Skocz do zawartości

demrenfaris

Przyjaciel CMF
  • Zawartość

    1153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Ostatnia wygrana demrenfaris w dniu 10 Luty 2017

Użytkownicy przyznają demrenfaris punkty reputacji!

Reputacja

195 Lubiany

O demrenfaris

  • Tytuł
    Zawodnik wyjściowej 11

Informacje

  • Wersja
    FM 2008
  • Płeć
    Mężczyzna

Kontakt

  • Website URL
    http://

Ostatnie wizyty

14872 wyświetleń profilu
  1. demrenfaris

    Liga hiszpańska (Liga BBVA)

    Rozumiem, że w grę wchodzą bazy w Panamie
  2. demrenfaris

    Liga hiszpańska (Liga BBVA)

    Może gdyby uzdrowiliby podział pieniędzy z telewizji, nie musieliby przenosić ligi. Ale też dziwi mnie lament. Wydawało mi się, że jeśli kogoś nie obrzydza klubowy futbol europejski w dzisiejszym wydaniu, to ma chyba tak duży próg wytrzymałości, że do śmierci nie przestanie go oglądać.
  3. demrenfaris

    Reprezentacja Polski

    Nie wiem też, od kiedy Piszczek to skrzydłowy
  4. demrenfaris

    Legia Warszawa

    Ojrzynski jest intensywnie promowany przez weszło od prawie roku, ale mioduski raczej nie czyta weszło
  5. demrenfaris

    Niemundialowy letni livescore piłkarski

    3-1! ponadto można było karnego na 4-1 gwizdnąć; Legia tradycyjny falstart, znowu się skończy pewnie mistrzostwem.
  6. demrenfaris

    Polityka wewnętrzna

    A co tam, wstawię tutaj Po pierwsze, dziwi mnie twierdzenie (skrót myślowy?), jakoby "legiony były wystawiane/utrzymywane przez rody nobilitas. Jak wiemy, co roku wybierane są dla magistratów (których liczba waha się w czasie) prowincje wraz z legionami i pieniędzmi na zaciąg. Od reform Gajusza Grakcha losuje się (lex sempronia de provinciis), coby uniknąć machlojek ze strony senatu. Oczywiście tylko kilkanaście gentes ma szanse na wybór na konsula, ale postaci homines novi takie jak notabene Mariusz albo Cyceron (który jak wiemy swojej postkonsularnej armii się zrzekł, by dokończyć sprawę Katyliny), obaj pochodzący z rodzin ekwickich, pokazują, że utalentowane jednostki (Mariusz - genialny legat Numidicusa w wojnie z Jugurtą; Cyceron - wybitny orator), mają szanse na otrzymanie armii. Także trudno mówić tu o monopolu nobilitas, do której ani Mariusz, ani Cyceron przed osiągnięciem konsulatu nie należeli. Kiedy już ktoś otrzyma prowincje, wtedy dopiero staje się naprawdę bogaty, a nie wcześniej. I tu masz rację: polityka późnej Republiki jest zdominowana przez najbogatszego człowieka w państwie (bez wątpienia Pompejusza, wbrew bzdurom, które szerzą piszący z perspektywy Plutarch i C. Dio), a w fazie zupełnie schyłkowej przez człowieka, który wzbogacił się może i dopiero co i to nie tak bardzo, ale za to ma najlepsze legiony (Cezar). Ale wracając do komicjów: te w epoce po Sulli a przed dyktaturą Cezara jakoś funkcjonują, z pominięciem kilku dziwnych okresów (np. 52 BC). Kto głosuje na tych komicjach? Przede wszystkim klienci: nie ma powodu, żeby nie nazwać klientami Pompejusza jego weteranów: od powrotu Pompejusza w 62 BC i rozpuszczeniu armii (której wcześniej Pompejusz obiecał ziemię) w zasadzie do końca życia ci ludzie stają się związani ze swoim generałem: za konsulatu Cezara w 59 BC może i doszło do asygnacji, ale przecież już w rok później były próby jej anulowania. To widmo unosi się w zasadzie nad weteranami Pompejusza aż do końca wojen domowych (por. zachowanie Augusta, który ostatecznie wysiedla część weteranów Antoniusza do Macedonii). Relacja generał-żołnierz to oczywista w rzymskich realiach relacja patron-klient przynajmniej od czasów reform Saturninusa (tj. osiedlenia w Afryce na gigantycznych 100-iugerowych działkach wyłącznie weteranów Mariusa [i to najpewniej tylko tych z wojny z Jugurtą] - a nie jak zwykle bywało viritim, czyli spośród wszystkich obywateli). Podobnie, u Plutarcha czytamy, że Cezar walcząc w Galii co roku (a komicja odbywały się najczęściej w lipcu, co oznacza, że pozbywał się części żołnierzy w sezonie wojennym!) wysyłał do Rzymu swoich żołnierzy z instrukcjami, jak głosować na komicjach centurialnych. Nie bez kozery również, gdy w 88 BC Sulla po odebraniu mu przez zgromadzenie dowództwa przeciw Mitrydatesowi decyduje się na marsz na Rzym zostaje co prawda opuszczony przez wszystkich swoich oficerów (archontes u Appiana, termin dyskutowany), oprócz jednego kwestora (Lucullusa), ale jego armia wręcz podpuszcza go do splądrowania miasta, rozrywa na strzępy pierwszą delegację z Miasta, a drugiej łamie fasces. To klienci Sulli, i to dość porywczy. Podobnie zresztą zachowują się zwolennicy Klodiusza: polityk miejski, nie generał, także ma do zaoferowania pewne largitiones, i podobnie tworzy z wyborcami/zwolennikami relacje patrońsko-klienckie. W 58 BC Klodiusz m.in. rozdaje za darmo ziarno - pierwszy raz w historii za darmo! - a także relegalizuje kolegia (czyli w zasadzie jedyne legalne instytucja pozapaństwowe w mieście), stając się tym samym w istocie patronem przynajmniej dużej części z nich. OK, Cyceron nigdy nie nazwałby "band wyzwoleńców" klientelą Klodiusza, ale to wynika raczej z jego, nazwijmy to, "uprzedzenia" względem tego człowieka. Faktycznie wygląda to zupełnie inaczej niż model społeczny, jaki jest przyjęty dla IV wieku, w którym więzi klienteli są mocno statyczne, przechodzą z pokolenia na pokolenie etc. Problem w tym, że: a) model ten jest bardzo niepewny, bo tworzony (oprócz fragmentów prawa XII tablic, z których ciężko jednak tworzyć spójny obraz) na podstawie fantasmagorii Liwiusza i Dionizjusza z Halikarnassu piszących już za Augusta; ciężko sobie też wyobrazić, żeby tacy np. sodales Valesiosa Popliosiosa znani z lapis Satricanus nie byli w istocie jakąś prywatną, najemną armią zebraną przez tego pana (Publicolę?) gdzieś pod koniec VI / na początku V wieku - co bardzo przypominałoby generalską klientelę wieku I, choć na mniejszą skalę. b) nawet jeśli ten system istniał, to Vami wspominał o budowie bazy "czarnuchów", co lepiej, wydaje mi się, współgra z dynamicznym patronatem-klientelą późnej republiki. Pewnie nasza różnica zdań wynika z nieporozumienia (w zasadzie cały czas chodziło mi o wymowę posta Vamiego), a ja się bez sensu wymądrzam, za co przepraszam. A, jeszcze jedno: Oczywiście jest podstawowa różnica pomiędzy klientelą legalną, a quasi-klientelą końca Republiki: ta pierwsza była usankcjonowana prawnie. Człowiek był dziedzicznie klientem danej gałęzi gens (rodu), dopóki dopóty nie doszedł do jakiegoś stanowiska kurulnego (przynajmniej edyl kurulny, co było dość trudne do osiągnięcia). Co znowu świadczy na korzyść większej użyteczności modelu późnorepublikańskiego w porównaniu. W ogóle ciekawe jest obserwować życie polityczne Polski, wzrastające napięcie i swego rodzaju reakcję łańcuchową prowadzącą nieuchronnie do eskalacji (przemocy?) przez pryzmat historii późnej Republiki. Różnic jest oczywiście więcej niż analogii i nie jest to raczej użyteczne do zrozumienia teraźniejszości, ale bawi i pozwala się nieco zdystansować. Szczególnie, gdy ktoś z jednej strony kibicuje popularom, a z drugiej brzydzi go PiS, jak mnie dla przykładu.
  7. demrenfaris

    Polityka wewnętrzna

    Odpowiem jutro w przydługiej PW, ktora tu byłaby strasznym offtopem. Ogólnie to według mnie troszkę starocie opowiadasz. (Choć nie mówimy dokładnie o tym samym) (Historia edycji a postępująca akademizacja posta :D)
  8. demrenfaris

    Polityka wewnętrzna

    Myślę, że realia wyborcze lat 60 i 50 znane nam m.in. z listów Cycerona (por. 58 BC i Klodiusz budujący oparcie pośród plebs urbana poprzez pierwsza w historii darmową dystrybucję ziarna i jego agitka w roku następnym, że przyczyną niedoborów jest nie to, że się dopiero co zboże rozdało za darmo, lecz to że wrócił do miasta Cyceron i spiskuje z Pompejuszem - idę o zakład PiS zrobi za kilka lat z Tuskiem!) po pierwsze są nawet lepszą analogią do dzisiejszej sytuacji w Polsce, a po drugie świadczą o tym że system klienteli -w nieco zmienionej formie ale jednak (szczególnie że do tej mitycznej klienteli z V czy IV w źródła mamy poznorepublikanskie) - trwał co najmniej do końca Republiki Ale posta Twego lubię
  9. demrenfaris

    Mistrzostwa Świata 2018 - dyskusja ogólna

    Kane za zmasakrowanie Panamy?
  10. demrenfaris

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Gol na 1:1 xD
  11. demrenfaris

    Piece of cake

    XD
  12. demrenfaris

    Livescore - Mistrzostwa Świata

  13. demrenfaris

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Szkoda
  14. demrenfaris

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Okropne spotkanie, mam tylko wątpliwości, czy gorsi Szwedzi czy komentatorzy
  15. demrenfaris

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Dzbany komentują
×