Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Mauro

Użytkownik
  • Zawartość

    1352
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Ostatnia wygrana Mauro w dniu 9 Maj

Użytkownicy przyznają Mauro punkty reputacji!

Reputacja

893 Bardzo lubiany

O Mauro

  • Tytuł
    Biedronka
  • Urodziny 01.04.1979

Informacje

  • Wersja
    FM 2013
  • Klub w FM
    Wisła Puławy
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

10585 wyświetleń profilu
  1. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Pyłek się myli
  2. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Jakas bramka na pewno wpadnie. Serce by chciało żeby Meksyk, rozum mówi, ze Niemcy. A jaki kurs, ze padnie druga bramka w meczu?
  3. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Jak taką częstochową będą robili to wcisno Niemcy. Gdybym miał żyłkę hazardzisty to bym zagrał na remis teraz.
  4. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Co to Peru odjaniepawliło w tym polu karnym to nie mam pytań No i się zemściło. 1:0
  5. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Maradona koks chyba wciągał świeżo
  6. Mauro

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Już sobie ostrze zęby na mistrzostwa z 48 drużynami ;);tam to takie spektakle będą jeden za drugim
  7. No to jedziemy dalej Japonia/Korea 2002 To był dziwny Mundial do oglądania. Nie było transmisji w otwartej telewizji, a pierwsze mecze zaczynały się o 7 rano. W czasach studenckich to tak samo jak dla Ryśka Riedla, była dla mnie noc zaspałem na sporo tych porannych meczów, np. na ten słynny cwierćfinał Korea-Hiszpania. Mecze można właściwie było oglądać tylko w jakichś knajpach, ja oglądałem w krakowskim barze Rotunda, nawet te poranne, a mecze Polaków w tym samym budynku, ale w kinie Rotunda. Właśnie, mecze Polaków. Nadzieje i oczekiwania były ogromne. 16 lat przerwy i pierwsze moje mistrzostwa z Polakami w świadomym życiu. Pamiętałem 1986, ale wtedy jednak patrzyłem na to oczami dziecka. Teraz po latach upokorzeń i porażek z Anglią w eliminacjach wreszcie pojechaliśmy na mundial. Jak wyszło, wszyscy wiemy. Pamiętam, ze na pierwszy mecz z Korea miałem pomalowaną całą twarz na biało-czerwono. Po meczu zobaczył mnie jakiś żul i powiedział: no i na ch.. było to twoje malowanie Pamiętna jest też wielka porażka Argentyny, która nie wyszła z grupy. To był czas bankructwa tego kraju, ogólnie nieciekawej sytuacji i piłkarze nie poprawili nastrojów swoich hrodaków. Nie wiem czy to wtedy, czy cztery lata później zaczęły się już nudne mecze od 1/8, w których żadna drużyna nie chciała ryzykować. Tu już mam problemy ze wskazaniem pamiętnego meczu. Najbardziej pamiętny mecz: Hiszpania-Irlandia 1:1 Tak, ten mecz. Nieznacznie tylko wygrał z meczem otwarcie Senegal-Francja. To dlatego, ze bardzo na tych mistrzostwach imponowali mi Irlandczycy. Nie mieli jakiegoś wybitnego składu, (choć był Robbie Keane w swoich najlepszych latach), ale grali niesamowicie ambitnie. Scenariusz w prawie każdym meczu wyglądał tak samo. Tracili pierwsi bramkę, a potem ambitne ataki w stylu wyspiarskim, z wieloma wrzutkami. Pod koniec meczu ambicja była nagradzana i wyrównywali. Tak było też i w tym meczu. Niestety w karnych więcej szczęścia mieli Hiszpanie. Inne pamiętne mecze: Senegal-Francja 1:0, wszystkie trzy mecze Polski, Korea-Włochy 2:1, Turcja-Korea 3:2, Turcja-Senegal 1:0, Brazylia-Anglia 2:1 Niemcy 2006 Pierwsze i na razie jedyne mistrzostwa, na których byłem. Na własne oczy widziałem na stadionie porażkę z Ekwadorem, a potem mecz z Niemcami w strefie kibica w Dortmundzie. Wybraliśmy się z kumplami na tydzień do Niemiec. Błędem było wybranie na bazę pierwszego miasta meczu Polaków, czyli Gelsenkirchen. To straszna dziura, nic się tam nie dzieje. Ludzie wyglądali jakby te mistrzostwa im kazali organizować za karę. Dużo fajniej było w Dortmundzie, w porównaniu do Gelsen to była metropolia i bardzo rozrywkowe miasto. Co najbardziej zostało w pamięci z samych mistrzostw, oczywiście akcja Zidane-Materazzi, Niezapomniany mecz: Włochy-Niemcy 2:0 Znakomita gra Niemców prze całe mistrzostwa, nastrój euforii w Niemczech, mówiło się nawet, że po raz pierwszy od wojny nie wstydzili się manifestować ze swoimi flagami. Oczywiście, jak na Polaka przystało nie kibicowałem im ;). Dlatego ucieszyła mnie postawa Włochów i ich wygrana w końcówce dogrywki. Inne pamiętne mecze: Niemcy-Argentyna 1:1 (k.4:2), finał Włochy-Francja 1:1 (k.5:3), Polska-Ekwador 0:2, Polska-Niemcy 0:1, Holandia-Portugalia z czerwonymi kartkami. RPA 2010 Denerwujące wuwuzele i znowu dużo nudnych meczów z piłkarskimi szachami. Oczywiście rewelacyjny Urugwaj. Ostatnie dwa turnieje to już historia najnowsza więc wspomnień osobistych właściwie nie będzie. Wtedy zdawałem pewnien egzamin zawodowy i wziąłem urlop na naukę. Naukę oczywiście łączyłem z oglądaniem meczów Niezapomniany mecz: Urugwaj-Ghana Myślę, ze pod względem emocji to pewnie TOP 10 całej historii mistrzostw świata. Niezapomniana ostatna minuta dogrywki. Wybicie reka piłki z linii bramkowej przez młodego Suareza (już wtedy był z niego mały oszust), a potem pudło Gyana. W karnych lepszy Urugwaj i znowu nie było afrykańskiej drużyny w strefie medalowej. Inne pamiętne mecze: Holandia-Urugwaj, Słowacja-Włochy, Hiszpania-Holandia. Brazylia 2014 To oczywiście Mineirazo. Kto nie oglądał tego meczu, nie zobaczy nigdy Brazylii przegrywającej sześcioma bramkami w półfinale. Szok. Będę pewnie też pamiętał jak w ostatnich sekundach meczu Messi miał rzut wolny na wyrównanie. Ale niestety nie trafił w bramkę. Co jeszcze? Rewelacyjna Kostaryka (najlepszy występ od czasu mistrzostwa u mnie w kapsle w 1990 ;)). Do historii na pewno przejdzie też zmiana holenderskiego bramkarza na karne Mecz turnieju, to wspomniany oczywiście Niemcy-Brazylia, Inne pamiętne to mecze Kostaryki, Belgia-USA, Niemcy-Algieria (kto wie jak to by się skończyło gdyby nie wyjścia Neuera), Brazylia-Chile, Brazylia-Kolumbia.
  8. Wielkimi krokami zbliżają się kolejne Mistrzostwa Świata. To zawsze jest pamiętny czas, myślę, ze każdy z nas ma jakieś swoje przeżycia, pierwsze lub niezpomniane mecze. Proponuję żebyśmy opisali te swoje wspomnienia związane z mundialami. Forma dowolna, można pisać o całych turniejach, meczach, bramkach, zawodnikach, sędziowskich przekrętach. Ja zrobię to w formie wspomnień związanych z mistrzostwami i krótkim opisem najbardziej pamiętnego przeze mnie meczu. Sa to mecze moim zadaniem najciekawsze, najbardziej emocjonujące, czy po prostu te, które z jakichś powodów zapamiętałem najlepiej. Oczywiście wybór subiektywny. W tych starszych opisy będą bardziej szczegółowe, bo zakładam, ze wiekszośc użytkownikó1) forum może tych meczów nie pamiętać. Do opisania mam 8 mundiali, więc podzielę to na 2 posty. Zaczynamy 1. Meksyk 1986 Pierwsze mistrzostwa, które pamiętam. Miałem wtedy 7 lat, więc rodzice nie pozwalali mi oglądać meczów, które były o północy polskiego czasu. Na szczęście większość ciekawych spotkań była rozgrywana w dzień czasu meksykańskiego, dzięki temu widziałem słynny rajd Maradony z Anglią i wcześniejsza rękę boga. Oglądałem to na małym, biało-czarnym telewizorze u mojego starszego kuzyna. Tylko raz rodzice pozwolili mi oglądać mecz w nocy – Polska :Portugalia. Pamiętam bramkę Smolarka i mojego ojca, który z radości padł na kolana i walił rękami w podłogę. Inne wspomnienia to oczywiście genialny Maradona. Najlepszy/najbardziej pamiętny mecz: Francja-Brazylia 1:1 (k. 4:3) Było sporo świetnych i pamiętnych meczów, ale numerem 1 jest dla mnie ćwierćfinał. Brazylia od 1970 nie zdobyła mistrzostwa, chociaż na każdy mundial jechała jako faworyt. Tak było tez wtedy. Do ćwierćfinału szli jak burza, nie stracili jeszcze bramki, byli więc faworytem. Ale Francuzi na czele z Platinim postawili im się. Mecz był dramatyczny. W dogrywce Brazylia miała karnego. Pamiętam, ze po podyktowaniu jedenastki cieszyli się jakby już zdobyli bramkę. Do piłki podszedł Zico, ale Joel Bats obronił. Francuski bramkarz miał wtedy wielki dzień, pamiętam go do dziś, nawet w którymś FM-ie był moim asystentem, jak grałem w lidze francuskiej. Potem były karne, w których zwyciężyli Francuzi. To była spora niespodzianka. Inne ciekawe mecze: Argentyna-Anglia 2:1 (wiadomo…Maradona), finał Argentyna-Niemcy 3:2 (Argentyńczycy prowadzili już 2:0, Niemcy jednak zdołali wyrównać, ale gol Burruchagi dał zwycięstwo Argentynie. Niepodzianką było, ze gola nie strzelił Maradona). 2. Włochy 1990 Pierwsze mistrzostwa obejrzane od dechy do dechy. Nie można powiedzieć, ze oglądałem te mistrzostwa. Ja je chłonąłem. Żyłem nimi od rana do wieczora. To były pierwsze lata, a nawet można powiedzieć miesiące po upadku komuny i to była dla mnie część nowego kolorowego świata. Pojawiły się gumy do żucia z kartami do gry z piłkarzami, jakieś naklejki. Dzieciaki i teraz miałby z tego frajdę, a wtedy w dodatku to była nowość. Tak samo jak to, że niedługo wcześniej rodzice kupili magnetowid. Oczywiście nagrywałem mecze i oglądałem je później w nieskończoność. I to nie tylko po polsku. Spółdzielnia mieszkaniowa puszczała wtedy dwa kanały z satelity i na czas mistrzostw włączyli Eurosport. To też było wow, sposób prezentowania mistrzostw. Powtórki, skróty, klipy z bramkami, to wszystko było lepsze niż w polskiej telewizji. Pamiętam też, że półfinały i finał oglądałem na koloniach w Ustce. Choć normalnie to już była cisza nocna to wychowawcy pozwalali nam oglądać mecze do końca. Mecze w domu nie tylko oglądałem, ale rozgrywałem je…kapslami na dywanie. Zrobiłem wszystkie drużyny i zagrałem wszystkie kilkadziesiąt meczów. Wyniki i składy notowałem w zeszycie. Mistrzostwa wygrała Kostaryka. Po rozgrywce w kapsle oczywiście z kumplami pod blokiem graliśmy potem w piłkę kolejne mistrzostwa. Potem czytałem opinie, ze to były strasznie nudne mistrzostwa. Ja je zapamiętałem inaczej. Z samych mistrzostw najbardziej pamiętam Argentynę człapiąca do finału i Maradonę. Wtedy już nie genialnego, ale zblazowanego i denerwującego mnie. Najlepszy/najbardziej pamiętny mecz: Anglia-Kamerun 3:2 Kameruńczycy byli absolutna rewelacją tego turnieju. Pierwsze skrzypce grał oczywiście wiekowy Roger Mila, ale inni tez grali świetnie. Makanaky, Omam-Biyik, czy bramkarz N’Kono. Prowadził ich ruski trener, którego nazwiska z angielskiej transkrypcji nie potrafili rozszyfrować polscy komentatorzy Pomimo dobrych występów nie dawano im większych szans. Dlatego nikogo nie zdziwił pierwszy gol dla Anglików, później jednak rozpoczęły się huraganowe ataki Afrykańczyków. W 65. Minucie wyszli na prowadzenie. Wszyscy wtedy spodziewali się, że cofna się, zaczną grać spokojnie. Nic z tych rzeczy, dalej pokazywali radosny futbol i chcieli cieszyć się grą i strzelać kolejne bramki. Zaimponowali mi wtedy. Niestety, odważna gra do przodu poszła w parze z niefrasobliwą obroną i doświadczeni Anglicy przed końcem meczu wyrównali, a w dogrywce strzelili zwycięską bramkę. Dwa karne, a strzelcem oczywiście Lineker. Płakałem po tamtym meczu. Inne pamiętne mecze: Argentyna - Włochy 1:1 (k.4:3) Maradona w Neapolu po drugiej stronie barykady. I wszystko jasne Kamerun - Kolumbia 2:0, Argentyna-Jugosławia 0:0 (k.3:2), Niemcy-Anglia 1:1 (k.5:4), finał Niemcy-Argentyna 1:0 USA 1994 Tu jakoś mniej wspomnień, o dziwo. Zdawałem wtedy egzaminy do liceum. Oczywiście pamiętny samobój Escobara, szybkie odpadnięcie Kolumbii, która miała być czarnym koniem, rewelacyjni Rumuni i Bułgarzy. Roberto Baggio, Romario i Bebeto. Był też oczywiście Maradona. Znowu w innej roli. Tym razem skompromitował się jako oszust. Najlepszy/najbardziej pamiętny mecz: Brazylia-Holandia 3:2 Wygląda na to, że ćwierćfinały wywoływały u mnie najwięcej emocji zawsze. Ale ten mecz był świetny. Zresztą to już zbliżam się do czasów, które wszyscy użytkownicy pamiętają. Najpierw 2:0 dla Brazylii, potem nieustępliwi Holendrzy wyrównali. Wreszcie zwycięski strzał weterana Branco, który zagrął tylko przez czerwona kartkę dla Leonardo. Uderzenie Taba Ramosa przez Leonardo to też jeden z pamiętnych obrazków tamtych mistrzostw. Inne pamiętne mecze: Bułgaria-Niemcy 2:1 i zwycięska łysina Leczkowa, Rumunia-Kolumbia 3:1, Włochy-Nigeria 2:1 Francja 1998 Jak dla mnie najlepsze mistrzostwa pod względem piłkarskim. Nie wiem, Może tez dlatego, że szalone to były czasy, zaraz po maturze i egzaminach na studia. 3 miesiące laby i czas spędzany z kumplami z osiedla. A to oznaczało, że nie chciałbym żeby moje dzieci robiły to co ja wtedy ale i tak było fajnie. No, ale też trzeba oddać też, że kulturalnie grało się codziennie w piłkę przed meczami. Krótko: fajny czas i fajne mistrzostwa. Najlepszy/najbardziej pamiętny mecz: Brazylia-Holandia 2:1. Świetny mecz, wiekszośc z was już go pewnie pamięta. U kumpla, u którego to oglądaliśmy emocje były tak duże, że jego matka stwierdziła, ze jesteśmy za głośno i wyłączyła korki. Akurat w czasie karnych. Szybko biegliśmy do pobliskiego baru, ale dotarliśmy już po wszystkim. Inne pamiętne mecze: Holandia - Argentyna 2:1, Chorwacja-Niemcy 3:0, Argentyna-Anglia 2:2 (k. 4:3)
  9. Mauro

    GRUPA D - ARGENTYNA, CHORWACJA, ISLANDIA, NIGERIA

    Może będzie powtórka z 1990, kiedy Sergio Goycochea jechał jako no name i zmiennik Pumpido, a wrócił jako bohater.
  10. Mauro

    Banki

    A nie ma tam żadnych obowiązkowych doładowań konta jak w telefonach na karte? Typu określona kwota co miesiac, czy pół roku albo blokada karty, płatność za korzystanie? Inaczej mówiąc czy mogę sobie np. raz na rok naładować i korzystać przez dwa tygodnie?
  11. Mauro

    Banki

    A czy w tym Revolucie widać gdzieś aktualny kurs walut jaki stosują. Albo ja ślepy albo nie ma takiego info na ich stronie.
  12. Mauro

    Polityka zagraniczna

    Czy my tutaj jesteśmy w stanie, nie mając dokumentacji medycznej, a nawet z dokumentacją nie mając fachowej wiedzy medycznej stwierdzić, czy leczenie we Włoszech pozwoliłoby na przedłużenie życia dziecku (kolejne pytanie, jak długo?) i z jakimi potecjalnymi cierpieniami/niedogodnościami by się wiązało? Obiektywnie patrząc szpital, a potem sąd podjęli pewnie najlepszą decyzję dla tego chłopca. Tak jak gdzieś czytałem, najlepsze dla tego dziecka będzie spokojnie odejść. Pod opieką lekarzy, w szpitalu. Ale zupełnie pominięto w tym rodziców, ich wolę, uczucia. Taka bezduszna maszyna państwowa. Nawet to żeby pożegnali swoje dziecko w jego pokoju, w jego łóżeczku, bo w pewnym momencie chcieli przecież żeby wrócił do domu. Jeżeli nie wiadomo było jakie konkretnie i czy w ogóle przeniesienie do Włoch lub do domu spowoduje cierpienie dziecka to uważam, że decyzje powinna być w rękach rodziców.
  13. Mauro

    Polityka zagraniczna

    Tu jest opinia za odłączeniem Jak rozumiem argumenty są takie, że transport i dalsze sztuczne podtrzymywanie przy życiu może spowodować cierpienie dziecka. Dlatego w interesie dziecka ma być odłączenie od aparatury, określanej jako "inwazyjne wsparcie". Nie ma szans na jakąkolwiek poprawę wiec nie ma sensu sztucznie przedłużać życia, bo to tylko spowoduje męczarnie dziecka, trzeba raczej zostawić to naturze. Sprawa na pewno nie jest zero-jedynkowa, ani prosta w żadną stronę. Z drugiej strony są rodzice, którzy chcą żeby dziecko żyło jak najdłużej i mają do tego prawo. Dlatego mimo wszystko wydaje mi się to jakieś nieludzkie, że decyduje o tym sąd i lekarze, a nie rodzic - że sąd zabrania rodzicom utrzymywania dziecka przy życiu. Oceniam sam mechanizm, nie znam ekspertyz lekarskich, nie wiem na ile bardziej będzie się męczył z aparaturą niż bez.
  14. Mauro

    Polityka wewnętrzna

    Co do handlu w niedzielę i wpływ na spadek/poparcie jakichś partii. Nie ma żadnego. Jadę z pamięci, ale ok. 90% wyborców PiS popiera zakaz, a jeśli weźmiemy wszystkich Polaków to jest 50%. Czyli spadek poparcia nie bierze się z wolnych niedziel.
  15. Mauro

    Seriale telewizyjne

    Oj były nudne. Ciężko będzie wytrwać do szóstego odcinka.
×