Skocz do zawartości
Rozpoczynamy kolejny cykl wyborczy. Można już nominować użytkowników, którzy powinni znaleźć się w XIV kadencji ModTeamu.
TEMAT Z NOMINACJAMI

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 02.12.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 9 punktów
    Dobra, chwalę się dalej Dziś zobaczyliśmy jak już to wygląda. Pierwszy, mocno wyczekiwany etap zakończony i doczekany. Niby w tym tygodniu ma być ciepło, więc może coś tam się uda jeszcze dokończyć i zacząć ścianki działowe na parterze. Ale już mocnego ciśnienia nie ma Grunt, że na łeb nie kapie. Nawet na werandzie można spokojnie postać. Drugi mocno wyczekiwany etap to będzie: drzwi, okna i zamontowany, sprawny kibelek Tak, żeby można było się na wiosnę przekimać.
  2. 5 punktów
    Poczekamy na potwierdzenie @krzysfiol
  3. 5 punktów
    I listopad zakonczony :). 3 wrzesnia waga 114,3, a po 3 miechach 2 grudnia 95,6. Samopoczucie git, zdrowie spoko i nawet ubrania mniejsze mozna wreszcie kupic :).
  4. 4 punkty
    Trochę mi się nudziło, to zrobiłem zestawienie wygranych/przegranych każdy z każdym ze wszystkich sezonów (bez obecnego na razie). Jak ktoś wyłapie błąd to proszę dać znać.
  5. 3 punkty
    Pracę zacząłem od dwóch remisów z raczej średnimi rywalami, po czym nastąpiła przerwa reprezentacyjna. Umówiłem sparing z lokalnym rywalem - Dundee United - który wygraliśmy 1:0. To dało nam małą zwyżkę morale, co przełożyliśmy na 3 punkty zdobyte przeciw Alloa oraz remis z bardzo mocnym Queen of the South. Z liderem - Hamilton - byliśmy bez szans, podobnie jak z Ross County. Pozostawały spotkania z Falkirk, Ayr i Partick Thistle - bezpośrednimi rywalami w walce o awans do barażów. Zarówno Falkirk, jak i Ayr, pokonaliśmy na wyjeździe, więc do ostatniej kolejki z Partick przystępowaliśmy w uprzywilejowanej sytuacji. Tylko porażka pozbawiałaby nas awansu. Po udanym meczu wygraliśmy 2:1 i spełniliśmy cel minimum - zajęliśmy czwarte miejsce i awansowaliśmy do play-offów. W barażach trafiliśmy na Queen of the South. Pierwsze spotkanie graliśmy na własnym boisku i po morderczej walce przegraliśmy 3:5. W rewanżu postawiłem wszystko na jedną kartę, atakowałem całą drużyną, jednak znów zaznaliśmy goryczy porażki - 0:1. Odpadliśmy z barażów na pierwszym etapie i pozostaliśmy w lidze na kolejny sezon. Przez brak awansu atmosfera w szatni siadła, a lider drużyny - Michael Tidser - domagał się otwarcie wzmocnień. Postanowiłem sprowadzić... Marcelo! Tak - tego Marcelo. I tu nastąpił niespodziewany zwrot. Mimo, że legendarny Brazylijczyk zgodził się występować w Dundee, co było czystą abstrakcją, na drodze stanął... Lewiatan. Jak zwykle przepisy nie pozwoliły mi realizować planów. Otóż Marcelo nie otrzymał pozwolenia na pracę! Rząd stwierdził, iż pomimo swych ogromnych sukcesów, jeden z najlepszych defensorów w historii futbolu... rozegrał za mało spotkań w reprezentacji w ostatnim okresie. Absurd! Pozwolenia na pracę nie otrzymał także mój ulubieniec - Ilham Udin Armayn - gdyż Indonezja jest zbyt nisko notowanym krajem w Rankingu FIFA. Etatyzm po raz kolejny niszczy rozwój!
  6. 3 punkty
    Lad mnie nauczył, że jeśli zespół ma długą serię bez zwycięstwa lub piłkarz debiutuje/wraca po kontuzji/znajduje się w składzie po długiej nieobecności to zawsze przełamie się w meczu z Evertonem.
  7. 2 punkty
    AFAIR grzywny w prawie karnym są ściśle związane z sytuacją majątkową oskarżonego, zatem nie możesz dostać np. dwumilionowej grzywny zarabiając minimalną. Nie wiemy też co z obowiązkiem naprawienia szkody. Poza tym biorąc pod uwagę treść kk, to jeśli faktycznie był oskarżony za oszustwo (art. 286 kk), to AFAIR grzywna może być tylko przy czynie mniejszej wagi, a przy "zwykłym" typie jest kara pozbawienia wolności. Jeśli miałbym oceniać tylko przez pryzmat artykułu, to chyba ktoś nam nie mówi o wszystkim, bo czyn nie wygląda na mniejszej wagi (zwłaszcza że jest to gorący temat medialny). To onet, więc podchodzę z dystansem do tych rewelacji, bo oni niezbyt ogarniają kwestie prawne.
  8. 2 punkty
    Nie dwa, a... pięć w wątrobie. Jestem już po pilnej konsultacji z profesor hepatolog, cztery guzy są malutkie, a ten jeden ma 1,5-2 cm, jest to naczyniak, nowotwór łagodny, ale nie leczy się go dopóki nie urośnie do 10 cm albo... nie pęknie. Na razie pozostają kontrolne rezonanse co kilka miesięcy, żeby sprawdzać rozmiar. Trochę to tykająca bomba, może wybuchnie, może nie Jelita się uspokoiły póki co, dieta zdaje egzamin. Jeszcze czekam na wyniki wycinków z jelita cienkiego i grubego i na rezonans trzustki, ale podejrzewane jest pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych... w skrócie to trzustka nie wytwarza enzymów trawiących tłuszcze. Pożegnałem wieprzowinę, smażenie i jest lepiej. Jakie rokowania i czy to się wyleczy, nie wiem jeszcze, teraz mam ciężki terminarz 6 grudnia hematologia, 11 grudnia szpital w Gdańsku (kontrola), 14 grudnia rezonans trzustki, 19 grudnia gastrolog. Miałem ten moment załamania, kiedy usłyszałem o tym naczyniaku, ale... kwestia dni i przeszło, znowu mam energię i chęci, radość, musi być dobrze.
  9. 2 punkty
    też mam taką, ale nie lubię na niej ostatnio stawać
  10. 2 punkty
    Skoro ma porządny nóż to porządny kamień z wysokim gradem do ostrzenia A tak poza tym: - konkretna (20cm minimum) patelnia żeliwna - grzałka do sous vide - domowa wakowarka - porządny blender - praska do makaronu
  11. 2 punkty
  12. 2 punkty
    Tutaj dłuższa próba, nigdy nie ukończona. Może wreszcie się zmobilizuję NARZĘDZIA GNIEWU Było... głośno. Wbijający się w atmosferę Palladiona prom zakołysał się, powodując nerwowe szepty wśród siedzących w komorze desantowej żołnierzy. Uldor uśmiechnął się lekko, przypominając sobie swoje własne pierwsze lądowanie planetarne. Zanieczyścił wtedy pół kabiny pasażerskiej frachtowca wiozącego go na Rangal IV, do siedziby lokalnej kapituły Ordo Hereticus. W jego życiu od tego czasu minęły już całe eony, ale zapachu wymiocin i uczucia palącego wstydu nie zdołał z głowy wyrzucić do dziś. W porównaniu z nim, ta zbieranina z Sił Samoobrony Osinium radziła sobie całkiem nieźle, chyba że to obecność inkwizytora pomagała im w utrzymaniu nerwów na wodzy. Inkwizytora i jego kadry. W ich obecności mogli zapomnieć o turbulencjach. Już trójoka Tara Sengar powinna im wystarczyć. Żołnierze z Osinium nigdy chyba nie odbywali podróży międzyplanetarnych, więc widok kogoś z Navis Nobilae wyraźnie ich zaszokował. Uldor miał jednak wrażenie, że jeszcze większy wstrząs ludzie z Sił Samoobrony przeżyli dowiadując się, kim jest niewysoka, drobna brunetka również należąca do ludzi inkwizytora. Psionik! Strzeż się czarownicy, nauczało Imperialne Kredo, nie daj żyć wiedźmie! Sail Venas w ich oczach była niezrozumiałym odstępstwem od tych świętych zasad, aberracją tolerowaną wyłącznie ze względu na Uldora. Aberracją trudną do zignorowania, gdyż Sail świadomie całą swoją osobą prowokowała tego typu reakcje: pentagramowe kolczyki, teksty zaklęć na zwisających ze skórzanego pasa zwitkach pergaminu czy umieszczony na czole niepokojący tatuaż Adepta Astra Telepathica: gorejące czerwienią oko na tle czarnego signum Inkwizycji; wszystko to krzyczało do otoczenia z kim ma do czynienia. Venas nie dawała nikomu luksusu ignorowania jej zdolności. - Dziesięć minut do lądowania - zaskrzeczał vox-emiter głosem Tary Sengar. Jeden z żołnierzy Sił Samoobrony nie wydawał się być jednak poruszony ani wchodzeniem w atmosferę Palladiona, ani obecnością Inkwizycji na pokładzie promu. Uldor zwrócił na niego uwagę jeszcze w astroporcie na Osinium. Rom Garnen, zastępca dowódcy plutonu Sił Samoobrony który przydzielony mu został przez gubernatora był ogrynem, niezwykłym ogrynem. Ludzie dotknięci gigantyzmem zazwyczaj wyróżniali się niezbyt subtelnym prymitywizmem rysów twarzy, dającą się wyczytać z oczu bezmyślnością, fatalnym stanem higieny i bełkotliwym sposobem wyrażania swego zdania. Żaden z punktów tej charakterystyki nie pasował do Garnena. Jego wyciosana z samych kątów i płaszczyzn twarz sugerowała jakąś surową szlachetność, stalowoszare oczy zaś chłodną inteligencję. Tylko rozmiary zdradzały w nim ogryna: miał prawie dwa i pół metra wzrostu. Uldor obiecał sobie w duchu że sprawdzi z jakiego świata pochodził ten porucznik, powinien być on perfekcyjnym ośrodkiem rekrutacyjnym dla Imperialnej Gwardii. O ile już nim nie był. Garnen był weteranem, świadczyły o tym delikatne blizny pokrywające mu twarz niczym pajęczyna. Jedna z nich, znajdująca się na czole, mocno się wyróżniała: była duża i miała zadziwiająco regularny, okrągły kształt. Jeśli ten człowiek potrafił wytrzymać takie rany, to był znakomitym materiałem na żołnierza. Ani narastający ryk powietrza, ani coraz silniejsze konwulsje miotające promem nie wydawały się sprawiać na olbrzymie żadnego wrażenia. Inkwizytor zaczął bawić się w myśli pewnym pomysłem... - Pięć minut do lądowania. Do komory desantowej weszła Vexile Hyde, ostatnia z jego kadry i jedyna nie wzbudzająca w żołnierzach z Osinium zabobonnego strachu. Bynajmniej nie dlatego, że ją zlekceważyli: twarda, brzydka twarz byłej gwardzistki od razu wzbudziła ich respekt. Vexile należała jednak do świata który znali, nie była brutalnym przypomnieniem mroków kosmicznej nocy. Jej rdzawoczerwony mundur Tobańskich Lansjerów był prosty i nie miał oficerskich dystynkcji. Ludzie Garnena od razu ją zaakceptowali. - Panowie, pamiętamy o priorytetach - zaczęła Vexile przytrzymując się barierki pomocniczej. - Po pierwsze: każdy człowiek którego tam spotkamy, jest wrogiem. Nie zważajcie na wiek ani płeć. Nikt tam nie jest niewinny. Po drugie: musimy mieć przynajmniej jednego jeńca. Najlepiej Wielkiego Augura, jeśli będzie taka możliwość. Po trzecie: cała akcja musi trwać najwyżej kwadrans. Jeżeli dacie im więcej czasu, mogą się rozpierzchnąć, a szukanie pojedynczych heretyków na powierzchni całej planety... cóż, nie chcemy się w to bawić. Po czwarte: Uldor Ulvendor dowodzi cała operacją, co znaczy że dowodzi również wami. Jeżeli inkwizytorowi coś się stanie, rodziny was wszystkich obłożone zostaną interdyktem do trzeciego pokolenia wstępnego i zstępnego. A w to też nie chcecie się bawić. Nie zawiedźcie nas. Pytania? Odpowiedziała jej cisza. Dla większości miał to być bojowy chrzest, heretycy z Palladiona wyparli z ich umysłów strach przed ludźmi inkwizytora. - Ochroń Imperatorze narzędzia swego gniewu - odezwał się Uldor, hermetyzując karmazynowy pancerz. *** Ziarna herezji najlepiej wschodzą zawsze na glebie egoizmu. Pięć lat temu Hastur Granh, gubernator Vallandoru nałożył na mieszkańców swej planety nowe podatki by sfinansować budowę nowego, monumentalnego pałacu, kolejnej zachcianki realizującej potrzeby jego wybujałego ego. Ani osiemdziesięciometrowy posąg Granha na szczycie trzystumetrowej wieży, ani śnieżnobiały, żyłkowany turkusowo marmur z Praxis, śmiałe kolumnady i masywne portyki nie zachwyciły mieszkańców. Zawrócenie biegu dwóch rzek dla celów transportowych, przymusowe wysiedlenia i wyburzenie miasteczka rodzinnego Granha na miejscu którego zaprojektowano pałac również nie wzbudziło ich entuzjazmu. Rozpoczęły się protesty, marsze protestacyjne, pielgrzymki do katedr Eklezjarchii... Na wszystkich tych biednych głupców posypały się kule Mściwych Gwiazd, lokalnych psów łańcuchowych reżimu. Nie wszyscy na Vallandorze dali się jednak podporządkować. Miesiąc po zamieszkach na ulicach planetarnej stolicy pojawiły się namalowane czerwoną farbą hasła nawołujące do rebelii. Sygnował je Wielki Augur, anonim głoszący potrzebę obalenia dotychczasowego porządku. Służby Granha stawały na głowie, by go ująć. Bezskutecznie. Tajemniczy buntownik zawsze był o krok przed agentami tajnej policji, kpiąc z nich coraz bezlitośniej. Wśród mieszkańców planety Augur stał się legendą. Egoistyczna megalomania gubernatora uruchomiła egoistyczne pragnienie wolności u jego poddanych. Wokół Augura zaczęli gromadzić się spiskowcy. Każdy spisek to herezja. Gdy rok temu na Vallandorze pojawił się Uldor Ulvendor, augurianie liczyli już co najmniej tysiąc członków, a ich terrorystyczne ataki dosięgały najwyżej postawionych funkcjonariuszy reżimu. Było zresztą jeszcze gorzej: przesłanie Augura dotarło w międzyczasie do trzech sąsiednich systemów, budząc coraz bardziej nerwowe reakcje miejscowej arystokracji. Rządzące elity próbowały rozwiązać sytuację stosując ślepą siłę. Na Maskacie 4b miejscowy Arcyhegemon ukrzyżował trzy tysiące podejrzanych. Król Ktezyfontu wydał dekret o publicznym obdzieraniu ze skóry każdego złapanego augurianina. Herezja wydawała zwykłe dla siebie owoce: strach, okrucieństwo, zdradę... I jak zwykle prędzej czy później musiała przyciągnąć uwagę Inkwizycji. Kapituła na Rangalu IV sprawą zainteresowała się stosunkowo późno. Tamtejsze Ordo bez reszty niemal zaangażowane były w wydarzenia związane z Uzurpacją Casslehorna i zamieszanie na peryferyjnych światach subsektora początkowo nie zaprzątało uwagi inkwizytorom, tym bardziej że wydawało się, iż po trzech latach rozwoju herezja została zniszczona własnymi siłami gubernatorów. W 835.M40 roku tajne służby na Ktezyfoncie dopadły wreszcie lokalną elitę ruchu, co pociągnęło za sobą aresztowania. Na sąsiednich planetach tysiące egzekucji wydawały się położyć kres rebelii, choć Wielki Augur nadal znajdował się poza zasięgiem jego prześladowców. I to właśnie zainteresowało Uldora. Inkwizytor był przekonany, że Niszczące Potęgi zazwyczaj działają według schematów. Jednym z nich było zwracanie uwagi na przegrywających buntowników walczących o sprawiedliwość. Ich dusze były aż nadto łatwym łupem, ich determinacja i gniew zbyt użyteczne by bogowie Chaosu mogli to przeoczyć. Docierali więc do tych nieszczęśników oferując możliwość odwetu. I rzadko spotykali się z odmową, nic dziwnego, ze działali schematycznie. Uldor postanowił sprawdzić, czy również i tym razem. Nie zawiódł się, efekty śledztwa przyszły szybciej, niż mógł się spodziewać. Sail weszła w rolę zblazowanej dziedziczki arystokratycznego rodu szukającej nowych wrażeń w atmosferze okultyzmu. Stworzyła nielegalny periodyk pod nazwą "Cień Osnowy" i już po pół roku zaczęli pisywać do niego ludzie zafascynowani zakazaną wiedzą. Jeszcze lepiej poszło innemu człowiekowi Uldora, Augustowi Kaltenbachowi. Rozkręcił on czarnorynkową sprzedaż broni i po dwóch miesiącach działalności zaczął raportować inkwizytorowi o klientach zainteresowanych dużymi ilościami broni ciężkiej. Ulvendor zaczął porównywać te dane korzystając jednocześnie z osiągnięć tajnych służb Vallandoru, by następnie złożyć wizytę najważniejszemu podejrzanemu. Arik Ran, czterdziestoletni nauczyciel z dużymi zasobami pieniężnymi, które przeznaczać zaczął na laskarabiny u Kaltenbacha, uczestnik antygubernatorskich demonstracji, zamieszkały w miasteczku z którego anonimowy "Oświecony" co miesiąc wysyłał do "Cienia Osnowy" artykuły wypełnione egzaltowanym podziwem dla "prastarych umysłów z Immaterium". Gdy Uldor wreszcie go odwiedził, zdruzgotane szczątki Arika Rana wyznały, iż augurianie odrzucili wiarę w miłosierdzie Imperatora, w ciągu ostatniego roku dwukrotnie już brał udział w rytualnym składaniu ofiar jakiejś "Obecności Zza Zasłony", a jego Mistrz Kręgu bierze właśnie udział w zgromadzeniu przywódców spisku gdzieś w systemie gwiazdy Bellikon. Inkwizytor nie potrzebował więcej informacji. W systemie Bellikon było siedem planet, w tym dwie z warunkami przyjaznymi człowiekowi: Osinium i Palladion. Na tej drugiej czterysta lat temu przeprowadzono Exterminatus za tolerowanie kultu Khorna. Uldor Ulvendor zebrał swoją kadrę by rozpocząć polowanie na Augura. Zanim jednak to zrobił, wykonał egzekucję na Ariku Ranie i czterdziestu dwóch członkach jego bliższej i dalszej rodziny.
  13. 2 punkty
    Ok zmieniam zdanie - pogrąży nas Origi
  14. 2 punkty
    No ale jeśli to była najniższa waga z ostatnich lat to może po prostu ludzie nie byli przyzwyczajeni do Twojego wyglądu i wydawales im się wychudzony. Sam to teraz słyszę, a jeszcze trochę przedemna, ale tyle co teraz ważę, nie wazylem przez dobre 10 lat, także niektórzy mnie takiego nie kojarzą
  15. 1 punkt
    Urządzenie do pakowania próżniowego.
  16. 1 punkt
    Ja polecam czajnik Bosh TWK8611 ( https://www.morele.net/czajnik-bosch-twk8611-355358/ ). Posiadam go już ponad 3 lata i złego słowa nie mogę powiedzieć.
  17. 1 punkt
    Zer gertatzen da hemen? A cytując klasyka z mojej historii ostrzeżeń od Icona:
  18. 1 punkt
    Wygrałeś dzień Brachu Moje dzieci nie chorują, bo nie mam dzieci Ale świeżaka chętnie przygarnę Nie mam FM19 i nie zmierzam mieć. Może kiedyś jakąś wersję 2025 przygarnę albo jakoś tak
  19. 1 punkt
    Pomyśleć, że wystarczyłoby płacić ten wyższy czynsz na Anfield
  20. 1 punkt
    Przecież Origi to był sure bet. On zagrał 4 mecze z Evertonem i strzelił 3 gole. Gorszy był chyba tylko Ian Rush. I Dirk Kuyt.
  21. 1 punkt
    Praca wygląda tak jak wyżej pisano, a z płacą jest bardzo źle. Kiedy kandydat przejdzie nabór, dostaje do wpisywania wyniki z niższych lig. Później jeśli sprawuje się lepiej od reszty naborantów, dostaje do obserwacji mecz 2. ligi. Już wtedy wielcy tego portalu uważają, że potrafisz przecież wszystko i kilkusekundowe spóźnienie jest kwitowane porządnym opieprzeniem. Na pierwszym zebraniu dostajecie plan waszej świetlanej przyszłości. Po miesiącu obiecują umowę na kolejny miesiąc z kilkoma setkami zarobku. Po tym miesiącu podobno pół roku umowy, dzięki której zarobicie od 1000 do 3000 złotych. W rzeczywistości jest inaczej, bo za darmo siedzi się tam ok. trzy miesiące, a kolejne trzy to umowa za 400 złotych miesięcznie. Podsumowując, cała sobota i niedziela z głowy, wielki problem ze zmianami godzin po ustaleniu dyżurów, a dodatkowo prawie wszystkie środy ze względu na mecze pucharowe. Nie zarobicie tam nic, nasłuchacie się jak nigdzie indziej, a o nerwach za wspomniane kilkusekundowe spóźnienie we wstawieniu newsa już nie wspomnę. Jest tam grupa stałych pracowników, reszta wymieniana jest zazwyczaj do każdego kolejnego naboru. O ile sami nie zrezygnują wcześniej.
  22. 1 punkt
    Grube kości. Też to sobie powtarzam A Ty nie chwaliłes się czasem magiczna waga? Tj. z pomiarem składu ciała? Nie zdziwię się jak się okaże że masz mięśni mocno powyżej normy i nawet jak będziesz tłuszcz miał w normie, to według BMI będzie lekka nadwaga.
  23. 1 punkt
    Mały dalszy spam. Szczytowe zrobione. W poniedziałek mają robić pokrycie dachowe oraz za werandę się biorą. I to będzie zasadniczo koniec na ten sezon. Może jeszcze pan zacznie robić ściany działowe na parterze, ale to już zależy od pogody, czy nie będzie za zimno.
  24. 1 punkt
    No dobra to bonusowe informacje o wynikach losowań. Zacyznam od Leeds United. Wartość mojego klubu wynosi teraz 726 mln € i to w sumie tyle z pobocznych informacji. resztę wiecie. W grupie zagramy z: AS Monaco (3. Ligue 1). Francuski klub wart jest 995 mln €. 10 rok za sterami tej ekipy świętuje Philip Cocu (56 lat, Holender, 101/10). Wcześniej pracował pr zez 5 lat jako manager PSV. Wywalczył z nimi dwa mistrzostwa Holandii, dwa pucharu Holandii i Superpuchar Holandii. Za to jego przygoda z Monaco jest pełna trofeów. Ot chociażby przed poprzednim sezonem miał na koncie cztery mistrzostwa Francji z rzędu, a ostatni raz Monaco wypadło poza podium w sezonie przed przyjściem Cocu! Łącznie ma on 5 złotych medali, jedno srebro i trzy brązy! W Pucharze Francji wygrywał trzy razy. W LM też idzie im dobrze, ostatnie dwie edycje kończyli w półfinale z późniejszym zwycięzcą rozgrywek. I to dwa najlepsze starty Cocu. W LE ostatni raz grał w sezonie 22/23, ale spadając do LE w sezonach 19/20 i 20/21 dotarł do finału. Za pierwszym razem wygrał, za drugim przegrał. Gwiazdy: Alvaro Mosquera (28 lat, Kolumbijczyk, OPŚ/NŚ, 72 mln, 79/35) czołowa postać klubu od 8 sezonów, Koray Sari (28 lat, Turek, PŚ, 71 mln, 64/14) lider drugiej linii od 6 lat, Marco Espinoza (26 lat, Ekwadorczyk, P(PL)/OP(PL), 51 mln, 40/11) demon skrzydła od 5 lat. Do tego w klubie mamy jednego Polaka: Witold Filipkowski (22 lata, Polak, OP/WOP, 14.5 mln, 11/0). A także gra tu doskonale mi znany Kenta Morikawa (26 lat, Japończyk, O(PŚ), 18.75 mln, 34/1) i Tatsuhiro Murai (23 lata, Japończyk, PL/OPL, 36.5 mln, 46/4) SLB (1. Portugalska Ekstraklasa). Mistrz Portugalii jest wart nawet więcej, bo 1,05 mln €. Managerem od poprzedniego sezonu jest Pablo Guede (52 lata, Argentyńczyk), wcześniej selekcjoner Argentyny przez rok i manager San Lorenzo przez 7 lat. Z tym klubem zdobył mistrzostwo Argentyny, dwa razy Południowoamerykańskie Recopa (nie wiem co to) i Copa Libertadores. Samo SLB poprzedni sezon z nowym managerem miało świetny. Mistrz Portugalii, Puchar i Superpuchar Portugalii, Superpuchar Europy i Liga Europy. Robi wrażenie! Dodajmy, że SLB ostatni raz za podium ligowe wypadło w 2008 roku. Triumf w Lidze Europy to pierwszy triumf od 1962 w Europie. W LM grają naturalnie regularnie i rzadko odpadają po fazie grupowej. Poprzedni sezon był pierwszym od 4 lat, a najdalej zaszli do ćwierćfinału. Gwiazdy: Jose Carlos Monteir Bessa (23 lata, Portugalczyk, PŚ, 48.5 mln, 19/1) to się nazywa wychowanek!, Predrag Rajkovic (31 lat, Serb, BR, 25.5 mln, 127/0), Dunga (26 lat, Brazylijczyk, OP, 38.5 mln, 29/0), Paulo (27 lat, Japończyk, NŚ, 30 mln, 4/1). Olympiakos SF Pireus (1. Grecka Superliga) Mistrz Grecji to naturalnie najsłabsza ekipa w grupie, wart jest ledwie 137 mln €. Prowadzi ich Nikos Karabelas (42 lata, Grek, 1/0) od 2020 roku. W tym czasie zdobył 7 na 7 mistrzostw, 6 na 7 pucharów Grecji (ten 1 raz przegrał w finale). W LM Grecy grywali regularnie, ale mieli dwa lata przerwy, aczkolwiek sezon temu wrócili i awansowali nawet do fazy play-off. W LE, jeżeli już tam trafiali nigdy nie przeszli 1. rundy play-off. Gwiazdy: Luiz Gustavo (25 lat, Brazylijczyk, PŚ/OPŚ, 7 mln, 4/1 U20), Andres Tello (31 lat, Kolumbijczyk, DP/PŚ, 3.5 mln, 40/2), Martin Dominguez (27 lat, Argentyńczyk, NŚ, 7 mln, 2/0). Do tego gra tu znany mi Yoshiaki Nagamine (26 lat, Japończyk, OŚ, 7.75 mln, 18/1). Jak sądzicie? Które miejsce w grupie zajmie Leeds? No i Polacy. Hutnik Kraków (1. Ekstraklasa), wart 528 mln €, prowadzony od tego sezonu przez Rui Vitoria (57 lat, Portugalczyk), znanego z Juventusu, Portugalii i SLB. Historii Gumioków nie trzeba przedstawiać, ale za bardzo to lubię. 8 lat mistrza Polski z rzędu, po 6 latach wygrywania Pucharu Polski odpadali dwukrotnie we wcześniejszych rundach, aby sezon temu przegrać finał. W LM bywa różnie. Poprzedni sezon to odpadnięcie już w fazie grupowej, ale wcześniejsze 3 lata wychodzili do fazy play-off. Do LE wrócili rok temu po 4 latach przerwy i odpadli w 1szym meczu. Gwiazdy: Piotr Zieliński (33 lata, Polak, PŚ/OPŚ, 4.6 mln, 81/10), Arkadiusz Milik (33 lata, Polak, NŚ, 3.9 mln, 84/29), Philippe Coutinho (35 lat, Brazylijczyk, PL/OP(LŚ), 2.3 mln, 70/10). Juventus Turyn (2. Serie A), wart 1.15 mld €. Ogółem nic tu nie zapisałem, ani screenów, ani info. Ale no Juve to europejska czołówka, prowadzona przez Jakuba Błaszczykowskiego. Tyle BMG (2. Bundesliga), wart 620 mln €. Od 2015 roku prowadzeni przez Andre Schuberta (52 lata, Niemiec), dla którego to nadal pierwsze zatrudnienie w roli managera w najwyższej lidze. Nie ma wiele trofeów bo ledwie dwa puchary Niemiec i Superpuchar Niemiec. Ostatni raz jednak poza podium BMG znalazło się w sezonie 21/22. Od tego czasu zdobyli cztery wicemistrzostwa. W LM w poprzednim sezonie odpadli dopiero w półfinale (po drodze eliminując nas) i był to ich najlepszy występ. W LE ostatni raz zagrali w sezonie 23/24, dotarli do półfinału co też było ich najlepszym występem. Gwiazdy: Andreas Beck (26 lat, Niemiec, OPŚ/NŚ, 53 mln, 46/34) wychowanek, którego bardzo bym chciał mieć u siebie, Barata (26 lat, Brazylijczyk, PL/OPL, 36.5 mln, 19/7), Mahmoud Dahoud (31 lat, Niemiec, PŚ, 23.5 mln, 62/8) cała kariera w tym samym klubie robi wrażenie. W kadrze tego klubu mamy też jednego Polaka, ale noooo mimo debiutu w klubie raczej oczywistym jest, że tam nie pogra. Bartosz Soszyński (18 lat, Polak, BR, 105 tys). Ajax Amsterdam (1. Eredivisie), wart 170 mln €. Managerem klubu jest Jaap Stam (55 lat, Holender, 67/3) zatrudniony od 2024. Wcześniej 3 lata prowadził Brugge, z którym zdobył 3 na 3 mistrzostwa Belgii, 2 Superpuchary Belgii i Puchar Belgii. Ajax przez 8 lat był nieprzerwanie mistrzem Holandii, gdy w końcu w sezonie 2024/25 zajęli zaledwie 2. miejsce. To był pierwszy sezon Stama, ale dwa kolejne lata to już mistrzostwa. Ostatni Puchar Holandii wygrali w sezonie 2022/23, a najbliżej byli w sezonie 25/26 gdy przegrali w finale. W LM zwykle jeżeli się zakwalifikują, to odpadają w fazie grupowej. W poprzednim sezonie zdołali jednak wyjść z grupy i to ich najlepszy wynik. W LE najdalej dotarli do ćwierćfinału w sezonie 16/17. Gwiazdy: Bob Schilder (25 lat, Holender, WOP/PP/OPP, 13 mln, 1/0), Ali Adel (28 lat, Egipcjanin, NŚ, 9 mln, 107/62), Rayan Fihri (28 lat, Marokańczyk, OŚ, 16 mln, 43/2). FC Basel (1. Szwajcarska Superliga), wart 113 mln €. Od poprzedniego sezonu prowadzony przez Torstena Frings (50 lat, Niemiec, 79/10). Wcześniej przez 9 lat prowadził Hamburg St. Pauli, który po 6 latach wprowadził do 2. Bundesligi. Sam Basel od 18 lat nieprzerwanie jest mistrzem Szwajcarii i od 12 lat regularny zdobywca Pucharu Szwajcarii. Co ciekawe w tym czasie udział w tych sukcesach miało aż 8 managerów. Pomaga im w tym regularna gra w LM (poza sezonami 23/24, 20/21, 19/20), ale tylko w sezonie 24/25 zdołali wywalczyć 3. miejsce w grupie. To tez ich ostatni udział w LE, w której nigdy nie przekroczyli 1. rundy play-off. Gwiazdy: Thomas Ott (28 lat, Szwajcar, BR, 9.25 mln, 25/0), Houssem Aouar (29 lat, Francuz, OPŚ, 11 mln, 1/0 U21), Endri Cekici (30 lat, Albańczyk, OPL, 3.8 mln, 31/1). Pytanie ankietowe 2: czy Hutnik wyjdzie z grupy? Lechia Gdańsk (2. Ekstraklasa), wart 160 mln €. Od 2018 roku prowadzi ich Jacek Zieliński (59 lat, Polak, 60/1). Marzą o mistrzu Polski od sezonu 17/18, ale od sezonu 2021/22 nie spadają poza podium, zamieniając się co sezon tam miejscem z Lechem Poznań. Ostatni Puchar Polski wywalczyli w sezonie 2017/18, a w latach 22/23 ostatni raz dotarli do finału. W LM to ich pierwszy udział w fazie grupowej. Najdalej dotarli w sezonie 23/24 do barażu. W LE nie zakwalifikowali się niespodziewanie sezon temu, ale poza tym wychodzą do fazy play-off. Nie przeszli jednak nigdy 1. rundy. Gwiazdy: Carlos Hidalgo (27 lat, Hiszpan, OL/WOL, 12.5 mln, 21/1 U21), Krystian Bielik (29 lat, Polak, OŚ/DP/PŚ, 9 mln, 3/0), Miroslav Strafner (20 lat, Niemiec, OŚ, 18.5 mln, 10/0 U21), Takuya Hirose (26 lat, Japończyk, PŚ, 7.75 mln, 14/0). Chelsea Londyn (1. Premier League), wart 2.26 mld €. Od 2020 roku prowadzi ich Paco Jemez (57 lat, Hiszpan, 21/0), wcześniej selekcjoner Hiszpanii przez 2 lata i manager Lazio (2 lata), Rayo (4 lata) i wielu klubów w ligach niższych. The Blues odzyskali mistrza Anglii po dwóch latach zdobywania brązowego medalu. Wygrali ostatnie 2 Puchary Anglii, ale w sumie w ostatnich 7 startach ledwie raz nie wygrali tych rozgrywek (odpadli w sezonie 24/25 w 5. rundzie z WHU). Capital One Cup padł ich łupem ostatni raz w sezonie 24/25, a rok później przegrali w finale. Są obrońcą tytułu LM. Wcześniej wygrali te rozgrywki w sezonie 23/24. W sezonie 21/22 zdarzyła się wpadka i spadnięcie do LE, które więc wygrali. Gwiazdy: Emilio Gace (26 lat, Francuz, NŚ, 87 mln, 61/38), Takuma Nishiguchi (26 lat, Japończyk, OŚ, 78 mln, 70/2), Allan (26 lat, Brazylijczyk, OPŚ, 79 mln, 36/6). Bayer Leverkusen (3. Bundesliga), wart 495 mln €. Od 2020 roku prowadzi ich Diego Simeone (57 lat, Argentyńczyk, 107/11). Aptekarze w ostatnich 6 latach 4 razy zostali mistrzem kraju. Ogółem poza sezonem 24/25 za podim wypadli w sezonie 17/18, ale to dopiero SImeone przywrócił mistrzostwo Niemiec do Leverkusen. Puchar Niemiec zdobyli ledwie raz w sezonie 21/22, a finał przegrali w sezonach 24/25 i 26/27. W LM bardzo regularnie końcżą w ćwierćfinale, wyjątkiem były sezony 18/19, 19/20 i 25/26, gdy przegrali w 1. rundzie play-off. Gwiazdy: Jorge Rodriguez (28 lat, Argentyńczyk, PŚ, 52 mln, 64/12), Norberto Ray (30 lat, Argentyńczyk, NŚ, 24 mln, 37/13), Luciano Piyuka (25 lat, Argentyńczyk, NŚ, 37 mln, 22/8). No i mamy tu Polaka: Bartłomiej Kazimierczuk (26 lat, Polak, OL/WOL, 17 mln, 7/0). GNK DInamo Zagrzeb (1. Chorwacka 1. Liga), wart 116 mln €. W tym sezonie przejął ich Vedran Corluka (41 lat, Chorwat, 105/4), zwolniony po roku pracy kolejno z Niecieczy (nie dotrwał do końca sezonu) i Piasta Gliwice (6.). Sam klub to jednak dominator Chorwacji. Od 22 sezonów są mistrzem kraju, a w ostatnich 20 startach w Pucharze Chorwacji wygrali 18 razy. W LM grają bardzo regularnie, ostatni raz nie zakwalifikowali się w sezonach 20/21 i 21/22 przegrywając w barażu z... Hutnikiem Kraków! Poza tym zwykle walczą o 3. miejsce w grupie, ale w sezonie 25/26 dotarli aż do ćwierćfinału! W LE nigdy nie przeszli 1. rundy play-off. Gwiazdy: Davor Jalusic (24 lata, Chorwat, BR, 6.25 mln, 17/0), Mohamed Drame (22 lata, Senegalczyk, NŚ, 2.7 mln, 15/4). Pytanie 3: Czy Lechia zagra wiosną w Europie? A może wywalczy nawet awans? No i mamy dwa kluby w Lidze Europy! Lech Poznań (3. Ekstraklasa), wart 137 mln €. Od 2022 prowadzi ich Miroslav Romaschenko (53 lata, Białorusin, 15/1). Kolejorz ostatni raz mistrzem Polski był w sezonie 2014/15, ale od 2022/23 są na podium, wymieniając się lokatą z Lechią Gdańsk. Lepiej wygląda Puchar Polski, który wygrali w sezonie 26/27. Mieli okazję już sezon wcześniej, ale przegrali w finale z Błękitnymi Stargard. W LM dostali się nawet w sezonie 24/25 do fazy grupowej, gdzie zajęli 3. miejsce. Są za to weteranami LE, a sezon temu dotarli do ćwierćfinału, co póki co było ich najlepszym występem. Gwiazdy: Timo Werner (31 lat, Niemiec, NŚ, 9.75 mln, 11/3), Hossam Hamdy (27 lat, Egipcjanin, NŚ, 28 mln, 56/14), Lukas Straka (26 lat, Czech, OŚ, 6 mln, 3/0). Napoli (5. Serie A), wart 493 mln €. Od 2022 pod wodzą Massimo Carnevale (55 lat, Włoch). Nie wywalczyli mistrza Włoch, a najwyżej dotarli na najniższy stopień podium w sezonie 23/24. Za to wygrali Puchar Włoch w sezonach 18/19, 21/22 i 25/26. W LM ostatni raz grali w sezonie 24/25 i odpadli w 1. rundzie play-off. Za to regularnie grają w LE, ale rzadko przekraczają 2. rundę play-off. Najlepszy wynik, to półfinał w sezonie 22/23. Gwiazdy: Yuta Morisaki (26 lat, Japończyk, PŚ, 65 mln, 93/10), Thomas Lemar (31 lat, Francuz, OPŚ, 39 mln, 114/27), Enrico Merlino (24 lata, Włoch, NŚ, 39 mln, 13/8), Yusuke Takeda (26 lat, Japończyk, OŚ, 45.5 mln, 77/5) podpisał nowy kontrakt, zabijając moje nadzieje na sprowadzenie go. FK Rostów (4. Rosyjska Ekstraklasa), wart 56 mln €. Od 2018 prowadzi ich Murat Yakin (52 lata, Szwajcar). To typowy średniak, mający aspirację na czołówkę. Dobry sezon w okolicy podium przeplatają pozycją w środku tabeli. W Pucharze Rosji najbliżej triumfu byli w sezonach 20/21 i 25/26 odpadając w półfinale. W LE nigdy nie wyszli poza fazę grupową. Nie mam przescoutowanych gwiazd, więc mniejsza z nimi. Sparta Praga (2. Czeska 1. Liga), wart 35.5 mln €. Od 2025 prowadzi ich Pavel Kostal (46 lat, Czech). Kiedyś potęga kraju ostatni raz mistrza zdobyli w sezonie 2021/22. Nadal są w czołówce, ale już nie są dominatorem. Zdobywcy Pucharu Czech w sezonach 15/16, 20/21, 23/24 i 25/26. W LM ostatni raz grali w sezonie 19/20. W LE nie wyszli z grupy od sezonu 15/16. Gwiazdy: Krystian Grabowski (22 lata, Polak, OPŚ, 235 tys, 30/4 U21), Michal Kaplan (26 lat, Czech, OŚ, 4 mln, 20/0). Tego drugiego miałem przescoutowanego, ale skasowałem raport, a dwa nie okazał się za wielkim talentem. Pytanie 4: Czy Lech zdoła zbliżyć się do świetnego wyniku z poprzedniego sezonu? Wisła Płock (4. Ekstraklasa), wart 35 mln €. Od 2020 prowadzi ich Mirosław Hajdo (57 lat, Polak). Nie byli mistrzem Polski, ale najwyżej dotarli na 3. miejsce w sezonach 18/19 i 21/22. Nie mają też na koncie Pucharu Polski, docierali maksymalnie do ćwierćfinału. W LE sezon temu nie zdołali się zakwalifikować przegrywając w barażu. Mają więc na koncie jeden występ w sezonie 22/23, gdzie zajęli ostatnie miejsce w grupie. Gwiazdy: Eduardo Garrido (24 lata, Hiszpan, NŚ, 6 mln), Adrian Świst (26 lat, Polak, PŚ/OPŚ, 1.3 mln, 12/1 U21), Hwang Hee-Chan (31 lat, Koreańczyk, OPP/NŚ, 1.2 mln, 7/0 U20). Hoffenheim (5. Bundesliga), wart 369 mln €. Prowadzi ich od 2010 roku Julian Nagelsmann (40 lat, Niemiec) i jest chyba dowodem, że jednak czasem zmiany są potrzebne. Są liczącym się klubem, ale nie wkraczają na podium. Ostatni raz, na 3. miejsce wepchnęli się w sezonie 17/18 i to był ich najlepszy sezon w historii. Nie zdobyli też Pucharu Niemiec, najdalej dochodząc do półfinału. W LM zagrali raz, w sezonie 23/24, ale zajęli 3. miejsce w grupie. Często grają w LE, gdzie najdalej dotarli do ćwierćfinału w sezonie 23/24 i ledwie raz nie awansowali z grupy, w sezonie 19/20. Gwiazdy: Dequinho (29 lat, Brazylijczyk, OL/WOL/PL, 41 mln, 65/0), Arjan van der Schaaf (27 lat, Holender, BR, 16.25 mln, 35/0) chciałem go kupić, ale Le Coz jest lepszy, Quincy Bolland (24 lata, Holender, NŚ, 26.5 mln, 6/4) chciałem go w Hutniku, ma ogromny talent. Dnipro Dniepropetrowsk (3. Ukraińska Ekstraklasa), wart 221 mln €. Od 2025 prowadzi ich Ruslan Rotan (45 lat, Ukrainiec, 91/7). Nie mają na koncie mistrza, a wicemistrzem byli ostatni raz w sezonie 23/24. Poza tym regularnie zajmują 3. miejsce. Wygrali dwukrotnie Puchar Ukrainy w sezonach 19/20 i 20/21. Nie zakwalifikowali się do LM w obu próbach, w sezonie 24/25 uznając wyższość Lecha Poznań. W LE za to grają zawsze i poprzedni sezon przerwał passę 5 awansów z rzędu. I znowu tutaj nie scoutowałem, więc mniejsza, znacznie przerastają siłą Wisłę niestety. AEK Ateny (3. Grecka Superliga), wart 31.5 mln €. Ostatni raz mistrzem byli dawno temu, regularnie jednak walczą o wicemistrza, którego ostatni raz wywaliczyli w 2024. Nie mam dodanej ligi Greckiej, więc nie mam tu za wiele informacji. Pytanie 5: czy Wisła ma szanse na chociaż 3. miejsce? Na udział w specyficznej ankiecie macie tydzień
  25. 1 punkt
    Dziennik pokładowy jednostki TWH-Junkie, okręt Sidewinder 2. wpis, data 31.07.3302 czasu ziemskiego Lokalizacja: Deep Space, szczegóły nieznane Nosz do ciemnej dupy Klingona! 6 dni napraw. Ałć! 6 dni niepowodzeń. Ała! Komputer wyłączyć zasilanie światła! Ał! Mam gdzieś przebicie instalacji, nie jestem pewien gdzie. Po naprawieniu komputera sterującego postanowiłem popić suche i jałowe racje żywności winem. Niechcący opróżniłem dwie z trzech pozostałych butelek. Ała! Aj aj aj! Komputer wyłącz masaż w moim fotelu! Ałałała natychmiast! Zaraz stracę żebra! Uff. Pijany zabrałem się za czyszczenie wentylacji co nawet wyszło nieźle, tylko gdzieś uszkodziłem instalację elektryczną i prąd razi mnie spontanicznie w każdym miejscu kokpitu. Uruchamiają się też samoczynnie wszelakie urządzenia. Jak przed chwilą masażer. Ah i pozbyłem się też moczu z pompy paliwowej. Demontując ją. Straciłem przy tym połowę paliwa, ale fuel scooper to jakoś wynagrodzi. Najgorszy dostępny model na rynku wtórno-wtórnym, używanych używek po przynajmniej ośmiu odsprzedażach, ostatnim użytkownikiem był jakimś Aliancki domorosły podróżnik. Pewnie ugotował się na śmierć czekając aż to gówno cokolwiek zbierze z pobliskiej gwiazdy. Dotychczas moje jedyne tankowanie trwało trzy godziny i uzupełniło 25% baku. Tylko skąd to przebicie? Przegryzłem jakiś przewód? Wyrwałem? Jak? No nic zaglądam do przewodu wentylacyjnego, gdzie wydłubałem jedzenie. Ledwie jestem w stanie tu zmieścić rękę w gumowej rękawicy. W sumie jakkolwiek te kawałki żywności wygrzebałem, powinienem być z siebie dumny. Wymaga to nielada zręczności. Nie czuję jednak żadnych wgnieceń, ani występów. Ah chwila. Co to? Aj ała oooooooo! <trzask, łomot, przerwa w nagraniu> Dziennik pokładowy jednostki TWH-Junkie, okręt Sidewinder Uzupełnienie 2. wpisu, data 01.08.3302 czasu ziemskiego Lokalizacja: Deep Space, szczegóły nieznane Kapitan jednostki TWH-Junkie. Cały mój majątek pragnę przepisać na organizację sierot pragnących zostać komandorami. Mimo izolowanej rękawicy pociągnięcie głównego przewodu instalacji wyzwoliło solidne pierdolnięcie, które przeniosło się po całym kokpicie. Zatem i tak mnie trafiło. Ale chyba żyję. I wiem gdzie jest problem. Wstałem i lękliwie dotknąłem kanału wentylacyjnego. Nie kopie. Zatem muszę go rozkręcić i łatać przewody. Ale najpierw przerwa. Widziałem bardzo jasne światło, jak w supernowej. Ten złom posiada jedną z najgorszych jednostek energetycznych we wszechświecie, używali jej prawdopodobnie jeszcze parę wieków temu. Kupiłem ją nie do końca legalnie na boku i chyba tylko to mnie uratowało. Napięcie nie było na tyle potężne aby mnie zabić. A i tak byłem pozbawiony przytomności kilkanaście godzin. I ja się bałem, że zginę od piratów albo meteorów? Mój własny pieprzony statek chce mnie zabić! Było zostać urzędasem. Byle dostać się do domu!
×