Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Fubert

Użytkownik
  • Zawartość

    147
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

8 Neutralny

O Fubert

  • Tytuł
    Trampkarz
  • Urodziny 10.12.1978

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Klub w FM
    K. Lierse SK
  • Ulubiony klub
    Arka Gdynia
  • Skąd
    POZnan*
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    ekonomia, polityka, surfowanie po Internecie, architektura

Kontakt

  • Website URL
    http://www.nowasienna.pl
  1. Fubert

    Polityka zagraniczna

    Profesor, dzięki za wyjaśnienia! Chętnie o tym jeszcze poczytam (pouczę się). Co do obrony wybrzeża, to potrzebujemy również czułej i gęstej sieci nasłuchowej. Pytanie, czy śmigłowiec będzie nam wtedy potrzebny. Mając dobry namiar - w naszych warunkach, strzelamy do intruza rakietotorpedą z brzegu :). Wydaje mi się że w czasie wojny nasze śmigłowce mogłyby 'czesać' Bałtyk tylko przy przewadze powietrznej, której raczej samodzielnie mieć nie będziemy. Moje wątpliwości dotyczą właśnie priorytetów, czy tak drogi sprzęt to nie kolejne 'Pendolino' i wydatek tylu miliardów, zwłaszcza w sytuacji niedoboru innych, krytycznych dla naszej zdolności odstraszania systemów uzbrojenia, ma mocne uzasadnienie. I tak relatywnie niecierpiące zwłoki? Czy nie lepszy byłby (pewnie tylko za część tej kwoty) nasz udział w jakimś międzynarodowym projekcie dotyczącym takiej właśnie maszyny, tak byśmy mieli zagwarantowane prawa własności intelektualnej.
  2. Fubert

    Polityka wewnętrzna

    Chyba nie tak źle :). Ciekawe jak z tymi mleczarniami (tylko przykład) wygląda w skali całego kraju, w przeliczeniu na mieszkańca, w porównaniu z UE? Ja wskazałem zagrożenia, nie rozstrzygam jednak czy Polska przekroczyła już masę krytyczną. Jeśli ewentualne wybicie się na pozycje wiodące w regionie jest możliwe jeszcze w przetwórstwie rolno-spożywczym, to warto o to dbać. Oraz o jak największą różnorodność wewnątrz kraju, w ramach rynków lokalnych. Oczywiście nikt nie będzie głodował, ale zauważ że już teraz niewielu stać na konsumpcję zdrowej żywności, która kiedyś była udziałem wszystkich. Pojawiają się sklepy ze zdrową żywnością, w których ceny są kilkakrotnie wyższe niż w centrach wielkopowierzchniowych dla miejskich wyrobników. Dlaczego tak jest? Co do statystyki, to czy wyniki badania opierają się na jednej definicji rolnika i "rolnictwa", bo tekst tego nie wyjaśnia. Tak czy inaczej, rozbieżności w % nie uważam za jakąś "wadę" w tym przypadku. Moim zdaniem, zamiast napalać się na wizję farmerskiego rolnictwa na potrzeby rynku wewnętrznego, róbmy swoje i stawiajmy na małe, skrojone na ludzką miarę zakłady, które z natury stwarzają klimat sprzyjający wdrażaniu niekonwencjonalnych i innowacyjnych rozwiązań, a nadto charakteryzują się najwyższym tempem przyrostu kapitału, elastycznością i różnorodnością. A jakość niech będzie wówczas truizmem. Co do modelu gospodarki dla nas, to ani UK ani Rumunia ;). Ogólnie - rozwój gospodarczy tak, ale nie poprzez bezrefleksyjny kult PKB, który nie uwzględnia przecież działań z obrębu gospodarki domowej. Kwestia definicji, diagnozy, propozycji rozwiązań. Przykładowo: co konkretny człowiek ma z tego 'rozwoju'? Mieszkaniec 'wielkiego świata' będzie oczywiście prowadził dość wygodne, nażarte i rozrywkowe życie, ale prędzej czy później nabawi się jednej z chorób cywilizacyjnych. Będzie to rak, cukrzyca, miażdżyca, nerwica albo dotknie go zawał (co jest znowu świetnym kąskiem dla przemysłu farmakologicznego albo dla handlarzy ludzkimi organami). Mieszkaniec świata mniej cywilizowanego natomiast nie umrze z głodu, jeśli sprzeda swoją nerkę. Pytanie zatem jest: czy w ekonomii podstawowymi podmiotami powinny być jednostki czy przede wszystkim gospodarstwa domowe i firmy? Moim zdaniem to drugie. Nie możemy też kompletnie zablokować możliwości współdziałania państwa i prywatnego biznesu w realizacji konkretnych projektów. Odtwórzmy sobie również metody stosowane przez Polaków zamieszkałych w zaborze pruskim, czyli pracę u podstaw. Zacznijmy gromadzić we własnych rękach kapitał (kumulacja własności), co jest podstawą prawdziwej wolności i suwerenności. Wydzierajmy możnym tego świata media, zacznijmy wychowywać lud po swojemu: w duchu umiłowania do wolności, która zakłada realną odpowiedzialność za najbliższe otoczenie. Zwalczajmy natomiast propagandę wolności urojonej, bo de facto zadekretowanej przez urzędników. Zamiast biernie kopiować to, co Zachód dyktuje, i cieszyć się jak małpki, które zostały pogłaskane po główce, bo były grzeczne, zacznijmy szanować samych siebie, własną kulturę i własną pracę. Miłego weekendu:)
  3. Fubert

    Polityka zagraniczna

    Jestem w tej sprawie kompletnym lamerem, dlatego może wygłupiam się, ale czy istotnymi nie są takie pytania jak: ile naszych śmigłowców - obojętnie jakich - przetrwa pierwszych 12 godzin pełnoskalowego konfliktu z Rosją? Do czego mogą nam się przydać te które przetrwają, w pierwszym tygodniu wojny? Ile efektywnego w takim konflikcie uzbrojenia moglibyśmy kupić za 13 miliardów? To są pytania o priorytety. Moim zdaniem zanim wydamy kilka miliardów w twardej walucie na importowany sprzęt, trzeba przeanalizować jego funkcjonalność w warunkach wojny, która nam naprawdę grozi, a nie tej, którą byśmy preferowali. I wybierać zgodnie z priorytetami czasu wojny, pamiętając że nasze środki są bardziej ograniczone niż środki potencjalnego przeciwnika który uderzy nas tam, gdzie jesteśmy najbardziej podatni na uderzenie. Czy ten śmigłowiec to narzędzie ataku czy obrony? A jeśli ataku to czy jesteśmy pewni obrony kolektywnej NATO i wtedy, owszem, robimy to co Kwatera główna każe, nie martwiąc się o resztę. Jeśli jesteśmy pewni?..
  4. Fubert

    Polityka wewnętrzna

    Lucas07, stosowanie w rolnictwie jedynie kryterium wydajności (czy też raczej produktywności w odniesieniu do korpo) jest błędem bo skutkuje zanikiem różnorodności (w tym bioróżnorodności). Znikają odmiany o walorach unikatowych nie do końca zbadanych, tylko dlatego że nie odpowiadają wymogom technologicznym przetwórstwa dużej skali. A w razie czego z pomocą przyjdą jeszcze komisarze UE ze swoimi limitami i 'normami jakościowymi, których rzeczywistym celem jest ograniczanie konkurencji (ostatnim przekrętem był chyba zakaz tradycyjnego wędzenia wyrobów z mięsa?). Po drugie, gdy już małe gospodarki padną i przykładowo w promieniu kilkuset kilometrów pozostanie jedna wielka mleczarnia, to nie dość że będzie monopolistą dla producentów mleka w jej kręgu, to jeszcze będzie ona omijać drobnych wytwórców, uzasadniając to zbyt dużymi kosztami transportu. Ilu już teraz widzisz wokół swojego miejsca zamieszkania - piekarni, mleczarni, rzeźnika itp.? Po prostu - w pogoni za efektem skali towarzyszy producentom rolnym monopol odbiorców, a oni z kolei wypychani są z rynku przez rosnącą (postępujące techniki konserwacji żywności) konkurencją z odległych terenów. W efekcie mamy coraz tańszą i coraz gorszą żywność. Małe jest piękne :)
  5. Fubert

    Polityka wewnętrzna

    1. Państwo nie jest od tego aby ograniczać wolnośc prowadzenia biznes / narzucąć pewne rozwiazania 3 i 4. A słyszałeś, aby ktoś się zatruł żywnościa kanadyjską? Ja nie, a żywnosc ta będzie tańsza. Poza tym Kanada nie importuje aż tak dużo żywności, po prostu mają też całkiem spory popyt wewnętrzny. Głównie z Kanady bedziemy kupować maszyny raczej. 6. Upadną nierentowne miejsca pracy, które ledwo wiażą i dzisiaj koniec z końcem. A NAFTA nie wykończyła gospodarki Meksyku (notabene 15. gospodarki świata), tylko zapoczątkowała proces restrukturyzacji przestarzałej gospodarki opartej wyłacznie o surowce (no tak się nie da konkurować). Oczywiście że są problemy tam (np. rosnacy popyt nierównomiernie do podaży, czy zbytni udział karteli przestępczych w gospodarce), ale upadkiem bynajmniej tego bym nie nazwał, ba nwet odnotowuje się tam stały, delikatny wzrost. Keith Flint, Ad 1) to jest teza, z którą można dyskutować. Każde państwo stosuje jakieś ograniczenia i podejmuje decyzje w pewnych zakresach, mniej lub bardziej suwerennie. Nie istnieje ono przecież w stanie wypreparowanym ze struktury społecznych instytucji, bo powiązane jest z metoda wyłaniania władz, zakresem ich kompetencji oraz z metodą ustanawiania prawa. Kanada jeśli już o niej mowa, skutecznie ograniczyła chociażby negatywne skutki zagranicznych inwestycji, poddając kontroli właśnie przepływ kapitałów, a to poprzez wprowadzenie tzw. Investment Canada Act :) Co ciekawe, w Kanadzie również pojawiają się głosy krytyczne dla umowy CETA tj. przedstawiające obawę, że Kanada na tym straci. I żeby odnajdywać się raczej w polityce państw azjatyckich, polegającej na wspieraniu wielkich monopoli produkujących na eksport, bo pożytki z monopolu pozostają w kraju, a negatywne skutki dotykają zagranicznych odbiorców. Zatem kapitał jak widać ma narodowość nie tylko dla Kanadyjczyków :p
  6. Fubert

    Polityka wewnętrzna

    Akurat p. Kamiński był dla mnie jednym z kilku katalizatorów dla podjęcia decyzji o oddaniu głosu na p. Dudę, zamiast zostania w mieszkaniu i wstrzymania się od głosu. Zjawiska ciekawe potrafią być bowiem jednocześnie arcyobrzydliwe. Takim zjawiskiem jest polityczna kariera p. Kamińskiego, który do niedawna przypominał prosiaka jedynie zewnętrznie. A swoja drogą poza posada rządowa, ten pan dorabia sobie na boku w żydowskiej firmie wywiadowczo-lobbystycznej Prism Group, co mu się w niczym nie kłóci z lojalnością wobec rządu i jego szefowej Ewie Kopacz.
  7. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    Poznaniacy wysadzili Grobelnego uważając zasadniczo, że sama zmiana jest wartością, jakkolwiek to nie brzmi. Oczywiście dużą rolę odegrało przy tym pospolite ruszenie ludzi młodych, aktywne ruchy miejskie i ogólna nadzieja na wejście nowej ekipy, która przynajmniej na starcie nie będzie miała świętego przekonania, że zdanie strony społecznej można całkowicie i bezkarnie ignorować. Wszelka wizja Grobelnego na miasto została wykonana do końca jego drugiej kadencji, na kolejne zabrakło pomysłu albo chęci. Jak to się ładnie mówi - koncepcja uległa wyczerpaniu. Po kilkunastu latach o obsadzie stanowisk wykonawczych przestały już niemal całkowicie decydować kompetencje i chęć działania, za to liczyły się znajomość i jak długi jest 'staż współpracy'. A zatem - ci co głosowali na Kukiza na pewno wyśmieją tą negocjowaną jedynkę, przynajmniej w POZ.
  8. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    To chyba jakiś przesąd? Doświadczenie ma dla mnie wartość wielce umiarkowaną, że tak powiem - 'doświadczony polityk' brzmi jak kierowca autobusu, nie żeglarz po morzach nieznanych . Ja twierdzę, że jakość jest funkcją czasu, zaangażoania, talentu; doświadczenie często zaś przeszkodą - to 'zdobyte doświadczenie' bowiem to najczęściej nic innego niż suma tych wszystkich złych rzeczy, które nas w życiu spotkały. Olać to! Moim zdaniem to jest straszna naiwność. PiS na czas wyborów całkowicie schował swoich siepaczy (Macierewicz, Pawłowska, Fotyga itp), którzy są prawdziwym obliczem tej partii. Co więcej, jej symbol - prezes Kaczyński jest niemal całkowicie ukryty i mocno trzyma "gębę" na kłódkę, żeby nie wypalić bon-motem jak ten o Merkel, który kosztował PiS wygrana w wyborach do bodaj Parlamentu Europejskiego (?). Ta cała kampania to jest mega udawanie ze strony PiS, bo chyba sobie nie wyobrażasz, że cały pierwszy garnitur tej partii pójdzie w odstawkę? Kilkakrotnie próbowali się przebrać w inne ciuszki i udawać tych, którymi nie są, ale pojedyncze wyskoki Kaczyńskiego i innych kończyły się zonkiem. Tym razem są bardzo zmobilizowani i zdyscyplinowani by w tej maskaradzie wytrwać do końca. A co to jest ta 'naiwność'? ;). To 'naiwnością' nie byłoby eksponowanie się na ryzyko kolejnej kadencji PBK? Po prostu - żyjemy, ryzykujemy, przegrywamy, wygrywamy; ale to nie jest niczym szczególnym. A co do maskarady, to mam jedną uwagę, taką mianowicie, że przyganiał kocioł garnkowi.
  9. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    Co tylko potęguje złe wrażenie i w mojej ocenie powinno być argumentem dla nieprzekonanych. Był w błędzie, zaćmiła go pycha i teraz nie radzi sobie z wewnętrzną masą krytyczną, która zaczyna osiągać zaczątki kuli śniegowej. Tylko jak taki człowiek może stać na czele narodu żyjącego na geopolitycznym uskoku tektonicznym, gdzie trzęsło, trzęsie i będzie trząść...
  10. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    Trochę tak chociaż to 'ćwiczenia' raczej tylko w odniesieniu do przeciwnika politycznego. Nie ta liga co w przypadku 'obywatelskich' >>> https://www.youtube.com/watch?v=DNZhOFt_UW8;)
  11. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    a po co organizować referendum ws. kary śmierci skoro mamy doktrynę UE w tym zakresie? ;)
  12. Fubert

    Prawybory prezydenckie 2015

    Będąc wrogiem insurekcjonizmu, sam uprawia jednoosobowy insurekcjonizm, ale może w tym szaleństwie jest metoda ;).
  13. Fubert

    Kącik złamanych serc

    ^^ Nie było wówczas żadnych innych osób lub krytycznych wydarzeń o podobnym charakterze, które mogły doprowadzić do ostatecznych decyzji. Głównym powodem okazała się jakość nas samych w naszym małżeństwie - taki własny brud, na którego nie dało się już spojrzeć czystymi oczami ani nawet nie dało się go już wyprać. Mimo że próbowaliśmy, również z pomocą innych, zawsze okazywało się to jedynie zmianą aranżacji, nie remontem generalnym. Na pewno moja odpowiedzialność jest dużo większa dlatego walczyłem, szczególnie mocno po wyprowadzce, ale w końcu poddałem się ;). Od stwierdzenia, że nie ma sensu ciągnąć tego dłużej, do samego sformalizowania zagadnienia, mieliśmy sporo czasu do wykorzystania - na poukładanie własnych tematów i spokojne wypracowanie planu wychowawczego w związku z dziećmi, aby jak najmniej odczuły one, że burzy im się jakaś materia. Sama rozprawa wyjątkowo krótka i techniczna, żadnej wojny, mnóstwo zrozumienia. A teraz może być już tylko lepiej
  14. Fubert

    Kącik złamanych serc

    Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć . W pewnych zakresach - gratulować; uznając jednak pozostałe interpretacje - to na pewno również porażka. Zależy od konkretnych intruzji, obrazów, impulsów, wątpliwości. Na pewno nie było żadnego gówniarstwa, świństw i decyzji z dnia na dzień. Wszystko opisane, zdefiniowane, przecierpiane, o dużej mocy poznawczej - w tym sensie to korzyść. PS. no i przeżywam drugą młodość hehe ;)
  15. Fubert

    Kącik złamanych serc

    Hej, a ja od kwietnia mam status "po rozwodzie" - po 10 latach małżeństwa. Mam z moją byłą żoną świetne relacje, chyba najlepsze w historii...
×