Skocz do zawartości

BlueBlood

Użytkownik
  • Zawartość

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

5 Neutralny

O BlueBlood

  • Tytuł
    Trampkarz
  1. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Było blisko ale jednak... wciąż nie mamy polaka ze statusem zawodowego snookerzysty. Stefanów wczoraj odpadł, a dzisiejsze wyniki nie ułożyły się po myśli. Po podliczeniu punktów z obu turniejów Q School, zajmuje 5 miejsce, a 4 dostawało dwuletnią kartę zawodowca. Ale "Stefan" mimo tego, będzie mógł brać udział we wszystkich turniejach rankingowych. Oczywiście jako braku statusu zawodowca i dalekiego miejsca w rankingu, będzie musiał grać od pierwszych rund kwalifikacji.
  2. BlueBlood

    Kolarstwo szosowe

    Szkoda trochę, ze ma jednak ok. minuty straty do Nibalego, niby cały czas jedzie koło niego, a zrobiła się taka strata, jeżeli chcę walczyć o podium to dziś przed czasówką kilka sekund musi nadrobić. Ale jest piekielnie mocny, gdyby miał tylko lepszych "gregario" w okół siebie to mógłby śmiało dziś urwać konkurencje.
  3. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Wiadomości TVP właśnie wskoczyły na nowy, chyba nie do pobicia poziom. W trakcie pokazywania kadry na Euro tej szerokiej doszło do przezabawnej sytuacji, pokazany został skład, fajnie, pięknie, są obrońcy, wśród nich Thiago Cionek. Ok co w tym zabawnego? Otóż, graficy z Wiadomości chyba nie spodziewali się akurat jego i dali jego zdjęcie... z PESa 2013, a konkretnie z jednego z fanowskich dodatków do twarzy w grze PES2013. Bezbek wkroczył na poziomy totalnego absurdu
  4. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Angielskie media zgodne. Martinez poleciał ze stołka w Evertonie. Ousman Dembele piłkarzem BVB.
  5. BlueBlood

    Bukmacherka - czyli zarabianie na sporcie

    Wchodzisz w narzędzia a nie w ustawienia, i tam będzie po lewej na liście Starcode i podajesz. ale to chyba był jednorazowego użytku kod bo u mnie już nie działa
  6. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Hummels w Bayernie do czerwca 2021, zakontraktowali też Sanchesa z Benficy, 35mln + 45 bonusów, więc "promocja". Tak to się robi jak widać, kadra uzupełniona zanim zaczął się sezon
  7. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Jakby nie było, to zawodnik Lecha obroni mistrzostwo, to, że w innym klubie, to mały szczegół :v Ale na poważnie, to dziś wyszło, jak mocną drużyną jest Legia, tylko strasznie chimeryczną, powinni tą ligę trzepać równo i po zasadniczej zakładać koronę, a nie czekać do 35 kolejki. Piastunki pewnie dowiozą 2 miejsce, i tak ogromny sukces. Szkoda tylko, że to było tak jednostronne widowisko.
  8. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Jedno szczęście Leicester, że ma z automatu pierwszy koszyk do losowania w Champions League, ale co ich to obchodzi, napisali taką historię, że dla mnie mogą mieć 0 pkt i bilans 0-59 a i tak będę miał pełen szacunek. Ciekawostka jeżeli już łączymy Marka i Leicester. Kiedy Selby zostawał po raz pierwszy mistrzem świata, w 2014 roku, to Leicester... awansowało do Premier League. Więc jak widać Selby i Leicester to symbioza w pełnej okazałości
  9. BlueBlood

    Project Impossible

    Porażka z Shaw, wkalkulowana w koszty, nie byłem przesadnie zły, ale też nie do końca miałem powód do dumy. W niższych ligach o sukcesie będą decydować detale, więc warto jak najszybciej trafić z formą i taktyką, i ze spokojem obserować rozwój ligi. Kolejne wypożyczenie : Ryan O'Hara Kolejna domówka przed nami, nie mam jednak na myśli, suto zakrapianej imprezy z pięknymi i gorącymi nastolatkami (chociaż w Sheffield nie ma jakiegoś urodzaju tej materii), a mecz ligowy, po porażce z Shaw Lane, pewność nieco spadła, ale dalej sądziłem, że to my jesteśmy faworytami. Mecz zakończył się w zasadzie zanim się na dobre zaczął, po 20 minutach na tablicy wyników (chociaż ciężko to nazwać tablicą) było 2-0 dla nas, trafiali odpowiednio na 1 i 2-0, Bardon oraz Benyahya. Mecz był nudny, a po dwóch trafieniach nie działo się już praktycznie nic ciekawego. Goście mieli rzut karny w 84 minucie, jednak Tracey pokazał, że będą z niego ludzie i pewnie obronił ten strzał. Sheffield - Lincoln City, 2-0. Po meczu zostałem zaproszony do lokalnego radia, na krótka rozmowę w programie na żywo, wiadomo, nowy człowiek to i trzeba trochę Go popytać. Z dużym zaciekawieniem udałem się na rozmowę. Przed wejściem zostałem dosyć ciepło przywitany przez lokalną społeczność, jak widać mimo tego, że Sheffield, to nie jest małe miasto wiadomość, że będę akurat tutaj rozeszła się dosyć pokaźnie, czuć było wsparcie jakie mi tutaj okazują. Miłe doznanie. Wchodzę, siadam, zakładam słuchawki, czułem się w nich trochę jak Myszka Miki, ale na szczęście liczyła się merytoryka a nie wygląd. W naszym studiu gościmy BlueBlood'a menadżera lokalnego klubu Sheffield FC, zespół grający w 8 lidze ma w tym sezonie ambicję powalczyć o coś więcej. Witamy w naszej rozgłośni, zdążył pan już zapoznać się z Sheffield i okolicami? Kłaniam się, tak, nasz obiekt i stadion nie mieści się w samym Sheffield, a w podmiejskim miasteczku, ale tak, co nieco już zapoznałem miasta. Nie jest lekko, bo nie znam jeszcze na tyle angielskiego by móc bez kłopotu się dogadać. Ale ludzie się pomocni, a ja szybko się kształcę, więc idzie to w dobrym kierunku. Wiemy, że interesuje się pan innymi sportami, chociażby snookerem, więc pewnie nie może się pan już doczekać MŚ. A to racja, w ogóle jestem miłośnikiem wszelakich sportów, przy których nie mrużą mi oczy, więc na pewno w Crucible będę stałym widzem, nieskromnie powiem, że nawet nieźle sobie radzę przy stole, więc może od czasu do czasu sobie pogram. Ale nr 1 na dziś to trenerska praca w Sheffield. No właśnie, co pana skłoniło do podjęcia pracy akurat w tym klubie, zdala od wielkiej piłki, a bardziej w lokalnej prowincji, gdzie sukcesy są abstrakcją? Tak naprawdę, to nie była trudna decyzja by przejąć akurat ten klub. Wiadomo, do Premier League dzieli nas przepaść, ale kto nam zabroni marzyć? Piłka nożna jest za to kochana, kto by mógł przypuszczać, że takie Leicester ledwo da radę się utrzymać, kiedy w zasadzie każdy spuszczał ich do Championship, albo, że Termalica może awansować do polskiej Ekstraklasy, takie historie kręcą nas najbardziej. Nie ukrywam, że kręci mnie wizja budowy klubu od podstaw, a Sheffield FC dało mi tą szansę. Czy jest w pan w stanie zadeklarować, że w tym sezonie powalczycie o coś więcej? W zeszłym sezonie klub skończył sezon na 15 miejscu, więc daleko od baraży o awans, nie mówiąc o wygraniu ligi. Na pewno stać nas na lepszy wynik, to mogę pewnie stwierdzić. Czy awans? Na takim poziomie, często decydują niuanse. Równie dobrze, możemy wymyśleć sposób któremu nie oprą się nawet najlepsi, i awansujemy. A równie dobrze grać kupę i spaść. Nie mnie oceniać czy po 3 kolejkach awansujemy, ale powalczymy. Mamy fajną mieszankę doświadczenia z młodością, kilku zawodników spokojnie poradziłoby sobie 2-3 ligi wyżej, więc nie widzę przeszkód walki. Co pana najbardziej zaskoczyło na plus a co na minus w klubie? Dużym plusem jest determinacja i pasja z jaką traktują ten klub. Nie żyjemy jak pączki w maśle, wielu z nas musi dorabiać w lokalnych firmach by łączyć koniec z końcem, ale zapominamy o tym, kiedy siadamy przy stole, trenujemy czy po prostu rozmawiamy. To nie tylko miejsce, gdzie trzeba zapieprzać, ale też miejsce, gdzie grupa znajomych, kumpli zapomina o bożym świecie, a to pomaga nam pracować ciężej i więcej. To może dać nam plony, nie za rok za dwa, ale za 20-30 lat, może nasi potomkowie będą tu żyć, jak Ronaldo w Madrycie, czy Hazard w Londynie. Na minus? Frekwencja, widać, że jednak większe kluby jak Sheffield UTD czy Wednesday, jednak mają duże większe poparcie. Ale czuć, że mamy za to grupę najwierniejszych fanów. Którzy będą z nami na dobre i na złe. Dzisiaj na mecze chodzi 200 osób, za 10 lat może 20000. Gdyby miał pan zdecydować? Mistrzostwo Anglii i rozpad klubu, a regularna gra o środek tabeli ale ciągłość, to co by pan wybrał? Pfff... gdybym wiedział, że będą takie pytania to bym nie przyszedł (śmiech...). Powiem tak, dla mnie ważne jest tu i teraz, gdybym zdobył tu mistrzostwo, a za 10 lat dostał wiadomość, że klub się rozsypie, byłbym załamany i zdołowany. Ale piłka nie takie przypadki już widziała, pewnie bym się otrząsnął, jesteśmy tylko ludźmi, a kluby są klubami, wielkimi instytucjami, ale nikt nie będzie na szczycie wiecznie. Nie wiemy co stanie się za 20 lat. Nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość, bo byłbym hipokrytą. Od tego są inni fachowcy. Na koniec, czego panu życzyć, a w zasadzie co pan nam może zadeklarować? Czego życzyć? Zdrowia, bez zdrowia mojego i zawodników, nie będzie sukcesu, trzeba mieć co zostawić na murawie, by robić sukces. A ja co deklaruję? Że ci piłkarze dopóki nie będą mieli pysków na wierzchu, nie rozjadą się do domu, będziemy wypruwać płuca i inne organy, dla sukcesu tego projektu, projektu niemożliwego. Będziecie z nas dumni. Czy w tym sezonie? Nie obiecuję, ale chcemy zbudować coś na lata. Oby, dziękujemy za rozmowę i cóż, powodzenia w dalszej pracy. Jest pan tu mile widziany, więc gdyby pan chciał coś zadeklarować, adres pan zna. O tak, GPS mi już nie jest potrzebny (śmiech), pozdrawiam i dziękuję za spotkanie. Rozmowa naprawdę fajna, nie było typowym pytań typu. Jak pan sobie poradzi? Kogo pan uważa za faworyta. Żygałem już takimi pustakami. Naprawdę czuć i widać, że pachnie to niezłą przygodą, piłka jest tu czymś kultowym, i każdy chcę by ten malutki na dziś klubik zaczął liczyć się w Anglii. A tymczasem, udam się do domu, solidnie wyśpie i zaczynamy walkę w kolejnych spotkań, lżej nie będzie. Ale... to mnie rajcuje.
  10. BlueBlood

    Kariera Miesiąca wg Czytelników - Kwiecień

    Zdecydowanie 4:40, świetne połączenie kariery i opisywania tej formy jako dziennikarz. Props, mój głos idzie na tą karierę.
  11. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Popieram, skoro mówił, że dopóki nie zgaśnie ostatnia raca, to meczu nie wznawia, to tak należało zrobić, to by była perfekcyjna decyzja, a tak trochę to zjebał sędzia. Nie mniej, po raz kolejny pokazaliśmy, że kibicowsko potrafimy zrobić taką atmosferę, że reszta to może nam czyścić berło, ale ciągle jesteśmy w epoce kamienia łupanego. I taka dzicz nie powinna w ogóle być wpuszczana na stadion, w ogóle.
  12. BlueBlood

    Project Impossible

    Seria sparingów wytworzyła nam trzon zespołu w pierwszych tygodniach ligi. W obecności niecałych 230 widzów podejmiemy zespół Coalville. Eksperci przed meczem typowali remis, lub skromne zwycięstwo gości. A jak poszło? Pierwsza połowa w dobrym tempie, lecz jak na ten poziom rozgrywek przystało dominowała kopanina i sporo niedokładności, lepiej w tej grze odnalazła się nasza drużyna i objęła prowadzenie w 40 minucie gry, po asyście McKenzie, do siatki trafił strzałem po długim rogu Konwles. Po przerwie nasza przewaga była już ogromna, dominowaliśmy nad gośćmi co skończyło się całkowitą rozpierduchą, trafiali Igiehon, Bardon, samobójczy gol Torra oraz pod koniec meczu Lee Cooksey. i gromimy 5-0. A spokojnie mogło się skończyć i 10-0 jednak bramkarz drużyny Coalville zagrał świetny mecz, mimo tego nie uchronił swojego teamu od blamażu, a my zaczynamy z wysokiego C. Z niespodziewanej pozycji lidera ruszyliśmy na kolejne spotkanie, starcie z Shaw Lane miało odpowiedzieć na podstawowe pytanie, wypadek przy pracy? Czy jesteśmy tak mocni na starcie sezonu? Okazało się, że jednak pierwsza opcja wygrała, mecz nie mniej był bardzo wyrównanym spotkaniem, rywal oddał ledwie 2 strzały więcej, za to my częściej strzelaliśmy celnie i mieliśmy większe posiadanie. Ale po dwóch golach zdobytych przez Priestleya w 64 oraz 87 minucie, musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Ale jak mówię, z tego meczu byłem zadowolony, bo Shaw Lane jest typowane na kandydata do bezpośredniego awansu, a jednak nawiązaliśmy walkę.
  13. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Oj nie nie, czyszczenie Goulda jest nie do pobicia, ale waga momentu w którym zrobił to Ding, majstersztyk. Wróciła głowa, a co za tym idzie pewność, walka o mistrzostwo zaczęła się na dobre. wcale się nie zdziwię jak tam zapachnie deciderem.
  14. BlueBlood

    Project Impossible

    Po konferencji udałem się do ośrodka treningowego. Ośrodek jak ośrodek, domek, miejsce na szczocha, malutki pokoik by w spokoju odreagować po meczu, no i zawodnicy. Po krótkiej kontroli jakości zaprosiłem zespół do siebie. - Witam was serdecznie, jestem waszym nowym szkoleniowcem, i informuję, że przybyłem tutaj rozpierniczyć kilka lig. Wchodzicie? - Wchodzimy panie trenerze, ale? My nie chcemy bić się o wysokie cele. - odpowiedział Ben Turner, kapitan drużyny. - Spokojnie, w tym roku pewny środeczek tabeli, ale chyba nie zabroniono nam celować wyżej co nie? Po wymianie zdań, opinii, poplotkowaniu o typowo męskich sprawach, zawodnicy rozjechali się do domów, a ja zostałem by zapoznać się z kadrą Sheffield na sezon 2015/2016. Kadra Sheffield FC : Bramkarze : Jamie Green Edward Tracey Thomas Hunt Obrońcy : Stuart Ludlam Nathan Okoye Edward Dakwa Lee Cooksey Haafeez Hamzat Ben Turner Pomocnicy : Jay Buckle Matt Roney James Knowles Glyn Cotton Conor Glavin James Gregory Anthony Bardon Napastnicy : Yoan Benyahya Shaquille McKenzie Brian Cusworth Bennie Igiehon Kadra poznana, przystąpiłem do budowania składu i do rozegrania kilku sparingów, zarząd nie dał nam zbyt wymagających rywali, więc liczyłem, że trochę sobie postrzelamy, a ja w spokoju będę sobie mógł popatrzeć co z tej mąki będzie można uformować. Sparingi przedsezonowe : Sheffield 2-1 Sheffield U21 (Benyahya 8' 42') Sheffield 1-0 Nantwich (Benyahya 86') Sheffield 0-3 Sheffield Wed Abbey Way 1-3 Sheffield (Benyahya 31' 35', Igiehon 82') Blackstones 1-5 Sheffield (Roney 4', Bowler (sam.) 6', Cusworth 10' 66', Igiehon 88') Mecze wyszły nam naprawdę solidnie, jak widać naszym strzelcem wyborowym będzie Benyahya, kapitalna forma. W ogóle, podstawowy skład wygląda świetnie, brakuje jednak solidnych zastępców, a to na pewno będzie miało kluczowe znaczenie w walce o miejsce w tabeli. Transfery do klubu : Jahquil Kumari-Hill - wypożyczony do końca sezonu z Ilkeston
  15. BlueBlood

    Livescore wiosenny

    Ding walczy, ale wygląda to piekielnie ślamazarno, narazie 2-7 z perspektywy Chinczyka i ma szansę czyścić na 3-7, ogólnie średniawy ten finał, głównie ze względu, że mocno zaniżył loty Ding, Selby trafił z gazem na najważniejszy mecz. Narazie zdecydowanie najpewniejszy występ w Crucible na tym turnieju. Ciekawostka : Jeżeli Mark wygra finał, to po raz pierwszy odkąd MŚ są grane w Sheffield mistrzostwo świata 5x pod rząd wygra Anglik (2x O'Sa, Selby, Bingham i teraz może znowu Selby. EDIT : Już 7-3, więc Dinguś walczy
×