Skocz do zawartości

CancuN

Użytkownik
  • Zawartość

    5180
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

33 Neutralny

O CancuN

  • Tytuł
    Trener juniorów

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Płeć
    Mężczyzna
  1. The special history!

    Sytuacje ze wszystkich spotkań towarzyskich Algierii przedstawię w jednym, zbiorczym poście tuż przed Mistrzostwami Świata. 1.04.2018 Natomiast w lidze mamy bardzo ciężką sytuację. Aż cztery ekipy, od czwartego do siódmego miejsca, mają tyle samo punktów. W tej chwili każde potknięcie się będzie oznaczało straty, więc nie można sobie na to pozwolić. Rozpoczynamy niezwykle ważny okres w tym sezonie, dlatego skupmy się najlepiej, jak tylko możemy. Prawdziwe prima aprillis! Jedenasty w tabeli Viborg FF sprawił nie lada niespodziankę, wygrywając z nami na naszym terenie. To było coś bardzo dziwnego. Zabrakło nam skuteczności. Piłki latały wszędzie, ale nie w światło bramki i to właśnie był powód porażki. Rywale strzelili zaraz po przerwie dwa gole, natomiast my zdołaliśmy odpowiedzieć tylko jednym, autorstwa powracającego do składu Westgaarda w ostatniej minucie meczu. No nic, szkoda, że akurat tak się to kończy, ale faktycznie, sami sobie jesteśmy winni. F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, E. Sivertsen, R. Durmisi, T. Sparv, P. Jepsen, S.J. Martinsson Ngouali, K. Fisker (45' F.J. Westgaard), T. Mikkelsen, T. Pukki (45' H. Fridjonsson) Superliga [24/33] stadion: Brondby Stadion w Brondby, 12816 widzów [5] Brondby IF - [11] Viborg FF 1:2 [Filip Johansen Westgaard 90'+1 - Aleksandar Stankov 49', Andre Bjerregaard 57'] mom: Andre Bjerregaard "8.2"
  2. The special history!

    19.03.2018 Zamiast skupiać się na spotkaniach przygotowujących do Mistrzostw Świata, musieliśmy rozegrać jeszcze jedno spotkanie ligowe. Nie ważne, dzisiaj akurat z palcem w dupie powinniśmy zgarnąć komplet punktów, gdyż grać będziemy z jedną ze słabszych ekip. Tak czy siak, mimo dobrych wyników, wciąż wiele ekip ma do siebie minimalne straty, dlatego jeśli gramy jako ostatni w kolejce, tak jak na przykład dzisiaj, nie mamy odzwierciedlenia naszej pozycji w tabeli. Jeśli lekceważy się przeciwnika, to kończysz mecz w takim stylu, jak my dzisiaj. Do ostatnich sekund drżeliśmy o wynik i rzutem na taśmę udało się zremisować. Kosmicznie słaba postawa całego zespołu zaowocowała tym, że zamiast trzech punktów mamy zaledwie jeden. Beznadzieja! Tym bardziej, ze tak jak mówiłem rywala należało zlać na kwaśne jabłko. F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, J. Kabongo, R. Durmisi, O. Lewicki, Ch. Norgaard (45' P. Jepsen), K. Fisker, S.J. Martinsson Ngouali, T. Mikkelsen (45' H. Fridjonsson), T. Pukki Superliga [23/33] stadion: Harboe Arena Slagelse w Slagelse, 8614 widzów [10] FC Vestsjaelland - [7] Brondby IF 2:2 [Kasper Junker 29', Kristian Kristensen 52' - Teemu Pukki 30' 87'] mom: Teemu Pukki "8.8"
  3. The special history!

    10.03.2018 Ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną rozgrywaliśmy na wyjeździe przeciwko ekipie OB, która plasowała się na ósmej pozycji. W pierwszej połowie odezwało się nas to, co przy spotkaniach ze słabiakami w Brann, a więc totalna niemoc. Do przerwy przegrywaliśmy i raczej nie było szans na zmianę rezultatu. Dopiero po przerwie nakazałem zawodnikom się skupić i zagrać na swoim poziomie, co poskutkowało kompletem punktów. Islandczyk najpierw wykorzystał jedenastkę, a dosłownie po kilku minutach swoje dołożył Fisker. Byłem w siódmym niebie, że zespół zareagował pozytywnie na rozmowy motywacyjne z szatni. Mimo minimalnej wygranej, znów rozegraliśmy dobrą, drugą odsłonę. Tylko drugą... F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, D. Agger, E. Sivertsen, O. Lewicki, P. Jepsen, K. Fisker, S.J. Martinsson Ngouali, H. Fridjonsson, T. Pukki (45' T. Mikkelsen) Superliga [22/33] stadion: TRE-FOR Park w Odense, 7635 widzów [8] OB - [5] Brondby IF 1:2 [Kenneth Zohore 22' - Holmbert Fridjonsson 69'(k), Kasper Fisker 77'] mom: Serge-Junior Martinsson Ngouali "9.0"
  4. The special history!

    7.03.2018 Trzy dni później znów musimy zmierzyć się z Nordsjaelland, tylko że tym razem w Pucharze Danii. Jest to etap ćwierćfinału, więc już wchodzi lekka nerwówka. Miło będzie, jeśli powtórzymy wynik, tylko że będziemy chcieli zagrać w całym meczu tak, jak ostatnio w drugiej odsłonie. Co ciekawe, znów zagramy na własnych śmieciach. Już w jedenastej minucie straciliśmy bramkę po składnej akcji przeciwnika. Muszę się przyznać, że byłem w lekkim szoku, gdyż zupełnie nam nie szło. Złe wejście w mecz oznaczało kłopoty, ale na całe szczęście, tylko przez chwilę. Po kilku minutach Islandzki nabytek wykorzystuje rzut karny i już mamy remis. Po chwili prowadzimy za sprawą genialnego Jepsena, którego z początku nieco skreślałem. Małolat spisuje się znakomicie, grając jako środkowy pomocnik odpowiedzialny za rozgrywanie. Dużo widzi, a jak trzeba to i huknie pięknego gola, tak jak w tym wypadku. Przebojem wszedł w linię defensywy, wykorzystał Pukkiego jako ścianę i natychmiastowo oddał strzał na długi słupek, który uciszył przyjezdnych kibiców. Ależ gaz! Dziesięć minut po zmianie stron Mphela oddaje cudowne uderzenie w samo okienko i ponownie mamy remis. Dzisiaj piłkarze Nordsjaelland stawiają zdecydowanie wyższe wymagania. Kolejne minuty były znów wyrównane i do końca regulaminowego czasu spotkania nie padło więcej goli. Potrzebowaliśmy dogrywki. Nie jest to zwykle dobra opcja, jeśli ekipa gra spotkania co trzy, cztery dni. Wycieńczenie zawodników daje się we znaki. U wszystkich, ale nie u Jepsenie, który w sto piętnastej minucie znów wpisuje się na listę strzelców! Genialny młokos pięknie doszedł do sytuacji strzeleckiej, zgarniając bezpańska futbolówkę po rzucie rożnym. W samej końcówce bramkarz rywali popełnia fatalny w skutkach błąd. Mijając się z wysoko zawieszoną futbolówką, dał znakomitą okazję Mikkelsenowi do zmiany wyniku, co też nasz pomocnik uczynił. Chwilę później sędzia oznajmił koniec widowiska co oznaczało, że awansujemy do półfinału Pucharu Danii. Nie wiem o co chodzi, ale w tej karierze puchary krajowe zdecydowanie nam leżą. F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, J. Kabongo, R. Durimisi, T. Sparv, Ch. Norgaard, T. Mikkelsen, P. Jepsen, H. Fridjonsson, T. Pukki Puchar Danii, ćwierćfinał stadion: Brondby Stadion w Brondby, 11819 widzów Brondby IF - FC Nordsjaelland 4:2 [Holmbert Fridjonsson 17'(k), Peter Jepsen 21' 115', Tobias Mikkelsen 120' - Nicklas Mouritsen 11', Katlego Mphela 56'] mom: Peter Jepsen "9.0"
  5. The special history!

    4.03.2018 W obecnym czasie spotkania rozgrywać musimy co kilka dni, zdecydowanie częściej niż to było w Brann. Już dzisiaj zmierzymy się z FC Nordsjaelland, wreszcie na własnym obiekcie, co będzie dla mnie debiutem! Rywal znajduje się oczko wyżej od nas i dlatego mam nadzieję, że zobaczymy dobry mecz, no i może uda się nam zwyciężyć. Co można powiedzieć o tym meczu? Na pewno to, że w pierwszej odsłonie było cholernie wyrównane. Szkoda jedynie, że mecz toczył się głównie w okolicach środkowego koła. Nie było jednak tak, że zawodnicy czekali na rywala. Walka, walka i jeszcze raz walka, na której mocno oberwał choćby Fisker. Mimo wszystko dowozimy bezbramkowy remis do szatni. Nie wiedziałem jak się na ten wynik zapatrywać. Teoretycznie przyjechał wyżej sklasyfikowany zespół, ale to jednak my mieliśmy przewagę swojego boiska. Dziesięć minut po zmianie stron piękny rzut wolny z osiemnastego metra pokazuje nam Sivertsen. Nasz obrońca jest takim trochę Hanstveitem z Brann. Niby defensor, ale jak trzeba przykurwić ze stałego fragmentu, to nie ma problemu. Prowadzimy, bowiem futbolówka odbiła się od poprzeczki. Po kolejnych dziesięciu minutach Sivertsen przeszedł samego siebie. Zrobił kosmiczny rajd przez ponad pół boiska, by ostatecznie podać do wychodzącego na czysta pozycję Pukkiego, a Fin dopełnia formalności. Powoli już zaczynałem się na niego denerwować, ale dzisiaj pokazał, że jeszcze do siatki trafić potrafi. Kwadrans przed końcem Pukki znów znajduje drogę do siatki. Jak widać, druga odsłona okazuje się być dla nas rewelacyjna. Ten zespół ma jaja! Chce się grać, zawodnicy potrafią odmienić stan rywalizacji i przede wszystkim panuje tu doskonała atmosfera, choć finanse znów lekko mogą niepokoić. Na nasze konto dzisiaj wpadają niesamowicie ważne trzy punkty! F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, D. Agger, E. Sivertsen, O. Lewicki, P. Jepsen, K. Fisker (27' Ch. Norgaard), S.J. Martinsson Ngouali, T. Mikkelsen, T. Pukki Superliga [21/33] stadion: Brondby Stadion w Brondby, 13771 widzów [6] Brondby IF - [5] Nordsjaelland 3:0 [Erlend Sivertsen 54', Teemu Pukki 67' 75'] mom: Erlend Sivertsen "9.0"
  6. The special history!

    28.02.2018 W bardzo krótkim czasie przyszło nam rozegrać drugi mecz ligowy, znów na wyjeździe. Tym razem absolutnie nie będziemy faworytem, gdyż udajemy się na boisko obecnego vice lidera tabeli - Esbjerg fB. Czeka nas trudne zadanie, ale wierzę w swój nowy zespół. Jesteśmy w formie i jeśli zdobędziemy komplet punktów, to mocno zbliżymy się do drugiej lokaty, konkretnie na punkt. Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Mówiąc szczerze, mogliśmy tego żałować, bowiem byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. W szatni przeprowadziłem motywacyjną rozmowę, która przyniosła dość szybko rezultaty. Fridjonsson huknął prosto w bramkarza, ale Mikkelsen już wykorzystał swoją szansę dobijając uderzenie kolegi. Nasz skrzydłowy daje prowadzenie. Należało jednak bardzo uważać, bowiem rywale potrafili się zerwać do ataku i po jednej z takich prób uratowała nas poprzeczka. Dwadzieścia minut przed końcem Mortensen doprowadził do remisu, wykorzystując zbyt późny powrót do obrony moich podopiecznych. Cztery minuty przed końcem moi defensorzy popełniają kolejny błąd i niestety już przegrywamy. Muszę powiedzieć, że jestem zniesmaczony tym faktem, bowiem na przestrzeni całego spotkania byliśmy zdecydowanie lepsi. No cóż, przegrywamy z dobrą drużyną i musimy szybko się pozbierać. F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, J. Kabongo, R. Durmisi (71' E. Sivertsen), O. Lewicki, F.J. Westgaard (16' T. Sparv), K. Fisker (71' T. Pukki), Ch. Norgaard, T. Mikkelsen, H. Fridjonsson Superliga [20/33] stadion: Blue Water Arena w Esbjerg, 6938 widzów [2] Esbjerg fB - [5] Brondby IF 2:1 [Patrick Mortensen 70', Anders K. Jacobsen 86' - Tobias Mikkelsen 55'] mom: Anders K. Jacobsen "8.5"
  7. The special history!

    25.02.2018 Pierwszy oficjalny mecz w nowym roku kalendarzowym rozegramy w ramach dziewiętnastej kolejki duńskiej ligi. Na wyjeździe zmierzymy się z ósmym w tabeli Hobro i oczywiście plan jest tylko jeden - wygrana. Wiadomo, że jeśli chcemy gonić czołówkę, musimy wygrywać wszystko co się da! Zacznijmy od dzisiaj! Wszelkie plany rywali legły w gruzach już na samym początku, gdyż zaledwie po dziewięciu minutach Fisker zalicza brameczkę. Drugiego strzela z rzutu karnego Westgaard i zalicza super debiut w Brondby. Tak jak w Brann wystawiałem go z reguły na ataku, tak tutaj będzie raczej grał na środku pomocy. Nasza gra mocno cieszyła oko. Przede wszystkim nie dawaliśmy rywalom dojść do słowa, mimo że graliśmy na jego terenie. Ogólnie świetnie, bowiem przed przerwą Fisker podwyższa prowadzenie. Z tego co wiem, do tej pory był raczej opcją rezerwową, ale u mnie chyba będzie podstawowym piłkarzem, bo spisuje się pięknie. Po zmianie stron mało produktywnego Pukkiego zastąpił nowy nabytek z Islandii i chwilę później rypnął gola. Cztery bramki przewagi spowodowały lekkie rozprężenie, dzięki któremu nie dowozimy czystego konta do ostatniego gwizdka. Rywale pokonali Ronnowa, ale tylko raz i mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa. Drugi oficjalny mecz i druga wysoka wygrana! F. Ronnow, D. Ervik, F. Semb Berge, J. Kabongo, R. Durmisi, O. Lewicki, F.J. Westgaard, K. Fisker, S.J. Martinsson Ngouali, T. Mikkelsen, T. Pukki (45' H. Fridjonsson) Superliga [19/33] stadion: Stadion Miejski w Hobro, 2944 widzów [8] Hobro - [5] Brondby IF 1:4 [Mayron George 68' - Kasper Fisker 9' 43', Filip Johansen Westgaard 31'(k), Holmbert Fridjonsson 47'] mom: Kasper Fisker "9.2"
  8. The special history!

    Tim Sparv (30l./Finlandia/49/3a) - Został wystawiony na listę transferową przez Ajax Amsterdam, w którym występował dwa ostatnie sezony. Nie przebił się tam do składu, ale u nas może stać się czołowym zawodnikiem, który kosztował 825 tysięcy Euro. Jak za takie umiejętności, to prawie darmoszka. Filip Johansen Westgaard (23l./Norwegia/7/8u-21) - Tego gościa znakomicie znacie. Ja go sprowadzałem do Brann i również teraz wziąłem go do Brondby IF. Uważam, że młody Norweg ma spory potencjał i pomoże ekipie w zbieraniu punktów. Jeśli tylko nie będzie miał momentów blokady, to będzie to pozytywne wzmocnienie nawet dużo lepszego teraz klubu. Kosztował nas 600 tysięcy Euro. Okres przygotowawczy do kolejnej fazy sezon mocno się dłużył, ale przynajmniej mogliśmy spokojnie podejść do swoich obowiązków. Oprócz przescoutowania prawie dwustu młodych piłkarzy i znalezienia celów transferowych na przyszłość, rozegraliśmy także kilka sparingów. Przerwa była długa, więc zawodnicy potrzebowali powrotu w rytm meczowy. Jak to wyszło? vs Teplice (w), 4:1, [Viktor Janda 15', Martin Rybarik 25', Roman Hrach 28', Martin Filo 90' - Mathias Gehrt 45'+1] vs Dynamo Kijów (d), 0:2, [Denys Garmash 29', Junior Moraes 67'] vs Ir (w), 0:4, [Teemu Pukki 1', Joel Kabongo 50', Holmbert Fridjonsson 71' 88'] vs Zoria (w), 0:0 vs Helsingborg (w), 0:2, [Peter Jepsen 64', Filip Johansen Westgaard 90'+1] Nie było źle, ale niestety, w trakcie tych spotkań pojawiło się kilka kontuzji. Najgroźniejszej doznał Gehrt, który będzie pauzował ponad dwa miesiące.
  9. The special history!

    Laurent Blanc został nowym menadżerem ekipy Brann. Szczerze mówiąc jestem bardzo ciekaw, jak sobie poradzi na tym stanowisku. W miarę szybko udało mi się znaleźć chętnych na zawodników, którzy pod moją wodzą w Broendby nie mieliby szans na grę. Rezan Corlu (20l./Dania/5/1u-21) - [18 m - 4 br - 1 as - 0 mom - 0 żk - 0 czk - 6,84 śr] - Przenosi się do tureckiego Antalyasporu za śmieszną kwotę 50 tysięcy Euro. Nie mógł grać ze względu na niezgodności challengowe. Ariel Nunez (29l./Paragwaj/9/2a) - [26 m - 11 br - 2 as - 2 mom - 4 żk - 0 czk - 7,01 śr] - Czołowy snajper zespołu przenosi się za darmoszkę do tureckiego Genclerbirligi również ze względów regulaminowych. Ten zawodnik nie miał kontraktu, więc nie zarobiliśmy na nim nawet złamanego grosza. Jest to spora strata dla klubu, ale tak musiało być. Nicolas Delgadillo - ten piłkarz nie grał jakoś super dużo, ale zdecydowałem się również z powodów regulaminowych zakończyć jego wypożyczenie z Velez. Lebogang Phiri (23l./RPA/9/0u-20) - [14 m - 1 br - 1 as - 0 mom - 0 żk - 0 czk - 6,93 śr] - Wystarczyło 210 tysięcy Euro, by zawodnik z RPA przeniósł się do naszego byłego rywala z norweskiej ligi - Sandnes Ulf. Dario Dumic (25l./Bośnia/10/0a) - [22 m - 1 br - 2 as - 1 mom - 1 żk - 0 czk - 6,85 śr] - Nie mogłem znaleźć mu domu na stałe, ale wypożyczenie do Bochum oznacza, że niemiecki klub będzie płacił całość jego pensji i może go później wykupi. 1.01.2018 Nagrody FIFA Ballon d'Or: 1. Lionel Messi (FC Barcelona) 2. Cristiano Ronaldo (Real Madryt) 3. Luis Suarez (FC Barcelona) W Duńskiej Jedenastce Roku znalazło się miejsce tylko dla Christiana Norgaarda. Holmbert Fridjonsson (24l./Islandia/10/4a) - Kosztował nas milion Euro i szczerze mówiąc, nie żałuję ani centa. Tego zawodnika chciałem bardzo mieć w Brann, ale nawet jak już nie miał kontraktu w swoim KR, to stwierdził że nas na niego nie stać. Teraz musiałem go odkupić od GiF Sundsvall, które zrobiło na tym dobry biznes. Ja jednak twierdzę, że z miejsca stanie się podstawowym piłkarzem i mocno pomoże ekipie w budowaniu swojej pozycji.
  10. The special history!

    14.12.2017 Pierwszy oficjalny mecz pod wodzą sternika Brondby, rozegramy z Mariborem. Jest to ostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Europy. Już w tej chwili wiemy, że odpadamy z rozgrywek, gdyż na pięć spotkań, zespół zgromadził ledwie cztery punkty remisując z Dynamem Kijów i wygrywając właśnie z Mariborem. Jedyną ekipą, którą nie udało się ukąsić, był szkocki Celtic. Oczywiście od samego początku zastosujemy się do zasad kadrowych. Już na wstępie może dziwić obecność w składzie Kabongo, ale doszukałem się, że ten reprezentant DR Konga urodził się na terenie Danii, więc wszystko jest ok. Od samego początku spotkania moi nowi podopieczni pałali chęcią gry. Widać było, że zmiana menadżera wszystkim zrobiła na dobre. Już w dwunastej minucie wychodzimy na prowadzenie, ale nie dzięki swoim umiejętnościom, a babolowi Kovjenica, który notuje swojaka. Dobra, ofensywna gra pozwoliła nam zakotwiczyć pod polem karnym gospodarzy i w trzydziestej minucie zwiększyliśmy prowadzenie. Pięknym uderzeniem głową popisał się Pukki. Sześć minut później Norgaard popisuje się pięknym rogalem z dwudziestego piątego metra i znów zwiększamy prowadzenie. Po zmianie stron szliśmy za ciosem i zaledwie po czterech minutach Gehrt znajduje drogę do siatki. Pogrom w debiucie był dla mnie bardzo przyjemną informacją. Nie wiem, nie mam porównania, jak grał zespół w ostatnim czasie, ale taki wynik z pewnością ucieszy wszystkich fanów, jak i zarząd. Gehrt nie spoczął na laurach i na dziesięć minut przed końcem trafił jeszcze raz, czym ustalił wynik końcowy. Debiut jak marzenie, tym bardziej, że wynik osiągamy w Lidze Europy, gdzie nie potrafiłem się dostać wraz z ekipą Brann. Teraz czeka nas długa, zimowa przerwa śródsezonowa, którą mam zamiar poświęcić na dopieszczenie ekipy. F. Ronnow, S. Crone, F. Semb Berge, J. Kabongo, R. Durmisi, O. Lewicki (17' E. Sivertsen), S.J. Martinsson Ngouali, K. Fisker, M. Gehrt, Ch. Norgaard, T. Pukki Liga Europy, grupa K [6/6] stadion: Ljudski vrt w Mariborze, 7511 widzów Maribor - Brondby IF 0:5 [Stefan Kovjenic 12'(sam), Teemu Pukki 30', Christian Norgaard 36', Mathias Gehrt 49' 81'] mom: Mathias Gehrt "9.5" Wynik drugiego meczu w grupie: Celtic - Dynamo Kijów, 1:2, [Radosław Majewski 18' - Junior Moraes 11', Dorin Rotariu 21'] Sytuacja w grupie: 1. Dynamo Kijów [14] 2. Celtic [10] 3. Brondby IF [7] 4. Maribor [2]
  11. The special history!

    Po raz pierwszy w swojej karierze menadżerskiej mogę przydzielać punkty przy wyborze trzech zawodników, których widzę na podium plebiscytu Ballon d'Or. Osobiście miałem dość hegemonii dwóch znanych nazwisk, dlatego poszedłem za głosem serca i pięć punktów dałem szalenie skutecznego Griezmannowi, trzy dla Koke, zaś jeden posłałem Yarmolence, obecnie występującym w Tottenhamie. Sporo pierwszych godzin w nowym zespole spędziłem nad analizą dobytku. Piłkarze, sztab szkoleniowy, całe zaplecze. To wszystko interesowało mnie bardzo mocno, gdyż z buta miałem wejść prowadzić zespół. Chciałem jak najlepiej wykorzystać czas do pierwszego meczu, by jak najszybciej dobrze się organizować. Oczywiście pamiętamy dalej o zasadach challengu i dlatego też się cieszę, że już niebawem otworzy się okienko transferowe i będę mógł pogrzebać wśród piłkarzy. A tak oto wygląda lista zawodników, których zastałem w klubie (już oczywiście po roszadach między wszystkimi zespołami Brondby): Bramka: Frederik Ronnow (25l./Dania/13/0u-21) Viktor Anker (19l./Dania/3/0u-21) Frederik to zdecydowany lider formacji. Tak jak w przypadku Brann, mamy jednego dobrego golkipera i później już kłopot. Ronnow będzie oczywiście podstawowym bramkarzem. Ma spore umiejętności i wierzę, że poprawi swoją grę pod moimi skrzydłami. Natomiast Viktor jest bo jest. Ani umiejętności, ani też jakiegoś specjalnego potencjału... Obrona prawa: Svenn Crone (22l./Dania) Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Na bokach defensywy uwielbiam mieć piłkarzy z zacięciem ofensywnym. Svenn taki nie jest, co może być kłopotliwe. Oczywiście na prawej flance defensywy może grać jeszcze kilku piłkarzy, ale to zdecydowanie bardziej środkowi z prawą nogą, niż boczni obrońcy. Obrona środek: Magnus Mortensen (18l./Dania) Danny Ervik (28l./Szwecja) Erlend Sivertsen (26l./Norwegia) Daniel Agger (33l./Dania/69/11a) Fredrik Semb Berge (27l./Norwegia/3/0a) ----- Dario Dumic (25l./Bośnia/10/0a) Joel Kabongo (19l./Kongo/1/0a) Na środku defensywy mamy prawdziwą gwiazdę w postaci Aggera. Ten bardzo doświadczony piłkarz, wielokrotny reprezentant kraju jest zdecydowanym liderem formacji i takim pewnie pozostanie. Potem w kolejności umieściłbym zarówno Bośniaka, jak i Kongijczyka, jednak oni ze znanych przyczyn będą musieli opuścić zespół. Dalej jest Ervik i to w zasadzie tyle. Przydałby się jeszcze ktoś dobry i powiem szczerze, nie pogardziłbym Wahlqvistem, który wniósłby dużo do zespołu. Obrona lewa: Riza Durmisi (23l./Dania/14/0u-21) Boki wyglądają słabo, ale i tak lewa strona jest zdecydowanie lepsza. Durmisi będzie ciągnął grę tą flanką, ale nie przypuszczam, by był takim kozakiem jak Kristiansen z Brann Środek pomocy: Oscar Lewicki (25l./Szwecja/2/0a) Christian Norgaard (23l./Dania/16/1u-21) Peter Jepsen (18l./Dania/3/0u-21) Mathias Gehrt (25l./Dania/5/0u-21) ------ Lebogang Phiri (23l./RPA/9/0u-20) Serge-Junior Martinsson Ngouali (25l./Gabon/36/6a) Środek wygląda całkiem zacnie. W zasadzie oprócz Jensena, wszyscy byliby podstawowymi piłkarzami w Brann, więc jest dużo lepiej. Natomiast mam problem z Ngoualim. Gość gra dla reprezentacji Gabonu, ale urodził się w Goteborgu. Stawiać na niego, czy też się go pozbywać? Jeśli stawiać, to wskakuje on do pierwszej jedenastki! Skrzydła: Tobias Mikkelsen (31l./Dania/8/1a) Kasper Fisker (29l./Dania) ----- Nicolas Delgadillo (20l.Argentyna/10/5u-20) - tylko na zasadzie wypożyczenia Dwóch graczy to trochę mało. Mogą tu grać jeszcze napastnicy, ale to jest pozycja wymagająca wzmocnień. Atak: Teemu Pukki (27l./Finlandia/49/9a) Rezan Corlu (20l./Dania/5/1u-21) ------ Ariel Nunez (29l./Paragwaj/9/2a) W ataku mamy Pukkiego i to w zasadzie tyle. Paragwajczyk nie zagra, a Corlu ma obywatelstwo również tureckie i do tego nie podał miejsca urodzenia, więc brzmi to tak, jakby nie mógł zagrać. Żeby była jasność, przemyślałem wszystkie możliwe scenariusze z farbowanymi lisami i informuję że w naszym zespole będą mogli grać zawodnicy, którzy: - Są obywatelami Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji i Islandii - Urodzili się w tych krajach, ale reprezentuje inne narody na całym świecie - Urodzili się za granicą, ale ma już przynajmniej jeden występ w dorosłej reprezentacji tych 5 krajów - Urodził się za granicą, ale ma już przynajmniej piętnaście występów dla reprezentacji tych 5 krajów do lat 21
  12. The special history!

    8.12.2017 Wraz ze swoim asystentem Jean-Marc Nobilo, udaliśmy się na losowanie grup Mistrzostw Świata. Algieria została dokoptowana do trzeciego koszyka, także było jasne iż możemy trafić na przynajmniej dwa lepsze zespoły. Nerwy niesamowite, ale wiedza ta pozwoli nam też dobrać odpowiednich sparingpartnerów przed imprezą, która odbędzie się w Rosji. Już wcześniej, po wylosowaniu wszystkich ekip z dwóch pierwszych koszyków miałem swoje wizje. Okazuje się bowiem, że tylko jedna grupa dotychczas stanowiła by problem, a miała w sobie reprezentacje Niemiec i Meksyku. Najlepsza natomiast, gdzie chciałbym trafić, posiadała USA i Rosję. Los jednak chciał... przypisać nas do Niemiec i Meksyku, gdzie finalnie trafia również Hiszpania! O kurwa! Tego się nie spodziewałem! O wyjście z tej grupy będzie niezwykle ciężko. Faworytów jest dwóch i to z Europy, a my z Meksykiem możemy jedynie sprawiać niespodzianki. Każdy punkt będzie niespodzianką, ale nie składamy broni. Powalczymy i ewentualny awans, w co wątpię, będzie sensacją! Tak wyglądają poszczególne grupy: Grupa A: Ekwador, Rosja, Serbia, USA Grupa B: Belgia, Bośnia, Chile, Kostaryka Grupa C: Holandia, Islandia, Katar, WKS Grupa D: Argentyna, Honduras, Kamerun, Słowenia Grupa E: Anglia, Ghana, Korea Południowa, Włochy Grupa F: Chorwacja, Iran, Polska, Urugwaj Grupa H: Australia, Brazylia, Nigeria, Ukraina Dodatkowo moi działacze podpisali umowę, na łamach której będziemy mogli spokojnie przygotować się do Mistrzostw Świata na boiskach treningowych Lokomotiwu Moskwa. 14.12.2017 Szukanie nowego klubu zajęło mi trzy tygodnie. Rozglądałem się za nową posadą, gdzie mógłbym spokojnie pracować, a jednocześnie klub miałby odpowiednią renomę. Bardzo zależało mi na jakości, jak i możliwym powalczeniu w Europie, a to gwarantowały tylko zespoły z najwyższej półki. Kiedy rozmowa kwalifikacyjna poszła mi dobrze wiedziałem, że na dniach będę parafował umowę nowego kontraktu. Siedem i pół tysiąca Euro tygodniówki, to dwukrotnie więcej, niż zarabiałem w Brann. Pieniądze osobiste to jednak nie wszystko. Najważniejsze dopiero miało nadejść. Cztery bańki na transfery i 180 tysięcy budżetu płacowego na tydzień, pozwolą mi godnie przebudować ten zasłużony klub, by wrócił na odpowiednie tory. Brondbyernes Idraetsforening, czyli po prostu Brondy IF stało się moim nowym domem. Przeprowadzka z Norwegii do Dani wcale nie była tak kosmicznie męcząca. Oczywiście, nowy klimat, nowi ludzie, no i co najważniejsze, liga tocząca się systemem jesień - wiosna, jak w większości europejskich krajów. Pięknie, do tego tak uznana marka, którą po prostu trzeba ratować. Mamy więc kolejne wyzwanie! W sezonie 2014/15 klub zajął trzecią lokatę, tak samo jak rok później. W kolejnych rozgrywkach zakończył zmagania na pozycji numer dwa, natomiast w obecnej chwili, gdzie rozegrano osiemnaście z trzydziestu trzech kolejek, plasuje się na słabym, piątym miejscu. Oczekiwania tu są duże, ale przecież to lubimy! Zasady w lidze są proste. Dwanaście ekip, z czego każdy z każdym gra trzy razy. Mamy przed sobą jeszcze prawie połowę sezonu, więc możemy coś ugrać. Strata do lidera, którym w tym momencie jest AaB wynosi już osiemnaście punktów i to wydaje się być nierealne, by odrobić zaległości. Natomiast do drugiego Esbjergu tracimy siedem oczek, do trzeciego FC Nordsjaelland - cztery, a bezpośrednio wyprzedzającego nas klubu FC Kobenhavn ledwie dwa. Na pewno czeka nas emocjonująca wiosna. Do tego dochodzi jeszcze jeden występ w Lidze Europy, gdzie jednak nie mamy już szans na wyjście z grupy. Szkoda, no ale przynajmniej tutaj można się do tych rozgrywek dostać. Miejmy nadzieję, że po tym sezonie również pokażemy się w Europie.
  13. The special history!

    17.11.2017 W klubie dzieje się bardzo źle, ale teraz nie mam do tego głowy. Wszystko dlatego, że musiałem znów wsiąść w samolot i udać się do stolicy Algierii, by przygotować zespół na rewanżowy pojedynek finałowej rundy eliminacji. Przypomnijmy, że jest to dwumecz, a po pierwszym meczu mamy sporą przewagę (4:1). Musimy zrobić wszystko, by nie wypuścić tej szansy z rąk. Oczywiście zagramy najmocniejszym z możliwych aktualnie składów i liczymy na kolejne zwycięstwo. To gracze RPA będą pod ścianą, więc wykorzystajmy to! Samo spotkanie może i rozczarowało, ale my dopięliśmy swego. Szybko zdobyty gol głową przez Medjaniego, skutecznie zahamował ambicje graczy z RPA, którzy najwyraźniej sobie odpuścili. Wyobrażacie sobie, że gdy drużyna ma nóż na gardle, to ni robi zupełnie nic, by choć trochę odmienić swoje losy. Patrząc na grę przyjezdnych widziałem moje Brann, które musiało, a nie chciało, czy też nie mogło zrobić nic. Z zewnątrz wygląda to kiepsko, ale akurat dzisiaj miałem na to wywalone. Ostatni gwizdek potwierdził, że Algieria znajdzie się na przyszłorocznych Mistrzostwa Świata! To był pierwszy z moich celów na przygodę z tą reprezentacją, który udało mi się wykonać. Brawo! R. M'Bolhi, A. Mandi, L. Cadamuro, C. Medjani, F. Ghoulam, M. Lacen, N. Bentaleb, S. Feghouli, Y. Tafer (45' Y. Brahimi), R. Mahrez, I. Slimani (45' A. Lahlouh) Eliminacje MŚ, finał [2/2] stadion: Stade Mustapha Tchaker w Al-Bulajdzie, 35000 widzów Algieria - RPA 1:0 [Carl Medjani 7'] mom: Faouzi Ghoulam "8.2" Wyniki innych dwumeczów: Nigeria - Senegal 8:4 Tunezja - Kamerun 2:2(w) Ghana - Zambia 6:1 Egipt - WKS 3:5 21.11.2017 Rozegraliśmy jeszcze jeden mecz sparingowy, gdzie przeciwnikiem była Republika Zielonego Przylądka. Spotkanie było ciekawe, aczkolwiek na przykład my próbowaliśmy nowe ustawienie, co wyszło niezbyt dobrze. Mimo wszystko póki co, za sterami Algierii nie poniosłem jeszcze porażki. Mecz towarzyski RZP - Algieria, 1:1, [Platini 85' - Nabil Bentaleb 54'] ----------------- Tak jak już pisałem, w klubie dzieje się bardzo źle. Po ostatnim gwizdku sezonu, jeszcze przed wylotem do Afryki, na dywanik zaprosił mnie prezes. Wiedziałem co się święci i w głowie poukładałem sobie cały plan rozmowy. Chodziło o nasze słabe wyniki i wizję na przyszłość. Powiedziałem, że za mojej kadencji klub dość mocno się rozwinął, co znalazło aprobatę. Zarząd dał mi szansę, ale tak naprawdę, to wiszę na włosku i każda najbliższa wpadka będzie doceniona... Mimo wszystko chciałem jednak zobaczyć, co mi zaproponują jeśli chodzi o przyszły rok. Dostałem lekką podwyżkę na budżet płacowy i zaledwie 220 tysięcy na transfery. W tym momencie, kluby walczące o najwyższe miejsca w lidze, wydają na jednego piłkarza średnio 400 tysięcy, a kupują ich kilku. Nie widzę szans odpowiedniego wzmocnienia zespołu, by móc walczyć przez cały sezon. Tak samo, w dalszym ciągu finanse klubu są w opłakanym stanie. Powiem szczerze, że w świecie rzeczywistym od wczorajszego wieczoru myślałem nad decyzją. Z jednej strony mogę siedzieć i Brann i jeśli mnie nie zwolnią, przez następne sto lat bujać się tuż za ligowym podium i odpadać w eliminacjach europejskich pucharów. Miałoby to sens jedynie wtedy, kiedy przeczytamy kilka z moich postów mówiących, że chce tu zostać i zbudować potęgę. Prawda jest taka, że nie ma szans na taką potęgę. Jeśli nie wydarzy się cud i nie przyjdzie jakiś koleś z workiem pieniędzy, nie możemy zbudować zespołu na miarę oczekiwań. W tej chwili nawet zdolni juniorzy z Islandii walą prosto z mostu, że nie będziemy w stanie ich utrzymać. Prawda, bo maksymalne pensje jakie możemy zaoferować oscylują w granicach najgorzej opłacanych piłkarzy w Bergen. Wstyd na sali. Dlatego też podjąłem odważną decyzję o odejściu. Opuszczam po tych czterech sezonach Brann. Ta kariera na pewno potoczy się do Mistrzostw Świata, gdzie wystąpimy wraz z reprezentacją Algierii. Jeśli pojawią się do tego czasu dobre oferty z czołowych klubów, to je przemyślę i być może podpiszemy kontrakt. Jeśli nie, to przykro mi bardzo, ale nie widzę sensu walki z wiatrakami. Czas pokaże!
  14. The special history!

    Dotychczasowa kariera w Brann: Liga: (2014) - 1. miejsce w 1. divisjon (2015) - 4. miejsce w Ekstraklasie (2016) - 5. miejsce w Ekstraklasie (2017) - 4. miejsce w Ekstraklasie Puchar Norwegii: (2014) - półfinał (2015) - zwycięstwo (2016) - zwycięstwo (2017) - ćwierćfinał Liga Europy: (2014) - (2015) - (2016) - 1. runda eliminacyjna (2017) - 3. runda eliminacyjna Łączny bilans bramek: (2014) - 79 strzelonych, 34 stracone - 36 spotkań (2015) - 96 strzelonych, 70 stracone - 37 spotkań (2016) - 84 strzelonych, 51 stracone - 39 spotkań (2017) - 87 strzelonych, 60 stracone - 41 spotkań Najlepsi strzelcy: (2014) - 13 - Steffen Lie Skalevik (2015) - 18 - Aleksei Kangaskolkka (2016) - 16 - Aleksei Kangaskolkka (2017) - 19 - Petter Vaagan Moen Najlepsi asystenci: (2014) - 12 - Steffen Lie Skalevik (2015) - 15 - Erik Huseklepp (2016) - 14 - Aleksei Kangaskolkka (2017) - 12 - Petter Vaagen Moen Najwięcej MVP: (2014) - 4 - Erik Huseklepp (2015) - 3 - Erik Huseklepp (2016) - 4 - Aleksei Kangaskolkka (2017) - 5 - Erlend Hanstveit
  15. The special history!

    Środek pomocy: Kristoffer Barmen (24l./Norwegia) - [38 m - 3 br - 7 as - 1 mom - 2 żk - 1 czk - 7,12 śr] Abdi Ibrahim (26l./Norwegia/12/0u-21) - [27 m - 4 br - 3 as - 1 mom - 4 żk - 1 czk - 7,24 śr] Sivert Heltne Nilsen (26l./Norwegia) - [26 m - 2 br - 3 as - 1 mom - 6 żk - 0 czk - 7,04 śr] Aksel Berget Skjolsvik (30l./Norwegia) - [10 m - 0 br - 1 as - 0 mom - 0 żk - 0 czk - 6,62 śr] Środek pomocy, to czterech piłkarzy, którzy występowali na przemian. Ibrahim i Nilsen zostawili po sobie dobre wrażenie, aczkolwiek Abdi grał zdecydowanie lepiej. Był to bardzo dobry transfer do środka pola i uważam, że właśnie tak twardo i jednocześnie dość czysto grających zawodników trzeba szukać. Nilsen zanotował kolejny sezon dla Brann i spisał się pozytywnie, lecz bez fajerwerków. Natomiast Skjolsvik, to typowa zapchajdziura, grająca również na skrzydle. Po ostatnim sezonie modliłem się, by podpisał z nami nowy kontrakt, zaś teraz chętnie bym go z nim rozwiązał. Na przyszłość potrzeba tu nowej krwi. Natomiast dość przewrotnie kończę na najlepszym zawodniku, którym został Barmen. Regularny rozwój i dobra dyspozycja spowodowała, że w tym momencie jest już bardzo ciężko zatrzymywać w klubie. Chcą go europejskie średniaki, co byłoby znaczącym awansem dla takiego zawodnika. Kto wie, jaka czeka go przyszłość, ale jeśli by to zależało w stu procentach ode mnie, to bym podpisał mu dożywotni kontrakt w Brann. Skrzydła: Petter Vaagen Moen (33l./Norwegia/9/1a) - [41 m - 19 br - 12 as - 4 mom - 0 żk - 0 czk - 7,35 śr] Maic Sema (28l./Szwecja) - [32 m - 9 br - 7 as - 2 mom - 0 żk - 0 czk - 7,09 śr] Kristoffer Larsen (25l./Norwegia) - [19 m - 4 br - 3 as - 1 mom - 1 żk - 0 czk - 6,91 śr] Skrzydła, to po raz kolejny liga gwiazd. Pettar Vaagen Moen, który dołączył do nas przed sezonem i z miejsca dostał status gwiazdy, potwierdził swoje aspiracje. Był geniuszem, który zdecydowanie więcej strzelał, niż podawał, co na skrzydłowego nie jest standardem. Genialny sezon! Ten zawodnik praktycznie we wszystkich meczach ciągnął nasz klub i w momentach wielkiego kryzysu dawał miłe chwile. Moim zdaniem, mimo tylko jednego roku w naszych barwach, to najlepszy transfer tej kariery.Oprócz niego, pierwszy skład wywalczył sobie Sema, który szalał na prawej flance. Choć nie osiągnął tak galaktycznych liczb jak Moen, to jednak wciąż można zaliczyć jego sezon do bardzo udanych. Natomiast nieco mniej grał Larsen. Kontuzja wyrzuciła go z pierwszego składu, gdzie miał kłopot wrócić. Oczywiście grywał, ale nie tyle ile by chciał. Atak: Filip Johansen Westgaard (23l./Norwegia/7/8u-21) - [33 m - 8 br - 8 as - 0 mom - 0 żk - 0 czk - 6,84 śr] Steffen Lie Skalevik (24l./Norwegia) - [30 m - 8 br - 7 as - 0 mom - 1 żk - 0 czk - 6,90 śr] Hakon Lorentzen (20l./Norwegia) - [24 m - 11 br - 6 as - 2 mom - 0 żk - 0 czk - 7,04 śr] Aleksei Kangaskolkka (29l./Finlandia/3/0a) - [19m - 9 br - 7 as - 3 mom - 1 żk - 0 czk - 7,18 śr] Wśród napastników mieliśmy cztery nazwiska, z czego żaden nie zachwycił. Najwięcej występów zanotował Westgaard, jednak, tak jak prawie każdy, zanotował znaczący regres. Przede wszystkim były długie momenty bez bramki, co mnie mocno wkurzało. Skalevik natomiast, zaliczył sporo wejść z ławki i jako teoretycznie trzeci napastnik przez większość sezonu potwierdził, że moi współpracownicy się mylą. Oni wciąż uważają, że powinniśmy go sprzedać, ale gościa bronią liczby. Lorentzen natomiast wrócił do zespołu po rocznej kontuzji i spisał się dobrze. Do niego pretensji mieć nie mogę ze względów oczywistych. Tak długa i ciężka kontuzja mogła na niego wpłynąć źle, a tymczasem zaliczył najwięcej bramek wśród napastników. Sprawa Kangaskolkki została jakiś czas temu rozwiązana i nie mam ochoty o nim opowiadać. Dziękuję za włożony trud, jednak przy okazji buntu w szatni, nie mogłem dłużej z nim pracować. Potrzeba przynajmniej jednego kozaka!
×