Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 19.12.2017 w Posty

  1. 23 punktów
    Panowie, krótko: mieliście rację pisząc, że można dokonać odprawy mając tylko e-mail i nr rezerwacji. Posypuję głowę popiołem. Próbowałem rano to zrobić, ale cały czas pokazywało mi takie info: Okazało się, że po prostu miałem skopiowaną o jedną cyfrę mniej. Teraz spróbowałem i okazało się, że to Wy mieliście rację, a nie ja. Aczkolwiek nie wszystkie wasze posty były eleganckie, gdyż sugerowały jakieś moje nieczyste intencje, stąd zdenerwowanie. Teraz już wiem, że mieliście rację, a ja jej nie miałem. Przepraszam zatem i jestem bogatszy o tą wiedzę; człowiek uczy się cały czas. Dziękuję. Oczywiście artykuł na MFM usunąłem, za chwilę wrzucę też reklamę http://forumcm.net na boczny pasek.
  2. 23 punktów
    Ja już zgłosiłem sprawę na Policję. Dostałem informacje, ze sprawa zajmie się młodszy aspirant Kubiniok, wiec jakby co kontaktować można się bezpośrednio z nim.
  3. 22 punktów
    Panowie - jeszcze raz potwierdzam, że rację miały te osoby, które od początku twierdziły, że mogę zakupić komuś bilet, a ta osoba może zrobić sobie odprawę na własną rękę znając tylko numer rezerwacji i adres e-mail podany przeze mnie przy zakupie biletu. Dziękuję Wam za zwrócenie na to uwagi, gdyż na portalu MFM zamieściłem ponad trzy tygodnie temu artykuł, gdzie był screen z niezakrytymi numerami rezerwacji: https://myfootballmanager.pl/rozgrywka-mistrzow/1760/rozgrywka-mistrzow-3-nagrody-dla-laureatow-informacje-o-biletach-lotniczych-i-hotelu Nie mając zielonego pojęcia, że takie coś, co mi uświadomiliście jest możliwe, każdy mógł - znając mój e-mail - zmienić np. nazwisko osoby uprawnionej do lotu, odprawić się i bilet zostałby zmarnowany, a także pieniądze... Szczęście w nieszczęściu, że odprawa jest obecnie płatna (bezpłatna staje się 4 dni przed odlotem) i nikt nie zrobił żadnych zmian... Dziękuje Wam jeszcze raz za uświadomienie mnie, aczkolwiek nie ukrywam, że bardzo bolały mnie sugestie, które pojawiły się w trakcie dyskusji, że ja celowo chcę od kogoś dane potrzebne do odprawy, żeby to w jakiś "niecny" sposób wykorzystać. Mam nadzieję, że nikt z Was już tak nie myśli... Oto działania, jakie podjąłem: - wszyscy uczestnicy turnieju finałowego zostali poinformowani przeze mnie, że popełniłem błąd i nie miałem racji. Dałem im wybór - mogą się sami odprawić, lub ja to zrobię za nich. Wybrali tę drugą opcję. - skontaktowałem się z liniami lotniczymi i poinformowałem o całej sytuacji, prosząc o poradę co mogę zrobić. Okazało się, że wystarczy zmienić e-mail w rezerwacji i już nikt nie będzie mógł teraz przy niej manipulować. W związku z tym zmieniłem e-mail w panelu rezerwacji - nie jest już ona powiązana z moim, powszechnie znanym adresem e-mail. Dziękuję Wam jeszcze raz za pomoc, mniejsza już o formę... Edit. Jeżeli ktoś poczuł się jakimkolwiek moim postem urażony, to proszę o wybaczenie. Personalnie przepraszam @Meler, za użycie słowa "burak". Wybacz.
  4. 19 punktów
    Ja robię kupę od 24 lat, czy to czyni mnie legendą przemiany materii?
  5. 17 punktów
    Uwaga, to moja zawodowa opinia odnośnie podstaw prawnych do kierowania jakichkolwiek roszczeń w zaistniałej sytuacji wobec Melera:
  6. 14 punktów
    Nie interesuje mnie - jak już kilka razy pisałem - co Mahdi zamierza zrobić z danymi które otrzymał. Sam fakt, że WYMUSIŁ ICH PODANIE i je przechowuje jest co najmniej wątpliwy moralnie, jeśli nie prawnie. Co do kryształowości Mahdiego - nie będę się wypowiadał. Co do mojej anonimowości - Artur Melerowicz, Bytom, Polska. TheKerimek zna mnie osobiście. Jak chcesz, to podam adres na PW bo już nie przesadzajmy. Mahdi i ty jesteście bardziej anonimowi w tym temacie ode mnie, a to dlatego że jak obaj nie wiedzieliście co to manager, ja byłem LEGENDĄ TEJ SCENY ;). Średnio mnie interesują uczucia Mahdiego No i jedyną osobą która tu kogoś obraziła jest Mahdi piszący do mnie per burak
  7. 13 punktów
  8. 12 punktów
    Lubię po podróży zrobić małe podsumowanie, może komuś się przyda, a i ja czasami się cofam, żeby sprawdzić jak to wyglądało Wybraliśmy się na 10 dni do Tajlandii, a dokładnie do miasta Chiang Mai. Ze względu na specyfikę naszego wyjazdu, z 6-miesięcznym dzieckiem, postanowiliśmy nie robić żadnej objazdówki, tylko wynająć mieszkanie na ten cały czas, kręcić się po mieście i zajadać przepyszne żarcie oraz robić jednodniowe wycieczki do okolicznych atrakcji. Podróż 3 osoby dorosłe i 1 niemowlę. Kurs batów tajskich (THB) wynosi ok. 0,10 zł, więc żeby dostać złotówki trzeba odjąć jedno zero. LOT Bilety kosztowały nas 2000 zł na osobę, co jest dość standardową ceną do Tajlandii na ten moment - można kupić taniej, można drożej, ale dużo więcej niż 2k byśmy nie dali. Ceny zaczynają się w promocjach tak od 1500 zł. Trafił nam się lot, który do tej pory uważałem za masakryczny, czyli z 15-godzinną przesiadką. Jednak wykorzystaliśmy to w najlepszy sposób - wynajęliśmy pokój w hotelu Golden Ocean, przespaliśmy się, wykąpaliśmy, poszliśmy na kilkugodzinny spacer po mieście i odświeżeni wróciliśmy na lotnisko na drugi lot. Dużo przyjemniejsza podróż, człowiek nie jest tak wycieńczony jak przy dwóch lotach ciurkiem z kilkugodzinnym czekaniem na lotnisku Istotna informacja - pokój mieliśmy wynajęty od 6 rano do 6 popołudniu, więc teoretycznie wpadało to w dwie doby hotelowe, ale udało się dogadać mailowo, żeby policzyli nas za jedną. Cenę porównałem z booking.com itp i wyszło tyle samo, czyli 350 zł (370 QAR). Hotel blisko wybrzeża, więc było gdzie spacerować, a dodatkowo oferowali darmowy transport na lotnisko i z powrotem, więc tutaj sporo przyoszczędziliśmy. W Chiang Mai duża taksówka kosztowała nas 300 THB. LOKUM Długo myśleliśmy czy wziąć porządny hotel ze śniadaniem i byliśmy już blisko zarezerwowania dwóch pokojów dwuosobowych ze śniadaniami w Woodfield Resort za ok. 3000 zł (150 zł za pokój dwuosobowy na noc), ale jednak stwierdziliśmy, że odległość od głównych atrakcji miasta (Night Market oraz stare miasto, w ramach którego znajdują się wszystkie najbardziej polecane knajpy) była zbyt duża i bylibyśmy uzależnieni od przemieszczania się taksówkami czy tuk-tukami, to postanowiliśmy zerknąć na AirBnB. Tam trafiliśmy na luksusową miejscówkę w Astra Condo, nowym apartamentowcu 500 m od Night Marketu i ok. 1,5 km od starego miasta, w cenie 2700 zł. Basen na dachu, siłownia, sauna sucha i parowa, wysoki standard i dogodna lokalizacja w 100% nas przekonały i jesteśmy bardzo zadowoleni z wyboru. Dwa pokoje z łazienkami, wspólny salon (z TV z wykupionym Netflixem - stąd tyle seriali u mnie ;)) z kuchnią, po jednym klimatyzatorze na każdy pokój. Oczywiście jak na Tajlandię ta cena jest bardzo wysoka, bo można sobie ogarnąć jakieś mieszkanko w lepszej lokalizacji i pewnie za połowę ceny (50 zł za noc, zamiast naszych 90 zł), ale zależało nam na pewności wysokiego standardu ze względu na dziecko, a wszystkie hotele w okolicach starego miasta miały opinie bycia brudnymi, z grzybem na ścianach czy pojawiającymi się robakami. Stąd taka decyzja z naszej strony. JEDZENIE To był nasz priorytet wyjazdowy przed podróżą pozaznaczałem na mapie wszystkie najlepiej oceniane knajpy w Trip Advisorze w kategorii "Cheap Dining" i staraliśmy się jak najwięcej ich odwiedzić. Tutaj znajduje się moja lista knajp w Chiang Mai. Ze swojej strony bardzo polecam Kat's Kitchen i Kanjana, najlepsze żarcie jakie jedliśmy w Tajlandii, szczególnie Kat's dawała prawdziwą tajską ostrość, bo wszędzie indziej łagodzili potrawy pod turystów Pewne miejscówki to też Lemongrass Thai Cuisine i Cooking Love, ale już zdecydowanie bardziej pod turystów i smakowo i cenowo. Jednak najbardziej genialną jedzeniowo miejscówką był mały food market zaraz obok Night Marketu, o którym nigdzie nie wyczytaliśmy, ale przypadkiem trafiliśmy, a tam było wszystko czego tylko turysta szukający lokalnych atrakcji mógł sobie wymarzyć Masa małych stoisk oferujących najróżniejsze żarcie - cały zestaw standardowych dań knajpowych, lokalne kiełbaski, dim sumy, sajgonki, dania z kraba, stoisko z zupami (Khao Soi polecam bardzo mocno!), Pad Thaiem, kurczakiem czy owocami morza na patyku (bardzo typowe dla Tajlandii) czy też robaczki (próbowane, bez szału ), przepiórki w całości grillowane na ruszcie (śmiesznie im głowy telepały ), czy nawet mięso krokodyla, strusia (?) czy jelenia. Spędziliśmy tam kilka wieczornych posiłków, próbując różnych dań i zawsze wychodziliśmy najedzeni i zadowoleni Trzeba tylko pamiętać, że stoiska nie rozstawiają się w weekendy, tylko od poniedziałku do piątku tak od godz. 18-19 do północy albo i dłużej. ATRAKCJE Samo miasto Chiang Mai ma ponad 300 świątyń i każda z nich na pewno jest ciekawa do zobaczenia. No ale jak tak się obejrzy kilka takich "pagód", to tak jakby widziało się już wszystkie. Na pewno w rejonie starego miasta (tego kwadratu otoczonego fosą) są najciekawsze, na pewno warto zapłacić te 40 THB za wejście do Wat Chedi Luang Worawihan, świątyni jeszcze z XV wieku. Pozostałe można sobie przejść przyjemnym spacerkiem w 30-stopniowym upale W trochę dalszej odległości znajduje się Wat Umong, który jest całym pięknym kompleksem ze stawem, zwierzętami i oczywiście świątynią. Można tutaj nawet przyjechać na medytację i mieszkać przez kilka dni razem z prawdziwymi mnichami. Najbardziej atrakcyjną świątynią jest Wat Phrathat Doi Suthep, duży kompleks kilku świątyń na wzgórzu nad miastem, z którego rozciąga się piękna panorama na Chiang Mai. Najbardziej widowiskowe są schody, których jest ponad 300. Wejście do świątyń kosztuje 30 THB. Ze świątyni można wjechać na sam szczyt góry na punkt widokowy, czy też do wioski ludu Hmong - nic specjalnego, ale całkiem piękna okolica, a ceny na targu nawet lepsze niż w mieście. Kawałek dalej od miasta znajduje się najwyższy szczyt Tajlandii Doi Ithanon, a obok niego dwie świątynie - jedna królowej, a druga króla. Zdjęcia w internecie są piękne, u nas niestety spora mgła była, ale i tak aby mieć taki widok jak na fotach w necie, to trzeba by było zrobić mały trekking (około godziny, o ile się nie mylę), co nie do końca było dla nas komfortowe z maluchem. Same świątynie ładne, na pewno warto zobaczyć, ale najciekawszym momentem było, gdy przeczytałem tabliczkę z ostrzeżeniem, że znajdujemy się na wysokości ponad 2000 m n.p.m. i żeby starsze i chore osoby nie wchodziły po schodach. Po 10 schodach miałem już zadyszkę i ciężko się oddychało, niesamowite doświadczenie, choć dość oczywiste Wracając do miasta można zaliczyć też bardzo ładny wodospad Wachirathan Waterfall. Ach, istotne do zaznaczenia jest, że wstęp do Parku Narodowego Doi Ithanon kosztuje 300 THB od osoby. Najdalsza wycieczka jest do Chiang Rai, ponad 3h drogi samochodem, ale też najpiękniejsze świątynie, poczynając od Wat Rong Khun White Temple, która jest niesamowicie widowiskowa, a wejście kosztuje zaledwie 50 THB. Dalej mamy Rong Suea Then Temple nazywanej potocznie Blue Temple. Dodatkowo nasz kierowca zabrał nas do Baandam Museum, bardzo ciekawy kompleks budynków i różnych eksponatów m.in. skóry węży, krokodyli itp. Ciekawe doświadczenie, zdecydowanie warto zobaczyć, koszt też ok. 40 THB, o ile mnie pamięć nie myli. Chiang Rai jest także punktem wypadowym do tzn. "Golden Triangle", czyli miejsca gdzie spotykają się granice Tajlandii, Birmy i Laosu na rzece Mekong. Okolica ta słynie (słynęła?) jako główne miejsce przemytu narkotykowego, z którym te kraje od wielu lat intensywnie walczą. My już sobie tę atrakcję odpuściliśmy. Inne standardowe wycieczki okolic Chiang Mai są typowo zwierzęce - Chiang Mai Zoo, Night Safari, Tiger Kingdom i Elephant Sanctuary. Wokół wszystkich tych atrakcji krąży sporo kontrowersji - ZOO ma kiepskie warunki i brudno, Safari zorganizowane jest na tak małym terenie, że zwierzęta są tam dosłownie zgniecione, Tiger Kingdom tygrysy są podobno naćpane, żeby nie atakować turystów, a Elephant Sanctuary na szczęście na słoniach się już nie jeździ (zwierzęta się męczyły oraz chorowały na kręgosłup od tych bud na plecach), ale karmione są trzciną cukrową przez co podobno są przecukrzone. My zdecydowaliśmy się pojechać do słoni, gdzie atrakcją miało być karmienie słoni (z ręki trzciną cukrową, później jadły już trawę) oraz kąpiel ze słoniami. Z drugiej atrakcji nic nie wyszło, bo padało i było mało przyjemnie, ale samo spotkanie ze słoniami i możliwość ich nakarmienia była naprawdę mega Trochę pogadaliśmy z przewodnikiem o tej trzcinie cukrowej, który był także współwłaścicielem całego biznesu, i nie wypierał się tego, ale zapewnił, że starają się kontrolować ilość zjadanej trzciny (faktycznie trwało to dosłownie kilka minut) i że zwierzęta są zadbane. Wzbudzał nasze zaufanie. Opcja half-day, która moim zdaniem jest w 100% wystarczająca (ile godzin w końcu chcemy robić zdjęcia słoniom? my i tak mieliśmy jakieś 3h na to) kosztowała ok. 1500 THB od osoby, w cenie transport z hotelu i z powrotem oraz lunch na miejscu. Wycieczka do kupienia w każdym biurze turystycznym na miejscu, jest kilka takich miejsc, ale zakładam, że wszędzie jest podobny standard, ale na wszelki wypadek podaję namiary na naszą wycieczkę - Elephant Dream Valley (na stronie jest 1600 THB, nam przez biuro udało się stargować do 1400 THB). Uff, na ten moment myślę, że tyle wystarczy, mam nadzieję, że komuś się to przyda, bo naprodukowałem się Jakby były jakieś pytania to chętnie odpowiem i najwyżej dopiszę jeszcze tutaj.
  9. 12 punktów
    Odpuść mordo. Trochę sie namachales szabelka no i nie miałeś racji. Nie masz jaj się do tego przyznać to chociaż odpuść. Tak btw to jeżeli Mahdi jest Twoim współpracownikiem/szefem a nie rodzina czy jakąś, może odrobinę patologiczną, formą przyjaciela to wydajesz się mieć strasznie chorą relację z nim. Mi by z zazenowania prędzej zęby zezgrzytaly się na wiór niż bym napisał takie, niemal religijne, wiersze umiłowania. Creepy wchuj jak dla mnie.
  10. 12 punktów
    ciesz się, że nie reagujemy na takie używanie spacji i znaków przestankowych
  11. 11 punktów
    Ostatnio na forum był omawiany temat kapci po domu, jak dobre trzeba mieć by się nie wypierdolić na takiej ilości wazeliny?
  12. 10 punktów
    No ja się już prawie odprawiłem na ten lot jmk, także ogarnij się i usuń te numery rezerwacji ze strony. Ludzie, człowiekowi który tak podchodzi do spraw bezpieczeństwa wysłaliście swoje skany dowodów...
  13. 9 punktów
    Bilety w RyanAir są przypisane do konta ALE Jeśli podasz komuś numer JEGO rezerwacji (JEGo czyli na jego imię i nazwisko, które podałeś przy zakupie) i mail, na który tę rezerwację zrobiłeś (czyli mail przypisany do Twojego konta), to taka osoba może odprawić się samodzielnie. WIĘC Bilety zostają nadal przypisane do Twojego konta (Ty jesteś "kupującym"), ale odprawić się może każdy, komu udostępnisz te dwie drobne dane (tzn. "użytkownik" biletu) PO CO TAK? Wyobraź sobie, że firma wysyła swoich pracowników w delegację. Myślisz, że zbierają od każdego dane dowodów? A skąd mogą wiedzieć, czy ta osoba nie chce lecieć z paszportem? No więc pani recepcjonistka ma konto w RyanAir, jest "kupującą" i na swoje konto kupuje 5 biletów. Następnie każdemu pracownikowi wysyła numer rezerwacji i ten e-mail, aby mógł sam się odprawić, podając dane do dokumentu, z którego zamierza korzystać. "Użytkownik" sam się odprawia, sam drukuje sobie bilet i sam jedzie na lotnisko.
  14. 9 punktów
    W żadnym z zaraportowanych przez Ciebie dwóch bodajże postów nie znaleźliśmy nic obraźliwego ani obelżywego, z kolei kryterium ewentualnej "bzdurności" posta nigdy nie podlegało tu moderacji. Eot
  15. 9 punktów
    Już jeden taki był, David Cameron się nazywał...
  16. 8 punktów
    Dziękujemy za Twoje apele i zgłoszenia, do pełnego przedyskutowania, podsumowania i osądzenia sprawy MT potrzebuje tylko odpowiedzi na jedno pytanie: Rozumiemy, że barti nie może się odprawić za jmk, bo nie ma jego danych z dowodu. Rozumiemy też, że nie zrobi tego Repear i Meler, bo również tych danych nie mają. Czy jest możliwy scenariusz, w którym Ty też nie możesz odprawić jmk bo nie masz jego danych z dowodu (hipotetycznie, bo teraz wiemy, że je masz), ale jmk może się sam odprawić, bo ma swój dowód osobisty? Czy jest teoretycznie możliwe, że po prostu nie wiedziałeś (bez żadnych złych intencji), że tak można? Odnoszę wrażenie, że cała ta draka wynikła z Twojej niewiedzy i niedopatrzenia, ale może możesz mi pomóc i wyjaśnić o co chodzi. No bo zrzuty ekranu jasno udowadniają, że odprawić może się każdy - musi tylko mieć dowód, żadne konto nie ma nic do rzeczy.
  17. 8 punktów
    Gdy nawet przez 24h nie potrafisz dotrzymać obietnicy nie publikowania więcej wpisów na forum
  18. 7 punktów
  19. 7 punktów
    Zwycięzcy głosowania potwierdzili uzyskane nominacje , toteż w skład MT XII kadencji wejdą: Dudek Feanor Hawkeye krzysfiol schizzm Raz jeszcze dziękujemy za udział w wyborach i za okazane zaufanie .
  20. 7 punktów
    Dzięki @Mahdi powodzenia z organizacją turnieju i czekamy na relację live Kibicujemy @jmk!
  21. 7 punktów
    Przykro mi, że Cię to zabolało. A padły takie słowa, bo rzeczywiście jest ryzyko, że mógłbyś tak zrobić. Dokładnie dlatego są przepisy dotyczące przechowywania danych z dowodów osobistych.
  22. 7 punktów
    ja pierdole, a jmk majac swoje dane nie moze tego zrobic? po prostu jestes zbednym posrednikiem, ktory bez powodu ma dostep do danych osobowych (wrazliwych) obcej osoby, ktora moze zrobic to sama
  23. 7 punktów
    Za to to co ty robisz jest bardzo śmieszne Jesteś skrajnie przewrażliwiony na swoim punkcie - to raz. Nie kreuję się na stróża prawa, a raczej na kolegę jednego takiego Adriana, którego dane posiadasz bezprawnie i możesz z nimi zrobić co chcesz. Uważam, że jest to wobec niego i całej reszty bardzo nie ok - mówić im, że MUSZĄ ci przysłać skan dowodu (PODAJĄC TYM SAMYM BARDZO WRAŻLIWE DANE I CZYNIĄC CIEBIE ICH ADMINISTRATOREM - jestem prawie pewien, że nie przechowujesz i nie przetwarzasz tych danych zgodnie z prawem) a na wskazanie, że to złe i niepotrzebne - reagowanie żenującymi tekstami o pozwach i "spotkamy się w sadzie". Ile ty masz lat? 13? Na podważanie wiarygodności zasługuje każdy, kto wykorzystuje swoją pozycję do wymuszania zachowań, zwłaszcza szkodliwych dla drugiej strony. Sugerowałbym nikomu nie podawać swoich danych z dowodu, czy to Mahdi czy nie.
  24. 7 punktów
  25. 7 punktów
    O kurwa Jakby moja strona wyglądała tak jak mfm to zrzekłbym się tytułu informatyka To tak jakbym wykopał dziurę na srake i nazwał się hydraulikiem... (mam nadzieję, że udalo się wznieść chociaż tyci na Twój poziom)
  26. 7 punktów
    Nie no, to może i chujowa pioseneczka, ale mega hit. To raczej dowód na to, że Kurski szasta naszymi pieniędzmi. Podejrzewam, że kontrakt grubo powyżej wartości rynkowej poszedł. Nie jego więc może sięgnąć głęboko do kieszeni.
  27. 6 punktów
    No i jest decyzja, załapałem się do programu... Nie, nie do Milionerów, ale to też jak los na loterii, bo to program lekowy Pod koniec lutego będę miał pierwszą próbę podania podskórnego leku. Jest to nowocześniejsza metoda leczenia - jak się uda to po jakimś czasie będę się wkłuwał... u siebie w domu, kiedy chcę przez specjalną pompę i igłę np. w brzuchu czy udzie. Obecna metoda daje lepszy efekt wow - po podaniu poziom IGG mam wysoki powiedzmy - skacze mi do 12 (7-16 norma), ale mimo dużej już dawki, po 3 tygodniach mam 4 czy 5. Być może mam też problem z nerkami, dopiero zaczynam diagnozę u nefrologa. Podskórna daje np. ciągły poziom 7-8. Ryzyko jednak jest i to duże. Po pierwsze - moje płytki krwi, mam ich b. mało, często jeszcze spadają, a częstsze i podskórne wkłucia - to tak jakbym się sam bił Grozi wylewami podskórnymi, krwawieniami i innymi takimi rzeczami. A po drugie - nowy lek, a to są dość często uczulające leki, przy obecnej metodzie dożylnej to mój drugi lek - bo przy pierwszym dostałem wstrząsu anafilaktycznego i zaburzenia mowy i ruchu prawostronnego. Trochę się obawiam, ale przecież... kto nie ryzykuje, nie pije szampana Nie powiem sobie przynajmniej nigdy, że nie robiłem wszystkiego co możliwe w walce o wyszarpanie więcej zdrowia.
  28. 6 punktów
    Jakby przechodził do United, to byłaby okazja stulecia. Ale że idzie do Chelsea, to jest rozczarowaniem za wielkie piniondze...
  29. 6 punktów
    Hmmm zabawne w waszych rozważaniach w kontekście terminarza jest, że United w grudniu mierzyli się z mocarnymi futbolu jak Bristol, Leicester, Burnley, Southampton, Bournemouth czy West Bromwich
  30. 6 punktów
    Koniec roku, czas na aktualne zestawienie: 30.12 - Wujek Przecinak - 10 PLN (744,38 PLN) 2.01 - Kowalinho - 9,79 PLN (754,17 PLN) 3.01 - Reaper - 20 PLN (774,17 PLN) 4.01 - zovalik - 7,17 PLN (781,34 PLN) 9.01 - tio - 30 PLN (811,34 PLN) 11.01 - z0nk - 10 PLN (821,34 PLN) 15.01 - vrc - 8,75 PLN (830,09 PLN) Poniżej lista Przyjaciół (odpowiednio nick, data wpłaty, zakończenie statusu). W lutym czeka nas wydatek ok. 100 zł na licencję, potem dopiero sierpień i hosting, tak że hajsy są. laki 2017-07-05 2018-01-05 Qu. 2017-07-24 2018-01-24 ajerkoniak 2017-07-25 2018-01-25 Hajd 2017-07-25 2018-01-25 Kinas 2017-07-25 2018-01-25 Reaper 2017-07-25 2018-07-25 zovalik 2017-07-25 2018-07-25 tio 2017-07-26 2018-07-26 Misiek 2017-07-27 2018-01-27 wojt3k 2017-07-29 2018-01-29 Kuchar 2017-07-30 2018-01-30 Ernie Souchak 2017-07-31 2018-01-31 FYM 2017-08-02 2018-02-02 Gabe 2017-08-02 2018-02-02 Gacek 2017-08-02 2018-02-02 jmk 2017-08-02 2018-02-02 me_who 2017-08-02 2018-02-02 van der Vaart 2017-08-02 2018-02-02 BartuS 2017-08-03 2018-02-03 Lucas07 2017-08-03 2018-02-03 Meler 2017-08-03 2018-02-03 Jahu 2017-08-07 2018-02-07 Keith Flint 2017-08-07 2018-02-07 Dickson 2017-08-09 2018-02-09 Ingenting 2017-08-09 2018-02-09 stefan1984 2017-08-14 2018-02-14 Pulek 2017-08-21 2018-02-21 Szumina 2017-11-18 2018-05-18 SZk 2017-12-06 2018-06-06 Wujek Przecinak 2017-07-25 2018-07-25 Kowalinho 2018-01-02 2018-07-02 z0nk 2018-01-11 2018-07-11 vrc 2018-01-15 2018-07-15
  31. 6 punktów
    true, tylko mahdi zobaczyl ze popelnil blad, a ty dalej brniesz i uwazasz, ze miales racje
  32. 6 punktów
    Dyskusja była, jaka była, ale za przyznanie się do błędu - szacunek niespotykane w internecie
  33. 6 punktów
    no moim zdaniem dac kazdej osobie jej numer rezerwacji i niech sie odprawi sama, sam sie pozbedziesz niepotrzebnych zarzutow o trzymanie danych osobowych innych ludzi, co jest ci zupelnie niepotrzebne
  34. 6 punktów
    @Mahdi ale jak widzisz Bartek może się odprawić ze swojego konta na bilet zakupiony na cudzym. Po prostu nie wiedziałeś, że tak się da?
  35. 6 punktów
    Jeszcze raz apeluję: nie stosujemy wycieczek osobistych. Temat jest obecnie (niestety) pod nadzorem moderatorskim. I myślę, że mogę pisać w imieniu całego MT: prędzej zmienimy nazwę forum z CMF na WKP(b), niż będziemy podawać jakiekolwiek dane naszych użytkowników.
  36. 6 punktów
    No niestety moja twórczość w dużej mierze przepadła wraz z cmo czy fmot więc jadę tylko na reputacji No właśnie.mahdi może coś tam zrobił w kwestii FM. Prawdziwe legendy grały w CM
  37. 6 punktów
    Rok 2017 kończy się tak efektownie, że aż nie wiem, od czego zacząć. 1. «Egzorcyzmowałem kobietę, która przeszła przez ruch Hare Kriszna [...] Pytam: "Kim jesteście", a one mówią, że są demonami wegetarianizmu. Rozkazałem im, by wyszły, a one na to, że nie wyjdą. [...] Mamy w nowicjacie, gdzie pracuję, dwadzieścia parę świnek, co jakiś czas bijemy jedną świnkę dla siebie na mięso i akurat była świeżo zrobiona kiełbasa. Więc mówię do księdza, który się ze mną modlił: "Mamy trochę swojskiej kiełbaski, przynieś i poczęstujemy te duszki". Duchy zaczęły krzyczeć: "Nie, nie waż się przynosić kiełbasy." [...] Wtedy mi przyszło do głowy, że jest coś lepszego niż kiełbasa, i mówię: "Salceson przynieś". Przyniósł ten salceson. Trzymam figurę Matki Bożej z Guadelupe i powiedziałem: "Pod rozkazami Matki Najświętszej macie jeść ten salceson". Zaczęły jeść, w końcu mówią: "Nie wytrzymamy tego", i wyszły.» 2.
  38. 5 punktów
  39. 5 punktów
    Przy takiej motywacji to nic dziwnego
  40. 5 punktów
    Jestem fanem Poirota, którego regularnie czytam, i ten film uznaję za beznadzieję. Blablabla ładne, ale uciążliwie komputerowe krajobrazy, jakaś tam muzyka. Ale to co zrobiono z psychologią postaci Poirota to zgroza. Gilderoy Lockhart najwyraźniej pozazdrościł współczesnym Holmesom akcji i postanowił wymyślić Poirota targanego jakimiś ciemnymi wspomnieniami. Tymczasem prawdziwy Poirot to zaprzeczenie Sherlocka Holmesa, z którego zresztą regularnie się wyśmiewa: "nie ja jestem psem gończym", "ja tu posiedzę i pomyślę", itd. Na pewno nie chodzenie po dachu pociągu i bieganie za złoczyńcą. Równowaga pseudozen to też jakaś groteska, dandys Poirot nigdy w życiu by nie wszedł w łajno drugim butem. Morderca zawsze puka dwa razy i w tym tkwi czar oryginału. Morderca jest wśród nas i musimy go znaleźć, zanim uderzy drugi raz. A tu zamiast napięcia są tanie chwyty akcji i nagle spieszące się wyjaśnianie, które nastąpi właściwie przez jasnowidzenie. Zdecydowanie odradzam.
  41. 5 punktów
    Archiwum meczow pilkarskich z calego swiata od 1992 roku. Wiadomo, ze nie ma tu jeszcze wszystkiego, ale serwis jest caly czas aktualizowany. Mozna ogladac cale mecze, jak i tylko wybrane bramki. Skarbnica wiedzy i argumentow http://footballia.net/
  42. 5 punktów
    Uprzedzając konferencję Mourinho napiszę za niego, że do wygranej z Southampton potrzebne jest wydanie jeszcze 150 milionów euro, a do mistrzostwa circa 500 milionów, a i to pod warunkiem, że City zatrzyma się w rozwoju, bo wtedy będzie potrzeba odpowiednio więcej.
  43. 5 punktów
    Wydaje mi się, że Hawkeye doskonale nadawałby się na rzecznika prasowego każdego niemal menago United (niemal, bo nie Moyesa) Nie wiem czy sam Jose potrafiłby bronić tak dobrze tej katastrofalnej wypowiedzi jak Hawkeye właśnie
  44. 5 punktów
    Rozsądek podpowiada nie wypowiadać się w sprawach, na temat których ma się małą / nie ma się żadnej wiedzy.
  45. 5 punktów
    W kwestii ochrony danych osobowych to trzeba przede wszystkim pamiętać, że polskie przepisy mogą różnić się od brytyjskich. Inną kwestią czy przekazane czy też udostępnione dane są przetwarzane w ramach prowadzonej działalności medialnej w sposób trwały czy też jednorazowo. Ale przede wszystkim należy pamiętać by dowodem osobistym nie szastać na lewo i prawo.
  46. 5 punktów
    Uważasz to za zabawne? To wydaj najpierw przez 3 lata 50 000 złotych, a potem niech jakiś burak publicznie wypisuje, że potrzebujesz danych z dowodu do wzięcia kredytu, a nie zabukowania biletu na samolot. Uważasz, że świetnie się z tym czuję? Proszę o kontakt kogoś z administracji/właścicieli i odpowiedzi na zgłoszone posty. Wszystko ma swoje granice.
  47. 5 punktów
  48. 5 punktów
    Obchodzi mnie tyle, że jakbym zebrał skany dowodów 5 osób, to zostaję administratorem danych osobowych (wrażliwych) i obowiązują mnie pewne przepisy dotyczące sposobu ich przechowywania i przetwarzania. Niezależnie od intencji moich i ludzi którzy mi te dane podali. Nikt chyba nie chciałby żeby Mahdi spędził parę lat za kratkami, stąd pytanie po co mu dane, które nie są mu potrzebne (bo odpowiedź że do odprawy jest mylna - odprawić może się pasażer, a nie kupujący bilet - przy zakupie biletu danych nie potrzeba). Doświadczenie z interenetem mówi, że zazwyczaj takie akcje są robione w jednoznacznym celu, tym bardziej chcielibyśmy wiedzieć co i jak, zwłaszcza że np. bardzo znany użytkownik tego forum, który ma lecieć na finałowy turniej - jakby to ująć - jest bardzo lubiany i wszyscy wiemy, że ostatnią rzeczą której mu trzeba jest targanie kogoś po sądach i tłumaczenie, że nie wzięlo się tego kredytu.
  49. 5 punktów
    Ale dopisek sympatyczny. Przy tym rządzie, aż dziw, ze nie wysyłają takich pism na pergaminie ze skóry żubra, który to pergamin trzyma w paszczy wypchany ryś.
  50. 5 punktów
    Gorszy burdel niż w Archeo...
×