Rozmowa motywacyjna
#1 Gość_Profesor_*
Napisano 17 May 2007, 17:34
===
Dyskusja na starym forum
===
W tym temacie nie znaleziono z?otej zasady. Ka?dy ma w?asny sposób ma rozmowy motywacyjne, lepszy lub gorszy. Ca?kiem mo?liwe, ?e reakcje na rozmowy zale?? od:
1. Charakteru zespo?u.
2. Reputacji mened?era.
To by t?umaczy?o, dlaczego dane sposoby motywacji (np. zach?canie do lepszej gry) przynosz? ró?ne efekty u ró?nych mened?erów.
Czytaj?c dziesi?tki opisów, zauwa?y?em, ?e:
1. W wi?kszo?ci przypadków "na luzie" dzia?a korzystnie w meczach, w których jeste?my skazywani na pora?k?.
2. "Teraz nie wolno odpu?ci?" sprawdza si?, gdy w ostatnich meczach nasz zespó? traci? prowadzenie. W innym przypadku nasi zawodnicy denerwuj? si?, ?e trenerowi przychodzi do g?owy, ?e mog? odpu?ci?.
3. "Zagrajcie dla kibiców" jest ma?o skuteczne. Ewentualnie mo?na go u?ywa? w meczach z rywalami naszego klubu.
4. Wy?adowywanie z?o?ci na pi?karzach po meczu to nie najlepszy pomys?. Aczkolwiek mo?e si? trafi? pi?karz, któremu taki kop od trenera jest potrzebny. Wszystko zale?y od charakteru.
Niektórzy chwal? taktyk? absolutnego nie odzywania si? do zawodników przed, w trakcie i po meczu.
[Streszczenie dyskusji ze starego forum pióra Vizza]
#2
Napisano 3 July 2007, 09:41
#3
Napisano 3 July 2007, 09:43
#4
Napisano 3 July 2007, 09:48
#5
Napisano 29 July 2007, 16:45
Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?
#6
Napisano 29 July 2007, 17:58
Użytkownik Eddie69 dnia 2007-07-29, 17:45 napisał
Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?
#7
Napisano 29 July 2007, 18:35
Użytkownik Eddie69 dnia 2007-07-29, 17:45 napisał
Jakie pogadanki indywidualne Wy stosujecie w takim wypadku? Może najlepiej dać zespołową? Albo zdjąć go z boiska?
Ja grałem mecz i przeważałem absolutnie rywala, strzałów było jakoś pod 30, celnych z ok. 15, rywale mieli 4 strzały i 1 celny. Wynik 0:1 w tył. Bramkę zawalił nie kto inny jak bramkarz który podał sobie ładnie do napastnika. Więc po meczu od razu totalna złość i ostrzeżenie za słaby występ w ostatnim meczu. Bramkarz przyjął to i powiedział że postara się już nie robić takich rzeczy w przyszłości. W następnych pojedynkach brylował w bramce.
Jeśli chodzi o rozmowy motywacyjne w przerwie to gra dla kibiców rzadko przynosi efekty. No chyba że będzie to mecz West Ham- Millwall gdzie gospodarz ma wielką przewagę pod względem lepszych piłkarzy, ale w meczach równy z równym jak np. Lech- Legia, Czy Real- Barcelona to przynosi różne efekty. Jak jest jakiś piłkarz słaby psychicznie to zazwyczaj się spali w takim spotkaniu. Wiadomo głośny doping kibiców, derby lub pojedynek z odwiecznym rywalem już daje wielką odpowiedzialność a jak jeszcze podgrzejemy atmosferę to może się to tak skończyć że wyjdą na boisku mając nasrane w porach. Ja tak dałem w meczu Real- Bilbao. Do przerwy prowadzili 0:1. A, poczynania moich piłkarzy były statyczne i nie takie jakich oczekiwałem. W przerwie więc postanowiłem że coś zmienię i kazałem cieszyć się meczem. Presja momentalnie spadła a spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla mnie.
Złość wyładowuje jeśli zagrają naprawdę tragicznie, bez walki, oddając małą ilość strzałów, koncentrując się tylko na faulach ... (nie mówię tu o meczach z rywalem o parę klas lepszym )
Jeśli natomiast przegrają 2, 3 mecze pod rząd to jeszcze można dać zrozumienie. O ile oczywiście była jakaś walka, a poczynania na boisku nie były słabe. Jak będzie to się powtarzać 4, 5 to daje złość.
#8
Napisano 29 July 2007, 20:07
#9
Napisano 29 July 2007, 20:35
#10
Napisano 30 July 2007, 08:59
Pamiętam w lidze holenderskiej kiedyś była taka sytuacja, PSV po pierwszej połowie prowadziło gładko 3:0, grali bardzo dobrze. Trener Gus Hiddink nawet nie zszedł do szatni, stwierdził, że jego zespół grał tak dobrze, że nie miał nic im do powiedzenia. ;-)
#11
Napisano 30 July 2007, 12:47
Użytkownik MarcinWWW dnia 2007-07-30, 09:59 napisał
Jednak z tego co wiem to w eFeMie taka reakcja działa na zawodników zaskakująco. To chyba się stosuje jeśli przegramy mecz i zawodnicy mają sami przemyśleć swoje czyny i wyciągnąć wnioski ...
#12
Napisano 30 July 2007, 13:06
Kilka razy tak zrobiłem (nie dałem żadnej pogadanki) w przerwie po słabym występie (chciałem przetestować) i nie zadziałało to zbyt dobrze, gra się nie poprawiła, a po meczu kilku zawodników było oburzonych stylem moich rozmów. Choć to pewnie też zależy od charakteru zespołu.
#13
Napisano 30 July 2007, 13:24
Macie jakieś propozycje??
#14
Napisano 30 July 2007, 13:29
#15
Napisano 30 July 2007, 13:53
Co do słabszych drużyn, jeśli wygrywają Powiedz piłkarzom że jesteś zadowolony, jeśli wygrywają dużo mówię Powiedz piłkarzom że jesteś podekscytowany, a gdy przegrają - Wyładuj złość na zespole. Ja przywiązuje dużą wagę do słów które wypowiem do zawodników przed meczem, w trakcie meczu i po meczu, gdyż nie raz uratowało mi to tyłek przed przegraną.
#16
Napisano 30 July 2007, 14:34
Użytkownik Eddie69 dnia 2007-07-30, 14:06 napisał
Piłkarze będą zdezorientowani ...
Użytkownik Eddie69 dnia 2007-07-30, 14:29 napisał
To chyba zupełnie na odwrót. Z bardzo dobrymi żeby zagrali na luzie, aby ta presja zeszła. Nie wiem jak to widzisz, ale np. mecz Reading- Chelsea (prowadzisz Reading) i mówisz żeby wygrali
#18
Napisano 30 July 2007, 17:04
#19
Napisano 30 July 2007, 17:22
#20
Napisano 30 July 2007, 17:56
Cytat


