Skocz do zawartości

Lucas07

Przyjaciel CMF
  • Zawartość

    10720
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana Lucas07 w dniu 11 Listopad

Użytkownicy przyznają Lucas07 punkty reputacji!

Reputacja

617 Bardzo lubiany

O Lucas07

  • Tytuł
    Mariusz Jop
  • Urodziny 08.01.1995

Informacje

  • Wersja
    FM 2014
  • Klub w FM
    Zenit i Korea Południowa
  • Skąd
    Zambrów/Poznań
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

20900 wyświetleń profilu
  1. NBA

    Cov na dłużej w Philly, super deal
  2. Wymarzona grupa dla Polski

    Polska, Peru, Kostaryka, Australia
  3. Seriale telewizyjne

    Tak, na HBO GO było już wszystko.
  4. Piłkarski livescore jesienny

    Ładnie Marciniak tego karnego wyczekał.
  5. Piłkarski livescore jesienny

    3:1, Eriksen 4:1, Eriksen
  6. Piłkarski livescore jesienny

    https://twitter.com/zawod_typer/status/930536625347682304
  7. Piłkarski livescore jesienny

    I dobrze, MŚ z Eriksenem > MŚ bez Eriksena
  8. Piłkarski livescore jesienny

    I 2:1 dla Danii, alez wjebał Eriksen
  9. Piłkarski livescore jesienny

    Irlandia szybko 1:0, dośrodkowanie z wolnego wykonywanego w okolicy środka boiska, trochę przypadku i gol
  10. Fantasy Liga

    krzysfiol, jak widać wróciło do normy, ale to efekt kontuzji Walla, który zaraz wraca i ciekawe czy znów będą masowo wygrywać. schizzm, no Gordon mnie mega pozytywnie zaskoczył. kołek, Embiid jako gracz mi pasuje, bo świetny jest w D zarówno 1v1, jak i gracz z pomocy do blokowania/kontestowania i w tej roli sprawdza się naprawdę na poziomie wybitnym. Dzięki trójce Rubio-Covington-Embiid możemy bronić każdego "lidera" zespołu bardzo dobrym defensorem i mamy najlepszą obronę w lidze. W ataku jednak póki co trochę ciężko mi się nim gra, a sądziłem, że po "przetarciu" Jokiciem będzie mi łatwiej, a jednak zarówno post up, jak i gra w mid range czy trójki wyglądają średnio, ale może to kwestia czasu. Oby dalej tak bronił to Gordonem będziemy atakować na solidnym poziomie. Tryb mi się po 1/4 sezonu podoba, jest ciekawiej, trudniej etc., a te domyślne slidersy do mnie nie trafiają, bo wygrywałem mecze np. 150:100 i gra wygląda mniej "naturalnie". Tu blowouty się zdarzają tak jak w życiu, ale gra jest lepsza, więc z tych Eccentric jestem zadowolony. Trybu o którym wspominasz nie próbowałem :P. --- Kolejną serię rozpoczynaliśmy od b2b, które zostało poddane symulacji. Oba mecze skromnie wygraliśmy, a przeciwko Spurs wyróżniał się przede wszystkim Aaron Gordon, za to dzień później świetnie spisał się Joel Embiid. Pierwsze „grane” spotkanie przypadło na rywalizację z Memphis, które miało być rywalem bardzo niewygodnym. Griffin, Gay, Oladipo czy Fultz to naprawdę całkiem ciekawa paczka z szansami na Playoffy. W tym spotkaniu wychodziło nam ofensywnie jednak kompletnie wszystko i skończyło się efektownym blowoutem, już po Q1 prowadziliśmy 43:17 trafiając 7 z 11 prób z dystansu. Ostatecznie zakończyliśmy mecz z 20/36 za 3 punkty co na pewno robiło wrażenie. W garbage time świetnie spisywał się D.J. Wilson, który zakończył spotkanie imponującą linijką 23-8 i dał nam mnóstwo energii. Covigton w powrocie specjalnie nie błyszczał, ale tragedii również nie było. Trzy kolejne mecze również były symulowane i tym razem zakończyliśmy je bilansem 1-2. Z Pistons udało się wygrać zatrzymując ich poniżej 90 punktów, ale z Mavericks i Wizards brakowało już odpowiedniej jakości. Tej zabrakło nam także przeciwko Suns, gdzie role z meczu z Memphis się odwróciły. To drużyna z Phoenix robiła na parkiecie co chciała i zostaliśmy ofiarą blowoutu, a nasza bardzo dobra do tej pory defensywa specjalnie nie błyszczała. Siedmiu graczy Suns zdobyło ponad dziesięć punktów. Co ciekawe rzuciliśmy o 9 trójek więcej od rywali, a i tak przegraliśmy różnicą blisko 40 oczek. Na szczęście trzy kolejne spotkania udało mi się wygrać i mocno przesunęliśmy się w górę Wschodu. Bałem się meczu z Jazz, które ma w końcu w składzie samego LeBrona Jamesa, ale o ile sam Król swoje zrobił i Covingtonowi ciężko było go stopować, zwłaszcza w pomalowanym to reszta drużyny z Utah została wyłączona, tylko rezerwowy Redick dał 15 punktów, a reszta sprawiła mocny zawód. Zresztą sam zespół Jazz mocno zawodzi i cóż, to dopiero sam początek sezonu, ale może będziemy świadkami Playoffów bez Króla? Przeciwko Kings emocji do końca nie brakowało i to mnie zaskoczyło, bo oczekiwałem łatwej wygranej. Sacramento efektownie rozpoczęło sezon od 11-0 co było olbrzymim szokiem dla wszystkich obserwujących tę ligę. Młody zespół z Kalifornii stracił jednak na kilka tygodni swego lidera, Johna Walla i bez niego wrócili do „normalnego” bilansu wygrywając 1 z ostatnich 8 pojedynków. Ben Simmons pokazał jednak, że sam także potrafi być niebezpieczny, ale brakowało wsparcia kolegów, a drużyna trzymająca Raymonda Feltona przez 43 minuty na parkiecie nie może wygrywać meczów. Simmons z linijką 24-6-9 był świetnie broniony przez Covingtona, bo skuteczność 10/27 jest bardzo wymowna. Ofensywnie tradycyjnie już opcją numer jeden był Aaron Gordon, a Embiid chyba przyzwyczaił się już do gracza odpowiadającego przede wszystkim za obronę pomalowanego, a cztery bloki są bardzo wymowne. Choć zaledwie 5 z 16 celnych rzutów jest powodem do niepokoju. Parę dni później mierzyliśmy się z ówczesnym liderem konferencji Zachodniej, ale w Portland spisaliśmy się bardzo dobrze. 45 punktów w pierwszej kwarcie to chyba mój rekord w 2k, a trójki wpadały jak w masło. W pierwszej połowie rzuciliśmy 88 punktów, wynik niesamowity. Po przerwie było już gorzej, a 10 oczek w trzeciej kwarcie jest wręcz kompromitujące, lecz nadal trzymaliśmy solidną obronę i ostatecznie pewnie pokonaliśmy Blazers. Był to dzień, w którym Rubio siedział rzut, przede wszystkim z półdystansu i to mocno ułatwiało grę, atak płynął. Gordon mimo gry przeciwko Millsapowi sobie radził i to póki co nasz kandydat do MIP. Z bilansem 13-7 jesteśmy na czwartym miejscu na Wschodzie i bardzo mnie to cieszy. To może nie jest idealnie zbilansowany zespół, ale mamy świetną obronę (#1 w lidze na 100 posiadań), trafiamy od jakiegoś czasu trójki, a przesunięcie Simmonsa na ławkę i wrzucenie do startowej piątki Snella było świetną decyzją. Jonathon z piłką w ręku notuje o wiele lepsze statystyki, a Snell daje odpowiedni spacing starterom. Embiid punktowe wyniki robi głównie w grach symulowanych, bo mi jakoś łatwiej przez pick&pop punktuje się Gordonem, do tego dzięki Rubio kapitalnie trafiamy z kontr i możemy grać szybko. Jest tu balans, dobra obrona i trójki, czyli właściwie wszystko czego potrzeba w nowoczesnym baskecie, a przez cały sezon pewnie ogarnę też lepiej post up Embiida i to powinna być dodatkowa broń. Zachwyca mnie Covington w obronie, który znakomicie zatrzymuje topowych zawodników rywali z pozycji 2-4 i grają oni zdecydowanie poniżej swej normalnej skuteczności. Przez tak aktywną obronę odbija się to czasem na jego skuteczności na dystansie, bo po prostu momentami brakuje sił na atak, ale i tak sobie wówczas jakoś radzimy. Dobrze że zaraz wróci Wilson, bo Muskalą gra mi się gorzej, a Udoh robi dużo dobrego w defensywie, ale kompletnie zabija atak. @Spurs 97:95 [Aaron Gordon 24 pkt, 8 reb, 2 ast, 2 stl, 10-16] Lakers 99:94 [Joel Embiid 19 pkt, 17 reb, 3 ast, 5 stl, 5 blk, 7-20] Grizzlies 142:86 [D.J. Wilson 23 pkt, 8 reb, 2 ast, 1 blk, 8-10] Pistons 96:86 [Aaron Gordon 23 pkt, 11 reb, 1 stl, 9-19] @Mavericks 95:108 [Joel Embiid 23 pkt, 10 reb, 2 ast, 2 stl, 1 blk, 9-15] Wizards 92:103 [Aaron Gordon 21 pkt, 11 reb, 3 ast, 1 stl, 1 blk, 7-17] @Suns 96:133 [Robert Covington 20 pkt, 5 reb, 2 stl, 1 blk, 6-13, 4-9 za 3] @Jazz 116:100 [Aaron Gordon 22 pkt, 8 reb, 2 ast, 1 stl, 1 blk, 8-11, 3-5 za 3] @Kings 106:96 [Aaron Gordon 33 pkt, 9 reb, 1 ast, 3 stl, 12-17, 5-8 za 3] @Blazers 125:96 [Ricky Rubio 24 pkt, 4 reb, 16 ast, 10-17] Zachód: 1. Blazers 14-8 2. Mavericks 14-9 3. Clippers 13-8 4. Rockets 12-9 5. Kings 12-10 6. Pelicans 12-10 7. Timberwolves 12-11 8. Warriors 12-11 9. Grizzlies 11-11 10. Lakers 10-11 11. Nuggets 9-12 12. Suns 9-15 13. Spurs 8-14 14. Jazz 8-15 15. Thunder 7-14 Wschód: 1. Bulls 16-5 2. Knicks 15-6 3. Wizards 14-8 4. Bucks 13-7 5. Hornets 13-8 6. Hawks 12-10 7. Magic 12-11 8. 76ers 11-11 9. Nets 11-11 10. Heat 10-12 11. Pistons 9-13 12. Pacers 9-14 13. Celtics 9-15 14. Cavaliers 7-16 15. Raptors 6-15 Gracze tygodnia Wschód: Karl-Anthony Towns, Kevin Durant, DeMarcus Cousins, DeMarcus Cousins Zachód: Mike Conley, Russell Westbrook, Damian Lillard, Anthony Davis Gracze miesiąca Wschód: Kevin Durant Zachód: Russell Westbrook Debiutant miesiąca Wschód: John Collins Zachód: Ben Simmons Terminarz: Kings @Celtics Pistons Mavericks Jazz @Pelicans Bulls @Rockets Cavaliers Hornets Do grania: Boston, Mavericks, Pelicans, Bulls, Rockets Do sim: Kings, Pistons, Jazz, Cavaliers, Hornets Będzie grane przeciwko Westbrookowi, Jokiciowi, Durantowi i Antetokounmpo
  11. Piłkarski livescore jesienny

    Alez dramatyczna jest ta przerwa reprezentacyjna :| Nie chodzi mi tylko o mecze Polaków, ale co nie oglądam to nudy...
  12. Piłkarski livescore jesienny

    Teraz był karnych dla Włochów.
  13. Seriale telewizyjne

    Dix pour cent - obejrzałem ten francuski serial na Netflixie (Gdzie jest mój agent) i mogę polecić. Nie jest to nic wybitnego i dałem 7/10, ale ogląda się przyjemnie, to po prostu miła odmiana i w odróżnieniu do innej francuskiej produkcji Netflixa (Marseille) nie jest gównem ;). Dwa sezony po sześć odcinków lecą dość szybko, pojawiają się gościnnie gwiazdy francuskiego kina i no w sumie tyle, nie jest to pozycja obowiązkowa, ale dość miły umilacz czasu. Co do polskich produkcji to Wataha 2 zakończona i ten sezon mi się podobał, można się niektórych rzeczy czepiać, ale przede wszystkim piękne widoki Bieszczad to rekompensują, do tego aktorsko daje radę i chyba z tej polskiej "nowej" trójki (Pakt, Belfer, Wataha) jest moim ulubionym po 2 sezonach. Bo Belfer mnie męczy, ale do końca raczej wytrzymam.
  14. Piłkarski livescore jesienny

    No ale przecież Darmian miał dość szeroko rozłożone ręce i nie zachowywał się "bezpiecznie" względem możliwości trafienia go piłką w rękę. IMO za nieostrożność w tej sytuacji karny, bo ręką utrudniał przelot piłce, nawet jeśli Szwed nie dotarłby do niej bez zatrzymania piłki ręką.
×