Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Loczek

Użytkownik
  • Zawartość

    1804
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana Loczek w dniu 15 Kwiecień 2013

Użytkownicy przyznają Loczek punkty reputacji!

Reputacja

315 Bardzo lubiany

O Loczek

  • Tytuł
    Zawodnik wyjściowej 11
  • Urodziny 1 Styczeń

Informacje

  • Wersja
    CM1 Italia
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

13433 wyświetleń profilu
  1. Piece of cake

    Niemiecki Szlezwigholsztejn De Angelis uderzył czternastego sierpnia roku pańskiego 2033 w brzeg lądu zwanego Getafe aż dwukrotnie. Wzbudziło to spory zachwyt obserwatorów, gdyż odbyło się to w 13 i 17 minucie, a każdy strzał wpadał po rękach Hernandeza, ówczesnego golkipera gospodarzy.To była inauguracja sezonu, przetarcie nowych szlaków i obranie nowego celu, jakim jest wygranie wszystkiego. Na to wszystko trzeci raz, śmiertelny raz, dołożył syn Juana Maty - Rui Mata. Portugalczyk ( Juan był w związku z byłą żoną Cristiano Ronaldo ) uderzył z woleja tak potężnie, że piłka po koźle, niczym Delfin u wybrzeży Malediwów, wpadła pod poprzeczkę trzepocząc w siatce jakoby pstrąg tęczowy. LIGA BBVA 14.08.2033 Niedziela, 18:00, Coliseum Alfonso Perez, Getafe Getafe 0:3 Mallorca ( De Angelis 2x, Mata )
  2. Piece of cake

    Dzień był ponury jak burdel w poniedziałek rano. Z podwiniętymi rękawami dreptałem wzdłuż wejścia do hotelu Loko miażdżąc stopą muszle naniesione klapkami Kubota. Moda biedronkowa była równie popularna co Pizza i KFC, a w niektórych regionach świata ortodoksyjni klubowicze kart Rodzinka założyli własną religię. - Jaki masz plan na ten sezon? - jakiś dziennikarz próbował wepchnąć mikrofon pod pachą żebra ogrodzenia. Z uśmiechem odparłem : - Jak zwykle, majster. Wszystko, albo nic! - Jak pan skomentuje doniesienia o rzekomym zainteresowaniu pańską osobą Manchesteru United. Byłby pan godnym następcą Fergusona? - Nikt nie będzie taki jak on. Ale nie patrzmy pryzmatem historii. To co było i odeszło to nie wróci już, amen. Jeden z masażystów wywalił na ziemię materac Shaitsu. Oczy obiektywów namrugały kilka zbliżeń, a języki liżące brody pysków długopisów nabazgrały zgrabny artykuł : " Mallorca oszczędza na fizjoterapeucie. Masują się materacami. Miśkiewicz bliski United. " Jestem lepszy od Fergusona, jestem Bogiem, wyobraź to sobie ". Treningi przed sezonem to kebab taktyki. Lekko podpiekane, lekko rotowane, każdemu smakuje lecz niektórych po tym piecze dwa razy. Pomimo atrybutów zawodników na " 20 " przy rzutach wolnych nadal to była nasza kula u nogi. Motyla noga, walili po poprzeczkach, na " prawie ", a kibice wyli z radości przechodząc płynie z " jeeeeeee aaaaa kuuuuuuuuurrrwwaaaa ". Bomba emocjonalna. Zatrudniłem więc nowych trenerów odpowiedzialnych wyłącznie za stałe fragmenty gry. Zarobione hajsy z zeszłego sezonu poszły na rozbudowę stadionu, nowe szatnie, nowe nowości które były nowsze od tych, które dopiero Chińczycy wymyślali o misce ryżu na miesiąc. Zresztą, sami zobaczycie jak nam szło już od samego początku. Macie zapięte pasy? Odpalamy hiszpańskie temperamenty.
  3. Piece of cake

    Przygotowania do sezonu rozpoczęliśmy na pełnej petardzie, jak u Księdza Kaczkowskiego. Na pierwsze cztery kęsy nowego sezonu wybrałem cztery zupełnie inne zespoły, co sprawiło, że przed inauguracyjnym meczem z Getafe mieliśmy banany od ucha do brzucha. Zresztą, zobaczcie sami : TOWARZYSKIE Sobota 23.07.2033 Braga 0:6 Mallorca ( Pepe, Rougier 2x, Yildirim, De Angelis, Garces ) W tym meczu graliśmy tercetem napastników. Usunąłem jednego środkowego obrońcę. Nie miało to na celu zmiany taktyki, tylko nauczenie pozostałych trzech grania na jednej linii, bez uruchamiania skrzydeł. Efekt palce lizać. Czwartek 28.07.2033 Montreal Impact 0:6 Mallorca ( Yildirim, Mata 2x, Petersen sam., De Angelis 2x ) Tu zrobiłem podobnie, ale zamiast obrońców wykastrowałem pomocników. Usunięcie skrzydłowych skutkowało bardzo dobrą tiki-taką w środku, przez co Juesej nie miało czego szukać, poza igłą z nitką by siatki cerować. Poniedziałek 01.08.2033 Seattle 1:3 Mallorca ( Dupont ) ( Mata, Kierans, Domingo ) W meczu na Century Link Field straciliśmy pierwszą bramkę w okresie przygotowań - a to dziwne, bowiem zagraliśmy pięcioma z obrońcami z klasycznym libero. Przez moment chciałem zrobić z Pepe drugiego Lothara Matthausa, ale później … to jak z miłością. Kumpel myślał, że się zakochał, ale zwalił sobie i mu przeszło. Sobota 06.08.2033 Alcudia 0:10 Mallorca ( Ramon, Mihovec, Yildirim, Kragelund, Caratozzolo, Rougier 2x, Kierans, Pepe, Funes ) Tu zagrałem taką samą taksą jak w zeszłym sezonie. Wszystko nasmarowane, naoliwione, napakowane, gotowe do szturmu na ligę. A dodatkowo do klubu dołączyli : Regis - nie wiem po co. Skauci mówili, że to talent, a ja im wierzyłem. Tomislav Klarin - kosztował 12 milionów, przybył z Dinamo i z miejsca mi pasował jako pierwszy garnitur. Mówili o nim, że to nowy Branko Strupar. Zobaczymy Ante Caleta - Car - Rijeka pozbyła się go za 2.4 milona. Kibice byli szczęśliwi, a ja widziałem w nim następcę Kragelunda, który chciał za wszelką cenę odejść. Antonio Mihovec - trzeci Chorwat, a po Banie czwarty w kadrze. Prawy obrońca, były gracz Dinamo, mega wzmocnienie.
  4. Piece of cake

    Jagniątków - wieś położona nieopodal Piechowic, obok Michałowic, po prawicy Przesieka, po lewicy coś za lasem. Każdy nietutejszy jest lustrowany przez tutejszych przy akompaniamencie samogonu od Henryka. Zawsze gdy przybywam, parkuję pod murem, wychodzi sąsiad i ocenia samochód. Bo to on by takiego nie kupił, bo za dużo pali, bo to taniej pekaesem do Krobicy, bo to zaraz ukradną. On by mógł, ale mu się nie chce, ale gdyby przestał pić, a nie przestanie bo lubi, to by mógł, ale po co? Po chwili zjawia się inny, mądrzejszy w głupocie. Popukał mi po zderzaku kciukiem, dotknął lewego klosza, obślinił palec wskazujący i wsunął pod błotnik. - Walony - i tyle. Ani "dzień dobry" ani " pocałuj mnie w dupę ". Ot, polska wiejska gościnność. Wysoki oczekuje, że mu zawsze prezent przywiozę. Bo ja to światowy jestem, bo krążę po nieznanych krainach, to jak wbijam na dzielnię, powinienem. Taki obyczaj i prawo przynależności. Teraz zaparkował przede mną starą E91, wsunął ręce w kieszenie za luźnych spodni i czekał. Udałem, że nie widzę bo akurat wyjmowałem z bagażnika zakupy ze Stonki dla mamy. Zdążył spalić skręconego przez żonę papierocha, zdeptał go tak głośno, że tynk ze ścian Metalowca posypał się na asfalt, po czym wsiadł, uruchomił Trens Det Metal Hip Dżez i ruszył z piskiem opon. Kiedy próbowałem wgramolić się pod górkę nagle zza winkla wyłonił się Baszak. Ręce po łokcie w kieszeniach, z tylnej wystawała mu flaszka, z drugiej tylnej paczka Wiarusów. Brodę miał po kolana, włosy nastroszone jakimś lubrykantem z łoju. - Kierowniku, bo mi pekape uciekło do Bogatyni, dajże piątaka na bilet. Pekape? Demynszit, w Jagniątkowie nigdy nie było pociągów. Postał tak przez moment, splunął i syknął pod nosem : - Pierdolone panisko. A później z tym samym platfusem co dwadzieścia lat wcześniej ruszył do Celiny po dawkę alkoholu. Są takie miejsca na ziemi gdzie czas zatrzymuje się na zawsze. Są takie momenty, które już do końca życia będą ci się kojarzyły z daną osobą. Patrzysz, minęło dzieścia lat, a to ta sama zapijaczona morda, ten sam gruby co zaraz schudnie, ta sama kurwa co już prawie nie daje, ten sam za biedny, za bogaty, za mądry, albo za za za. Takie wczasy w Polsce kosztują więcej niż wakacje na Malediwach. Kupujesz nowe bo tamto się zepsuło; spłacasz jakieś zobowiązania, bo wtedy nie miałeś a teraz masz; naprawiasz, wymieniasz, załatwiasz, wyrabiasz i pyk, hokus pokus, tysiąc euro w trzy dni odfruwa jak balon z helem pięciolatkowi. Stoisz i płaczesz, dyszysz i dmuchasz, żar z rozgrzanego brzucha ci bucha. A potem, no cóż, ja przynajmniej mam już dość. Wsiadam, żegnam, życzę jak najlepiej, ale tam gdzie mnie nie ma jest lepiej niż w Polsce. Pieprzyć to, wracam na Majorkę. Cel? Zdobyć wszystko co jest do zdobycia. Jeszcze się przypomnę malkontentom.
  5. [Nominacje] Film roku

    Był sobie pies - A Dog's Purpose
  6. [Nominacje] Sportowiec roku

    Harry Kane
  7. [Nominacje] Serial roku 2017

    El Chapo
  8. [Nominacje] Gra roku

    Fifa 18
  9. Piece of cake

    A może by tak wszystko rzucić i wyjechać gdzieś daleko, gdzie sława i pieniądze są nieważne? Gdzie połów łososi, walka z niedźwiedziami, jazda reniferem, kuter rybacki to najważniejsze rzeczy? Czasami coraz częściej przytłacza mnie ten cały świat fajerwerków finansowych. Nigdy nie byłem rekinem. W każdym wywiadzie powtarzam skąd pochodzę, skąd przybyłem, pamiętam o rodzinie, bliskich, nie szargam opinii byłego pracodawcy, a konstruując kontrakty staram się dać ze swoich możliwości jak najwięcej. W Mallorce niebawem trzeci sezon. Trzeba znowu udowadniać wszem i wobec, że jesteśmy lepsi, mocniejsi, zdobywać najwyższe trofea bo przecież tego się ode mnie oczekuje. Ale ten świat ma drugą stronę medalu. Żrę tabletki na uspokojenie, sraczkę, zatwardzenie i telepawkę dłoni całymi zgrzewkami. Już nie pijam kawy, energetyków, bo po medykamentach mam podwyższone ciśnienie. Występy przed kamerą są dla mnie tak każda zmiana na taśmie w fabryce. Idę, odwalam swoje i wraca do domu. Jednak do pustego domu, gdzie powinna być jakaś ona, która czeka, oczekuje, wypatruje i tęskni. A taka ona została już dawno pochowana. Czasami tylko przyjeżdżam na jej grób, zapalam świeczkę, a później nostalgia z melancholią kładą się do szuflady, zamykam je na klucz, połykam go i trawię. Ludzie myślą, że gwiazdy estrady, sportu i czegoś tam co daje fejm, to szczęśliwi bogacze, bo mają więcej niż większość. Osiągają tyle ile całe klany rodzin Kowalskich, Smithów, Stancu, McKenzie i Furerów nie osiągną razem wzięci. Jednakże każdy patrzy przez swój pryzmat, a każdy pryzmat przepuszcza inny obraz. To nie jest uniwersalizm. W Polsce czułem się dobrze. Póki rodzice żyją mam tu do czego wracać. Mój pokój zawsze pachnie tak samo : pełno w nim książek, wspomnień i czaru przemijania. To moja oaza bez palm, za to z wiecznym wodopojem dobrobytu. Nurzam się w otchłani uciekającego czasu, stopy ciskam na za twarde oparcie łóżka, głowę układam pod zwiniętą na dwa razy poduszkę. Książka, laptop, kawa, szumiący stary pecet ze zdezelowanym wiatrakiem za moimi plecami piszczy, że Windows potrzebuje aktualizacji jak silnik HEMI LPG. Ale to wszystko jest moje : nikt mi tego nie odbierze. No, może Al od Heizmera, ale na niego jeszcze nie pora. Niech wypierdala. Bycie na piedestale z mikrofonem w dupie to nic fajnego na dłuższą metę. Nie zrozumie tego ktoś, kto o tym marzy, ale gdy głodny się naje, a nadal go karmią, nawet trufle z kawiorem stają się penisem w dupie hetero. Coraz częściej broczę krwią pospólstwa. Mam wahania temperatury, depresje, lęki. Zasypiam przy zapalonym świetle, ale w nocy je gaszę bo szkoda mi na rachunki. A stać mnie na opłacenie prądu całej dzielnicy i dzielnicy obok. Mam wszystko czego pragnę, więc nie pragnę zbyt wiele, bo gaszę pragnienia jednym pstryknięciem palca. To nie szczęście. To nie trafny los, nie urodziłem się w tym dniu o którym mówią plemiona, nie jestem wybrańcem, nie przyniósł mnie kosmita, nie spadłem z nieba, ani nie wyjęli mnie z Nilu. Jestem taki sam jak wy : zwykły, szary, normalny, z takimi samymi problemami. Tylko, że was trapią te egzystencjalno-materialne. Mnie zaś wyłącznie egzystencjalne. W Holandii istnieje takie L4, na które Holendrzy idą gdy są wypaleni zawodowo. To zwolnienie trwa od kilku miesięcy do nawet roku. W międzyczasie pieniądze wpływają na ich konto, a oni relaksując się w zaciszu czyjegoś domu mają czas na rozkminę - czy aby na pewno wracać do zawodu? Jeśli podejmą decyzję, że spróbują, zakład pracy pozwala im raz w tygodniu, czy dwa razy na miesiąc przyjechać do pracy, cały dzień pracować normalnie, po czym kontynuować owe L4. Ma to na celu przysposobienie umysłu i ciała do dawnych obowiązków. Może i ja czegoś podobnego potrzebuję? Demynszit, mam cztery dychy na karku, ukończone kilka fakultetów, a nie sprawia mi radości zdobywanie kolejnych pucharów. Czuję się czasami tak jak Leo Messi w dawnych latach, gdy grał przeciętnie, gdy byli lepsi, ale to on dostawał nagrody. Czuję się po troszę jak Rijkard za czasów Barcelony - on był słaby, to piłkarze byli genialni. Przecież każdy wygra wszystko mając w ekipie : Saviolę, Ronaldinho, Thurama, Eto'o, Giuly, Zambrotta, Gudjohnsen, Puyol, Belletti, Deco. O mój Boże, zawsze rozpływam się nad tamtymi czasami. To były lata świetności świetnych piłkarzy, a nie cyferki jakimi dzisiaj obarcza się młodych, niedoświadczonych, perspektywicznych. Pamiętacie za ile przeszedł Ronaldinho z PSG do Barcelony? 32 miliony euro. Dzisiaj tyle płacę w Mallorce za chłopca do podawania piłek. Benzema do Realu z Lyonu? 35 milionów. Drogba do Chelsea z Marsylii? 35,8 miliona. Owszem, transfer Zidane z Juventusu do Realu opiewający na 75 milionów euro w 2002 roku to była hekatomba, ale i ewenement, bo z kolei taki Buffon, który do dziś wisi w moim pokoju na plakacie kosztował zaledwie 54 miliony przechodząc z Parmy do Turynu. W 2003 roku Real zapłacił Interowi Mediolan ledwie 45 milionów euro za Ronaldo, a ja w zeszłym roku zapłaciłem tyle za syna Juana Maty, który jest po prostu dobrym grajkiem. Ten świat zmierza do hiperinflacji, a pieniądze mają już dawno mniejsze znaczenie niźli życie ludzkie. Więc, może by tak spakować się, rozwiązać kontrakt, życzyć De Angelisowi wszystkiego dobrego i osiąść gdzieś hen, het w zadupiu wielkim? I poszukać swojej Meg, ale nie czarnoskórej, a białej, podobnej, bez zamiłowań do szamanizmu, jedzenia robaków i latania na dywanie? Może by tak normalnie, od randki zacząć, a nie od dupy strony? Demynszit, a może by tak wrócić na Wyspy Brytyjskie? Do mojego Weston Super Mare? Kupić te miejsca w których się mój świat sportu rozpoczął? Wybudować nowy dom, ogrodzić się karabinierami i innymi el morderco i żyć jak król, trenować jeden klub i zostać Alexem Fergusonem? Po co mi ta Hiszpania? To nie mój świat. Za gorąco, za tłoczno, za pedalsko, za za za za za. - Pawle, posprzątałeś w pokoju ? Bo widzę, że buty zakładasz, a ja odkurzałam wczoraj wieczorem! - mama zawsze pomoże wrócić do rzeczywistości, gdy chcesz zdobywać świat. Zdobywaj, ale najpierw poukładaj swoje życie w swoim pokoju.
  10. Piece of cake

    Pomijając budowanie hekatomby jaką miałem odpalić w tym sezonie zajechałem do rodzinnej Jeleniej Góry, bo było przy okazji i tak chyba wypada. Czułbym się winny nieodwiedzenia domu, rodziny, sąsiadów, i całej reszty watahy ziomali. Znacie to uczucie? Jest trylion spraw ważniejszych, jak planowanie przyszłości, dłubanie w nosie, albo patrzenie w jeden punkt totalnie bez sensu, ale mimo to z poczucia obowiązku, bo mierzi was w kości ogonowej i żołądek pragnie uzewnętrznić swoje wnętrze, włączacie kierunkowskaz i zjeżdżacie do ojcowizny. Mamy rok 2033. Średnia płaca w Polsce wzrosła do 5 tysięcy brutto, ale inflacja jest tak wysoka, że pensja wystarcza ledwie na pokrycie kosztów związanych z wynajęciem mieszkania. 70% Polaków wyjechało za granice, a pozostałe 30% planuje wyjechać, ale jeszcze nie teraz, jeszcze coś mają do zrobienia/załatwienia/coś na gazie zostawili. Mijam Bolków. Na słynnym zamku wybudowano park zabaw dla upośledzonych. Dotacja z PEFRONu pokryła się z planem zagospodarowania przestrzennego, z dotacja z UE pozwoliła właścicielowi na otwieranie owego placu zabaw na kilka tygodni w roku, zaś w pozostałym czasie jest tam burdel. Też z niepełnosprawnymi. Za okazaniem karty inwalidy dostajesz rabat. Wiedzą o tym wszyscy, nikt tam nie chodzi, ale wszyscy tam już byli. Zaraz za Bolkowem jest wiadukt kolejowy. To znaczy - był kolejowy, bo teraz ta droga należy do sołtysa Jeżowa, który jednocześnie jest burmistrzem Jaroszowa. We wnęce wiaduktu postawił bramkę. Jedną. Zasiada w niej jego żona, a opłata za przejazd tym tranzytem wynosi 100 zł w jedną stronę. Władze Strzegomia postanowiły podjąć kroki i już opracowują ustawę o prawdopodobieństwie wybudowania obwodnicy, lecz miała by przebiegać przez okoliczne lasy i pola, a te z kolei należą do władz Świebodzic. Zasiada tam w radzie syn sołtysa z Jeżowa, zatem bramki będą tam nieuniknione. Każdy sobie rzepkę skrobie, a bezkrólewie po śmierci Mickey Tuska powoli przeradza się w anarchię. Po opłaceniu przejazdu dostałem kartę z rabatem na : okulistę, dentystę, wulkanizatora i odpust zupełny. Zaraz przed Kaczorowem postawiono trzy fotoradary. Jeden jest oznakowany, ale to atrapa. Drugi jest zaraz za nim, żeby robić zdjęcia tym co przyspieszają, a trzeci jest za zakrętem, ukryty w wierzbie płaczącej. Mieszka wraz z wiewiórką, ma poprzegryzane kabelki, więc pstryka fotki każdemu. Z dochodu Kaczorów wybudował sobie jezioro, ale wejście kosztuje 100 zł. Maciejowa to oaza fabryk. Pierwotnie znajdowały się tutaj zakłady Doktora Sznajdera produkujące kabelki do wszelkiej maści marek jak Kałdi, Wieśwagen czy MercTedes. Dzisiaj Sznajder to jedna z gorszych i mniejszych firm. Mijam po lewej i prawej kolejno fabryki : Xiaomi, Huwawei, Anker i Haier, a za fabryką Huwawei budują właśnie fabrykę Apple, ale to taka mała, na uboczu. Mijając Zabobrze miałem wrażenie, że wjeżdżam do Hong Kogu. Wielkie drapacze chmur i biurowce przysłaniają widok na Karkonosze. Kilkanaście hipermarketów budowlano-spożywczych zatrudnia dziesiątki tysięcy ludzi. - 30% społeczeństwa zostało w Polsce? Co to radio Wrocław pierdoli? - ściszyłem radio, ale patrząc na pokrętło rąbnąłem przebiegającego przez ulicę człowieka. Jego koza przystanęła na krawężniku, a ciemnoskóry facet wyrżnął w kosz na śmieci rozsypując na lewym pasie stos frytek i spleśniałych kurczaków z KFC.
  11. Piece of cake

    Emil Blef zaprosił mnie do Oleśnicy na otwarcie nowego osiedla. Przyjechał też Totti, Trezeguet i Mutu, a całości wtórowała wrocławska stacja radiowa i lokalne żurnalisty. Osiedle liczyło szesnaście bloków trzykondygnacyjnych, wykończonych pod klucz, z komórkami lokatorskimi, miejscami postojowymi, siłownią, basenem, stróżami, monitoringiem z drona i multimedialnym parkingiem sterowanym aplikacją z telefonu. Auta na podnośnikach wisiały jedno nad drugim tak, że w pełnowymiarowym parkingu mieściło się 6 x więcej aut niż standardowo. Pomysł zaczerpnięty żywo z Tokyo Drift - zawsze marzyłem, bo go spełnić. - Jak ci się wiedzie? - uścisnąłem dłoń podstarzałego już Mutu, którego linie papilarne wytartebyły wytarte od taksowania banknotów. Tłusto przyklepane włosy zakrywały pierwsze oznaki łysiny. Policzki pociągnięte wzdłuż brody, jak buldog, owalne kształty korpusu i lekko drżące nogi sprawiały, że sam poczułem się kilka lat starszy niż w rzeczywistości byłem. - Jak zwykle , rewelacyjnie. - odparł, a później odwrócił się od nas plecami by zażyć tabletkę. Trezeguet był świeżo po liposukcji. Wciśnięty w idealnie idealny smoking był bardziej Beckhamem niż Marlonem Brando, ale głos jego zmienił się na bardziej poważny. Kaszmirowe buty dodawały mu lekko animuszu. - Mam jeszcze jeden pomysł na biznes Pawle. Nasz tercet egzotyczny może zdobyć świat. - Ja już zdobyłem kilka państw - odparłem taksując naszą panią menedżer. - Tak, ale niedawno wróciłem z Holandii i zobaczyłem, że agencje pracy zarabiają krocie na obcokrajowcach. Wiecie, pośrednictwo pracy, mieszkania, transport. - To odgrzany kotlet David - poklepałem Francuza po ramieniu i odczułem, jak bym klepał go po kości. - Panowie, sprzedałam wam już dwanaście mieszkań - pani menedżer śnieżnobiałą bielą oślepiła nasze podkrążone oczy. - Dwanaście? - Parsknął śmiechem Mutu. - Tak, ale od dzisiaj jesteśmy na rynku dopiero. Standardowo mieszkania idą w pół roku. My przyjęliśmy zasadę sprzedaży dopiero po wybudowaniu. Panowie dysponują gotówką, nie musimy się bawić w kredyty. - Ta, zaiste, azaliż - sięgnąłem do kieszeni i wyjąłem haftowaną chusteczkę Dżoanny . - Skąd to masz? - Trezeguet chwycił mnie za przegub i pociągnął do siebie. - Z naszych najlepszych czasów drogi przyjacielu. - A bo zachciało ci się po tym durnym świecie jeździć - Trezeguet usiadł na blacie stołu rozlewając pośladkiem kawę - po co ci to było? Swansea, Orlando Pirates, Guangzhou, Śląsk Wrocław i ten, no, Puskas Akademia. Źle ci w Weston Super Mare było? Patrzyłem za okno na kwitnące krzewy czegoś tam, co było w projekcie osiedla. - Dzisiaj byśmy byli najlepszymi i nie trzeba by było osiedli budować. A tak ty masz Majorkę, ja mam Anglię, a Mutu ma pola kokainy, o psia mać - zatkał sobie usta dłonią. - Na co mu mówiłeś takie rzeczy kurwa?! - Rumun poderwał się odpychając piękną menedżer na bok. - Wymsknęło mi się. - I chuj. Polish złożył mi intratną propozycję. Sam szmuglowałeś sterydy do Brazylii no nie? Inaczej być Hleba nie ściągnął do Anglii. To teraz ja się pobawię w nielegalny biznes. Samo życie. - Byle byś nie był na świeczniku mediów, bo osiedle szlag trafi. - Nie ma to znaczenia. Ludzie i tak będą kupować te mieszkania, bo ceny są konkurencyjne, a lokali coraz mniej. Sam wiesz jak ciężko było o tę ziemię. Menedżer otworzyła okno i oparła się na parapecie udając, że słucha niczego za oknem. - Adrian, ja mówię, że martwimy się o ciebie. To się nazwa empatia. Em pa tia debilu. - Ty się zajmij swoją Majorką. Majstra macie, ale w Lidze Mistrzów idzie wam jak kurwie w deszcz. - To może wróćcie do Anglii? - Trezeguet uśmiechnął się kościstym wyrazem twarzy. - Po co? - Tam masz ulice nazwane twoim nazwiskiem, pomnik, dzień wolny od pracy od twojego nazwiska, stadion z twoim nazwiskiem i sieć sklepów " Piece of Cake ". - Sieć sklepów? - Twój brat założył. Pomnożył twój pierwotny biznes. Salony masażu mamy już w całym Kewstoke. Sam nad tym trzymam pieczę. - A moja działka gdzie? Trezeguet spalił rumieńcem. Tego pytania nie było w jego menu. - Wpadnij chociaż na chwil kilka. Zobaczysz jak to wygląda. - Teraz mam we łbie tylko jeden projekt . Dwa lata już w Hiszpanii jestem, dwa hotele przynoszą niezłe zyski, ale aż wstyd, żebyśmy Ligi Mistrzów nie wygrali. Dostaliśmy 100 milionów na transfery. Muszę sprowadzić dwóch, trzech chłopa żeby rozjebać całą Europę i wtedy pomyślę o waszych propozycjach. - O naszych? Ja tam jestem prostym, ekhm, rolnikiem. Pola mam, a od nich wara - Mutu zarechotał, poczym odkaszlnął głosem Cerbera. O ile ktoś nagrał kiedyś ten głos. - Źle się czujesz? - To tylko uczulenie. - Na co? - Na pierdolenie o Szopenie - zarechotał i spojrzał na monitor. Kolejne trzy mieszkania odfajkowane. Handel kwitnął w najlepsze.
  12. Piece of cake

    @ Nie wiem o co chodzi --------------- Na Majorce wrzało - słońce, piwo w słońcu, ludzie z piwem w słońcu. Wodospady turystów wylewały morza pieniędzy, a ja partycypowałem w tym szeleście. Jak by ktoś zapytał " Paweł, jakiej muzyki najchętniej słuchasz? " to opowiem właśnie o niej. Nie byłem jedyny, tak mieli inni. Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii. - Cześć córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutką, tato! - Co? Jak mogłaś! Ty szmato, Ty kurwo! Ty.. - Ależ tato! Tato, ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Beemę - już tam czeka na Was... - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś? - Prostytutką ! - Aaaaaa, to przepraszam. Ja zrozumiałem, że protestantką! Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Budżet jaki dostaliśmy oscylował w kwocie 70 milionów euro, z czego ja zamierzałem skorzystać - jak zwykle - tylko troszkę. W zamian wmusiłem na zarządzie rozbudowę stadionu, trybun, bazy treningowej, oraz znalezienie nowego klubu filialnego. Problemem było oczywiście kontraktowanie ludzi spoza UE, bo hiszpańska liga nadal blokowała większą ilość niż 3. Zatem, chcąc nie chcąc, po powrocie z wypożyczeń musiałem dokonać surowej analizy poczynań poza Majorką i usunąć z klubu tych, dla których miejsce jest w każdym gorszym, czyli innym klubie.
  13. Piece of cake

    @ Dziękuję. Bardzo mi miło. Nie mam zielonego pojęcia czemu tak jest, ale Patrick nie jest wybitny w porównaniu z Matteo De Angellis. -------------- Po zakończeniu sezonu nadszedł czas na podsumowanie wszystkich rozgrywek. Pragnę zwrócić po raz kolejny uwagę na sylwetkę Matteo de Angelisa, który pomimo trzydziestu lat na karku i bardzo przeciętnych atrybutów, drugi raz zdobył Złotego Buta notując w 30 występach aż 49 bramek. Drugi w tej klasyfikacji był Lorenzo Negroni z Interu z dorobkiem 34 goli na 38 spotkań. Niemiec go zżarł z kopytami. Złoty But 2027/2028 - Matteo De Angelis - Śląsk Wrocław - 30 meczy 49 bramek 2028/2029 - Maicol Del Prete - Fiorentina - Fioretina - 39/32 bramki - Drugie miejsce Matteo De Angelis - Śląsk - 34/41 2029/2030 - Ibrahima Doumbia - AS Monaco - 34/30 bramek 2030/2031 - Lorenzo Negroni - Inter - 31/27 bramek 2031/2032 - Pierre Akachar - PSG - 34/41 - Drugie miejsce Matteo De Angelis - Mallorca - 33/27 bramek 2032/2033 - Matteo De Angelis - 38/43 bramki Złoty But Pucharu Mistrzów 2028/2029 - Matteo De Angelis 19 meczy 10 bramek 2032/2033 - Matteo De Angelis 6 meczy 7 bramek Pomimo tego dorobku ani razu nie zadebiutował w narodowej kadrze Niemiec.
  14. Piece of cake

    @ Młody jesteś, życia nie znasz. Od 2030 roku - wtedy to doszło do takich zmian. Jeszcze wtedy nie żyłeś -------------------- STATYSTYKI SEZON 2032/2033 Średnia Ocena | 1. | Christian Kragelund| Mallorca | 8.03 | | 2. | Julián Maqueda | R. Madrid | 7.80 | | 3. | Matteo De Angelis | Mallorca | 7.71 | Bramki 1. | Matteo De Angelis | Mallorca | 43 | 2. | Maximiliano Rougier| Mallorca | 28 | 3. | Álvaro Manzano | Barcelona | 26 | 4. | Ikechukwu Adesina | Atlético | 24 | Asysty 1. | Christian Kragelund| Mallorca | 20 | 2. | Julián Maqueda | R. Madrid | 18 | 3. | Patrick | Barcelona | 17 |
  15. Piece of cake

    Ostatni mecz, ostatnia szansa. Wszyscy stali zwarci w dwuszeregu, a Guiterez skrywając kartki w kieszeni rozdawał spojrzenia. Były te srogie, były ubogie w litość, były też pełne obrzydzenia i niechęci. Musiał to robić - siedemnaście różnych kredytów, trójka nieślubnych i dwa ślubne na utrzymaniu. Osasuna grała o nic, ale o prestiż zawsze gra jest ważna. Co innego my - mali, ale wielcy z honoru - zamiast szabel CKM, zamiast kopii granaty, zamiast walki o środek destroj wielkiej dwójki z Madrytu i Barcelony. Pierwszy gwizdek, wszyscy zmęczeni ale pewni siebie. 13 minuta - De Angelis podaje do wychodzącego lewą stroną Nyegaarda, ten z pierwszej piłki kopie do syna emerytowanego Maty - Rui Maty, a Hiszpan z pochodzenia, reprezentujący barwy Portugalii robi nam dobrze. 1:0. 37 minuta - Borja Garceres urządza sobie slalom na boisku i z niemal zerowego kąta ładuje przy słupku. Di Palma złapany na wykroku puchnie purpurą. 2:0. 39 minuta - nieudolnie w polu karnym interweniuje Jovan Vukovic. Piłka zamiast zostać wybita całuje słupek i siatkę od środka. Samobój palce lizać. 3:0. 44 minuta - odrobinę radości w serca wlewa Paradinas, bo uderza jak Ibrahimovic w Fifie - mocno, szybko, w okno. Nasz bramkarz tylko patrzy. 3:1 51 minuta - Gustavo, wychowanek Castilli uderza z główki po krosie Pardo. Piłka była tak mocna, że Zingarelliemu złamała gardę. Babol. 3:2. 55 minuta - Rui Mata markuje strzał, podaje do Kieransa, ten bierze na plecy Nuneza i oddaje do Portugalczyka z Hiszpanii. Ten ponownie się nie myli i daje nam w zasadzie pewność. 4:2 65 minuta - mecz się kończy, bo rezerwowy i za słaby na cokolwiek Francisco Borja Garces strzela po ziemi w lewo, w długi słupek. Di Palma próbował bronić nogami. 5:2 LIGA BVA 28.05.2033 Osasuna 2:5 Mallorca ( Paradinas, Gustavo ) ( Mata 2x, Garces 2x, Vukovic sam. ) Real Madryt zwyciężył ostatecznie z Atletico 2:0, więc ... Mamy Mistrza ! Wygrana majstra tylko ze względu na lepszy stosunek bramek ! | Poz | Inf | Zespół | | M | Wyg | R | P | ZdG | StG | R.B. | Pkt | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 1. | UCL | Mallorca | | 38 | 29 | 5 | 4 | 127 | 62 | +65 | 92 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 2. | UCL | R. Madrid | | 38 | 29 | 5 | 4 | 94 | 35 | +59 | 92 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 3. | UCL | Barcelona | | 38 | 26 | 8 | 4 | 98 | 29 | +69 | 86 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 4. | UCL | Atlético | | 38 | 24 | 7 | 7 | 88 | 53 | +35 | 79 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 5. | ULE | Villarreal | | 38 | 18 | 8 | 12 | 77 | 57 | +20 | 62 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 6. | ULE | Sevilla | | 38 | 15 | 15 | 8 | 66 | 53 | +13 | 60 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 7. | | Valencia | | 38 | 16 | 10 | 12 | 64 | 55 | +9 | 58 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 8. | | Deportivo | | 38 | 14 | 11 | 13 | 70 | 71 | -1 | 53 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 9. | | Sporting | | 38 | 13 | 8 | 17 | 36 | 65 | -29 | 47 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 10. | ULE | Rayo | | 38 | 11 | 13 | 14 | 42 | 51 | -9 | 46 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 11. | | R. Sociedad | | 38 | 11 | 11 | 16 | 53 | 71 | -18 | 44 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 12. | | Granada | | 38 | 9 | 16 | 13 | 37 | 51 | -14 | 43 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 13. | | Málaga | | 38 | 11 | 9 | 18 | 48 | 65 | -17 | 42 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 14. | | Espanyol | | 38 | 10 | 11 | 17 | 41 | 67 | -26 | 41 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 15. | | Getafe | | 38 | 10 | 10 | 18 | 46 | 59 | -13 | 40 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 16. | | Levante | | 38 | 11 | 7 | 20 | 56 | 70 | -14 | 40 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 17. | | R. Betis | | 38 | 9 | 9 | 20 | 47 | 63 | -16 | 36 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 18. | S | Osasuna | | 38 | 9 | 6 | 23 | 41 | 75 | -34 | 33 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 19. | S | Athletic | | 38 | 7 | 10 | 21 | 35 | 68 | -33 | 31 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | 20. | S | Celta | | 38 | 3 | 11 | 24 | 33 | 79 | -46 | 20 | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------| | | | | | | | | | | | | | | ----------------------------------------------------------------------------------------------------|
×