Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 5 punktów
    http://weszlo.com/2019/01/01/doprowadzil-upadku-wisly-krakow-ranking-szymona-jadczaka/ Przerażające to jest.
  2. 3 punkty
    Czyli skład ModTeamu pozostaje bez zmian: @Feanor @Reaper @Dudek @lad @krzysfiol
  3. 2 punkty
    Nowy rok, czas pospamować trochę o sytuacji na froncie. A trochę się dzieje, chociaż na razie trochę tu festiwal żenady... Zacznijmy od wyniku sportowego. Widzew na 2 miejscu z 2 punktami straty do liderującego Radomiaka i jeden mecz zaległy, więc wydaje się, że tragedii nie ma. Jak ktoś oglądał końcówkę rundy, to już tak kolorowo nie było. Można było spokojnie zimować na fotelu lidera z zapasem kilku oczek. Spadek formy, brak wartościowych zmienników i sytuacja wygląda jak wygląda. Koniec rundy, to też dobry czas, by podsumować transfery. Nawet przy założeniu, że to jednak za mało czasu, bo są zawodnicy, którzy potrzebują więcej czasu na aklimatyzację, myślę, że parę wniosków wyciągnąć już można. Ameyaw - Młody pomocnik, kupiony z myślą o przyszłości (i umówmy się, by był zapas młodzieżowców), wielu okazji do gry nie miał. Łapał minuty i prezentował się przeciętnie z paroma przebłyskami. Kamiński - Jak na gościa, który i pograł w Ekstraklasie i w zeszłym sezonie w pierwszoligowej Bytovii, prezentował się bardzo przeciętnie. Początek sezonu miał nawet dobry, potem było co raz gorzej. Jedyny plus, dobrze bite stałe fragmenty gry. Gutowski - Zdecydowanie najlepszy transfer. Pewny punkt na lewej stronie pomocy. 5 bramek. Powołanie do kadry. 19-latek zrobił robotę. Paszliński - wejście miał dobre. Bramka w debiucie. Potem kontuzja i już nie wrócił do składu (z jednym wyjątkiem). Paulius - żeby reprezentant Litwy nie miesił się w składzie drugoligowego klubu to coś musi znaczyć o poziomie gry na Litwie Też miał trochę pecha później, bo nabawił się urazu, ale jak grał, to nie było widać żadnej przewagi. Gibas - przyszedł jako obrońca, a często grywał w środku pomocy, wchodząc z ławki. Uroki bycia młodzieżowcem Jak wchodził to oprócz chyba jednego meczu specjalnie błędów nie robił. Gibki - tutaj nic powiedzieć nie można. Przyszedł jako trzeci bramkarz. Grał w rezerwach, kilka razy zaproszony do pierwszej drużyny. Mihajlević - Tak jak pisałem wcześniej. Nie zbawił naszego ataku, chociaż wejście miał świetne, bramka w debiucie, w następnym meczu dwie. Inna sprawa, że napastnik żyje z podań, a tych miał mało. Generalnie waleczności mu odmówić nie można. Wełna - Przyszedł pod koniec okienka, chyba trochę z obawy, że przy kontuzji Paszlińskiego nie będzie konkurencji w obronie. Kilka spotkań rozegrał i widać, że to twardy zawodnik, jedzie równo z trawą. W 8 spotkaniach 3 żółte kartki. Pozytywne wrażenie na mnie zrobił. Banaszak - 1 bramka w 10 występach to jak na napastnika słabo, aczkolwiek minut uzbierał zaledwie 437. Na razie słabo się prezentuje, ale to też był transfer z cyklu "melodia przyszłości" Kwantaliani - W 3 spotkaniach 61 minut i 2 żółte kartki. Jak mówił trener, przyszedł z myślą o odbudowie, podobno Widzew mu kokosów nie płacił, w każdym razie pierwszy, który nie jest już zawodnikiem Widzewa. No to teraz najciekawsze. Zarząd Widzewa podał się do dymisji. Panowie prezes i wiceprezes pracowali w klubie za fryty, prowadzą swoje biznesy, które przy tym zaniedbali. To już nie jest zabawa w klub, im wyższy poziom, tym większe zaangażowanie jest potrzebne. Aktualnie klub poszukuje prezesa, wiceprezesa (co ciekawe są ogłoszenia na pracuj.pl co z jednej strony wygląda mega kuriozalnie, a z drugiej może jest to szansa na jakąś nową twarz w polskiej piłce ). Aktualnie faworytów (cholera wie czy faktycznych, czy raczej to faworyci mediów) jest dwoje, ze wskazaniem na pierwszego. Martyna Pajączek - była prezes Miedzy Legnica, aktualnie pracująca w pierwszej lidze oraz Robert Sadowski, były prezes Zagłębia Lubin. Aktualnie działa zarząd tymczasowy. Na Pajączek trzeba będzie czekać nawet i do kwietnia, ponieważ chce dokończyć obecne projekty (co w sumie nawet dobrze o niej świadczy). Dyrektor sportowy Widzewa został zwolniony w kontrowersyjnych okolicznościach całość tutaj No, ale żeby nie było za nudno już wrócił w innej roli i zanim do tego doszło wywalił kablujących na niego trenerów całość tutaj No sorry, zakrawa mi to o amatorszczyznę i jakieś kumoterstwo... Taki swoisty widzewski dzban roku, a mamy dopiero początek... Najbardziej szkoda trenera Wasiaka, bo podobno robił dobrą robotę, nie brał udziału w alkoholizacji, a dostał trochę rykoszetem... Dlatego wbrew temu na co liczy wierchuszka kibolska, że nowy prezes ma być widzewiakiem, mam nadzieję, że przyjdzie osoba z zewnątrz i weźmie towarzystwo za mordy... Już przykład Wisły doskonale pokazuje, że kibolstwo jest od kibicowania, jak dupa od srania... A jak wchodził Murapol do Widzewa to wieść gminna niesie, że te przerwane obrady to kibolstwo, które chciało wprowadzić model "wiślacki". Jak ja się cieszę, że tam się nikt nie ugiął i do tego nie dopuścił
  4. 2 punkty
    Ale problemem nie jest to, czy tylko jeden z nich czy obaj są debilami tylko to, że znowu mamy faszystę w ministerstwie. Myślę też, że nie doceniasz Giertycha - za czasów jego służalczości Kaczyńskiemu po prostu nie było twittera Meme related:
  5. 2 punkty
    Star Trek the Original Series Nie wiem jakim cudem tego klasyka nie obejrzałem wcześniej. I zajęło mi to oczywiście trochę czasu bo od połowy października, ale ja raczej nie jestem pochłaniaczem seriali. W każdym razie jestem zachwycony, że na te 80 odcinków może 3 mi się tylko nie podobały. Jednocześnie kreatywność w scenariuszach nie zawodziła, chociaż po paru odcinkach widać już było schemat i nieraz wpychano dość mocne skróty fabularne, aby jakoś jednak to zamknąć w te 50 minut. Nadal jednak to nie psuło mi zabawy. Naprawdę dobre wrażenie robili aktorzy. Nimoy jako Spock to numer jeden. Naprawdę sprawiał wrażęnie, że emocje są mu obce i pojedyncze sceny gdzie jego postać wykazywała jakiekolwiek przez to jeszcze bardziej rzucały się w oczy i robiły wrażenie. Ale i Shatner jako James Casanova Kirk czy DeForest Kelley jako doktor byli świetni. Jeżeli ktoś nie oglądał, ale nie przeszkadza mu ubogość efektów lat 60-70 i fakt, że praktycznie co odcinek Kirk rozkochiwał inną panienkę to zdecydowanie polecam doskonale zmarnowane ~66 godzin No to teraz czas na The Next Generation, jakoś za serię animowaną nie chce mi się zabierać.
  6. 1 punkt
    Dziękujemy wszystkim za oddanie głosu w wyborach do MT Wyniki: @krzysfiol - 40 głosów - NOMINACJA PRZYJĘTA @Feanor - 39 głosów - NOMINACJA PRZYJĘTA @Reaper - 31 głosów - NOMINACJA PRZYJĘTA @Dudek - 29 głosów - NOMINACJA PRZYJĘTA @schizzm - 27 głosów - NOMINACJA ODRZUCONA Najbliżsi wyboru: @lad - 26 głosów - NOMINACJA PRZYJĘTA @Meler - 23 głosy Prosimy wybranych o potwierdzenie wyboru Dziękuję bardzo za wszelkie głosy, ciągle mnie to zadziwia przyjmuję nominację
  7. 1 punkt
    Franck Brou i Brahima Kanté zakończyli udział w Pucharze Narodów Afryki, zdobywając z Wybrzeżem Kości Słoniowej srebrne medale (0:3 z Nigerią w finale); szczególnie zadowolony był Franck, który rozegrał bardzo dobry turniej, będąc filarem swojej drużyny, a zdobyte przez niego cztery gole, większość w fazie pucharowej, zapewniły mu tytuł wicekróla strzelców imprezy. U nas tymczasem w końcu przyszedł czas na transmitowane na żywo na Eleven Sport kolejne bardzo ważne derby, tym razem w Gelsenkirchen przeciwko mocnemu w tym sezonie Schalke. Liczyłem na zwycięstwo nad naszymi krajowymi rywalami, nawet mimo faktu, że rozsypał mi się środek obrony, przez co zmagającego się z naciągniętymi mięśniami grzbietu Bernardiniego musiałem zastąpić Negro, a chorego na grypę De Martina dawno niewidzianym Pittetem. Niedługo przed wyjazdem zdecydowałem też wystawić na lewym skrzydle Andreasena za słabego ostatnio Andrade. Moje decyzje okazały się być strzałem w dziesiątkę. Już w pierwszych dwudziestu sekundach postraszyliśmy naszych nieprzyjaciół z Schalke szybką akcją, po której uratował ich tylko Zanetti, broniąc w sytuacji sam na sam z Wolfem. Golkiper jednak tylko chwilowo odroczył wyrok dla swoich kolegów, bowiem już w 4. minucie Walter zdecydowanym wejściem sprzątnął piłkę sprzed nosa Moretowi i błyskawicznie zagrał na dobieg do Wolfa, który odjechał Schwabemu i eleganckim lobem przerzucił skracającego kąt Zanettiego. Do przerwy mogliśmy podwyższyć prowadzenie, ale poza cenną asystą nieskutecznością raził dziś Walter, który zmarnował trzy stuprocentowe okazje, więc w przerwie zdecydowałem, że na drugą połowę już go nie puszczę. I po raz kolejny postąpiłem słusznie. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony wyprowadziliśmy polski kontratak; Gruszka wybił piłkę w pole z szesnastki, tam świeżo wprowadzony do gry Topolski ściągnął na siebie Giorgiego, Hidena i skupił na sobie uwagę Schwabego, po czym zagrał na dobieg do czającego się Wolfa, który w sytuacji sam na sam z Zanettim podwyższył na 2:0. Po kolejnych paru minutach przeprowadziliśmy kombinacyjną akcję całym zespołem, na końcu której Franz wyciągnął z obrony Hidena i zagrał w uliczkę do Topolskiego, który pewnie umieścił piłkę w siatce. Wściekli kibice Schalke buczeli na trybunach i rzucali tacki po bratwurstach, a ja śmiałem się z nadętej miny Caio Mello na przeciwnej ławce trenerskiej. Nagle zaczęło pachnieć pogromem, ale niestety po godzinie gry koszmarny błąd popełnił świetny dotąd Olivieri, który nie trafił w piłkę przy próbie jej wybicia, przez co Pinto musiał tylko podać futbolówkę do pustej bramki. Ten moment mógł odmienić losy spotkania, ale na szczęście dziesięć minut później dwójkową akcję prawym skrzydłem przeprowadzili Wolf z Vinkiem, Zanetti obronił główkę Andreasena z centry Hansa, ale na miejscu był Albrechtsen, który zaskoczył mnie jak nigdy, zdobywając swojego pierwszego gola dla RWE. Jego trafienie było o tyle cenniejsze, że w końcówce Anders i Marcin Gruszka popełnili błąd przy kontrze Schalke, która skończyła się ustalającym wynik golem Pinto. Mimo że ostatnie słowo należało do naszych rywali, to ja obróciłem to na naszą korzyść, uznając, że to dla Schalke jedynie kropelka miodu w cysternie dziegciu, a trzy punkty, ku euforii kibiców i prezesa Hempelmanna, pojechały z nami do Essen. Gdyby sezon zakończył się w tej chwili, zakwalifikowalibyśmy się do Pucharu UEFA.
  8. 1 punkt
    https://forum.kodi.tv/showthread.php?tid=298461 Udało mi się po aktualizacji do tej wersji.
  9. 1 punkt
    Chyba tylko przez edytor albo przez scouta. Sam nigdy tego nie probowałem doszukiwać się. Chyba, że poprzez zakładki w grze o finansach klubowych itp. Nie do końca rozumiem co napisałem, bo nie dość, że interpunkcja i estetyka tekstu, to dno, to ortografia i ogółem ciężko się odnaleźć. Z tego co udało mi się zrozumieć, to widocznie twoi skauci mają niski poziom umiejętności. Co do gwiazdek, to zółte określają aktualne umiejętności oraz maksymalny potencjał, dodatkowo czasem są czarne gwiazdki, które określają chyba z tego co rozumiem, że jeżeli zawodnik będzie się dobrze rozwijał to może osiągnać dodatkowo ten ukryty potencjał. Co do tych szarych to chyba chodzi o juniorów głównie (??) i chyba wtedy gdy ciężko jest okreslić maksymalny potencjał i umiejętnosci. ale mogę być w błędzie. Jeżeli chodzi o wyszukiwanie zawodników, to być może jest to problem z siatką wyszukiwania, nie mam pewności. Ja w Man Utd też niejednokrotnie mam raporty o zawodnikach z 2-3 gwiazdkami, gdzie powinienem dostawać przynajmniej 3,5. no ale co na to poradfzić.
  10. 1 punkt
    Listopad 2023: Premiership: 10/38, 04.11.2023, [10] Stoke – [1] Tottenham, 0:2 (Bastianini x2) 11/38, 11.11.2023, [1] Tottenham – [11] Newcastle, 3:0 (Arp, Dragutinovic, Chalobah) 12/38, 25.11.2023, [16] Bournemouth – [1] Tottenham, 1:3 (Wanyama, Aboubakar, Maguire) Liga Mistrzów: 4/6, 07.11.2023, Tottenham – Celtic, 4:1 (De Paula x2, Skipp, Dragutinovic) 5/6, 29.11.2023, Tottenham – Juventus, 4:0 (Maguire x2, De Paula x2) W kolejnym miesiącu znów naszym łupem znów padł komplet ligowych punktów. Wygraliśmy wszystkie trzy ligowe starcia, a co ważne, skutecznie punktowaliśmy również na wyjazdach. Co również cieszy, mamy wielu zawodników, którzy potrafią przesądzać o losach spotkania i zdobywać ważne bramki, choć wydaje się, że cały czas głównymi motorami napędowymi naszej gry są głównie skrzydłowi: Sane i przede wszystkim Moura. W kolejnych dwóch meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów odnieśliśmy dwa bardzo przekonywujące zwycięstwa, a cieszy najbardziej efektowna wygrana nad Juventusem w meczu, gdzie bramkami po równo podzielili się De Paula oraz Maguire. Anglik swoim dubletem zaskoczył wszystkich, ale prawdą jest, że Maguire bardzo dobrze czuje się w tym sezonie w polu karnym przeciwnika, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Te dwie wygrane dały nam już pewny awans z grupy z pierwszego miejsca i w ostatnim meczu z Dynamem Kijów w grudniu zagramy już zupełnie o nic, co będzie szansą wykazania się dla graczy rezerwowych.
  11. 1 punkt
    Christian Pulisic do Chelsea z BVB za £58m
  12. 1 punkt
    Między Giertychem a Andruszkiewiczem jest jedna, podstawowa różnica: nie wierzę, by Romek mógł być w takiej służalczej desperacji by założyć takie twitterowe monstrum jak „Popieramy premiera Morawieckiego”. Jego lizusostwo jest tak obrzydliwe, że wywołuje we mnie autentyczne obrzydzenie, większe niż w przypadku Giertycha, Winnickiego, Kowalskiego et consortes. Zresztą wydaje mi się (ale to kwestia wyłącznie intuicji), że i intelektualnie Giertych góruje nad Andruszkiewiczem.
  13. 1 punkt
    Dziękuję za zaufanie, zostaję w MT
  14. 0 punktów
    Gene Okerlund Legendarny w światku wrestlingu showman, znany głownie z zakulisowych wywiadów z gwiazdami.
  15. 0 punktów
    @Reaper nie ogarniasz, bo nie przeczytałeś ze zrozumieniem, co napisałem - jak zwykle zresztą. Giertych nie był nikim wtedy ciekawym, ale zrównanie go z brunatnym Andruszkiewiczem świadczy albo o bardzo dużej złej woli, albo tragicznej pamięci.
×