenie uznam za porażkę. No, to chyba sprawę wstępu mamy za sobą. Aha, gram w FM 2013 13.3. Aha, wyłączyłem jeszcze pierwsze okienko transferowe. Tak, troszkę więcej realizmu. ________________________________________________________________ Jako nowy w swoim fachu, całkowicie niedoświadczony trener wysłałem swoje zgłoszenia o pracę wszędzie, gdzie tylko się dało. Otrzymałem odpowiedź pozytywną od poniższych klubów: Almeria B [segunda B4] Legonovia [iI Liga Wschodnia] Błękitni [iI Liga Zachodnia] Motor [iI Liga Wschodnia] UKP Z.G [iI Liga Zachodnia] Vendee Lucon [Championnat National] Reus [segunda B3] Tudelano [segunda B2] Limanovia [iI Liga Wschodnia] Ostrovia 1909 [iI Liga Zachodnia] Oferty z Polski odrzuciłem z miejsca. Wolę pracować w klubie z kraju, który się liczy w świecie futbolu. No bo ilu trenerów, którzy zaczynali w Polsce zostawało szkoleniowcami FCB? No właśnie. Oferta Francuzów również mnie nie zadowalała, więc zostałem z trzema ofertami od Hiszpańskich klubów. Z rzędu odrzuciłem ofertę Almerii B. Praca w rezerwach średniej drużyny mi jakoś nie leży. Zostałem z ofertami od beniaminka i średniaka trzeciej hiszpańskiej ligi. Zdecydowałem się przyjąć ofertę od beniaminka. Zaoferowali lepszy kontrakt, a i budżet płacowy większy. Również wymagania nie za duże. I w ten oto sposób zostałem menadżerem ekipy z miasta o nazwie Tudela, a więc Tudelano. Zarząd wymaga utrzymania się z dala od strefy spadkowej. Na płace mam niecałe 5 tys, co jest kwotą sporą. Nazwa Klubu: C.D Tudelano Liga: Segunda B2 Budżet Transferowy: 0 € Budżet Płacowy: 20 tys. € / tydzień Wykorzystany Budżet Płacowy: 15.15 tys. € / tydzień
  19. Wersja: FM13 Uaktualnienie: 13.3.0 od Sports Interactive Rozmiar bazy danych: średnia Ligi: Anglia, Argentyna, Brazylia, Czechy, Hiszpania, Holandia, Honk Kong, Kolumbia, Korea Południowa, Meksyk, Niemcy, Polska, Rosja, RPA, Singapur, Słowacja, Włochy - w krajach gdzie to możliwe wybierałem ligę najwyższą i drugą np. polska Eklasa i 1. liga Nazywam się Jakub Wyndrowicz, a to jest mój pamiętnik, w którym opisuję jak zostałem managerem piłkarskim. 24 czerwca 2012 W myśl pewnego znanego filmu postanowiłem sobie odpowiedzieć na jedno za... bardzo ważne pytanie: ‘co lubię w życiu robić’, żeby potem zacząć to robić. Do głowy momentalnie przyszło mi ‘nic’ oraz ‘wysypiać się’ czy ‘pić piwo’. Niezbyt obiecujące pomysły dla 26 letniego mężczyzny. Tak mam 26 lat. Rok temu skończyłem studia z papierkiem magistra. Papierek jest, nic poza tym. Pracuję w Biedronce na kasie. Stąd poraz kolejny moje rozważania na temat przyszłości. Nie mając jednak żadnych pomysłów włączyłem telewizor, w wiadomościach akurat mówili coś o Lewandowskim i jego Borussi i przyszło mi do głowy dlaczego by nie związać się z football'em. Grałem przecież w Football Managera, do tego grałem amatorsko w piłkę w czasach liceum i trochę podczas studiów. Pogooglowałem trochę jak znaleźć posadkę managera. Do klubów bez trenera, które wygrzebałem w ogólnodostępnym biurze pracy FIFA rozesłaem ogłoszenia typu, ‘młody obiecujący manager’ poszukuje pracy, będąc gotowy przejąć jakiś przyjemny klub pokroju tych niemieckich jak Hertha Berlin, taaaak, uwielbiam niemiecki football, oni to mają prawdziwy porządek, a jednak nie ograniczają sobie finezji. W końcu w doświadczeniu mało kto może wpisać ‘dwukrotnego Mistrza Świata z reprezentacją Polski’, każdy wie na jakim poziomie mamy kadrę. A do tego ‘triumfator ligi mistrzów z Wartą Poznań i po dwóch latach z Borussią Dortmund’. Przecież gra FM nie może się różnić wiele od prawdziwego klubu. Ona ma być naprawdę realistyczna przecież. 5 lipca 2012 Dziwne, po mojej wspaniałej CV’ce nikt jeszcze się nie zgłosił... No jestem gotów zejśc z wymogami do klubu pokroju Wisły czy Legii, ale miłoby było gdyby ktoś w końcu zainteresował się mą wybitną personą. 12 lipca 2012 Jest, dostałem spam ofert! No może nie taki spam, zaledwie 9 propozycji, ale widocznie nie każdy potrafi od razu odkryć wielki talent trenerski. Nie są to niestety kluby na miarę Bayernu czy Barcelony, ale moi znajomi jasno mi wyjaśnili, że jeżeli ktokolwiek odpowie powinienem być wniebowzięty. Także udaję wniebowziętego, a potencjalni pracodawcy to: (Kolejno nazwa klubu, liga oraz kraj dla wyjaśnienia, tygodniowa oferowana pensja, fundusz na transfery, fundusz na płace, aktualne płace) Oldham Atletic (2ga liga angielska) - 1tys €; 0€ na transfery; max płace 41.5tys €; aktualne 40tys € AGOVV Apeldoorn (jupiter league - Holandia 2) - 1.1tys €; 100tys € na transfery; max płace 22tys €; aktualne 14.67tys € Club Social y Deportivo Defensa y Justica (2 liga argentyńska) - 1.2tys €; 54tys € na transfery; max płace 17tys €; aktualne 16.35tys € Honk Kong Rangers FC(1sza liga w Honk Kongu) - 700€; 32.5tys € na transfery; max płace 13.5tys €; aktualne 10.34tys € Chungju Hummel Korea (nleague - Korea 2) – 900€; 46.5tys € na transfery; max płace 5.5tys €; aktualne 4.56tys € Gangneung City (nleague - Korea 2) – 925€; 44,5tys € na transfery; max płace 5.5tys €; aktualne 4.47tys € Warta Poznań (2ga liga polska) – 575€; 0 € na transfery; max płace 4.1tys €; aktualne 4.06tys € Witbank Spurs (2ga liga w RPA) – 1.2tys €; 0€ na transfery; max płace 11.75tys €; aktualne 14.8tys € Daejeon Korea Hydra & Nuclear Power (nleague - Korea 2) – 800€; 19tys € na transfery; max płace 8tys €; aktualne 8.25tys € Jak widać zainteresowanie mną jest duże. Nawet rodzima Warta Poznań mnie pożąda, ale tego mogłem się spodziewać z moim doświadczeniem. Niepokoją mnie kluby bez żadnego budżetu na transfery i z problemami z płacami, w końcu tak dobry trener jak ja powinien mieć dogodne warunki do pracy. Z drugiej jednak strony jestem tak doświadczony, że potrafię sprowadzić genialnych graczy bez wielkich funduszy, dlatego poważnie muszę przemyśleć każdą ofertę. Kategorie propozycji podzieliłem na trzy grupy: Po pierwsze kusi mnie wyjazd do kraju gdzie rodzi się wiele talentów, a kluby lubią grać spontanicznie. Mimo, że jestem fanem niemieckiego porządku lubię 'radosny football' Także kusi mnie oferta z Ameryki Południowej i Afryki. A jak wiadomo Argentyna i RPA nieraz potrafią zrodzić ciekawych zawodników. Z drugiej strony w Europie preferuje się 'kultularny football'. Zawodnicy bardziej bazują na umiejętnościach trenera, a te przecież wiem, że mam nieprzeciętne. Do tego w Europie mamy najlepsze szkółki, co za tym idzie na napływ niezłych młodzików nawet w tych podrzędnych klubach nie powinienem narzekać. Po trzecie intresuje mnie przygoda w Azji. Jako student japonistyki liznąłem tej orientalnej kultury. Do tego mam talent do języków, a i klimat nie jest zły, chociaż to nie to co cieplutka Argentyna czy Afryka. Do tego ważne są dla mnie płace. Część klubów doceniła mnie od razu i oferuje kasę od tysiąca wzwyż! Te poniżej tej sumki bardzo mnie odrzucają, co ja mam za grosze tyrać?! (Pomińmy fakt, że teraz to ja nie zarabiam nawet tysiąca złotych miesięcznie.) Głupotą by było pochopnie podjąć decyzję. Poprosiłem wszystkie kluby o tydzień cierpliwości, a ja rozważę wszelkie za i przeciw i wybiorę najrozsądniej jak tylko potrafię... W tenże sposób odpisałem do 9 przedstawicieli z prośbą o tydzień do namysłu i... poszedłem z przyjaciółmi na piwo. W końcu niedługo wyruszam w świat zostać gwiazdą, muszę więc się z każdym pożegnać, a tydzień to ilośc czasu w sam raz.... a i może oni poradzą coś rozsądnego...
  20. osiolek1983

    Nowy początek

    Witam was drodzy forumowicze po kilkudniowej przerwie. Oj, ostatnie dni to były ciężkie. Nawalił sprzęt i straciłem wszystkie dane z dysku. Kiedy już zamontowałem nowy i zainstalowałem Fm- a wyskakiwał mi przy rozpoczęciu rozgrywki "crush dump". Myślałem, że mnie przy tym "potarga". Teraz jest już chyba wszystko ok i można znowu cieszyć się grą. Dalej szkoda mi zmagań w poprzedniej karierze. Cztery miesiące i opisywania wam kariery na forum w temacie pt. " Nowy Football Manager- nowe wyzwania" sprawiały mi dużo radości i miała to być kariera, która zakończy się na szczycie Światowej Galerii Sław. Niestety stało się jak się stało. Teraz rozpoczynam nowa rozgrywkę. Brakowało mi trochę pomysłów na nowy start, ale już podjąłem decyzję. Mam nadzieję, że was moje postępy zaciekawią i czasem ktoś uraczy zaszczycić mnie komentarzem. Styl opisywania napewno będzie podobny do poprzedniej kariery. Może pokuszę się o skróty z bramkami. Udało mi się podłączyć Fm-a do konta na yutube, bo wcześniej nei chciało działać. Zapraszam, więc serdecznie do czytania i komentowania. Football manager 2013. 3.0 Dodatki: CM Revolution Liga Update 2013 v 1.0 Różne dodatki Baza danych: Ogromna Ligi: Belgia(1-3), Anglia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Portugalia, Rosja, Włochy, Polska, Szwajcaria, Ukraina ( wszystkie 1-2, w trakcie gry może to ulec zmianie) Cel: Dobra zabawa, a jak los i chęci pozwolą to szczyt " Galerii Sław- Świat" Wybór klubu? Tu to był problem. Poprzednio zacząłem niespodziewanie dla siebie w drugiej lidze Portugalii. Spędziłem trzy sezony w Santa Clarze, później angaż w Interze i następnie Valencia, z którą byłem bliski mistrzostwa Hiszpanii kiedy to zaszwankował sprzęt. Tym razem miałem trochę mętlik w głowie. Myślałem o Anglii, myślałem o trzeciej lidze w Niemczech. Wypadło na Belgię i Derde Klasse A, czyli trzeci poziom rozgrywek w tym kraju. Derde Klasse A- zasady Klubem, w którym rozpocznę jest Torhout 1992 KM. Kilka informacji o klubie: Ogólna informacja Baza treningowa Pora, więc zacząć. Początki to oczywiście dość czasochłonny przegląd sztabu szkoleniowego oraz kadry zespołu. Mam do dyspozycji zawodników z trzech sekcji. Pierwsza drużyna, drużyna U-21 oraz U-19. Zespół do lat 21 nie bierze udziału w rozgrywkach żadnej ligi, więc ulegnie likwidacji. Napewno ktoś trafi do pierwszej drużyny, a pozostali na sprzedaż lub wypożyczenie. O tym jednak już w następnym poście.
  21. Doctor

    Trudny powrót na salony.

    Football Manager 12.0.4 Duża baza danych (Niemcy, Francja, Hiszpania, Polska, Anglia, Włochy) Moje przybycie do Monaco równało się z dezaprobatą wszystkich Francuskich dzienników. Pisało się o tym, że z takim managerem AS Monaco szybko do Ligue 1 nie powróci. Oczywiście, takie słowa nie działają motywująco na większość młodych managerów. Ja, jednak bardzo chciałem zamknąć usta wszystkim dziennikarzom, którzy niby znają się na prawdziwej piłce, a cisną po wszystkich nowych managerach bez większego doświadczenia. Jak ten klub ma się zmienić, jeśli ktoś robi wszystko, aby tak się nie stało? Nie spodziewałem się specjalnych fajerwerków na rynku transferowym. Okazało się jednak, że prezes drużyny zadecydował, że w tym sezonie nie wydamy ani grosza na transfery. Lekko obciął budżet płacowy, ale to mnie nie interesowało. Wiedziałem, że Monaco posiada najlepszą kadrę w Ligue 2. Cel jest prosty, awans z pierwszego miejsca do pierwszej ligi. Za wszelką cenę szukałem na rynku kogoś bez kontraktu. Znalazłem co prawda kilku ciekawych zawodników u schyłku kariery, ale po dłuższym zastanowieniu z moim asystentem stwierdziliśmy, że takich zawodników nam nie potrzeba. Młodość, to siła w Monaco! Jeśli chodzi o transfery z klubu, to koniecznie chciałem się pozbyć 34 letniego nowerskiego napastnika Thorsteina Helstada. Nie miałem żadnych uprzedzeń co do niego ale, jednak zarabiał bardzo duże pieniądze i miał wygórowane wymagania co do swojej pozycji w zespole. W ciągu dwóch dni zgłosiło się kilka klubów, jednak ich budżety nie wystarczały na to, aby Helstad zgodził się na przeprowadzkę. Kiedy już brakowało mi nadziei na pozbycie się Helstada, przyszła oferta wypożyczenia ze Sportingu Lizbona. Wszystko mi pasowało, bo jako jedyni chcieli opłacać osiemdziesiąt procent jego płac. To bardzo odciążyło mój budżet płacowy, krótko mówiąc byłem zadowolony. Eric Marester również został wypożyczony do włoskiej Verony i dla mnie mógłby już stamtąd nie wrócić.Jeśli nie definitywny transfer, to wypożyczenie! Na taki pomysł wpadłem i w ten sposób udało mi się zakontraktować dwóch nowych zawodników. Paul Pogba przybył do nas z Manchesteru United i uznałem to za ogromne wzmocnienie. Szkoda, że włodarze United mogą ściągnąć, go kiedy chcą i my nie możemy nic z tym zrobić. Pewnie wróci do macierzystego klubu za kilka miesięcy, ale dla mnie i tak jest wielkim wzmocnieniem. Kerim Frei, to bardzo uniwersalny pomocnik, który został wypożyczony z Fulham. To chyba coś więcej niż zapchajdziura, ale nie mam pewności, czy będzie grał. Kadra zespołu: Bramkarze: Sebastien Chabbert Johann Carrasso Martin Sourzac Obrońcy: Adriano Dennis Appiah Rabiu Afolabi Petter Hannson Senah Mango Yaruba Cissako Vincent Muratori Layvin Kurzawa Pomocnicy: Gary Coulibaly Stephane Dumont Sambou Yatabare Kerim Frei Ludovic Giuly Chris Malonga Kerim Frei Paul Pogba Dominique Pandor Kevin Malcuit Napastnicy: Marama Vahirua Valere Germain Frederic Nimani Terence Makengo Mecz towarzyski [7.7.2011r] Estadio D.Alfonso Henriquez, Guimares na stadionie 4312 widzów. AS Monaco FC - Vit.Guimares, 2:2 (Frederic Nimani '14, Marama Vahirua '33, Luis Felipe '15, '46) [Joao Almeida ukarany żółtą kartką '10] Średni mecz, nieporadność moich obrońców w pierwszej połowie i brak realizowanych założeń taktycznych. Wyraźnie starałem się wymusić zagranie słabszą noga Felipe i ścisłe krycie. W drugiej połowie obrona się poprawiła, ale brakło skuteczności w ofensywie. Mecz towarzyski [9.7.2011r] Complexo Desportivo do SC Freamunde, Freamunde na stadionie 665 widzów. AS Monaco FC - Freamunde, 4:1 (Marama Vihirua '8 kar. '49, Frederic Nimani '38, Dennis Apiah' 90, Miguel Brito' 22) [Kerim Frei kontuzjowany '9, Paul Pogba ukarany żółtą kartką '10, Luis Ramos ukarany żółtą kartką '63] Przeciwnik niezbyt poważny, a jednak chwila nieuwagi i straciliśmy bramkę. Kontuzjowany Frei na cztery tygodnie, no pięknie... Jeśli chodzi o kibiców to nie potraktowali zbyt poważnie tego meczu, wyjeżdżając spodziewaliśmy się tłumów. Było blisko siedemset osób. "Kibice" którzy w trakcie trwania meczu opuszczali trybuny niezadowoleni z wyniku meczu i pracy sędziego. Cieszy bramka młodego Apiaha, który ładnie zakończył to spotkanie. Pogba ukarany za faul taktyczny, więc nie można mieć o to do niego pretensji. Mecz warty odnotowania tylko poprzez tą kontuzję Freia. Mecz towarzyski [11.7.2011r] Estadio do Bessa Seculo XXI, Porto na stadionie 669 widzów. AS Monaco FC - Boavista, 3:0 (Frederic Nimani '18, Terence Makengo '19, Stephane Dumont '48) [Jose Manuel Leitao ukarany czerwoną kartką '27, Rui Inacio ukarany żółtą kartką '30, Ricardo Pinho ukarany żółtą kartką '36, Jose Louro ukarany czerwoną kartką '91] Pojechać do Portugali, wygrać i wywieźć cenne doświadczenie z tego ciężkiego terenu. Kolejnym założeniem było to aby oszczędzać nogi naszych piłkarzy. Najwidoczniej portugalczycy byli nastawieni na mecz o życie. To wyglądało strasznie, każde wejście było na pograniczu czerwonej kartki. Zaczęło się w miare spokojnie, ale juz po straceniu pierwszej bramki nasi napastnicy byli kopani po nogach. Jeśli chodzi o nas to ciężko było grać swoje, widziałem strach w oczach najmłodszych zawodników. To na pewno cenne doświadczenie, także dla mnie jako managera. Mecz towarzyski [20.7.2011r] Stade Louis II, Monako na stadionie 4709 widzów. AS Monaco FC - Palemiras, 0:2 (Waldemar '27, Nene '32) [Senath Mango ukarany żółtą kartką '50, Nene ukarany żółtą kartką '6, Chaveirinho ukarany żółtą kartką '35] Nieskuteczność i brak zgrania w obronie, to zapisałem sobie po ostatnim sparingu.
  22. Necib

    W pogoni za sukcesem

    Na początku wytłumaczę jak będzie wyglądała moja kariera.Z powodu mojego braku talentu pisarskiego zdecydowałem się na to aby mój opek był złożony z dużej ilości screenów oczywiście opisy jakieś także będą.PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ Mamy rok 2016. Od tego czasu w Polskiej piłce mało się zmieniło.Selekcjonerem reprezentacji jest Paweł Janas ,natomiast skład wygląda jak wygląda.Oczywiście żaden Polski klub nie grał w Lidzie Mistrzów .Czyli obecna szara rzeczywistość
  23. Witam wszystkich! Mam na imię Rafał. Parę tygodni temu trafiłem na to forum szukając dodatków do FM-a. Od tamtej pory codziennie przeglądam wasze wpisy, szczególnie na karierę Tonego Montany, ale czytam wszystkie . Postanowiłem, że też opiszę swoją karierę. Nie będę pisał fascynujących opowiadań. Krótko i na temat opisze swoje postępy. To pora zacząć. Wersja gry: Football manager 12.2.0 Dodatki: CM Revolution Polska Liga Update v2 Dodatki graficzne Baza danych: Ogromna Ligi: Polska(1-4), Anglia, Hiszpania, Niemcy( 1-2) Zastanawiałem się jaki klub wybrać na początek. Zdecydowałem się, że zacznę jako bezrobotny. Zobaczymy co się trafi. Planuje rozpocząć grę w Polsce czwartoligową drużyną. W karierze będę występował jako Don Rafał. Profil stworzony. Czas rozglądnąć się za pracą. W Biurze pracy jest kilka drużyn poszukujących menadżera z moich regionów, wiec na tym się skupie. Zobaczymy , która zaoferuje najlepsze warunki jeśli chodzi o transfery i płace dla zawodników.
  24. Skra Częstochowa, wersja oryginalna, dodadki: dodana 2,3 i 4 liga + liga mali ;) Robotniczy Klub Sportowy Skra Częstochowa został założony na początku roku 1926. Klub powstał w dzielnicy Ostatni Grosz (podobnie jak kilka lat wcześniej Częstochowianka i Victoria) dzięki staraniom trójki działaczy. Tę grupę inicjatywną tworzyli: Edmund Suda, Władysław Borucki i Franciszek Witkowski. To oni opracowali statut wzorując się na dokumencie stołecznej Skry, który pan Suda wypożyczył od dr. Michałowicza, znanego warszawskiego działacza piłkarskiego, późniejszego patrona międzymiastowych rozgrywek młodzieżowych. Panowie z grupy inicjatywnej zapewne nie przypuszczali, że największe przeszkody przy rejestracji klubu napotkają... w Starostwie Częstochowskim. Było to o tyle dziwne, że przecież w tym czasie działało już kilka klubów piłkarskich. Dopiero wstawiennictwo profesora Józefa Dziuby, ówczesnego wiceprezydenta miasta Częstochowy, spowodowało diametralną zmianę nastawienia urzędników i klub RKS Skra Częstochowa został zarejestrowany. Warto przypomnieć skład tego pierwszego zarządu: Józef Dziuba – prezes, który niestety wkrótce musiał zrezygnować z powodu nawału pracy, a zastąpił go Leon Goldman, Edmund Suda – sekretarz, Władysław Borucki – skarbnik, Franciszek Witkowski – kierownik sekcji oraz Roman Majda, Wacław Chojnacki i dyrektor „Jedności” Bugajski. W drużynie piłkarskiej grali między innymi: Edmund Gątkiewicz, –Stefan Woynarowski, Tadeusz Harbliński, Tadeusz Topczewski, Ciura, Rubin, Migalski, Zawadziński, Jambor, Gałuszka, Langier. Znajomy mówił mi, iż tu nie ma obrazków, wyśrodkowań etc. To jest mój styl, ja lubię tak pisać, ale jeśli wam się to nie spodoba to jestem gotów poprawić i przyjąć na swoje barki ewentualne ostrzeżenie. Nowy menadżer Skry! Dziś w siedzibie klubu, w godzinach porannych pojawił się nieznany dotąd nikomu człowiek. Kilka minut później media trąbiły o informacji, że był to nowy menadżer trzecoligowej Skry Częstochowa, który oficjalnie podpisał kontrakt z zespołem. Na popołudnie zaplanowana została konferencja prasowa w biurze prasowym na stadionie przy ul. Loretańskiej i jak się okazało, była to prawda. 16-letni częstochowianin podczas owej konferencji został oficjalnie przedstawiony jako menadżer klubu spod Jasnej Góry. Nieznajomy znany jako „Lykke”, przyznaje że ma zamiar zaangażować się w życie klubu, a priorytetem dla niego są rozgrywki 3 ligi w których chciałby zająć wraz ze swoimi piłkarzami jedno z czołowych miejsc.Wcześniej współpracował z klubami żużlowymi, także wie co w "menadżerce" piszczy. - Mówi się, że menadżerowie wyznaczają sobie różne cele. Naszym jest oczywiście trzecia liga, grupa Opolsko-Śląska, w których osiągnięcie sukcesu będzie dla nas najważniejsze. Bez dwóch zdań jest to dla nas priorytet i mamy nadzieję, że uda się powalczyć o awans, a z drugiej strony chcemy, aby futbol dostarczał fanom dużo radości i emocji. Mamy zamiar sprowadzić kilku zawodników, obecnie nie mówię o nazwiskach bo nie potrzebna jest medialna nagonka na tych piłkarzy. Zobaczymy co wyjdzie. Dodatkowo będę także odpowiedzialny za reprezentację narodową, lecz tą do lat 19, ale nie ma czego się obawiać, że zabraknie mi czasu czy także ochoty na Skre. - powiedział menadżer. Sparingi "Skrzatów" Skra Częstochowa - Victoria Częstochowa 4:2 Skra Częstochowa - K.S. Przebój Wolbrom 1:1 Skra Częstochowia - RKS Radomiak Radom 0:3 Górnik Wesoła - Skra Częstochowa 2:1 Pilica Przedbórz - Skra Częstochowa 3:3 Skra Częstochowa - GKS Bełchatów 0:5 Mrisho Ngassa "Skrzatem" Mrisho Ngassa w sezonie 2011/2012 będzie reprezentował barwy trzecoligowej Skry Częstochowa. Za niewielką cenę czasem można pozyskać bardzo solidnego zawodnika. Przekonali się o tym działacze klubu z ulicy Loretańskiej, którzy doszli dziś do porozumienia z tańzańskim klubem Azam FC w sprawie transferu 22-latka. Prawy ofensywny pomocnik był na celowniku "Lykke" od momentu przejęcia klubu, gdyż obaj bardzo dobrze się znają i darzą się sympatią. Dwuletni kontrakt ma zostać podpisany w przeciągu kilku dni, gdy tylko Tanzańczyk zawita do Częstochowy. - Ogromnie cieszę się, iż będę mógł nadal się rozwijać. Z całym szacunkiem, ale w mojej lidze ciężko byłoby mi się "wybić", a w Polsce mam szansę na częstą grę a wielu od was przeszło do czołowych klubów jak np. Robert Lewandowski, Kuba Błaszczykowski czy Wojtek Szczęsny. Co prawda trzecia liga nie jest szczytem moich marzeń, ale Skra zaoferowała mi dobre warunki i chcę im się odwiędzyć świetną grą. Mam nadzieję, że pogram tutaj ze dwa trzy lata i wraz ze Skrą awansuje do Ekstraklasy, a stamtąd trafie do Manchesteru City, co byłoby spełnieniem moich marzeń - [/i]powiedział Ngassa na konferencji prasowej. Gruszczyński dołącza do Skry Tomasz Gruszczyński jest wychowankiem klubu F91 Dudelange, z Luksemburgu. Polak niestety nie mógł liczyć na częstą grę w swoim macierzystym zespole i postanowił zmienić otoczenie. Działaczom Skry udało się namówić 30-latka do powrotu do kraju i podpisania umowy z naszym zespołem i być może pod koniec sezonu okaże się, że był to strzał w „10”. Kibice są bardzo zadowoleni, że ten doświadczony snajper zasilił ich zespół. Zawodnik ma wnieść do zespołu niezbędne doświadczenie i ma służyć pomocą klubowej szkółce oraz kolegom z pierwszego zespołu. Warto odnotować, że ten zawodnik kosztował nas zaledwie 14 tysięcy! - Po prawie piętnastu latach wracam do Polski, to coś wspaniałego.Ostatni raz w naszym kraju byłem mając 15 lat, wtedy to przyjechałem na dwa tygodnie do dziadków na wakacje. Trenowałem i grałem w Luksemburgu, gdyż moi rodzice dostali tutaj dobrą posadę, a mnie samego nie mogli zostawić w kraju. Bardzo żałuję, że wyjechałem bo nie mogłem nadal trenować ze swoimi kolegami. "Papiery" do gry uzyskałem w barwach F91 Dudelange, lecz tam zaś nie miałem wielu okazji do gry, gdyż tamtejsza liga woli stawiać na swoich. Cieszę się, że ktoś jeszcze o mnie pamięta. Zrobię wszystko, aby mój nowy klub - Skra, awansowała do drugiej ligi. - powiedział "Grucha". Smolarek nie dla "Skrzatów" Miał być hitem transferowym tegorocznego okienka transferowego w polskiej lidze, ostatecznie jednak do transferu nie doszło. Nas klub długo prowadził negocjacje z katarskim zespołem Euzebiusza Smolarka i gdy doszliśmy do porozumienia, zaczęliśmy rozmowy z samym piłkarzem. Niestety, ten ostatecznie zrezygnował z powrotu do Polski i postanowił zerwać z nami rozmowy. Dla nas to spory cios w plecy, dla "Ebiego" powrót do kraju mógłby być strzałem w "10", ale jak woli grać w Katarze, to życzymy mu powodzenia. Było blisko pozyskania Messiego! Nigeryjski pomocnik Joshua Balogun Kayode "Messi" był bardzo bliski wypożyczony z PGE GKS Bełchatów. 19-letni zawodnik ostatnie lata spędził w Concordii Piotrków Trybunalski, skąd trafił na testy do młodzieżówki "Brunatnych", a teraz miał grać dla częstochowskich "Skrzatów". "Messi" miał zostać wypożyczony na rok czasu, lecz jednak sam piłkarz postanowił odrzucić naszą ofertę i zostać w klubie z Ekstraklasy... Tylko, czy, aż 65 sprzedanych karnetów? Zaledwie 65 osób zdecydowało się na zakup karnetu uprawniającego na wstęp na wszystkie mecze Skry Częstochowa w bieżącym sezonie. Taka liczba sprzedanych całorocznych wejściówek nie napawa optymizmem, chociaż z drugiej strony nie ma co się dziwić, gramy w trzeciej lidze, a lepszym od nas klubem jest chociażby Raków, drugoligowy team. Zobaczymy, mamy nadzieję, iż więcej kibiców będzie decydowało się przybywać na Loretańską, bo dla kogo będziemy wygrywać mecze?!
  25. nauro

    Nauro na Czarnym Lądzie

    A więc stało się. To, co miało być zwykłą wycieczką do Afryki, choć pierwotnie zamieniło się w koszmar, skończyło się w miarę dobrze. Ale może zacznę od początku. ( opowiadanie to czysta fikcja, wszystkie podobieństwa do innych osób są przypadkowe) Nazywam się Arek Przybyłkiewicz i, z tego co się orientuję, jestem Polakiem. A przynajmniej tak mi wmawiali rodzice za czasów słodkiego dzieciństwa. Od zawsze interesowałem się piłką, do tego stopnia, że sam zacząłem grać. Poprzez Kryształ Glinojeck i ŁKS Łomża trafiłem do mojej ukochanej Legii, której kibicowałem od małego. Stamtąd do reprezentacji Polski, ale niestety, moja kariera nie potoczyła się tak, jakbym chciał. W wyjazdowym meczu z Armenią zostałem wzięty w kleszcze przez dwóch rosłych defensorów i cóż… wybór należał do mnie – koniec kariery albo – wkrótce – koniec z chodzeniem. Chcąc nie chcąc, zawiesiłem buty na kołku, parając się trenerką. Wkrótce wyrobiłem wszystkie potrzebne papiery, a trenując drużyny juniorskie paru znanych polskich klubów, również i pewną renomę. Nie wiedziałem jednak, że wkrótce przyjdzie mi stanąć oko w oko z czymś poważniejszym niż trenowanie młodzieży. - To co Arek, rozumiem, że jedziesz z nami? – te słowa kolegi zapamiętam chyba na zawsze. Wraz z paczką znajomych Tomek organizował wycieczkę do Republiki Południowej Afryki. Główną atrakcją podróży miała być krótka eskapada po Parku Krugera i spływ pontonami wzdłuż jednej z tamtejszych rzek. Wtedy jeszcze nic nie przeczuwałem, więc, nie mając lepszych planów na wykorzystanie urlopu, przystałem na propozycję Tomka. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ To tak na dobry początek, może kogoś zainteresuje jeśli nie, i tak będę pisał dalej
×