Skocz do zawartości
Zapraszamy do nominowania swoich kandydatów, którzy przez najbliższe pół roku mieliby być moderatorami na Forum
TEMAT DO NOMINACJI

Pedros

Użytkownik
  • Zawartość

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O Pedros

  • Tytuł
    Ban za multikonto

Informacje

  • Wersja
    CM4 03/04
  • Klub w FM
    [CM 01/02] Widzew Łódź
  • Ulubiony klub
    Widzew, WHU, Stoke
  • Skąd
    Łódź
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Nakurwianie salt niczym Tetris.
  1. nCMF - problemy techniczne

    obecnie mam jakieś problemy z edytowaniem postów. Dodam, że jest to dla mnie niezbędna funkcja...
  2. Komputerowa Przygoda

    No proszę, jakie nicki zawitały do mojego tematu. To jest już mały sukces. Loczek - nasz klient, nasz pan... Wisła Kraków - Widzew Łódź | Ekstraklasa Grupa A [5/14] Pełni nadziei wstawiliśmy się na stadionie Krakowskiej Wisły. Na ten mecz wystawiłem najsilniejszy skład. Liczyłem na uzyskanie korzystnego rezultatu w tym starciu. Nareszcie sędzia wprowadził obie ekipy na główną płytę. Spotkanie ledwo się rozpoczęło, a moi obrońcy zawalili sprawę i było 0-1. Patryk [b[Małecki[/b] bezlitośnie wykorzystał błąd Jarosława Bieniuka, spokojnie wykańczając okazję sam na sam. Na tym Wisła nie poprzestawała i dalej zawodnicy Białej Gwiazdy atakowali. Marnowali jednak sytuację za sytuacją. Zemściło się to na nich tuż przed przerwą, kiedy Mindaugas Panka wyrównał na 1-1 strzałem głową. W przerwie przekazałem moim podopiecznym cenne wskazówki i, jak się późnij okazało, były one przydatne. W 47. minucie objęliśmy prowadzenie, a w końcu przełamał się Darvydas Sernas, który chciał nawet odejść z klubu. Litwin zachował czujność w zamieszaniu podbramkowym i wbił piłkę do bramki. Gospodarze grali coraz bardziej nerwowo, co przyczyniło się do kolejnego gola dla nas. Tym razem na listę strzelców wpisał się Portugalczyk, Bruno Pinheiro. W dalszej części meczu nie daliśmy Wiśle nic zrobić. Graliśmy mądrze, z zębem. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-1. Trochę przespaliśmy pierwszą połowę, ale dzięki fenomenalnej drugiej możemy cieszyć się ze zwycięstwa... i to nie z byle kim... na dodatek na wyjeździe. Brawo dla chłopaków, bo odwalili kawał dobrej roboty. W dobrych nastrojach przystępować będziemy do potyczki z Koroną Kielce. Tym razem na zagramy na własnych śmieciach. Wisła - Widzew 1-3
  3. Karkonosze

    o cholera, co teraz będzie? Śmierdzi mi tu jakimś snem.
  4. Zasady działu Opowiadania ver. 2.0

    Nominuję Opowiadanie jmk. Spełnia - moim zdaniem - wszystkie warunki, by trafić do działu "Opowiadań".
  5. Nippon-koku'

    O, CancuN. Miło Cię znowu widzieć. Mam nadzieję, że pociągniesz to trochę dłużej niż zwykle. Wytrwałości życzę.
  6. Komputerowa Przygoda

    Widzew Łódź - Lechia Gdańsk | Ekstarklasa Grupa A [4/14] Po skromnym zwycięstwie nad Jagiellonią, przyszło nam się zmierzyć przed własną publicznością z Lechią Gdańsk. Mecz rozpoczął się pod dyktando gości, którzy na dość długo zamknęli nas na własnej połowie. Mimo tego, to my objęliśmy prowadzenie za sprawą, byłego zawodnika naszego lokalnego rywala - ŁKS'u, Piotra Kuklisa w 36. minucie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Druga połowa rozpoczęła się po naszej myśli, bo prowadzenie podwyższył Portugalczyk, Bruno Pinheiro. Liczyłem, że spokojnie dowieziemy wynik do końca spotkania. Jednak znowu moim zawodnikom brakło koncentracji i Piotr Wiśniewski złapał kontakt dla Lechii. Do końca meczu graliśmy mądrze i spotkanie skończyło się wynikiem 2-1. Znowu mogłem być zadowolony z moich podopiecznych. Czwarte zwycięstwo w lidze z rzędu, brawo! Widzew - Lechia 2-1 Tabela ligowa po czterech kolejkach:
  7. Komputerowa Przygoda

    Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa Grupa A [3/14] Po wpadce w Pucharze Polski, do Łodzi przyjechała drużyna Jagiellonii. Liczyłem na podtrzymanie naszej dobrej passy w lidze. Spotkanie rozpoczęło się od naszych ataków. Mieliśmy kilka sytuacji, jednak bramkę strzeliliśmy dopiero w 25. minucie. Pięknym strzałem z dystansu popisał się Ben Radhia. Bramkarz gości skapitulował. W pierwszej części meczu nie wydarzyło się już nic ciekawego. Po przerwie nieprzyjemnej kontuzji znów doznał Dudu Paraiba. Druga połowa to totalna nuda. Mecz zakończył się naszym skromnym zwycięstwem, 1-0. Dzięki tej wygranej byliśmy wiceliderem. Po spotkaniu pogratulowałem moim podopiecznym zwycięstwa. W dobrych nastrojach mogliśmy przygotowywać się do meczu z Lechią Gdańsk. Widzew - Jagiellonia 1-0
  8. Komputerowa Przygoda

    No to Ci powiem, że mocno się mylisz, bo wytrwałości nie można mi odmówić... GKS Katowice - Widzew Łódź | Puchar Polski 3 runda [2/2] Na rewanżowy mecz w Pucharze Polski zdecydowałem się wystawić rezerwowy skład, ponieważ moi podstawowi zawodnicy byli dość zmęczeni ligową potyczką z Ruchem. Do tego rewanżu przystępowaliśmy z niezadowalającym wynikiem pierwszego spotkania - 2-2 i to u nas. Jednak nadal mieliśmy spore szansę na awans do następnej rundzie, wystarczyło tylko wygrać. Pierwsza połowa to nasze ataki, które na bramkę zamieniliśmy dopiero w 40. minucie. Na listę strzelców wpisał się Piotr Grzelczak i pierwsza połowa zakończyła się naszym skromnym prowadzeniem. Druga cześć meczu to kompletna nuda. Bardzo powolna gra obu drużyn, ale nas to nie obchodziło. W końcu to my przy takim rezultacie mieliśmy awans. W zasadzie kontrolowaliśmy spotkanie. Nadszedł doliczony czas gry, sędzia przedłużył spotkanie o cztery minuty. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się naszym zwycięstwem, wszystko legło w gruzach. Brak koncentracji moich zawodników wykorzystał Kaliciak, który w zamieszaniu pod bramkowym zachował przytomność umysłu i skierował piłkę do bramki głową. Po chwili arbiter zakończył spotkanie. Trochę głupio, że nie awansowaliśmy do dalszej rundy. Przewyższaliśmy rywala o klasę. Brakowało szczęścia i koncentracji, nad którą musieliśmy popracować. GKS - Widzew 1-1
  9. Czeski film

    Masz wielkiego plusa za wybranie akurat tej repry. Wytrwałości życzę.
  10. Komputerowa Przygoda

    Dzięki za dobre słowo. Dudu i Sernas wracają do treningów na pełnych obrotach. Tymczasem nadszedł długo wyczekiwany finał Copa America. Na przeciw siebie stanęły dwie świetne reprezentacje, Brazylia i Meksyk. Stadionie El Campi, znajdujący się w Bogocie, został wypełniony do ostatniego miejsca. Ponad 46 tysięcy widzów tworzyło niesamowitą atmosferę. Spotkanie rozpoczęło się po myśli Brazylijczyków, którzy już w 12. minucie objęli prowadzenie za sprawą Pato. Po stracie bramki Meksykanie obudzili się. Stworzyli kilka klarownych okazji, które zmarnowali. Stare przysłowie, niewykorzystane sytuacje się mszczą, sprawdziło się i Canarinhos podwyższyli prowadzenie. Na listę strzelców ponownie wpisał się Alexander Pato. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-0 dla Brazylii. W drugiej połowie Meksykanie starali się jak mogli, jednak nic to nie dało, ponieważ Brazylijczycy mecz mieli pod kontrolą. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, dzięki czemu Canarinhos mogli cieszyć się z kolejnego już zwycięstwa w Copa America. Ruch Chorzów - Widzew Łódź | Ekstraklasa Grupa A [2/14] Po udanej inauguracji czekało nas wyjazdowe spotkanie z Ruchem. Atmosfera podczas meczu przyjaźni była znakomita. Spotkanie zaczęliśmy świetnie, bo już w 2. minucie Przemysław Oziębała wyprowadził nas na prowadzenie. Niestety do szatni nie schodziliśmy w dobrych nastrojach. W 39. minucie gola dla Ruchu strzelił Brzozowski i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-1. Jednak tuż po przerwie Oziębała wyszedł oko w oko z Peskoviciem, minął go, a golkiper chorzowskiej drużyny sfaulował naszego napastnika. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i gwizdnął jedenastkę. Na dodatek wyrzucił z boiska Peskovicia. Na boisko wszedł rezerwowy bramkarz. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił wracający po kontuzji Dudu Paraiba. Rywale nie kwapili się specjalnie, żeby strzelić wyrównującego gola. W spotkaniu nadal istnieliśmy tylko my, czego dowodem była bramka na 3-1. Przemek znowu był najsprytniejszy w polu karnym. Po chwili sędzia skończył mecz. Zagraliśmy świetne zawody, a graczem spotkania został nie kto inny jak Przemysław Oziębała. Teraz musimy wykonać kolejny krok - awansować do następnej rundy Pucharu Polski. Ruch - Widzew 1-3
  11. Oczyścić polską piłkę

    O, widzę, że kolega ma dwie kariery naraz. Myślałem, że ta nie można... :-k
  12. The Quakers

    Powodzenia
  13. Komputerowa Przygoda

    Widzew Łódź - GKS Katowice | Puchar Polski 3 runda [1/2] Mielcarz - Lisowski, Ukah, Madera, Broź © (Ben Radhia 31) - Pinheiro (Wlazło 64), Panka - Alves, Kuklis, Budka - Oziębała (64 Grzelczak) Byłem zadowolony z drużyny i wysnułem wniosek, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Pierwsza połowa spotkania to kompletna nuda. Wyglądało to, jakby piłkarzom po prostu się nie chciało. Niestety boisko musiał opuścić Łukasz Broź, ponieważ doznał kontuzji, która wykluczy go na dwa tygodnie. Tuż po przerwie objęliśmy prowadzenie, a na listę strzelców znów wpisał się Przemysław Oziębała. Z prowadzenia nie cieszyliśmy się jednak długo, bo już wyrównującą bramkę strzelił Kowalczyk. W 61. minucie sędzia podyktował dla nas rzut karny. A w bonusie wyrzucił z boiska Plewnie, który groźnym wślizgiem sfaulował Igora Alvesa. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany i było 2-1. Gdy wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, rywal wyrównał za sprawą Goncerza. Mecz skończył się remisem 2-2. Nie byłem zadowolony z moich zawodników po tych spotkaniu. Trzeba było pokazać się z dobrej strony w rewanżu. Teraz zagramy na wyjeździe z Ruchem Chorzów. W meczu przyjaźni koniecznie musimy wygrać. Widzew - GKS 2-2
  14. Komputerowa Przygoda

    Wstęp się nie spodobał?? Podbeskidzie Bielsko Biała - Widzew Łódź | Ekstraklasa Grupa A [1/14] Mielcarz - Lisowski, Ukah, Madera, Broź © - Pinheiro, Panka - Alves, Kuklis, Budka - Oziębała (76 Grzelczak) Wszystko szło w dobrym kierunku. Drużyna solidnie trenowała, żeby być przygotowanym do sezonu. Na inaugurację mierzyliśmy swoje siły na wyjeździe z Podbeskidziem. Liczyłem na trzy punkty w spotkaniu. Mecz rozpoczął się po naszej myśli, już w 6. minucie za sprawą Przemysława Oziębały objęliśmy prowadzenie. Osiem minut później ten sam zawodnik podwyższył wynik na na 2-0. Wydawało się, że do końca pierwszej połowy wynik się nie zmieni, jednak tuż przed przerwą błąd naszej defensywy wykorzystał Cohen i drużyna z Bielska Białej złapała kontakt. W drugiej połowie mieliśmy kilka szans na podwyższenie rezultatu, ale zmarnowaliśmy się. W każdym razie spotkanie mieliśmy pod kontrolą, dzięki czemu mecz zakończył się zwycięstwem 3-1. Brawo, dobrze rozpoczęliśmy sezon. Teraz pojedziemy do Katowic, aby zagrać spotkanie Pucharu Polski z GKS'em. Podbeskidzie - Widzew 1-2
  15. Liga Typerów CMF - 11. kolejka

    Zagłębie Lubin - Korona Kielce 1 1 Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 1 0 Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów 1 1 Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2 0 Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0 3 Łódzki KS - Wisła Kraków 0 1 Legia Warszawa - Widzew Łódź 0 0 Cracovia - Polonia Warszawa 1 0
×