Skocz do zawartości

CancuN

Użytkownik
  • Zawartość

    5116
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

33 Neutralny

O CancuN

  • Tytuł
    Trener juniorów

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Płeć
    Mężczyzna
  1. The special history!

    Tak z ciekawości popatrzyłem na rynek pracy i troszkę było mi smutno. Dostępne są wakaty w Kopenhadze, Midtjylland, Helsingborgu i wielu ciekawych zespołów, w których osiągnięcie sukcesu byłoby bardziej realne. Sęk jednak w tym, że ja nie zamierzam odchodzić z Brann i to właśnie w klubie z Bergen moim marzeniem jest stworzyć potęgę, choćby trwało to i pięćdziesiąt lat! Swoją drogą właśnie zakończyły się Mistrzostwa Europy. Na turniej dostały się tak renomowane marki, jak Irlandia Północna, Albania, Czarnogóra, Słowacja, czy Bośnia, a zabrakło miejsca dla Polski. Wstyd! W skrócie tylko powiem, że w finale spotkały się ekipy Serbii i Chorwacji. Bardzo ciekawy mecz z podtekstami wygrała ekipa "Brazylii Europy" po golach Mandzukicia (dwóch) i Livaji. Zakończony większy turniej międzynarodowy dał pewne szanse na rozkręcenie siebie. Pojawiły się wolne wakaty w wielu reprezentacjach, więc bez zwłoki czasu powysyłałem swoje CV. Co prawda są marne szanse na dostanie angażu, ale czemu nie spróbować. Jeszcze niedawno mówiłem, że zostaję na dupie w Brann, ale kiedy dostałem telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną do Kopenhagi, nogi mi się ugieły. Wiedziałem, że to może być bardzo duży krok w mojej karierze. Emocje i zdrowe myślenie wariowały ze sobą, kotłując się przez dobre kilka godzin. Pierw powiedziałem że oddzwonię, a później... Zadzwoniłem i podziękowałem. Nie mogę tego zrobić mojemu dziecku... Do duńskiej ligi dąży coraz to więcej ciekawych menadżerów. Najnowszym, w barwach Midtjylland jest Laurent Blanc! W kadrach narodowych jest tak, jak przypuszczałem. Współpracy, przynajmniej na tym etapie odmówili wszyscy. Szkoda, bo objęcie takiej Danii, czy Islandii byłoby pięknym dołożeniem sobie obowiązków na tle challengu. 17.07.2016 Tymczasem w lidze przyszedł czas na spotkanie się z najgorszym obecnie zespołem w tabeli - Sandefjord. Molde i Odd wygrało swoje spotkania, więc musimy również zainkasować trzy oczka, by nie zostać zupełnie z tyłu. No i jak się okazało, kolejny mecz z outisderem sprawia nam kłopoty. Co prawda finalnie wygrywamy różnicą dwóch goli, ale przez większość meczu jesteśmy bezradni. Na czym to polega? Nie wiem i nawet chyba nie chcę wiedzieć, ale w takich spotkaniach traci się najwięcej nerwów. Różnica w jakości u piłkarzy jest znaczna, a mimo wszystko jest tyle kłopotów... O. Nyland, A. Iqbal, J. Gronner, L. Wahlqvist, E. Hanstveit, K. Barmen, S.H. Nilsen, M. Sema, K. Larsen, F.J. Westgaard, A. Kangaskolkka (66' S. Lie Skalevik) Ekstraklasa [14/30] stadion: Komplett.no Arena w Sandefjord, 2272 widzów [16] Sandefjord - [3] Brann 1:3 [Per Frick 42' - Maic Sema 23', Linus Wahlqvist 71', Steffen Lie Skalevik 84'] mom: Filip Johansen Westgaard "8.4"
  2. The special history!

    @Fenomen - typowy FM... w tym meczu czułem się jakbym grał przeciwko City @damonir24 - dokładnie, to jest właśnie to, co odpycha od innych gierek Wiecie co jest najgorsze? Że przegrałem z Henningiem Bergiem.... No cóż marzenia prysły jak bańka mydlana. Po pierwszym meczu były rozpalone, a zgasły w mgnieniu oka... 10.07.2016 Powiem szczerze, że po tak prestiżowej porażce w środku sezonu ligowego martwiłem się o postawę moich podopiecznych. I faktycznie, kiedy przyszło nam rozegrać mecz z ekipą Start, która plasuje się na dwunastej lokacie, to początek nie był najlepszy. Ba, nawet po stracie bramki już w piątej minucie, do przerwy nie mogliśmy się podnieść. Jakies takie te akcje były niemrawe, bez polotu i przede wszystkim pomysłu. Zawodziła też skuteczność, bo na dziewięć oddanych strzałów, żaden nie poleciał w światło bramki. Szatnia była głośna. Musiałem odpowiednio zmotywować swoich podopiecznych, bowiem nie widziałem opcji porażki. No i co? Druga odsłona widowiska była zdecydowanie inna. Nagle zaczęliśmy grać, nagle wszystko się kleiło i nagle też strzelamy gole. Co ciekawe, dzisiaj na listę strzelców trafiło trzech graczy o inklinacjach defensywnych. Dwóch obrońców i defensywny pomocnik, co w meczach raczej się często nie zdarza. Trzy punkty mimo nerwów zostają w Bergen. Jest to dobry sygnał, który może jeszcze pchnie moich podopiecznych do walki o końcowy tryumf. Dodam tylko, że w przypadku wygranej Odd i Molde, mamy do nich siedem punktów straty. O. Nyland, A. Iqbal, J. Gronner, L. Wahlqvistm, K. Barmen, A.B. Skjolsvik (45' S.H. Nilsen), M. Sema, K. Larsen, F.J. Westgaard, A. Kangaskolkka (45' S. Lie Skalevik) Ekstraklasa [13/30] stadion: Brann Stadion w Bergen, 12910 widzów [3] Brann - [12] Start 3:1 [Kristoffer Barmen 46', Jonas Gronner 50', Linus Wahlqvist 72' - Jesper Mathisen 5'] mom: Kristoffer Barmen "8.8"
  3. The special history!

    7.07.2016 Na rewanżowy mecz pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy, udaliśmy się do duńskiego miasta Aalborg. Ten dwumecz ogólnie ma smaczek całego, skandynawskiego challengu, który sobie założyliśmy na wstępie kariery. Po pierwszym spotkaniu mamy przewagę trzech bramek, której nie chcielibyśmy roztrwonić. Będzie ciężko, to wiemy, ale miejmy nadzieję, że sobie poradzimy. Jak zwykle w takich meczach wypuszczam najmocniejszy skład, jaki mam do dyspozycji. Do dyspozycji mam tych samych piłkarzy, co na pierwszym spotkaniu, czyli znów bez typowego, lewego defensora. Chłopaki jednak pokazali jaja i oczekuję powtórki dzisiaj. Emocje sięgają zenitu. Awans do drugiej rundy eliminacyjnej jest blisko, ale dopóki nie usłyszę ostatniego gwizdka, nasze losy nie będą pewne. Mogliśmy zacząć ten mecz z wysokiego "c", ale futbolówka po uderzeniu głową Hanstveita obiła jedynie poprzeczkę. Natomiast kłopoty zaczęły się dosłownie w kolejnej akcji, gdzie Agdestein samotnie wyprowadził kontrę i pokonał Nylanda mocnym uderzeniem przy bliższym słupku. Zaczyna się robić gorąco! Rywale cisnęli, zdecydowanie inaczej, niż my w pierwszym meczu. Fuck off! W dwudziestej drugiej minucie było już cholernie nieciekawie, gdyż Agdestein trafia po raz drugi. Mimo iż w tej przygodzie miałem już teoretycznie ważniejsze mecze, jak na przykład finał Pucharu Norwegii, to jednak tutaj chodzi o coś więcej, niż pierdzielone zwycięstwo. Tutaj zwycięstwo oznacza dalszą przygodę, pieniądze i możliwość propagowania się na łamach Europy. Dlatego też, w trzydziestej drugiej minucie po celnym uderzeniu Kangaskolkki zrobiłem fikołka i cieszyłem się jak dziecko! Trafienie na wyjeździe powoduje, że rywale w tej chwili potrzebują aż trzech goli by awansować! Chwilę później jeden z nich padł. W zasadzie to został sobie sam wbity przez Gronnera, ale to nie była jego wina. Próbował interweniować na drugim metrze od bramki, gdzie strzał był dwadzieścia centymetrów dalej i po prostu został nabity. Pechowo, ale wciąż to jeszcze nic nie oznacza! W czterdziestej drugiej minucie było już cztery do jednego. Nasza defensywa dzisiaj spisywała się beznadziejnie i tylko czekałem, aż coś jeszcze odjebie. Przyszła przerwa, opierdoliłem chłopaków z góry na dół na nakazałem grać zdecydowanie lepiej, albo odcinam ich kuponiki na pensje. Bardzo słabo dzisiaj wyglądał nasz kapitan, dlatego po zmianie stron jego miejsce zajął Iqbal i zamienił się miejscem na boisku z Wahlqvistem, który już zdążył wrócić z Mistrzostw Europy. Niespełna dziesięć minut po wznowieniu meczu pada kolejny gol dla przeciwników. Fatalna sytuacja, ale w przypadku naszej bramki, wszystko się odwróci. Musieliśmy zaatakować! Robiliśmy to, tylko że cholernie nieskutecznie. Najpierw w jednej akcji, która rozgrywała się na piątym metrze oddajemy trzy strzały, wszystkie zablokowane przez nogi defensorów. Później Kangaskolkka wyszedł sam na sam, to jebnął w słupek. Moje nerwy były w strzępach. Larsen w doskonałej okazji minimalnie przestrzelił. Dawało mi to do myślenia, że tego po prostu nie da się wygrać. I wtedy nadeszła osiemdziesiąta piąta minuta! Lewą flanką pogonił Westgaard, który dosłownie spod linii końcowej dograł na przedpole. Piłka wyruchała wszystkich i spadła pod nogi nabiegającego Larsena. Przed moimi oczami przeleciała cała kariera i wszystkie słupki i poprzeczki w jego wykonaniu. Masakra, ale chwilę później usłyszałem jedynie radość naszych kibiców. Samego momentu nie pamiętam. Emocje dały o sobie znać i po prostu mnie zamroczyło. W tym momencie, to my byliśmy w kolejnej rundzie turnieju! Zostało pięć minut regulaminowego czasu gry, musieliśmy, po prostu musieliśmy dotrzymać korzystny rezultat! Minuty mijały, a dosłownie wszyscy kopali się już po czołach. Chaos jak skurwysyn, ale stawka była nieziemska. Osiemdziesiąta ósma minuta - zmiana. Dziewięćdziesiąta zmiana, a wszystko by wytrącić z rytmu piłkarzy AaB, którzy rzucili się na nas jak wygłodniałe lwy. I wtedy nastąpiło coś, co spowodowało w Norwegii przynajmniej kilkadziesiąt zawałów. Valsvik - człowiek, którym inetersowaliśmy się w zimie, wykorzystał kolejny błąd naszej defensywy i z najbliższej odległości trafił do siatki. Kurwa maciów nie było końca... W tak pieprzony sposób odpadamy z rywalizacji o Europę... Żal, smutek i niedowierzanie... W środku sezonu ligowego, co może za sobą ponieść kosmiczne konsekwencje. Ja nie mam słów. Ręce mi opadły, łeb nie chciał pracować... Idę się upić i nie wracam po meczu do Bergen... O. Nyland, L. Wahlqvist, J. Gronner, E. Hanstveit (45' A. Iqbal), S. Carlsen, K. Barmen (89' M. Sema), S.H. Nilsen, K. Larsen, F.J. Westgaard, S. Lie Skalevik (88' P. Strypet), A. Kangaskolkka Liga Europy, 1. runda kwalifikacyjna [2/2] stadion: Nordjyske Arena w Aalborg, 10158 widzów AaB - Brann 6:2 [Torbjorn Agdestein 3' 22', Jonas Gronner 37'(sam), Rasmus Jonsson 42' 53', Gustav Valsvik 90'+1 - Aleksei Kangaskolkka 32', Kristoffer Larsen 85'] mom: Torbjorn Agdestein "9.2"
  4. The special history!

    3.07.2016 Świetny mecz z AaB dał nam potężnego kopa. To jednak już za nami, a dzisiaj musimy się skupić na ligowym pojedynku z Honefos. Rywal jest trzynastym zespołem z tabeli, więc będą kłopoty. Już niedługo rewanż w pierwszej rundzie eliminacyjnej do Ligi Europy, więc dzisiaj wystawiam mocno rezerwowy skład. To znaczy wystąpią Ci, którzy mogą i są zdrowi, by wyeliminować maksymalne zagrożenie kontuzjami podstawowych grajków. Jeśli przegramy, to trudno, są rzeczy ważniejsze. Szkoda tylko, że mam ledwie piętnastu dostępnych piłkarzy na ten mecz. Finalnie przegrywamy 0:1, ale nie przejmuję się tym. Mamy teraz ważniejsze zadania, na których chcemy się skupić. Trzy punkty psu w dupę, bowiem wobec formy Odd i Molde, raczej i tak nie mielibyśmy szans na walke o mistrzostwo, a przy obecnym składzie, a w zasadzie jego liczebności, nie możemy skupiać się na dwóch ważnych frontach. Przynajmniej jeszcze nie teraz. J. Lehtovaara, A. Iqbal, J. Gronner, K. Brazy, S. Carlsen, S.H. Nilsen, A.B. Skjolsvik, M. Sema, K. larsen, F.J. Westgaard, P. Strypet Ekstraklasa [12/30] stadion: AKA Arena w Ringerike, 3289 widzów [13] Honefos - [3] Brann 1:0 [Vasko Kalezic 72'] mom: Vasko Kalezic "8.2"
  5. Skandynawia - konkretnie Szwecja!

    Tak tak, ale ja się tym nie przejmuje. Jeśli kogoś polecisz, sprawdzę jak wygląda u mnie i przescoutuje, bo szczerze mówiąc, raczej się skupiam na mocnych piłkarzach, często omijając jakieś niższe ligi, czego później żałuję, bo się okazuje, że muszę walczyć o piłkarza z dużo większymi klubami, kiedy miesiąc wcześniej bym go spokojnie miał.
  6. The special history!

    30.06.2016 Wreszcie nadszedł czas na to, co najlepsze. Na to, na co wszyscy ze zniecierpliwieniem czekają! Świetnie się złożyło, że po awansie z drugiej ligi rozegraliśmy sezon na szczycie, w którym dzięki zwycięstwie w Pucharze Norwegii awansowaliśmy do Ligi Europy. I właśnie całe szczęście, że mamy szansę przechodzić jej wszystkie etapy! Takie rozwijanie zespołu w pełnej krasie! Już dzisiaj przyszedł czas na pierwszy mecz pierwszej rundy eliminacyjnej. Na własnym obiekcie podejmiemy duńskie AaB i wcale nie będziemy faworytem. W sezonie, który w Danii skończył się dość niedawno, ekipa ta zajęła drugą lokatę, ale ze sporą stratą do Kopenhagi. Ostatnie noce nie mogłem zasnąć, wciąż myśląc o moim zespole. Taktyka, polecenia, nastawienie, miałem tyle myśli, że mózg mógł eksplodować. Dodatkowo brzuch, ale to wina stresu. Jeszcze niedawno byłem zupełnie nieznany w świecie futbolu, a teraz staje przed wielką szansą pokazania się w Europie. Rewelacyjny czas, ale jest kilka minusów. Przede wszystkim urazy w Brann. Na przykład do dzisiejszego meczu podchodzimy bez nominalnego lewego defensora, bowiem Kristiansen i Knudsen mają obecnie rehabilitacje. Dodatkowo nie zagra Lorentzen, ale to oczywiste i Wahlqvist, który wciąż jest na Mistrzostwach Europy, który po meczu z Czechami nie zagrał w przegranym 0:2 meczu z Hiszpanią i potem wystąpił w sieczce z Grecją (5:1). Są to dla nas spore straty w defensywie, ale jakoś sobie poradzimy. Od pierwszego gwizdka emocje były nie do opisania. Tak jak nigdy, nie zdecydowałem się usiąść na ławce, a chodziłem przy linii bocznej boiska i przyglądałem się tym pięknym chwilom Brann w eliminacjach. Pierwsze minuty były niezwykle wyrównane. Obie ekipy kombinowały, ale bez względnych ataków. Pierwszą, na prawdę groźną okazję rywale stworzyli po rzucie wolnym. Bezpośredni strzał obił naszą poprzeczkę, ale defensorzy wyręczyli Nylanda i wybili piłkę na aut. Długo, długo później liczyłem na skuteczne uderzenie Hanstveita, ale nasz kapitan miał zeza. Dodatkowo, chwilę przed przerwą lekarze oznajmili kontuzję Barmena, którego zastąpił Skjolsvik. Pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, co stawiało w lepszym świetle naszych rywali. Musieliśmy powalczyć choćby o jedną bramkę, a jednocześnie nie chcieliśmy się odkrywać. Po zmianie stron, miejsce Westgaarda zajmuje Skalevik. No i właśnie, dwadzieścia minut po wejściu nasz napastnik robi piekielnie dobrą robotę, wykańczając świetne dośrodkowanie od Kangaskolkki. Wychodzimy na prowadzenie w tym niesamowicie trudnym pojedynku! Od tego momentu na boisku grała tylko jedna drużyna. Nie wiem, co stało się z AaB, ale nie istnieli. Co nie znaczy też, że mieliśmy łatwo, bo cofnęli się ustawiając pod swoją bramką autobus. W osiemdziesiątej piątej minucie nasz skrzydłowy Larsen przypomniał o sobie. Wykonał perfekcyjne dośrodkowanie z lewej flanki na głowę Kangaskolkki i Fin wreszcie się przełamał! Ten sezon w jego wykonaniu nie jest może najlepszy, ale jak już strzeli, to zwykle mamy się z czego cieszyć. Dzisiaj oznaczało to, że wychodzimy na dwubramkowe prowadzenie, co w aspekcie rewanżowego meczu w Danii, może się okazać kluczowe. Rywale musieli już zaryzykować i to był błąd! W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Kangaskolkka podaje do Skalevika i nasz dzisiejszy joker popisuje się drugą bramką. Ale jaja, tego absolutnie się nie spodziewałem! Chwilę później arbiter ogłosił koniec spotkania. Trzy gole przewagi przed rewanżem, to fantastyczne osiągnięcie. Jeszcze oczywiście nie powiem, że już mamy awans, ale z pewnością jesteśmy bliżej niego, niż nasz rywal! Congratulations Brann! O. Nyland, A. Iqbal, J. Gronner, E. Hanstveit, S. Carlsen, K. Barmen (44' A.B. Skjolsvik), S.H. Nilsen, M. Sema, K. Larsen, F.J. Westgaard (45' S. Lie Skalevik), A. Kangaskolkka Liga Europy, 1. runda kwalifikacyjna [1/2] stadion: Brann Stadion w Bergen, 16936 widzów Brann - AaB 3:0 [Steffen Lie Skalevik 65' 89', Aleksei Kangaskolkka 85'] mom: Erlend Hanstveit "9.0"
  7. Skandynawia - konkretnie Szwecja!

    Kolego, bardzo fajne wyniki, no i skandynawski klimacik! Śledzę od początku i mam w zasadzie dwa pytania apropo postępu w grze: - Czy polecasz jakiś młodych zawodników z niższych lig szwedzkich, którzy robią furorę i będą w stanie zagrać u mnie w Brann? - Masz w bazie Lukas Spalvis (Litwa)? U mnie robi rozpierdziel w Midtjylland. Jeśli tak, jak się spisuje?
  8. The special history!

    Znów mam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną! Tym razem zainteresowane moją osobą FC Midtjylland. Szczerze, ta oferta jest niezwykle kusząca, ale tak jak poprzednie, została odrzucona. Brann zanotowało skok o 150. pozycji na 393. miejsce w rankingu klubów europejskich na następny sezon! Oczywiście w Europie zbliża się okienko transferowe, więc musiałem odrzucać kolejne oferty. Mocno rozchwytywany był Kristiansen i oczywiście Hanstveit, ale nikt nie odchodzi! W zimie nasz klub został mocno odkurzony ze szrotu, więc teraz czas jedynie na zakupy, przynajmniej w najbliższym czasie. Niestety nas na razie nie stać, więc musimy czekać na zimę. Nasz obrońca sprowadzony przed sezonem, czyli Linus Wahlqvist właśnie zaadebiutował w dorosłej reprezentacji Szwecji! Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie sytuacja, w której się znalazł! Otóż wyszedł w swoim debiucie, w pierwszym składzie w meczu grupowym na Mistrzostwach Europy przeciwko Czechom, gdzie Szwedzi wygrali ten pojedynek! Ale kozaczek nam się w klubie kroi! Ale jaja! Po losowaniu pierwszej rundy eliminacyjnej do Ligi Europy już byłem niezadowolony. Los skojarzył nas z duńskim AaB, gdzie pierwszy mecz rozegramy na własnym obiekcie. Duńska liga jest nieco mocniejsza od norweskiej, więc przewiduję kłopoty. Natomiast jeśli przejdziemy pierwszy etap, to będziemy mieli zdecydowanie łatwiej, gdyż trafimy na lepszego z pary Rudar Velenje - Turnowo. Do meczu mamy jeszcze trochę czasu, ale już zaczynam czuć w brzuchu motylki. 24.06.2016 Tymczasem po drodze, jak to już bywa w Norwegii, w czerwcu mieliśmy długą przerwę, by na chwilę wrócić do czwartej rundy Pucharu Norwegii. Rywalem ma być Haugesund, więc ligowy rywal, z którym ostatnio udało nam się minimalnie wygrać. Jestem dobrej myśli! Byłem w dobrej myśli, teraz jestem w lepszej. Wygrywamy po piknikowym wieczorze w Bergen. Oba zespoły nie chciały zbytnio robić sobie kłopotów. Ot, taka towarzyska atmosfera o dużą stawkę, jaką był ćwierćfinał tego turnieju. Zagraliśmy dobrze, wygraliśmy i awansowaliśmy dalej, co w sumie było naszym obowiązkiem. O. Nyland, A. Iqbal, J. Gronner (71' S. Carlsen), E. Hanstveit, F. Knudsen, K. Barmen, S.H. Nilsen (71' A.B. Skjolsvik), M. Sema, K. Larsen, F.J. Westgaard, S. Lie Skalevik Puchar Norwegii, 4. runda stadion: Brann Stadion w Bergen, 11261 widzów Brann - Haugesund 2:1 [Filip Johansen Westgaard 11', Steffen Lie Skalevik 40' - Michael Haukas 71'] mom: Michael Haukas "8.3"
  9. The special history!

    5.06.2016 Kiedy rozpoczynaliśmy tą przygodę srałem pod siebie, jak widziałem Rosenborg. W tej chwili, choć bijemy się o mistrza, nadal sram, ale na widok Molde. Tak tak, ta ekipa jest obecnie cholernie mocna, a my mamy dzisiaj z nią grać. Szkoda, że niedawno dodaliśmy sobie trochę minut, więc będziemy lekko zmęczeni. Dobrze, że zagramy na własnym obiekcie, gdzie mamy ciut większe szanse na dobry wynik, a takim z pewnością będzie remis. Rywale są na fotelu lidera, ale mają zaledwie punkt przewagi i obyśmy go wyprzedzili. Ale że Odd grało przed nami, to weszło na pierwsze miejsce. Sam mecz pokazał, kto jest lepszym zespołem. Molde wygrało całkowicie zasłużenie i to w zasadzie tyle. Co prawda nie graliśmy padaki jak potrafimy, ale byliśmy bezproduktywni pod ich świątynią. Zostajemy w tyle i w przyszłości musimy kombinować, by nie przegrywać ze słabeuszami, to wtedy będziemy jakoś trzymać kontakt z najlepszymi. O. Nyland, S. Carlsen, J. Gronner, E. Hanstveit, R. Kristiansen, K. Barmen, A.B. Skjolsvik, M. Sema, K. Larsen, F.J. Westgaard (45' S. Lie Skalevik), A. Kangaskolkka Ekstraklasa [11/30] stadion: Brann Stadion w Bergen, 14048 widzów [3] Brann - [2] Molde 0:2 [Vegard Forren 38', Mans Soderqvist 54'] mom: Mans Soderqvist "8.7"
  10. The special history!

    1.06.2016 Trzecie runda Pucharu Norwegii, losujemy jedną z czterech ekip z nienotowanych lig! Pięknie mówię, znowu się odbijemy od dna i postrzelamy. No i postrzelaliśmy... Ekipa Modum wyszła na prowadzenie w dwudziestej ósmej minucie dzięki bramce Aassa. Mówię ok, wiadomo, odbijemy się. Czterdziesta dziewiąta i pierdyknął Barmen z dystansu. Zrobił się remis i co najlepsze, oba zespoły przestały grać. Dopiero w dogrywce przechylamy szalę zwycięstwa na naszą korzyść dzięki dwóm trafieniom Skalevika. Jak tak można! Rywal cieniutki, zawodnicy wypompowani, a my bawimy się w trzydzieści minut dodatkowych emocji, gdzie już za chwilę musimy zagrać z Molde! Aaaa byłbym zapomniał... Rywal oddał łącznie jeden strzał w meczu, a my jedynie trzydzieści dwa... O. Nyland, A. Iqbal, J. Gronner, E. Hanstveit, R. Kristiansen, K. Barmen, S.H. Nilsen, M. Sema (106' A.B. Skjolsvik), F.J. Westgaard (106' K. Larsen), S. Lie Skalevik, A. Kangaskolkka (45' P. Strypet) Puchar Norwegii, 3. runda stadion: Amot Stadion w Amot, 1125 widzów Modum - Brann 1:3 [Aleksander Aass 28' - Kristoffer Barmen 49', Steffen Lie Skalevik 105'+1 117'] mom: Sivert Heltne Nilsen "9.0"
  11. The special history!

    Po raz drugi w tej karierze ktoś zaprasza mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Tym razem był to Aalborg Boldspilklub z duńskiej ligi, ale tym razem również odmówiłem. 27.05.2016 Kiedy przy obecnej formie patrzysz w kalendarz to mdlejesz. Kiedy wiesz, że masz grać z liderem, to czujesz obsrane gacie. Kiedy do przerwy jest bezbramkowy remis robisz się dumny. Kiedy już pięćdziesiątej minucie prowadzisz dwa zero, to wypinasz pierś i chodzisz dumny jak paw wzdłuż lini bocznej. Kiedy później rywal strzela kontaktowego gola, robi Ci się gorąco. Kiedy słyszysz ostatni gwizdek, lecisz do swoich podopiecznych i skaczesz do góry jak australijskie kangury. Tak w skrócie można opisać mecz z Odd, który po meczu ma już tylko jeden punkt przewagi. Brawa dla chłopaków, którzy mimo kiepskiej formy dzisiaj się mocno postarali! Tylko jest jeden problem. Ali Iqbal, który zdążył dojść do siebie po kontuzji, dziś rozegrał ledwie dwadzieścia minut, po czym znieśli go z boiska. O. Nyland, A. Iqbal (20' F. Knudsen), J. Gronner, S. Carlsen, R. Kristiansen, K. Barmen, S.H. Nilsen, M. Sema, F.J. Westgaard, S. Lie Skalevik, A. Kangaskolkka Ekstraklasa [10/30] stadion: Brann Stadion w Bergen, 13974 widzów [2] Brann - [1] Odd 2:1 [Filip Johansen Westgaard 46', Aleksei Kangaskolkka 50' - Matti Klinga 51'] mom: Filip Johansen Westgaard "8.0"
  12. The special history!

    21.05.2016 W zeszłym sezonie powiedziałbym, że dochodzi do starcia beniaminków. Dzisiaj zarówno my, jak i Fredrikstad jesteśmy pełnoprawnymi ekipami Ekstraklasy. Jeden z naszych nowych nabytków - Westgaard, zagra ze swoim byłym klubem, gdzie występował przez dwa sezony. Mam nadzieję, że pokaże klasę. Wypadałoby wygrać, bowiem punkty się zawsze przydają. Nie ilość, a jakoś strzałów okazała się dzisiaj kluczowa. Fredrikstad grało mądrze i po trafieniu Rafna wygrało ważny mecz. My natomiast, ewidentnie zgubiliśmy formę i ciężko jest nam ją odzyskać. Może nie gramy piachu, ale zauważcie, co znaczy w tym sezonie ofensywa. Napastnicy mało strzelają, a jak już to w pojedynczych spotkaniach. Szkoda, strasznie szkoda, ale tak już bywa. O. Nyland, L. Wahlqvist, J. Gronner, E. Hanstveit, R. Kristiansen, K. Barmen, S.H. Nilsen, M. Sema, F.J. Westgaard, S. Lie Skalevik (45' P. Strypet), A. Kangaskolkka Ekstraklasa [9/30] stadion: Nye Fredrikstad Stadion we Fredrikstad, 10654 widzów [7] Fredrikstad - [2] Brann 1:0 [Simen Rafn 38'] mom: Ruben Kristiansen "8.8"
  13. The special history!

    16.05.2016 W meczu na szczycie między Molde i Odd pada bramkowy remis, co jest dla nas świetną informacją. Natomiast my graliśmy z Haugesund, które po siedmiu kolejkach było na siódmej lokacie. Widać było niestety, że chwilowo forma nas opuściła. Nie potrafiliśmy wykorzystać wielu sytuacji, ale również ich nie mieliśmy tyle, ile tworzyliśmy sobie we wcześniejszych kolejkach. Mimo wszystko, udało nam się zachować czyste konto, a dodatkowo strzelić bramkę. Skalevik dał nam dzisiaj trzy punkty, które umocniły nas na drugiej pozycji. Nie był to jednak ciekawy mecz, ale najważniejsze, że na trudnym terenie wygrywamy. O. Nyland, L. Wahlqvist, J. Gronner, E. Hanstveit, R. Kristiansen, S.H. Nilsen, A.B. Skjolsvik, M. Sema, F. Knudsen, S. Lie Skalevik, A. Kangaskolkka Ekstraklasa [8/30] stadion: Haugesund Stadion w Haugesund, 8800 widzów [7] Haugesund - [2] Brann 0:1 [Steffen Lie Skalevik 33'] mom: Linus Wahlqvist "7.9"
  14. The special history!

    8.05.2016 Kiedy na horyzoncie pojawia ci się data, która wskazuje na mecz z ligowym słabeuszem wiedz, że musisz przygotować się dwa razy bardziej. Już zdążyliśmy w tej karierze pokazać, że właśnie przeciwko ogórkom tracimy sporo nie tylko bramek, ale i punktów. Wypadałoby wreszcie zażegnać tą głupią passę i pokonać wysoko Sarpsborg. Tym bardziej, że jesteśmy liderem tabeli, ale i tak bez jakiejś wielkiej przewagi punktowej. Rumakowanie się jednak skończyło szybciej, niż się zaczęło. Fatalny mecz w naszym wykonaniu doprowadził do pierwszej porażki w sezonie. Tak jak mówiłem, że potrafię grać ze słabymi! Strata punktów z tym rywalem może okazać się bardzo bolesna. Dlaczego? Bo oprócz nas jest jeszcze Molde i Odd, które również idą jak burza, a przecież mamy powalczyć o zwycięstwo w lidze! Tragedia, dramat, horror itp, itd... Dodatkowo od trzydziestej siódmej minuty graliśmy w dziesiątkę, bowiem Barmen postanowił sobie skrócić męki brutalnie faulując na środku boiska. O. Nyland, L. Wahlqvist (23' K. Brazy), J. Gronner, S. Carlsen, R. Kristiansen, K. Barmen, S.H. Nilsen, A.B. Skjolsvik, F. Knudsen, S. Lie Skalevik (45' P. Strypet), A. Kangaskolkka Ekstraklasa [7/30] stadion: Brann Stadion w Bergen, 15209 widzów [1] Brann - [14] Sarpsborg 0:2 [Olav Oby 44', Mads Reginiussen 73'] mom: Havard Storbaek "9.0"
  15. The special history!

    4.05.2016 Druga runda Pucharu Norwegii skojarzyła nas z zespołem Drammen, tak więc będzie to okazja do kolejnego wpierdzielu. Trzydzieści trzy strzały na bramkę i dwadzieścia jeden celnych. Z tego wszystkiego zrobiło się ledwie pięć goli co pokazuje, że nie jesteśmy w najlepszej formie. Mogliśmy ponownie zapisać na swoim koncie dwucyfrówkę, a tego nie czynimy, co jest dość bolesne. Mecz w sumie bez historii, najbardziej jednostronny jak się dało, więc nie ma co się rozwodzić. Meldujemy się w kolejnej rundzie. O. Nyland, L. Wahlqvist, J. Gronner, E. Hanstveit, R. Kristiansen, K. Barmen, S.H. Nilsen, A.B. Skjolsvik, F.J. Westgaard, S. Lie Skalevik, A. Kangaskolkka Puchar Norwegii, 2. runda stadion: Marienlyst Stadion w Drammen, 2680 widzów Drammen - Brann 0:5 [Erlend Hanstveit 11', Filip Johansen Westgaard 13', Steffen Lie Skalevik 46' 77', Aleksei Kangaskolkka 57'] mom: Steffen Lie Skalevik "9.4"
×