Skocz do zawartości

Kraha

Użytkownik
  • Zawartość

    574
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kraha

  1. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Październik 2012 Premiership: (07.10.2012 r.) [6/38] Millwall - Blackburn 4:0 (O. Giroud x2, C. Seedorf, G. Givet (own.)) (21.10.2012 r.) [7/38] West Ham United - Millwall 3:5 (J. Carew x2, M. Noble - J. Rodriguez, O. Giroud, D. Van Buyten, J. Henry, R. Green (own.)) Carling Cup: (30.10.2012 r.) [4. Runda] Millwall - Wigan Athletic 2:1 (O. Giroud, J. Fleck - J. McArthur) Liga Europejska: (04.10.2012 r.) [Grupa F][2/6] FC Basel - Millwall 2:0 (A. Frei, M. Streller) (25.10.2012 r.) [Grupa F][3/6] Rangers - Millwall 0:1 (L. Biglia) Podsumowanie: Październik zleciał, jak z płatka. Rozegraliśmy zaledwie pięć spotkań, przegrywając jedynie z FC Basel w ramach Ligi Europejskiej. W Premiership, najpierw rozprawiliśmy się na The Den z Blackburn aż 4:0, aby później w derbach Wschodniego Londynu wygrać z West Hamem 5:3. W ostatnich dniach miesiąca rozegraliśmy jeszcze dwa spotkania. Najpierw, 25 października rozegraliśmy 3. serię spotkań w fazie grupowej Ligi Europejskiej, gdzie rywalizowaliśmy z Glasgow Rangers. Odnieśliśmy skromne, jednobramkowe zwycięstwo, dzięki czemu awansowaliśmy na 2. pozycję w grupie. Ostatni bój stoczyliśmy z Wigan Athletic w ramach Carling Cup. Tutaj również odnieśliśmy zwycięstwo, pokonując przyjezdnych 2:1, tym samy zapewniając sobie awans do kolejnej rundy.
  2. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Trzeba trochę nadgonić, bo w grze kończy się powoli styczeń, a tutaj mamy dopiero wrzesień. Czytelników muszę przeprosić za to, że nie daję informacji o zawodnikach, to znaczy o kontuzjach itp. a co za tym idzie kariera jest mniej barwna. Kilku podstawowych graczy, właśnie z powodu urazów wyskoczyło na kilka tygodni, czy też miesięcy a Was nawet o tym nie poinformowałem. Nie zamierzam jednak zmieniać już stylu pisania, tak więc do końca mojego bazgrolenia tutaj tak już zostanie. Z góry, chciałem zaznaczyć, że ta kariera będzie kontynuowana przeze mnie maksymalnie przez pięć sezonów, gdyż mam już plany co do innej, dla mnie ciekawszej, rozgrywki. Nie mniej jednak, jak na razie jesteśmy tutaj i nie wybiegajmy za daleko. Miłego czytania, gdyż już niebawem kolejne wpisy! Pozdrawiam, Kraha.
  3. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Wrzesień 2012 Premiership: (02.09.2012 r.) [2/38] Millwall - Arsenal 0:3 (Gervinho, A. Ayew, T. Walcott) (15.09.2012 r.) [3/38] West Bromwich Albion - Millwall 0:3 (J. Rodriguez x2, N. Shorey (own.)) (23.09.2012 r.) [4/38] Millwall - Manchester City 0:2 (S. Aguero, E. Dzeko) (29.09.2012 r.) [5/38] Bolton - Millwall 3:1 (G. Cahill, K. Davies, S. Holden - O. Giroud) Carling Cup: (26.09.2012 r.) [3. Runda] Manchester City - Millwall 1:5 (R. Calvet - J. Marquis, J. Vertonghen x2, C. Seedorf, O. Giroud) Liga Europejska: (20.09.2012 r.) [Grupa F][1/6] Millwall - FC Vaslui 1:1 (C. Seedorf - Adailton) Podsumowanie: Do rozegrania mieliśmy 6. spotkań, bardzo trudnych i ważnych spotkań. Na początku miesiąca, w ramach Premiership zagraliśmy z Arsenalem Londyn. Klarowne było to, kto jest faworytem bukmacherów. Podobnie było na boisku, to goście dominowali i tylko możemy się cieszyć, że rozmiary tej porażki nie są większe. Po dwutygodniowej przerwie czekała nas 3. kolejka spotkań. Tym razem zagraliśmy na wyjeździe z piłkarzami West Bromwich Albion. Od początku dominowaliśmy i wykorzystaliśmy stworzone sytuacje bramkowe, dzięki czemu odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo w lidze. Jak widać, tak długa przerwa od spotkań, przydała nam się i to bardzo. Tydzień czekaliśmy na kolejne spotkanie, tym razem gościliśmy piłkarzy FC Vaslui, z którymi graliśmy pierwsze spotkanie fazy grupowej Ligi Europejskiej. Był to bardzo wyrównany mecz, a losy tego spotkania odmieniły się dla nas dopiero w 3. minucie doliczonego czasu gry po bramce Seedorfa. Szczęściem uratowany, cenny 1. punkt zostaje na The Den. Trzy dni dzieliły nas od kolejnego spotkania w lidze z Manchesterem City. Tutaj, podobnie jak w meczu z Arsenalem, to goście byli faworytami i nie było inaczej. Dostaliśmy lekcję futbolu od piłkarzy z Manchesteru przegrywając 0:2. Kolejne trzy dni i kolejne spotkanie z Manchesterem City. Tym razem wystawili dość eksperymentalną jedenastkę, gdyż Carling Cup (najwidoczniej) nie ma dla nich znaczenia. Odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo, gromiąc rywali na ich stadionie aż 1:5. Na koniec miesiąca przyszło nam zagrać z Boltonem na ich podwórku. Szybko objęliśmy prowadzenie, jednakże gospodarze ani myśleli o porażce. Szybko pozbierali się do kupy i po przerwie, w przeciągu 15. minut wpakowali nam trzy bramki zapewniając sobie zwycięstwo. Miesiąc słaby, mieliśmy ciężki terminarz w lidze i w 4. spotkaniach odnieśliśmy 3. porażki. Cieszy jednak fakt awansu do kolejnej rundy Carling Cup i pierwszy punkt w Lidze Europejskiej.
  4. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Z braku pieniędzy i za poprzedni sezon, trzymam go jako rezerwowego Mam nadzieję, że się odpłaci, jak pozostali, których nie sprzedałem z zeszłosezonowej kadry
  5. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Kadra Na Sezon 2012/2013 Wiele się pozmieniało od zeszłego sezonu. Duża część grajków, którzy stanowili o sile zespołu opuściła nasze szeregi, a na ich miejsca sprowadziliśmy lepszych, bardziej doświadczonych, czy też obiecujących graczy. Wszystko po to, aby podnieś rywalizację w zespolę i jakoś gry. Musimy liczyć na to, iż nasze ruchy transferowe, w większości, będą trafione i będą z nich same korzyści. Kadra na ten sezon prezentuje się następująco: Bramkarze: Timo Hildebrand (GER, 33 l.), David Forde (IRL, 32 l.), Yves Ma Kalambay (COD, 26 l.) - przed sezonem dołączył w nasze szeregi Kongijczyk Ma Kalambay, który ma stanowić alternatywę dla Hildebranda wraz z Forde. Numerem jeden, od dołączenia w nasze szeregi, nieprzerwanie jest Timo Hildebrand i nic się w tej kwestii póki co nie zmieni. Na pewno po sezonie będziemy szukać wzmocnień. Środkowi Obrońcy: Jan Vertonghen (BEL, 25 l.), Daniel Van Buyten (BEL, 34 l.), Paul Robinson (ENG, 30 l.), Liam Trotter (ENG, 24 l.), Tony Craig (ENG, 27 l.) - podstawowa para środkowych defensorów to Vertonghen i Robinson. Jednakże nie mogą być na 100% pewni swojego miejsca, gdyż za plecami mają godnych rywali. Nabyty z wolnego transferu Van Buyten, namówiony do gry jako obrońca Trotter, który może grac defensywnego pomocnika oraz Tony Craig, zarówno lewy jak i środkowy obrońca. Boczni Obrońcy: Artem Fedetskyi (UKR, 27 l.), Jack Smith (ENG, 28 l.), Alan Dunne (IRL, 30 l.), Scott Barron (ENG, 27 l.), Gregg Wylde (SCO, 21 l.) - tutaj, do dyspozycji mamy piątkę wymienionych piłkarzy oraz Craiga, który nominalnie będzie alternatywą do środka obrony oraz Chrisa Cohena, który w naszej drużynie będzie grał na wielu pozycjach. Podstawową parę bocznych obrońców stanowić będą Fedetskyi oraz Wylde, jednakże przeczuwam, iż szybko się to zmieni, gdyż panuje tutaj bardzo zacięta rywalizacja. Środkowi Pomocnicy: Chris Cohen (ENG, 25 l.), Nadjim Abdou (COM, 28 l.), Lucas Biglia (ARG, 26 l.), Lorenzo Crisetig (ITA, 19 l.), John Fleck (SCO, 21 l.), Paul Pogba (FRA, 19 l.), Clarence Seedorf (NED, 36 l.) - siedmiu wymienionych, a na dodatek Trotter - do obsadzenia aż trzy miejsca. Dość mocno obsadzona formacja, potrzebujemy dwójkę defensywnych pomocników, tutaj liderem jest Lucas Biglia, z którym będą współpracować wszyscy wymienieni poza Seedorfem i Fleckiem, którzy to natomiast będą walczyć o jedyne miejsce jako ofensywny pomocnik. Mam nadzieję, że młody Fleck dużo nauczy się od Seedorfa, który ma niebywałe doświadczenie. Podobnie ma się sprawa z młodymi Pogbą i Crisetigiem, którzy to powinni czerpać wiedzę od Seedorfa jak i Biglii. Skrzydłowi: James Henry (ENG, 23 l.), Hameur Bouazza (ALG, 27 l.), Josh McQuoid (NIR, 22 l.) - do trójki wymienionych może doliczyć kilku zawodników, o których była mowa prędzej, m. in. Fleck, Wylde czy Cohen oraz Jay Rodriguez, który z powodu braku w napadzie, może grać jako lewoskrzydłowy. Prawe skrzydło należy do bezkonkurencyjnego Henriego, który był gwiazdą zeszłego sezonu. Co do lewego skrzydła, to każdy z wymienionych ma szanse na obsadzenie tego miejsca. Napastnicy : Olivier Giroud (FRA, 26 l.), John Marquis (ENG, 20 l.), Jay Rodriguez (ENG, 23 l.) - jedno wolne miejsce i trzech chętnych. Największa ilość szans dostanie najbardziej doświadczony zawodnik tej formacji, mianowicie Giroud. Jego zmiennicy również będą dostawać swoje szanse i mam nadzieję, że ich nie zmarnują.
  6. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Sierpień 2012 Mecze Towarzyskie: (04.08.2012 r.) Dartford - Millwall 0:6 (J. Henry, O. Giroud x2, P. Robinson x2, J. Rodriguez) (07.08.2012 r.) Wigan Athletic - Millwall 1:5 (S. Maloney - J. Rodriguez x3, H. Bouazza x2) (09.08.2012 r.) Millwall - Parma 1:1 (O. Giroud - G. Hoarau) Community Shield: (12.08.2012 r.) Millwall - Manchester United 1:2 (O. Giroud - S. Furbert x2) Premiership: (18.08.2012 r.) [1/38] Millwall - FC Liverpool 0:1 (L. Suarez) Liga Europejska: (23.08.2012 r.) [4. Runda Kwalifikacyjna] [1/2] AEK Larnakas - Millwall 0:3 (J. Rodriguez x3) (28.08.2012 r.) [4. Runda Kwalifikacyjna] [2/2] Millwall - AEK Larnakas 1:0 (J. Henry) Podsumowanie: Sierpień opiewał w końcówkę okresu przygotowawczego i start nowego sezonu. Rozegraliśmy trzy sparingi, dwa z nich z rywalami z najwyższych lig. Pierwsze było Wigan, które będzie naszym ligowym rywalem. Bezproblemowo rozgromiliśmy rywali, dodatkowo na ich podwórku, aż 1:5. Kolejnym rywalem była, reprezentujące Serie A, Parma. W tym spotkaniu, można było zauważyć wyrównaną rywalizację do ostatniego gwizdka sędziego, a co za tym idzie, wynik odzwierciedla przebieg meczu. Kilka dni od ostatniego spotkania czekał nas bój o Community Shield z Mistrzami Anglii piłkarzami United z Manchesteru. Potraktowaliśmy to spotkania jak wstęp do Premiership. Nie było nam łatwo, przeciwko klasowemu rywalowi, który na dodatek, nie zamierzał z nami przegrać. Przegraliśmy, mimo walki do końca i tego, że nie wykorzystaliśmy rzutu karnego. Debiut w Premiership, to kolejna nasza porażka. Tym razem w konfrontacji z Liverpoolem odnieśliśmy niewielką porażkę. Na koniec miesiąca czekała nas walka o fazę grupową Ligi Europejskiej z AEK Larnakas. W tej rywalizacji nie mieliśmy większych problemów i zwyciężyliśmy w dwumeczu 4:0, tym samym awansując do fazy grupowej.
  7. Kraha

    Włoska Robota

    najpierw Nazwisko, następnie minuty
  8. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Lipiec 2012 Transfery do: - Lucas Biglia (Anderlecht, 13 mln); - Daniel Van Buyten (wolny transfer); - Clarence Seedorf (wolny transfer); - Yves Ma Kalambay (wolny transfer) Transfery z: - Kelvin Etuhu (West Bromwich Albion, 5 mln); - Darius Henderson (West Bromwich Albion, 500 tys.); - Max Fitzgerald (Stevenage - wypożyczenie) Mecze Towarzyskie: (12.07.2012 r.) Millwall - Millwall II 3:1 (T. Wellham (own.), J. Fleck, C. Wilkinson - J. Marquis) (15.07.2012 r.) Millwall - Atletico Madryt 0:1 (Falcao) (19.07.2012 r.) Millwall - Werder Brema 3:1 (S. Barron, D. Van Buyten, J. Marquis - S. Wagner) (23.07.2012 r.) Millwall - Club Brugge 4:0 (O. Giroud, J. Rodriguez, J. Marquis, S. Barron) (25.07.2012 r.) Luton Town - Millwall 1:2 (A. Morgan-Smith - L. Biglia, O. Giroud) (29.07.2012 r.) Millwall - Flamengo 2:1 (C. Cohen, J. McQuoid - B. Mezenga) Podsumowanie: W lipcu, przede wszystkim, skupiliśmy się na przygotowywaniu do zbliżającego się, nieubłaganie, sezonu. Wprawdzie, podobnie jak w czerwcu, prężnie walczyliśmy o zawodników, to mecze kontrolne zdominowały nasze głowy. Rozegraliśmy sześć spotkań, jedno z rezerwami, które stanowiły w połowie pierwszy skład, po to aby sprawdzić, jak sobie radzą moi piłkarze. Następnym spotkaniem był mecz z Atletico Madryt, w którym to goście od 1. do ostatniej minuty kontrolowali sytuacje. Po tym spotkaniu, z meczu na mecz, było coraz lepiej. Chłopcy wkładali dużo sił w trening, co odbiło się w poszczególnych spotkaniach. Przed nami jeszcze kilka spotkań kontrolnych, a pod koniec sierpnia start Premiership, gdzie na inaugurację sezonu 2012/2013 zagramy z FC Liverpool.
  9. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Czerwiec 2012 Transfery do: - John Fleck (Rangers, 2 mln); - Jan Vertonghen (Ajax, 7,5 mln); - Lorenzo Crisetig (Inter, 1,2 mln) - Olivier Giroud (Montpellier, 8 mln); - Jay Rodriguez (Burnley, 6 mln); - Chris Cohen (Nottingham Forest, 2,4 mln); - Paul Pogba (Manchester United, 3,6 mln); - Gregg Wylde (Rangers, 950 tys.); - Artem Fedetskyi (Shakhtar, 1,8 mln); - Rivaldo (testy); - Yves ma Kalambay (testy); - David Albelda (testy); - Massimo Ambrosini (testy); - Daniel Van Buyten (testy); Transfery z: - Luke Bartlett (wolny transfer); - Athirson (Sheffield United, 150 tys.); - Darren Ward (Sheffield W., 250 tys.); - Chris Hackett (Sheffield U., 250 tys.); - Steve Mildenhall (Burnlwy, 100 tys.); - Josh Wright (Barnsley, wypożyczenie - 325 tys.); - Dany N'Guessan (Stade Caen, 1,5 mln); - Darren Purse (wolny transfer); - Aiden O'Brien (wolny transfer); - Jake Gallagher (Northampton Town, wypożyczenie); - Liam Fenney (Ipswich Town, 700 tys.); - Tam Nsaliwa (Leicester City, 700 tys.) Podsumowanie: Czerwiec, to dla nas głównie miesiąc wytężonej pracy na tle negocjacji transferowych. Wojowaliśmy bardzo prężnie, aby jak najlepiej wzmocnić się przed zbliżającym sezonem. Szperaliśmy w przeróżnych zakątkach, aby zakontraktować odpowiednich zawodników. W czerwcu na transfery wydaliśmy blisko 35 mln euro, zarabiając tylko 4 mln. Jednakże to nie koniec naszych bojów, gdyż na oku mamy jeszcze kilku zawodników, o których zamierzamy walczyć do końca. Niektórych mogą dziwić nasze ruchy "testowe". Wprawdzie gracze jak Rivaldo czy Ambrosini, to już przeszłość, jednakże chcemy sprawdzić, czy można coś z nich wykrzesać, aby mogli świecić przykładem dla innych piłkarzy. W lipcu czeka nas natłok spotkań kontrolnych, aby dobrze przygotować się do nowych rozgrywek. Czerwiec, to jak wiadomo miesiąc Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie, jednakże o tym w kolejnym podsumowaniu miesiąca. Dodatek: Tutaj kilka fotek z tabelami i tym podobnym z poprzedniego sezonu, mam nadzieję że Wam się spodobają. Wiadomym jest, że mam wybrane tylko najlepsze europejskie ligi, także proszę nie męczyć o fotki z innych lig. Zapraszam do oglądania:
  10. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Tak wiem, tylko nie wiem dlaczego mi się wpieprzyło na banie Curling (jak dyscyplina sportu). No nic, będę się pilnować jeszcze bardziej (mało popełniam błędów co do rozgrywek, nazw klubów, czy nazwisk piłkarzy). Wielkie dzięki!
  11. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Podsumowanie Sezonu 2011/2012 Ogólnie: Patrząc na cały sezon ogólnikowo, to zarówno ja, zawodnicy, kibice, jak i zarząd nie mamy powodów do narzekania. Co więcej, mamy same powody do świętowania i celebrowania najlepszego sezonu w historii klubu, mimo iż to nie pierwszy awans do Premiership drużyny Millwall. Bardzo dobra postawa moich podopiecznych przez cały sezon, w miarę równa forma - mimo natłoku meczu - wsparcie kibiców i zarządu, dały owocne rezultaty. Zawiedliśmy tylko na jednym froncie, ale owe rozgrywki (Curling Cup) nie były dla nas priorytetem. Championship: Co by tutaj dużo pisać? Media prognozowały nam, na koniec sezonu, 22. lokatę w ligowej tabeli. My jednak, od początku tych rozgrywek, udowadnialiśmy, że mierzymy wyżej i z marszu włączyliśmy się do wyścigu o Premiership. Były momenty, gdy powątpiewałem w ostateczny sukces, jednakże w głębi serca zawsze miałem nadzieję, że spełnią się nasze marzenia. Tak też się stało. Wprawdzie byliśmy zmuszeni do walki w barażach o Premiership, mimo tego ważniejszy jest końcowy rezultat. Trzecie miejsce i historyczny, bo po blisko 20 latach, awans do Premier League stał się głównym tematem rozmów, nie tylko kibiców Millwall, ale całego Londynu. Curling Cup: W tych rozgrywkach zawiedliśmy, to jest pewne. Nikt nie sądził, że tak szybko odpadniemy z walki o puchar, a na dodatek - nikt nie myślał o takim wyniku, jakim zakończyliśmy nasz bój w Curling Cup. Odpadliśmy już w 2. Rundzie, gdzie mierzyliśmy się z Sheffield United (League One), przegrywając aż 2:5. FA Cup: Początkowo, gdy zaczęliśmy rywalizację w tych rozgrywkach, nie braliśmy ich na poważnie. Po pierwszym zwycięstwie, w meczu gdzie naszym rywalem było Wigan Athletic (2:1), zaczęliśmy myśleć, że możemy coś ugrać. W kolejnej rundzie mierzyliśmy się z lepszą, co najmniej o klasę, ekipą - Tottenhamem Hotspur. Również z tej rywalizacji wyszliśmy zwycięsko (3:2) co rozeszło się rozgłosem po całej Anglii. Po tym spotkaniu, zaczęliśmy myśleć na poważnie o kolejnych konfrontacjach. W kolejnej rundzie spotkaliśmy się z ligowym rywalem - Birmingham City. W rachubę wchodził tylko i wyłącznie jeden scenariusz - zwycięstwo! Nie było inaczej. Dzięki tej wygranej trafiliśmy aż do 1/4 finału FA Cup, gdzie zagraliśmy z Hull City - kolejną drużyną z Championship. Również i tym razem osiągnęliśmy swój cel (1:0) i mogliśmy świętować awans do półfinału. Tutaj już niczego nie byliśmy pewni, gdyż przyszło nam zagrać z Mistrzem Anglii - Manchester United. Był to bój o wszystko, jak dla nas, gdyż na tym etapie, zaczęliśmy myśleć o końcowym sukcesie i przyszłorocznym awansie do Ligi Europejskiej. Po regulaminowym czasie gry był remis - 0:0, a o losach spotkania miała decydować seria rzutów karnych, gdzie okazaliśmy się lepsi zwyciężając 4:2. W finale zmierzyliśmy się z odwiecznym rywalem - West Hamem Untied. Logicznym jest to, iż poza zwycięstwem, nie było innego wyjścia. Podobnie było w przypadku naszych rywali. Na nasze szczęście, to my mieliśmy więcej powodów do radości, po 90. minutach gry, gdyż wygraliśmy 2:1, zapewniając sobie historyczny awans do europejskich pucharów. Kadra: Podsumowując moich podopiecznych, za całoroczne zmagania, można powiedzieć, że spisywali się bardzo dobrze. Można mieć pretensje do kilku z piłkarzy, którzy nie wykorzystywali swoich szans, przez co musieli na stałe pożegnać się z wyjściową jedenastką. Na najwyższe uznanie zasługuje James Henry, najlepszy zawodnik Championship w tym sezonie. James wygrał dla nas, w pojedynkę, nie jedno spotkanie. Jego podania, wielokrotnie otwierały drogę do bramki rywali - 21 asyst, dodatkowo niejednokrotnie sam pokonywał bramkarz oponentów - 8 bramek. Swoją postawą udowadniał kilkakrotnie, że jest prawdziwym liderem tej drużyny. Kolejnymi zawodnikami, którzy przyczynili się do końcowego sukcesu są Hameur Bouazza, John Marquis, Paul Robinson, czy Timo Hildebrand. Bouazza, podobnie jak Henry, wielokrotnie asystował przy bramkach i sam je zdobywał - 11 goli i 13 asyst. Młodzian, wychowanek nasze klubu, snajper John Marquis wykazał się, w tym sezonie bardzo dobrze. 19-letni piłkarz udowodnił, że jest z niego przyszłościowy gracz. Nie ustępował od poprzedzających go graczy ilością bramek i asyst, gdyż sam pokonywał golkiperów rywali 10. razy i 5-krotnie asystował. Paul Robinson - co by tutaj dużo pisać. Lider defensywy, kapitan i trzon środka obrony. Niejednokrotnie powstrzymywał ataki rywali, rozpoczynał nasze kontry, strzelał bramki, po prostu był! Wielki gracz, w całym sezonie rozegrał 55. spotkań z czego 47. w Championship, strzelił 7. bramek, 8-krotnie odbierał nagrodę dla zawodnika meczu. Ostatni z wymienionych graczy, to golkiper którego sprowadziliśmy na zasadzie wolnego transferu w trakcie sezonu. Niemiec z marszu wskoczył do wyjściowej jedenastki i stał się ulubieńcem kibiców. To jego świetne interwencje w półfinale FA Cup (z Manchester United) dały nam awans. Niejednokrotnie stawał na wysokości zadania, powstrzymując strzały rywali. W naszych barwach wystąpił 33. razy, puścił 24. bramki i 13. razy zachował czyste konto. Bez kompleksów stał się jednym z liderów Millwall. Oczekiwania na sezon 2012/2013: To proste - utrzymanie w Premiership! To jest priorytet i nic innego się nie liczy. Wprawdzie myśli o tym, aby awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej - więcej do szczęścia nam nie trzeba oraz jakieś minimalne awanse w Curling Cup i FA Cup. Jak zakończymy zbliżający się, wielkimi krokami, sezon? Tego nie wie nikt. Dlatego trzeba wziąć się do intensywnej pracy i na przełomie całego sezonu dać z siebie wszystko! P.S. Tak pokrótce, bez nadmiaru statystyk i bezliku słów. Mam nadzieję, że nie zanudziłem was tym tekstem? Huh. Kolejny wpis będzie już o starcie nowych rozgrywek, więc będzie mnie tekstu więcej cyfr i liczb.
  12. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Na nowe wpisy będzie trzeba, niestety, troszkę poczekać. Może jeszcze dzisiaj coś skrobnę, jeżeli nie to zapewne jutro. Na sam początek proponuję podsumowanie minionego sezonu oraz cele na nowy sezon, a następnie ruszymy z koksem. Pozdrawiam, Kraha.
  13. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Fuck Me, I'm Famous - Ja pierdolę, Jestem sławny! Oczywiście, że zostanę. PSG to nie moje klimaty, gdyż w lidze francuskiej zazwyczaj prowadziłem AS Monaco lub też Stade Reims. Dodatkowo mam plany co do Millwall, a jest szansa je zrealizować. Na zbliżający się sezon będzie na pewno kilka niespodzianek, gdyż mam dość pokaźny budżet na transfery, jak i płace.
  14. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Maj 2012 Championship: (07.05.2012 r.) [baraż Półfinał][1/2] Millwall - Crystal Palace 4:0 (L. Trotter x2, J. Henry, J. McQuoid) (09.05.2012 r.) [baraż Półfinał][2/2] Crystal Palace - Millwall 1:2 (K. Cadogan - D. N'Guessan x2) (19.05.2012 r.) [baraż Finał] Millwall - Birmingham City 2:1 (P. Robinson x2 - A. Rooney) FA Cup: (05.05.2012 r.) [Finał] Millwall - West Ham United 2:1 (N. Jorgensen - J. Henry, J. Marquis) Podsumowanie: Ostatnie spotkania, tegorocznych rozgrywek, mamy na reszcie za sobą. W maju czekały nas najważniejsze starcia. Na sam początek przyszło nam walczyć z odwiecznym rywalem - West Hamem United. Derbowy mecz rozegraliśmy za sprawą FA Cup, gdzie graliśmy o mistrzowski puchar. Los chciał, że i tym razem to my zwyciężyliśmy w boju, a dzięki temu sięgnęliśmy po historyczne, gdyż pierwsze zwycięstwo w tych rozgrywkach. Dzięki temu zwycięstwu, w przyszłym sezonie, weźmiemy udział w rozgrywkach Ligi Europejskiej. Po trudnym spotkaniu w FA Cup, czekały nas mecze barażowe o awans do Premiership. Na początek dwumecz z Crystal Palace. Nasi rywale byli bez szans w tej konfrontacji już po 30. minutach pierwszego spotkania. Na sam koniec zostało nam zmierzyć się z Birmingham City o to, kto zagra w przyszłym sezonie w Premiership. Był to zarówno dla mnie, dla zarządu, kibiców, jak i piłkarzy najtrudniejszy mecz w całym sezonie. Do końca spotkania nie wierzyłem, że tego dokonaliśmy - a jednak - zagramy w Premiership! P.S. Stanąłem przed trudną decyzją, która może odmienić całkowicie moją karierę. Dostałem szansę poprowadzenia Paris St. Germain, które w minionym sezonie zagrało poniżej oczekiwań prezesa. Złożono mi ofertę, można by rzec - nie do odrzucenia, jednakże zastanawiam się, czy warto porzucać Millwall? Mhm...
  15. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Kwiecień 2012 Championship: (07.04.2012 r.) [41/46] Millwall - Middlesbrough 1:1 (J. Marquis - M. Emnes) (09.04.2012 r.) [42/46] Millwall - Doncaster Rovers 6:0 (J. McQuoid, H. Bouazza (pen.), P. Robinson, J. Marquis, A. Dunne, J. Smith (pen.)) (17.04.2012 r.) [43/46] Millwall - Portsmouth 3:0 (T. Craig, D. N'Guessan, J. McQuoid) (21.04.2012 r.) [44/46] Brighton & Hove Albion - Millwall 0:0 (25.04.2012 r.) [45/46] Hull City - Millwall 1:3 (R. Koren - H. Bouazza x2, J. McQuoid) (29.04.2012 r.) [46/46] Millwall - Bristol City 0:0 FA Cup: (17.03.2012 r.) [1/2 Finału] Millwall - Manchester United 0:0 (k. 4-2) Podsumowanie: W kwietniu nie przegraliśmy, ani jednego spotkania. Dzięki tej passie zapewniliśmy sobie awans do barażów o Premiership (tabela Chamionship po 46. spotkaniach), gdzie zmierzymy się z Crystal Palace. Szkoda straconych punktów w spotkaniach z Bristol City i Middlesbrough, gdyż dominowaliśmy w tych meczach, a nie potrafiliśmy wykorzystać stworzonych sytuacji bramkowych. Trzeba skoncentrować się na zbliżające się spotkania, aby wywalczyć wymarzony awans do Premiership - aby tego dokonać trzeba rozegrać 4. spotkania i wychodzić z nich zwycięsko - taki cel sobie postawiliśmy. Najtrudniejszym spotkaniem w kwietniu były zmagania w ramach FA Cup, gdzie skrzyżowaliśmy swoje siły z ekipą Manchesteru United. Oczywistym było to, że byliśmy skazywani na klęskę, jednakże liczyliśmy na małutką niespodziankę. Tak też się stało. Prowadziliśmy wyrównany bój, dzięki czemu doprowadziliśmy do serii rzutów karnych, w której to nasz bramkarz spisał się nieziemsko i dzięki jego postawie mogliśmy cieszyć się z historycznego awansu do finału FA Cup! W finale zagramy z odwiecznym rywalem, ekipą West Hamu... W maju szykują się więc bardzo, ale to bardzo emocjonujące boje!
  16. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Marzec 2012 Championship: (03.03.2012 r.) [33/46] Burnley - Millwall 1:0 (J. Rodriguez) (06.03.2012 r.) [34/46] West Ham United - Millwall 0:1 (J. Marquis) (10.03.2012 r.) [35/46] Millwall - Coventry 2:0 (Athirson, N. Abdou) (14.03.2012 r.) [36/46] Crystal Palace - Millwall 1:2 (W. Zaha - P. McCarthy (own.), J. McQuoid) (20.03.2012 r.) [37/46] Millwall - Blackpool 1:1 (T. Nsaliwa - A. Dunne (own.)) (24.03.2012 r.) [38/46] Peterborough United - Millwall 1:1 (G. McCann - J. Marquis) (28.03.2012 r.) [39/46] Millwall - Watford 2:2 (J. Marquis, J. McQuoid - R. Porokara, J. Dayton) (31.03.2012 r.) [40/46] Nottingham Forest - Millwall 0:2 (Athirson, D. N'Guessan) FA Cup: (17.03.2012 r.) [6. Runda] Millwall - Hull City 1:0 (Athirson) Podsumowanie: W marcu, jak w garncu - te słowa i tym razem nabrały dla nas sensu. Natłok spotkań w tym miesiącu jest porażający, gdyż rozegraliśmy aż dziewięć meczy, gdzie każdy z nich był dla nas bardzo ważny. Bardzo dobrze spisywaliśmy się w rozgrywkach Championship - przegraliśmy tylko jedno spotkanie, na dodatek na samym początku - prawdą jest to, że szkoda straconych punktów w bojach z Blackpool, Peterborough i Watford, jednakże nie mogę obwiniać moich chłopaków za złą postawę. Natłok spotkań totalnie ich wyczerpał, a przed nami jeszcze kilka ważnych spotkań w Championship oraz w FA Cup. Właśnie FA Cup... Zapewniliśmy sobie awans do półfinału tychże rozgrywek, gdzie (niestety) zmierzymy się z Manchesterem United. Drugą parę półfinalistów tworzą Newcastle United z West Hamem (jak widać mogliśmy trafić lepiej). Nie będziemy jednak poddawać się, bo każdy ma sanse na końcowy sukces! Poza tym, piorytetem stały się rozgrywki Championship, gdyż awans jest już bardzo bliski! Po 40. kolejkach piastujemy 2. miejsce w ligowej tabeli!
  17. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Luty 2012 Championship: (04.02.2012 r.) [29/46] Reading - Millwall 1:0 (K.Gorkss) (11.02.2012 r.) [30/46] Millwall - Southampton 2:1 (Athirson, N. Abdou - A. Lallana) (14.02.2012 r.) [31/46] Derby County - Millwall 1:0 (T. Robinson) (25.02.2012 r.) [32/46] Millwall - Ipswich Town 3:2 (D. Ward, P. Robinson x2 - P. Robinson (own.), D. Murphy) FA Cup: (18.02.2012 r.) [5. Runda] Birmingham City - Millwall 1:2 (W. Elliott - J. Marquis x2) Podsumowanie: Kolejny miesiąc zmagań za nami. W lutym rozegraliśmy 5. spotkań wygrywając trzy z nich. Najbardziej raduje zwycięstwo z Birmingham City w FA Cup. Dzięki temu zwycięstwu awansowaliśmy do 1/4 finału tych rozgrywek, zgarnęliśmy sporo pieniędzy, a dla klubu naszej rangi, każdy grosz się liczy. W lidze, pomimo dwóch porażek w czterech bojach - zajmujemy 4. miejsce z niewielką stratą punktową do prowadzącego Reading. Liczę, że moi podopieczni, w marcu, spiszą się lepiej niż w tym miesiącu i powoli będziemy mogli cieszyć się z wywalczenia wymarzonego awansu do Premiership!
  18. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Nie mniej, nie więcej - http://en.wikipedia....Me_I%27m_Famous - coś więcej dodać? Czy chodzi Ci o tłumaczenie? Chyba tyle jesteś w stanie zrozumieć.
  19. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Styczeń 2012 Championship: (02.01.2012 r.) [25/46] Millwall - Leeds United 1:0 (C. Hackett) (14.01.2012 r.) [26/46] Millwall - Birmingham City 1:1 (J. Marquis - P. Robinson (own.)) (17.01.2012 r.) [27/46] Cardiff City - Millwall 2:2 (R. Earnshaw, C. Conway - J. Marquis, D. Ward) (26.01.2012 r.) [28/46] Millwall - Barnsley 3:3 (T. Nsaliwa x2, J. Marquis - A. Gray, J. O'Brien, D. Haynes) FA Cup: (07.01.2012 r.) [3. Runda] Wigan Athletic - Millwall 1:2 (V. Moses - D. N'Guessan, P. van Aanholt (own.)) (28.01.2012 r.) [4. Runda] Tottenham Hotspur - Millwall 2:3 (M. Luongo, R. Pavlyuchenko - J. Marquis x2, P. Robinson) Podsumowanie: W styczniu rozegraliśmy 6. spotkań, na dwóch frontach. Cztery z nich w Championship, gdzie szło nam średnio. Na inaugurację miesiąca, na The Den, wygraliśmy z Leeds - skromnie 1:0. Później passa 3. remisów z rzędu. Cieszy jednak fakt, iż wychodziliśmy z opresji (w meczu z Birmingham City przegrywaliśmy do 88. minuty, zaś w spotkaniu z Barnsley było 1:3 do 75. minuty) i ratowaliśmy przynajmniej ten jeden punkcik. Dwa pozostałe spotkania rozegraliśmy w FA Cup. Najpierw przyszło nam się mierzyć z Wigan Athletic, w ramach 3. Rundy. O dziwo udało nam się wygrać na DW Stadium i wracaliśmy, chociaż zmęczeni, to z podniesionymi głowami, czekając na kolejny bój w tych rozgrywkach. Los jednak nie był dla nas przychylny i w kolejnej rundzie mierzyliśmy się z Tottenhamem. Jednakże i tym razem, to my okazaliśmy się ekipą lepszą, szybko strzelone 3. bramki rozłożyły rywali na łopatki. Dopiero pod koniec spotkania, przypomnieli sobie, że to oni powinni wygrać to spotkanie - jednakże było już za późno - i to my zebraliśmy laury zwycięzców.
  20. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Grudzień 2011 Championship: (03.12.2011 r.) [20/46] Millwall - Hull City 3:2 (P. McShane (own.), A. Vellios, H. Bouazza (pen.) - M. Fryatt, S. Mildenhall (own.)) (10.12.2011 r.) [21/46] Portsmouth - Millwall 0:1 (H. Bouazza (pen)) (17.12.2011 r.) [22/46] Millwall - Brighton & Hove Albion 2:1 (J. Simpson, H. Bouazza - W. Hoskins) (26.12.2011 r.) [23/46] Bristol City - Millwall 1:0 (M. Woolford) (31.12.2011 r.) [24/46] Leicester City - Millwall 0:4 (K. Etuhu x2, J. Simpson, P. Robinson) Podsumowanie: Kolejny udany miesiąc zmagań za nami. W grudniu rozegraliśmy 5. spotkań ligowych, wygrywając w czterech z nich. Dzięki tak dobrej passie, którą niefortunnie przerwali nam piłkarze Bristol City, awansowaliśmy na 3. miejsce w ligowej tabeli (screen). Z optymizmem możemy patrzeć na drugą część sezonu. Osobiście liczę, że będzie nam szło tylko i wyłącznie lepiej i mam cichą nadzieję, że awansujemy do Premiership. Niestety, z tego co się okazało, a czego nie dopilnowałem, z nowym rokiem kończy się wypożyczenie najlepszego strzelca - Jaya Simpsona. Będziemy jednak prowadzić rozmowy z Hull City, o to, aby przedłużyć wypożyczenie do końca roku. Jeżeli nam się nie powiedzie, to będziemy musieli szukać gdzie indziej, gdyż pozostała trójka - Vellios, Marquis, Henderson - jakoś nie przypada mi do gustu, to po pierwsze, a po drugie - nie strzela bramek. Co do nowinek ze świata - Leo Messi został nagrodzony Złotą Piłką i Złotą Piłką France Football oraz zmienił się szkoleniowiec reprezentacji Francji - od listopada jest nim Arsene Wenger. P.S. Wiem, że moje "teksty" nie są jakieś porażające i interesujące, jednakże będę starał się pisać lepsze miesięczne podsumowania. Nie chcę prowadzić długich wywodów, na temat każdego meczu i pisać do każdego jednego spotkania te same słowa, dlatego też postanowiłem, iż będę w taki sposób opisywać swoją karierę. Ciągle liczę na Was forumowicze i mam nadzieję, że pomożecie mi w ulepszeniu moich bazgrołów. Oczywiście zapraszam również do komentowania! Mokrego Dyngusa!
  21. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Listopad 2011 Transfery do: - Timo Hildenbrand (wolny transfer) Championship: (01.11.2011 r.) [15/46] Blackpool - Millwall 2:3 (J. Rodriguez, B. Ferguson - A. Vellios, H. Bouazza, J. Simpson) (05.11.2011 r.) [16/46] Middlesbrough - Millwall 1:0 (J. Smith - owngoal) (19.11.2011 r.) [17/46] Millwall - Peterborough United 3:3 (D. Ward, J. Henry x2 - R. Bennett, L. Tomlin, G. McCann) (26.11.2011 r.) [18/46] Millwall - Nottingham Forest 3:1 (J. Henry, K. Etuhu x2 - R. Findley) (29.11.2011 r.) [19/46] Doncaster Rovers - Millwall 0:2 (D. Ward, S. Hint - owngoal) Podsumowanie: Ten miesiąc możemy zaliczyć do udanych. Mimo porażki z Middlesbrough, jestem usatysfakcjonowany z postawy chłopaków. Grali w każdym spotkaniu na 100%, nie odpuszczając nawet na moment. Jak widać, poskutkowało to dobrymi wynikami i wieloma bramkami. Dobrze spisuje się Mildenhall, mimo iż wpuścił wiele bramek, to kilkakrotnie ratował nas z opresji. W listopadzie zakontraktowaliśmy również nowego bramkarza. Jest nim Niemiec - Timo Hildenbrand, jednakże w oficjalnym spotkaniu, w naszych barwach, wystąpi dopiero w styczniu, gdyż nie mamy możliwości zarejestrowania go do składu. Na koniec listopada plasujemy się na 8. pozycji w ligowej tabeli (screen).
  22. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Październik 2011 Championship: (01.10.2011 r.) [10/46] Watford - Millwall 0:2 (J. McQuoid, N. Abdou) (15.10.2011 r.) [11/46] Ipswich Town - Millwall 2:2 (J. Scotland, K. Andrews - J. McQuoid x2) (18.10.2011 r.) [12/46] Millwall - West Ham United 1:1 (D. Ward - N. Jorgensen) (22.10.2011 r.) [13/46] Coventry - Millwall 1:0 (N. Blackman) (29.10.2011 r.) [14/46] Millwall - Crystal Palace 0:2 (M. Jedinak x2) Podsumowanie: To co zakładaliśmy i o czym marzyliśmy we wrześniu, w październiku spaliło na panewce. Wprawdzie dobrze rozpoczęliśmy październikowe boje, jednakże w meczach z Ipswich Town i West Hamem daliśmy ciała. W Ipswich prowadziliśmy do 80. minuty 2:0. Dziesięć minut wystarczyło gospodarzą na to, aby doprowadzić do remisu. Podobnie miała się sprawa w derbach Wschodniego Londynu. Kolejne dwa spotkania, to już totalny pokaz bezradności moich podopiecznych. Snuli się po boisku, jak mumie - bez motywacji, bez determinacji - marnowali okazje, które sobie żmudnie wypracowywali, słabo spisywali się w grze obronnej i poskutkowało to dwiema porażkami na koniec miesiąca. W Championship spadliśmy aż na 10. miejsce. Żeby nie było tak kolorowo, to urazu nabawił się nasz podstawowy (i jedyny zawodowy bramkarz) David Forde i do końca roku (tak przewiduję) nie zobaczymy go na boisku, a co za tym idzie rezerwowy "bramkarz" Steve Mildenhall założy rękawice w kolejnych spotkaniach.
  23. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Wrzesień 2011 Championship: (10.09.2011 r.) [6/46] Millwall - Reading 4:1 (J. Simpson x2, J. Marquis, J. Henry - N. Hunt) (17.09.2011 r.) [7/46] Southampton - Millwall 1:3 (D. Vrsic - J. Simpson, J. Marquis, H. Bouazza) (24.09.2011 r.) [8/46] Millwall - Derby County 3:0 (J. Simpson, H. Bouazza, Athirson) (27.09.2011 r.) [9/46] Millwall - Barnley 1:1 (Athirson - C. Austin) Podsumowanie: Bardzo udany miesiąc. Rozegraliśmy 4. spotkania inkasując w nich łącznie 10. na 12. możliwych punktów, a co za tym idzie awansowaliśmy na drugą lokatę w tabeli. Dobrze spisywał się strzelec tego miesiąca - Jay Simpson, który ustrzelił 4 bramki w 4 meczach, doliczając do tego 2 asysty. Cieszy również postawa Jamesa Henriego, który zainkasował łącznie cztery asysty. Liczę, że obecna forma utrzyma się na dłużej i w październiku również będziemy mieli wiele powodów do radości, jak we wrześniu.
  24. Kraha

    FM2012 - nasze boje

    Cześć, To może i na mnie czas, aby pochwalić się ostatnimi bojami w FMie. Moją największą karierą, którą rozegrałem w "dwunastce" była poprzednia rozgrywka (uprzedzająca karierę - Fuck Me, I'm Famous), gdzie prowadziłem kilka zespołów. A mianowicie: AS Monaco (2011-2015) 2011/2012 - zwycięstwo w rogrywkach Ligue 2, awans do 1/2 finału Coupe Charles Simon (Puchar Francji); 2012/2013 - zwycięstwo w Coupe Charles Simon, 5. miejsce w Ligue 1; 2013/2014 - zwycięstwo w Superpucharze Francji, zwycięstwo w Coupe de la Ligue (Puchar Ligi Francuskiej), 10. miejsce w Ligue 1, awans do 4. Rundy Kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej; 2014/2015 - zwycięstwo w Coupe Charles Simon, 5. miejsce w Ligue 1, awans do 1/2 finału Ligi Europejskiej oraz Coupe de la Ligue; 04.06.2015 - rezygnacja. AS Roma (2015-2016) 28.11.2015 - przejęcie klubu; 2015/2016 - zwycięstwo w Serie A; 2016/2017 - zwycięstwo w Supercoppa Italiana; 11.11.2016 - rezygnacja. Manchester City (2016-2018) 11.11.2016 - przejęcie klubu. 2016/2017 - zwycięstwo w Premiership, zwycięstwo w Champions League, 1/2 finału FA Cup; 2017/2018 - zwycięstwo w Premiership, zwycięstwo w Champions League, zwycięstwo w Superpucharze Europy, zwycięstwo w Klubowych Mistrzostwach Świata, zwycięstwo w FA Cup; 16.07.2018 - rezygnacja. FC Barcelona (2018-????) 24.08.2018 - przejęcie klubu. 2018/2019 - zwycięstwo w Supercopa de Espana. Hiszpania (2016-2018) 12.07.2016 - przejęcie klubu. 2018 - Mistrzostwo Świata; 16.07.2018 - rezygnacja. Nagrody (2011-????) 2016/2017 - 3. razy manager miesiąca Premiership, Manager Roku we Francji; 2017/2018 - 2. razy manager miesiaca Premiership, Manager Roku Angielskiej Premiership. Statystyki Całkowity czas gry: 2862 dni Rozegrane mecze: 391 Zwycięstwa: 254 Remisy: 68 Przegrane: 69 Zdobyte gole: 918 Stracone gole: 405 Liczba kupionych piłkarzy: 44 (967 mln euro) Liczba sprzedanych piłkarzy: 47 (120 mln euro) Najdroższy zakup: 160 mln M. Sakho do Manchesteru City Największy zarobek: 35 mln S. Nasri z Manchesteru City do Chelsea Najwyższa pozycja w rankingu narodowości: 1 Najwyższa pozycja w rankingu krajowym: 4 Najwyższa pozycja w rankingu kontynentalnym: 16 Najwyższa pozycja w rankingu światowym: 20 Pokrótce tak prezentuje się moja najbarwniejsza kariera w FM 2012, jednakże liczę na to, iż kariera którą rozpocząłem w Millwall będzie równie barwna. Jak będzie, czas pokaże. Pozdrawiam, Kraha.
  25. Kraha

    Fuck Me, I'm Famous!

    Sierpień 2011 Transfery do: - Athirson (wolny transfer); Mecze Towarzyskie: (03.08.2011 r.) Millwall - Cehlmsford City 4:0 (J. Wright, K. Etuhu x2, P. Robinson) Championship: (06.08.2011 r.) [1/46] Millwall - Leicester City 4:0 (J. Simpson x2, K. Etuhu, J. Henry) (13.08.2011 r.) [2/46] Birmingham City - Millwall 3:1 (C. Davies, N. Zigic x2 - J. Henry) (16.08.2011 r.) [3/46] Leeds United - Millwall 0:5 (J. Henry, D. N'Guessan x2, K. Etuhu, H. Bouazza) (20.08.2011 r.) [4/46] Millwall - Cardiff City 1:2 (H. Bouazza - R. Earnshaw x2) (27.08.2011 r.) [5/46] Barnsley - Millwall 1:1 (D. Haynes - K. Etuhu) Curling Cup: (09.08.2011 r.) [1. Runda] Millwall - Stevenage 3:0 (D. Ward x2, H.Bouazza) (23.08.2011 r.) [2. Runda] Millwall - Sheffield United 2:5 (J. McQuoid, H. Bouazza - R.Cresswell x2, M. Lowton x3) Podsumowanie: Sierpień, czyli miesiąc, w którym zainaugurowaliśmy zmagania w Championship - jak dla nas, dość udanie. Mimo, iż na pięć rozegranych spotkań przegraliśmy dwa (najbardziej boli porażka z Cardiff na The Den), to ja jestem jak najbardziej zadowolony ze startu. Piłkarze nie odpuszczają, widać że przyzwyczaili się już z moją taktyką, teraz tylko ją opanować do perfekcji i będziemy mogli podziwiać tego skutki. Mam nadzieję, że pozytywne. O Curling Cup, najchętniej byśmy zapomnieli. Po prostu, w tym sezonie tych rozgrywek nie było. Zarząd jest rozczarowany rezultatem z Sheffield United. Może nie samą porażką, ale ilością bramek, którą w tym spotkaniu straciliśmy. W tym miesiącu również nie zapomnieliśmy o negocjacjach. Do klubu dołączył Brazylijczyk - Athirson oraz kilku szkoleniowców, dzięki czemu uzupełniliśmy sztab szkoleniowy w stu procentach. P.S. Tak - mniej więcej - będą wyglądać moje "teksty" w tym temacie. Jeżeli macie jakieś sugestie, uwagi i tym podobne, to proszę o komentarz, gdyż minęło sporo czasu od moich ostatnich wywodów, a co za tym idzie słownictwo się trochę "posypało". Będę starał się pisać częściej, abyście mogli być na bieżąco z moją karierą, ale niczego nie obiecuję. Na tą chwilę Życzę Wesołych Świąt i Mokrego Dyngusa!
×