Skocz do zawartości
Między 26 a 29 lipca w LIPINACH odbędzie się XVIII Zlot CMF. Serdecznie zapraszamy do zgłaszania się!
TEMAT ZLOTOWY

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.06.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 16 punktów
    Zamknij ryj bo jesteś wkurwiajacy.
  2. 13 punktów
  3. 12 punktów
  4. 9 punktów
    Dziękuję za głosy Cieszy mnie przede wszystkim to, że pomimo niezbyt chlubnej przeszłości na forum, udało mi się nieco odbudować reputację i zdobyć zaufanie użytkowników. Skład komisji też mi bardzo odpowiada, więc mam nadzieję że będzie nam się dobrze współpracowało Nominację oczywiście przyjmuję.
  5. 9 punktów
    Miło się emteowało w dobrym towarzystwie, nawet w kontrowersyjnych momentach nie było spin, osobistych wycieczek, za to była atmosfera wzajemnego szacunku. Także wszystkiego dobrego gajz, fajnie było .
  6. 9 punktów
    to z kim lepiej zagrać w 1/8?
  7. 8 punktów
    Na wstępie z grubsza powiem, że FFP jest elementem procedury licencyjnej i właśnie na etapie przyznawania licencji bada się m.in sytuację finansową klubu na dwa sposoby: a. Bieżącą - poprzez zbadanie 3 ostatnich sezonów, na podstawie czego przyznaje się licencję na dany sezon - w przypadku Milanu w zeszłym roku było to badanie okresu od 1.07.2014 do 30.06.2017 i zakończyło się przyznaniem licencji, na podstawie której Milan grał w LE w minionym sezonie; b. Przyszłą - poprzez zbadanie sytuacji na sezon bieżący, miniony oraz jeden wcześniejszy, czyli w przypadku dzisiejszej sytuacji Milanu: okresu od 1.07.2016 do 30.06.2019. Tu sprawa się rypła, gdyż UEFA prosząc raz po raz o dodatkowe dokumenty dotyczące płynności finansowej klubu i wątków zabezpieczeń udziałów - o czym niżej - zgłaszała zastrzeżenia nie do stanu dzisiejszego, lecz do bardzo złych perspektyw na przyszłość. Wątki badane przez UEFA i zakończone odrzuceniem ugody (czyli prawdopodobnie też stanowiące podstawę kary dla Milanu) były dwa: 1. Po pierwsze, klub od lat generuje straty. Przez szereg lat były one refinansowane przez Fininvest (koncern Berlusconiego), ale to się skończyło w chyba 2016 roku, stąd przyspieszenie sprzedaży klubu, o której mówiło się tak naprawdę od 2012 r. Straty były generowane na poziomie około 75 milionów euro rocznie, podczas gdy limit UEFA z grubsza można określić na 30 milionów rocznie. Czyli grubo. W międzyczasie zgodnie z doniesieniami prasy Milan przeszedł z rozliczeń kalendarzowych (od 1.01 do 31.12 każdego roku) na rozliczenia sezonowe (od 1.07 do 30.06 roku następnego), a zatem zamknął rok 2017 robiąc podsumowanie roczne, zrobił podsumowanie pierwszego półrocza 2018 r. (po pierwszym pełnym sezonie z chińskimi władzami) i miał przejść na nowy system od 1.07.2018. W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, że straty tylko za pierwsze półrocze 2018 r. wyniosły już około 75 milionów euro... Czyli sytuacja finansowa okazała się nie być tak różowa, jak twierdził zarząd, a zeszłoroczne okienko przeżyte "na bogato" jednak okazało się mieć konsekwencje dla budżetu. Choć to oczywiście nie są dane oficjalne i należy je traktować z pewną rezerwą, to brzmią prawdopodobnie. Trzeba wam wiedzieć, że rozmowy o ugodowym załatwieniu tej kary (na które poszły m.in. Inter i Roma w przeszłości) toczyły się od jesieni zeszłego roku i aż do końca maja roku bieżącego ta opcja cały czas była możliwa - dopiero ok. miesiąca temu UEFA odrzuciła propozycję ugody. W mojej ocenie oznacza to, ze bardzo długo liczono się z tym, że klub zwiększy swoje przychody (bo LM, może zmiany właścicielskie), ale to się nie udało i stąd zmiana kursu UEFA. Hasła o tym, jak to Berlusconi i Galliani (poprzednie władze) są winni zaistniałej sytuacji, włóżmy między bajki. One nie mają żadnego oparcia ani w obowiązujących przepisach, ani w chronologii zdarzeń - w końcu dziedzictwo Berlusconiego było możliwe do zweryfikowania już rok temu, sprawę można było zamknąć dawno temu, zatem pozbawione sensu byłoby prowadzenie postępowania tak długo i analizowanie prognoz finansowych klubu, o czym mówił m.in. Fassone, CEO Milanu. Obecną zagrywkę władz ze zrzuceniem odpowiedzialności na poprzedni zarząd jako właśnie niczym nie popartą uznaję za próbę ratowania własnego wizerunku - gdyby tak bowiem było naprawdę, to Milan by się wyłożył już rok temu na etapie badania płynności opisanego w pkt a powyżej. Na tym etapie sytuacja jest faktycznie bardzo podobna do sytuacji np. PSG czy City, to jednak nie jest koniec. 2. Po drugie, UEFA badała od samego początku transparentność struktury własnościowej Milanu - czyli spełnienie kryterium z art. 46 (AFAIR) FFP. Tu sytuacja była skomplikowana, gdyż co prawda umowy zakupu klubu przez Chińczyków nikt z prasy nie publikował, a kibice też jej nie znają, ale powszechnie wiadome jest, że transakcja została dopięta przy udziale funduszu Elliott, który w momencie niespełnienia przez Li warunków transakcji może... i tu się wersje rozchodzą: albo przejąć klub, albo nabyć określoną pulę udziałów itd. To jest sprzeczne z zasadami FFP, które nakazują transparentność struktury korporacyjnej, wskazanie wszystkich spółek mających wpływ na klub i tak dalej. UEFA się to od początku nie podobało i stąd były paniczne próby Fassone uzyskania refinansowania Chińczyków na wiosnę, a później (maj/czerwiec) sprzedaży klubu do nowych właścicieli, by pozbyć się Elliott z równania i ograniczyć dyskurs tylko do kwestii finansowych. To się nie tylko nie udało, ale też Li podobno zawalił płatność kolejnego podwyższenia kapitału (które to środki miały iść na spłatę Elliottu), co miało miejsce w ostatnich dniach - podczas gdy UEFA wstrzymywała się z decyzją (pierwotnie zapowiadaną na 2 tydzień czerwca) przez dłuższy czas, jak się domyślam czekając właśnie na wyklarowanie sytuacji. Ja to widzę tak: - Milan nie wygenerował większych strat niż Inter ani znacznie większych strat niż Roma, a został ukarany znacznie dotkliwiej = nie chodzi tylko o finanse; - Postępowanie prowadzone było przez prawie rok, w którym to czasie władze oficjalnie mówiły o konieczności spłaty Elliotta, uzyskania refinansowania zobowiązań i przedstawienia gwarancji finansowania klubu po październiku 2018 r., kiedy to jest deadline do spłaty Elliotta (podobno...) = niejasności struktury własnościowej klubu były istotnym zarzutem kierowanym wobec Milanu; Z kategorii zupełnych domysłów: gdy w ostatnich dniach było głośno, że deal z nowymi (amerykańskimi) właścicielami jest tuż tuż, to UEFA opóźniała ogłoszenie decyzji. Gdy wczoraj padła informacja o wstrzymaniu rozmów, UEFA decyzję ogłosiła. PSG i City borykają się tylko z "kłopotami" finansowymi, a po drugie mają kasę na zabezpieczenie wydatków, wątpliwości są tylko co do ich źródła. Milan ma sytuację niestety poważniejszą. W ciągu najbliższych dni UEFA ma opublikować decyzję w sprawie Milanu i sytuacja się trochę rozjaśni, choć biorąc pod uwagę wiele koincydencji i niejasności w sprawie nigdy do końca nie będziemy mieć pewności co się wydarzyło. Na ten moment z całą pewnością można odrzucić domysły hejterów poprzednich władz, że chodziło tylko o finanse przed 2017 rokiem, z dużą rezerwą podchodziłbym też do ewentualnego odwołania do TAS, bo nawet błyskawiczna sprzedaż klubu do zaufanych podmiotów nie załatwi nam od ręki problemu z finansami za ostatnie kilkanaście miesięcy.
  8. 8 punktów
    Ja pierdole. Zdebilałeś w tej Kanadzie czy co? Prezentujesz logikę Krystyny Pawłowicz. Nikt się nie spuszcza - potrafimy docenić jak ktoś mimo braku umiejętności daje z siebie wszystko i daje wyrównaną walkę faworytowi. Skończ trollować, bo twoja reputacja po tym Mundialu zacznie oscylować w okolicach Jaha i Mahdiego.
  9. 7 punktów
    O jak parskłem z tego zestawienia
  10. 7 punktów
  11. 7 punktów
    Dziś nie chce mi się rozpisywać o mniejszych i większych problemach z rozpoczęciem. Może jutro się za to zabiorę i coś tam skrobnę, żeby choć trochę pokrzepić serce i ogórek @jmk 17 czerwca były już wykopane dołki na fundament i w sumie brakowało już tylko parawanów do plażingu Studni nie dało się niestety zrobić, żeby była darmowa woda, gdyż wyszły dwa problemy: 1) głęboko kopać, bo gliny dużo, 2) za duży koszt by wyszedł zrobienie głębokiego wykopu. Więc daliśmy sobie z tym spokój. Trudno. Będziemy zbierać deszczówkę Wczoraj już większe "dla oka" robótki się zakończyły. To fotka z dzisiejszego przedpołudnia: W tym tygodniu mają zacząć stawiać ściany. Zdjęcie panoramiczne z rogu działki z widokiem od tyłu do przodu
  12. 7 punktów
    Szczerze powiedziawszy, to tylko pokazuje, że dzieci lepiej rozumieją ideę kibicowania niż Wy. Bo jak wygrywaliśmy, to pierwsi klękaliście do miecza Lewandowskiemu, a teraz nagle Ci sami piłkarze jedyne na co zasługują na opluwanie. To są idole piłkarscy, sportowcy którzy swoją postawą i całokształtem są wzorem dla tysięcy dzieciaków w Polsce i na świecie. I 3 nieudane mecze tego nie przekreślą nigdy.
  13. 7 punktów
    Narażę się na niepopularność, ale: 1. Jednak wygraliśmy i to po momentami dobrej grze. 2. Gol padł przy niekorzystnym dla Japonii wyniku z drugiego spotkania. Mogliśmy podwyższyć. 3. Na stadionie było 39 stopni Celsjusza. 4. Fatalny turniej za nimi, też by mi się w tych warunkach (1 i 3) nie chciało, szczególnie że jakbyśmy stracili to by był lament, że frajerzy. Ergo, moim zdaniem powinniście się uspokoić, jest milion lepszych powódow, żeby walić w kadrę, niż dzisiejszy mecz.
  14. 7 punktów
    Iran & Maroko Jak odpadać z MŚ to tak.
  15. 7 punktów
    Trzeciak wkurwia bardziej niż kuab wczoraj na forum.
  16. 7 punktów
    Nie obchodzi mnie dzisiejszy wynik. Mają wyjśc na boisko i kurwa walczyć, gryźć, szczypać i tupać z kurwa złości. Uda się zajebiście, nie uda się trudno, ale kolejnego "chodzonego" jak z Senegalem kurwa nie wybacze.
  17. 6 punktów
    Do XIII kadencji MT zostali wybrani: Feanor - 37 głosów krzysfiol - 34 głosy Reaper - 31 głosów Dudek - 30 głosów lad - 25 głosów ——————————————- ajerkoniak - 24 głosy Ingenting - 23 głosy Meler - 22 głosy Proszę wybranych o przyjęcie lub odrzucenie nominacji. Dziękujemy też Hawkeyowi za wieloletnią posługę. Osobiście byłem pewien, że zrezygnuję, jeśli Ajer i lad będą mieli tyle samo głosów, aby dać im szansę, ale skoro jeden z nich wygrał, to przyjmuję nominację i dzięki za zaufanie. Obiecuję nie grzebać już sam w adminie
  18. 6 punktów
    O czym my rozmawiamy w ogóle? Ja ochłonąłem bo miałem taką pianę, że darłem się na cały blok. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla wydarzeń z ostatnich minut. Niezależnie od wyniku, od wszystkiego. Wystarczyło wyjść 20 m wyżej i dać japończykom klepać w ich polu karnym, a nie na naszej połowie i pewnie nikt by nawet nie kwęknął. A już szopka z udawaniem skurczu z polecenia Adaśko żeby wpuścić Kubę - no nie wiem czy widziałem bardziej żenującą scenę w życiu. I nic mnie tak nie cieszyło jak to, że sędzia nie dał mu wejść (chociaż nie jego wina) i skończył mecz. Nie zauważyłem też tych słynnych liderów reprezentacji, wybitnego profesjonalisty stroniącego od wódki Lewandowskiego dającego jakikolwiek sygnał, że pewnych spraw nie można przeginać. Wszyscy OUT!
  19. 6 punktów
    Gdybym nie był w trakcie kampanii wyborczej, powiedziałbym że nie masz za co, bo futbol = emocje, ale niestety nie mogę
  20. 6 punktów
    To że przegraliśmy bo byliśmy piłkarsko gorsi jest oczywistością. Było to wczoraj widać jak na dłoni, było to też widać z Senegalem. Nie ma tutaj o czym dyskutować – nie przegraliśmy dlatego, że nie walczyliśmy, tylko dlatego że fatalnie graliśmy w piłkę. Tylko dla mnie kluczowe jest pytanie: czemu tak było? I tutaj już mam trochę problem. Wiadomo, że nie mamy kadry jak Francja czy Hiszpania, ale nie wygląda też tak źle (no przynajmniej na papierze) jak teraz próbuje się przekonywać. Gracze wicemistrza Włoch, z dobrych klubów Bundesligi, z Premier League, no i gwiazda światowego (bądź co bądź) formatu na szpicy. Piłkarze mający za sobą finały europejskich pucharów. O ile w przeszłości takie rozumowanie do mnie trafiało, bo gdy nasz środek pola opierał się na duecie Radek Sobolewski – Mirek Szymkowiak, to można było się spodziewać, że nie udźwigną dużego turnieju, tak teraz nie kupuje takiego stawiania sprawy. Czysto piłkarsko mamy potencjał na dużo lepszą grę i można jej od tej drużyny wymagać. Nie wiem co było główną przyczyną tego, że piłkarze grający na co dzień w większości w dobrych europejskich klubach nagle nie potrafią wymienić kilku celnych podań, skonstruować jakiejś sensownej akcji, a piłka ich parzy. Może to kwestia epidemii słabszej formy, złej taktyki i strategii turniejowej, a może psychiki – pewnie wszystkiego po trochu. Porównajmy się kadrowo z innymi ekipami – czy naprawdę jesteśmy jakoś zauważalnie słabsi od takiej Szwecji, Serbii, Japonii czy nawet Danii? No sorry, ale patrząc na piłkarzy jakimi dysponujemy (przez pryzmat ich gry na co dzień, w klubach) to nie. A jednak oni potrafią zagrać w piłkę, a my nie. Zresztą, można to pociągnąć – jak wyglądają przy naszych piłkarze Islandii, Australii czy Iranu? No nikt mi nie wmówi, że jesteśmy od nich piłkarsko słabsi xD. No a tam potrafią się zorganizować i pokazać z dobrej strony, zagrać z wiarą siebie, ale bez wyłączania głów i zastępowania ich jakąś husarską szarżą. Wreszcie, nie kupuje stawiania sprawy w ten sposób, że "Kim my w ogóle jesteśmy, by tak balonik napompować, by widzieć się faworytami do zwycięstw z Kolumbią i Senegalem?" No bez przesady, tak można napisać gdybyśmy się mierzyli z Hiszpanią czy Brazylią. A jakimiż to potęgami są niby ten Senegal i Kolumbia? Jakie one mają osiągnięcia? Senegal ostatni raz na mistrzostwach grał dawniej niż my, a w PNA w ostatnich edycjach udało mi się dojść do ćwierćfinału i nie wyjść z grupy… Kolumbia to też nie jest potęga przed którą powinniśmy czuć kompleksy. To są zespoły, które oceniając po potencjale zawodników, powinny być mniej więcej na naszym poziomie. Też oparte na jednej gwieździe (Mane, James), kilku solidnych graczach i jakich takich zapychaczach. Nie róbmy z nich nagle gigantów futbolu. Mamy potencjał i umiejętności żeby z takimi rywalami wygrywać, ale z jakiegoś powodu nie umieliśmy tego pokazać, a to co pokazaliśmy było żałosne. Patrząc na czysto piłkarskie aspekty powinniśmy wypaść o wiele lepiej, więc nie można zamknąć dyskusji stwierdzeniem, że jesteśmy słabsi, więc sorry, nie dało się.
  21. 6 punktów
    Nie no, Linetty zagrał super sezon w klubie, ale w kadrze Góralski wyglądał lepiej, też w trakcie przygotowań. Jeśli ta zmiana miałaby dać różnicę, co raczej przegralibyśmy z Kolumbią jedną bramką mniej. Nie wiem, jak po wczorajszej klęsce można teraz zaczynać dyskutować o tym, co podaje @lad - chlaniu, konfliktach itp. Przecież mit tej kadry jest zbudowany na wyjściu z grupy z żenującą Ukrainą (a i tak lepiej grającą od nas w bezpośrednim meczu) i z Irlandią Północną, po czym trafiliśmy na Szwajcarię, która miała więcej pecha z nami niż my z Senegalem we wtorek. Na 100 meczów odpadlibyśmy w takim stylu w 99, a po prostu trafił nam się ten 1 mecz na 100. Kwalifikacje do MŚ mieliśmy lajtowe, a i tak nie było wcale tak łatwo, realnym testem możliwości był mecz wyjazdowy z Danią, gdzie było ostro w czapkę. Co miało jeszcze świadczyć o tej drużynie? Sztuczki z rankingiem FIFA, dzięki czemu zakłamywaliśmy rzeczywistość miejscem w pierwszej 10? Pliz. Słabość grupy na MŚ? To już w ogóle totalna żenada, przecież trudniej wyjść z grupy z 4 wyrównanymi ekipami niż z takiej, w jakiej jest Rosja - 1 lub 2 drużyny i pozostałe to ogórki. Mieliśmy dość wyrównaną grupę i po tym, jak dostaliśmy cięgi żenujące jest poprawianie sobie humorów hasłami, że oni też są słabi, umniejszając ich wyniki. Każda z drużyn była wyzwaniem, ale nawet przy tak słabym poziomie każda w zasięgu, po czym zagraliśmy najgorzej i moim zdaniem jesteśmy nie w top 3, tylko w ścisłym top 1 najgorszych drużyn na mundialu - bardziej rozczarowuje Argentyna, ale tylko przez wyższy potencjał. Król był nagi od dawna i dobrze przed mundialem pisał Stanowski, że żal mu wąsatych Januszy trzymanych w bańce narracji, jacy to my jesteśmy super. Z tych wszystkich "ekspertów" najbardziej spodobał mi się wczorajszy występ Mietczyńskiego na WeszłoTV - że może jednak to euro we Francji to był fart, że może błędnie patrzyło się tylko na wyniki, zamiast spojrzeć na grę stojącą za tym i nie patrzeć na awans do ćwierćfinału, tylko na to, jaki mieliśmy fart w drabince.
  22. 6 punktów
    Szczesny był jedynym, który zauważył Nianga. Miał najdalej ze wszystkich, ale jako jedyny był świadomy zagrożenia. Mógł zostać, mógł biec widząc, ze koledzy zupełnie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. Nie wyszło, trudno, ale trudno uważać go za głównego winowajcę utraty drugiej bramki.
  23. 6 punktów
    o, w TVP znowu o tym z kim lepiej zagrać w 1/8
  24. 5 punktów
    Proszę bardzo Mody do oryginalnych gier: Fallout 1: Fallout Fixt - http://www.nma-fallout.com/threads/fallout-fixt-0-81alpha-july-5th-2015.194562/ - chyba nie było bardziej kompletnego moda. W pierwszym poście podanego wątku masz wszystkie informacje Fallout 2: Fallout 2 Restoration Project, czyli ten najlepszy i najbardziej kompletny mod. Generalnie wszystko działa, kilka pomniejszych modów możesz dodać/odznaczyć w trakcie instalacji - https://www.nexusmods.com/fallout2/mods/13 - przeszedłem, nic mi się nie sypało, tylko jedna z nowych lokacji działała BARDZO wolno i wymagała dużej dozy cierpliwości, aby ją ukończyć. Reszta to cud, miód, orzeszki. Mody z nowym contentem: Fallout 1.5 Resurrection - http://resurrection.cz/en/download/ - czeska robota, przetłumaczona już i na angielski jak i na polski, oparta na silniku F2. Spoko historia, rozgrywka bardzo fajna, widać, że robili to maniacy Fallouta. Bardzo dużo zależności pomiędzy miastami/ugrupowaniami, co ma wpływ na questy. Tzn. jest BARDZO dużo questów, które wpływają na to, jak będą Cię postrzegać inne organizacje i generalnie każdy coś tam może mieszać w historii (czasem po dość długim czasie). Większość to wybory na zasadzie mniejszego zła lub po prostu kierujesz się swoim ego . Grę stworzono tak, żeby była możliwość wykorzystania niemal wszystkich (a może wszystkich?) skilli, np. są misje, w których możesz wykorzystać skill "Sneak", który w podstawowych falloutach był w zasadzie bezużyteczny. Niemal każdy quest da się rozwiązać na kilka sposobów. Nie jest to długi mod (przeszedłem go chyba w 3 dni ale z długimi posiedzeniami). Pamiętam, że był dość wymagający, ale to przez to, że gmerano trochę w zadawanych obrażeniach broni i amunicji. Nawet mając Power Armoura mogłem być łatwo wykoszony przez typa walącego serią z SMG (co w F1/F2 mogło się zdarzyć tylko przy pechowym krytyku). Czy to dobrze, czy źle - nie wiem, czasem irytowało, ale z drugiej strony zwiększało poziom trudności. Różnie bywało też ze stabilnością, pamiętam, że kilka razy mnie wywaliło z gry (z reguły po zakończeniu walki), ale były to pojedyncze incydenty. Ogólnie rzecz biorąc bardzo dobra robota i polecam Fallout of Nevada - http://www.nma-fallout.com/resources/fallout-nevada-1-02-hd-russian-version.86/ - z góry zaznaczam, że jeszcze nie grałem, ale jest chwalony. Nowa historia zrobiona na silniku F2 przez Rosjan, doczekała się w tym roku angielskiego tłumaczenia http://www.nma-fallout.com/resources/fallout-nevada-1-02-hd-english-patch.91/. Jeśli dałbyś radę to obadać przede mną, czekam na opinię
  25. 5 punktów
    Jesteśmy w chuj zadowoleni. Nie ma za co, idź sobie.
×