Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

jz9

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralny

O jz9

  • Tytuł
    Nowy

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. jz9

    „Srebrenica”

    Milan Subasic miał 17 lat gdy w lipcową noc uciekał z masakrowanej Srebrenicy. Jemu w odróżnieniu od braci i ojca udało się przetrwać i koniec końców wylądował wśród chorwackich sprzymierzeńców. Obiecał sobie, że wszyscy winni tej zbrodni zostaną ukarani, a on dzięki temu pomści smierć bliskich. W Zagrzebiu uzupełnił wykształcenie i w czasie gdy ja obejmowałem stery Crveny Zvezdy, on wrócił do rodzinnej Bośni. Zakotwiczył w Sarajewie i rozpoczął swoje prywatne śledztwo. Skupił wokół siebie ludzi, którzy również szukali powojennej sprawiedliwości. Ich wysiłki nie szły na marne i lista zweryfikowanych zbrodniarzy rosła z dnia na dzień. Grbavci, Kravica, Orohovac, Petkovica czy Potočari. Wszystkie te miejscowości były „świadkiem” zbrodni na bośniackich cywilach. Choć każde z tych miejsc Subasic traktował z odpowiednią powagą, to myśli zawsze uciekały w kierunku Srebrenicy. To jej poświęcał najwięcej czasu i to serbskich żołnierzy z owianego złą sławą korpusu „Drina” wziął sobie na celownik. Dosłownie i w przenośni... Pierwsze dni poświęciłem tradycyjnemu przeglądowi kadr. Zespół miał liczyć 20 zawodników z pola oraz 2 bramkarzy i choć drużyny rezerw i juniorów pełne były bardzo utalentowanych chłopaków to ekipę skompletowałem dość szybko. Wygląda to mniej więcej tak: (1) Ivan Randjelovic - bramkarz, 28. Dla poprzedniego trenera był pierwszym wyborem w bramce, ale u mnie na ten moment rezerwowy. Były gracz Las Palmas. (2) Dragan Sarac - obrońca, 27. Zagra na lewej stronie bloku obronnego, ogromne ligowe doświadczenie, w przeszłości gracz Austrii Wiedeń. (4) Dragan Mladenovic - obrońca, 27. Nigdy nie grał poza granicami kraju, u mnie ma pewne miejsce na środku defensywy. Równie dobry jako defensywny pomocnik. (5) Milan Dudic - obrońca, 23. Pewne miejsce na prawej stronie, choć równie dobrze może grać jako środkowy defensor. 4A na koncie. (7) Dragan Bogavac - napastnik, 23. W trójce napastników będzie pełnić rolę prawoskrzydłowego. Debiut w barwach narodowych zaliczony, ale zdecydowanie musi popracować nad skutecznością. (8) Sanibal Orahovac - napastnik, 24. Rezerwowy lewoskrzydłowy, który musi walczyć o miejsce w drużynie. Jeśli nie wystrzeli w tym sezonie to być może trzeba będzie zakończyć współpracę. (9) Igor Bogdanovic - napastnik, 28. Doświadczony snajper, wyciągnięty przed poprzednim sezonem z Vojvodiny. W ostatnich rozgrywkach zawiódł i teraz będzie mu ciężko o minuty. Przyszłość w barwach Zvezdy wisi na przysłowiowym włosku. (10) Radovan Krivokapic - pomocnik, 24. Ostoja środka pola, podobnie jak Bogdanovic była gwiazda Vojvodiny. (15) Jadranko Bogicevic - obrońca, 20. Młodzieżowy reprezentant Bośni. Czeka na debiut w barwach Crveny Zvezdy, choć w tym sezonie może być z tym bardzo krucho. (16) Nenad Kovacevic - pomocnik, 22. Aktualny reprezentant kraju. Podstawowy defensywny pomocnik, wykonuje czarną robotę. Fizycznie nie do zajechania. (17) Ivan Dudic - napastnik, 23. Będzie dostawać swoje szanse, ale podobnie jak Orahovac czuje oddech młodzieży na plecach. W tym sezonie mówię mu „sprawdzam!”. (18) Slavoljub Djordjevic - obrońca, 22. Wiecznie wypożyczany w tym sezonie może w końcu zadebiutować w pierwszym zespole. Może grać w środku i na prawej stronie defensywy. (19) Nenad Stojanovic - napastnik, 23. Bez występów w pierwszym zespole, ale czuje że jako podstawowy lewoskrzydłowy eksploduje. Drybling na najwyższym poziomie. (20) Marjan Markovic - pomocnik, 21. Dla mnie największa gwiazda zespołu. W młodym wieku już 4 występy w reprezentacji. Motor napędowy, wybitnie wykonuje stałe fragmenty gry. (22) Vladimir Disljenkovic - bramkarz, 21. Podstawowy bramkarz młodzieżowej reprezentacji. Dla mnie również numer 1 w bramce Crveny Zvezdy. Wielki potencjał. (23) Milivoje Vitakic - obrońca, 26. Może grać na lewej stronie i w środku bloku defensywnego. Zwiedził już ligowe boiska we Francji i w Rosji. (24) Radosav Bulic - obrońca, 31. Najstarszy w drużynie, wraca z wypożyczenia do Legii gdzie... nie zagrał ani razu. (25) Nikola Zigic - napastnik, 22. Nowy nabytek, będzie grał jako środkowy napastnik. Istny wieżowiec z ogromnym potencjałem. Dobrze obsłużony będzie strzelał aż miło. (26) Nemanja Vidic - obrońca, 21. Gdy w takim wieku jesteś kapitanem legendarnego klubu, a do tego reprezentantem kraju to kierunek jest jeden. Przyszła gwiazda światowych boisk. (32) Dejan Milovanovic - pomocnik, 19. W reprezentacji młodzieżowej kreator gry. Duży potencjał, będzie z niego wielki pożytek. (33) Dragan Mrdja - napastnik, 19. Podstawowy napastnik reprezentacji młodzieżowej, a u mnie zmiennik Zigica. Rywalizacja każdemu z nich wyjdzie na dobre. (-) Bojan Djordjic - pomocnik, 21. Wypożyczony z Manchesteru United musi udowodnić, że potrafi się odnaleźć w seniorskiej piłce. U mnie narazie musi walczyć o miejsce w jedenastce. Absolutnie nie planuję żadnej rewolucji kadrowej. Gdyby jednak któryś z wyżej wymienionych graczy opuścił nas to kadrę chciałbym uzupełniać chłopakami z zespołu rezerw lub akademii. Oczywiście nic na siłę, więc daleki jestem od dawania komuś szansy tylko ze względu na metrykę. Naszym celem jest jednak utrzymanie za wszelką cenę bałkańskiego charakteru zespołu, choć możemy zerknąć w kierunku innych państw Europy Wschodniej wszak mentalnie są nam najbliższe. Zvezda 1991 - czerwony szlak na szczyt został już kiedyś wytyczony.
  2. jz9

    „Srebrenica”

    Z wiadomych względów również będę bazować na wychowankach. W Serbii nie może być inaczej. Z sentymentu. Grałem we wszystkie wersje od CM1 do FM2018. Ta z sezonu 2003/04 jest dla mnie zdecydowanie najlepsza. Taki idealny balans pomiędzy grywalnością najstarszych, a realizmem i stopniem skomplikowania najnowszych wydań.
  3. jz9

    „Srebrenica”

    Choć od zakończenia wojny minęło blisko 8 lat to skaleczone bałkańskie dusze w dalszym ciągu szukały ukojenia. Niestety dla wielu miało ono nigdy nie nadejść. Układ z Dayton formalnie wojnę zakończył, jednak Bałkany potrzebowały czasu, mnóstwa czasu aby wrócić do codziennej rzeczywistości. Milošević siedział w haskim więzieniu, a Karadžić czy Mladić ukrywali się licząc na... No właśnie, licząc na co? Na zapomnienie? Choć dla wielu byli bohaterami to druga strona tylko czekała na nawet najmniejsze potknięcie. Byliśmy jeszcze my, zwykli żołnierze wykonujący rozkazy i przez całe lata wstydzący się za swoje uczynki. Cześć z nas wróciła w rodzinne strony, ale większość rozsiała się po całej Jugosławii zaczynając życie od nowa, najczęściej jednak z inną tożsamością. Uczyniłem podobnie. Za garść dinarów udałem się do Belgradu zostawiając rodzinne strony i przeszłość za sobą. Tak mi się bynajmniej wtedy wydawało. Przed wojną całym moim życiem był futbol, więc zaczepiłem się w trzecioligowym FK Voždovac łącząc grę z trenowaniem maluchów. Szybko zdałem sobie sprawę, że kariery na boisku nie zrobię, ale już na ławce trenerskiej owszem. Kilka lat przedzierania się przez niższe ligi i łatka specjalisty od pracy z młodzieżą zaowocowały w końcu posadą w legendarnej Czerwonej Gwieździe ze stolicy kraju. Celem nadrzędnym było odbicie mistrzowskiej korony, którą od dwóch lat dzierżył Partizan. Kibice podchodzili do mnie nieufnie, ale wiedziałem że dobre wyniki powinny załatwić sprawę. Niestety po tylu latach znalazł się ktoś, kto zaczął grzebać w przeszłości. Już niedługo jej demony miały uderzyć ze zdwojoną siłą. CM 03-04 wersja 4.1.5 FK Crvena Zvezda Belgrad
  4. jz9

    „Srebrenica”

    Zrobiło się ciemno i choć o tej porze powinno już zmierzchać to nienaturalna czerń horyzontu zaskoczyła niemal każdego z nas. Złowrogi grzmot przeszył dolinę, a po nim pojawiła się ściana deszczu. Leśna droga zamieniła się w błotny rwący potok w dosłownie kilka chwil. Przeżyliśmy w ostatnich latach tak wiele, że żaden z nas nie odczuwał już strachu. W tej scenie było jednak coś iście przerażającego, coś na kształt boskiego gniewu. Każdy z nas widział i robił rzeczy, których nigdy nie zapomni. Każdemu z nas w głowie kotłowały się w tym momencie te same myśli i pytania. „Gdzie byłeś? Czemu nas opuściłeś, gdy nienawiść zabrała nam rozum, popychając do tak okrutnych rzeczy? Teraz już za późno na gniew. Za późno na cokolwiek...”. Choć w jednym ręku trzymałem karabin maszynowy w tej jednej chwili poczułem się absolutnie bezbronny. To uczucie było mi w ostatnich latach całkowicie obce. Rozklekotana ciężarówka w końcu ślamazarnie ruszyła przed siebie. Pokonując stromy podjazd spojrzałem przez ramię i w oddali zdołałem ujrzeć jeszcze znikającą tablicę z nazwą miejscowości. Z nazwą, która będzie większość, jeśli nie wszystkich z nas prześladować przez długie lata. Cholera, jestem pewien, że nie opuści nas aż do końca naszego marnego żywota. „Srebrenica”...
×