Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI

Vami

Użytkownik
  • Zawartość

    16020
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Ostatnia wygrana Vami w dniu 20 Październik

Użytkownicy przyznają Vami punkty reputacji!

Reputacja

3274 Bardzo lubiany

O Vami

  • Tytuł
    matka teresa z katapulty
  • Urodziny 08.12.1984

Informacje

  • Wersja
    FM 2018
  • Klub w FM
    Dundee FC
  • Ulubiony klub
    Jagiellonia Białystok
  • Skąd
    Street of Dreams
  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Pierwsza połowa sezonu 2023/24 Przed rozpoczęciem ligowego sezonu dołączył do nas jeszcze środkowy pomocnik zdegradowanego przed rokiem Greenock Morton - Scott Martin. Zapłaciliśmy za niego 62 tysiące euro. Z kolei na wypożyczenie odeszło trzech utalentowanych graczy z rezerw. Puchar Ligi zaczęliśmy z przytupem, ogrywając piątoligowe Annan aż 7:1. Potem było równie dobrze. Zwycięstwa z Clyde i Queen of the South zapewniły nam awans i nawet remis (przegrany po karnych) ze słabiutkim Peterhead nic nie zmienił. W kolejnej rundzie trafiliśmy na lokalnych rywali, którzy - tradycyjnie - nie stworzyli nam większych problemów. Dopiero kolejny etap, będący ćwierćfinałem, okazał się dla nas zbyt trudny. Wielkie Hearts rozgromiło nas na własnym stadionie aż 7:1! Mimo wszystko, osiągnęliśmy więcej, niż zakładaliśmy. W Pucharze Treningowym Petrofac z kolei już na początku potknęliśmy się z Ayr, z którym zremisowaliśmy 1:1 i potrzebna była dogrywka. Na szczęście udało się wygrać i awansować. Kolejny rywal - Elgin City - został przez nas rozgromiony 5:2, jednak czwartoligowe angielskie Grimsby (w tych rozgrywkach biorą udział drużyny z całych Wysp Brytyjskich) sprawiło nam nieco kłopotu i po remisie 2:2 oraz morderczych seriach rzutów karnych wyeliminowało Dundee z rozgrywek. Liga była w tej połówce niezwykle ciekawa. Byliśmy typowani przez media na miejsce czwarte, zaś faworytami rozgrywek mieli być Livingston, Ross County i Dunfermline. Rozpoczęliśmy od najdalszego wyjazdu na północ - do pięknego Inverness - które jednak nie miało szans w konfrontacji z atomową siłą Dundee. Niespodziewanie ulegliśmy Partick Thistle 0:1, jednak później zrekompensowaliśmy to kibicom pokonując na wyjeździe faworyzowane Dunfermline oraz Ross. Sensacyjnie zremisowaliśmy ze słabym Clyde oraz szalenie dobrym w tym sezonie Falkirk. To właśnie ta drużyna - a nie spadkowicze - gra najlepiej. Derby z United poszły gładko, podobnie jak i potyczkę z Inverness. W tym momencie wyodrębniła się wyraźnie czołówka: Falkirk, Partick Thistle i my. Kibice w końcu mogli być dumni. Niestety, przyszedł czas dołowania. Po wspomnianej wcześniej porażce z Grimsby nastąpiło chwilowe załamanie i zaliczyliśmy passę trzech meczów bez zwycięstwa. Remisy z Ayr orz Partick Thistle, a także porażka z Dunfermline spowodowały, że pierwsza dwójka odskoczyła. Trzeba było gonić. Do końca rundy jednak szło nam lepiej, choć nie uniknęliśmy porażki z Falkirk. Wpadki zaliczali również rywale. Ostatni pojedynek drugiej ćwiartki rozgrywaliśmy na gorącym terenie Ayr United, z którym w tym sezonie zaliczyliśmy dwa remisy. Tym razem kibice mogli naprawdę paść na zawał. Dość powiedzieć, że po pierwszych 30 minutach wynik wynosił... 3:3. Szliśmy wet za wet, a w innej części kraju Partick Thistle przegrywało już 0:2 z Falkirk. W obu meczach sytuacja się nieco zmieniła. Gospodarze przełamali liderów i wygrali 3:2, a my... zwyciężyliśmy 6:5 mimo stanu 3:4 i 4:5! Na największe brawa zasługują póki co kapitan Michael Tidser, znakomity lewoskrzydłowy Roarie Deacon oraz nasz najlepszy strzelec - Kevin Christie. Bardzo dobrze grają także Gael Bigirimana, Tommy Anderson i George Johnston, a także... dwóch zmienników w środku pola: Scott Martin i Lewis Spence. Chyba nieco więcej oczekiwałem od obu bocznych obrońców. To co? Idziemy po bezpośredni awans?
  2. Vami

    Polscy juniorzy oraz trenerzy w FM2019

    Robert Lewandowski po 2 sezonach trafił do Realu Madryt. Trenerem reprezentacji w 2023 roku jest Marcin Brosz.
  3. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2023/24 – przygotowania Największym problemem w drużynie był brak zaufania do trenera, co szczególnie przejawiało się w stosunku do mnie naszego kapitana – Michaela Tidsera. Mimo kilku wzmocnień, nadal narzekał na głębię składu, jednak postanowiłem przestać się przejmować opiniami tego emeryta. Jak zwykle, musiałem pokazać, kto tu rządzi, i zdecydowałem się stopniowo pozbywać co bardziej autorytatywnych postaci w drużynie. Dlatego też, gdy przyszła oferta z Kilmarnock opiewająca na 135 tysięcy, sprzedałem Frasera Prestona, który od czterech lat grał regularnie w pierwszym składzie. Oprócz niego odeszli: drugi prawoskrzydłowy – Alan Forrest do Dunfermline, a także wyrzucony wcześniej do rezerw były reprezentant Libii – Zack Elbouzedi, który wzmocnił Partick Thistle. Wypożyczyłem także kilku juniorów do niższych lig. Kontraktu nie odnowiłem zaś z Nickym Clarke’iem. Do drużyny z kolei sprowadziłem wielu piłkarzy z wolnego transferu, a także za 16 tysięcy euro mojego ulubionego Ilhama Udina Armayna z Nitry, który jednak nie dostał pozwolenia na pracę, więc będzie zapewne musiał zostać wypożyczony. Największy transfer to wydanie aż 66 tysięcy na Nathana Ralpha, 30-letniego lewego obrońcę Ross County. Zmieniłem jedną rzecz w taktyce – nakazałem grać jeszcze bardziej do przodu. Skoro mamy wysuniętą linię obrony, to trzeba odważniej zaatakować. By polepszyć morale w drużynie, zabrałem chłopaków na obóz treningowy oraz umówiłem sparingi z raczej słabszymi drużynami. Wyjątki stanowiły tu Dundee United, Livingston i wielkie Hearts, które zamykało nasz rozdział sparingowy. Wszystkie mecze, aż do pojedynku z Hearts, wygraliśmy, a w spotkaniu z Kirriemuir Youth zdobyliśmy aż 11 goli. Z pierwszoligowcem również – sensacyjnie – mieliśmy przez cały mecz przewagę. Do 87. minuty prowadziliśmy 3:0! Niestety, w końcówce rywale… strzelili trzy gole, w tym jednego z rzutu karnego. To był najefektowniejszy come back, jaki widziałem w karierze. 3:3 to jednak i tak dobry wynik. Zanim przystąpimy do gry w Championship, czeka nas faza grupowa Pucharu Ligi, a po pierwszej kolejce ligowej z Inverness jedziemy do Ayr United na Petrofac Training Cup. A oto i skład aktualny na 19.07.2023, czyli przed pierwszym meczem Pucharu Ligi – na wyjeździe z Annan Athletic: Bramkarze 1. Ryan Fulton (27, SCO 10 U21/0, 3/-4) – w klubie jest od dwóch lat, jednak przez ten czas pełnił rolę drugiego, a nawet trzeciego bramkarza. To dziwne, bo jest wychowankiem Liverpooolu i przez pewien czas występował w pierwszym składzie Hamilton Academical. Wyróżnia go przede wszystkim gra w powietrzu i siła. Nieco gorzej radzi sobie z komunikacją z kolegami. Chce odejść na wypożyczenie. Interesuje się nim… Leicester! 30. David Mitchell (33, SCO, 43/-45) – legenda Stranraer i Ayr United, u nas raczej też grywał sporadycznie. Słaby fizycznie, jednak świetny jeden na jeden i w zatrzymywaniu strzałów. Dobry mentalnie. Również interesuje się nim Leicester! 44. Graham Wallace (19, SCO, 1/0) – wychowanek Montrose, od kilku lat trenuje z naszymi juniorami. Typowo bramkarsko podobny do Mitchella, jednak dużo lepszy fizycznie. Brakuje mu zdecydowanie doświadczenia i chłodnej głowy. Obrońcy 2. Alan Fulton (20, SCO, 11/0) – produkt naszej akademii, technicznie – drewno, jednak dysponujący atomową szybkością i determinacją. Typowy Szkot: świetny fizycznie walczak o kiepskich umiejętnościach. 3. Nathan Ralph (30, ENG, 14/0) – najdroższy transfer dokonany przeze mnie, dobry w odbiorze, przyjęciu, waleczny, grający dla drużyny, a do tego z bardzo porządnym dośrodkowaniem. Czego chcieć więcej? Kiedyś już grał w Dundee. 5. Danny Wilson (31, SCO 5A/1, 138/3) – drugi, obok Tidsera, lider szatni. Stoper o ogromnym doświadczeniu (Liverpool, Rangers, Hearts, a nawet Colorado Rapids w MLS). Świetny w powietrzu i na ziemi, dysponujący znakomitymi zdolnościami mentalnymi, dobry technicznie! Właściwie jedynie szybkość pozostawia u Danny’ego wiele do życzenia. 13. George Johnston (24, SCO, 66/4) – wychowanek Liverpoolu wypatrzony podczas wypożyczenia do Ayr, od tego czasu gra regularnie, silny walczak o dobrym ustawianiu się i przyzwoitym kryciu oraz odbiorze. 15. Ryan Harrington (24, WAL 1 U21/0, 68/4) – pewniak po prawej stronie w ubiegłym roku, wytrzymały i silny, o niezłym odbiorze. Zdecydowanie brakuje mu szybkości. 36. Lewis Martin (27, SCO, 13/0) – przez lata łatał dziury w obronie Dunfermline, a od ostatniego sezonu czyni to w Dundee, bardzo dobry w powietrzu, silny, dobrze kryje, solidny odbiór 37. Josh Edwards (23, SCO U19, 28/0) – lewy obrońca, niezłe krycie i odbiór, dobry mentalnie, będzie zmiennikiem Ralpha 40. Scott McKellar (20, SCO, 0/0) – sprowadzony w zeszłym sezonie do rezerw z Hibernian, świetny mentalnie, wytrzymały i silny – problemem jest jednak to, że… nie umie odbierać piłki Pomocnicy 6. Gael Bigirimana (29, BDI 39A/2, 0/0) – znakomity reprezentant Burundi, który pełnił będzie rolę cofniętego rozgrywającego. Dobrze podaje i przyjmuje piłkę, jest pracowity i wytrzymały, a także dobry technicznie i świetnie wykonuje stałe fragmenty gry. W powietrzu jednak nie powalczy. 7. Roarie Deacon (31, ENG, 131/11) – wychowanek Arsenalu, w klubie jest już siódmy sezon, schodzący napastnik o przyzwoitym dryblingu, podaniu, przyjęciu, szybkości i technice. 8. Tommy Anderson (23, ENG, 0/0) – prawoskrzydłowy o niezłym dośrodkowaniu i dryblingu, brakuje mu nieco szybkości, jednak jest skuteczny – notuje wiele asyst i bramek 12. Michael Tidser (33, SCO, 133/12) – kapitan drużyny i lider szatni, prawie 400 meczów w karierze, większość na zapleczu SPL, niezbyt mnie lubi. Ekspert od stałych fragmentów gry i strzałów z dystansu, obdarzony dobrym podaniem i techniką. Świetny mentalnie. Słaby fizycznie. 14. Liam Grimshaw (28, ENG, 95/5) – może grać także w obronie oraz po prawej stronie, świetny odbiór piłki, siła, ustawianie się i technika. Brakuje mu szybkości. 28. Lewis Spence (27, SCO, 124/6) – w klubie jest od dawna, niezłe podanie i odbiór, a także koncentracja, ustawiania się czy gra zespołowa. Bardzo silny i waleczny defensywny pomocnik. 38. Ronan Hughes (24, WAL, 13/0) – prawoskrzydłowy mogący grać także w obronie i na środku pola, dobry drybler o przyzwoitym dośrodkowaniu, podaniu i szybkości. Napastnicy 9. Rakish Bingham (29, ENG, 29/8) – mimo nie najmłodszego wieku, wiele w karierze nie pograł. Właściwie tylko przez trzy sezony był zawodnikiem pierwszego składu. Jego największymi zaletami są szybkość, błyskotliwość, waleczność, gra bez piłki oraz determinacja. Nieźle też wykańcza akcje. Może występować również na obu flankach. 10. Kevin Christie (19, SCO, 42/12) – wychowanek naszej akademii, bardzo szybki, dobry technicznie, dobra główka, błyskotliwość czy gra bez piłki. Materiał na przyszłego kapitana Dundee. 11. Denny Johnstone (28, SCO, 0/0) – klasyczny odgrywający o solidnej sile, wytrzymałości i umiejętności gry głową. Do tego jest pracowity i niezły technicznie. Brakuje mu szybkości. 32. Chris Kane (28, SCO, 10/1) – niezbyt bramkostrzelny napastnik, który braki w umiejętnościach nadrabia wolą walki. Za słaby na Dundee. 39. Tommy Caffrey (23, IRL, 0/0) – wychowanek Celtiku, który zaliczył dwa mecze w SPL dla Kilmarnock, ostatnio terminował w University College Dublin, skąd trafił do nas za darmo. Znakomity, szybki drybler o niebywałym instynkcie strzeleckim. Brakuje mu nieco koncentracji i siły.
  4. Vami

    Good Vibrations - The New Generation

    2053? Fajnie Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  5. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Pracę zacząłem od dwóch remisów z raczej średnimi rywalami, po czym nastąpiła przerwa reprezentacyjna. Umówiłem sparing z lokalnym rywalem - Dundee United - który wygraliśmy 1:0. To dało nam małą zwyżkę morale, co przełożyliśmy na 3 punkty zdobyte przeciw Alloa oraz remis z bardzo mocnym Queen of the South. Z liderem - Hamilton - byliśmy bez szans, podobnie jak z Ross County. Pozostawały spotkania z Falkirk, Ayr i Partick Thistle - bezpośrednimi rywalami w walce o awans do barażów. Zarówno Falkirk, jak i Ayr, pokonaliśmy na wyjeździe, więc do ostatniej kolejki z Partick przystępowaliśmy w uprzywilejowanej sytuacji. Tylko porażka pozbawiałaby nas awansu. Po udanym meczu wygraliśmy 2:1 i spełniliśmy cel minimum - zajęliśmy czwarte miejsce i awansowaliśmy do play-offów. W barażach trafiliśmy na Queen of the South. Pierwsze spotkanie graliśmy na własnym boisku i po morderczej walce przegraliśmy 3:5. W rewanżu postawiłem wszystko na jedną kartę, atakowałem całą drużyną, jednak znów zaznaliśmy goryczy porażki - 0:1. Odpadliśmy z barażów na pierwszym etapie i pozostaliśmy w lidze na kolejny sezon. Przez brak awansu atmosfera w szatni siadła, a lider drużyny - Michael Tidser - domagał się otwarcie wzmocnień. Postanowiłem sprowadzić... Marcelo! Tak - tego Marcelo. I tu nastąpił niespodziewany zwrot. Mimo, że legendarny Brazylijczyk zgodził się występować w Dundee, co było czystą abstrakcją, na drodze stanął... Lewiatan. Jak zwykle przepisy nie pozwoliły mi realizować planów. Otóż Marcelo nie otrzymał pozwolenia na pracę! Rząd stwierdził, iż pomimo swych ogromnych sukcesów, jeden z najlepszych defensorów w historii futbolu... rozegrał za mało spotkań w reprezentacji w ostatnim okresie. Absurd! Pozwolenia na pracę nie otrzymał także mój ulubieniec - Ilham Udin Armayn - gdyż Indonezja jest zbyt nisko notowanym krajem w Rankingu FIFA. Etatyzm po raz kolejny niszczy rozwój!
  6. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    26 lutego 2023 roku zostałem ogłoszony nowym szkoleniowcem Dundee FC. Moja drużyna zajmuje piąte miejsce na zapleczu szkockiej ekstraklasy. Otrzymałem kontrakt prawie 10-krotnie wyższy niż na Słowacji! Niestety, wymagania są jasne: awans! Minimum - baraże. Została ostatnia - czwarta seria spotkań. Do miejsca gwarantującego play-offy tracimy dwa oczka. Do bezpośredniego awansu - przepaść: 11 punktów. Zero czasu na zgranie z nową taktyką i pomysłami. Z drugiej strony - przecież trzeba coś zmienić... Pierwsze wrażenie: w klubie nie ma zbyt wielu bocznych obrońców. Ogólnie jest przesyt ofensywnych graczy, a w obronie nie ma komu grać. No i ta szybkość... przecież ja zawsze opieram grę na szybkich obrońcach. Tu ich po prostu nie ma. Drugie wrażenie: w klubie nie ma nawet pół skrzydłowego. Grać będziemy musieli schodzącymi napastnikami. Fajnie, tylko że w takim wariancie przydają się szybcy boczni obrońcy o nastawieniu ofensywnym. A tu jakieś dziady z szybkością 9...
  7. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Nitra pod moją opieką zaczęła sezon świetnie. Wygraliśmy zarówno ze Slovanem, jak i z Senicą, a także z Dunajską Stredą. Morale szybowało, zarząd piał z zachwytu, a Ilham Udin Armayn wprawiał w oszołomienie całą ligę. Wraz z Karagiannisem stworzyli niesamowitą parę - wprost nie do zatrzymania. Niestety, wkrótce Grek doznał poważnej kontuzji, przez co zmuszony byłem grać młodym Mazanem na prawym skrzydle. 19-letni wychowanek klubu starał się najmocniej z całej drużyny, tydzień w tydzień notował notę 10.0 (!) na treningu, widać było, że zależy mu na grze. Początkowo spisywał się beznadziejnie, jednak z czasem stał się jednym z lepszych zawodników drużyny. Niestety, gorzej spisywała się obrona. Po 9 meczach bez porażki z rzędu (wliczając ostatni sezon), rozpoczęliśmy mniej chlubną passę... Z pozycji lidera (tak!) spadliśmy na... ósme miejsce, nie odnotowując zwycięstwa od... 11 spotkań! Efekt kuli śniegowej osiągnęło nasze morale, przez co spadliśmy bardzo mocno w rankingu. Mimo to, nadal spisywaliśmy się powyżej oczekiwań (mieliśmy się przecież bronić przed spadkiem!), więc postanowiłem zagrać egoistycznie i zacząć kuć żelazo póki gorące. Rozpocząłem wysyłanie CV w przerwie zimowej. Zarząd się zdenerwował, wezwał mnie na dywanik i - po krótkiej, acz ostrej, wymianie zdań - przedterminowo rozwiązał ze mną umowę. W ten oto sposób, na pięć miesięcy przed planowanym końcem kontraktu, ponownie znalazłem się na bezrobociu.
  8. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Zaprosiłem na trial. Ostatnio organizuje takie spędy. Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  9. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Przygotowania do sezonu 2022/23 Okno transferowe upływało pod znakiem zatrzymywania lepszych piłkarzy za wszelką cenę. Z większością mi się udało, jednak Sebastian Nebyla twardo chciał odejść i ostatecznie podpisał kontrakt ze słoweńskim Mariborem. Zarobiliśmy na nim 350 tysięcy euro. Do domu zechciał wrócić Tony Fuchs, więc za darmo oddaliśmy go do amatorskiego Pipinsried. Trzecim ubytkiem (i na tę chwilę ostatnim) jest Nikola Żiżić, który zakończył karierę. Z klubu – niestety – prawdopodobnie jednak odejdzie Juraj Kozak – nasz wychowanek i podstawowy stoper ma śmiesznie niską klauzulę w kontrakcie i nie chce podpisać nowego. Klub opuści również Marian Chobot, który zaczął stroić fochy. O wiele ciekawiej prezentują się nabytki. Zaprosiłem na testy ponad trzystu (!) piłkarzy bez kontraktów, jednak zarząd ograniczył dość znacząco tę liczbę. Mimo to, udało mi się podpisać kontrakty z 19-letnim obrońcą z Chorwacji – Denisem Bistoroviciem, który nawet zagrał jeden mecz w barwach wielkiego Dinama Zagrzeb. Oprócz tego, drugą linię wzmocnił Rumun Cristi Vasile, mający na koncie 5 spotkań dla Dinama Bukareszt. Mój opiekun pionu juniorskiego ściągnął stopera Chojniczanki – Krzysztofa Korczyca , a ten okazał się na tyle dobry, że promowałem go do pierwszej drużyny. Największym jednak wydarzeniem w Nitrze było przybycie mojego ulubieńca. Wyobraźcie sobie, że wielki Ilham Udin Armayn od ponad roku nie grał w piłkę, gdyż mój następca w Opawie w ogóle nie był zainteresowany ogromnym talentem mojego indonezyjskiego ulubieńca. W sparingach wygraliśmy z Komarnem, następnie zremisowaliśmy z Szamorinem i Popradem, by w ostatnich dwóch meczach pokonać Dubravkę Bratysława i Spartak Myjava. Rywale nie zachwycają, jednak piłkarze nieco bardziej ograli się z taktyką i – przede wszystkim – ze sobą. Najlepszym zawodnikiem drużyny tradycyjnie był Alexandros Karagiannis. Kalendarz ułożył się fatalnie, gdyż zaczynamy od pojedynku z dwiema najlepszymi drużynami ubiegłego sezonu: legendarnym Slovanem Bratysława i Senicą – mistrzem kraju.
  10. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    31.05.2022 Tak emocjonującego, a ściślej mówiąc - wkurwiającego - sezonu nie miałem od dobrych paru lat. I to tych prawdziwych, a nie FMowych. Pech. Prześladował nas ciągle straszny niefart. Oto kilka przykładów: 2:3 z Senicą - stracony gol z karnego 3:4 z Pohroniami - dwa gole stracone w końcówce 3:3 ze Zlatymi Moravcami - gole stracone w 86. i 96. (!) minucie Nie będę ukrywał. Graliśmy słabo. Obijaliśmy słupki, marnowaliśmy stuprocentowe okazje, a przez to wszystko spadało morale. Zawodnicy zaczęli otwarcie krytykować moją taktykę i metody treningowe. Gdy odeszło kilku utalentowanych graczy zimą, do tego jeszcze doszedł sceptycyzm co do moich umiejętności radzenia sobie na rynku transferowym. Ponad to, klub tonął w długach. W czterech kolejkach fazy zasadniczej wygraliśmy jedynie 2:1 z Podbrezovą i zajęliśmy niechlubne ostatnie miejsce. Po podziale na grupę mistrzowską i spadkową zaczęliśmy od remisów z Podbrezovą i Rużomberokiem, potem były te dwa wspomniane wyżej pechowe mecze z Pohroniami i Zlatymi Moravcami. W tym momencie nie wierzyłem już, że się utrzymamy. Zajmowaliśmy ostatnią pozycję ze sporą stratą do bezpiecznej lokaty. W międzyczasie zmienił się zarząd i bałem się, że znów mnie zwolnią. Ba, tym razem mieliby ku temu realny powód. Zadowolenie z mojej pracy spadło do 40% i gazety pisały już o nieudanym eksperymencie z Polakiem u sterów oraz o rychłym pożegnaniu się z przybyszem znad Wisły. Nowy prezes jednak pozostawił mnie u steru, wyczyścił długi i... nawet zafundował mi ten upragniony kurs UEFA B. Licencję dostanę w listopadzie. Kolejne mecze nie nastawiały pozytywnie... porażki z Zemplinem i Rużomberokiem oraz remis z Podbrezovą (znowu!) zepchnęły nas w otchłań tak wielką, że nie mieliśmy już szans na utrzymanie. Pozostała walka o baraże. By to jednak osiągnąć, musieliśmy powalczyć z Podbrezovą w trzech ostatnich kolejkach. Na początek udało się nam pokonać Pohronie, by tydzień później nie dowieźć prowadzenia z Zemplinem i zremisować 1:1. W tym momencie mieliśmy tyle samo punktów i identyczny bilans bramkowy. O bezpośrednim spadku decydować miała ostatnia kolejka. Graliśmy bardzo ciężki mecz na wyjeździe ze Zlatymi Moravcami. I tu... stał się cud! Odblokował się Taiwo, który dotychczas był obiektem drwin kibiców i dziennikarzy. Nasz napastnik strzelił w decydującym spotkaniu aż cztery gole! Ostatecznie pokonaliśmy Zlate Moravce 6:2 i awansowaliśmy do barażów! Podbrezova spadła. Play-offy rozegraliśmy z trzecią drużyną drugiej ligi - Aquacity Poprad. Rozentuzjazmowani passą trzech meczów bez porażki z rzędu pokonaliśmy rywali 3:1 na wyjeździe i do ostatniego spotkania w tym sezonie przystępowaliśmy z niebywałym spokojem. Pomimo ogromnej przewagi tylko zremisowaliśmy 0:0, ale to wystarczyło, by utrzymać się w lidze. Zadowolenie zarządu wzrosło do 51%, atmosfera w szatni stała się radosna, a drużyna odzyskała wiarę we mnie i moje metody. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że za rok utrzymamy się bez problemów! Na deser Żivković i Kunik podpisali nowe kontrakty. Ten pierwszy nawet zgodził się na obniżkę pensji! Można ochłonąć. Pożar ugaszony. Misja strażacka udana!
  11. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    @jmkDAC Dunajska Streda zajmuje obecnie 3. miejsce w Fortuna Lidze. Poprzednie sezony: 4., 6., 4. 12.02.2022 Celem sparingów było przede wszystkim zgranie zespołu z nową taktyką, a także odblokowanie strzeleckiej formy Taiwo. Wygraliśmy trzy z nich: z Piastem Gliwice, Skalicą oraz Artmedią Petrżalka, zremisowaliśmy z Seredem oraz GKS Katowice, a przegraliśmy z Duklą Bańska Bystrzyca. Odblokował się Taiwo, świetnie rozgrywał Nebyla, przyzwoicie zaprezentowali się też obaj boczni obrońcy - Kunik i Bleiker, a także drugi z napastników - Olatunji, którego skreślił poprzedni trener. Niestety, nie obyło się bez negatywów. Nasz wielki talent - Marian Rusnak - za chwilę odejdzie z klubu, gdyż otrzymał bardzo korzystną ofertę i zrobi się luka w środku pola. Co więcej, wicekapitan Żivković, także pomocnik, nie odnowił kontraktu i jest obecnie dostępny za darmo od lipca. Wpłynęła także oferta za najlepszego gracza drużyny - Karagiannisa - jednak Raków Częstochowa nie zaoferował mi odpowiedniej ilości pieniędzy. Odeszli kolejni dwaj gracze środka pola: Cypryjczyk Andreou wrócił do ojczyzny, a Andrej Fabry wzmocnił niemieckie Sandhausen. Do tego wypadł nam napastnik Chukwuma, który zmienił barwy na czeski Banik Most. W związku z tym musiałem dokonać transferów, na które nie było w kasie pieniędzy. Ściągnąłem jedynie wyrzuconego z Tatrana Liptovsky Mikulas Juraja Martinecka, całkiem przyzwoitego napastnika. Jeśli chodzi o ubytki w linii pomocy, z rezerw promowałem dwóch juniorów, którzy wykazywali się największym talentem. Dodatkowo, wypadli mi ze składu obaj bramkarze i boczni obrońcy. Na mecz z Senicą, którym zaczynamy wiosnę, wykuruje się jedynie rezerwowy golkiper. Atmosfera w drużynie gęsta, że maczetą ciąć można. Będzie bardzo ciężko.
  12. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    W rundzie jesiennej zostały nam trzy mecze. Na początek ze wspomnianym Slovanem przegraliśmy 0:4 po... wyrównanym meczu i serii indywidualnych błędów. Następny mecz graliśmy u siebie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie - Zlatymi Moravcami. Tu przegraliśmy 0:1 po rzucie karnym w doliczonym czasie gry. Wyjazd do czołowej ekipy - Dunajskiej Stredy - rozpoczęliśmy od gola, a po chwili mogliśmy prowadzić 2:0, jednak Taiwo trafił w słupek. Pomimo przewagi i gry 11 na 10... przegraliśmy 2:4. Trzy mecze, trzy porażki. Piękny początek. I żebyśmy grali źle, czy co... Nie... Widać brak zgrania z taktyką, jednak punkty uciekają. A teraz znowu dwa i pół miesiąca przerwy. Fatalne wieści, tragiczne. Tracimy już 5 punktów do bezpiecznego miejsca.
  13. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    16.11.2021 Ponad pół roku bez pracy... Moja reputacja spadła z 2 gwiazdek na 1,5, gdyż futbolowy świat o mnie zupełnie zapomniał. Przeszedłem dziesiątki procesów rekrutacyjnych - od Urugwaju, przed Kolumbię, obie Irlandie, Islandię, aż po prośby, bym zbawił Hongkong, Indie czy... Negeri Sembilan. Tak! W Malezji wciąż jestem Bogiem! W międzyczasie Opawa, beze mnie, ale z moimi wzmocnieniami, wywalczyła po barażach awans do Synot Ligi. Pomimo, że to praktycznie moja zasługa, laury przypadły pupilkowi nowego prezesa. W końcu - późną jesienią - przyszła poważna oferta. Nie liczyłem już na kolosalne zarobki, ani nawet na awans sportowy. Po prostu nie chciałem klubu amatorskiego, trzecioligowego ani na wygwizdowie. Ostatecznie udało się otrzymać angaż w drużynie bardzo blisko domu. Dziś zostałem ogłoszony jako nowy trener FC Nitra - ostatniego klubu słowackiej ekstraklasy. Czeka nas mordercza walka o utrzymanie. Po 15 kolejkach zajmujemy ostatnią pozycję. Po 22 seriach liga dzieli się na pół. Szans na pierwszą szóstkę nie mamy praktycznie żadnych (12 punktów straty), jednak postaramy się powalczyć o 10. miejsce na koniec i spokojny ligowy byt. Nitra to niespełna osiemdziesięciotysięczne miasto na południowym zachodzie Słowacji, z piękną historią i mnóstwem zabytków. Sam klub również jest historyczny - założony jeszcze przez Węgrów w 1909 roku. Czterokrotnie grał w finale Pucharu Słowacji, raz zdobył trzecie miejsce w rodzimej lidze, a jeszcze za czasów Czechosłowacji nawet sięgnął po wicemistrzostwo. Nitra pięciokrotnie grała w europejskich pucharach, jednak w czasach nowożytnych tylko raz udało im się przejść jakąkolwiek rundę - pokonując luksemburski Grevenmacher w 2006 roku. W 1961 roku natomiast grali na tyle dobrze, że dotarli aż do finału Pucharu Mitropy, w którym przegrali z Bologną. Legendą klubu jest Robert Rak, autor stu goli dla Nitry. Niestety, w 2013 roku został przyłapany na ustawianiu meczów i zdyskwalifikowano go na 15 lat. Dlatego też kibice wolą postać Lubomira Moravcika, wychowanka klubu, znanego choćby z gry w lidze francuskiej i szkockiej, a także reprezentacji kraju. Mamy nieco ponad siedmiotysięczny stadion i przeciętne obiekty treningowe oraz juniorskie. Kadra, wliczając drugą i trzecią drużynę, liczy obecnie 48 zawodników. W kasie pusto, więc na kursy trenerskie raczej zarządu nie namówię... Ostatecznie w pierwszym zespole pozostawiłem 23 graczy. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to źle, a poza tym do dyspozycji mam kilku całkiem utalentowanych juniorów, w tym reprezentantów kraju w swoich kategoriach wiekowych. Nie ma też za dużo wichrzycieli. Kapitanem jest bramkarz, a jego zastępcą defensywny pomocnik. Obaj nie marudzą. Pierwszy sprawdzian już za 4 dni. Naszym rywalem będzie mistrz kraju - Slovan Bratysława. Jak się bawić, to się bawić...
  14. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Kwiecień/maj 2021 Po obfitych łowach wolnotransferowych, przebudowałem mocno drużynę. Wiedziałem, że zgranie zajmie im trochę czasu, jednak później będziemy niepokonani. Pierwsze trzy mecze przegraliśmy, jednak wciąż trzymaliśmy się na czwartym miejscu, a Igława też grała fatalnie, więc traciliśmy jeden punkt do strefy barażowej. Wtedy zdarzyło się coś niespodziewanego. W Opawie zmienił się prezes, spłacił wszystkie długi i... zwolnił mnie (!), gdyż chciał wprowadzić nowe porządki. Moja pozycja nawet przez moment nie była zagrożona. Ot, nowa miotła i wszyscy out. Jak jakiś partyjny funkcjonariusz w kuratorium oświaty... Zrezygnowałem sam z funkcji selekcjonera malezyjskiej młodzieżówki (nota bene: wszystkie sparingi przynajmniej zremisowaliśmy - ostatnia porażka miała miejsce jeszcze na turnieju eliminacyjnym na początku mojej przygody). Trzymanie się tej funkcji osłabiało moją pozycję negocjacyjną w rozmowach z nowymi pracodawcami. Z czystym kontem zacząłem szukać nowej przygody. Chciałbym, aby był to klub pierwszoligowy... Obecnie mam licencję kontynentalną C oraz reputację na dwie gwiazdki. Opawa była klubem na 2,5*. Dokąd los poprowadzi? Nie wie nikt!
  15. Vami

    [FM 2019] Vami podbija świat od zera, jak co roku

    Sezon 2020/21 - runda zimowa Do drużyny dołączyli jeszcze skrzydłowy Ernest Terpilowski z Lechii Dzierżoniów oraz stoper tureckiego Osmanlisporu - Ousmane N`Diaye. Ten pierwszy głównie z myślą o rezerwach, natomiast drugi ma szansę pograć. Po znakomitych sparingach równie mocno rozpoczeliśmy ligę. Hluczyn pokonaliśmy 3:1, podobnie jak Pardubice. Aż do meczu z Jihlavą nie odnieśliśmy żadnej porażki. Dopiero 19 września, właśnie w spotkaniu ze spadkowiczem, pierwszy raz musieliśmy uznać wyższość rywala. Był to debiut N`Diaye, który wypadł fatalnie. Tuż po tym spotkaniu graliśmy mecz Pucharu Czech (wcześniej wyeliminowaliśmy Mseno i Frydek-Mistek) ze Spartą Praga. Tradycyjnie, mimo arcymocnego rywala, zagraliśmy rezerwami. Co prawda Lukas Poucek strzelił gola, przegraliśmy 1:4 i odpadliśmy z rozgrywek. Druga połowa rundy nie była tak udana. Pokonaliśmy co prawda Trzyniec, Kladno i Uście nad Labą, ale słabe remisy z Prostejovem, Znojmem i Frydkiem-Mistkiem nie przysporzyły nam splendoru. Do tego doszła porażka z Karwiną w ostatniej kolejce, przez co spadliśmy aż na czwarte miejsce. A przecież przez kilka kolejek byliśmy liderem! Jeszcze przed przerwą zimową, trwającą ponad 3 miesiące, rozegraliśmy awansem spotkanie z Pardubicami z rundy wiosennej. Po morderczej wymianie ciosów wygraliśmy 3:2 i ukształtowaliśmy dzięki temu żelazną czwórkę, która powalczy o awans i baraże. Reszta pozostała daleko z tyłu. Indywidualnie najlepiej spisują się Jakub Sasinka, Petr Schwarz i Thiago Fernandes, co nikogo nie dziwi, natomiast bardzo cieszy doskonała forma Jakuba Kaganka, który - obok Ilhama Udina Armayna - stworzył najwięcej sytuacji bramkowych. Ilham też ma najwięcej asyst. Niestety, wypożyczenie kończy mu się przed końcem przerwy zimowej. Niespodziewanie dobrze występuje na prawej obronie skreślony pierwotnie przeze mnie Matej Hrabina. Nasz wychowanek to bardzo pewny obrońca, podobnie jak występujący po przeciwległej flance Matija Skarabot. Na nieco więcej liczyłem ze strony obu stoperów oraz Evana Dimasa, który nie przypomina w niczym doskonałego rozdzielacza piłek z ubiegłego roku. Stracił formę tak bardzo, że w ostatnim meczu zastąpił go Patrik Posavac. Walczymy dalej!
×