Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Iwabik

Użytkownik
  • Zawartość

    3253
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

189 Lubiany

O Iwabik

  • Tytuł
    Fizjoterapeuta
  • Urodziny 07.06.1998

Informacje

  • Wersja
    FM 2017
  • Klub w FM
    Powiślanka Lipsko
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

8456 wyświetleń profilu
  1. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Przepraszam za zastój, ale mam mnóstwo roboty na studiach. Niedługo coś się powinno pojawić
  2. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    O co chodzi z jakością komentarza na TVP 1? Brzmi jak przez telefon...
  3. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Wigan – Sezon 6 Szósty sezon w Wigan przyniósł sporą rotację składu. Transferów było sporo, znowu głównie wypożyczenia i wolne transfery. Pieniędzy dużo w Wigan nie było, a potrafiący prosto kopnąć piłkę Anglicy to po Brexicie niestety towar luksusowy. O jakości tych wzmocnień najlepiej niech świadczy fakt, iż absolutnie nikogo z nich nie pamiętam. Ambicji zbyt wielkich przed sezonem nie miałem, bo chociaż w zespole było sporo nowych zawodników, to ogólna jakość zespołu zbytnio się nie zmieniła. Początek sezonu ponownie przyniósł mocne rozczarowanie, a przez chwilę groziło mi nawet zwolnienie. Trudno się jednak dziwić, ponieważ drugi sezon z rzędu rozpoczynamy dopiero w listopadzie. Jeżeli ktoś myślał o bezpośrednim awansie, to ta kwestia została już w zasadzie rozstrzygnięta. To, że gdy jesteśmy w formie, jesteśmy niemalże nie do zatrzymania pokazywaliśmy już nie raz. Od sierpnia do listopada wygraliśmy tylko 3 mecze, a z kolei od listopada do kwietnia… tylko 4 przegraliśmy, remisując przy tym 2 razy. W ciągu pięciu miesięcy straciliśmy zatem tylko 16 punktów i dzięki takiej serii mogliśmy włączyć się do walki o awans. Do pierwszego miejsca jeszcze trochę brakowało, ale w takiej formie awans nie powinien być problemem. Jak chimerycznym i pozbawionym mentalności zespołem pokazaliśmy jednak dopiero w ostatnich 7 meczach. Na ostatniej prostej sezonu straciliśmy bowiem tyle samo punktów, co przez poprzednie 5 miesięcy! Kosztowało nas to bardzo dużo, bo z 2. miejsca spadliśmy na 7., a to oznaczało, że nawet nie zagramy w barażach. W tym momencie miałem serdecznie dość tego zespołu, bo ile razy można przegrać sezon w końcówce albo zaczynać wakacje w kwietniu? W ciągu 6 sezonów kwiecień i maj były udane może z dwa razy. Po kolejnej żałosnej końcówce udałem się prosto do prezesa i złożyłem rezygnację. Kończąc moją przygodę w Wigan napiszę dokładnie to samo, co pod każdym sezonem: znowu muszę wyróżnić Willga Grigga. Tym razem Irlandczyk zaliczył 24 trafienia i ponownie był najlepszym strzelcem zespołu. Jest to chyba jedyny zawodnik, który przez 6 lat nie zawiódł mnie ani razu i zawsze mogłem na nim polegać. W klubie został do 2025 roku i jest najlepszym strzelcem w historii Wigan, a fakt, że nie jest uznawany za legendę klubu, to nieporozumienie. W tym sezonie lepszy był jednak Wilson, który zakończył rok z 19 trafieniami i średnią 7,76. Walijczyk w klubie długo nie został, bo kilka dni po moim odejściu Wigan sprzedało go za 16,75 mln do Newcastle. Jedenastka sezonu Tak więc od maja byłem bezrobotny, a specjalnego parcia na powrót do futbolu nie miałem. Wolałem poczekać na jakąś ciekawą ofertę...
  4. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Wigan – Sezon 5 Letnie okienko przyniosło jedną fantastyczną wiadomość – Harry Wilson zdecydował się przejść do Wigan na stałe! A co lepsze, nie kosztowało nas to ani grosza, bo młodemu Walijczykowi wygasał kontrakt. Poza tym bez większych niespodzianek, chociaż sięgnąłem głęboko do portfela wydając 1.4 mln na Bena Davisa. Sam sezon 2021/22 jest do zapomnienia. Ciężko oczekiwać sukcesów, gdy zaczyna się grać w piłkę w listopadzie, a kończy w kwietniu. Pierwsze 3 miesiące były falstartem, w zimie graliśmy bardzo dobrze, a na wiosnę znowu odpuściliśmy. Końcówka sezonu dobitnie pokazała, jak bardzo nieprofesjonalną grupą zawodników dysponuję. Ok, nie graliśmy o nic, to prawda, ale takie występy jak te w ostatnich 5 kolejkach nie przystoją profesjonalistom. Aż tak wyjebane mieć nie można. Zresztą, to nie pierwszy raz, kiedy końcówka sezonu jest w naszym wykonaniu daleka od ideału, było tak niemal w każdym sezonie. Pozytywy w tym sezonie były dwa. Po pierwsze, świetnie grał znowu Will Grigg i zaliczył prawdopodobnie sezon życia. 36 trafień i korona króla strzelców to gigantyczne osiągnięcie dla zawodnika zespołu środka tabeli. Nieźle grał też Wilson, ale obyło się jeszcze bez fajerwerków. Drugim plusem były nasze występy w Pucharze Ligi. Dotarliśmy aż do półfinału i o mały włos, a moglibyśmy kolejny raz spróbować swoich sił na Wembley i może nawet w Europie? Nie było nam to jednak dane, bo Chelsea okazała się zbyt mocna. Pierwszy mecz rozgrywaliśmy na DW i był to mecz szalony. Do 90. minuty przegrywaliśmy bowiem 0:1, a mecz skończył się wynikiem… 2:1! W rewanżu Chelsea już jednak się nie bawiła, The Blues wyszli najmocniejszym składem i po 23 minutach było 0:3. Nie poddaliśmy się jednak i doprowadziliśmy do wyniku 3:2, który dawałby nam dogrywkę, ale nie udało się nam go utrzymać. Szkoda, bo to byłaby niezła historia.
  5. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Wigan – Sezon 4 Sezon 2020/21 nie zapowiadał się zbyt emocjonująco. Żadnych poważnych wzmocnień nie było, a drużynę zasilili głównie zawodnicy na zasadzie wypożyczenia. Powód takiego obrotu spraw był jasny – Brexit. Znalezienie Brytyjczyków, którzy za małe pieniądze byliby w stanie dać nam nową jakość to nie lada wyzwanie. Nie pomógł nawet fakt, że zarobiłem dla klubu ponad 7 mln. Transfery od tej pory były koszmarem. Początek sezonu tylko potwierdził moje obawy. Bez wzmocnień i z bandą dzieciaków na wypożyczeniu złapanie formy trochę nam zajęło. Niemniej jednak, po remisie i 2 porażkach wreszcie złapaliśmy wiatr w żagle i zaczęliśmy wygrywać. A jak już nabraliśmy rozpędu, to przez 2 miesiące prawie nikt nie mógł nas zatrzymać. Od grudnia nasza forma uległa pogorszeniu i od tego momentu graliśmy w kratkę aż do końcówki stycznia. Wygraliśmy tylko 2 na 8 spotkań, przegrywając resztę. Na szczęście taki stan nie utrzymywał się zbyt długo i od końcówki stycznia znowu zaczęliśmy grać jak z nut, co poskutkowało serią 12 meczów bez porażki. Dzięki tej fantastycznej serii zbliżyliśmy się nawet do pierwszych dwóch miejsc i zacząłem wierzyć, że możemy w tym roku awansować. Niestety, nasza piękna seria została przerwana w brutalny sposób i kolejne 3 mecze przegraliśmy. Oczywiście jednym z lepszych od nas zespołów okazało się być Shrewsbury, z którym przegraliśmy u siebie aż 0:5! Pokrzyżowało to moje plany bezpośredniego awansu i pomimo zwyciężenia w 3 z 4 ostatnich meczów, czekały nas baraże. Raz już walczyliśmy w barażach i wtedy zakończyło się to porażką na Wembley. Było to co prawda o ligę niżej, ale emocje były podobne. W półfinale graliśmy z Leeds i zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony. Na wyjeździe wygraliśmy 1:0, u siebie 2:0 i bez problemów przedostaliśmy się do finału. Na Wembley mierzyliśmy się z Fulham. Z londyńczykami jeszcze w tym sezonie nie wygraliśmy, ale byłem dobrej myśli, bo forma nam dopisywała. Mecz był bardzo ciekawy, bo chociaż najpierw wyszliśmy na prowadzenie, to po 20 minutach drugiej połowy musieliśmy gonić wynik. Udało nam się to i w 87. minucie wypożyczony z Liverpoolu Harry Wilson dał nam remis. Myślami byłem już w dogrywce, ale… w 6. z 3 doliczonych minut Paul McMullan wbił nam nóż w serce… Byłem zdruzgotany. Mimo bardzo bolesnej końcówki, sezon 2020/21 był i tak bardzo udany. Nikt nie spodziewał się, żebyśmy byli w stanie zając miejsce w pierwszej połowie tabeli, a co dopiero powalczyć o awans! Szkoda jednak, że nie wykorzystaliśmy tej okazji, bo na drugą może nam przyjść trochę poczekać. A sukces zawdzięczamy głównie trzem zawodnikom: ponownie Griggowi (22 bramki, 7.27), wypożyczonemu z Liverpoolu Wilsonowi (11 bramek, 7.24) oraz Zelalemowi (8 bramek, 7.26), który rozegrał swój najlepszy sezon w Wigan. Do poprawy obrona, bo sezon temu kończąc na 17. miejscu straciliśmy o 3 bramki mniej. Jedenastka sezonu. Tabela:
  6. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Chyba każdy inny wynik niż remis byłby niesprawiedliwy przez sędziego
  7. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    I to chyba trzy razy!
  8. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Jak ktoś taki jak Pan Hernandez Hernandez może gwizdac takie mecze to ja wciąż nie rozumiem
  9. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Messi
  10. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Jeszcze jednego!
  11. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Wigan – Sezon 3 Cel na sezon 2019/20 był jasny, utrzymać się w Championship. Na transfery wydałem znacznie mniej niż rok temu, a zarobiłem nawet więcej. Skład był mocny, a utrzymanie raczej nie powinno być problemem. Przeglądając listę nazwisk sprowadzonych w 2019 roku w oczy rzuca mi się jedynie Rajiv van La Parra, bardzo dobry holenderski skrzydłowy z brytyjskim paszportem. Pierwszy sezon po awansie to zawsze wielka niewiadoma. Początek sezonu to długa seria remisów, których w 8 pierwszych kolejkach zaliczyliśmy… aż 6. Do tego dorzuciliśmy, do kompletu, porażkę z Ipswich i wygraną z Millwall. Potem jednak nasza gra stała się bardziej otwarta i na kolejny remis przyszło nam trochę poczekać. A później… a później graliśmy w kratkę. Lepsze występy przeplataliśmy gorszymi, gorsze lepszymi i tak oto pomału ciułaliśmy punkty niezbędne do utrzymania. Trudno było znaleźć bardziej nieprzewidywalną drużynę w lidze, wygrać potrafiliśmy z każdym, ale też przegrać. Największą zagwozdkę pewnie mieli bukmacherzy ustawiając kursy, a kilka funtów postawione na Wigan wydawało się mieć sens. Naturalnie więcej było w tym szaleństwie porażek niż zwycięstw, bo mimo wszystko poziomem było nam daleko do najlepszych w lidze, ale spadek również zbytnio nas nie straszył, więc reagować nie musiałem. Utrzymanie zapewniliśmy sobie na kilka kolejek przed końcem, to też może się wydawać, że piłkarze wakacje zaczęli miesiąc wcześniej. Ostatnie 5 spotkań w zasadzie mogliśmy oddać walkowerem i nikt by się nie przejął. Powtórzę się kolejny raz i napiszę, że należy wyróżnić Willa Grigga, który w 35 meczach zdobył 17 bramek. Najlepszym graczem zespołu bez dwóch zdań był jednak Rajiv van La Parra, zdobywca 8 bramek, wielu asyst (ilu dokładnie – nie wiem, a gra nie przechowuje takiej informacji niestety), kończący sezon ze średnią 7.31, co biorąc pod uwagę naszą pozycję ligową, jest doskonałym osiągnięciem. A właśnie, sezon skończyliśmy na 17. miejscu, więc całkiem nieźle jak na beniaminka. Jedenastka sezonu 2019/20 Rok 2020 to rok Mistrzostw Europy. Te rewolucyjne, bo rozgrywane w 13 państwach zawody wygrała Belgia bijąc w finale Austrię 4:0. Polska razem z Anglią wyszła ze swojej grupy, ale my odpadliśmy już w 1/8 finału.
  12. Iwabik

    [FM18] Kronika

    Wigan - Sezon 2 W sezonie 2018/19 nie mogłem już sobie pozwolić na błędy. Brak awansu w tym roku prawdopodobnie oznaczałby zakończenie mojej przygody z Wigan. Jako że zarząd udostępnił mi pokaźne fundusze na transfery, przeszedłem do ofensywy transferowej. Wydałem 3.6 mln, zarobiłem 600 tys. Jedyne godne wyróżnienia nazwisko na tej liście to wydaje mi się Gedion Zelalem, którego Arsenal oddał nam za 350 tys. Uprzedzając nieco fakty, Amerykanin okazał się trafionym transferem i zawsze w koszulce Wigan prezentował pewien poziom, aczkolwiek nigdy też nie grał jakoś oszałamiająco. Został czy może zostanie on legendą Wigan. Poza tym nikt godny zapamiętania. Niemniej jednak zasilony świeżą krwią zespół radził sobie bardzo dobrze. Graliśmy bardzo, bardzo stabilnie, odchylenia od formy zdarzały się nam bardzo rzadko, a sezon ten był tak do bólu zwyczajny, że nawet nie o nim co za bardzo pisać. Zdarzały nam się oczywiście wpadki, ale żadne straszne serie ani dołki formy nas nie trapiły. Wystarczy chyba napisać, że najgorszym okresem w całym sezonie była druga połowa stycznia i początek lutego, kiedy to nie wygraliśmy 4 kolejnych meczów pod rząd (3 remisy i porażka ze Shrewsbury oczywiście). Poza tym, hmmm…, no naprawdę nie ma o czym pisać, sezon jakich wiele. I tylko szkoda, że nie udało się zająć pierwszego miejsca w tabeli, a to uciekło o ile dobrze pamiętam przez dwie ostatnie kolejki (wygrał Rotherham). Nie miało to jednak większego znaczenia, bo awans był i tylko to się liczyło! Po raz kolejny muszę wyróżnić Willa Grigga (21 trafień, nieco słabiej niż poprzednio), strzelającego bramkę za bramką, nieźle wprowadził się też do zespołu Zelalem. Warto też powiedzieć dobre słowo o Michaelu Jacobsie, który był drugim strzelcem drużyny z 12 golami na koncie, a ponadto zakończył sezon z najwyższą średnią w drużynie. Zostawmy na chwilę Wigan. W 2018 roku w Rosji odbyły się Mistrzostwa Świata. Orły Nawałki nie pokazały na nich nic a nic. W grupie z Urugwajem, Irlandią Północną oraz Arabią Saudyjską nie potrafili zdobyć nawet jednego punktu, a mój podopieczny Will Grigg w starciu Irlandii z Biało-Czerwonymi zapakował hattricka. Na całym turnieju zdobył 4 gole, czyli dwa razy więcej niż nasza reprezentacja. Awansował Urugwaj razem z Irlandią. Trzecie miejsce dla Danii (3:2 z Urugwajem), Puchar dla Niemców (2:2 z Austrią w finale i po rzutach karnych). Wracając do Anglii – 25 czerwca Wielka Brytania opuściła Unię Europejską, co dla nas oznacza mniej więcej tyle, że do póki nie awansujemy do Premier League, pole manewru na rynku transferowym jest znacznie ograniczone i sprowadzać możemy w zasadzie tylko Brytyjczyków…
  13. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Hiszpańscy raczej konkurencji w tej kwestii nie mają, chociaż mam wrażenie, że Anglicy mocno starają się w tym sezonie im dorównać
  14. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Ewidentny karny na Sterlingu nie odgwizdany
  15. Iwabik

    Wiosenny livescore piłkarski

    Angielscy sędziowie to jakiś żart :rofl:
×