Skocz do zawartości
Do końca czerwca będą trwać wybory do ModTeamu.
ZAPRASZAMY DO GŁOSOWANIA


Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

GrandOne

Użytkownik
  • Zawartość

    103
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez GrandOne

  1. GrandOne

    Sons of Silas

    Nasi juniorzy spisali się przyzwoicie w swoich pierwszych międzynarodowych rozgrywkach, ale nie udało im się wyjść z grupy, River Plate było zbyt silne. Na kilka dni przed moim debiutem w Primera Division kontuzji doznał Ale, który miał pauzować przez najbliższe 3 tygodnie. Inni piłkarze byli gotowi do gry. W pierwszym spotkaniu nowego sezonu zaufałem wielu piłkarzom, którzy wywalczyli awans. W jedenastce znajdowały się tylko 3 nowe twarze. W pierwszej połowie naprawdę mało się działo, rywale atakowali i tworzyli sobie jakieś sytuacje, ale w obronie graliśmy nieźle, gorzej było w ataku, bo oddaliśmy jedynie 2 strzały i to niecelne. Na drugą połowę wyszliśmy z przekonaniem, że musimy grać lepiej. Druga połowa wyglądała bardzo podobnie, trybuny oszalały, gdy największa gwiazda gospodarzy doznała urazu po wejściu Zaragozy. Na 20 minut przed końcem Araujo trafił w poprzeczkę, po chaosie w polu karnym ktoś kopnął w aut bramkowy piłkę, która wróciła na boisko i już Perez ustawiał piłkę na piątym metrze, ale sędzia odgwizdał karnego za rzekomy faul Felipe. Z jedenastu metrów nie pomylił się Nicolini i musieliśmy gonić wynik. Zmieniłem taktykę, na tę z dwoma napastnikami i wprowadziłem młodego Rigoleto. Niestety nasza statystyka strzałów zatrzymała się na 3 niecelnych. Mogliśmy to spokojnie zremisować, ale sędziowie byli po stronie rywala i to nie pierwszy raz. 10.02.18, Primera Division, faza otwarcia [1/15] [-] Racing de Montevideo 1-0 Central Espanol [-] Nicolini (k. 74') Skład: Perez – Felipe, Ancheta, A. Fernandez, Zaragoza – Valoy, Trinidad (Gotta 72') – Bautista, F. Fernandez (Rigoleto 74'), Tabeira (Arigon 56') – Gonzalez MoM: Franco Romero 8.5 (Racing de Montevideo) Frekwencja: 2 908 (1 400) Danubio według ekspertów było czołową ekipą w lidze, więc raczej każdy typował, że przegramy. W składzie pojawiły się lekkie roszady, bo kilku piłkarzy bardzo zawiodło. Rywale grali w mało znanym nam dotychczas ustawieniu 1-5-3-2 i byłem ciekaw, jak sobie poradzimy. Od samego początku było widać różnicę klas i Perez miał wiele do roboty. W 19. minucie Fabricio Fernandez wykonywał rzut wolny, z tyłu zostało 2 naszych piłkarzy, którzy pilnowali jednego rywala. Niestety w trakcie kontry niemal nikt nie nadążył w nasze pole karne i w sytuacji 6vs2 Pena zagrał po prostu piłkę w pole karne, a tam najszybciej do niej dopadł Federico Rodriguez, który otworzył wynik tego meczu. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy Fabricio Fernandez oddał nasz pierwszy groźny strzał w Primera Division, uderzył z 16 metrów z wielką siłą i Cristoforo ledwo to obronił. Po raz kolejny postanowiłem przejść na 1-4-4-2, ale tym razem już w przerwie, przeprowadziłem również dwie zmiany personalne, wszedł Gonzalez i Pirez za Felipe, bo ten miał już żółtą kartkę i bałem się o jego agresywną grę. W 60. minucie Bautista dośrodkował w pole karne, Gonzalez wyskoczył najwyżej i niestety trafił w poprzeczkę. Chwilę później Federico Rodriguez uderzył w słupek po drużynowej akcji, ale tym razem piłka wyszła w pole i spadła pod nogi Teransa, który miał przed sobą pustą bramkę. Na 15 minut przed końcem Arias dostał drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu. Niestety nawet to nie sprawiło, żebyśmy stworzyli sobie kolejną groźną sytuację. 18.02.18, Primera Division, faza otwarcia [2/15] [12] Central Espanol 0-2 Danubio [1] F. Rodriguez (19'), Terans (66') Skład: Perez – Felipe (Pirez 45'), A. Fernandez, Diaz, Zaragoza – Trinidad, Valoy (Galli 76') – Bautista, F. Fernandez (Gonzalez 45'), Arigon – Rigoleto MoM: Agustin Pena 8.0 (Danubio) Frekwencja: 3 161 (1 407)
  2. GrandOne

    Sons of Silas

    - Wiem, że tego chcecie i wiem, że to się stanie. Nie znacie dnia ani godziny, ale przysięgam wam. Przysięgam, że wszyscy jak tutaj stoicie, zobaczycie ponownie ten sam błysk geniuszu, znowu przeżyjecie te same emocje co wtedy – grzmiał Leo, nazywany przez nas wyrocznią. Spojrzeliśmy po sobie z ekscytacją. 15. rocznica wydarzeń, które zmieniły nasz światopogląd, zaczęła się od tego przemówienia. Ponad setka dorosłych mężczyzn i każdy czekał, by móc wystąpić przed wszystkimi i zaprezentować coś, nad czym pracował przez ostatni rok. Niektórzy serwowali chwytające za serce mowy, w których wspominali najpiękniejsze chwile w ich życiu, inni przedstawiali plany związane z promowaniem tego święta. Ciągle potrzebowaliśmy świeżej krwi i nowych pomysłów. W starym opuszczonym magazynie stworzyliśmy miejsce spotkań naszego stowarzyszenia. Na samym środku stał ołtarz, z własnoręcznie malowanym obrazem od jednego z członków. Obok niego wszystkie pamiątki, które nam zostały po tym jedynym człowieku, który dawał nam radość, gdy byliśmy jeszcze dzieciakami. Za piedestałem znajdował się „Pokój Wstydu”, wszystkie ściany zostały tam wytapetowane plakatami, znienawidzonego przez nas agenta. To tam, w coraz bardziej wymyślny sposób obrażano człowieka, który przerwał nasz piękny sen i zamienił go w koszmar. Po spotkaniu w miejscu naszego kultu przenieśliśmy się do dzielnicy Pocitos, gdzie swoją restaurację miał mój przyjaciel – Fernando, tam odbyła się impreza. Każdy żył tym, co powiedział Leo, toastów na jego cześć nie było końca.
  3. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    To nieźle zaczęli
  4. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Kane ratuje Anglię i moje fantasy
  5. GrandOne

    Sons of Silas

    ŚRODKOWI POMOCNICY: Miguel Amado (wicekapitan) Gabriel Gotta Guillermo Trinidad Jhon Valoy Yuri Galli Fabricio Fernandez Eduardo Darias Marcelo Aguilar Jedynym nowym nabytkiem do środka pola jest Valoy, który nieźle się spisał u nas na testach i wygrał rywalizację o kontrakt z innym zawodnikiem z Kolumbii. Może grać i jako typowy przecinak, ale również jako box-to-box. Do tej pory bardzo dobrze się spisywał w swojej ojczyźnie, ale 2 lata temu wyjechał do Chin i w zespole Xiangtao wcale nie grał. Amado pozostał w zespole, bo jego doświadczenie i spokój mogą być kluczowe. Jego odwrotnością jest Gotta, który często daje się ponieść emocjom, ale liczę na jego rozwój. Trinidad jest wielką niewiadomą, może znowu być kluczowym graczem, albo usiąść na ławce i z niej nie wstawać, wszystko zweryfikuje liga. O ofensywnych pomocników jestem w miarę spokojny. Galli i Fernandez gwarantują dobrą grę do przodu i groźne stałe fragmenty. Darias wylądował w rezerwach i na liście do wypożyczenia, ale nikt go nie chciał. Możliwe, że dostanie kilka szans, ale jakoś w niego nie wierzę. Aguilar to raczej melodia przyszłości, o ile ktoś go naprowadzi na dobrą drogę, póki co pracuje bliżej z Felipe. SKRZYDŁOWI: Agustin Arigon Federico Tabeira Marcelo Bautista Oddaliśmy na wypożyczenia naszych młodych i zdolnych. W ich miejsce niestety nie przyszedł nikt, mieliśmy na testach jednego zawodnika, ale ostatecznie postanowił podpisać kontrakt z innym klubem, wolne transfery można przeprowadzać również w trakcie sezonu, więc możliwe są jeszcze wzmocnienia. Nasze skrzydła wyglądały bardzo dobrze w zeszłym roku i liczę, że teraz będzie podobnie, Tabeira okrzepł, zgrał się z resztą drużyny i mam nadzieję, że pokaże więcej niż ostatnio. NAPASTNICY: Gilberto Herrera Matias Rigoleto Ignacio Casas Clementino Gonzalez Jeżeli Rigoleto wypali to będzie większą gwiazdą od Gonzaleza, póki co strzelił tylko 13 bramek w 72 spotkaniach w Rampla Juniors, ale u nas ma być główną armatą. Gonzalez nadal pozostaje w pierwszym składzie lub bardzo blisko niego (zależy od formacji), ale nawet on wie, że można być królem w Segunda Division, a wyżej zwykłym przeciętniakiem. Herrera już się miał z nami żegnać, dość usilnie go proponowałem innym klubom, ale ten się spiął i pokazał bardzo dobrą formę w sparingach, co sprawiło, że na razie jest trzecim wyborem w ataku. Casas ma ostatnią szansę, albo pokażę dobrą i skuteczną grę, albo opuści nas najpóźniej w grudniu, gdy skończy mu się kontrakt. Wszystkie te wzmocnienia były możliwe dzięki obiecanym pieniądzom za prawa telewizyjne, które w trakcie sezonu mają wzmocnić nasz budżet o ponad 300 tysięcy i dzięki Fernando, który poukładał sprawy biznesowe i dołożył do kasy klubu 150 tysięcy. Jednak nawet te transfery nie stawiają nas na dobrej pozycji, większość ekip w lidze ma dużo lepszych piłkarzy, więc czeka nas ostra walka o utrzymanie. Obecnie tabela średniej punktów wygląda następująco, a kurs u bukmachera na nas wynosi naprawdę dużo. Nawet w rozmowie z ludźmi ze stowarzyszenia można wyczuć pesymizm, raczej nikt na nas nie stawia, włącznie z szefostwem klubu.
  6. GrandOne

    Sons of Silas

    Po transferach, na które wydaliśmy 250 tys. funtów, nasza kadra przedstawiała się następująco: BRAMKARZE: Nicola Perez Pablo Silveira Cristian Andrade Silveira strasznie zawiódł w końcówce poprzedniego sezonu i w pierwszych sparingach po powrocie z urlopów. Perez w zeszłym sezonie bronił w spadkowiczu – River Plate de Montevideo. Spisywał się tam solidnie, raczej nie był winowajcą słabego sezonu. Już jest bardzo doświadczony, bo rozegrał na poziomie Primera Division ponad 130 spotkań, grał również w kadrze młodzieżowej. W zespole juniorskim pozostaje Andrade, którego wypożyczeniem nie był nikt zainteresowany. OBROŃCY BOCZNI: Pablo Pirez Mauricio Felipe Matias Zaragoza Silvio Dorrego Diego Amaro Pirez grał nieźle w zeszłym sezonie, ale nie miał zmiennika, obserwowaliśmy kilku kandydatów i ostatecznie ściągnąłem Felipe, który przyszedł z innego zespołu, który spadł z ligi. Przez kilka lat grał w Liverpoolu de Montevideo i ma prawie setkę spotkań na najwyższym poziomie w Urugwaju, na pewno będzie naszym wzmocnieniem. Na lewą obronę długo szukaliśmy piłkarza, ale ostatecznie zostaliśmy z tymi samymi co w tamtym roku. Pewniakiem jest Zaragoza, Amaro wspomoże u-19. OBROŃCY ŚRODKOWI: Andres Fernandez (kapitan) Diego Viotti Emiliano Diaz Agustin Ale Gonzalo Ancheta Gaston De Pedro Z miejsca gwiazdą tej formacji zostaje Ale. Kolejny zawodnik z urugwajskiego River Plate, który jak na nasze standardy wygląda niesamowicie. O miejsce obok niego powalczą doświadczeni Fernandez i Ancheta. Viottiego zakontraktowaliśmy już zimą, na dzisiaj jest głębokim rezerwowym, ale na pewno się przyda. Jako obrońcy ciężko mu było pociągnąć Albion, ale spisywał się tam lepiej, niż niektórzy nasi obrońcy. Przedłużyłem wypożyczenie Diaza, bo zna tę ligę i grał najlepiej z naszej defensywy pod koniec roku. Możliwe, że przy słabych występach kolegów, to on zajmie miejsce obok Ale. De Pedro nie jest jeszcze gotowy na grę w pierwszej drużynie, chcieliśmy go wypożyczyć, ale nie było chętnych.
  7. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Brawo
  8. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Oby, dla mnie czarny koń
  9. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Dania wygląda jakby na powstrzymywanie przeszła coś czuję, że ich Peru skarci
  10. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Wreszcie
  11. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Dobrze
  12. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Ładnie się dzieje
  13. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Imo karny
  14. GrandOne

    Sons of Silas

    Dzień po wyjeździe piłkarzy na urlopy, koniec swoich karier ogłosili Flores i Paleso, odchodząc jako zwycięzcy Segunda Division. Zespół opuścił również mój dotychczasowy asystent Hugo Pilo, dla którego Sud America przygotowała posadę menadżera pierwszego zespołu, do kasy klubu wpłynęło 9 tys. funtów. Nie robiliśmy jakiś wielkich problemów z jego odejściem, wiele się od niego nauczyłem, a znajomości Gerarda pozwoliły mi znaleźć na jego miejsce Alejandro Traversę (Urugwaj, 43l.). Był to wychowanek Defensoru Sporting, gdzie spędził większość piłkarskiej kariery, choć miał epizody w hiszpańskiej 3. i 2. lidze. W roli asystenta pracował do tej pory w klubach z Ekwadoru, Peru, Boliwii, a także w Defensorze. Na pewno miał wiedzę i umiejętności, które pozwalały mu pracować u nas. Oprócz niego w sztabie pojawił się również Sebastian Darias (Urugwaj, 33l.), który został głównym analitykiem. Brakowało nam kogoś, kto dobrze przedstawi naszych przyszłych rywali, scouci średnio się w tej roli odnajdywali, a teraz już cała trójka mogła jeździć po kontynencie, dzięki czemu udało nam się naprawdę wzmocnić. Podpisaliśmy również nowe kontrakty ze sztabem, a także Pirezem i Gonzalezem, reszta piłkarzy musiała pokazać się z dobrej strony już w Primera Division. W trakcie przygotowań do sezonu mieliśmy zgrupowanie w Urugwaju, na którym rozegraliśmy 3 spotkania i głównie się skupialiśmy na zgraniu się. W meczu z naszymi rezerwami wyszliśmy w ustawieniu z trójką obrońców, które testowaliśmy, ale graliśmy bardzo źle w defensywie, więc pod koniec wróciliśmy do 1-4-4-2, następny mecz utwierdził mnie w przekonaniu, że z naszą defensywą nie mamy szans się utrzymać. Na kolejne sparingi zmieniliśmy formację na 1-4-2-3-1, w której wyglądaliśmy bardzo dobrze w ataku i solidnie w obronie, przyczyniły się do tego również transfery nowych zawodników. Fernando Brico (Argentyna, 23l.) był jedynie testowany i grał naprawdę nieźle, ale ostatecznie w jego miejsce ściągnęliśmy kogoś o klasę lepszego i nie zajmującego miejsca dla obcokrajowca.
  15. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Nacho
  16. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Co xd
  17. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Wreszcie będzie ciekawie
  18. GrandOne

    Livescore - Mistrzostwa Świata

    Najgorszy piłkarz tego meczu
  19. GrandOne

    Sons of Silas

    ŚRODKOWI POMOCNICY: Eduardo Darias (Urugwaj, 19l.) [4(8)/0/0/0/0/0/6,73] – spisywał się najlepiej z juniorów, ale nadal nie był to poziom, który gwarantował mu miejsce w składzie. Widać w nim głębokie rezerwy i pole do progresji, będzie mu ciężko o pierwszy skład w Primera Division, możliwe jest wypożyczenie. Yuri Galli (Urugwaj, 23l.) [7(12)/0/7/1/0/0/6,83] – bił rzuty wolne i rzuty rożne, w ten sposób zaliczył sporo asyst. Czasami łatał dziury na boku pomocy, gdzie spisywał się słabo. Pierwszy wchodzący na boisko ze środkowych pomocników. Fabricio Fernandez (Urugwaj, 24l.) [16(3)/0/4/1/1/0/7.06] – nie zaliczył wielu asyst, ale głównie to on rozdzielał piłki do skrzydłowych, których dośrodkowania w bramki zamieniał Gonzalez. Świetny piłkarz, jeden z niewielu, o których się nie martwię w Primera Division. Angelo Paleso (Urugwaj, 34l.) [0(3)/0/0/0/0/0/6,53] – prawie wcale nie grał, miał być jokerem, rządzić wśród bardziej zmęczonych rywali, ale jego rolę przejął Galli. Zapamiętałem go jedynie ze strzelonego karnego w sparingu. W klubie są jeszcze: Marcelo Aguillar (Urugwaj, 17l.) i Martin Souza (Urugwaj, 16l.). SKRZYDŁOWI: Agustin Arigon (Urugwaj, 26l.) [23(1)/4/9/1/4/0/6,91] – zabrakło go w kilku spotkaniach z powodu kontuzji, w innym wypadku pewnie miałby komplet występów, bo zmiennika miał dość słabego. Świetne dośrodkowania i rajdy były jego głównym atutem. Federico Tabeira (Urugwaj, 21l.) [14(4)/1/2/1/2/0/6,71] – jak na ilość rozegranych minut miał bardzo niewielki udział przy bramkach. Często decydował się na strzały, które były bardzo słabe. Oceniam ten sezon jako zapoznanie się z realiami naszego klubu i liczę na jego lepszą grę w przyszłym roku. Daniel Ceballes (Urugwaj, 18l.) [1(5)/0/0/0/1/0/6,62] – grał bardzo mało, ma potencjał, ale nie pokazywał go w pierwszej drużynie. Możliwe, że go wypożyczymy, o ile będą jakieś oferty. Marcelo Bautista (Urugwaj, 25l.) [21(4)/11/8/2/2/0/7,01)] – jeden z najlepszych naszych piłkarzy w tym sezonie. Przesunięty na skrzydło okazał się geniuszem, w linii ataku również mogliśmy na niego liczyć i czasami się tam pojawiał. Liczę na kolejny tak dobry sezon, już ligę wyżej. Facundo Antunez (Urugwaj, 18l.) [0(5)/0/0/0/1/0] – grał jeszcze mniej od Ceballesa, ale było to spowodowane świetną formą Bautisty. Umiejętności ma nawet lepsze niż jego kolega z drugiego skrzydła. Raczej odejdzie na wypożyczenie. W klubie jeszcze są: Christian Viera (Urugwaj, 16l.) i Carlos Rodriguez (Urugwaj, 16l.). NAPASTNICY: Pablo Pereira (Urugwaj, 31l.) [1(3)/0/0/0/0/0/6,53] – doświadczony napastnik nie pokazał nic, nawet w sparingach. Jego ogólna liczba bramek w naszym klubie wynosi 3, 2 w rezerwach i jedna w u-19. Odchodzi za darmo, oby daleko. Gilberto Herrera (Paragwaj, 20l.) [2(6)/1/0/0/0/0/6,53] – miał wejście smoka, ale w żadnym innym meczu nie mógł strzelić gola, mimo wielu szans. Umie odnaleźć się na boisku i stwarzać sobie okazje, ale również potrafił je efektownie zmarnować. Przyszły sezon musi być lepszy. Ignacio Casas (Urugwaj, 19l.) [6(4)/1/0/0/0/0/6,52] – początek tragiczny. Jak się odblokował, to doznał kontuzji, później nie odzyskał ani formy, ani miejsca w składzie. Potencjał ma, zobaczymy co pokaże. Clementino Gonzalez (Paragwaj, 27l.) [26(1)/19/3/5/0/0/7,29] – zagrał w każdym meczu, raz z ławki. Największa gwiazda naszego zespołu, głową potrafił robić więcej, niż niektórzy nogami. Wiek nie pozwoli mu zrobić już kariery na miarę Silasa, ale nawet legenda naszego klubu kilka razy go komplementowała w prasie. W klubie są jeszcze: Christian Barrientos (Urugwaj, 16l.) i Pedro Silva (Urugwaj, 16l.). Wywalczony awans był wielką niespodzianką, nasi piłkarze ledwo dawali radę przeciwko piłkarzom drugiej ligi, a teraz mieli się mierzyć z wielkimi gwiazdami z Penarolu, czy Nacionalu. W klubie na pewno pojawi się trochę świeżej krwi i całkiem możliwe, że gwiazdy obecnego sezonu będą jedynie rezerwowymi na poziomie Primera Division. Osobny akapit należy się naszej drużynie juniorskiej, która zajęła 3. miejsce w zeszłym sezonie w rozgrywkach ligowych, dzięki czemu zagrają w rozgrywkach międzynarodowych. W grupie Copa Movistar Libertadores SUB-20 trafili do grupy z River Plate, paragwajskim Nacionalem i drużyną z Boliwii Club Jorge Wilstermann, nazwaną tak na cześć lotnika. Z grupy wychodzi jedna ekipa z pierwszego miejsca, czwarte miejsce w playoffach zajmie najlepsza drużyna z drugiego miejsca. Jako klub otrzymaliśmy również niecałe 10 tys. funtów, bo tyle się należało każdej drużynie za udział. FINANSE: Stan konta: -208,920 funtów Zysk/Strata: -198,279 funtów Budżet transferowy: 0 funtów Wydatki na płace: 229,580 funtów Budżet płacowy: 697,372 funtów* Warunkowa pożyczka: 725 000 funtów *budżet na płace zmienił się w momencie zapewnienia sobie awansu, wcześniej wynosił niewiele ponad 200 tysięcy funtów. INNE LIGI: Argentyna: system jesień/wiosna; mistrz w sezonie 2016/17: Boca Juniors Brazylia: mistrz: Palmeiras (+2); spadek: Atletico Goianense, Avai, Ponte Preta, Atletico Paranaense Meksyk: jesień/wiosna; pierwszą fazę wygrało Pumas, w finałowym dwumeczu pokonując Atlas 3:2. USA: mistrz: Atlanta United, w finale pokonali Seattle 1:0. Chile: mistrz: Universidad de Chile (+2); spadek: nikt, Everton de Vina utrzymało się po wygranym barażu z Cobresal 5:1 w dwumeczu. Kolumbia: mistrz: Envigado, w finale pokonali Bucaramanga 3:1 w dwumeczu; spadek: Jaguares, Tigres Urugwaj: mistrz: Penarol (+12); spadek: Rampla Juniors, El Tanque Sisley, River Plate de Montevideo Peru: mistrz: Alianza, w finale wygrali z Realem Garcilaso 3:2 w dwumeczu, do fazy pucharowej wchodzili z 4. miejsca, a zaczynali rozgrywki z minusowymi 6 punktami; spadek: Juan Aurich, Alianza Atletico.
  20. GrandOne

    Sons of Silas

    PODSUMOWANIE SEZONU: [mecze/gole(str.)/asysty(cz. konta)/MoM/ ż. kartki/cz. kartki/śr. ocen] BRAMKARZE: Jorge Fleitas (Urugwaj, 27l.) [7/8/2/0/0/0/6,74] – nieźle się spisywał w naszej bramce, wyeliminowały go kontuzje, a później powrót z wypożyczenia. Pablo Silveira (Urugwaj, 23l.) [20/25/4/0/0/0/6,69] – wiosną udowodnił, że spokojnie może stanąć w bramce i wygrywać nam mecze dobrymi interwencjami. Jesień miał słabą i popełniał dużo błędów, brak zmiennika uratował mu miejsce w jedenastce. Potrzebujemy kogoś wyraźnie lepszego. W klubie są jeszcze: Rodrigo Patron (Urugwaj, 17l.), Cristian Andrade (Urugwaj, 18l.) i Joaquin Pintos (Urugwaj, 19l.). Grali oni jedynie w rezerwach lub w drużynie u-19, najlepiej z nich wyglądał Andrade, ale i tak nie był to nawet w połowie poziom Silveiry. OBROŃCY LEWI: Diego Amaro (Urugwaj, 18l.) [2(1)/0/0/0/0/0/6,47] – w letniej przerwie był moment, że chciałem na niego postawić. Przyzwoicie grał w sparingach, był młody i mógł się jeszcze rozwinąć. Ostatecznie po dwóch słabych występach ligowych został zesłany do rezerw. Silvio Dorrego (Urugwaj, 30l.) [8/1/1/0/2/0/6,65] – miał sporo kontuzji, w tym dwie dosyć poważne, przez co nie grał zbyt dużo. Wykonywał u nas niektóre stałe fragmenty gry, stąd gol i asysta. Przed sezonem bardzo na niego liczyłem, obecnie średnio widzę dla niego miejsce w składzie. Matias Zaragoza (Argentyna, 22l.) [9(1)/0/0/0/3/0/6.66] – może oceny ekspertów tego nie pokazują, ale był dużo lepszy od Dorrego. Zostaje z nami na jeszcze pół roku, później się zastanowimy nad jego transferem definitywnym lub dłuższym wypożyczeniem. OBROŃCY PRAWI: Pablo Pirez (Urugwaj, 27l.) [22/0/0/0/4/0/6.80] – miał być pewniakiem na prawej stronie i nim był, nie miał żadnego zmiennika, co najwyżej zastępował go Andres Fernandez lub rzadziej Trinidad. Spisywał się przyzwoicie, choć jak każdy z defensorów popełniał głupie błędy. W klubie jest jeszcze: Andres Gomez (Urugwaj, 16l.), który ponoć może być dobrym piłkarzem, ale obecnie wygląda bardzo słabo. OBROŃCY ŚRODKOWI: Santiago Mastrangelo (Urugwaj, 27l.) [4(1)/1/0/0/0/0/6,72] – niby jak grał, to wyglądał nieźle, ale brakowało mu siły przebicia, wolałem stawiać na innych i ostatecznie opuścił nasz zespół. Na grę w Primera Division i tak nie miał szans. Andres Fernandez (Urugwaj, 31l.) [23/1/0/1/0/0/6,79] – nasz kapitan, który w większości spotkań grał bardzo solidnie. Trzyma się nieźle jak na swój wiek, wygląda dużo lepiej fizycznie niż Flores, czy Amado. Sebastian Flores (Urugwaj, 34l.) [14(1)/0/0/0/4/0/6,59] – w pierwszej części sezonu nieźle zastępował Dorrego na lewej flance, na środku jednak był bardzo elektryczny, każdy jego kontakt z piłką powodował u mnie stan przedzawałowy. W rundzie jesiennej grał już w rezerwach, ale wszedł raz z ławki i zawalił gola z Albionem. Kończy mu się kontrakt. Gonzalo Ancheta (Urugwa, 29l.) [14(2)/0/1/0/1/1/6,83] – w trakcie wiosny załatał naszą dziurę w defensywie i spisywał się bardzo solidnie. Końcówkę rozgrywek jednak zawalił. Patrząc na resztę naszej kadry jest jednak najlepszym obrońcą i zostanie na przyszły rok. Emiliano Diaz (Urugwaj, 27l.) [8/0/0/1/0/0/6,86] – podobnie jak Ancheta wszedł do drużyny w trakcie fali kontuzji. Spisywał się bardzo dobrze, jako jeden z nielicznych wytrzymywał presję w końcówce i grał wtedy dość pewnie. Zostaje z nami na jeszcze pół roku. Nicolas Nunez (Urugwaj, 19l.) [4(2)/1/0/0/0/0/6,80] – rozegrał kilka spotkań na początku sezonu, ale jeden z nich zawalił, później było trochę lepiej, kilka występów zaliczył na lewej flance. Za słaby psychicznie do gry w Primera Division, może go wypożyczę, może sprzedam. W klubie są jeszcze: Gaston De Pedro (Urugwaj, 17l.) i Facundo Varela (Urugwaj, 16l.). Ten pierwszy może być naprawdę dobrym zawodnikiem, ale nie chce mu się pracować, najpierw trenował pod okiem Floresa, a teraz opiekuje się nim Ancheta, efektów na ten moment nie widać. DEFENSYWNI POMOCNICY: Miguel Amado (Urugwaj 2/0, 32l.) [12(4)/2/0/0/3/0/6,80] – początek miał bardzo dobry, ale w pewnym momencie stracił miejsce w składzie z powodu kontuzji. Wrócił dopiero na kilka ostatnich spotkań i spisał się w nich dobrze. Fizycznie już leży, według moich współpracowników nawet Gotta bardziej się nadaje do gry, niż on. Gabriel Gotta (Urugwaj, 20l.) [6(7)/0/0/0/1/1/6,65] – kilka razy mnie bardzo zawiódł, często popełniał głupie faule. Wiele razy był u mnie się skarżyć, że nie gra, więc albo udowodni zimą, że warto na niego postawić, albo odejdzie. Guillermo Trinidad (Urugwaj, 29l.) [23(1)/0/2/2/5/0/6,85] – pewniak w środku pola, z nim jest wszystko możliwe, albo będzie tak samo w Primera Division, albo totalnie przepadnie. Był człowiekiem od brudnej roboty i świetnie się w tej roli sprawdził. Cristhian Castellano (Paragwaj, 23l.) [0(1)/0/0/0/0/0/6,60] – epizodycznie wszedł raz z ławki, a później wolał się ze mną kłócić w biurze, niż pokazać swoje walory na boisku. Nie żałuję jego odejścia. W klubie są jeszcze: Diego Telleri (Urugwaj, 16l.), Eduardo Avero (Urugwaj, 16l.) i Santiago Porras (Urugwaj, 17l.). Najlepiej wygląda ten ostatni, ale raczej nikt z nich nie ma szansy wejść do pierwszej drużyny w ciągu najbliższych lat.
  21. GrandOne

    Sons of Silas

    Poprawione. Właśnie przez dziwne zasady nie zacząłem tego opka w Chile, w Urugwaju jest chyba najnormalniej.
  22. GrandOne

    Sons of Silas

    Tragiczna forma. Presja. Naprzeciwko nas zespół, któremu w dwóch meczach nie potrafiliśmy strzelić bramki, nawet ciężko nam było stworzyć groźną akcję, obecny lider tabeli – Villa Espanola. Jeszcze kilka kolejek temu nikt nie myślał, że cokolwiek się zmieni w czubie tabeli, a dzisiaj każdy był zagrożony. Odbyłem rozmowę z zespołem, już bez Leo i szamana, po której piłkarze mieli uwierzyć, że ten awans jeszcze nie jest przegrany. Udało się, ale wiedziałem, że zrozumienie tego to jedno, a gra na boisku to drugie. W porównaniu z poprzednim meczem zrobiłem tylko jedną zmianę w pierwszym składzie, na prawą stronę defensywy wrócił Pirez. W szatni na kilka minut przed pierwszym gwizdkiem zmotywowałem chłopaków i pewni siebie wybiegli na boisko. Od samego początku prowadziliśmy grę, a udokumentowaliśmy to golem Bautisty, który dobijał strzał Gonzaleza w słupek. Niezbyt długo cieszyliśmy się z tego wyniku, bo w 19. minucie Trinidad sprokurował karnego, którego wykorzystał Dzeruvs. Patrzyłem na livescore w telefonie i zobaczyłem Villa Teresa, które wygrywało w tym samym czasie z Orientalem. Byliśmy na 4. miejscu. Na szczęście piłkarze o niczym nie wiedzieli i grali swoje. W 33. minucie swój geniusz po raz kolejny pokazał Fabricio Fernandez, który świetnie wypuścił Bautistę, a ten umieścił piłkę w siatce. W 38. minucie swoją lekkomyślność po raz kolejny pokazał Silveira, który niepotrzebnie chciał złapać piłkę lecącą na aut bramkowy, jakieś 10 metrów od słupka, czym sprokurował rzut rożny dla gości. Dośrodkowanie było średnie, ale wielki chaos w naszym polu karnym wykorzystał De Iacovo i znowu na tablicy wyników widniał remis. W przerwie zganiłem piłkarzy, nasza obrona nie istniała. W drugiej części spotkania nasi rywale się cofnęli, a my budowaliśmy spokojnie akcje, które jednak kończyły się na wysokości pola karnego. Nie potrafiliśmy sforsować tego muru. Do tego potrzebowaliśmy naszego atutu - stałych fragmentów. W 78. minucie Galli zagrał z rzutu wolnego, a stojący samotnie na szesnastym metrze Amado wykorzystał to podanie i uderzył na bramkę. Nieves był zasłonięty i nie miał szans zainterweniować. Nie minęło wiele czasu, a znowu zdobyliśmy gola. Tym razem z rzutu rożnego dośrodkował Bautista, a bramkę zdobył nasz kapitan – Andres Fernandez. Cofnęliśmy się pod własną bramkę i czekaliśmy na ataki przeciwników. W doliczonym czasie gry Gonzalez przypieczętował zdobycie korony króla strzelców, po dobrej kontrze wykorzystał dośrodkowanie Bautisty. Cały stadion oszalał, mieliśmy awans. Wywalczony w bólach, ale liczył się sam fakt. 21.10.17, Segunda Division [26/26] [3] Central Espanol 5-2 Villa Espanola [1] Bautista (7', 33'), Amado (78'), A. Fernandez (81'), Gonzalez (90+3') – Dzeruvs (k. 19'), De Iacovo (38') Skład: Silveira – Pirez, A. Fernandez, Diaz (Ancheta 87'), Zaragoza – Amado, Trinidad (Galli 61') – Bautista, F. Fernandez (Ceballes 73'), Arigon – Gonzalez MoM: Marcelo Bautista 9.4 (Central Espanol) Frekwencja: 2 398 (1 250) Nie był to jednak nasz ostatni mecz w tym sezonie. Tabela po ostatniej kolejce ligowej wyglądała następująco: W Urugwaju są jasne zasady, najważniejsze są mecze o mistrzostwo. Jeżeli dwie drużyny mają taki sam dorobek punktowy, to grają baraż, który decyduje o tytule. Nie ma liczenia bramek, czy sprawdzania bezpośrednich spotkań. Z Tacuarembo graliśmy na neutralnym stadionie w mieście Durazno. Wywalczenie awansu wlało w nasze ciała nowe siły, niektórzy byli wręcz pewni naszego zwycięstwa, choć bukmacherzy twierdzili odwrotnie. Postawiłem na ten sam skład co poprzednio, to miała być nagroda za wytrzymanie presji i przełamanie się z najcięższym przeciwnikiem. Znowu od pierwszych sekund mieliśmy kontrolę nad meczem. Już w 14. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, zgranie od Gonzaleza wykorzystał Amado. Nasi rywale próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje były nieskładne i tak szczerze to nie zagrażały naszej bramce. Dopiero na 10 minut przed końcem pierwszej połowy Barboza posłał świecę w nasze pole karne, a o dziwo pierwszy do piłki był Gularte, który pokonał Silveirę. Oczekiwałem lepszej gry, a piłkarze też wiedzieli, że nie dają z siebie wszystkiego. Inaczej myślał jedynie Fabricio Fernandez, dlatego też pierwszy po przerwie opuścił boisko, później zdjąłem jeszcze Amado, który nic nie robił sobie z żółtej kartki i ciągle grał bardzo ostro w środku pola. Zmiany nie poprawiły naszej gry, a nasi oponenci opadli z sił i doszło do dogrywki. Na ten czas trzymałem ostatnią zmianę, wpuściłem na skrzydło świeżego Tabeirę, który miał rządzić na boisku. Już w pierwszej połówce mieliśmy kilka okazji, ale byliśmy nieskuteczni. Na szczęście w samej końcówce świetne dośrodkowanie Galliego z rzutu wolnego wykorzystał Gonzalez. Cofnęliśmy się pod własną bramkę, nasi przeciwnicy ledwo biegali i ich próby ataku kończyły się na niecelnych uderzeniach sprzed pola karnego. W dwudziestej minucie poprzedniego meczu czułem, że możemy zmarnować naszą szansę na promocję do Primera Division, a teraz byliśmy mistrzami. Przed nami była jeszcze długa droga, ale wykonaliśmy już jeden bardzo ważny krok. 24.10.17, Segudna Division, baraż o 1. miejsce Tacuarembo 1-2 Central Espanol Gularte (35') – Amado (14'), Gonzalez (114') Skład: Silveira – Pirez, A. Fernandez, Diaz, Zaragoza – Amado (Darias 68'), Trinidad – Bautista (Tabeira 94'), F. Fernandez (Galli 60'), Arigon – Gonzalez MoM: Clementino Gonzalez 7.6 (Central Espanol) Frekwencja: 4 644 (181) Z Segunda Division pożegnali się piłkarze Albionu i Cerrito, ledwo utrzymał się spadkowicz z Primera Division, czyli Juventud. Statystyki ligowe przedstawiały się tak:
  23. GrandOne

    Sons of Silas

    Największą średnią frekwencję ma Tacuarembo, które grając u siebie ma po 2,500+ widzów na każdym meczu. Z Cerro Largo padł rekord rozgrywek (według FM), jest to druga ekipa jeśli chodzi o mecze u siebie. Na wyjazdy najlepiej jeździ Villa Espanola, często po 1,000+, chociaż zdarzają się wyjątki. ------------------------------ Każdy inny wynik niż nasze zwycięstwo, byłby porażką. Graliśmy z jedną z najgorszych ekip w tym sezonie, ale w patrząc na naszą obecną formę, to niewiele się od nich różniliśmy. Przez niemal całą pierwszą połowę nie działo się nic. W 36. minucie postanowił to zmienić sędzia tego spotkania, który podyktował karnego za rzekomy faul Pireza. Paez spokojnie strzelił obok Silveiry, Leo powiedział, że to tylko wypadek przy pracy i wszystko będzie w porządku. W 40. minucie odpowiedział Andres Fernandez po rzucie rożnym, ale sędzia odgwizdał faul w ataku. Po przerwie świetną okazję sam na sam zmarnował Gonzalez, a urazu doznał Diaz, którego zmienił Flores. Piłkarze byli bardzo zdenerwowani i popełniali głupie błędy. Podobną sytuację, co Gonzalez, miał kilka minut później Bautista, również trafił w bramkarza, ale dobitkę już musiał umieścić w siatce i mieliśmy remis. Nie mogliśmy na tym poprzestać. W pewnym momencie Leo odebrał telefon i rozmawiał w jakimś dziwnym języku i bardzo mocno gestykulował. W tym samym momencie szła akcja rywali skrzydłem, Silveira wychodząc do dośrodkowania, zapomniał ze sobą mózgu i wybił piłkę wprost pod nogi rywala, który trafił spokojnie do pustej bramki. 5 minut później atakowany przy linii bocznej Flores zrobił to samo i Da Rosa mógł się cieszyć z kolejnej sprezentowanej bramki. W 90. minucie Viotti, który już zimą podpisał z nami kontrakt na przyszły rok, faulował w polu karnym Bautistę, a jedenastkę wykorzystał Dorrego. W czwartej doliczonej minucie, gdy większość ludzi opuszczała już stadion, gola zdobył Gonzalez, po podaniu Galliego. Zrobiliśmy bardzo dobry powrót, ale na nic to się zdało, potrzebowaliśmy w tym meczu zwycięstwa. Leo tłumaczył, że szaman coś pomylił i nie wiedział, że ten mecz to dzisiaj. Efekt jego hipnozy miał przyjść później. Kiedy? Tego nie wie nawet on sam. 30.09.17, Segunda Division [24/26] [12] Albion 3-3 Central Espanol [2] Paez (k. 36'), Da Rosa (70', 76') – Bautista (65'), Dorrego (k. 90+1'), Gonzalez (90+4') Skład: Silveira – Pirez, A. Fernandez, Diaz (Flores 51'), Dorrego – Trinidad, F. Fernandez (Galli 79') – Tabeira, Ceballes – Casas (Bautista 55'), Gonzalez MoM: Diego Da Rosa 8.6 (Albion) Frekwencja: 525 (430) Przed spotkaniem z Sud America mieliśmy przerwę na reprezentację. Ustaliłem sparing z Artigas de Sauce, aby jak najbardziej podnieść morale w drużynie. Wygraliśmy ten mecz 3:0, po dwóch golach testowanego Cabrery i jednym od De Pedro. Sprawdzaliśmy w tym spotkaniu nasze lekko zmodyfikowane ustawienie z jednym napastnikiem. Moi piłkarze pod presją sobie wyraźnie nie radzili, więc powiedziałem im przed meczem, że mogą zagrać na luzie. To też nie pomogło, bo już w 13. minucie Russo zdobył bramkę po dośrodkowaniu Briana Lugo. O dziwo odpowiedzieliśmy. Fabricio Fernandez bardzo dobrze wypuścił Arigona, który z ostrego kąta pokonał Ortegę. Taki wynik się utrzymał do przerwy, w której inaczej niż zwykle, powiedziałem piłkarzom, że mają pecha. Wyglądaliśmy dużo lepiej od gospodarzy, którzy do tej pory oddali jeden strzał na naszą bramkę. W 57. minucie z boiska wyleciał Oliva, który pilnował dojścia do własnej bramki jako jedyny przy ofensywnym rzucie rożnym, Bautista był szybszy, ominął go, a gracz gospodarzy złapał go za koszulkę i sprowadził na ziemię. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę. Na 15 minut przed końcem Lugo wykorzystał błąd naszej defensywy i straciliśmy gola na 1:2. W samej końcówce rzuciłem wszystkie siły do ataku, mecz kończyliśmy z trójką napastników. Wszystko na nic. 14.10.17, Segunda Division [25/26] [10] Sud Ameria 2-1 Central Espanol [2] Russo (13'), Lugo (76') – Arigon (23') Skład: Silveira – A. Fernandez, Ancheta, Diaz, Zaragoza – Amado (Darias 77'), Trinidad (Herrera 84') – Bautista, F. Fernandez (Galli 70'), Arigon – Gonzalez MoM: Brian Lugo 8.0 (Sud America) Frekwencja: 670 (429) Zadecydować miał ostatni mecz, w walce o awans pozostawało jeszcze 5 drużyn:
  24. GrandOne

    Sons of Silas

    Przed spotkaniem z Deportivo Maldonado odbyłem kilka rozmów indywidualnych z najlepszymi zawodnikami, którzy wyraźnie obniżyli loty. Nie zmieniałem taktyki, bo rywale grali bez skrzydłowych, więc nasze akcje napędzane na flankach mogły być zabójcze, zmienił się za to trochę skład. Niestety już w 5. minucie straciliśmy gola, Rordigo Fernandez oddał strzał z dystansu, piłka trafiła w Fabricio Fernandeza, przez co kompletnie zmieniła tor lotu piłki i wpadła do siatki obok zdezorientowanego Silveiry. Ta bramka nas nie podłamała, ciągle atakowaliśmy i tworzyliśmy sobie sytuacje. Odpowiedzieliśmy na 10 minut przed końcem pierwszej połowy, gdy Bautista dośrodkował wprost na główkę Gonzaleza. Pierwszą część spotkania zakończył strzał Diaza w słupek po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Po przerwie gra się wyrównała, a antybohaterem spotkania został Herrera, który zmarnował trzy świetne okazje. 23.09.17, Segunda Division [23/26] [2] Central Espanol 1-1 Deportivo Maldonado [7] Gonzalez (37') – F. Fernandez (sam. 5') Skład: Silveira – Pirez, Ancheta, Diaz, Dorrego – Gotta (Amado 67'), F. Fernandez (Galli 79') – Tabeira (Herrera 58'), Arigon – Bautista, Gonzalez MoM: Gaston Pagano 7.4 (Deprortivo Maldonado) Frekwencja: 521 (4) W trakcie treningów kilkudniowych kontuzji doznali Ancheta, Galli i Bautista. Przed meczem z Albionem zwołałem specjalne zebranie z drużyną. Inicjatorem całej tej akcji był Leo, który zadzwonił do mnie i opowiedział o swojej wizji, gdzie po wielu golach pokonujemy Albion i wchodzimy do Primera Division. Pomóc nam miał jego znajomy szaman, który chciał zahipnotyzować piłkarzy. Zawodnicy średnio przyjęli tę wiadomość, ale ostatecznie postawiliśmy na swoim i podobno wyszło super. Już nie mogłem się doczekać, w końcu z kim mieliśmy zdobyć awans, jak nie z outsiderem.
×