Skocz do zawartości

Ernie Souchak

Przyjaciel CMF
  • Zawartość

    2192
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Ernie Souchak w dniu 14 Październik

Użytkownicy przyznają Ernie Souchak punkty reputacji!

Reputacja

355 Bardzo lubiany

O Ernie Souchak

  • Tytuł
    Kapitan drużyny
  • Urodziny 04.10.1983

Informacje

  • Wersja
    FM 2014
  • Klub w FM
    Vitesse Arnhem
  • Ulubiony klub
    Vitesse Arnhem
  • Skąd
    Poznań/Kołobrzeg
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Kolej, Komunikacja miejska, rachunkowość ;)

Ostatnie wizyty

15405 wyświetleń profilu
  1. Ernie Souchak

    Jesienny livescore sportowy

    Michel kontuzja, no to by było na tyle, wysiadam z tego sezonu.
  2. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    No risk, no fun.
  3. Ernie Souchak

    Pożegnajmy zmarłych

    Paul Allen
  4. Ernie Souchak

    Sporty amerykańskie

    Krótka relacja z wyjazdu na NFL do Londynu. Na wstępie zacznę od tego, że pogoda rozwaliła mój plan przedmeczowy, więc tylko kilka uwag dotyczących tego czasu. Jako, że przylot do, jak i powrót z Luton miałem dość wcześnie, obleciałem nocleg po taniości przy lotnisku. O dziwo lotniska nie było słychać w pokoju wcale, także tu duży plus. Ponieważ dojazd do Londynu miałem zakupiony we wrześniu to udałem się z lotniska autobusem z National Express, co prawda nie o godzinie planowej (półmaraton w Londynie spowodował, że autobusy do Victorii Station nie stawały na Baker Street), tylko następnym do Paddington. Jednym słowem burdel jak w polskim pekaesie. Sam dojazd w porządku, na Baker Street w metro i do Westminster, obejrzeć Big Bena w rusztowaniach, potem odpuściłem rejs Tamizą (w założeniach pożeracz czasu), bo wiatr i deszcz totalnie zniechęcały. Pojechałem do London Bridge, tam coś szybkiego do jedzenia w okolicy Borough Market i powrót na Baker Street. Stamtąd na piechotę do stacji London Marylebone, sprawdzając po drodze, gdzie mam przystanek powrotny dla autobusu. Ponieważ od tego roku wprowadzili podział na kolorowe strefy wejść na stadion Wembley na mecze NFL, dojazd do mojej strefy najwygodniejszy był właśnie z Marylebone do stacji Wembley Stadium. Dwie pozostałe opcje to dojazd metrem do stacji Wembley Park (najbardziej oblegana) lub do stacji Wembley Central (tu także Overgroundem można). Bramki mieli otwierać o 16, a że byłem na stacji o 14 to pojechałem już na stadion z opcją sprawdzenia imprezy koło stadionu (dla posiadaczy biletów na mecz tzw. tailgate na parkingu koło Wembley), wybrałem pociąg jadący tylko do Wembley Stadium i na miejscu byłem przed 15. Ponieważ nie padało poszedłem w pierwszej kolejności zobaczyć okolice mojego wejścia na stadion. I tak już tam zostałem, ludzi już było sporo, do tego zaczęło znów padać. Kolejki utworzono najpierw do stanowisk security (bramki), a potem już tylko kołowrotek i szukanie sektora. Z jednej strony ponad godzina stania na deszczu i wietrze mogła irytować, ale czas umilały okrzyki i perspektywa wejścia jako jeden z pierwszych. Tu dodatkowa uwaga z mojej strony, po tym co zobaczyłem na samym stadionie, mając doświadczenie tylko z meczów Lecha, spokojnie można było celować z dojazdem na 16 na stadion lub wcześniej i zrobić zakupy w sklepie NFL lub na innych stoiskach, koło mojego wejścia był kontener z szalikami i koszulkami. Na samym stadionie szybki zakup jedzenia i ciepłej herbaty, ceny bardzo przystępne, odnalezienie miejsca to pikuś, wszystko czytelne i zrozumiałe. Na płycie boiska rozgrzewka, która wzbudza moją ciekawość, bo przeprowadzana najpierw w małych grupach, potem formacjami (ofensywa, defensywa, special teams w 3 osobach), potem ćwiczenia rozciągania całością zespołu (BTW Janikowski wyglądał przekomicznie przy tym), potem sprinty obydwu formacji razem. Wszystko to przy aplauzie publiczności, oczywiście tej kibicującej Seahawks, którzy byli głośni wszędzie - w metrze, w pociągu, przed i na stadionie. Około 20 minut przed rozpoczęciem meczu była krótka część artystyczna, potem hymny (God Save the Queen odśpiewane przez śpiewaczkę operową przy czynnym współudziale stadionu - aż mnie ciary przeszły). Co do samego meczu to planowałem nagrywać filmy i robić zdjęcia, ale zanim się rozpoczął to moje ręce miały już dość tego zimna i tip na przyszłość to warto mieć ze sobą rękawiczki. Natomiast oglądanie meczu, zwłaszcza siedząc w okolicy 40 jarda na poziomie 1 (bilet kosztował koniec końców 140 funtów) to sama przyjemność, tempo meczu było dobre, a przerwy w grze, poza nieplanowanymi (kontuzje - te się dłużą, ale to zrozumiałe), odbiera się o wiele lepiej niż w telewizji. W przerwach pomiędzy kwartami pokaz cheerleaderek, a podczas timeoutów chodziły dziewczyny wokół trybun i strzelały koszulkami, w mój sektor doleciała raptem jedna, ale zabawa była przednia. Dla mnie przebieg meczu był wspaniały, bo Seahawks zdobyli TD w pierwszym drive od 2016 roku, obrona nie dawała Carrowi i Lynchowi pograć, Janikowskiemu wszystko wchodziło (mimo wszystko fajnie zobaczyć na żywo Polaka w NFL, zwłaszcza jak gra w zespole, któremu kibicuję). W przerwie meczu, pomny burdelu jaki jest na Lechu, myślałem, że nie zdążę na drugą połowę wrócić z jedzeniem, ale bez problemu dało radę wrócić. Organizacja na stadionie poziom światowy jak dla mnie. Co do powrotu ze stadionu, wiedząc z internetu, że najwięcej ludzi wraca metrem poszedłem w kierunku Wembley Stadium. Tu niespodzianka, bo poustawiano barierki tak by utworzyć kolejki dla określonych kierunków odjazdu, także w ciągu 20 minut byłem już w pociągu, na Marylebone wpół do 10. Stamtąd, biorąc pod uwagę, że autobus powrotny miałem zakupiony na 23:15, dostarczyłem się na West Hampsted i dalej pociągiem do Luton. W hotelu byłem tuż po 23. tl;dr - byłem na meczu NFL w Londynie, było zajebiście. PS. Chętnie bym to powtórzył, może nawet na meczu drużyn, które są mi obojętne, choć dodatek emocjonalny wskazany. Trochę się rozpisałem, ale jebać to. Go Hawks!
  5. Ernie Souchak

    Jesienny livescore sportowy

    Hymny mnie zaorały. Coś pięknego.
  6. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    No i chuj, 0-4 i jedziemy dalej.
  7. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    Seals-Jones jest do oddania jakby ktoś chciał. BTW nienawidzę Arizony.
  8. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    Szykuje się 0-3...
  9. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    Zmienił formułę i to się teraz nazywa "50 facts..."
  10. Ernie Souchak

    Letni livescore sportowy

    To będzie długi i ciężki sezon w Seattle...
  11. Ernie Souchak

    Fantasy Football League

    Gordon w Patriots, ambiwalencja 20.
  12. Ernie Souchak

    Letni livescore sportowy

    Nie powinien mieć problemu, run defence Seahawks jest w rozsypce.
  13. Ernie Souchak

    Letni livescore sportowy

    Browns po wywaleniu Gordona oby nigdy nic nie wygrali.
  14. Ernie Souchak

    Letni livescore sportowy

    JOSH FLASH GORDON!!!!!
  15. Ernie Souchak

    Letni livescore sportowy

    Gordon dotrzymuje mu towarzystwa
×