Skocz do zawartości

Enigma

Użytkownik
  • Zawartość

    381
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Enigma

  1. Enigma

    [FM 2019] Błędy w tłumaczeniu

    Nie wiem, czy tak ma być, czy też coś jest nie do końca halo, ale przy zmianach w taktyce kiedy staje się ona niestandardowa styl taktyki ma nazwę angielską. Dla przykładu 2 taktyki z szablonu, które były modyfikowane i jedna bez ingerencji. Niestandardowa 1 Niestandardowa 2 Standard
  2. Enigma

    [FM 2019] Błędy w tłumaczeniu

    Prof nie wiem czy to jest w jakiś sposób pogrupowane czy to nie ma wpływu, ale widzę, że problem jest generalnie z raportami o słabych stronach bramkarzy. Pol Ang
  3. Enigma

    [FM 2019] Błędy w tłumaczeniu

    Na początek pierdółka, ale jednak jest W raporcie o zespole po strone słabości zespołu info o komunikacji zaczyna się z małej litery. Reszta wydaje sie być ok, a w wersji angielskiej zdanie o komunikacji zaczyna się dużą literą. Pol Ang
  4. Enigma

    Bukmacherka - czyli zarabianie na sporcie

    Ja swego czasu sporo siedziałem na Betfair. Oczywiście rezultaty słabe bo psychika za słaba i za często zamykałem zakłada ze stratą zamiast zaczekać az kurs wróci na swoje miejsce. Problem taki, że Betfair się z Polski wycofał już w zeszłym roku i chyba jedyna mozliwościa gry w Polsce jest VPN. Ja się dowiedziałem o ich wycofaniu jakoś pod koniec zeszłego roku jak postanowiłem się zalogować po dość długim czasie.
  5. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Kolejne nieprzetłumaczone teksty w mediach społecznościowych. 1 2
  6. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Kolejny male# w rozmowie z zespołem pol ang
  7. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Widzę, że po aktualizacji do pełnej wersji spacja między wyrazami się pojawiła. W interakcji z zarządem, kiedy prezesem jest kobieta możliwością do wyboru jest nie zawiodę pana
  8. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Jak tylko będę miał taki sam komentarz to sprawdzę czy przy innych zawodnikach jest tak samo EDIT: Tak przy innych graczach wygląda to tak samo. Przykład nr 2
  9. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    14:27 skończyłem pobierać update więc tak to już na 18.0.3
  10. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Tym razem brak odstępu w podsumowaniu w oknie meczowym. W wersji angielskiej jest ok. Pol Ang
  11. Enigma

    [FM 2018] Błędy w tłumaczeniu

    Sytuacja podobna jak w zeszłym roku %# team short Błąd kodu
  12. Enigma

    Fristajlowy Kącik [FM2017]

    Mi też się aktualizacja ściąga. Zdaje się, że w FM 2017 w tym roku już nie zagram http://screenshooter.net/100629016/pidfniy
  13. Enigma

    Fristajlowy Kącik [FM2017]

    Mistrzostwo Turcji AD 2032/33 jest nasze ;) http://screenshooter.net/100629016/mojkuox O dziwo nie miałem problemu z pokonaniem drużyn "topowych" a najwięcej problemów sprawił mi Trabzonspor, który długi czas znajdował się w strefie spadkowej. Wyniki - cz.1 http://screenshooter.net/100629016/jimmmxi - cz.2 http://screenshooter.net/100629016/kqdnvpw
  14. Enigma

    Fristajlowy Kącik [FM2017]

    Zastanawiam się czy posłuchać rad asystenta http://screenshooter.net/100629016/ydpefup
  15. Enigma

    Ajax Amsterdam

    Cillessen w Barcelonie na 5 lat
  16. Enigma

    Livescore letni-olimpijski

    Na C+ Sport - Borussia Monchengladbach - Young Boys. C+ Sport 2 - Man City - Steaua, N Sport - APOEL - Kopenhaga
  17. Enigma

    Wisła Kraków

    Kolega wwosik stronę wcześniej sugerował, że za Jakubem Meresińskim stoi A. Ptak z uwagi na nazwisko jego wspólniczki z firmy Projekt-gmina.pl Skoro FYM napisał, że córki A. Ptaka mają 21 i 22 lata, a wspólniczka Meresińskiego jest z rocznika 81 więc jest to najzwyczajniej zbieżność nazwisk.
  18. Enigma

    Wisła Kraków

    Poniżej zrzut ekranu z dochodzenia przeprowadzonego na forum Wisły na temat Pani Katarzyny Ptak http://screenshooter.net/100629016/iigwmvb
  19. Enigma

    Wisła Kraków

    No ale teraz przynajmniej wiadomo kto zacz. Po prostu Mr Ptak robi kolejne podchody pod piłkę. Ta Pani nie jest córką Antoniego Ptaka. Gdzieś na jakimś forum był wklejany jakiś wywiad z którego wynika, że rocznik urodzenia córki p. Antoniego nie pokrywa się z rokiem urodzenia wspólniczki Jakuba M.
  20. Enigma

    Wisła Kraków

    Nie wiem nawet jak to skomentować http://www.wislaportal.pl/31378,Marek_Citko_rezygnuje_ze_wspolpracy_z_Jakubem_Meresinskim.html
  21. Enigma

    Black and White

    Witajcie, z racji tego, że w nowego FMa gra mi się całkiem przyjemnie to postanowiłem coś skrobnąć w Karierach. Bedzie to moje drugie podejście w tym dziale. Za pierwszym razem było bez fabuły. Tym razem spróbuję dokleić trochę tekstu do suchych statystyk. Na początku chciałem od razu przeprosić za wstęp który może być trochę długi. A zatem zaczynamy W życiu trzeba spróbować wszystkiego. Zwłaszcza wtedy, kiedy nie koniecznie układa się ono tak jak byśmy sobie tego życzyli. Wyjazd do pracy za granicę miał być kolejną próbą i kolejną szansą, którą los dał mi abym nareszcie odnalazł swoje miejsce w świecie. Bycie singlem, lub też – jak mawiali moi rodzice – starym kawalerem wcale mi nie przeszkadzało. Mój tygodniowy rozkład zajęć nie był bardzo rozbudowany. Praca od poniedziałku do piątku po 8 godzin nie należała do wymagających. Po powrocie do domu zazwyczaj siadałem przed komputerem lub telewizorem oddając się rozrywce jaką dawała konsola do gier. W weekendy natomiast w całości poświęcałem się śledzeniu rozgrywek piłkarskich w Europie. Od piątkowego wieczora aż do niedzieli przeskakiwałem po kanałach w poszukiwaniu ciekawszego meczu. Bywały takie dni, kiedy zaczynałem myśleć o zmianach i o tym jak monotonne jest moje życie. W dniu moich 35 urodzin nadarzyła się okazja, aby w końcu spróbować czegoś innego. Padła propozycja wyjazdu zarobkowego na Wyspy Brytyjskie. Namówił mnie do tego mój najlepszy przyjaciel Krzysiek, z którym znaliśmy się do szkoły podstawowej. Chochla – jak mówili na niego na osiedlu wyglądał na około 10 lat starszego niż był w rzeczywistości. Solidne zakola, wiecznie podkrążone oczy i kilkukrotnie złamany nos, którego wygląd był daleki od ideału i bardziej przypominał trasę narciarską slalomu giganta niż skocznię w Zakopanem. Gdyby Krzysiek miał więcej włosów i okrąglejszy brzuszek spokojnie mógłby robić za sobowtóra Steve’a Bruce’a. Niestety mój przyjaciel nie miał tak beztroskiego życia jak ja i często życie dawało mu solidnego kopa, ale zarówno on jak i ja dobrze wiedzieliśmy na kogo możemy liczyć w trudnych chwilach. - Słuchaj Rafał często wspominasz, że to co teraz robisz bardzo Cię nuży, więc pomóż mi i sobie przy okazji. Przecież dobrze wiesz, że tam pracy jest od groma więc na pewno coś znajdziesz, a i dla kogoś z moim wykształceniem coś się znajdzie. - Wiem dobrze co do Ciebie mówiłem, ale nie planowałem tego robić tak z dnia na dzień… - Dobra, przemyśl to na spokojnie, ale miej świadomość, że nawet jak ze mną nie polecisz to i tak przyjdę do Ciebie pożyczyć forsę na bilet. Jak polecisz ze mną to istnieje dużo większa szansa, że odzyskasz te pieniądze. A jeżeli ten argument nie jest wystarczający to miej na uwadze fakt, że ktoś się musi za mnie dogadać, bo jak wiesz z angielskim u mnie krucho, więc to Ty będziesz się musiał za nas dogadywać. - Noooo taaaak. To są argumenty, które bardzo ciężko obalić. Pozwolisz, że prześpię się z tym tematem i dam Ci odpowiedź za kilka dni. - Umowa stoi ale mam nadzieję, że mimo wszystko dasz się namówić. Nie miałem pojęcia czy to jest dobry pomysł, ale ostatecznie dałem się namówić na kolejną zmianę w życiu i po tygodniu załatwiania formalności związanych z zakończeniem obecnej pracy i wynajęciem swojego mieszkania wsiedliśmy z Krzyśkiem do samolotu. Gdyby w czasie lotu ktoś zrobił nam zdjęcie i próbował je zinterpretować zobaczyłby dwóch facetów, którzy na czołach mają przyklejone karteczki. Na mojej widniałby napis: „Chłopie w co ty się wpakowałeś ?” Na karteczce mojego towarzysza podróży notka mogła być tylko jedna: „W drodze po lepsze jutro”.
  22. Enigma

    Black and White

    Do Brechin na mecz 2 rundy Challenge Cup jechałem z zasępioną miną. Dwa dni wcześniej prezes Tatters poinformował mnie, że nasz Koordynator Pionu Juniorskiego Frank McGetterick został podkupiony przez zespół Peterhead. I do czasu kiedy nie zakontraktujemy nowego człowieka na to stanowisko musimy tam kogoś oddelegować. Jedyne co mogłem zrobić w tej sytuacji to poprosić mojego asystenta Gavina aby chwilowo załatał ta lukę. Zgodził się bez problemu więc do momentu znalezienia przez prezesa nowego koordynatora mogłem spać w miarę spokojnie. Jedynym pocieszeniem był fakt, że według dziennikarzy Dylan Easton zasłużył sobie swoimi występami na miejsce w jedenastce tygodnia. Mecz w Brechin rozgrywaliśmy 3 dni po spotkaniu ligowym, dlatego ze względu na wąską kadrę musiałem dokonać kilku zmian i dać odpocząć niektórym zawodnikom. Na środku pomocy Thomasa Reilly’ego zastąpił Brian Cameron. W ataku od pierwszej minuty szansę otrzymał Connor McLaren, w roli defensywnego pomocnika wystąpił Ceiran MacLean, a na lewej obronie mecz od pierwszej minuty rozpoczął Darryl McHardy. Obawiałem się nieco jak poradzą sobie zmiennicy, ale już w pierwszej rundzie sprawiliśmy niespodziankę, więc wychodziłem z założenia, że to zawodnicy Brechin „muszą”, a my tylko „możemy” awansować do kolejnej rundy. Pierwszą dogodną sytuację stworzyli nam sami przeciwnicy. Mark Finalyson wyrzucił piłkę z autu do Davida Batesa, który był ostatnim obrońcą. Bates źle przyjął piłkę, która zaplątała mu się między nogami. Będący niedaleko Marc McKenzie dopadł do niego i odzyskał futbolówkę i mając przed sobą już tylko bramkarza pokonał go pewnym strzałem po ziemi. Wbrew opinii ekspertów, którzy za najlepszego zawodnika meczu uznali Briana Camerona dla mnie to właśnie nasz prawoskrzydłowy McKenzie był bohaterem spotkania ponieważ w 56 minucie to właśnie on posłał sprytne prostopadłe podanie do Connora McLarena, który strzałem przy słupku podwyższył nasze prowadzenie i sprawił, że kolejny sensacyjny awans był coraz bliżej. Gospodarze, którzy nie mogli się otrząsnąć z dwóch ciosów jakie otrzymali całkowicie oddali nam inicjatywę, a nam nie pozostawało nic innego jak nie popełnić głupiego błędu, który dałby jeszcze nadzieję na pozytywny wynik piłkarzom Brechin. Kiedy trzecia doliczona minuta drugiej połowy minęła, a sędzia odgwizdał koniec spotkania bardzo długo nie schodziliśmy z murawy ciesząc się z awansu. Byłoby miło gdyby w klubowej gablocie pojawiło się jakieś nowe, długo wyczekiwane trofeum. Zdawałem sobie sprawę, że do tego jeszcze długa droga, ale zrobiliśmy kolejny kroczek w tą stronę. Challenge Cup 2 runda 18.08.2015 Glebe Park, widzów: 599 Brechin – Elgin City 0:2 0:1 – 24’ Marc McKenzie 0:2 – 56’ Connor McLaren MoM – Brian Cameron (8.3) – Elgin City Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, D. McHardy - C.MacLean – B. Cameron, D. Easton (66’ T.Reilly), M. McKeznie (66' C. Gunn), D. Moore (66’ J.Halsman) – C. McLaren
  23. Enigma

    Black and White

    Pierwszy mecz przed własną publiczność przypadł na potyczkę z East Stirlingshire, które według mediów miało walczyć z nami o utrzymanie w lidze. Drużyny bardzo długo „badały się” przez co gra w dużej mierze toczyła się w środkowej części boiska. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Po godzinie gry gapiostwo naszych obrońców próbował wykorzystać duet Fulds – McKenna. Pierwszy z nich przejął niecelne podanie w środku pola i posłał prostopadłą piłkę do swojego partnera. Nie udana pułapka ofsajdowa sprawiła, że McKenna mknął na naszą bramkę mając już przed sobą tylko Hursta. Szczęściem w nieszczęściu był fakt, że Jamie Duff dogonił przeciwnika, jednak odebrał mu piłkę nieczysto. Udało się przerwać dobrze zapowiadającą się akcję jeszcze przed polem karnym, ale przez ostatnie 28 minut musieliśmy grać w osłabieniu bowiem Jamie miał już na koncie żółtą kartkę, a za wspomniany faul otrzymał drugą. Nie pozostało nam nic innego, jak zaciekle bronić remisu do końca spotkania grając z jednym zawodnikiem mniej. Na dwadzieścia minut przed końcem nastąpiła konsternacja. Jordan Halsman posłał dośrodkowanie w pole karne East Stirlingshire, a Marc McKenzie wpakował piłkę do siatki dając nam prowadzenie. Rezerwowi wyskoczyli z ławki, pół tysiąca kibiców głośno ryknęło w geście tryumfu. Naszym zadaniem do końca spotkania była walka o każdy metr boiska, oraz niedopuszczanie do sytuacji pod naszym polem karnym. Udawało się nam przez około 15 minut. Wtedy to na uderzenie z przed pola karnego na naszą bramkę zdecydował się Scott Stevenson. Mark Hurst zdołał jakimś cudem odbić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że sparował ją przed siebie, a tam dopadł do niej nie pilnowany przez nikogo McKenna i silnym strzałem doprowadził do remisu. Więcej bramek w tym meczu nie padło, a ja miałem mieszane uczucia, bo z jednej strony zremisowaliśmy grając w osłabieniu, ale z drugiej nie udało nam się utrzymać prowadzenia, dzięki któremu 3 punkty mogły zostać w Elgin. Ladbrokers League 2 (2/36) 15.08.2015 Borough Briggs, widzów: 567 Elgin City – East Stirlingshire 1:1 1:0 – 72’ Marc McKenzie 1:1 – 84’ David McKenna Cz.K. – 62’ J. Duff – Elgin City MoM –Scott Stevenson (8.0) Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, J. Halsman - M. Nicolson – T. Reilly, D. Easton (69' B. Cameron), M. McKeznie, D. Moore – K. Macleod (69’ C.Gunn)
  24. Enigma

    Black and White

    Sezon ligowy rozpoczynaliśmy od wyjazdu do Arbroath. Po 4 godzinach podróży dotarliśmy na Gayfield Park gdzie nasz przeciwnik rozgrywał swoje spotkania. Przeskok jakościowy pomiędzy Ibrox, a stadionem na którym znajdowaliśmy się obecnie był nieporównywalny. Było w tym miejscu jednak coś co mnie urzekło. Morze Północne – stadion w Arbroath od brzegu morza był oddzielony tylko wąską uliczką, co dodawało uroku temu miejscu. W czasie meczu nie było miejsca na podziwianie okolicy, tym bardziej, że na boisku sporo się działo. Nasz drużyna zaczęła bardzo nerwowo to spotkanie i już po 30 minutach od rozpoczęcia byliśmy o 2 bramki gorsi od przeciwnika. Nie tak wyobrażałem sobie debiut w rozgrywkach ligowych, ale wciąż mieliśmy mnóstwo czasu na nawiązanie walki i uzyskanie dobrego wyniku. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę nadzieję w nasze serca wlał Craig Gunn, który strzelił bramkę kontaktową. W szatni powiedziałem chłopakom, żeby nie patrzyli na wynik i grali swoje. W drugiej połowie zaciekle atakowaliśmy bramkę przeciwnika, jednak golkiper rywali był tego dnia w świetnej dyspozycji i ratował swój zespół w każdej sytuacji, którą sobie stwarzaliśmy. Wynik do ostatniej minuty nie uległa już zmianie i w drodze powrotnej do Elgin nikt nie miał wesołej miny, ale do rozegrania mieliśmy jeszcze 35 spotkań, więc było mnóstwo okazji do pokazania się z dobrej strony. Ladbrokers League 2 (1/36) 08.08.2015 Gayfield Park, widzów: 765 Arbroath – Elgin City 2:1 1:0 – 17’ Andy Ryan 2:0 – 26’ Bobby Linn – MoM (9.0) 1:2 – 44’ Craig Gunn Elgin City: M.Hurst – M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, J. Halsman - M. Nicolson – T. Reilly, D. Easton, M. McKeznie (77' B. Cameron), D. Moore (45’ K. Macleod) – C.Gunn (77’ C. McLaren)
  25. Enigma

    Black and White

    Sierpień 2015 Po sprawieniu pierwszej niespodzianki liczyłem od razu na drugą. Rangers F.C było jednak dużo bardziej wymagającym przeciwnikiem od Raith i miałem tego świadomość. Uraz Archie’ego MacPhee, z którym grał ostatni mecz do samego końca okazał się na tyle poważny, że o jego występach mogliśmy zapomnieć przez najbliższy miesiąc. Na szczęście w pełni zdrowy był już Kyle Macleod dzięki czemu nasza ławka rezerwowych była zapełniona do ostatniego miejsca. - Stary czy Ty wiesz gdzie jesteś ? Zapytałem Krzyśka, który był traktowany trochę jak maskotka drużyny. - Na stadionie. Dosyć ładny, ale nie jestem jakoś szczególnie oszołomiony. - Człowieku to jest Ibrox Park – miejsce, gdzie jeszcze pięć lat temu odbywały się wielkie Derby. Rangers – Celtic. Wcześniej taki stadion mogłeś zobaczyć tylko w telewizji, a teraz stoisz na jego murawie. 51 tysięcy miejsc, które kiedyś zapełniały się co do jednego. - Wielkie mi halo. Dla mnie mogliby grać nawet na Orliku. Ważne żeby dawali darmowe piwo. Miałem nadzieję, że Chochla któregoś dnia zrozumie w jakim miejscu się znaleźliśmy. Liczyłem też po cichu, że za kilka lat będziemy rozgrywali częściej mecze na stadionach o podobnej pojemności. Do składu na to spotkanie na prawą obronę wrócił Matthew Cooper. W Elgin natomiast został Archie MacPhee, który leżał w łóżku ze skręconym kolanem. Stadion przed pierwszym gwizdkiem był wypełniony niemal w połowie. Niestety już po 10 minutach otrzymaliśmy pierwszy cios. Składną akcję Rangersów wykończył Blair Alston i przez długi czas musieliśmy gonić wynik. Do przerwy nie padło więcej bramek, a ja miałem nadzieję, że w drugiej połowie spróbujemy powalczyć o pozytywny rezultat. Ku rozpaczy wszystkich na marzeniach się skończyło. Szybko zdobyta bramka ustawiła całe spotkanie i z wyjazdu do Glasgow pozostanie tylko niezatarte wrażenie pięknego stadionu, nagroda zawodnika meczu dla naszego bramkarza, który robił co mógł aby wybronić nas przed wysoką porażką oraz 14,7 tys. Euro za występ w pucharze. Puchar Ligi Szkockiej 1 runda 01.08.2015 Ibrox Stadium, widzów: 21821 Rangers – Elgin City 1:0 1:0 - 10’ Blair Alston MoM – Mark Hurst (8.2) – Elgin City Elgin City: M.Hurst - M. Cooper, L.Gordon, J. Duff, J. Halsman - M. Nicolson – T. Reilly (66' B. Cameron), D. Easton (66’ C. MacLean), M. McKeznie, D. Moore – C.Gunn (45’ K. Macleod)
×