Skocz do zawartości
Zapraszamy do udziału w tradycyjnym plebiscycie CMF Awards, edycji 2017! Swój głos można oddać w poniższym dziale do 25.01 do godziny 23:59.
CMF Awards 2017

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.12.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 5 punktów
    Ale dopisek sympatyczny. Przy tym rządzie, aż dziw, ze nie wysyłają takich pism na pergaminie ze skóry żubra, który to pergamin trzyma w paszczy wypchany ryś.
  2. 4 punkty
    Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!
  3. 4 punkty
    Nie no, to może i chujowa pioseneczka, ale mega hit. To raczej dowód na to, że Kurski szasta naszymi pieniędzmi. Podejrzewam, że kontrakt grubo powyżej wartości rynkowej poszedł. Nie jego więc może sięgnąć głęboko do kieszeni.
  4. 3 punkty
    Ludzie w moim wieku czują się, jakby im ze 30 lat ubyło...
  5. 2 punkty
    Gorszy burdel niż w Archeo...
  6. 2 punkty
    Pomysł oczywiście obrzydliwy i skierowany przeciwko poczuciu indywidualizmu, jednocześnie krok w stronę unifikacji.
  7. 1 punkt
    Dzisiaj Brachu przejmuje rebsy, asysty i steale ale traci TO. Także po nocy powinno być 5-4 dla Bracha (chyba, że zawali FT)
  8. 1 punkt
    Mnie się "Ostatni Jedi" podobał Nie jest to wybitny film, ale bardzo solidny. Dla mnie na pewno lepszy od "Przebudzenia mocy" Wrzucę tutaj to co napisałem na Facebooku. "Film mi się podobał :) Mniej niż "Rogue 1", ale zdecydowanie bardziej niż "Przebudzenie mocy". To była taka klasyczna środkowa część. Mniej efekciarska, ale bardziej, nie wiem, filozoficzna, tłumacząca. Nie do końca potrafię to ująć. Oczywiście były wszystkie składniki Gwiezdnych Wojen. Świetnie wypadli starszy aktorzy. Mark Hamill klasa, Laura Dern super, Benico del Toro <3 Rola tego ostatniego niewielka, ale naprawdę fajna Niestety nie przemawiają do w tej Trylogii mnie młodsi aktorzy. Adam Driver lepiej niż poprzednio, ciekawiej, ale dalej bezjajecznie. Daisy Ridley jako Rey poprawnie, ale też bez większych emocji - z niej zrobiłbym w trzeciej części negatywną postać. Niech przejdzie na Ciemną Stronę Mocy, a Kylo Ren na Jasną Finn (John Boyega) lekko w stronę Hana Solo. Chociaż Hanował także Oscar Isaac. Z młodych na plus dla mnie może Domhnall Gleeson. Chłopak ma potencjał - widać dobre geny po tacie. Na koniec roboty, Chewbacca i Yoda. Roboty jak zawsze robią robotę i są genialne, Chewbacca i ptaszki mega buahahaha, a mały epizod Yody bardzo sympatyczny Podsumowując: jest wszystko czego można oczekiwać od Gwiezdnych Wojen, ale nie ma tego co nazywam "pierdolnięciem". Jest dobrze, naprawdę dobrze i warto iść do kina jeżeli zna się i lubi Star Warsy, ale rzutu na kolana nie ma. Jest jeden mocny minus w tej części. Pewna mega słaba scena z Leią. " Nie wiadomo, tak samo jak nie wiadomo kim są rodzice Rey Rey to pewnie nieślubne dziecko jakiegoś Jedi
  9. 1 punkt
  10. 1 punkt
    No ale Zenka to Ty szanuj.
  11. 1 punkt
    tabela według ilości punktów (zamiast pozycji), fajnie obrazuje ile realnie dzieli zespoły 10 drużyn bije się o utrzymanie ^^
  12. 1 punkt
    Dokładnie. Czemu nie możemy uczyć jak integrować się pomimo różnic? Żyjemy w coraz bardziej zindywidualizowanym społeczeństwie, mieszane są narodowości, religie, kolor skóry, orientacje i to jest piękne. Powinniśmy integrować najróżniejszych ludzi bo z tego są praktycznie same plusy, a w selekcjonowaniu ich na grupy praktycznie minusy. Ja wiem, że retoryka PiS nie pozwoli na coś takiego, a nie zgadzam się z argumentancją Maniaca.
  13. 1 punkt
    jednorodną masę łatwiej formować
  14. 0 punktów
    Jedno zastrzeżenie. Belle epoque którą właśnie opisałeś jest właśnie w fazie schyłkowej. Europejczycy chyba znowu się nią zaczęli nudzić. Coraz więcej z nich przynajmniej.
  15. -1 punktów
    Z tymi SW to jest tak. Poprzednia część, tak mocno wyczekiwana, to był typowy odgrzewany kotlet, zawierający wszystkie standardowe składniki filmu o SW. Ale to był taki kotlet, którego nie jadło się od kilkunastu lat i smakował jak za dzieciństwa, przywoływał kupę emocji i wspomnień, jadło się go z uśmiechem na twarzy. Ale jak na kolejny dzień (nowa część SW) znów dostajemy tego samego kotleta, to nie dość, że już się trochę przejadł, nie ma tej magii, to na dodatek jest jeszcze z wczoraj. Zrobili kolejną taką samą część, bez próby wprowadzenia czegoś nowego w to wszystko i trudno mi jest zachwycić się tym filmem. Miałem większe oczekiwania wobec niego, a wyszło odcinanie kuponów. Łotr był zdecydowanie ciekawszy pod tym względem, bo właśnie był inny.
  16. -1 punktów
    Widzę, że jesteś dumny ze swojego projektu. Ale może wyjaśnisz z czego? Z tego, że Arduino użyłeś w e-papierosie? Przerost formy nad treścią. Ale przed kolegami będziesz szpanował jakiego to ty (specjalnie z małej litery) masz e-papierosa. Może byś lepiej wykorzystał Arduino?
  17. -1 punktów
    Przecież to zostało wyjaśnione.
  18. -1 punktów
    Właśnie tak, jak wskazałeś w spoilerze. Dla mnie to zamyka temat, to nie serial, by tu prowadzić gdybanie co do intencji bohaterów.
×